W te wakacje LOT wylatał 65 proc. tego, co w lipcu i sierpniu 2019 r.

B787 Dreamliner LOT-u - lądowanie (fot. PLL LOT)

W lipcu i sierpniu br. PLL LOT zrealizował siatkę połączeń na poziomie ok. 65 proc. wolumenów z roku 2019; w tym okresie wykorzystaliśmy wszystkie możliwości uzyskania przychodu – powiedział PAP członek zarządu ds. handlowych LOT-u Michał Fijoł.

Fijoł, który w piątek uczestniczył w Kongresie Rynku Lotniczego, podkreślił, że przygotowania, które polski przewoźnik rozpoczął na jesieni 2020 r., zaowocowały udanym sezonem letnim. "W lipcu i sierpniu zrealizowaliśmy siatkę połączeń na poziomie około 65 proc. wolumenów z roku 2019. LOT wykorzystał w tym okresie wszystkie możliwości uzyskania przychodu" – poinformował.

Przedstawiciel LOT-u zwrócił uwagę, że prognozy dotyczące rozwoju ruchu lotniczego dotychczas okazywały się zbyt optymistyczne. "Jeśli jednak się zmaterializują, sytuacja finansowa LOT-u będzie trudna, ale stabilna. Natomiast wygłaszanie stanowczych stwierdzeń w warunkach, gdy zakupy biletów realizowane są z tygodniowym wyprzedzeniem, a jednocześnie jesteśmy w przeddzień czwartej fali pandemii, byłoby co najmniej nieodpowiedzialne" – powiedział.

Fijoł zapewnił, że LOT wykorzystał możliwości przychodowe do maksimum. "Linia weszła bardzo intensywnie w segment turystyczny, rozwinęliśmy ofertę oraz w znacznym stopniu ograniczyliśmy koszty naszej działalności. Rozwinęliśmy także segment cargo, nie tylko dzięki certyfikatowi farmaceutycznemu IATA CEIV Pharma, który umożliwia nam poważne zaistnienie w segmencie przewozowym, ale także wzmocniliśmy naszą obecność na poszczególnych kierunkach, takich jak Indie, Chiny, czy Korea" – wskazał.

Przedstawiciel zarządu dodał, że w przypadku cargo LOT wykorzystał dobrą koniunkturę związaną z rozwojem segmentu e-commerce, jak i z ograniczenia tzw. belly cargo (przewozy towarowe obsługiwane przez rejsowe samoloty pasażerskie). "Jednocześnie kontynuujemy naszą działalność czarterową, zarówno z Warszawy, jak i innych polskich miast" – podsumował.

W opublikowanym w lipcu br. sprawozdaniu LOT-u za 2020 rok informowano, że w 2021 r. działania zarządu polskiego przewoźnika będą skupione na ograniczaniu strat poprzez zmniejszenie bazy kosztowej, zmianę struktury kosztów i ograniczenie wypływu gotówki oraz na przygotowaniu spółki do powrotu na ścieżkę wzrostu w 2022 r.

W sprawozdaniu zwrócono uwagę, że według prognoz IATA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego) branża będzie odczuwać skutki pandemii COVID-19 jeszcze przez wiele lat, a poziom ruchu lotniczego notowany w 2019 r. nie powróci wcześniej niż za cztery lata. Według IATA w 2020 r. ruch lotniczy spadł o 66 proc. w porównaniu do 2019 r. W bieżącym roku globalny ruch pasażerski nie osiągnie 51 proc., jak zakładano na koniec ubiegłego roku, lecz jedynie od 33 proc. do 38 proc. poziomów odnotowanych w 2019 r. Wprost przekłada się to na kondycję finansową branży lotniczej na całym świecie, w tym PLL LOT.

W sprawozdaniu wskazano, że zarząd LOT na 2021 r. przewiduje stratę z działalności podstawowej jak również netto, co znajdzie odzwierciedlenie w ujemnych przepływach gotówkowych netto. Niemniej kontynuacja działalności przedsiębiorstwa w perspektywie do końca 2021 r. nie jest zagrożona – zaznaczono.

W miesiącach wakacyjnych 2021 r. LOT spodziewał się, że osiągnie skalę działalności na poziomie ok. 60 proc. tego, co było realizowane w czasach przed pandemią COVID-19.

Akcjonariuszami PLL LOT są Skarb Państwa, który posiada 69,30 proc., oraz Polska Grupa Lotnicza z 30,7 proc. akcji. PGL należy w 100 proc. do Skarbu Państwa.

Źródło: PAP
comments powered by Disqus