Przejdź do treści
Źródło artykułu

W śledztwie w sprawie incydentu z udziałem policyjnego Black Hawka akt oskarżenia dowódcy

W śledztwie dotyczącym incydentu z udziałem policyjnego Black Hawka z 2023 r. do sądu trafił akt oskarżenia dowódcy śmigłowca. Obejmuje on niedopełnienie obowiązków służbowych związanych z lotem i sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy – poinformowała PAP prokuratura w Płocku.

Do incydentu z udziałem policyjnego Black Hawka doszło 20 sierpnia 2023 r. podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą w gminie Sońsk niedaleko Ciechanowa (Mazowieckie). Śmigłowiec zerwał przewód odgromowy linii energetycznej w pobliżu osób obserwujących start maszyny.

W poniedziałek rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Bartosz Maliszewski powiedział PAP, że jeszcze w grudniu 2025 r. w sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Ciechanowie akt oskarżenia dowódcy policyjnego Black Hawka, któremu kilka miesięcy wcześniej przedstawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym.

Jak zastrzegł prokurator Maliszewski, ze śledztwa wyłączone zostały trzy wątki do odrębnego rozpoznania, które ostatecznie zostały umorzone. Dotyczyły one okoliczności przy organizacji wydarzenia w 2023 r., w tym wydawania decyzji i poleceń przez kierownictwo policji w związku z użyciem Black Hawka, działań wójta gminy Sońsk, którego zadaniem było przygotowanie miejsca pikniku, oraz ewentualnych nacisków na policję ówczesnego kierownictwa MSWiA dotyczące użycia śmigłowca.

Wszystkie trzy wątki zostały umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. Ustalono, że nie doszło do naruszenia przepisów prawa – podkreślił rzecznik płockiej prokuratury okręgowej. Zaznaczył jednocześnie, że postanowienie o umorzeniu wątku obejmującego ewentualne naciski szefostwa MSWiA z 2023 r. dotyczące użycia Black Hawka jest nieprawomocne, bo zażalenie w tej sprawie złożyło obecne kierownictwo resortu.

Tuż po incydencie pod Sarnową Górą śledztwo dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym wszczęła, według miejsca zdarzenia, Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie, przy czym niedługo potem postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Płocku, gdzie w październiku 2023 r. powołano trzyosobowy zespół prokuratorów z doświadczeniem w badaniu wypadków lotniczych.

Wcześniej, jeszcze w sierpniu 2023 r., MSWiA informowało, że Black Hawk zahaczył o przewód odgromowy linii energetycznej, który został zerwany, a do zdarzenia doszło po starcie śmigłowca w czasie lotu powrotnego z Sarnowej Góry do Warszawy. O incydencie powiadomiona została Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. MSWiA przekazało wtedy pisemną informację na temat zdarzenia sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych.

W ramach śledztwa płockiej prokuratury okręgowej przy udziale biegłego z zakresu lotnictwa odczytano m.in. dane z czarnej skrzynki policyjnego Black Hawka, w tym zapisy rozmów załogi i wydawanych poleceń w trakcie lotu śmigłowca oraz parametry lotu maszyny. Zebrana została też dokumentacja dotycząca śmigłowca, w tym np. dziennik pokładowy, a także dokumentacja dotycząca załogi maszyny. Dokonano również dwukrotnych oględzin miejsca zdarzenia i maszyny oraz wykonano oględziny mechanoskopijne liny odgromowej przerwanej wskutek uderzenia łopatą wirnika.

W maju 2024 r. płocka prokuratura okręgowa podała, że odbyło się tam przesłuchanie b. komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka. Odstąpiono natomiast od przesłuchania b. wiceministra spraw wewnętrznych Macieja Wąsika, ponieważ czynność ta, również w zakresie użycia śmigłowca Black Hawk, planowana była przez jedną z prokuratur w Warszawie, prowadzącą odrębne postępowanie – ostatecznie jednak także on został przesłuchany.

Maciej Wąsik był sekretarzem stanu w MSWiA w latach 2019-2023. Generalny inspektor Jarosław Szymczyk był komendantem głównym policji w latach 2016-2023.

W lutym 2025 r. płocka prokuratura okręgowa oznajmiła, że otrzymała kompleksową opinię biegłego z zakresu lotnictwa dotyczącą incydentu. Następnie w kwietniu 2025 r. oznajmiła, że dowódcy śmigłowca zostały przedstawione zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym, za co grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Pilotujący wtedy policyjny śmigłowiec funkcjonariusz przeszedł po zdarzeniu na emeryturę. Jeszcze w czerwcu 2024 r. policja informowała, że w wyniku incydentu maszyna została uszkodzona, a pilot poniósł odpowiedzialność finansową w wysokości trzymiesięcznego uposażenia. Black Hawk został ostatecznie naprawiony i skierowany do udziału w transporcie narządów do transplantacji oraz w działaniach przy granicy polsko-białoruskiej.

Według ustaleń śledztwa zerwanie przez policyjny śmigłowiec przewodu odgromowego linii energetycznej spowodowało szkodę Skarbu Państwa i spółki Energa Operator nie mniejszą niż 2,7 mln zł.

W październiku 2025 r. płocka prokuratura okręgowa oznajmiła, że uzyskała raport z badania incydentu lotniczego od Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w Poznaniu, weryfikuje jego tezy i dodatkowo zleciła przesłuchanie kolejnych świadków.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony