Komisja Europejska: 5,9 mld euro z pierwszej transzy pożyczki dla Ukrainy ma być na drony
Komisja Europejska planuje wypłacić Ukrainie w czerwcu pierwszą transzę w wysokości 9,1 mld euro w ramach pakietu pożyczkowego o wartości 90 mld euro. Z tej kwoty 5,9 mld euro ma zostać przeznaczone na cele obronne, w szczególności zakup dronów, a pozostałe 3,2 mld euro na wsparcie budżetowe.
Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej Balazs Ujvari, uruchomienie pierwszej wypłaty jest uzależnione od zakończenia ostatnich procedur technicznych po stronie Ukrainy oraz od oceny przez Komisję, czy spełnione zostały warunki przewidziane dla pierwszej transzy pomocy makrofinansowej. Te warunki to między innymi wymogi dot. reform.
- Gdybym miał rozbić te 9,1 mld euro na części, to 5,9 mld euro trafi na cele obronne, a konkretnie na drony, a reszta, czyli 3,2 mld euro, na wsparcie budżetowe - powiedział rzecznik.
Ujvari podkreślił, że w przypadku wydatków obronnych obowiązuje trzystopniowy mechanizm zakupów. Priorytetowo traktowane mają być zamówienia realizowane w państwach Unii Europejskiej, krajach Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) oraz na Ukrainie. Jeśli nie będzie to możliwe, Kijów może wystąpić o zgodę na odstępstwo od tych zasad.
W drugiej kolejności zakupy mogą być realizowane w państwach, które zawarły z UE partnerstwo bezpieczeństwa. Dopiero gdy również te możliwości okażą się niewystarczające, dopuszczalne będzie pozyskiwanie sprzętu z szerszej grupy państw spoza tego kręgu.
W czerwcu Ukraina ma przedstawić drugi harmonogram programu, w którym określi, jaki inny sprzęt wojskowy zamierza nabyć.
28 maja Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy ratyfikowała umowę kredytową z Unią Europejską, która tworzy ramy prawne pozyskania części z 90 mld euro pożyczki na potrzeby gospodarcze i obronne. Głosowanie poparło 298 deputowanych w 450-osobowym parlamencie.
W kwietniu 27 państw unijnych zatwierdziło udzielenie Kijowowi pożyczki w wysokości 90 mld euro na lata 2026 i 2027. Decyzja długo była blokowana z powodu oporu byłego węgierskiego premiera Viktora Orbana, który uzasadniał swoje stanowisko rzekomą blokadą tranzytu rosyjskiej ropy przez Kijów i żądał od Ukrainy remontu rurociągu Przyjaźń, uszkodzonego przez Rosję.
Władze w Kijowie podkreślają, że przekazanie tych pieniędzy stronie ukraińskiej jest niezwykle ważne w kontekście uniknięcia bankructwa państwa podczas trwającej od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny z Rosją.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ kj/