Radiotelefoniczna Frazeologia Lotnicza

ULC

Zakończono prace nad polską wersją IV wydania Podręcznika Radiotelefonicznej Frazeologii Lotniczej ICAO Doc 9432.

Frazeologia służy stworzeniu jasnej, zwięzłej i jednoznacznej komunikacji pomiędzy pilotami i personelem służb ruchu lotniczego. Taka zaś komunikacja wpływa na podniesienie poziomu bezpieczeństwa operacji lotniczych.

Z uwagi na specyfikę językową grupa zadaniowa pracowników Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej pod kierownictwem Pani Adrianny Szpak dokonała redakcji tekstu i wprowadziła propozycje zmian, które skutkują nielicznymi odstępstwami, jakie przyjęto stosować w Polsce w stosunku do zaleceń Załącznika 10 ICAO i PANS-ATM Doc 4444.

Zanim jednak podręcznik zostanie zatwierdzony przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, zwracamy się do całego środowiska lotniczego z prośbą o nadsyłanie uwag, opinii i ewentualnych propozycji zmian na poniższy adres:

Urząd Lotnictwa Cywilnego
Departament Żeglugi Powietrznej
ul. Marcina Flisa 2
02-247 Warszawa
e-mail: frazeologia@ulc.gov.pl.

Na uwagi i propozycje Urząd czeka do 3 stycznia 2011 roku.

Podręcznik Radiotelefonicznej Frazeologii Lotniczej ICAO (zip dokumenty w formacie Word)

Lub ściągnij pliki pdf bezpośrednio tutaj:

Podręcznik rediotelefonicznej frazeologii lotniczej (pdf)
Załącznik 1 PL/EN (pdf)
Załącznik 2 PL/EN (pdf)
Załącznik 3 PL/EN (pdf)

 

 

Źródło: Urząd Lotnictwa Cywilnego
comments powered by Disqus

Komentarze

Dzięki za KONWOJERA

No w końcu@ Brawo dla ULC!

"... Podczas określania prędkości lub wysokości w języku angielskim należy UNIKAĆ stosowania słowa TO bezpośrednio przed wartościami liczbowymi."

... ale czytając załącznik z odstępstwami od ICAO, to nawet jak ktoś zapomni uniknąć tego "TO", ale zgodnie z zaleceniem da na początek "ALTITUDE", to i tak będzie bezpiecznie:
"Climb TO ALTITUDE 2000 ft".
Tego już ni cholery nie da się pomylić ze wznoszeniem do 22000 ft alt.

Proste i genialne.
Że też ICAO dotąd tego nie przyjęło...

Przyjęło.

Czyli jeden czy jedynka, pięć czy piątka. Skąd druga strona ma wiedzieć jak jest słyszana. A ciśnienie dziesięć jedynka trzy, czy może dziesięć trzynaście. Ręce opadają jak się to czyta. Zezwalam startować ale zabraniam odlotu. Kto tak w Polsce powie?

Tak jak w radiu jest zasada "najpierw słuchaj, potem gadaj" tak w necie wypadałoby najpierw przeczytać, potem komentować. Masz wyraźnie napisane że przy ciśnieniu mówisz dziesięć - trzynaście. A jak nie rozróżniasz "departure" od "takeoff" (czyli "odlot" vs "start"), to zamiast załamywać ręce, nie trać już więcej czasu na pisanie głupich komentarzy w necie tylko weź się do nauki.

Ja to bym zamiast mówić "dziesięć - trzynaście" zaproponował w ogóle "tysiąc trzynaście". Już na pewno nie pomyli się wtedy z "dziewięć-trzynaście" [wiem, że akurat takie ciśnienie nam nie grozi, ale strzeżonego...]

"Jedynka zero jedynka trzy" to był pomnik nieżyciowości przepisów.

Ogólnie: wielkie brawa za ten projekt podręcznika.
Wreszcie!