Stuk puk, to ja SMS

SMS in aviation. fot. Universal weather and aviation

W roku 2013 EASA opublikowała propozycję zmian do przepisów dotyczących ciągłej zdatności do lotu, w ramach których w organizacjach zajmujących się obsługą i zarządzaniem ciągła zdatnością do lotu miało zostać wdrożona zarządzanie bezpieczeństwem. Agencja obiecywała wprowadzenie nowych wymagań na początku 2016 roku.

Potem na trzy lata zapadła cisza, aż 17 kwietnia br. zostało opublikowane NPA 2019-05 zawierające materiały dotyczące zmian w wymaganiach Part 21 i Part 145, które mają wprowadzić dla organizacji posiadających certyfikaty wydane zgodnie tymi standardami zarządzanie ryzykiem. Kilka tygodni później pojawiło się kolejne NPA 2019-07 dotyczące cyberbezpieczeństwa.

Co przyświecało agencji przygotowując zmiany? Po pierwsze to kwestia poprawienia bezpieczeństwa w lotnictwie cywilnym. Założenia, które zostały opublikowane jeszcze na początku poprzedniego stulecia, które też stały się podwaliną pod powołanie do życie EASA w 2003 r. są jednoznaczne i nadal aktualne.

Po drugie, brak SMS-a w obszarze techniki lotniczej stanowi poważny kłopot dla Agencji w prowadzeniu współpracy bilateralnej z innymi nadzorami. Cały czas niedomknięte są negocjacje z Japonią i Chinami.

Po trzecie państwa UE nie spełniają wymagań ICAO, co stawia Europę w niewygodnej pozycji negocjacyjnej na łonie organizacji niewątpliwie mającej sporo do powiedzenia o bezpieczeństwie w wymiarze całego świata. Jest już niemal powszechne, że organizacje samodzielnie podejmują decyzję o wdrażaniu SMS-a, aby poprawić swoją pozycję rynkową.

Po czwarte, to kwestia podnoszenia efektywności systemów zarządzania, które mają decydujący wpływ na bezpieczeństwo, ale również, jeśli są wprowadzone prawidłowo, stają się bardzo silnym elementem wzmacniającym zarządzanie biznesowe firm. Nie bez znaczenia też jest kwestia wzmacniania nadorów narodowych, które jak Europa długa i szeroka nie są w najlepszej sytuacji. W Europejskim planie bezpieczeństwa na lata 2019-2023 SMS staje się elementem nieodzownym.

NPA 2019-05 składa się z trzech części. Część A jest dokumentem ogólnym omawiającym proponowane zmiany oraz przedstawiającym podejście EASA. Część B zawiera propozycje zmian w Part 21 w zakresie samej regulacji jak i AMC & GA. Część C jest zorganizowana tak samo, ale dotyczy organizacji Part 145. Zgodnie z zasadami w tekście można znaleźć aktualne teksty standardów i naniesione na nie zmiany. Te ostatnie w niektórych paragrafach są bardzo obszerne i będą wymagały sporego nakładu pracy przy ich wdrożeniu.

W listopadzie ubiegłego roku na konferencji bezpieczeństwa EASA problem wdrażania SMS-a wstępnie przedstawiano. Agencja skorzystała z sześciu lat od wydania NPA 2013-01 i znacząco zmieniła swoje stanowisko. Agencja rozumiejąc zakres i powagę zmian nie żąda dramatycznych zmian i przerabiania dokumentów z dnia na dzień, ale zamierza wymagać rezultatów.

Przepisy, najprawdopodobniej, zostaną opublikowane w trzecim kwartale 2020 roku. Potem będzie okres przejściowy, ale i tak wskazane jest zajęcie się tematem z wyprzedzeniem. Po pierwsze samo wdrożenie SMS-a to zadanie bardzo złożone, żmudne i pracochłonne. Po drugie 6 września upływa termin składania uwag do NPA, więc trzeba się śpieszyć. 

Źródło: Ryszard Jaxa-Małachowski
comments powered by Disqus