Klimczak: Polska chce być najważniejszym partnerem lotniczym Ukrainy po wojnie
Polska chce być najważniejszym partnerem lotniczym Ukrainy tuż po wojnie, z kluczowym udziałem LOT-u – powiedział PAP minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Napięcie w relacjach między Kijowem i Warszawą nie wpływa na obustronne rozmowy w Gdańsku – ocenił.
Minister Klimczak uczestniczył w czwartek w otwarciu „Platformy Infrastrukturalnej” na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC), gdzie odbywają się debaty dotyczące polskiej i ukraińskiej współpracy dotyczącej m.in. sektora transportu.
- Infrastruktura jest krwiobiegiem gospodarki (...), więc bardzo się cieszę, że mamy osobną platformę. Rozmawiamy tutaj zarówno o sprawach bieżących, jak i o perspektywie, co zrobimy w pierwszych dniach, kiedy zakończy się wreszcie wojna w Ukrainie - przekazał PAP Klimczak.
Wśród spraw bieżących minister wymienił transport drogowy i kolejowy, usprawnienie działania przejść granicznych oraz przewóz towarów, którym zajmuje się m.in. PKP LHS.
- A sprawy perspektywiczne to na przykład funkcjonowanie naszego narodowego przewoźnika lotniczego - LOT-u (...). Chcemy tuż po wojnie być pierwszym, podstawowym partnerem sieciowym Ukrainy, pełnić ważną funkcję, zanim odbuduje się narodowy przewoźnik ukraiński. A wiemy, że to nie stanie się z dnia na dzień - zaznaczył minister.
- Mamy także świadomość, że oprócz dwóch, może trzech lotnisk w Ukrainie, reszta będzie potrzebowała więcej czasu na odbudowę. A zapotrzebowanie na transport lotniczy będzie ogromne, więc już dzisiaj rozmawiamy o kilku miastach i o tym, jak przygotować się do momentu startowego, żeby móc grać pierwsze skrzypce lotnicze w Ukrainie - powiedział Klimczak. Dodał, że przed wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie 6 proc. ruchu lotniczego PLL LOT stanowił rynek ukraiński.
Minister zaznaczył, że tematów dotyczących infrastruktury w kontekście odbudowy Ukrainy jest „bardzo dużo” oraz że „są one trudne i należy o nich myśleć z dużym wyprzedzeniem”.
- Bardzo się cieszę, że mimo dużego kryzysu związanego z nadaniem jednemu z oddziałów ukraińskich imienia „Bohaterów UPA” i odebraniu medalu (odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego - PAP), dzisiaj w takich rozmowach praktycznych to nie ma zasadniczego wpływu - powiedział Klimczak, odnosząc się do spotkań podczas URC.
Szef MI przypomniał, że polscy przedsiębiorcy działający w Ukrainie apelowali do polityków o deeskalację napięcia w relacjach polsko-ukraińskich.
- Pamiętamy o historii. Zawsze będziemy twardo stać po stronie ofiar Rzezi Wołyńskiej. Natomiast z drugiej strony musimy twardo stąpać po ziemi, pamiętać o tym, co dzisiaj jest przed naszym pokoleniem do zrobienia. Ja mam nadzieję, że zarówno w obszarze historycznym, jak i obszarze merytorycznym, gospodarczym, nasze pokolenie rozwiąże najbardziej zasadnicze problemy, że nie będziemy tego zrzucać na nasze dzieci i wnuków - powiedział rozmówca PAP.
Ostatnie napięcia w relacjach między Kijowem i Warszawą zapoczątkowała decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki pozbawił Zełenskiego Orderu Orła Białego.
Klimczak pytany o projekty dotyczące odbudowy Ukrainy, w które angażuje się Ministerstwo Infrastruktury, wskazał na budownictwo.
- Wiele obszarów dotyczy suwerennych indywidualnych decyzji firm budowlanych, które funkcjonują w Polsce. One są oczywiście zainteresowane wielkimi, ważnymi kontraktami, ale przede wszystkim chcą mieć gwarancję zarówno strony ukraińskiej, jak i środowiska międzynarodowego, że ich angażowanie inwestycyjne jest bezpieczne, trwałe i stabilne. I ja na tym się skupiam - skwitował.
Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy) - dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Konferencja odbywa się 25 i 26 czerwca w Gdańsku. Jej celem jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję.
Monika Blandyna Lewkowicz (PAP)
mbl/ mmu/