Oświadczenie Zarządu LOT Aircraft Maintenance Services

LOT Aircraft Maintenance Services

Zarząd spółki LOT Aircraft Maintenance Services kategorycznie zaprzecza, jakoby planowana z niedzieli na poniedziałek – z 18 na 19 marca 2012 roku – akcja strajkowa, jak podają do opinii publicznej przedstawiciele związków zawodowych, miała jakiekolwiek powiązania z zagrożeniami bezpieczeństwa w ruchu lotniczym.

Zapowiadana przez związki zawodowe, działające w LOT AMS, akcja protestacyjna nie dotyczy – jak zapowiadają organizatorzy strajku – zmniejszającej się liczby mechaników, nadmiernej eksploatacji pracowników, czy też warunków ich pracy. Organizacja strajku jest wynikiem wszczęcia sporu zbiorowego, którego przedmiotem były żądania podwyższenia płacy wszystkim pracownikom spółki. Te właśnie żądania leżą u podstaw sporu, a nie, jak podaje Pan Robert Skalski – przewodniczący Związku Zawodowego Naziemnego Personelu Lotniczego, ogromne przeciążenia w pracy, „które mogą doprowadzić do katastrofy”.

Nadrzędnym priorytetem świadczonych przez spółkę usług jest bezpieczeństwo pasażerów, korzystających z oferty Klientów LOT AMS. Spółka posiada certyfikaty wymagane polskim oraz międzynarodowym prawem lotniczym.

Z wyrazami szacunku,
 
Biuro Prasowe PLL LOT S.A.
Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.
ul.17 Stycznia 39, 00-906 Warszawa, Polska

Źródło: PLL LOT
comments powered by Disqus

Komentarze

Jak widać, zarządy Lotu i AMS ,,dzielnie czuwają'' nad ,,poprawnością'' przekazu informacji.

W takiej sytuacji, mile widzianym na tym Portalu byłoby oficjalne stanowisko ,,w sprawie'', ze strony Związku Zawodowego Naziemnego Personelu Lotniczego, sygnowane podpisem Pana Roberta Skalskiego.

Piloci Lotu już wiele lat uzyskali wynagrodzenia porównywalne z pilotami innych linii lotniczych na świecie.

Lot doskonale zdawał sobie sprawę, że nie będzie miał pilotów trzymając ich w rzeczywistości europejskiej i światowej na wynagrodzeniach wymyślonych w PRL - u.

Teraz pora na regulacje płacowe w pierwszej kolejności w tych pionach, na których spoczywa nie tylko obowiązek prawny wynikający z kodeksu pracy ale i ciąży odpowiedzialność osobista personelu technicznego przed własnym sumieniem za sprawność samolotów.

Później na regulacje płacowe w pozostałych pionach, przynajmniej do średniego poziomu w UE.

A poza tym, - Dość ściem powszechnych, że Polska jest atrakcyjna dla inwestorów, bo mamy tanią siłę roboczą.

Jesteśmy państwem 40 milionowym w UE, w którym ceny żywności, koszty utrzymania mieszkania lub domu już dawno są powyżej średniej europejskiej, a płace nadal wymyślane przez cwaniaków z PRL - u.

Może nam wreszcie ktoś ujawni, kto zatem i czyim kosztem od 22 lat zarabia na tych ,,skromnych różnicach''.

Niech wreszcie ktoś RZETELNIE poda, ile za taką samą pracę, jak w AMS płaci się pracownikowi w Luthansa Technik, który ma takie same certyfikaty, bo to już nie tylko jedna UE, ale przede wszystkim MIĘDZYNARODOWY wymóg restrykcyjnie przestrzegany przez ICAO i IATA.

Pora zatem na konkretne działania związków zawodowych, (bez względu na ich nazwę i branżę), które zamiast dbać w Polsce o interes pracownika, co najwyżej stanowią ,,poczty sztandarowe'' z okazji ,,wspominków'' o tzw. ,,pierwszej Solidarności.

Skuteczność tej ,,pierwszej Solidarności'' w Locie, owszem była ,,zdumiewająca''. Jeszcze dobrze pamiętam, jak nas ,,lotowscy przywódcy'' tejże Solidarności na Belweder powiedli. Oczywiście, poszliśmy. Inne lotowskie związki także.

Co uzyskaliśmy w tym ,,proteście''?

Ano tyle, że ówczesny prezydent Wałęsa, niedawny ,,tfurca'' Solidarności, oczywiście ,,czasu dla nas nie znalazł'', a w zastępstwie ,,jego wysokości'' Mietek Wachowski zza wysokiego płotu zaczął nam czytać dyrdymały przez megafon.

Co uzyskali ,,przywódcy pierwszej lotowskiej Solidarności''.

Wystarczy prześledzić ich dalsze ,,skromne losy''. Jeden stanowisko ,,nie do ruszenia''' w Radzie Nadzorczej, inni miejsca na placówkach zagranicznych, a jednak taka Ewa to nawet wiceministrem Pracy w tamtych czasach została.

A personel średniego szczebla ogłupiany jest nadal, pod utarte od lat hasło: ,,jak się nie podoba, to na twoje miejsce inni pod bramą czekają''.

Ale ci się rozlało. Chyba coś boli.

Każda niesprawiedliwość boli...