Wspomnienie pilota Ireneusza Jankowskiego

Ireneusz Jankowski w samolocie (fot. Joanna Gołębiewska)

Przed świetami Bożego Narodzenia (21 grudnia), śmiercią lotnika opuścił nas Ireneusz Jankowski. Oddany lotniczej pasji, starał się spędzić każdą wolną chwilę w powietrzu.

Zginął w katastrofie śmigłowca Robinson 22, który został odnaleziony 23 grudnia kilometr od miejsca, z którego wystartował – z lądowiska jednego z hoteli w powiecie ostródzkim.

Na początku 2018 lotnicza przygoda Irka nabrała ogromnego tempa. Swój nowo zakupiony piękny, zadbany CTLS sprowadził do Milewa. Latał bardzo dużo, niemalże w każdej wolnej chwili. Można było odnieść wrażenie, że dzień bez latania był dla Irka stracony. Jego samolot stał zawsze na przedzie hangaru, gotowy do lotu. W 2019 roku rozpoczął śmigłowcową przygodę. Irek był bardzo towarzyski, uprzejmy i służył pomocą. Uwielbiał dzielić się lotniczymi doświadczeniami i rozmawiać (nie tylko na lotnicze tematy). Starał się być na każdej imprezie/spotkaniu organizowanym na lądowisku, na które zawsze przywoził pyszne pierożki, czy ciasta. Dusza towarzystwa, przemiły, radosny, pozostawił po sobie pustkę...

Pogrzeb ś.p. Ireneusza Jankowskiego odbędzie sie w piatek 3 stycznia 2020 r. o godz. 11:00 w kościele p.w. św. Maksymiliana Kolbego w Nowym Dworze Mazowieckim (05-102), przy ul. Czarnieckiego 13. Po mszy świętej za dusze ś.p. Ireneusza Jankowskiego nastąpi wyprowadzenie ciała na cmentarz komunalny w Twierdzy Modlin przy ul. Gen. Józefa Bema 355, 05-100 Nowy Dwór Mazowiecki.


Ireneusz Jankowski (fot. Rafał Skibniewski)

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus