Sezon 2013 w Aeroklubie Gliwickim rozpoczęty

Aeroklub Gliwicki

Dobrą wiadomością jest to, że problemy finansowe spędzające sen z powiek Dyrektora i Zarządu Aeroklubu Gliwickiego udało się doraźnie rozwiązać. Wszystkie sekcje naszego Aeroklubu wystartowały. Zarówno członkowie licencjonowani jak i uczniowie piloci oraz skoczkowie mieli możliwość  wykonania lotów kontrolnych i pierwszych w tym sezonie skoków. Na zebraniu pilotów samolotowych został powołany  nowy zarząd sekcji samolotowej.  Cessna 150 wylatała już około 30 h. Obecnie na finiszu są prace nad uruchomieniem Cessny 172. Sekcja spadochronowa rozpoczęła sezon 27 kwietnia. Pierwszy kurs spadochronowy wykonał zaplanowane skoki a obecnie trwa część teoretyczna drugiego kursu spadochronowego. Szybownicy mają do dyspozycji  13 szybowców i 2 holówki. Większość aktywnych szybowników wykonała KTP i lądowania do przelotów.  Marta Marszałek zaliczyła 2 imprezy. Posiadane środki finansowe pozwoliły na zakup kilkunastu tysięcy litrów paliwa.

W ostatnich dniach odbyło się spotkanie Prezesa  i V-ce Prezesa naszego Aeroklubu z Prezydentem oraz V-ce Prezydentem miasta Gliwice. Tematem spotkania była sprzedaż drogi wewnętrznej (popularnej „betonki” ) łączącej giełdę z przedłużeniem ulicy Lotników. Zostały przedstawione nasze oczekiwania. Atmosfera spotkania była dobra, a deklaracje Prezydenta Miasta obiecujące. Ponadto trwają intensywne działania mające na celu znalezienie kupca na giełdę. 

Jedynym czynnikiem, który w tej chwili ogranicza naszą aktywność jest pogoda, ale Zarząd już nad tym pracuje.

Życząc wszystkim koleżankom i kolegom cumulusowej pogody prosimy nie zapominać o składkach i opłatach za loty. [JN]

Źródło: Aeroklub Gliwicki
comments powered by Disqus

Komentarze

Ale fajne, 6.6.2013 JN pisze, że "sezon w Aeroklubie Gliwickim rozpoczęty"... To czerwiec jest Szanowny JN, minęła połowa 2013 roku. Wake up!!!

Gratulacje, gratulacje, gratulacje i jeszcze raz gratulacje dla Zarządu Aeroklubu Gliwickiego. To chyba pierwszy i jedyny na świecie Zarząd lotniska aeroklubowego, który pracuje nad ....pogodą!!! A zatem, jeszcze raz gratulacje. Przy okazji, (tak, a propos), jeżeli szanowny Zarząd szuka kasy, to może pracując nad pogodą, niech otworzy na lotnisku klinikę leczącą lumbago i inne meteoropatyczne przypadłości. To byłaby dopiero inno - wacjaaaaaa!

Nad pogodą tu się pracuje intensywnie, im więcej śniegu i deszczu tym Zarząd bardziej uśmiechnięty. Wtedy nie trzeba latać, bo po co, sprzęt się niszczy! Jak się zniszczy co wtedy, kto go doprowadzi do stanu lotnego? Skąd na to wziąć środki? Co niektórzy twierdzą, że Zarząd odprawia regularne modły o deszcz, chmury, gradobicia i powodzie, co czasami przynosi dobry skutek, dla Zarządu oczywiście. Podtopione lotnisko nie nadaje się do latania, nie bardzo też nadaję się do koszenia, bo traktor może się utopić! Jeżdzenie nim przecież też jest niebezpieczne, może się zepsuć, a to zabytek już jest! Szarańcza jeszcze nie doleciała, wiadomo ICM, stado nie ryzykowało, asteroida minęła Ziemię..., cholera jedna, wróci dopiero za kilkadziesiąt lat, może Nas tu już nie być! Ale tam, może jednak dotrwamy! Mamy przecież ocieplenie klimatu, w Wielkanoc pół metra śniegu, cały maj deszcz, niech opadzik pociągnie do września, po drodze zawsze się coś może jeszcze wydarzyć gdyby wylazło słońce, jakiś niespodziewany cyrk z Pragi albo inwazja kretów, w końcu gatunek chroniony! Jakoś przetrwamy...