Pilot: Dlaczego próba lotu w podwoziu samolotu jest fatalnym błędem...

B767 komora podwozia, fot. AERO Specialistes

30 czerwca br. podczas lądowania na lotnisku Heathrow w Londynie z podwozia B767 linii Kenya Airways wypadło ludzkie ciało, najprawdopodobniej pasażera na gapę, który chciał się dostać do Wielkiej Brytanii. Niniejszym zapraszamy do lektury tłumaczenia artykułu "Pilot: Why stowing away on an airplane undercarriage is a fatal mistake", który odnosi się do tego zdarzenia i został opublikowany na stronie edition.cnn.com

"W ciągu 34 lat latania samolotami komercyjnymi spotkałem się z wieloma niespodziankami i trudnymi sytuacjami, ale jedno nigdy nie przestało mnie zadziwiać: fakt, że ludzie rzeczywiście chowają się do wnętrza podwozia komercyjnego samolotu pasażerskiego i wydaje im się, że w tym miejscu przetrwają lot.

To właśnie 30 czerwca próbowała zrobić osoba, której ciało spadło do ogródka domu na podejściu do londyńskiego lotniska Heathrow. Władze podejrzewają, że niezidentyfikowany mężczyzna wypadł z samolotu linii Kenya Airlines, który o godz. 19.20 czasu lokalnego lądował z Nairobi.

Każda osoba, która próbuje dokonać takiego wyczynu, jest zapewne nieświadoma grożących jej niebezpieczeństw i musi być bardzo zdesperowana. Po pierwsze, komora podwozia dużego odrzutowca ma niewiele miejsca ze względu na masywną konstrukcję nośną i wielkość kół, które się w niej chowają. Bez wiedzy o tym, gdzie się dokładnie ustawić, osoba tam przebywająca może znaleźć się na drodze elementów poruszanych przez hydraulikę o ciśnieniu 3000 PSI, która najpewniej ją zmiażdży.

Po drugie, podczas prawie 9 godzinnej podróży, jak to miało miejsce w przypadku lotu Kenya Airways, pasażer nie ma czym oddychać na wysokościach przelotowych, a dodatkowym problemem są temperatury tam panujące. Po trzecie, jeśli ktoś przetrwa się tak ciężką próbę, to wypuszczenie podwozia na podejściu do lotniska może spowodować jego wypadnięcie i upadek z dużej wysokości.

Jak to możliwe, że ktoś może schować się w podwoziu? Na ziemi koła są łatwo dostępne, a ich obszar w komorze jest otoczony siatką komponentów i przewodów hydraulicznych. Wspięcie się po oponie i wejście do luku nie jest trudne, zwłaszcza w ciemności.

Podczas inspekcji przedodlotowej piloci używają latarek, ale nie widzą wszystkich zakamarków. A jeśli pasażer znajdzie się w podwoziu po tym, jak pilot zakończy obchód samolotu to jego obecność tam nie zostanie wykryta.

Co z personelem naziemnym obsługującym rejs? Często ludzie ładujący bagaż lub mechanicy koncentrują się na swoim zadaniu i mogą nie zauważyć, że na stanowisku znalazła się nieupoważniona do tego osoba. Na mniej ruchliwych lotniskach zdarzały się sytuacje, że pasażerowie na gapę wybiegali na drogi kołowania, próbując dostać się do bagażników samolotu, lub jego podwozia. Tragiczne jest jednak, że ktoś jest na tyle zdesperowany, by podjąć próbę lotu w takim miejscu".

Źródło: CNN
comments powered by Disqus