Dym w kabinie, MAYDAY i awaryjne lądowanie na polu kukurydzy. Raport wstępny PKBWL
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała raport wstępny 2026-0077 z wypadku samolotu Tecnam P2008-JC (znaki rejestracyjne SP-WBI), do którego doszło 21 lipca 2026 r. w miejscowości Straszęcin k/Dębicy.
Opis zawarty w raporcie 2026/0077:
W dniu 21 lipca 2026 r. pilot PPL(A) zaplanował lot VFR z pasażerem po trasie EPRZ – Dobczyce – EPKR – EPRZ. Samolot Tecnam P2008-JC wypożyczył od operatora na lotnisku EPRZ.
Po przejęciu samolotu na płycie lotniska od poprzednika (W dn. 21 lipca samolot SP-WBI wykonał z EPRZ lot poprzedzający w czasie 1 godz. 20 min. 1 lądowanie), bez dotankowywania, wykonał przegląd przedlotowy płatowca. Stan paliwa oszacował na 100 l benzyny samochodowej Pb98, rozlokowanej w dwóch połączonych ze sobą zbiornikach skrzydłowych. Pilot usadził pasażerkę w kabinie, a po zajęciu swojego miejsca przeprowadził próbę silnika. Nie stwierdziwszy usterek, kołował do miejsca startu – progu drogi startowej (THR RWY27) EPRZ, skąd o godz. 11:07 (O ile nie zaznaczono inaczej, w całym dokumencie podano czasy lokalne ) wystartował.
Po starcie kierował się na punkty odlotowe „Y” oraz „W”, a następnie z kursem na Dobczyce, osiągając wysokość 2000 ft. AMSL. Opuszczając przestrzeń kontrolowaną lotniska pilot przeszedł na łączność z FIS Kraków. Dalszy lot trasowy odbywał się na wysokości 3000 ft. AMSL i – do czasu dolotu w okolice Dębicy – przebiegał bez następstw
Pilot oświadczył, że mijając od południowej strony miasto Dębica wyczuł po czym zauważył czarny dym. Dym wydobywał się zza foteli, z wywietrznika zlokalizowanego na ścianie oddzielającej część bagażową kokpitu od części ogonowej kadłuba. Zadymienie w kabinie przyrastało bardzo szybko, wkrótce też pojawiły się płomienie. Pilot użył gaśnicy, próbując skierować strumień środka gaśniczego do niewielkiego otworu wywietrznika.
Pomimo krótkotrwałej poprawy sytuacji, dym i płomienie pojawiły się ponownie. Pilot przekazał na częstotliwości FIS Kraków komunikat bezpośredniego i poważnego zagrożenia „mayday”, podając krótko powód i zamiar lądowania awaryjnego w okolicy Dębicy.
Jednocześnie rozpoczął zniżanie do lądowania w terenie przygodnym. Warunki w kabinie pogarszały się, a gęsty dym utrudniał obserwację przestrzeni poza samolotem oraz oddychanie. Aby nie wdychać dymu pilot i pasażerka, opuszczając głowy poniżej tablicy przyrządów, wykorzystali nadmuchy powietrza (okienka) umieszczone w drzwiach samolotu.
Do lądowania awaryjnego pilot wybrał pole porośnięte wysoką uprawą (kukurydzą). Z uwagi na warunki w kabinie, nie był w stanie precyzyjnie zaplanować podejścia. Po 28 min. lotu lądował z zakrętu i na pełnych klapach, na kierunku około 35 stopni (NNE), na zwiększonej prędkości. W osi podejścia, znalazła się przebiegająca linia energetyczna, której pilot nie widział. Przeleciał nad lub pod drutami.
Droga przebiega około 130 m na wschód od miejsca lądowania. Miejsce zdarzenia było z drogi niewidoczne, zostało zidentyfikowane przez służby ratownicze m.in. poprzez słup dymu z palącego się samolotu. Zanotowana przez FlightRadar24 pozycja samolotu po lądowaniu nie pokrywała się z rzeczywistą.
Krótko po godz. 11:35, tj. po około 28 min. lotu, samolot zetknął się z wysoką na 2 m uprawą, w której błyskawicznie wyhamował uderzając przednim kołem i śmigłem o ziemię. Obrócił się o 90 stopni w lewo, podpierając przy tym końcówką prawego skrzydła. Silnik samolotu, który pracował do chwili lądowania, zatrzymał się po uderzeniu śmigłem.
Pilot wydostał się z kabiny, wyważając nogami drzwi. Nie mogąc otworzyć przyblokowanych drzwi pasażerki, pomógł jej wydostać się na lewą stronę. Oboje, nie odniósłszy obrażeń, oddalili się od samolotu. Po kilku minutach płomienie objęły samolot, który doszczętnie spłonął.
Pilot powiadomił o zdarzeniu (m.in.) służby ratownicze. Telefonował także do przedstawiciela operatora (HT7 organizacji), który nakazał mu oddalenie się od palącego się wraku na bezpieczną odległość. Przybyli na miejsce strażacy ugasili dopalający się pożar. FIS Kraków powiadomił o zdarzeniu LPR8. Śmigłowiec, który doleciał nad miejsce zdarzenia, nie lądował.
Uszkodzenia statku powietrznego
Żadna z części nie oddzieliła się od samolotu przed ani podczas lądowania awaryjnego. Samolot uległ spaleniu. Nie zachowały się żadne elementy wyposażenia kokpitu, zniszczona została dokumentacja samolotu oraz osobiste dokumenty pilota. Ciągłość napędów sterów została przerwana w wyniku wybuchu paliwa oraz wypalenia konstrukcji. Nie przetrwał żaden przyrząd mechaniczny ani elektryczny.
Planowane działania PKBWL
1. Analiza zapisów obsługowych samolotu SP-WBI pod kątem usterek związanych z systemem elektrycznym/zasilaniem;
2. Analiza funkcjonowania elementów składowych instalacji elektrycznej samolotu P2008-JC;
3. Wymiana informacji i konsultacje z producentem – właścicielem certyfikatu typu samolotu Tecnam P2008-JC w zakresie sprawności i niezawodności akumulatorów pokładowych typu Teledyne Continental, model Gill/G-25, instalowanych w samolotach P2008-JC;
4. Analiza warunków wykonania lądowania zapobiegawczego po wystąpieniu pożaru w kabinie, określenie warunków przeżycia załogi;
5. Określenie przyczyny (przyczyn) zdarzenia i okoliczności sprzyjających (jeśli wystąpiły);
6. Opracowanie Projektu Raportu Końcowego;
7. Konsultacje Projektu Raportu Końcowego;
8. Publikacja Raportu Końcowego.
Pełny raport wstępny 2026/0077 dostępny jest tutaj (LINK)
Czytaj również:
Awaryjne lądowanie Tecnama P2008JC w polu kukurydzy (korespondencja audio)
Komentarze