Orlen: dostawy paliwa lotniczego do klientów - zgodnie z umowami
Orlen realizuje dostawy paliwa lotniczego do klientów zgodnie z umowami - poinformował PAP w piątek koncern. Zaznaczył, że obecnie nie widzi ryzyk dla ciągłości zaopatrzenia w tym obszarze. Podkreślił, że dostawy paliwa lotniczego przebiegają planowo, a sytuacja jest monitorowana.
Odpowiadając w piątek na pytania PAP dotyczące zaopatrzenia portów lotniczych w Polsce w paliwo lotnicze, Orlen zwrócił uwagę, że surowiec do wytwarzania tego paliwa nie jest transportowany przez Cieśninę Ormuz i dlatego ciągłość produkcji pozostaje zachowana.
Koncern zapewnił jednocześnie, że „realizuje dostawy paliwa lotniczego do klientów zgodnie z umowami”. „Na dziś nie widzimy ryzyk dla ciągłości zaopatrzenia – dostawy przebiegają planowo, a sytuacja jest monitorowana” - zaznaczył Orlen.
Koncern przypomniał, że jego spółka zależna, Orlen Aviation, jako największy w Polsce operator into-plane, świadczy usługi tankowania i magazynowania paliw lotniczych w 11 strategicznych portach lotniczych w Polsce - m.in. w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Katowicach i w Poznaniu.
„Analizujemy ryzyka rynkowe i logistyczne wynikające z sytuacji międzynarodowej. Na ten moment nie wpływają one jednak na dostawy paliwa lotniczego, realizowane przez Orlen” - dodał koncern.
W piątek minister energii Miłosz Motyka poinformował, że Polska ma zabezpieczone zapasy paliwa lotniczego na najbliższe tygodnie. - Sytuacja na rynku paliwa lotniczego jest bardzo trudna. Jeśli chodzi o nasz rynek, to mamy zabezpieczone zapasy paliwa lotniczego na najbliższe tygodnie - powiedział Motyka podczas briefingu prasowego.
Dodał, że niektórzy przewoźnicy już ograniczają siatki połączeń, a ceny lotów mogą wzrosnąć.
Wiceminister energii Wojciech Wrochna zwrócił uwagę, że krajowe obowiązkowe zapasy paliwa lotniczego spełniają standardy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) i zgodnie z przepisami wystarczą na ponad 90 dni. - W tej chwili nie ma przesłanek, żeby te zapasy uwalniać - powiedział Wrochna.
W czwartek dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol powiedział, że Europa ma zapasy paliwa lotniczego na mniej więcej sześć tygodni, a jeśli w wyniku wojny z Iranem nadal będą blokowane dostawy ropy naftowej, możliwe będzie w najbliższym czasie odwoływanie lotów. (PAP)
mb/ pad/