Cassna jako symulator samolotu bezzałogowego

CAP.jpg

Okazuje się, że Siły Powietrzne korzystają z załogowych samolotów jako symulatorów do szkolenia pilotów samolotów bezzałogowych UAV (ang: Unmanned Aerial Vehicles). To dowód na to, że technologia zatoczyła krąg. „Używamy załogowego samolotu do symulacji samolotu bezzałogowego," powiedział dowódca CAP-U.S. Air Force pułkownik Bill Ward.

Siły Powietrzne zainstalowały „Predator Ball," czyli kulę z kamerą pod skrzydłem CAP Cessna 182, dając czteromiejscowemu jednosilnikowemu samolotowi możliwość symulowania działań Predatora lub Reapera UAV gotowego do wmieszania się w tłum rebeliantów w Iraku czy Afganistanie. Wszystkie autentyczne UAV są obecnie wykorzystywane właśnie do takich celów, a to stworzyło „niedopuszczalną lukę treningową" w personelu armii i marynarki szkolącym się w zakresie obsługi bezzałogowców.

„Surrogate Predator (znany jako CAP 182) jest doskonałym rozwiązaniem," powiedział major Matt Martin, dowódca Predator/Reaper Ops Branch of Air Combat Command w Bazie Sił Powietrznych w stanie Wirginia. Według publikacji prasowej CAP 182 posiada „możliwość lokalizacji i śledzenia celu." Cessna jednak nie posiada żadnych innych ulepszeń, więc jej rola zawęża się do platformy filmującej, wykorzystując kamerę pod skrzydłem do przesyłu obrazu na żywo do uczniów, którzy rozstrzygają o swoich priorytetach na polu walki.

Oczywiście będzie również wymagane dodatkowe szkolenie by nauczyć pilotów CAP jak sprawić, by ich samoloty odpowiednio zachowywały się w powietrzu. „Generalnie, będziemy imitować zachowanie Predatora," powiedział kapitan CAP David Lewis, jeden z sześciu pilotów wstępnie wybranych do szkolenia. Zakładając, że wszystko pójdzie dobrze, Lewis twierdzi, iż  naśladowanie samolotów bezzałogowych będzie dla CAP „kolejną wielką zasługą dla bezpieczeństwa narodowego i obrony naszego kraju.”


Przetłumaczono na podstawie artykulu ze strony AvWeb


Źródło: Internet
comments powered by Disqus