Przejdź do treści
Źródło artykułu

Korea Płn.: władze w Pjongjangu doceniają przeprosiny Seulu za loty dronami

Wpływowa siostra przywódcy Korei Północnej, Kim Jo Dzong przekazała, że jej brat pozytywnie ocenił przeprosiny prezydenta Korei Płd. za incydent z dronami – podały reżimowe media. Mimo pochwał dla „odważnego” gestu, Pjongjang odrzuca dialogi i ostrzega Seul przed konsekwencjami kolejnych prowokacji.

W oświadczeniu przekazanym przez państwową agencję KCNA, Kim Jo Dzong stwierdziła, że jej brat ocenił gest prezydenta Li Dze Mjung jako „postawę osoby szczerej i odważnej”. Dodała, że rząd w Pjongjangu uważa to za „bardzo fortunne i mądre posunięcie”.

Jednocześnie Pjongjang wezwał Seul do „zrezygnowania z jakichkolwiek prób kontaktu” i zaprzestania prowokacji, grożąc „trudną do zniesienia ceną” w przypadku ich powtórzenia.

Reakcja nastąpiła po tym, gdy prezydent Li Dze Mjung podczas posiedzenia rządu, które odbyło się w poniedziałek rano czasu lokalnego, oficjalnie wyraził ubolewanie z powodu naruszenia przestrzeni powietrznej Korei Płn. przez drony wysłane przez południowokoreańskich obywateli bez zgody rządu.

– Chociaż nie było to działanie naszego rządu, wyrażam ubolewanie wobec strony północnokoreańskiej z powodu niepotrzebnego napięcia militarnego, spowodowanego przez tak lekkomyślne zachowanie – powiedział Li.

W połowie lutego prokuratura postawiła zarzuty w tej sprawie trzem osobom, w tym pracownikowi wywiadu i oficerowi wojska. Jak informowano wówczas, osoby te między wrześniem 2025 r. a styczniem br. czterokrotnie wysłały bezzałogowce przez granicę. Dwa urządzenia rozbiły się na terytorium Korei Płn. – o czym informowały reżimowe media, a dwa wróciły do Korei Płd.

Relacje między Koreami pogorszyły się drastycznie za rządów odsuniętego w kwietniu 2025 roku prezydenta Jun Suk Jola. Miał on zlecać wysłanie 18 wojskowych dronów m.in. nad siedzibę partii w Pjongjangu, co miało sprowokować konflikt i uzasadnić wprowadzenie stanu wojennego.

Z kolei jego następca - Li, od początku swojej kadencji w czerwcu ub.r. deklaruje, że jego kraj nie ma „wrogich zamiarów” wobec Pjongjangu i dąży do odbudowy zaufania na Półwyspie Koreańskim.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ mal/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony