Przejdź do treści
Źródło artykułu

Rutnicki: do środy 11,5 tys. osób wróciło do Polski z Bliskiego Wschodu

Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki poinformował w środę, że z Bliskiego Wschodu do Polski powróciło 1,5 tysiąca osób. W tej chwili przygotowywane są ostatnie dwa loty ewakuacyjne i jeśli wszystko będzie w porządku, to dziś w nocy kolejni pasażerowie przylecą do kraju - podkreślił.

Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki w środę na antenie Radia ZET został zapytany o to, kiedy mają nastąpić kolejne ewakuacje Polaków z krajów Bliskiego Wschodu.

- Mamy na dziś 11,5 tysiąca Polaków, którzy bezpiecznie wrócili z państw Bliskiego Wschodu, a w tej chwili jesteśmy w przygotowaniu ostatnich dwóch lotów ewakuacyjnych. I to jest dobra informacja, ponieważ mamy dwa samoloty w ramach mechanizmu europejskiego - to ważne, bo w tym momencie za ewakuację Polaków płaci Unia Europejska - powiedział Rutnicki.

Rutnicki przekazał też, że konwoje autobusowe ruszyły (po obywateli - PAP) w dwóch kierunkach. - Pierwszy kierunek Dosze-Rijad, czyli Arabia Saudyjska, to stamtąd będziemy startować, ale zabieramy Polaków z Kataru, Bahrajnu i Kuwejtu. A drugi kierunek to jest kierunek omański, czyli Zjednoczone Emiraty Arabskie - powiedział. - Dzisiaj te dwa kierunki są zaopatrzone - podkreślił.

Dopytany o to, czy jeszcze dziś Polacy z tych dwóch kierunków wrócą do Polski, stwierdził, że polskie samoloty już niedługo będą wzbijać się, aby lecieć w tamtych kierunkach. - Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i jeszcze dziś w nocy kolejni pasażerowie przylecą (do kraju - PAP) - zaznaczył.

W niedzielę, po kolejnym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie, szef MSZ Radosław Sikorski informował m.in że najwięcej Polaków utknęło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale przywracane są połączenia komercyjne i przepustowość w tym kraju sięga 80 tys. osób dziennie. Oznacza to, zaznaczył Sikorski, że codziennie ok. tysiąca polskich obywateli wraca do kraju lotami komercyjnymi.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie. (PAP)

jj/ ugw/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony