Złote medale polskich pilotów na II Mistrzostwach Świata w ANR – relacja Dariusza Lechowskiego

Polscy piloci na II Mistrzostwach Świata Air Navigation Race w Santa Cruz (fot. Bolesław Radomski/FB)

W dniach 5-14 września na lotnisku aeroklubu Santa Cruz, na krańcu wybrzeża Portugalii nad  Oceanem Atlantyckim odbyły się II Mistrzostwa Świata w Air Navigation Race. Wzięły w nich udział 43  załogi z 17 krajów. Polskę reprezentowały dwie pary: Marcin Skalik/Joanna Skalik oraz Bolesław Radomski/Dariusz Lechowski – wszyscy na codzień zasiadają za sterami samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT.Od 4 do 8 września przeprowadzno treningi nawigacyjne – po dwie trasy każdego dnia. 9 września rozpoczęły się konkurencje Mistrzostw.

Air Navigation Race – ANR – jest młodą dyscypliną sporów lotniczych. Powstała kilka lat temu, a pierwsze Mistrzostwa Świata odbyły się w 2017 roku w Hiszpanii. Dyscyplina polega na wykonaniu przelotu wewnątrz wyznaczonego na mapie korytarza, który składa się z kilku łamanych odcinków lub łuków, a jego pokonanie trwa kilkanaście minut. Zadaniem załogi samolotu jest pozostawanie przez cały czas lotu wewnątrz tego korytarza. Każda sekunda lotu poza korytarzem generuje nałożenie punktów karnych – trzech za każda sekundę (poza pięciosekundową tolerancją). Z każdym kolejnym etapem zawodów korytarz jest coraz węższy: początkowo 0,4 NM a w finale 0,25 NM.

Drugą częścią zmagań jest konkurencja lądowań. Wykonuje się dwa lądowania – jedno normalne i jedno „bez gazu” – czyli na minimalnych obrotach silnika. Z tych konkurencji wyłaniane są trzy klasyfilacje medalowe. Jedna za lądowania, jedna za nawigację po półfinałach i finale i jedna łączna- ANR Trophy tzw. Overall – klasyfikacja sumująca wyniki lądowań z wynikami tras nawigacyjnych z pierwszych dwóch dni zawodów (loty przed półfinałami)– z konkurencji, w których uczestniczyli wszyscy zawodnicy.


Polscy reprezentanci – małżeństwo Skalik, byli nowicjuszami w tych zawodach, natomiast duet Radomski/Lechowski miał jednorazową okazję uczestniczyć w nich w 2015 roku w Dubaju na World Air Games zdobywając dwa srebrne medale olimpiady sportów lotniczych w nawigacji i ANR Trophy overall.

Konkurencja tegorocznych Mistrzostw była bardzo mocna. Hiszpanie, który jak pierwsi zaczęli organizować takie zawody, wystawili 9 załóg, z czego 6 brało udział w pierwszych MŚ i zajęło większość medalowych miejsc.

Francuzi i Czesi - od lat biorący udział w zawodach latania precyzyjnego i rajdowego z niemałymi sukcesami, Słowacy, Rosjanie, Norwegowie – podnoszący swoje umiejętności z roku na rok. 5 załóg zgłosiła RPA – wieloletni uczestnicy i organizatorzy zawodów na najwyższym poziomie, oraz zupełnie nowi konkurenci, których forma była zupełnie nieznana i mogła przynieść nie lada niespodzianki – przedstawiciele Chin, Arabii Saudyjskiej oraz Luxemburga.


Od pierwszych dni lotnych organizatorzy przekazali wszystkim załogom urządznia wysyłające pozycję samolotu, oraz stronę www, na której mogliśmy na żywo śledzić nasze loty w wyznaczonych korytarzach – albo, a to występowało częściej – poza nimi.

Po dniach treningu i uroczystym otwarciu Mistrzostw, rozpoczęliśmy zmagania sportowe. W pierwszy dzień dwie trasy w korytarzach 0,4 NM. Drugiego dnia, ze względu na pogodę, rozegraliśmy jedną trasę w korytarzu 0,3 NM.  Teren nad którym lataliśmy był dosyć trudny. Nieprawdpodobne urozmaicenie elementów – wszystko wymieszane wszędzie, sprawiało spore trudności nawigacyjne.  Ten etap nawigacyjny zakończyliśmy na 4 miejscu a załoga Skalik/Skalik na 6. Te wyniki będą dodane do lądowań z dnia ostatniego i utworzą klasyfikację ANR Trophy.

Trzeciego dnia najlepsza 20-ka poleciała w korytarzach 0,25 NM. Tego dnia nie sprawdziła się prognoza wiatrowa i wiele załóg powylatywało z korytarzy. My niesety też. Skalik/Skalik miejse 12, Radomski/Lechowski miejsce 15. Do finału przeszli triumfatorzy poprzednich Mistrzostw oraz załoga ze Słowacji. Finał nawigacji wygrali hiszpanie latając wszystkie trasy niemalże „od linijki”.


Po rozegraniu finału konkurencji nawigacyjnej i oklaskach na płycie dla zwycięzców wysiadających ze swoich nowoczesnych samolotów, przewidziano konkurencję lądowań.

Wiatr się wzmagał, powietrze stawało się zoraz bardziej turbulętne – będzie loteria – pomyśleliśmy. Wiedzieliśmy, że jedyną szansą na osiągnięcie czegokolwiek w tych zawodach, byłoby lądowanie dwukrotnie bez punktów karnych. Czyli na „zero” – linia na pasie do lądowań, która, jeśli się na nią wyląduje w sposób prawidłowy i nie odbije z niej – nie generuje dla zawodników żadnych punktów karnych.

Wiedzieć to jedno – wykonać to drugie. Wykonać w tej pogodnie – praktyczie niemożliwe. Obie polskie załogi były w tym samym oblocie, więc nie mogliśmy sobie nawzajem przekazać uwag i spostrzeżeń na temat warunków podczas podejścia. 

Wystartowaliśmy. Początkowa cisza w kokpicie powoli zaczęła przeradzać się w słowotok analizujący każdą sekundę położenia samolotu i ruchów wolantu. Nawigator nawigował do lądowania na zero. Pilot pilotował do lądowania na zero. I .... zero.

Lądowanie nr 2 . Nic specjalnego. To samo. Słowotok-nawigator-pilot-zero. Jest. Udało się. Dokonaliśmy tego. Teraz czekamy jak będą lądować konkurenci. Nikt inny, jak się potem okazało, nie wylądował dwukrotnie bez punktów karnych. Joanna i Marcin wylądowali minus 4 i plus 4.  Po kilku godzinach sędziowie przekazali wyniki. Przedstawiają się one następująco:


Wynik z lądowań wraz z wynikiem z nawigacji dały ANR Trophy :


Załoga Radomski/Lechowski zdobyła dwa złote medale Mistrzostw Świata ANR, jeden w konkurencji lądowań a drugi w ANR Trophy overall. Załoga Skalik/Skalik zajęła 4 miejsce w klasyfikacji ANR Trophy. Wracamy szczęsliwi. Stanęliśmy na wyskokści zadania godnie reprezentując Polskę.

Chcemy podzękować PLL LOT za wspieranie aktywności sportowej swoich pilotów, oraz miastu Toruń za pomoc członkom Aeroklubu Pomorskiego w starcie w imprezach sportowych. 

Źródło: Dariusz Lechowski
comments powered by Disqus