PK: zespół prowadzący śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej otrzymał opinię uzupełniającą Międzynarodowego Zespołu Biegłych
Zespół Śledczy nr 1 PK prowadzący śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej otrzymał opinię uzupełniającą Międzynarodowego Zespołu Biegłych – poinformowała w środę Prokuratura Krajowa. PK ma też dziś poinformować o umorzeniu śledztwa dot. tzw. zdrady dyplomatycznej przy badaniu katastrofy.
”W 2019 r. z inicjatywy ówczesnego szefa MON i przewodniczącego tzw. podkomisji smoleńskiej powołano Międzynarodowy Zespół Biegłych, którego zdaniem było „wydanie, na podstawie całości materiału dowodowego (w tym wszystkich uzyskanych opinii), kompleksowej opinii w zakresie okoliczności katastrofy, w tym jej przyczyn i przebiegu”.
Zespół zakończył swoje prace w sierpniu 2024 r. i przygotował opinię w języku angielskim. Polska prokuratura nakazała jej przetłumaczenie, a od kilku miesięcy rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej mogą zapoznać się z dokumentem.
W środę Prokuratura Krajowa poinformowała, że prowadzący śledztwo w sprawie katastrofy Zespół Śledczy nr 1 PK otrzymał opinię uzupełniającą Międzynarodowego Zespołu Biegłych.
Tego samego dnia o godz. 11.30 w siedzibie PK odbędzie się briefing w sprawie umorzenia śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej w związku ze współpracą z Federacją Rosyjską przy badaniu katastrofy smoleńskiej.
Śledztwo to jest jednym z kilku prokuratorskich postępowań prowadzonych w związku z katastrofą smoleńską, podjęte w sierpniu 2016 r. po objęciu rządów przez PiS i po likwidacji prokuratury wojskowej oraz przejęciu przez zespół z PK głównego postępowania w sprawie katastrofy. Dotyczyło ono działania w latach 2010-2011 na szkodę RP przez funkcjonariuszy publicznych upoważnionych do występowania w jej imieniu w stosunkach z Rosją podczas badania przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Wcześniej, w marcu br., prokuratura informowała o częściowym umorzeniu śledztwa.
10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka.
Śledztwo w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej zostało podjęte na skutek wcześniejszych zawiadomień, które wpływały do warszawskiej prokuratury okręgowej, a w których odmawiano wszczęcia śledztw. Jesienią 2010 r. warszawska prokuratura odmówiła śledztwa wobec premiera Tuska i ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego - czego chciał berliński adwokat Stefan Hambura, pełnomocnik m.in. syna Anny Walentynowicz. Według niego, Tusk i Komorowski odpowiadali za rezygnację ze wspólnego polsko-rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku.
Z kolei w 2011 r. - wobec „braku znamion czynu zabronionego” - prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania z doniesienia Stowarzyszenia Solidarni 2010. Stowarzyszenie również uznało, że ówczesny premier, godząc się na konwencję chicagowską przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej, złamał prawo, gdyż - w opinii Solidarnych 2010 - doprowadziło to do rezygnacji przez Polskę z bezpośredniego dostępu do dowodów (są nimi m.in. "czarne skrzynki" i wrak Tu-154) i wpływu na przebieg prowadzonego w Rosji postępowania.
W 2017 r. Macierewicz złożył zawiadomienie ws. podejrzenia popełnienia przez premiera Donalda Tuska zdrady dyplomatycznej (art. 129 Kodeksu karnego) w związku z wyjaśnianiem okoliczności katastrofy smoleńskiej. Według Antoniego Macierewicza, Tusk miał dopuścić się zaniechań dotyczących m.in. zwrotu Polsce wraku prezydenckiego Tu-154M oraz gwarancji udziału polskich przedstawicieli we wszystkich czynnościach na miejscu katastrofy. Zawiadomienie Macierewicza zostało wówczas dołączone do prowadzonego śledztwa.(PAP)
from/ ugw/