Przejdź do treści
Źródło artykułu

Jeden na dwóch norweskich pilotów przyznaje: zasnąłem w kokpicie

Jeden na dwóch pilotów norweskich linii lotniczych przyznaje, że zdarzyło mu się zasnąć w kokpicie, nie informując o tym drugiego pilota. Zdaniem lotników wiąże się to z szybkim tempem pracy - wynika z badań opublikowanych w środę.

W badaniu, przeprowadzonym przez publicznego nadawcę radiowo-telewizyjnego NRK, udział wzięło 389 pilotów. Często piloci uzgadniają między sobą, że jeden z nich zdrzemnie się podczas lotu. Jednak 48 procent przepytanych przyznało, że nie powiadamiając o tym drugiego pilota zdarzyło się im "co najmniej raz" zasnąć w kokpicie. 2 procent robi to "często".

Ośmiu na dziesięciu pilotów popełniło błędy podczas lotu, które były bezpośrednim wynikiem zmęczenia - wynika z badania.

"Obawiamy się, że oznacza to, iż piloci przychodzą do pracy przemęczeni" - powiedział wiceprzewodniczący Norweskiego Stowarzyszenia Pilotów Linii Lotniczych Alexander Wasland. "W celu poprawy wyników firmy dokonano zmiany przepisów, wydłużając czas pracy i skracając czas odpoczynku" - dodał.

Według Waslanda, często piloci pracują 60 godzin tygodniowo, w tym po 13 godzin dziennie kilka dni z rzędu.

Na stronie internetowej NRK pojawiły się fragmenty programu na temat pracy pilotów, który zostanie wyemitowany w środę wieczorem.

"Kompletną nieodpowiedzialnością są 12-godzinne dni pracy w czasie śnieżyc i burz" - wyjaśnia w programie jeden z pilotów, dodając, że w kokpicie "panuje hałas o natężeniu 80 decybeli" - piloci "pracują w warunkach, które gdzie indziej byłyby zabronione".

Minister transportu i łączności Magnhild Meltveit Kleppa powiedziała w rozmowie z NRK, że zwróci się do dyrekcji generalnej norweskiego lotnictwa cywilnego o przyjrzenie się wynikom badania.(PAP)

jhp/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony