Przejdź do treści
Źródło artykułu

Wiceprezes LOT: potrzeba zrównania warunków regulacyjnych dla przewoźników z UE i spoza niej

Mimo wszystkich przeciwności na rynku lotniczym popyt rośnie, ale zyski nie rosną - ocenił we wtorek w Karpaczu wiceprezes PLL LOT ds. handlowych Robert Ludera. Za jedno z wyzwań uznał zrównanie warunków regulacyjnych dla przewoźników europejskich i pozaunijnych, w tym bliskowschodnich.

Podczas sesji, na której dyskutowano o przyszłości lotnictwa na Starym Kontynencie, Ludera odpowiadał m.in. na pytanie, jak tradycyjne europejskie linie lotnicze mogą konkurować z innymi liniami, które ze względów regulacyjnych mają np. niższy koszt paliwa, tworząc w Europie bardzo agresywną presję konkurencyjną.

Ludera podkreślił, że LOT chciałby np. konkurować na tych samych, transparentnych warunkach w każdym porcie lotniczym, podczas gdy firma ta nieraz płaci inną, wyższą stawkę, niż przewoźnicy mający np. zniżki wolumenowe.

- Należy dążyć do tego, żeby zamiast wyrównywać szanse np. umowami marketingowymi, niwelować tego typu bariery wejścia. Postrzegamy to jako pewnego rodzaju bariery wejścia do portów lotniczych. Wciąż szukamy możliwości, aby konkurować z liniami niskokosztowymi, natomiast te mechanizmy to utrudniają - przyznał wiceprezes LOT.

Dodał, że przewoźnicy pozaunijni korzystają z rozwiązań regulacyjnych, a niekiedy z polityki państw, które jednoznacznie wspierają narodowych przewoźników, podczas gdy w otoczeniu unijnym, działa wolna konkurencja.

- Należy spojrzeć na to, zwłaszcza, że asymetria regulacyjna, która przekłada się na wyższe koszty przewoźników unijnych, niestety się powiększa. Dostrzec trzeba też, że ostatnio Komisja Europejska szuka rozwiązań, aby tę asymetrię zmniejszyć - przyznał Ludera.

Dodał, że - na przykładzie połączenia z Azji do Europy - przewoźnik pozaunijny jest objęty innymi obciążeniami fiskalnymi, innymi obciążeniami związanymi z transformacją środowiskową, ale też dotyczącymi np. praw pasażera, niż linia ze Starego Kontynentu.

- Należy więc niwelować te asymetrie regulacyjne, które przekładają się na coraz mniejszą konkurencyjność linii unijnych. Wszyscy dostrzegamy, że popyt cały czas rośnie. Natomiast są jeśli nie zaadresujemy kwestii tych asymetrii, tych rosnących kosztów, które rosną często szybciej, niż popyt, to ten wzrost będzie korzyścią przewoźników pozaunijnych - stwierdził wiceprezes LOT.

Przypomniał, że jeżeli europejscy przewoźnicy będą czerpali z tego wzrostu, ruch i huby przesiadkowe nie będą wypychane poza Unię Europejską, co przełoży się też na inwestycje, miejsca pracy i rozwój gospodarczy.(PAP)

mtb/ mick/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony