Flaris to polska myśl techniczna....

Wizualizacja projektu Flaris Lar 1

Druga część wywiadu Marcina Ziółka z Rafałem Ładzińskim, współwłaścicielem firmy Metal-Master, kierownikiem zespołu badawczo-rozwojowego oraz dyrektorem projektu Flaris.

Pierwsza cześć wywiadu.

MZ: Czy zauważa Pan już zainteresowanie tą konstrukcją, której wizualizacje od kilku miesięcy dostępne są w Internecie. Jakie będą przybliżone koszty jej zakupu?

RŁ:
Mamy bardzo dużą ilość zapytań oraz pierwsze zlecenia na nasze samoloty. Ilość zapytań potwierdza potrzebę takiego środka transportu, a także potwierdza, że Flaris jest odpowiedzią na współczesną potrzebę mobilności osobistej. Przybliżona cena samolotu wynosi 1,5mln dolarów.

MZ: Które podzespoły będą wytwarzane w kraju, a które poza jego granicami. Czy zostało to już określone?

RŁ:
Do programu zaprosiliśmy dostawców przemysłu lotniczego. Oprzyrządowanie technologiczne powstaje w Polsce i Niemczech. Produkcja elementów kompozytowych odbywa się w Polsce i Czechach. Produkcja podzespołów mechanicznych wykonywana jest wyłącznie w Polsce. Przedprototyp samolotu napędzany jest silnikiem dwuprzepływowym PW610.

MZ: Czy już wiadomo jakie będzie wyposażenie awioniczne samolotu Flaris Lar 1?

: Flaris Lar 1 jest wyposażony w radionawigacyjne urządzenia i cyfrowy system zobrazowania parametrów lotu (EFIS) firmy Garmin obejmujący audiopanel GMA 35 z blokiem intercomu i odbiornikiem sygnałów radio-markerów, radiostację komunikacyjną zespoloną z odbiornikami GPS: GTN750 i GTN650, system radionawigacyjny VOR/ILS zespolony z odbiornikami GPS:GTN750 i GTN650, transponder GTX 33ES (mod transmisji „S”), sterowany z bloków GTN750 i 650, odbiornik systemu nawigacji satelitarnej GPS typu GTN750 i GTN650 (TAWS), system cyfrowego zobrazowania parametrów lotu EFIS 1 (G600) i EFIS 2 (G600) oraz system cyfrowego zobrazowania parametrów silnika EIS (Engine Information System) typu MVP-50T (Electronics International Inc.).
 
Wszystkie w/w bloki awioniki Garmina są zintegrowane systemowo i pozwalają na pełnienie funkcji radionawigacji „klasycznej” w oparciu o VOR, podejścia do lądowania wg ILS z funkcją GPWS (Ground Proximitly Warning System), nawigacji satelitarnej w systemie GPS i DGPS (Diferential GPS), satelitarnej nawigacji obszarowej w systemie WAAS (Wide Area Augmentation System), ostrzegania przed zderzeniem z ziemią TAWS (Terrain Awarenes and Warning System), dozoru ruchu i ostrzegania przed kolizją w ruchu (Traffic Information Sernice).

W przypadku systemu EFIS G600 dostępne są też kolejne funkcje: Terrain Syntetic visio System (SVS-3D) oraz Highway In The Sky (HITS). Samolot wyposażony jest dodatkowo w trzyosiowego autopilota.


                                                    Prototyp samolotu Flaris Lar 1

MZ: Jaka będzie specyfikacja użycia spadochronowego systemu ratunkowego, wiadomo, że samolot odrzutowy porusza się o wiele szybciej niż konstrukcje śmigłowe, gdzie jest on obecnie powszechnie montowany?

RŁ:
Flaris będzie miał zamontowany w części nosowej spadochronowy system bezpieczeństwa. Samolot ma własności szybowcowe, małą masę oraz porusza się z dużą rozpiętością prędkości (prędkość przeciągnięcia 115km/h). Wypuszczenie spadochronu będzie możliwe po uprzednim zredukowaniu prędkości szybowania.

MZ: Zgodnie ze specyfikacją przedstawioną na stronie firmy przewidywany koszt paliwa to 1 zł na 1 km trasy. W jaki sposób uda się osiągnąć aż taką ekonomikę spalania paliwa?

: Ekonomika Flarisa jest wypadkową jego cech, czyli wybitnie niskiej masy startowej, nowoczesnego napędu i wyjątkowo wydajnej aerodynamiki.
 
MZ: Założeniem konstruktorów było również, aby samolot ten mógł być obsługiwany jedynie przez jednego pilota. Jak to się będzie odbywało?

RŁ:
Samolot jest przygotowany do operowania w załodze jednoosobowej. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych urządzeń radiowo-nawigacyjnych funkcje drugiego pilota przejmuje system. Systemy nawigacyjne firmy Garmin słyną nie tylko z ich niezawodności lecz przede wszystkim w świadomości pilotów funkcjonują jako, intuicyjne systemy nawigacyjne, co idzie w parze z intuicyjnym pilotażem Flarisa. Ilość urządzeń skupiających uwagę pilota ograniczyliśmy do niezbędnego minimum.

MZ: Jakie znaczenie ma udział w pracach znanego polskiego konstruktora Andrzeja Frydrychewicza?

RŁ:
Dzięki ogromnemu doświadczeniu Pana Andrzeja Frydrychewicza powstała optymalna,  konstrukcja. Bez niego powstałaby jedynie klasyczny samolot, przypominający pozostałe. Bez niego nigdy nie odważyłbym się na tak wiele śmiałych rozwiązań konstrukcyjnych, jak np: demontowalne (w 5min) skrzydła umożliwiające transport samolotu na przyczepie do najbliższego trawiastego lotniska. Dzięki synergii doświadczenia i zaawansowanych technologii powstał dojrzały, wyjątkowy produkt.


   Dyrektor projektu Rafał Ładziński oraz konstruktor Andrzej Frydrychewicz

MZ: Jest to bardzo nowatorska konstrukcja jeżeli chodzi o polski przemysł. Czy w czasie jej rozwoju wspiera się Pan zagranicznymi doświadczeniami?

RŁ:
Wspominałem wcześniej o szerokiej kooperacji z przemysłem zagranicznym, dostarczającym usługi dla liderów europejskiego przemysłu lotniczego. Chcąc wytwarzać struktury samolotu z prepregów musieliśmy opracować własne technologie wytwarzania i montażu podzespołów. Znaleźliśmy własną skuteczną drogę. Flaris to polska myśl techniczna i polsko-czesko-niemieckie wykonanie.

MZ: Możliwości produkcyjne zakładu mają wynieść w 2014 r. 10 sztuk. Czy w miarę zdobywania popularności montaż tej konstrukcji będzie przenoszony w inne miejsce czy też w całości będzie wykonywany w Jeleniej Górze?

RŁ:
Możliwości produkcyjne firmy Metal-Master w Jeleniej Górze wynoszą 10szt/rok. MM produkując samoloty w kategorii S1 pozostanie swego rodzaju inkubatorem rozwiązań konstrukcyjno-technologicznych, natomiast produkcją wysokoseryjną zajmie się założona w listopadzie 2012 r. firma FLARIS sp. zoo. Na lotnisku w Oleśnicy zamierzamy wybudować hale montażu końcowego, uruchomić sprzedaż i serwis.

MZ: I na koniec nasze firmowe pytanie, którym kończymy każdy wywiad. Jakiego rodzaju muzyki Pan słucha?

RŁ:
Słucham rocka i pop. Lubię m.in. zespoły U2, Depeche Mode oraz Guns n’Roses. 

MZ: Dziękuję za wywiad.

: Dziękuję.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

Zaintrygował mnie fragment dotyczący spadochronu.... Będzie montowany w części nosowej... czyli że po odpaleniu będzie się wisiało dupą do dołu?

Szczególnie ważne jest to, że kogoś, kogo stać na samolot za 1,5 mln $, nie stać na hangarowanie na lotnisku i musi wozić samolot na przyczepie i go przed lotem składać. Druga sprawa to w Polsce jest "pełno" trawiastych lotnisk, na kórych można kupić paliwo Jet-A do odrzutowców. Chociaż do samolotu, który ma udźwig "aż" 400 kg, przy 4 osobach paliwo będzie można przynieść w karnistrze.