Blog Mikołaja Doskocza: Przeniesienie certyfikatu w działalności lotniczej

Kontrakt (fot. latajlegalnie.pl)

Rynek ma swoje prawa i czasem wymaga podjęcia radykalnych kroków. Jednym z nich jest chociażby zakończenie działalności ze względów ekonomicznych. Może to spotkać każdego, również w lotnictwie. Ale jest też druga strona medalu – ktoś może chcieć „z buta” wejść w działalność lotniczą, która jest dość mocno regulowana.

Na blogu szeroko opisywałem kwestię certyfikatów, zezwoleń i koncesji – dzisiaj pokażę Wam opcje na przeniesienie (sprzedaż) certyfikatu uprawniającego do jednego z rodzajów działalności lotniczej. Dotyczy to certyfikatów ATO, AOC, AWC, ARDC (lotniska) jak i zezwoleń SPO HR.

Czy można przenieść certyfikat na inny podmiot?

Zakładamy sytuację, kiedy jest podmiot chętny na odkupienie od nas certyfikatu, który uzyskaliśmy w ramach naszej działalności. Czy możemy zawrzeć taką umowę? Albo inaczej (bo podpisać można wszystko) – czy będzie ona ważna?

Działając wprost i na skróty – nie. Wynika to z faktu, że każdy certyfikat (oraz np. koncesja czy zezwolenie SPO HR) jest wydawany w trybie decyzji administracyjnej. Co prawda każda decyzja administracyjna może być zmieniona za zgodą strony, która ją uzyskała (art. 155 k.p.a.), ale nie dotyczy to zmiany tak istotnej jak zmiana adresata decyzji. Wypowiadały się w tym temacie wielokrotnie sądy administracyjne, np. wyrok WSA w Warszawie z 16 lipca 2008 r., VII SA/Wa 693/08; wyrok NSA z 6 października 2003 r., sygn. akt II SA3463/01 oraz wyrok NSA z 20 kwietnia 2006 r., sygn. akt II OSK 769/05.

Zmiana strony decyzji administracyjnej jest możliwa tylko, jeżeli istnieje wyraźny przepis prawa pozwalający na jej dokonanie. Niestety w Prawie lotniczym jak i w rozporządzeniach wykonawczych takich przepisów brak, więc nie możemy przenieść na kogoś certyfikatu ATO czy AOC. Takim przepisem nie jest § 13 Rozporządzenia ws certyfikacji działalności w lotnictwie cywilnym, chociaż będzie on miał znaczenie, o czym niżej.

Przeniesienie przedsiębiorstwa/sprzedaż spółki

Przeniesienie całego przedsiębiorstwa jest pewnym sposobem na ominięcie wyżej wskazanego zakazu. Polega to na sprzedaży wszystkich składników majątkowych i niemajątkowych przedsiębiorstwa, czyli tak naprawdę wszystkiego, co należy do przedsiębiorcy (w odniesieniu do konkretnego rodzaju aktywności gospodarczej). Sprzedając przedsiębiorstwo/spółkę, które są właścicielami certyfikatu przekazujemy kupującemu również prawa z niego wynikające.

Niestety Prezes ULC z automatu nie uzna nowego podmiotu za uprawnionego do wykonywania szkoleń (ATO), przewozów (AOC) czy zarządzania lotniskiem (ADRC). Zmiana jest na tyle istotna, że organ musi zweryfikować, czy nowy podmiot jest w stanie spełnić wszystkie wymagania dla posiadacza certyfikatu i czy daje on gwarancję bezpiecznego wykonywania operacji lotniczych. Pamiętajmy jednak, że sprzedając przedsiębiorstwo oddajemy również m.in. pracowników, nasze dokumenty operacyjne i know-how. Jeżeli w umowie sprzedaży nie będzie żadnych wyłączeń w tym zakresie, nabywca nie powinien mieć problemów ze zmianą certyfikatu.

W tym miejscu wchodzi do zastosowania wspomniany § 13 Rozporządzenia ws certyfikacji działalności w lotnictwie cywilnym. Pozwala on na dokonanie zmiany w certyfikacie, jaką jest zmiana jego posiadacza.

Korzyści, jakie płyną z tego rozwiązania (a nie certyfikacji od początku) to zaoszczędzenie czasu i uproszczenie całej procedury. Wniosek o zmianę jest składany na 40 dni przed przewidywaną datą zastosowania zmiany (a nie jak w przypadku nowej certyfikacji na 120 dni). W pewnych wypadkach Prezes ULC zgodnie z § 13 ust. 2 Rozporządzenia może odstąpić od praktycznej weryfikacji nowego operatora.

Praktycznie – kiedy i po co to robić?

Mechanizm możemy zastosować np. w przypadkach zmiany zarządzającego lotniskiem publicznym, w tym dla lotnisk o ograniczonej certyfikacji. Sama zmiana zarządzającego w trybie decyzji administracyjnej nie jest wystarczająca, ponieważ certyfikat jest wydawany dla zarządzającego a nie dla lotniska (nie ma ono podmiotowości prawnej).

Kolejnym przykładem jest zakończenie działalności szkoły lotniczej ATO – mamy zainteresowanego, który chce funkcjonować w tym zakresie a my mamy dość odpowiedzialności i działalności szkoleniowej. To samo tyczy się przewozów lotniczych i usług lotniczych.

Jeżeli kiedyś postanowicie więc, że chcielibyście rozpocząć działalność regulowaną w lotnictwie i macie na oku kogoś, kto chętnie odstąpi (oczywiście za wynagrodzeniem) swój certyfikat, koncesję czy zezwolenie – jest to do zrobienia.

Przy pokazanym modelu musimy pamiętać jeszcze o jednej ważnej rzeczy – sprzedając przedsiębiorstwo nie pozbywamy się w jednej chwili zobowiązań jakie zaciągnęliśmy w czasie jego prowadzenia. W dalszym ciągu odpowiadamy za długi, jednak już solidarnie (wspólnie) z nabywcą.


Mikołaj Doskocz, radca prawny prowadzący Kancelarię Prawa Lotniczego – LATAJ LEGALNIE. Specjalizuje się w prawie lotniczym i obsłudze przedsiębiorców lotniczych. Prowadzi blog o prawie lotniczym www.latajlegalnie.com

Źródło: Mikołaj Doskocz
comments powered by Disqus