Wzrasta liczba sytuacji kolizyjnych z dronami

Bezzałogowy statek powietrzny

Zgodnie z raportem Bard College, cyklicznie rośnie liczba sytuacji kolizyjnych załogowych statków powietrznych z dronami, co staje się coraz poważniejszym problemem dla bezpieczeństwa wykonywanych operacji lotniczych. W publikacji opisane zostało ok. 90 "incydentów" z odrzutowcami wykonującymi komercyjne loty oraz setki innych z mniejszymi załogowymi konstrukcjami, a wszystkie one miały miejsce w ciągu ostatnich dwóch lat.

Amatorskie drony latające w pobliżu wrażliwych obiektów naziemnych lub samolotów załogowych stały się poważnym problemem i coraz częściej zdarzają się sytuacje, kiedy samoloty muszą wykonywać gwałtowne manewry, aby uniknąć zderzenia.

"Naliczyliśmy 158 incydentów, w których drony znalazły się w odległości mniejszej niż 200 stóp od samolotów załogowych, 51 incydentów, w których drony znalazły się od nich w odległości do 50 stóp i 28 incydentów, w których piloci musieli wykonać manewry aby uniknąć zderzenia”, podkreślał jeden z naukowców.

W Japonii niebezpieczeństwo stwarzane przez operatorów dronów stało się na tyle duże, że w Tokio została powołana specjalna grupa policji, którzy wykorzystuje drony ze specjalnymi sieciami do łapania dronów intruzów. Z kolei amerykańska firma opracowała nadajnik radiowy, który zakłóca sygnały zdalnego sterowania oraz GPS i sprawia, że dron musi lądować.

Koncern Amazon, podobnie jak i inne firmy, zaapelowały do Federalnej Administracji Lotnictwa USA (FAA), o zapewnienie większej swobody operatorom wykorzystującym komercyjnie bezzałogowe statki powietrzne, podkreślając, że planują wprowadzić do użytku bardziej wydajne i bezpieczniejsze w użyciu multirotory. Jednak Agencja otrzymuje również informacje o incydentach związanych z niewłaściwym wykorzystaniem tych konstrukcji, takie jak np., latanie zbyt blisko pożarów w Kalifornii oraz przemyt narkotyków do więzień w stanie Maryland.

Podczas konferencji na temat komercyjnego wykorzystania dronów, która na początku tego roku odbyła się w Las Vegas, Anthony Foxx z FAA, powiedział, że środowisko lotnicze domaga się wprowadzenia mniej rygorystycznych regulacji dla dronów, ale to właśnie prywatni użytkownicy sprawiają najwięcej problemów.

"Musimy coraz ciężej pracować celem wprowadzenia silnej kultury bezpieczeństwa i odpowiedzialności wśród użytkowników tych konstrukcji. W tym roku piloci zgłosili dwukrotnie więcej incydentów związanych z nadmiernym zbliżeniem się dronów niż rok wcześniej", dodał. Laboratorium Virginia Tech’s Crashworthiness for Aerospace Structures and Hybrids badające wpływ uderzenia dronów w kadłub samolotów pasażerskich, podkreślało, że wyniki nie były zbyt optymistyczne. W przypadku dronów o wadze między 3,6, a 4,5 kg, analitycy zderzeniowi stwierdzili, że mogą one powodować nieodwracalne szkody w podstawowych strukturach samolotu lub być potencjalnie niebezpieczne dla elementów konstrukcyjnych, takich jak powierzchnie sterowe, klapy, sloty i inne.


Czytaj również:
Radiowa broń przeciwko dronom
Policja w Tokio używa dronów do łapania innych dronów

Źródło: theguardian.com
comments powered by Disqus