Pod koniec czerwca Piknik Odlotowe Suwałki Air Show 2026
Piknik Odlotowe Suwałki Air Show 2026 odbędzie się 27 i 28 czerwca na lotnisku w Suwałkach. Do miasta przyleci kilkadziesiąt samolotów. Mieszkańcy zobaczą na niebie akrobacje i pokazy.
Piknik odbędzie się po raz piąty. Będzie można zobaczyć kilkadziesiąt samolotów i innych obiektów latających. Organizatorzy informują, że co roku odwiedza go ok. 20 tys. osób.
W programie Air Show zaplanowano akrobacje lotnicze, pokazy samolotów i śmigłowców wojskowych, cywilnych i historycznych, pokazy paralotni i balonów. Po zmroku zaplanowano też samolotowe pokazy pirotechniczne.
Organizatorzy poinformowali we wtorek podczas konferencji prasowej, że jedną z największych gwiazd imprezy będą dwa samoloty MiG-29. To prawdopodobnie jedyna okazja w tym roku w całej Polsce, aby zobaczyć te kultowe maszyny w akcji. Fakt, że przylecą w duecie, czyni ten pokaz absolutnie unikalnym. Ta wyjątkowa wizyta jest możliwa dzięki Dowództwu Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Dowództwu 22. Baza Lotnictwa Taktycznego w Malborku.
Nad suwalskim lotniskiem wojskowi piloci zaprezentują w locie część możliwości tych maszyn.
Sercem myśliwca są dwa silniki odrzutowe Klimow RD-33. Każdy z nich z włączonym dopalaniem generuje ciąg rzędu 8300 kG (kilogramów siły). Łącznie daje to ponad 16,6 tony ciągu przy maksymalnej masie startowej samolotu wynoszącej 18 ton. Taki stosunek siły do masy sprawia, że MiG-29 potrafi przyspieszać, lecąc pionowo prosto w górę. Przy gwałtownym zwiększaniu obrotów silniki RD-33 generują specyficzny, ciemny dym. Dla spotterów i fanów lotnictwa to kultowa cecha rozpoznawcza, która na niebie wygląda niezwykle dynamicznie.
Ponownie na suwalskim niebie zagości absolutnie wyjątkowy BushCat Demo Team. Ich podniebny spektakl to prawdziwy teatr na niebie. To właśnie BushCat Demo Team gwarantuje najbardziej kolorowy punkt całego programu, a to wszystko za sprawą spektakularnych, wielobarwnych wybuchów pirotechnicznych i gęstych smug dymu, które towarzyszą pilotom w trakcie wykonywania akrobacji. Zespół zdobył ogromne uznanie na całym świecie, elektryzując publiczność na największych globalnych imprezach lotniczych – w tym na elitarnych pokazach w słonecznym Dubaju. Teraz wracają, by znów zaczarować Suwałki. Niezwykle lekka konstrukcja z rur duraluminiowych pokryta wytrzymałą tkaniną z Dacronu sprawia, że te zwinne maszyny charakteryzują się rewelacyjnymi właściwościami, pozwalając pilotom na ekstremalnie krótkie starty oraz niesamowitą manewrowość i pełną kontrolę przy bardzo niskich prędkościach lotu.
Do tegorocznego line-up’u Odlotowe Suwałki AIR SHOW 2026 dołącza absolutna klasyka światowego lotnictwa. Przygotujcie się na potężny ryk silnika gwiazdowego North American T6 Harvard, który ponownie zabrzmi na lotniskiem w Suwałkach. Maszynę zaprezentuje w locie postać równie wyjątkowa co sam samolot – Jacek Mainka. Na co dzień kapitan za sterami Boeingów w Polskich Liniach Lotniczych LOT, a po godzinach niezrównany pasjonat, właściciel i rekonstruktor historycznych maszyn wojennych. Pan Jacek to człowiek-instytucja polskiego lotnictwa historycznego. To dzięki jego gigantycznej pracy i miłości do awiacji możemy podziwiać na żywo latające pomniki historii.
North American T-6 Harvard to legendarny amerykański samolot szkolno-treningowy z okresu II wojny światowej. Maszyna ta nosi zaszczytny przydomek "Kreatora Pilotów". Dlaczego? Bo to właśnie w jej kabinie swoje ostateczne szlify zdobywali piloci myśliwców przed przesiadką na potężne Spitfire'y, Hurricane'y czy Mustangi – w tym także legendarni lotnicy Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie. Harvard słynie z charakterystycznego, wibrującego i niesamowicie głośnego ryku silnika Pratt & Whitney Wasp. Ten niesamowity efekt akustyczny powstaje dlatego, że końcówki łopat jego śmigła podczas pracy... przekraczają prędkość dźwięku. Maszyna Jacka Mainki to nie współczesna replika, ale prawdziwy, odrestaurowany weteran przestworzy. Zachowano w nim z pietyzmem każdy historyczny detal. Przepiękna, lśniąca konstrukcja i doskonała manewrowość sprawiają, że pokazy dynamiczne tego samolotu to czysta poezja.
Do składu tegorocznej edycji pokazów dołącza prawdziwa perła polskiej myśli technicznej – TS-8 Bies z Aeroklubu Elbląskiego. To nie jest zwykły samolot. To kawał polskiej historii, zaprojektowany przez wybitnego Tadeusza Sołtyka (stąd inicjały „TS”). W latach 50. i 60. Bies był podstawowym narzędziem szkoleniowym naszych pilotów wojskowych. W czasach, gdy wiele samolotów szkolnych budowano jeszcze z drewna, Tadeusz Sołtyk postawił na nowoczesność. To kolejna maszyna z duszą, która udowadnia, że tegoroczne Odlotowe Suwałki AIR SHOW będą absolutnie wyjątkowe pod względem historycznym.
Wśród uczestników tegorocznego show znajdzie się też Fubar Aviation LTD, czyli trzy odrzutowce Lim-2, SB Lim-2 oraz Lim-5. To będzie absolutnie wyjątkowy widok i bezdyskusyjny powód, dla którego po prostu musicie być 27 czerwca na Lotnisku Suwałki im. Gen. Pil. Witolda Urbanowicza. Zobaczyć jedną taką maszynę w locie to ogromna rzadkość, ale wspólny przelot i pokaz całej trójki to historyczne wydarzenie. Limy, produkowane przed dekadami w Mielcu 🇵🇱 na radzieckiej licencji, to autentyczna, żywa historia wojskowego lotnictwa. Kiedyś służyły w naszej armii, a dziś, odbudowane dają nam unikalną szansę zobaczenia na własne oczy surowej mocy dawnej inżynierii.
Wspólny lot Lim-2, SB Lim-2 i Lim-5 to gwarancja bardzo dynamicznego, głośnego i efektownego pokazu, który poczujecie całym ciałem. Prędkość, potężny hałas silników i precyzja pilotów lecących w formacji stworzą spektakl, który zapamiętacie na bardzo długo. Zobaczyć tę trójkę w akcji to spełnienie marzeń każdego fana lotnictwa
Oprócz tego zaprezentuje się zapowiadana wcześniej legendarna łotewska grupa akrobacyjna latająca na odrzutowcach Baltic Bees Jet Team oraz Flying Dragons Team – formacja motoparalotniowa słynąca z widowiskowych pokazów z użyciem pirotechniki.
Prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz powiedział, że miejskie lotnisko po raz kolejny staje się areną międzynarodowego święta lotnictwa. Podkreślił, że Air Show to doskonała marka promująca Suwałki oraz region w całym kraju.
– Program wydarzenia wygląda imponująco i mam nadzieję, że publiczność nam dopisze. W ubiegłym roku sprzedaliśmy przecież 20 tysięcy biletów, a widzów było, jak sądzimy, jeszcze więcej. Jest to bardzo widowiskowa impreza. Potrzebujemy tylko jednego – dobrej pogody i sprzyjającej aury – powiedział Renkiewicz.
Air Show odbywa się na lotnisku w Suwałkach. Przeszło ono w 2019 r. gruntowny remont, który kosztował miasto 27 mln zł. Powstał pas startowy o długości 1320 m i 30 m szerokości. Mogą z niego korzystać samoloty pasażerskie przewożące do 50 osób, ale również np. awionetki, śmigłowce, szybowce czy motolotnie. Oprócz pasa startowego zbudowane zostały też płyta do zawracania, płyta postojowa, droga kołowania i infrastruktura techniczna.
Zapewnijcie sobie możliwość podziwiania tego widowiska już dziś. Bilety można kupić na https://tobilet.pl/odlotowe-suwalki-air-show.html
W tym roku wydarzenie staje się imprezą dwudniową, a niedziela (28 czerwca) przejdzie do historii jako dzień, w którym suwalskie lotnisko zamieni się w wielkie laboratorium technologii i podniebnej przygody.
Przeczytaj również:
Odlotowe Suwałki Air Show coraz bliżej