Przejdź do treści
Źródło artykułu

Białystok: prezydent za spółką z marszałkiem ws. budowy pasa startowego

Władze Białegostoku chcą powołania, wspólnie z samorządem województwa, spółki celowej, która wybudowałaby pas startowy na białostockim lotnisku Krywlany. W ostatnich tygodniach władze regionu zrezygnowały z unijnego dofinansowania budowy lotniska regionalnego.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski poinformował w środę na konferencji prasowej nt. akcji "Twój Białystok 2020", że zaproponował marszałkowi województwa podlaskiego Jarosławowi Dworzańskiemu powołanie samorządowej spółki do inwestycji na Krywlanach.

Truskolaski powiedział, że podczas ostatnich rozmów przedstawiał marszałkowi "różne koncepcje", w tym pomysł powołania celowej spółki samorządowej.

"Pan marszałek powiedział, że będzie rozmawiał z radnymi, członkami zarządu województwa m.in. o takim elemencie, jak powołanie spółki do realizacji przedsięwzięcia. Odpowiedzi nie uzyskałem" - mówił Truskolaski. Oba samorządy: miasta i województwa miałyby mieć w spółce po połowie udziałów. Innych szczegółów prezydent nie podał.

Rzecznik marszałka województwa podlaskiego Jan Kwasowski poinformował PAP po południu, że marszałek uważa, że inicjatywa dotycząca powołania spółki "jest bardzo cenna i warta głębokiej analizy". Marszałek zapewnia jednocześnie, że "jest gotów do współpracy z samorządem Białegostoku na różnych polach, w tym również w sprawie lotniska na Krywlanach". Propozycję prezydenta marszałek w najbliższym czasie przedstawi zarządowi województwa - poinformował Kwasowski.

W ostatnich tygodniach władze województwa zdecydowały, że regionalne lotnisko, które miało powstać w Topolanach w gminie Michałowo, zostanie wykreślone z listy do unijnego dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO) na lata 2014-2020. Oznacza to, że nie powstanie, bo z innych źródeł nie ma na to środków. W nowej perspektywie finansowej UE ma nie przeznaczać środków na nowe lotniska. Marszałek mówił, że w konsultacjach nad RPO wskazywano na budowę utwardzonego pasa startowego na białostockim lotnisku Krywlany - jako bardziej zasadną. Obecnie pełni ono funkcję lotniska sportowego, korzystają też z niego różne służby.

W odpowiedzi na te decyzje, prezydent Białegostoku zadeklarował, że jest za współpracą z marszałkiem ws. budowy pasa na Krywlanach. W środę powtórzył, że trwają rozmowy z aeroklubem, który dzierżawi Krywlany, dotyczące zawarcia stosownych umów potrzebnych do budowy pasa startowego.

Według wcześniejszych informacji prezydenta, na Krywlanach miałby powstać pas o długości 1,35 km, co umożliwiłoby obsługę małych samolotów zabierających na pokład maksimum 50 osób. Miałoby to kosztować około 20-25 mln zł.

Radni PiS, którzy są opozycją w sejmiku województwa podlaskiego, złożyli wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji w sprawie regionalnego lotniska, w związku z decyzją zarządu województwa o rezygnacji z tej inwestycji. Odbędzie się ona najprawdopodobniej w najbliższy piątek po południu.

Przewodniczący klubu PiS w sejmiku Marek Komorowski powiedział w środę PAP, że wnioskodawcy chcą, by budowa lotniska wróciła na listę projektów kluczowych finansowanych z RPO. Uważa on, iż należy nadal dyskutować o tej inwestycji z Komisją Europejską. Zwrócił też uwagę, iż zarząd regionu decyzję podjął na niecałe pół roku przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. "Zamykamy sobie drogę przed nowym rozdaniem we władzach UE" - dodał. (PAP)

kow/ rof/ je/ jbr/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony