Kanada: mieszkańcy Toronto świętowali po zablokowaniu planów rozbudowy lotniska w środku miasta
Mieszkańcy Toronto świętowali w niedzielę zwycięstwo w walce z rządem prowincji Ontario, który chciał rozbudować lotnisko znajdujące się na wyspie na jeziorze Ontario w sąsiedztwie dzielnicy śródmiejskiej. Rząd federalny po konsultacjach z mieszkańcami sprzeciwił się rozbudowie.
W manifestacji w śródmiejskim parku Harbour Square, a potem w przemarszu ulicą Queens Quay do parku HTO znajdującego się naprzeciw zbudowanego na wyspie lotniska Billy Bishop, wzięło udział - jak podały media - kilkuset mieszkańców Toronto. Obecna była też burmistrzyni Toronto Olivia Chow, radni i lokalni posłowie. Według szacunków PAP, w demonstracji mogło wziąć udział nawet 700 – 800 osób. Z kolei organizacja Environmental Defence, która pomagała w organizacji protestu wobec planowanej rozbudowy lotniska twierdzi, że w manifestacji wzięło udział ponad 1000 osób. W demonstracji uczestniczyła też udział flotylla jachtów, łodzi i kajaków płynąca do wybrzeża HTO Park.
Zapowiadany od wielu dni protest przeciw planom rozbudowy lotniska Billy Bishop, w tym wydłużenia pasa startowego o 200 metrów, przerodził się w manifestację zwycięstwa po tym, gdy rząd federalny ogłosił w piątek, że nie zgadza się na plany rozbudowy. Rząd federalny jest współwłaścicielem spółki zarządzającej lotniskiem, a lotnictwo jest branżą regulowaną federalnie i bez zgody Ottawy rozbudowa lotniska jest praktycznie niemożliwa.
W minionych tygodniach rząd federalny prowadził konsultacje społeczne w sprawie lotniska i - jak ogłoszono w piątek - 87 proc. uczestników było przeciwnych rozbudowie lotniska.
Konserwatywny rząd premiera Douga Forda, który mimo decyzji rządu federalnego nadal chce rozbudowy, twierdzi, że liczba pasażerów wzrośnie z 2 mln rocznie do 10 mln.
Jednak jak mówił w niedzielę menedżer działającej od 2015 r. akcji obywatelskiej „NoJetsTO” Norm Di Pasquale, po zwiększeniu liczby lotów mieszkańcy sąsiadujących z lotniskiem domów i osiedli słyszeliby lądujący samolot co 2,5 minuty. Di Pasquale przypomniał, że już w 2015 r. m.in. linia lotnicza Porter Airlines miała plany powiększenia lotniska, które zastopował rząd federalny.
„Ludzie znowu powstali (…) Nigdy nie widziałem tak wielu osób, które rozumieją wartość zrewitalizowanego nabrzeża” – mówił Di Pasquale.
Na wybrzeżu jeziora Ontario przywracane są m.in. tereny bagienne i niezbędne migrującym ptakom. Według opublikowanego w pierwszej połowie lipca raportu miejskich specjalistów, rozbudowa lotniska unicestwiłaby skutki wielomiliardowych wydatków miasta na rewitalizację, a także prowadziłaby do kumulacji zanieczyszczeń przy brzegu.
Lotnisko Billy Bishop znajduje się ok. pół godziny drogi od największego kanadyjskiego lotniska, Toronto Pearson International Airport. Specjaliści zwracali uwagę w mediach, że najwięcej korzyści z powiększenia lotniska odniosłaby amerykańska spółka Nieuport Aviation, której doradcą jest amerykański bank JP Morgan.
Konserwatywny rząd Ontario ma problem z wieloma skandalami, w tym z najnowszym skandalu finansowania z budżetu wydatków polityków na luksusowe hotele. Wg najnowszego sondażu Liaison Strategies tylko 24 proc. mieszkańców Ontario popiera działania Douga Forda, a 72 proc. źle je ocenia.
Niedzielna demonstracja obfitowała w hasła krytykujące Forda, a transparent na jednym z kajaków płynących w ramach demonstracji brzmiał „Doug, demokracja wygrała”.
Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/ san/