Spotkanie w spr. redukcji min. warunków meteorologicznych dla wykonywania lotów VFR

VFR minima, fot. Paweł Korzec

Dział Dokumentacji i Procedur Operacyjnych (APO) zorganizował 3 lutego br. spotkanie z udziałem pracowników PAŻP, przedstawicieli Aeroklubu Polskiego, AOPA, LPR, MSW, Policji, Wojsk Lądowych, DSP.

Nadrzędnym celem tego spotkania było określenie warunków wykonywania lotów VFR, w których PAŻP, jako właściwa władza ATS pozwoli na wykonywanie lotów poniżej 5 km widzialności przy podstawie chmur poniżej 500m.

Poniżej znajduje się notatka ze spotkania, uwzględniająca jego przebieg i końcowe ustalenia.
 




Źródło: KTL AOPA Poland
comments powered by Disqus

Komentarze

Ktoś się chce wykazać po tym jak zmoczył pozostawiając luki w przepisach (i to w prawie lotniczym, które to krwią rzekomo pisane)
i teraz im gorzej (trudniej) tym lepiej

Po jakiego diabła wymyślać cuda???
Były średnie i trudne warunki? Były programy szkolenia i wpisy do licencji? Wrócić do tych rozwiązań i po krzyku.

Dopuszczenie świeżego pilota do lotów 200/2 na C-150 tylko ze względu na niską prędkość to debilizm do kwadratu. Nie chodzi o to, że wolność jest i może się zabić jak chce - to akurat jego sprawa. Ale bez przeszkolenia i doświadczenia stwarza większe niż normalnie zagrożenie dla innych, np. tych na ziemi.

Plany lotu na nockę? Toż to debilizm kompletny. Powinni poczytać zalecenia ICAO nt. obowiązku składania FPL. Przecież większość kraju to przestrzeń klasy G, a lot ma być VFR.

Przypomina mi sie powiedzenie - Uważaj synku na siebie, lataj nisko i powoli!

Czytam te brednie i tylko Pan TED wygląda na rozsądnego

No dobrze tylko, czym uzasadnić ten obowiązkowy plan lotu na latanie nocą?

Biurokraci z PAŻP, którzy nie mają pojęcia o lataniu, ale za to z oddaniem współtworzą państwo policyjne. Ręce opadają... Pomysł składania planu na KAŻDY lot nocny VFR to kompletna bzdura.

Jeszcze jedno pytanie przyszło mi do głowy: czy można będzie polecieć na nocną trasę VFR kontrolowanym na FL100 w drodze lotniczej (ogólnie w CTA powyżej FL95)?

W nocy w CTR każdy samolotowy VFR jest specjalny, no ale czy z zachowaniem minimów 450/5 wolno w nocy przecinać TMA, czy nie wolno? A w drogę lotniczą wolno wlecieć? Czy kontroler zbliżania lub obszaru może wydać takie zezwolenie?

Pamiętajcie że lepsze jest wrogiem dobrego.
Ja widzę wyjścia dwa.
Pierwsze to zamiast deliberować zaimplementować ze znienawidzonego okresu coś co przez dziesięciolecia funkcjonowało bez zarzutu: ZWA, SWA, TWA wraz z procesem uzyskania tych minimów i po krzyku. Lekko, łatwo, przyjemnie i bez miesięcy debat i konsultacji.
Drugie to pokazać że się ma jaja i postawić granicę wyraźnie - poniżej 500/5 IFR, a jak ktoś papiera nie ma to do baru a nie do smolotu...

Zgadza się-zniszczono doskonałe programy szkolenia. I jeszcze jedno NALOTY!!!!!!. 5 albo 10 w porywach do 15 godzin rocznie. O czym dyskutujemy?????

Skończy się na tym że ze złości za to że ktoś im wskazał braki (bo to niezła wpadka że na dzień dzisiejszy nie ma przepisów regulujących podstawowe zasady ruchu lotniczego, lub też są ale oderwane od rzeczywistości - jak kto woli) to ukróca wolność i dokopią tym wrednym pilotom

Może pomyślec o ograniczeniu dla pilotów tylko z PPL i powiedzmy nalotem do 200h? widzialność 3(4)km?

Ograniczenie widzialności do 1000m dla śmigłowca to jest niepoważna sprawa!

Zgodnie z tymi zapisami to wykonanie zawisu (to też jest lot) już będzie naruszeniem prawa.

Przecież śmigłowcem można wykonywać prace w zawisie, lub też przemieszczając się z prędkościami pieszego. Do tego nie jest potrzebne 1km widzialności.

Ot wynika z tego że C152 może mieć niższe minima niż C172 - bo jakoś jeden lata poniżej 100kt a drugi powyżej. Pan z PAŻP zapomniał że w Polsce jako jedynym kraju UE zabronione jest używanie wezłów!

Zastanawiam się po co to składanie planu lotu na lot nocny.
To jak ktoś tłucze nocne kręgi nad lotniskiem niekontrolowanym to też ma składać FPL?
A warunek o nawiązaniu łączności z ATS? Warunkiem tego warunku powinno być polepszenie zasięgu radiostacji obsługujących loty na małych wysokościach.
Wszyscy wiemy w jak wielu miejscach nie da się dogadać z FISem.

Uważam, że przy obecnym poziomie naszego małego lotnictwa, jakiekolwiek zmniejszenie minimów jest niebezpieczne! Dla większości lotników trudne okazują się już warunki 500/5, a co dopiero mówić o niższych. O takich rozwiązaniach można mówić w sytuacji zdecydowanie bardziej rozwiniętej kultury latania i po wielu latach szkoleń. Proszę uprzejmie spojrzeć na wypadki z minionego roku. Najgłośniejsze to te związane z pogodą! Wspomnę tu tylko Hiszpanię, katastrofę w trakcie rajdu do Rumuni czy Cirrusa w Katowicach. Moim zdaniem nie jesteśmy gotowi do latania w gorszych warunkach! Obniżajmy minima, ale wymuśmy też, żeby więcej osób nawet latających dla przyjemności szkoliło się do IR. To po prostu ratuje życie!

Wydaje mi się, że powinniśmy mówić o potencjalnych zagrożeniach związanych z brakiem umiejętności wykonywania lotów w określonych warunkach. Istotą sprawy jest świadomość każdego z nas, czy jestem w stanie, czy sobie poradzę, czy statek powietrzny ma odpowiednie wyposażenie, czy właściwe sie przygotowałem do lotu. To wszystko zależy od nas. Jeżeli stwierdzę, że warunki są dla mnie za trudne, to rezygnuję z lotu, bo znam ryzyko oraz jego konsekwencje. Zawsze przygotowuję sobie alternatywę. Dajmy szanse wyboru pilotom. Nie można ciągle trzymać ludzi za rączkę i ciągle doprecyzowywać przepisy, ponieważ się przyzwyczajają, że ktoś za nich podejmie decyzję, że ktoś oceni ryzyko i ich ochroni przed własną głupotą. Natomiast mówmy o zagrożeniach z tym związanych. Powinniśmy dzielić się wiedzą o bezpieczeństwie i doświadczeniami. Powinniśmy o tym informować podczas kursów w szkołach lotniczych, ale też na forach lotniczych a także w prasie lotniczej, dla pilota, Latajmy Bezpiecznie lub na stronie internetowej ULC w zakładce zarządzanie bezpieczeństwem. Czas by nastała ewolucja myślenia w kategoriach bezpieczeństwa. Każdy z nas musi stworzyć sobie własne mechanizmy obronne tj. maksymalną odporność na ryzyko związane z bezpieczeństwem.

nie wypowiadaj się za wszystkich , może na Twoim etapie to i prawdziwe 500/5 jest za mało.Nie oceniaj wszystkich przez pryzmat kilku niedouczonych posiadaczy licencji. A jakie Ty masz doświadczenie , że innych oceniasz ??

A Ty kolego jesteś lotnikiem, czy ułanem żeby się wypowiadać na tym forum? Bo widzę, że fantazję i mniemanie masz o sobie, co najmniej jakbyś ledwo co zsiadł z lewego fotela A380. I naucz się najpierw czytać ze zrozumieniem, żeby pojąć sens innych wypowiedzi.

Co ty gościu bredzisz o jakiś ułanach! Komuna się skończyła kiedy Państwo za Ciebie myślało!
Jak ktoś się chce zabić to może to zrobić nie tylko w samolocie, a każdy kto wsiada do samolotu powinien mieć świadomość w jakim środowisku się znajduje.

Nie szkolmy idiotów, skomplikowane prawo (z dużą ilością restrykcji)tylko pogarsza świadomość pilota w locie. W USA i w innych rozwiniętych krajach już na to wpadli (teraz UE trochę błądzi - ale to raczej też zasługa "newage" komunistów)