Dodatkowa opłata za emisje węgla nie odstrasza podróżnych od zakupu biletu lotniczego

Samolot na niebie - smugi kondensacyjne (fot. travelandleisure.com)

Podróżujący samolotami są skłonni zapłacić więcej za bilet, jeśli nadwyżka będzie przeznaczona na kompensację emisji węgla z samolotów – pokazało nowe badanie kanadyjskich naukowców.

Badacze z kanadyjskiego Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej (UBC) wykazali, że zaakceptowanie wyższej ceny biletu lotniczego przez konsumenta zależy głównie od tego, jak uzasadnia się mu tę podwyżkę w momencie zakupu biletu.

Jeśli dodatkowa opłata jest przedstawiana jako tzw. offset, czyli kompensacja śladu węglowego zostawionego przez samolot, a nie jako kolejny podatek, podróżni chętniej zapłacą wyższą kwotę za przelot. Odbiorcy lepiej reagują też na wzrost cen lotów, jeśli wiedzą, że nie tylko pasażerowie są obarczani odpowiedzialnością za negatywne skutki podróży samolotem, ale też producenci i importerzy paliwa lotniczego.

”Ludzie uważają, że odpowiedzialnymi za zmiany klimatu są koncerny naftowe, a przynajmniej ponoszą większą odpowiedzialność niż oni sami. Konsumenci są przychylniejsi nakładaniu opłat za ślad węglowy, jeśli jest on przypisany bardziej producentom paliw kopalnych i ich importerom niż obciążający bezpośrednio ich samych” – mówi prof. David Hardisty z UBC, który brał udział w badaniu.

Globalny przemysł lotniczy jest znaczącym i stale rosnącym źródłem emisji węgla do atmosfery. Szacuje się, że mogą one nawet potroić się w ciągu kilkudziesięciu lat, jeśli nie wprowadzi się odpowiednich regulacji.

Jednym z proponowanych rozwiązań jest offset węglowy – osoby lub firmy przyczyniające się do szkodliwych emisji mają uiszczać dodatkowe opłaty, które są przeznaczane na ekologiczne projekty na całym świecie. Uwzględnienie offsetu w cenach biletów lotniczych miałoby pomóc częściowo skompensować negatywny wpływ przemysłu lotniczego na środowisko.

Firmy lotnicze nie są jednak pewne, jak na podwyżki cen biletów zareagują podróżni. To właśnie analizowali badacze z Kanady, a wyniki analizy opisano w piśmie „Journal of Environmental Psychology”.

Naukowcy przeprowadzili dwie oddzielne ankiety wśród ponad 1800 uczestników. Badali ich reakcje na wprowadzoną opłatę węglową w wysokości 14 dolarów, którą opisywano na różne sposoby: jako „offset węglowy” albo „podatek”, albo "od podróży samolotem" lub "od produkcji i importu paliwa lotniczego".

Okazało się, że użyte w opisie słowa miały dla konsumentów znaczenie. Znacznie częściej wybierali loty, których cena zawierała „offset węglowy za produkcję i import paliwa lotniczego” niż „podatek węglowy za podróż lotniczą”.

Co ważniejsze, jak podkreślają badacze, konsumenci byli skłonni wybrać droższe bilety z dodatkową opłatą opisaną jako offset, niż tańsze bilety, które dopłaty 14 dolarów w ogóle nie zawierały.

„Ludzie odbierają podatek jako obciążanie ich za nic. Za offsetem idzie zaś przekaz: +Jasne, wydajemy pieniądze, ale wiemy, gdzie one idą, pomogą środowisku+, czego ludzie chcą” – podkreśla Hardisty.

Autorzy uważają, że gdy konsumenci rozumieją, że droższy lot jest skutkiem dodania do ceny offsetu węglowego, będą bardziej skłonni wybrać ten lot i wziąć na siebie część odpowiedzialności finansowej za negatywne skutki latania. Zadaniem firm lotniczych jest pokazanie im tej zależności, podkreślają naukowcy.

Źródło: PAP
comments powered by Disqus