LOT uruchamia rejsy powrotne dla klientów biur podróży ze Sri Lanki i Malediwów
Polskie Linie Lotnicze LOT, we współpracy z biurami podróży, uruchamiają rejsy powrotne dla turystów na trasach Colombo-Warszawa i Male-Warszawa - poinformował w czwartek przewoźnik. Dodatkowe loty z obu portów mają się odbyć 10 marca.
„Mając na uwadze bardzo ograniczone możliwości wydostania się ze Sri Lanki i z Malediwów, Polskie Linie Lotnicze LOT, we współpracy z biurami podróży, uruchamiają rejsy powrotne na trasach Colombo-Warszawa i Male-Warszawa” - poinformował LOT na platformie X.
Jak wskazała linia, na dodatkowych rejsach odbywających się z obu portów 10 marca w godzinach porannych, w miarę dostępności zaoferowane zostaną miejsca dla turystów indywidualnych.
LOT przekazał, że bilety na te połączenia będą dostępne za pośrednictwem agentów: Weco-Travel, eTravel oraz LOT Travel. „Są to wyłącznie biura autoryzowane do prowadzenia sprzedaży rejsów powrotnych PLL LOT” - wskazał przewoźnik.
Informacje na temat kolejnych rejsów powrotnych PLL LOT będą przekazywać na bieżąco.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie oraz cywilne lotniska w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje rejsy.
Loty w regionie Bliskiego Wschodu odwołały m.in.: Polskie Linie Lotnicze LOT, brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle, Air France, holenderska KLM, Wizz Air, Lufthansa, Qatar Airways, Turkish Airlines, Bulgaria Air i Air India.
We wtorek PLL LOT ogłosiły przedłużenie zawieszenia lotów na Bliski Wschód. Przewoźnik odwołał rejsy do Dubaju do 6 marca, a do Rijadu do 8 marca. Połączenia do Tel Awiwu pozostają zawieszone do 18 marca włącznie.
W czwartek Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia na lotniku wylądują dwa samoloty z Bliskiego Wschodu: maszyna linii Emirates z Dubaju i samolot linii Air Arabia z Szardży. Dodał, że w piątek zaplanowany jest jeszcze przylot linii Air Arabia z Szardży. Przekazał też, że decyzja PLL LOT o uruchomieniu rejsów do Dubaju będzie zależna od zaleceń EASA.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w czwartek, że od początku działań zbrojnych w Iranie, czyli od soboty do środy, do Polski przyleciało 11 samolotów. Natomiast łącznie z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów. Dodał, że Polscy obywatele, którzy mają wrócić do kraju specjalnym lotem medycznym, bezpiecznie przekroczyli granicę emiracko-omańską i są już w Omanie. Powrót pierwszej grupy Polaków ewakuowanych wojskowym transportem z Bliskiego Wschodu ma mieć miejsce koło północy, a ok. godz. 13 wojskowy samolot w Omanie miał zabrać na pokład ponad 100 osób.
W użyciu są dwa samoloty Boeing 737, a w dyspozycji dwa samoloty transportowe Herkules; każdy, kto będzie potrzebował wsparcia będzie mógł liczyć na wsparcie wojska polskiego - tak o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu w związku z atakiem Izraela i USA na Iran mówił w czwartek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Premier Donald Tusk w środę ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu i skierował taki wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent RP, zwierzchnik sił zbrojnych podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód w działaniach ewakuacji polskich obywateli przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała w sobotę, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów.
We Frankfurcie nad Menem wylądował w czwartek rano pierwszy samolot ewakuacyjny zorganizowany przez rząd Niemiec z objętego konfliktem Bliskiego Wschodu. Loty ewakuacyjne organizują również USA i inne państwa europejskie, w tym Francja, Hiszpania i Polska. (PAP)
mbl/ mick/