Naukowcy zbadali ryzyko zakrzepów u astronautek
W przypadku kobiet wystarczy kilka dni w symulowanej mikrograwitacji, aby zmienił się sposób krzepnięcia krwi – informuje pismo „Acta Astronautica”.
Jak dotąd w badaniach nad zdrowiem w kosmosie uczestniczyło więcej mężczyzn niż kobiet, ale liczba astronautek rośnie. W roku 2020 podczas badania USG na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej u przebywającej od 2 miesięcy w kosmosie astronautki wykryto zakrzep krwi w żyle szyjnej. Dlatego naukowcy z Simon Fraser University (SFU, Kanada) oraz Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) badali, jak mikrograwitacja wpływa na krzepnięcie krwi, szczególnie u kobiet.
18 zdrowych uczestniczek przez pięć dni było poddawanych „suchemu zanurzeniu” w komorze VIVALDI. Suche zanurzenie to technika badania wpływu mikrograwitacji na organizm. Osoba badana jest umieszczana w wannie wypełnionej wodą o temperaturze neutralnej (ok. 32-34 st.C), ale jest odizolowana od bezpośredniego kontaktu z wodą przez specjalną, elastyczną i wodoodporną tkaninę. Jej ciało „pływa” w wodzie, co wywołuje stan przypominający unoszenie się w przestrzeni.
Naukowcy analizowali reakcje krzepnięcia w czasie rzeczywistym. Za pomocą metody diagnostycznej zwanej tromboelastometrią rotacyjną (ROTEM) mierzyli, jak powstaje i jak postępuje krzepnięcie w organizmie. Krew uczestniczek została również przeanalizowana pod kątem hormonów menstruacyjnych, które nie miały wpływu na krzepnięcie krwi.
Nieleczone zakrzepy krwi mogą się przemieszczać wraz z krwią. Jeśli dotrą do płuc, serca lub mózgu, mogą spowodować zatorowość płucną, zawał serca lub udar. Ziemska grawitacja sprawia, że zakrzepy krwi najczęściej tworzą się w nogach, co daje organizmowi więcej czasu na samoistne rozbicie zakrzepu lub leczenie przed wystąpieniem zdarzenia zagrażającego życiu. Bez siły grawitacji krew gromadzi się w głowie, a w niektórych przypadkach nawet zmienia kierunek, tworząc warunki sprzyjające powstawaniu zakrzepów.
Po pięciu dniach eksperymentu czas krzepnięcia (czas potrzebny do rozpoczęcia tworzenia się zakrzepów) wydłużył się, ale po rozpoczęciu krzepnięcia zakrzepy te tworzyły się szybciej. Były one też bardziej wytrzymałe i stabilne.
Naukowcy z USF wskazują, że chociaż wyniki badania po zaledwie pięciu dniach w symulowanej mikrograwitacji nie były klinicznie niepokojące, widoczna jest potrzeba dalszych badań w celu oceny potencjalnego ryzyka związanego z dłuższymi lotami kosmicznymi.
„Wiemy, że na Ziemi krzepnięcie krwi u mężczyzn i kobiet może zmieniać się w zależności od wieku, ale mamy niewiele informacji na temat tego, czy będzie ono inne w kosmosie – powiedział dr Andrew Blaber z SFU, profesor fizjologii biomedycznej i kinezjologii oraz główny autorów badania. - Stwierdziliśmy, że w warunkach mikrograwitacji u uczestniczek badania krzepnięcie krwi trwało dłużej. Ale gdy już krzepnięcie się rozpoczęło, zakrzep formował się szybciej i był bardziej stabilny, co utrudniało jego rozpad”.
Jak wskazała Tiffany Stead, współautorka badania, kombinacja wolniejszej inicjacji, szybszego formowania i bardziej wytrzymałego zakrzepu w krótkim okresie nie okazała się z natury niebezpieczna. Budzi ona jednak obawy astronautów ze względu na to, jak i gdzie w organizmie mogą tworzyć się te zakrzepy w kosmosie, z dala od szybkiej pomocy medycznej.
„Odkryliśmy, że w kosmosie zakrzepy krwi częściej tworzą się w żyle szyjnej. Stamtąd krew nie musi pokonywać dużej odległości, aby dotrzeć do płuc lub serca i wywołać poważne zdarzenie medyczne – wskazała Stead. - Kosmos nie jest miejscem, w którym takie rzeczy powinny się zdarzać”.
Zespół Blabera analizuje obecnie porównywalne dane z suchego zanurzenia mężczyzn, które pomogą w przyszłym monitorowaniu medycznym lub podejmowaniu środków zaradczych niezbędnych podczas lotów kosmicznych.
Agencje kosmiczne już teraz zwracają na to szczególną uwagę. Załogi astronautów regularnie wykonują ultrasonografię żył szyjnych podczas misji – tę samą technologię, która przypadkowo ujawniła pierwotny zakrzep w 2020 roku.
„Teraz, gdy wiedzą, że to może się zdarzyć, częściej biorą to pod uwagę jako część standardowych działań” – zaznaczył Blaber.
Paweł Wernicki (PAP)
pmw/ agt/