KTL AOPA Poland pyta ULC o podstawy prawne...

aopa_ulc.png
KTL AOPA Poland w piśmie z dnia 22 stycznia 2009 roku, wnosi o wszczęcie postępowania wyjaśniającego i podjęcie w tym celu stosownych czynności, mających na celu ustalenie podstawy prawnej na podstawie której Urząd Lotnictwa Cywilnego, wymaga pismem z dnia 17.12.2008 r. (pismo publikujemy poniżej), aby szkolenie lotnicze prowadzone przez certyfikowane ośrodki szkolenia lotniczego, mogło odbywać się wyłącznie na statkach powietrznych ujętych w certyfikacie organizacji, zarządzania ciągłą zdatnością do lotu, pod rygorem zawieszenia certyfikatu ośrodka szkolenia lotniczego w trybie art 161 ust. 4 ustawy Prawo Lotnicze.

Treść wniosku, publikujemy poniżej.




Pismo Urzędu Lotnictwa Cywilnego z  dnia 17.12.2008 z do ośrodków szkolenia lotniczego.

Źródło: KTL AOPA Poland
comments powered by Disqus

Komentarze

ULC od zawsze powołuje się na przepisy, których nie rozumie. Nie riozumieją ich inspektorzy tacy jak Lepianka i ich szefowie, bo nie pozwala im na ich zrozumienie ich zbyt ograniczony rozwój intelektualny. Oni nie potrafią napisać jednego zdania poprawnie po polsku, więc dlaczego wymagać od nich rozumienia przepisów.
Destrukcyjne działanie tych ćwierć inteligentów musi zostać przerwane.
I tylko my możemy to przerwać.

Niby jak? Gdzie jest rząd tego kraju, gdzie posłowie, gdzie jest EASA? Przecież to towarzystwo ktoś tam zatrudnia.

Mam nadzieje, że następnym krokiem Stowarzyszenia będzie petycja do premiera o odwołanie prezesa ULC.
Są argumenty do odwołania i chyba każdy czynny lotnik się pod tym podpisze.

Znowu Pan Lepianka podsunął super pomysł Prezesowi a ten w ciemno mu uwierzył. I kolejna awantura gotowa. Róbcie tak dalej panowie, a cały świat lotniczy za Was się wreszcie weźmie. Brawo AOPA! Tak trzymać i dziękujemy!

Dżibril ---> Jakieś konkrety co za przekręciarze? Pachnie PiSem - najlepiej powiedz że jest jakiś układ. Moim zdaniem CAMO jest li tylko dodatkową biurokracją, a nie bezpieczeństwem co podraża koszty szkolenia. Wpisywanie i zmienianie floty w CAMO trwa bardzo długo co powoduje, że ludzie mają często zawieszane szkolenia, ze względu na to, że samolot już się znalazł, ale nie ma go w CAMO.

A mnie to pachnie bezdenną głupotą ty głupi gnoju - bo co ci niby PiS zawinił?? Czy jakiś rebe kazał Ci te wypociny wypisywać ciekawe co ty w ogóle wiesz o lotnictwie??1

Bez obraźliwych porównań, jestem uczciwym człowiekiem, a nie politykiem. Nie zetknąłeś się z lataniem na nie w pełni obsłużonym sprzęcie? To wszystko jeszcze przed tobą. Niektórzy chcą zarabiać za wszelką cenę i są gotowi dopuścić każdy samolot, jaki będzie w ich posiadaniu. ULC, to żaden lek na to, ale może trzeba zająć się ULC-em, a nie zwalczać stosowanie przepisu idącego w kierunku poprawy bezpieczeństwa latania? Ja słyszę tylko, że to uciążliwe, bo biuletyny, bo ich tłumaczenia, bo dokumentowanie CRS-ami każdej usterki, problemy z wyegzekwowaniem od pilotów właściwego posługiwania się PDT-ami, problemy z zakresami zatwierdzenia Organizacji Obsługowych, ukompletowaniem i aktualnością dokumentacji instrukcyjnej SP, .... Czyli jeśli CAMO nie będzie, to biuletyny pójdą do śmietnika, usterki będą usuwane po cichu, przez nieuprawniony personel, nikt nie będzie pytał, kto wykonuje obsługę i co w jej ramach robi, bo będą pracowali na starych wersjach Instrukcji obsługi technicznej, skopiowanych od kolegów mających trochę inną wersję samolotu. ULC nawet tego nie zauważy, bo już nie będzie czuł się zobowiązany do pytania o to. Nawet jeśli to będzie zachowanie mniejszości, w co wątpię, to i tak jest to nie do przyjęcia. Pytam więc ponownie: O co naprawdę walczy AOPA? O bezpieczeństwo latania, czy o interes właścicieli SP i zarządzających szkołami latania?

AOPA walczy o to, żeby ULC robił to do czego został powołany za moje i Twoje podatki, czyli egzekwować przepisy prawa lotniczego.

Tylko tyle i aż tyle,

Wczytaj się w przepisy na które ULC się powołuje - wymagania dotyczące ciągłej zdatnością do lotu nie odnoszą się do SP wykorzystywanych do szkoleń.

Co wcale nie oznacza, że te SP są pozbawione obsługi i nadzoru ze strony ULC tyle tylko, że z innego paragrafu.

Wiara przenosi góry, ale nie tym razem, jakoś nie mam wiary w czystość intencji w tym przypadku. Wiem dobrze, jak są obsługiwane SP, jak były obsługiwane przed wprowadzeniem CAMO i widzę różnicę w kierunku poprawy sytuacji. Człowieku, naprawdę wierzysz, że obsługa SP była robiona prawidłowo? Przecież do tej pory nie wszyscy mają komplety biuletynów na te SP, które eksploatują od wielu lat. Jeśli było tak dobrze bez CAMO, to skąd to miotanie się, pospieszne kupowanie dokumentów instrukcyjnych, załatwianie tłumaczeń biuletynów, dyrektyw itp.? Większość wykonujących obsługi i zarządzających ciągłą zdatnością do lotu zna tylko swój lokalny dialekt języka polskiego, a posługiwali się dokumentami obcojęzycznymi bez tłumaczenia. CAMO jest batem na tzw. fachowców swojego chowu, którzy lepiej wiedzą, co trzeba zrobić. Tylko bezwzględne egzekwowanie zasad CAMO pozwala eliminować skandaliczne praktyki samouków lotniczych. Przepychanki o paragrafy mnie nie interesują, ale nikt mi nie powie, że tu chodzi o coś innego, niż uzyskanie przyzwolenia na szkolenia na czym się da, na trupolach ściągniętych z zachodu, bez historii eksploatacji i obsługi, poskładanych w stodołach z wykorzystaniem uszczelek wyciętych nożyczkami z dętek od roweru.

Dżibril - wiara tu nie ma nic do rzeczy bo w naszej smutnej rzeczywistości liczą się tylko przepisy.

Nie oceniam co było źle czy dobrze robione. Swoją drogą jeśli wiesz o przypadkach narażania pilotów i kandydatów na pilotów na niebezpieczeństwo to albo interweniuj osobiście albo zgłoś to gdzie trzeba.

ULC powołuje się na PL-6 (Załącznik do Rozporządzenia z 5 listopada 2004) w zakresie jego zastosowania do SP używanych do lotów szkolnych. Niestety ale ciągła zdatność do lotów wg PL-6 (nie mylić z CAMO!) nie obejmuje takich SP. Nie ja pisałem to rozporządzenie.

System CAMO zgodny z przepisami EASA jest zbliżony do dotychczas wymaganego przez przepisy PL-6 systemu nadzoru nad ciągłą zdatnością, ale jest szerszy i stawia wyższe wymagania.

Jeśli dotychczasowe rozporządzenie (PL-6) nie mogło zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla wszystkich SP to zapewne CAMO będzie pod tym względem lepszym rozwiązaniem.

Pozostawiam bez komentarz Twoje teorie spiskowe o próbie ochrony "przekręciarzy" przez AOPA.

To musi być już idealnie w naszym lotnictwie, jeśli w całej tej awanturze idzie tylko o to, czy ULC ma podstawy do wymagania spełniania rozdziału 8 PL-6 w odniesieniu do szkół latania. Na niespełna osiem miesięcy od wprowadzenia PART M AOPA bije pianę z wody. Zakładając, że mają rację i PL-6 nie obowiązuje, to słucham, co w praktyce? Ja nie stawiam zarzutu chronienia kogokolwiek przez AOPA (raczej brak rozważań na temat wszystkich konsekwencji zajętego stanowiska), chociaż biorąc pod uwagę, kogo zrzesza, to pewna stronniczość istnieje. Uważam, że AOPA podnosząc ten temat (bez jakiegokolwiek sensu) może wygrać, ze szkodą dla bezpieczeństwa latania. Wprawdzie ich diabeł okaże się starszy, niż ULC-u, ale w konsekwencji zyskają tylko na tym owi "przekręciarze", którzy żadnych skrupułów mogą nie mieć. Proszę zaproponować wprowadzenie odpowiedniej poprawki do przepisów, a nie wywoływać bezsensowny konflikt o podłożu ambicjonalnym. Koszty związane z wprowadzeniem wymagań rozdziału 8 PL-6 zostały już poniesione. Trzeba było poruszać ten temat, gdy się pojawił, a teraz, to już tylko szlachetnie milczeć. No, chyba, że to tylko pretekst, aby urzędasom ULC-u powiedzieć, że są trochę nieudani, ale taka intencja nie jest raczej szlachetnej natury.

Dobrze wiesz ile trwa zmiana prawa w tym kraju. Sama nowela prawa lotniczego leży od kilku lat. Poza tym mamy EASOwskie CAMO tuż tuż więc zgłaszanie odpowiednich poprawek obecnie do PL-6 mija się z celem.

Nie zapomnij, że w tej sprawie to Kądziołka wywołał temat i bynajmniej nie po to, by podnieść poziom bezpieczeństwa. Gdyby tak było to nie mielibyśmy sytuacji jak jesienią ub. roku gdzie ULC okazał się kompletnie nie przygotowany do działania w świetle zmieniających się przepisów.

Nie będę przytulnym barankiem i robił wszystko co każe ULC. Jest to organ państwowy do którego powinniśmy mieć szacunek i respekt ale niestety robi wszystko żeby udowodnić że jest urzędem przeciwlotniczym, zwłaszcza w ostatnich miesiącach. Tym bardziej powinien się postarać i wykazać, że zna przepisy które ma egzekwować.

Peace.

To świadczy o błędnej koncepcji CAMO, jako takiej, czy o ULC? ULC nawet złoto potrafi w cudowny sposób przemienić w g... Do tego dochodzi brak wykwalifikowanych kierowników CAMO i audytorów. Połowa ludzi ma problemy z odróżnieniem zakresu działania CAMO od zakresu działania organizacji obsługowej, bo te same osoby zajmują się jednym i drugim, a inspektorzy ULC to jakoś przełykają. Najpierw trzeba mieć CAMO, takie jak trzeba, a później dopiero oceniać koncepcję. Co to za CAMO, jak jedni przewalają kwity od innych, drudzy kupują dokumentację nic z tego nie rozumiejąc, trzeci mają zatwierdzone jakieś bzdury. Nosząc buty bez podeszwy łatwo można dojść do wniosku, że buty są zbędne, bo dużo zachodu z ich założenie, a i tak błoto włazi między palce.

AOPA walczy, ale o co? Aby przekręciarze dalej mogli narażać życie młodych ludzi na niepewnym sprzęcie? Proszę zapewnić bezpieczeństwo sprzętu i dopiero później wyciągać rękę po pieniądze szkolonych. ULC ma ewidentną rację. Można ich nie lubić i pewnie znajdzie się ku temu wiele prawdziwych powodów, ale nie można promować absurdalnych pomysłów ludzi mających podejrzane intencje.

Nikt nie neguje, że trzeba latać na bezpiecznym sprzęcie tak samo jak nikt nie może zanegować, że ULC ma obowiązek działać na podstawie przepisów prawa.

Wczytaj się w przepisy i się dowiesz o co AOPA walczy zamiast pisać jakieś pierdoły o "przekrętach" i "podejrzanych intencjach".

Czyli mamy kolejny bubel wypuszczony przez ULC.

Czy naprawdę sami nieudacznicy i debile pracują w tym ULCu?
Żeby mylić usługę lotniczą ze szkoleniem lotniczym....

Ustąp Panie Kądziołka bo widać że się Pan kompromituje na oczach całego środowiska lotniczego! Wstyd!

Jak widać AOPA wreszcie zaczęła działać, myślę że to dobrze wróży na przyszłość, bo do tej pory to było NIEPOROZUMIENIE!
Myślę że już czas zapisać się do AOPA, aby rosła w siłę (i pieniądze)

No to już kolejne pismo do ULC. AOPA walczy - to dobrze. Martwi mnie jak narazie brak reakcji ULC. Ja jako pilot uczeń zmuszony do przerwania nauki przez pismo ULC z dnia 17 12 2008 mam tylko nadzieję, że sprawa wyjaśni sie najszybciej jak to możliwe. Śniegi topnieją, pogoda lotna więc jak nie EPBC to tylko SILVAIR pozostanie.... tylko, że to daleko i nie EPBC.....