Przejdź do treści
Źródło artykułu

Szef MON: systemy antydronowe i obrona przeciwlotnicza - to nasze priorytety

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w piątek, że rozbudowa polskich zdolności obrony przeciwlotniczych jest priorytetem dla rządu. Systemy dronowe, antydronowe i daleki zasięg obrony powietrznej to nasze priorytety - podkreślił.

Szef MON oraz komisarz UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius złożyli w piątek wizytę w zakładach MESKO S.A. w Skarżysku-Kamiennej. Podczas konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz powiedział, że celem wizyty Kubiliusa w poszczególnych krajach europejskich jest po pierwsze promocja produkcji obrony przeciwlotniczej, która jest kluczowym elementem prowadzenia działań operacyjnych w dzisiejszym świecie.

- Widzimy to na Ukrainie. Trzeba się bronić przed dronami, przed pociskami balistycznymi, przed pociskami manewrującymi. To samo jest na Bliskim Wschodzie. Wszystkie konflikty dzisiaj na świecie pokazują, że niestety najdroższa, wymagająca często bardzo precyzyjnej produkcji (...), jest obrona przeciwlotnicza - mówił Kosiniak-Kamysz w zakładach produkcyjnych MESKO, które produkują m.in. polskie zestawy przeciwlotnicze Piorun.

Według szefa MON zdolności produkcyjne Stanów Zjednoczonych oraz Europy są niewystarczające, dlatego głównym priorytetem rządu jest rozbudowanie naszych zdolności przeciwlotniczych. - Systemy dronowe, antydronowe, daleki, precyzyjny zasięg obrony powietrznej to są absolutnie nasze priorytety - mówił wicepremier.

Dodał, że priorytetem dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest nawiązanie w tym zakresie współpracy z Ukrainą. Szef MON wskazał też na dysproporcję kosztów między atakiem a obroną. Zwrócił uwagę, że produkcja lekkiego drona kosztuje około 3 tys. dolarów, tymczasem systemy do jego zwalczania są często dziesięciokrotnie droższe.

Zaznaczył, że Polska planuje dalsze zwiększanie mocy produkcyjnych w sektorze zbrojeniowym. Zaznaczył przy tym, że w ciągu ostatnich dwóch lat zdolności te wzrosły czterokrotnie, a polskie produkty, w tym zestawy Piorun, trafiają już do partnerów europejskich.

Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że Polska może skorzystać z unijnego programu SAFE w sposób dwutorowy. - Program SAFE to nie są tylko pieniądze, które Polska może pozyskać i wydatkować – zaznaczył, dodając, że także inne państwa UE są zainteresowane kupnem sprzętu w polskich zakładach zbrojeniowych.

Komisarz Andrius Kubilius zwrócił zaś uwagę, że zapotrzebowanie Ukrainy na systemy obrony przeciwrakietowej jest kilkukrotnie większe niż obecne możliwości produkcyjne amerykańskich producentów systemu Patriot. Konflikt na Bliskim Wschodzie dodatkowo zwiększa globalny popyt na ten sam typ uzbrojenia. Oznacza to, że część produkcji będzie kierowana również do tamtego regionu.

- Dlatego Europa musi rozwijać własne zdolności produkcyjne. Polska, poprzez przyciąganie nowych inwestycji i rozwój przemysłu obronnego, może odegrać w tym bardzo ważną rolę, pomagając Europie stać się znacznie silniejszą w obszarze bezpieczeństwa i obronności – stwierdził.

Unijny komisarz podkreślił potrzebę usprawnienia procedur i przyciągnięcia nowych inwestycji do Europy. Dodał, że inwestycje w obronność to także tworzenie nowych, wartościowych miejsc pracy.

Wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk zwrócił natomiast uwagę, że MESKO wytwarza obecnie dwa razy więcej rakiet krótkiego zasięgu niż producenci amerykańscy. Produkcja amunicji małokalibrowej wzrosła w ostatnim roku pięciokrotnie. Zakłady zwiększają też zdolności w zakresie amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm.

Dodał, że PGZ koncentruje się na rozwoju nowego portfela produktów rakietowych. Poinformował także, że Grupa prowadzi rozmowy o współpracy w ramach UE nad stworzeniem taniego pocisku przechwytującego o zasięgu średnim i dalekim. Według wiceprezesa takie rozwiązanie pozwoliłoby na bardziej efektywne kosztowo niszczenie zagrożeń z powietrza. - Jesteśmy w tej pracy również liderem. Będziemy kontynuowali tą pracę – zapowiedział.

Zestaw Piorun, wprowadzony w 2018 r., jest rozwinięciem rakiety Grom. Wyróżnia się nowoczesną głowicą śledzącą, zwiększonym zasięgiem do 6,5 km oraz zdolnością do zwalczania celów o niskiej sygnaturze cieplnej, w tym dronów. System umożliwia skuteczne działanie zarówno w dzień, jak i w nocy. Piorun jest uznawany za jeden z najlepszych systemów tej klasy na świecie. Obecnie Mesko kończy badania nad nową generacją pocisku o nazwie Piorun 2. Ma on cechować się większą szybkością i odpornością na zakłócenia. Rakieta otrzyma również nowy system sterowania poprawiający jej manewrowość.

Mesko S.A. to firma z ponad stuletnią tradycją, zatrudniająca obecnie około 3 tysięcy osób. Od 2015 roku spółka funkcjonuje w strukturach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. (PAP)

wdz/ ugw/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony