Ił-96-300 Ławrowa leciał do Atlanty 20 godzin, bo omijał przestrzeń powietrzną „nieprzyjaznych” krajów
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow leciał na spotkanie G20 w Atlancie w USA ponad 20 godzin, bo omijał przestrzeń powietrzną „nieprzyjaznych” krajów - poinformowały w piątek rosyjskie media.
Podróż rosyjskiej delegacji na czele z Ławrowem do USA zajęła niemal dobę - napisał serwis Moscow Times. Oficjalna rosyjska agencja TASS podała, że lot Ił-a 96-300 (znaki rejestracyjne RA-96018) trwał ponad 20 godzin w związku z koniecznością ominięcia przestrzeni powietrznej „nieprzyjaznych” krajów i odbyła się z międzylądowaniem w Casablance w Maroku. Delegacja dotarła do Georgii w USA nocą z czwartku na piątek. Rosja zalicza do tej grupy 49 państw, w większości to kraje UE.
Obecność Ławrowa wzbudziła kontrowersje wśród części polityków w USA. Kongresmen Republikanów Don Bacon ocenił, że Ławrow nie powinien mieć prawa wjazdu do USA. Demokratyczna senatorka Jeanne Shaheen uznała, że prezydent USA Donald Trump „powinien wywierać realną presję na Putina, a nie rozwijać czerwony dywan na terytorium USA przed jego poplecznikami”.
Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w piątek, że podczas spotkania nie będzie wspólnego zdjęcia z szefem rosyjskiej dyplomacji. Jak dodał, „nie jest jedynym, który nie chce mieć fotki z Ławrowem”. - Myślę, że to słuszna decyzja gospodarza - ocenił.