Brexit: Zagrożenia, ale i wielkie szanse dla lotnictwa

Brexit w lotnictwie, fot. qz.com

Linie lotnicze zrzeszone w IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych) przestrzegają przed chaosem w powietrzu i domagają się okresu przejściowego w ruchu z i do Wielkiej Brytanii przynajmniej przez dziewięć miesięcy.

- Ten czas powinien pozwolić na wypracowanie niezbędnych rozwiązań - uważa dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac. Zarządzający brytyjskimi lotniskami mają świadomość, że wydłużą się u nich kolejki do kontroli dokumentów i zapewniają, że są do tego przygotowani.

Ale co będzie z lotami? Katherine Keahy, która odpowiada za operacje lotnicze na największym brytyjskim lotnisku – londyńskim Heathrow przyznaje, że w wypadku braku umowy tzw. „sieroce loty" (cinderella flights) czyli takie, które wystartowały, gdy Wielka Brytania jeszcze była członkiem Unii Europejskiej, ale lądują już po granicznej dacie brexitu mogą dostać odmowę przyjęcia. Ze względu na ciszę nocną obowiązującą na brytyjskich lotniskach takich rejsów jednak będzie bardzo niewiele.

Czytaj całość artykułu na stronie www.rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
comments powered by Disqus