Krywlany kontra Topolany: Sprawa lotniska dla Białegostoku wraca jak bumerang

Lotnisko Białystok Krywlana, fot. E.Sinica

Choć teoretycznie pomysł na budowę regionalnego lotniska dla Podlasia zgniął śmiercią naturalną na początku 2014 roku, w praktyce radni miejscy PiS wciąż wierzą, że uda się go zrealizować. To właśnie ze względu na ten projekt ucięto pieniądze na rozbudowę lokalnego lotniska na Krywlanach. Bo gdyby powstało, szanse na budowę tego większego zmalałyby jeszcze bardziej. Choć trzeba przyznać, że i teraz są raczej niewielkie.

Krywlany liczyły na 3 mln zł z budżetu miasta, które można by przeznaczyć na rozbudowę pasa startowego. Dzięki inwestycji, na lotnisku mogłyby lądować małe samoloty przyjmujące na pokład maksymalnie do 60 osób. Koszt całej inwestycji zgodziło się sfinansować miasto – całość pochłonęłaby 31 mln zł. Małe lotnisko jest jednak, zdaniem radnych PiS, zaprzepaszczeniem szansy na budowę lotniska regionalnego z prawdziwego zdarzenia. Tego samego, które planowano wybudować w Topolanach.

Cały artykuł można przeczytać na stronie: www.rynekinfrastruktury.pl

Źródło: rynekinfrastruktury.pl
comments powered by Disqus