Komisja za przyjęciem projektu nowelizacji ustawy o przetwarzaniu danych dot. przelotu pasażera

Samolot na niebie - paragraf

Sejmowa komisja zarekomendowała we wtorek przyjęcie projektu noweli umożliwiającej rozłożenie w czasie nakładania kar na przewoźników za naruszenie ustawy o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera. Posłowie byli przeciwni wnioskowi KO o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

We wtorek na posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych (AiSW) odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera. Nowela, która – jak przekonuje rząd – ma pomóc liniom lotniczym, bo rozłoży w czasie procedurę nakładania na nie kar finansowych za naruszenie obowiązku przekazywania danych dot. przelotu pasażera, wzbudziła duże emocje przedstawicieli branży, którzy zauważają, że wydłuży to również okres przedawnienia prowadzonych postępowań.

Za przyjęciem nowelizacji ustawy głosowało 18 posłów, przeciw było 14, trzy osoby wstrzymały się od głosu. Wcześniej posłowie opowiedzieli się przeciwko wnioskowi o odrzucenie projektu w całości, który złożył Konrad Frysztak (PO-KO).

Komisja zarekomendowała również odrzucenie poprawki złożonej przez posła KO Piotra Borysa, zgodnie z którą komendant SG mógłby, ale nie musiałby nakładać kar finansowych.

Joanna Wolf z Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych w Polsce (IATA) odnosząc się do projektu nowelizacji podkreśliła, że IATA nigdy jako organizacja nie postulowała o wydłużenie czasu nakładania kar na linie lotnicze, "natomiast wielokrotnie zwracała się do głów państw, ministrów o udzielenie pomocy liniom lotniczym i całej branży w kryzysie, który dotknął branżę lotniczą".

Podkreśliła, że straty linii lotniczych w związku z Covid-19 w samej Europie wynoszą 260 mld zł. "Z czego Polska chce dołożyć jeszcze liniom 4 mld (kwota możliwych kar finansowych), tj. 16-17 proc. strat wygenerowanych w samej Europie" – powiedziała.

Dodała, że proponowane zmiany nie tylko nie pomogą, ale w zasadzie przyczynią się do dewastacji branży lotniczej, tak w Polsce, jak i na świecie. "Obawiam się, że Polska może zyskać miano kraju, który się do tej dewastacji walnie przyczynił" – powiedziała.

Wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki odnosząc się do obaw i postulatów przewoźników lotniczych, które wpłynęły m.in. do MSWiA przypomniał, że ustawa dotycząca przekazywania danych PNR (ang. passenger name record), która weszła w życie w 2018 roku jest wynikiem implementacji do polskiego prawa dyrektywy unijnej z roku 2016. "Dyrektywa unijna w art. 14 mówiła jasno o sankcjonowaniu linii lotniczych w momencie nieprzekazywania danych do krajowego punktu kontaktowego w Straży Granicznej" – mówił.

Podkreślił, że chodzi o czas przeszły, bo obecnie "właściwie wszystkie linie lotnicze te dane przekazują". "My nie jesteśmy w stanie na tym etapie, w tym momencie, prowadząc prace nowelizacyjne dokonać jakiejkolwiek zmiany tychże kar, albo dokonać abolicji ze względu na to, że narazimy się na naruszenie ze strony Komisji Europejskiej" – mówił.

Zaznaczył jednocześnie, że "jeżeli Komisja Europejska wyda jakikolwiek okólnik w tej sprawie, instrukcje, czy zalecenie" istnieje możliwość – chociażby ze względu na Covid-19 – że rząd będzie nad takimi rozwiązaniami pracował. "Na dzisiaj nie mamy takiej możliwości" – mówił.

Zauważył, że w projekcie nowelizacji proponuje się przedłużenie terminu wszczęcia postępowań o dwa lata. "Odsuwamy to o dwa lata, jeżeli tego nie odsuniemy, będziemy musieli jako SG i MSWiA wszcząć te postępowania" – powiedział.

Ustawę określającą zasady i warunki przekazywania przez linie lotnicze danych dotyczących przelotu pasażera (danych PNR – ang. passenger name record) przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Obowiązuje ona od maja 2018 roku.

Zgodnie z regulacją przewoźnicy lotniczy muszą przekazywać Straży Granicznej dane dotyczące przelotu pasażerów korzystających z ich linii. Chodzi m.in. o imiona i nazwiska pasażerów, daty rezerwacji i trasy przelotów. Zgodnie z ustawą rozpiętość kar grożących za nieprzekazanie danych PNR za każdy pojedynczy lot wynosi od 5 do 40 tys. zł. Maksymalnie 20 tys. zł za listę rezerwacyjną i kolejne 20 tys. za listę po odprawie.

Od dnia wejścia w życie ustawy i przez pierwszy okres jej funkcjonowania, wstępnie odnotowano 109 897 lotów, w przypadku których obowiązek przekazania danych nie został dopełniony.

Obecnie procedowany projekt nowelizacji ustawy o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera wprowadza możliwość rozłożenia w dłuższym czasie procedury nakładania na przewoźników lotniczych administracyjnych kar finansowych za naruszenie obowiązku przekazywania danych PNR.

Regulacja umożliwia również objęcie jednym postępowaniem więcej niż jednego naruszenia i wydanie jednej decyzji w odniesieniu do wielu naruszeń. Wprowadza także możliwość nakładania administracyjnych kar pieniężnych przez komendantów oddziałów Straży Granicznej.

Jak podkreślała strona rządowa, zaproponowane rozwiązania mają wzmocnić branżę lotniczą, która znajduje się w trudnej sytuacji finansowej w związku z pandemią COVID-19 i przyjętą z tego tytułu na całym świecie polityką obostrzeń.

•  Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera

Źródło: PAP
comments powered by Disqus