Awionika bez certyfikatu w certyfikowanych samolotach

Awionika w samolocie GA

Już niedługo wielu właścicieli statków powietrznych w USA będzie mogło instalować na pokładach swoich konstrukcji urządzenia awioniczne nieposiadające certyfikatu TSO (Technical Standard Order). Zmiana okrzyknięta przez Stowarzyszenie Lotnictwa Eksperymentalnego (EAA) oraz Federalną Administrację Lotnictwa USA (FAA) jako "przełomowa", ma pozwolić pilotom na unowocześnienie swoich kokpitów bez wydawania majątku.

FAA nawiązała współpracę z EAA by opracować nowy certyfikat typu - Supplemental Type Certificate (STC), który pozwoli na instalowanie urządzeń bez certyfikatu w certyfikowanych samolotach. Pierwszy taki certyfikat przygotowano dla urządzeń firmy Dynon. Dynon EFIS-D10A zaprojektowano z myślą o Cessnach: 150, 152 oraz 172, a także dwóch modelach Pipera: PA-28 i PA-38. Lista kompatybilnych samolotów wkrótce ma się wydłużyć.

EFIS-D10A kosztuje około 2.2 tys. dolarów i zastępuje analogowy sztuczny horyzont. Zdaniem FAA i EAA, to początek nowego trendu, prawdziwej fali awioniki bez certyfikatu TSO, którą będzie można montować w certyfikowanych samolotach tłokowych.

Szef EAA Jack Pelton uważa, że wkrótce podobne STC obejmą monitory silników, systemy paliwowe, autopilota itp. Znani producenci awioniki o ugruntowanej pozycji na rynku z optymizmem patrzą na nowe regulacje, ale mają swoje obawy co do całego procesu. Liderzy tej branży zarzucają FAA, że wydali ogromną ilość pieniędzy i czasu na opracowanie swoich urządzeń zgodnie ze wszystkimi wymogami technicznymi i certyfikatami, a teraz mogą spodziewać się nagłej, nieoczekiwanej konkurencji ze strony mniej doświadczonych rynkowych rywali.


Jak w ogóle doszło do tego porozumienia? Okazuje się, że nikt poza FAA, EAA czy Dynonem tak naprawdę nie wie. Wiadomo, że na początku roku odbyły się testy w locie systemu EFIS-D10A zainstalowanego na pokładzie Cessny 172. W samolocie był także obecny obserwator z FAA. Produkt Dynona spełnił wymagania standardu ASTM 3153-15 i dostał od FAA zielone światło. Cały proces trwał zaledwie kilka miesięcy.

Sprzedaż EFIS-D10A już ruszyła. Cena wynosi 2.2 tys. dolarów i urządzenie jest dopuszczone także do lotów IFR. Dla tysięcy właścicieli samolotów to bardzo dobre wieści. Firma Dynon poinformowała, że EFIS-D10A to tak naprawdę próba badania rynku. Jeśli urządzenie odniesie sukces - producent ma w zanadrzu o wiele większe plany. Szykuje się także spore trzęsienie na rynku producentów awioniki.

Nowe regulacje z pewnością odczują najwięksi rynkowi gracze: od Garmina, przez Avidyne, Aspen czy BendixKing. Już niedługo możemy ujrzeć na rynku prawdziwy wysyp produktów podobnych do EFIS-D10A. Czas pokaże, czy piloci skuszą się na ten szeroki wybór tańszych urządzeń. 

Źródło: flyingmag.com
comments powered by Disqus