W którą stronę pójdzie lotnisko w Szymanach?

Port Lotniczy Olsztyn-Mazury (fot. Port Lotniczy Olsztyn-Mazury)

Niedawno lotnisko w Szymanach pochwaliło się, że uruchomione zostaną pierwsze połączenia do Berlina i Krakowa. Trudno, żeby na tym oferta się zakończyła. W przygotowaniu są kolejne. W międzyczasie właściciele małych samolotów już dopytują się, kiedy będą mogli lądować w Szymanach. Tym samym władze lotniska się cieszą, bo być może port Olsztyn-Mazury nie okaże się taką klapą jak Radom.

Umowy z przewoźnikami podpisane

Pierwszą umowę z przewoźnikiem zawarto 28 października. Dotyczy ona dwóch połączeń lotniczych do Berlina i do Krakowa. Podpisali ją przedstawiciele przewoźnika Sprint Air i prezes spółki lotniskowej Warmia i Mazury – Leszek Krawczyk. Zaskoczeniem dla wszystkich było to, że o pierwszych kierunkach poinformował Urząd Marszałkowski, a nie przedstawiciele Sprint Air. Z reguły to przewoźnicy obwieszczają takie informacje na własnych konferencjach prasowych.

Niemniej, w obydwu przypadkach loty będą się odbywały po 3 razy w tygodniu w rotacji – tam i z powrotem. Wymienione połączenia uruchomione zostaną w styczniu 2016 roku – pierwszy lot do Berlina będzie miał miejsce 21 stycznia, do Krakowa – 22 stycznia. Na tym jednak oferta ma się nie skończyć. – Bardzo blisko jesteśmy zawarcia umowy z kolejnym przewoźnikiem na loty do Monachium – informuje Urząd Marszałkowski województwa warmińsko-mazurskiego. – Badania przeprowadzone przez nas oraz Port Lotniczy Olsztyn-Mazury jednoznacznie pokazują, że zdecydowanie większym zainteresowaniem naszych mieszkańców będą cieszyły się loty do krajów Europy Zachodniej – zaznaczają urzędnicy.

Co w ofercie lotniska?

Jak się jednak okazuje, rejsowe loty wcale nie będą stanowiły lwiej części ruchu lotniczego, który będą obsługiwać Szymany. Wprawdzie lotnisko, według założeń dalszego planu rozwoju, zakłada pełną i szeroką obsługę lotów General Avations, to jednak na chwilę obecną widać bardzo duże zainteresowanie właścicieli małych samolotów lądowaniem w Szymanach. Wspominał już o tym Leszek Krawczyk, prezes spółki lotniskowej Warmia i Mazury, gdy oprowadzał dziennikarzy pod koniec sierpnia po całym kompleksie. – Lotnisko jest bardzo atrakcyjne i cały czas dostajemy pytania od zainteresowanych osób, m.in. od Szwajcarów, którzy chcieli od połowy września zacząć tutaj lądować, niestety mówimy im, że muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość – tłumaczył wtedy prezes.

Widać, że władze są spokojne o przyszłość lotniska, bo wszystko wskazuje na to, że port Olsztyn-Mazury nie powtórzy scenariusza Radomia. – Widzimy duże zainteresowanie właścicieli małych samolotów naszym lotniskiem. Są to pytania z Polski jak również z zagranicy. Już pytają o warunki, na jakich będą mogli startować i lądować, a także jaki będzie serwis – wyliczają urzędnicy.

Zwrot ku małym samolotom

Właściciele małych samolotów mogą się także cieszyć. Władze lotniska bardzo przychylnie patrzą w ich stronę. – Dotychczas w tej części Polski nie było lotniska, które obsługiwałoby mały ruch. My proponujemy korzystne warunki cenowe i zapewniamy dostęp do paliwa. Tak naprawdę ten pierwszy rok działalności pozwoli ocenić, jak ten ruch będzie się rozwijał. A jeśli chodzi o lądowania, to udostępniamy podstawową drogę startową, która jest bezpieczniejsza – informuje Urząd Marszałkowski. Lotnisko wyposażone jest także w zielony pas startowy o długości 800 m. Jego przeznaczeniem miał być ruch małych samolotów. Okazuje się zatem, że droga trawiasta była używana tylko w okresie przejściowym

Oczywiście oferta Szyman nie zakończy się na obsłudze w większej mierze małego ruchu lotniczego. Warmia i Mazury, jako region o szczególnych walorach turystycznych, z pewnością przyciągnie wielu właścicieli awionetek, jednak lotnisku potrzebni są też duzi gracze na rynku lotniczym. – Rozmawiamy ze wszystkimi przewoźnikami, którzy operują nad polskim niebem. Z niektórymi rozmowy są już nawet bardzo zaawansowane i w najbliższym czasie ogłosimy razem z nimi plany nowych połączeń – wyjaśnia Urząd. – Czekamy na wydanie certyfikatu dla Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury przez ULC. Gdy to nastąpi, będziemy mogli opowiedzieć o planach rozwoju lotniska bardziej szczegółowo – zaznaczają urzędnicy.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl
comments powered by Disqus