Akcja ratownicza na Bałtyku

Złoga przekazała chorego obsadzie karetki pogotowia/ fot. Czesław Cichy

Dzisiaj (środa, 15 grudnia) śmigłowiec Marynarki Wojennej przeprowadził akcję ratowniczą na Bałtyku (15 mil morskich na północ od Władysławowa). U jednej z osób znajdujących się na pokładzie jednostki wędkarskiej wystąpiło podejrzenie zawału serca. Chory został podjęty na pokład śmigłowca i przetransportowany do Gdyni.

Służby ratownicze Marynarki Wojennej zostały poinformowane o zdarzeniu przez Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni o godzinie 09:57. Ze wstępnych informacji przekazanych przez MRCK wynikało, że na znajdującej się 15 mil morskich na północ od Władysławowa jednostce wędkarskiej u jednej z osób wystąpiło podejrzenie zawału serca. Do akcji skierowano śmigłowiec ratowniczy Marynarki Wojennej W-3RM „Anakonda” pod dowództwem kpt. mar. pil. Janusza Żytko. Załoga otrzymała zadanie podjęcia chorego na pokład i przetransportowania na lotnisko MW w Gdyni Babich Dołach. W rejonie akcji wiał wiatr o sile 4oB, temperatura powietrza wynosiła – 5oC, a wody 2oC. Śmigłowiec wystartował o godzinie 10:18. Chory został podjęty na pokład o godzinie 10:44 przez ratownika pokładowego chor. mar. Krzysztofa Wasylczuka. W trakcie lotu do Gdyni znajdował się pod opieką lekarza pokładowego kpt. mar. Daniela Bagińskiego. „Anakonda” wylądowała na lotnisku MW w Gdyni Babich Dołach o godzinie 10:58. Tam załoga śmigłowca natychmiast przekazała chorego obsadzie karetki pogotowia.

W tym roku była to 18 akcja ratownicza na morzu z udziałem śmigłowców i samolotów Marynarki Wojennej. Od początku lat 90-tych lotnicy morscy uczestniczyli w 501 akcjach ratowniczych udzielając pomocy 257 osobom.

Załoga „Anakondy”:

  • kpt. mar. pil. Janusz Żytko – dowódca,

  • por. mar. pil. Marek Wawrzyniak – drugi pilot,

  • st. chor. mar. Paweł Stefański – technik,

  • chor. mar. Krzysztof Wasylczuk – ratownik,

  • kpt. mar. Daniel Bagiński – lekarz,

od prawej: kpt. mar. pil. Janusz Żytko, st. chor. mar. Paweł Stefański, chor. mar. Krzysztof Wasylczuk, por. mar. pil. Marek Wawrzyniak, kpt. mar. Daniel Bagiński/ fot. Czesław Cichy


Informacje na temat poprzednich akcji ratowniczych śmigłowców Marynarki Wojennej znajdują się na oficjalnym serwisie internetowym Brygady Lotnictwa MW


Źródło: Brygada Lotnictwa MW
comments powered by Disqus

Komentarze

Panie Anonimie, nie wiem, czy to akurat gen. Targosz osobiście przyłożył rękę do poważnego zachwiania zdolności operacyjnej Systemu ASAR. W każdym razie masz Pan rację, ponieważ przez wiele lat odbywały się corocznie (w Dęblinie lub w Kiekrzu) ogólnopolskie kilkudniowe ćwiczenia doskonalące ten System. W latach 2008 / 2009 ćwiczenia te zostały praktycznie zaniechane, podobno z braku pieniędzy. Zamiast tych ćwiczeń jakieś mądre głowy wpadły na pomysł, że takie ćwiczenia można zastąpić naradą z udziałem tych, czy innych instytucji. Dopiero w tym roku przywrócona została formuła ćwiczeń w Systemie ASAR, a zajęcia odbyły się w Mińsku Mazowieckim. Niestety, po dwóch latach przerwy nie były to jednak ćwiczenia w pełnym zakresie. W 2006 roku szkolenia w ramach Systemu ASAR były prowadzone bardzo szczegółowo z udziałem WSZYSTKICH służb państwowych, które powinny w ramach tego Systemu współpracować i się wzajemnie uzupełniać. Poziom ,,szczegółowości'' by taki, że została nawet opracowana specjalna instrukcja dla policjantów na patrolu, w której było dokładnie sprecyzowane, co mają robić w przypadku wystąpienia katastrofy lotniczej. Za System ASAR odpowiada Państwo, a imiennie Siły Zbrojne, w szczególności Dowództwo Sił Powietrznych. No, ale cóż, my zamiast Państwa o nazwie Rzeczpospolita Polska, raz mamy ,,państwo'' Wałęsów, albo Kwaśniewskich, Kaczyńskich, czy Komorowskich. NO COMMENT

Gratulacje dla Ratowników. To jest NAJLEPSZY ZESPÓŁ w Krajowym Systemie Poszukiwania i Ratownictwa ASAR. Szkoda, że pozostałe służby tego Systemu za Nimi nie nadążają.

Swego czasu gen.Targosz dowódca SP o mało nie doprowadził do całkowietej likwidacji ASAR, w tym RCC Warszawa. Kiedyś było 11 punktów w którym pełniono dyżur ratowniczy, a teraz zostało może 5 punktów. Cała wschodnia i południowo zachodnia Polska jest pozbawiona poszukiwania i ratownictwa lotniczego.