Przejdź do treści
Źródło artykułu

KE zaniepokojona rosyjskim dekretem ws. danych pasażerów samolotów

Komisja Europejska jest zaniepokojona rosyjskim dekretem zobowiązującym linie lotnicze, których samoloty latają w przestrzeni powietrznej Rosji, do przekazywania władzom w Moskwie danych o pasażerach.

"Bardzo ubolewamy, że rosyjskie władze nie poinformowały Komisji Europejskiej o swoich planach, które dotyczą obowiązku dostarczania danych pasażerów przez linie lotnicze operujące na trasach pomiędzy Unią Europejską i Rosją" - powiedział w poniedziałek Michele Cercone, rzecznik unijnej komisarz spraw wewnętrznych Cecilii Malmstroem.

Jak dodał, w tej sprawie w połowie marca KE wysłała do Rosji list z prośbą o wyjaśnienie, ale pozostał on bez odpowiedzi. Sprawę określił jako "konflikt" między europejskim systemem prawnym a rosyjskim dekretem.

Komisja Europejska ciągle liczy na porozumienie z Moskwą w tej sprawie. Temat ma być poruszony podczas rozpoczętego się w poniedziałek unijno-rosyjskiego szczytu w Jekaterynburgu. "Będziemy starali się w tej sprawie kontaktować z władzami rosyjskimi" - powiedział Cercone.

Rosja nie zgadza się z zarzutami, że nie poinformowała Brukseli o planowanych przepisach. Ambasador Rosji przy UE Władimir Czyżow, cytowany przez tygodnik "European Voice", powiedział, że dekret został opublikowany już we wrześniu ub.r. w dzienniku urzędowym Rosji, był opisywany w prasie, a urzędnicy unijni "powinni czytać gazety". Wymagane dane określił jako podstawowe informacje rutynowo dostarczane w ramach umów dwustronnych. Powiedział też, że dekret nie dotyczy wyłącznie europejskich linii lotniczych, ale także armatorów statków, przewoźników autobusowych i kolejowych.

"European Voice" ocenia, że spór o rosyjski dekret może utrudnić porozumienie w sprawie ułatwień wizowych dla rosyjskich urzędników. Czyżow powiedział, że Rosja miała nadzieję sfinalizować je właśnie na szczycie w Jekaterynburgu. Moskwa chce zniesienia wiz dla około 15 tys. posiadaczy rosyjskich paszportów służbowych. Ta kwestia jest jednym z warunków zakończenia rozmów w sprawie umowy o ułatwieniach wizowych między UE a Rosją.

Rosyjski dekret ma wejść w życie 1 lipca. Jak pisze w poniedziałek niemiecka "Sueddeutsche Zeitung", zgodnie z nowymi przepisami samoloty europejskich linii lotniczych, które będą lądować albo startować z rosyjskich lotnisk, a także przelatywać nad rosyjskim terytorium, będą musiały przekazywać władzom w Moskwie wszelkie dane pobierane w celu dokonania rezerwacji biletów lotniczych.

Mogą to być numery kart kredytowych, preferencje odnośnie miejsc siedzących, adresy czy dane kontaktowe podczas pobytu w Rosji. Według gazety ostateczną konsekwencją nieprzestrzegania przepisów przez linie lotnicze może być zakaz lądowania na rosyjskich lotniskach i poruszania się w rosyjskiej przestrzeni powietrznej.

Obecnie UE ma umowy dotyczące przekazywania danych pasażerów linii lotniczych z USA i Australią. Celem udostępniania tzw. PNR (Passenger Name Records) na podstawie tych umów jest zapobieganie terroryzmowi i ciężkim przestępstwom międzynarodowym.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ awi/ kar/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony