Targi Aero Friedrichshafen 2010 – dzień trzeci

Diamond - symulator, Freidrichshafen, fot. Marcin Ziołek

W trzecim dniu targów AERO 2010, w niemieckim Freidrichshafen dało się zauważyć duże zainteresowanie zwiedzających, co zapewne było związane z rozpoczętym weekendem i stosunkowo ładną pogodą. W miarę upływu dnia, coraz częściej poruszanym tematem była poranna katastrofa polskiego TU-154 z prezydentem Kaczyńskim na pokładzie. Wśród polskich wystawców panowało wielkie niedowierzanie i szok, natomiast zagraniczni dziwili się jak mogło dojść do takiej tragedii.

Od samego rana, wejścia do hal wystawowych szturmowane były przez tłumy zwiedzających. O 9.00 rozpoczęła się konferencja Stowarzyszenia Pilotów i Właścicieli Samolotów (AOPA), na której pojawiło się ścisłe kierownictwo tej organizacji, z prezesem Craigiem Fullerem na czele. Delegaci z poszczególnych krajów członkowskich zabierali głos wskazując problemy, które wymagają rozwiązania i tak dyskutowane były m.in. kwestie braku dostępności paliwa 100LL w niektórych krajach (m.in. Finlandii), egzaminów na licencje narodowe, jak również glass cockpitów i potrzeby wprowadzenia szkolenia z posługiwania się tymi urządzeniami w trakcie kursów do PPL(A).

Podobnie jak dzień wcześniej, w powietrzu pojawiła się „Orka”, konstrukcja zbudowana w Zakładach Lotniczych Margański & Mysłowski z Bielska-Białej, kolejny raz wzbudzając zainteresowanie z racji zastosowania nietypowego napędu. Oblężenie przeżywały inne polskie firmy – m.in. Solaria Group Aviation & Wind, która prezentowała samolot retro Luscomble Phantom II, jak również Profi Polska wystawiająca maszynę kategorii ultra light - Aeroprakt 22L.

Wiele osób chciało spróbować swoich sił w licznie wystawionych symulatorach lotów, które w widowiskowy sposób zapoznawały z lotnictwem nawet największych laików. Odbył się również dwugodzinny blok pokazów dynamicznych (w godz. 13.30-15.30), gdzie na zmianę pojawiały się konstrukcje wystawiane na targach, jak również i inne maszyny. Prawdziwą gratką, była możliwość zajrzenia do ogromnego hangaru, który jest „domem” sterowca Zeppelin pojawiającego się cyklicznie nad lotniskiem.

Marcin Ziółek

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus