Białystok: Znamy wykonawcę dokumentacji dla budowy pola wzlotów

Lotnisko Białystok-Krywlany (fot. E. Sinica)

Znamy już wykonawcę dokumentacji projektowej dla budowy pola wzlotów wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną na lotnisku Białystok-Krywlany. Właśnie rozstrzygnięto przetarg na realizację tego zadania.

W przetargu na opracowanie dokumentacji udział wzięły dwie firmy. Najkorzystniejsza ofertę złożyła firma Innebo, a umowa z nią ma zostać podpisana po 10 dniach od ogłoszenia rozstrzygnięcia.

Jak podają przedstawiciele samorządu, przygotowanie dokumentacji to kolejny etap prac nad projektem zmiany charakteru białostockiego lotniska na typ ogólny o ograniczonej certyfikacji. Tak, aby o każdej porze roku mogły tam lądować samoloty pasażerskie zabierające na swój pokład do 50. pasażerów.

W sierpniu 2015 r. rozpoczęły się prace nad wykonaniem ogrodzenia Lotniska Krywlany w Białymstoku.

– Prace te to efekt porozumienia z Aeroklubem Polskim z lutego tego roku, w którym określiliśmy obopólne obowiązki i zadania do realizacji – mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. – Po naszej stronie leży przygotowanie infrastrukturalne terenu. Po stronie partnera przygotowanie formalne.

Porozumienie Białegostoku i Aeroklubu Polskiego zakłada, że miasto wybuduje pole wzlotów o nawierzchni utwardzonej wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną na lotnisku Białystok-Krywlany, w sposób zgodny z kryteriami techniczno-eksploatacyjnymi wymaganymi dla lotniska użytku publicznego o ograniczonej certyfikacji. Natomiast to Aeroklub Polski ma uzyskać wszelkie decyzje, zezwolenia i certyfikacje konieczne do wpisania lotniska Krywlany do rejestru lotnisk cywilnych jako lotniska użytku publicznego o ograniczonej certyfikacji, zgodnie z wymogami ustawy Prawo lotnicze.

Budowa lotniska w Krywlanach jest jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w regionie po rezygnacji z budowy lotniska regionalnego w Topolanach. Do tej ostatniej inwestycji nie dołoży bowiem unia, a samorządu nie stać na budowę lotniska od podstaw, która pochłonęłaby szacunkowo około 392 mln zł. Przy czym według założeń port obsługiwałby nie więcej niż 180 tys. pasażerów rocznie. To za mało, żeby inwestycja miała szansę się zwrócić w niedługim czasie. Dopiero w 2040 roku jest szansa na uzyskanie w regionie 600 tys. pasażerów. To oznacza, że nawet po 20 latach lotnisko nie zbliży się do granicy rentowności 1 mln pasażerów. Dlatego władze postawiły na rozwój połączeń kolejowych i drogowych do najbliższego lotniska międzynarodowego oraz rozbudowę lokalnego lotniska na Krywlanach. Szacunkowy koszt inwestycji w utwardzany pas startowy na tym lotnisku to około 20 mln zł.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl
comments powered by Disqus