Przejdź do treści
Źródło artykułu

Francja: Airbus jest gotów uczestniczyć w każdej decyzji ws. ewentualnego rozdziału projektu FCAS

Szef koncernu Airbus Guillaume Faury powiedział w piątek, że Airbus jest gotów uczestniczyć w każdej decyzji, której celem byłoby rozdzielenie francusko-niemiecko-hiszpańskiego projektu FCAS na dwa oddzielne projekty. Byłby też w stanie, w razie konieczności, rozwijać projekt samodzielnie.

Faury powiedział, że ma nadzieję, że kraje europejskie zdołają wspólnie rozwijać projekt, ale zastrzegł, że Airbus jest gotowy na każdy scenariusz. W wywiadzie dla telewizji BFMTV przyznał, że jednym z tych scenariuszy jest podzielenie projektu na dwa samoloty. Szef koncernu po raz pierwszy wspomniał publicznie o takiej możliwości w czwartek. W piątek wymienił różne warianty, od rodziny samolotów, podobnej do rodziny cywilnych maszyn Airbusa i połączonych wspólną technologią, aż do całkowitego rozdziału projektu, w którym Francja i Niemcy podążyłyby różnymi drogami.

- Mam szczerą nadzieję, że znajdziemy rozwiązania, które może nie są takie same, jak wyobrażalibyśmy sobie rok temu, ale które pozwoliłyby na europejski program dla tego złożonego systemu, co jest bardzo ważne dla obrony Europy - powiedział Faury.

Airbus reprezentuje w projekcie Niemcy, zaś Francję - firma Dassault. We wrześniu 2025 r. Dassault zadeklarował, że jest w stanie samodzielnie wyprodukować nowy europejski myśliwiec, który mógłby być alternatywą dla dotychczasowego projektu, realizowanego wraz z Niemcami i Hiszpanią.

FCAS (Future Combat Air System) to planowany system bojowy nowej generacji, który miałby zastąpić od 2040 r. używane przez Niemcy myśliwce Eurofighter i francuskie Rafale. Projekt, którego koszt szacuje się na setki miliardów euro, zakłada współdziałanie myśliwca z dronami i siecią dowodzenia typu combat cloud.

Pomysł budowy systemu przedstawił w 2017 r. prezydent Francji Emmanuel Macron, a poparła go ówczesna kanclerz Niemiec Angela Merkel. Po objęciu władzy w 2025 r. obecny kanclerz Friedrich Merz zapowiedział kontynuację projektu. Jednak 18 lutego przyznał, że jego kraj nie potrzebuje takiego samego myśliwca, jak Francja. Zostało to odczytane jako możliwy sygnał, że Berlin zamierza wycofać się z projektu.

Wcześniej, na początku stycznia br., rzecznik rządu w Berlinie informował, że Niemcy i Francja odłożyły na czas nieokreślony decyzję o budowie FCAS, ale przyszłość projektu pozostaje otwarta. Pierwotnie decyzja miała zapaść w sierpniu, potem termin przesunięto na koniec roku, ale ostatecznie on także nie został dotrzymany.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

awl/ rtt/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony