Szwajcarzy zdobywcami Pucharu Gordona Bennetta w 2021 roku

Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger (SUI-2) po wylądowaniu (fot. Coupe Aéronautique Gordon Bennett)

Od 21 sierpnia trwała rywalizacja podczas 64. edycji międzynarodowych zawodów balonowych o Puchar Gordona Bennetta.

Wraz z wylądowaniem ostatniego balonu załogi szwajcarskiej wyścig Gordona Bennetta 2021 dobiegł końca. Znamy już tegorocznego zdobywcę Pucharu. Jest nią załoga szwajcarska (SUI-2) w składzie Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger.

Załoga SUI-2 o godzinie 10:52 wyprzedziła lecąc z prędkością 22,3 km/h trzeciego już w tym wyścigu lidera FRA-2. Nie lecieli zbyt długo. O godzinie 11:01 wylądowali na zachód od miejscowości Les Landes-Genusson we Francji, w regionie Kraj Loary, w departamencie Wandea. Szwajcarzy po locie trwającym 3 dni 13 godzin 27 minut pokonali dystans 1559,68 km.

Tym samym piloci Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger odnotowali już czwarte zwycięstwo w wyścigu o Gordona Bennetta. Pierwszy raz zdobyli Puchar w 2010 roku. Potem wygrywali dwa razy z rzędu w latach 2015 i2016.


Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger (fot. Coupe Aéronautique Gordon Bennett)

W tym roku Polskę reprezentowały trzy załogi balonowe w składzie:

• Mateusz Rękas i Jacek Bogdański (POL-1) – wylądowali 23 sierpnia o godz. 17:35 – pokonali dystans 358,01 km, zajęli 9 miejsce,

• Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) – wylądowali 24 sierpnia o godz. 3:20 – pokonali dystans 950,10 km, przez długi czas byli liderami wyścigu, ostatecznie zajęli 4 miejsce,

• Andrzej Olszewski i Jarosław Cieślak (POL-3) – wylądowali 22 sierpnia o godz. 10:54 – pokonali dystans 356,59 km, zajęli 10 miejsce.

Gratulujemy zwycięzcom i polskim załogom!



 

Zapraszamy do przeczytania relacji z całego wyścigu poniżej.



Stan na 25 sierpnia, godz. 8:36

Dwa balony walczyły w nocy o Puchar Gordona Bennetta. Przez ten czas drugi lider FRA-1 stracił koronę na rzecz swojego rodaka FRA-2.

Tegoroczny wyścig jest niezwykle ekscytujący. Jeszcze parę dni temu załoga w składzie Eric Décellières i Benoit Havret (FRA-2) była w ogonie peletonu, który najpierw leciał na południowy - wschód a następnie zawrócił, rozpoczynając wyścig od nowa, i leciał na południowy - zachód.

Obecny lider, załoga FRA-2, właśnie wylądowała o godz. 7:30 w miejscowości Tiffauges we Francji, w regionie Kraj Loary, w departamencie Wandea. Francuzi przelecieli dystans 1556,09 km.

  
Załoga FRA-2 wylądowała (fot. Coupe Aéronautique Gordon Bennett-FB)

Tym samym w powietrzu pozostaje ostatni balon. Jest to załoga w składzie Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger (SUI-2). Nie znamy wysokości, na której leci załoga. Jest problem z trackerem SUI-2, nie można uwzględnić wysokości na stronie do śledzenia lotów. Ale wiadomo, że Szwajcarzy lecą z prędkością 48,9 km/h. Ich kierunek to 256. Przelatują teraz między Regionalnym Parkiem Przyrody Loary-Anjou-Turyna a miejscowością Loudun we Francji, w regionie Nowa Akwitania, w departamencie Vienne. Pokonali już dystans 1469,82 km.

Dopóki Szwajcarzy nie wylądują wszystko może się wydarzyć.



Stan na 24 sierpnia, godz. 20:16

Obecny lider wyścigu wylądował o godzinie 19:40. Załoga w składzie Hervé Moine i Herve André Moine (FRA-1) posadziła balon około 5 km na północ od miejscowości Moulins we Francji, w regionie Owernia-Rodan-Alpy, stolicy departamentu Allier. Po 2 dniach 21 godzinach i 7 minutach pokonali dystans 1301,90 km.

Ale dopóki ostatni balon nie wyląduje wszystko się może zdarzyć. W grze pozostają dwa balony.

Załoga w składzie Eric Décellières i Benoit Havret (FRA-2) przelatuje teraz na wysokości 1919 m z prędkością 47,1 km/h nad Parkiem Narodowym Forêts położonym w północno-wschodniej części Francji. Kierunek 267. Jak dotąd pokonali 1115,42 km.

Załoga w składzie Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger (SUI-2) leci teraz na wysokości ok. 3000 m z prędkością 40,8 km/h nad miejscowością Gruey-lès-Surance we Francji, w regionie Grand Est, w departamencie Wogezy. Ich kierunek to 221. Szwajcarzy pokonali już 1035,34 km.

Zobaczymy co będzie dalej.

Piloci Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) podziękowali swoim kibicom na profilu facebookowym. Poniżej zamieszczamy to podziękowanie oraz trochę informacji o wyścigu:

"Dziękujemy za Wasze wsparcie i troskę, za kibicowanie nieprzespane noce i zaciśnięte kciuki! Za wiarę w nasze zwycięstwo.

Dziękujemy wszystkim którzy byli z nami, dziękujemy naszej, wspaniałej załodze naziemnej, o której napiszemy w kolejnym poście – byliście wielcy!

Walczyliśmy do samego końca o najlepszy wynik, ale safety first!

Pierwsze kilkanaście godzin nad Wąbrzeźnem od teraz naszej ulubionej miejscowości w Polsce, poprzez pierwszą noc całą w deszczu, kolejnym dniem w mgła h i chmurach. Pod koniec dnia zmagaliśmy się z lotniskiem i ich pasem podejścia, polecieliśmy dalej,  znowu wyczekiwaliśmy szybkiego  wiatru  na kierunku SW, kiedy już weszliśmy na 3500 ubraliśmy mega zimowe ubranka temp. Była ok 0 C usłyszeliśmy delikatne syczenie... Balon tracił gaz na dużej wysokości, tego zjawiska nie było wcześniej. Uznaliśmy że bezpieczeństwo szczególnie ludzi na dole jest najważniejsze, każdy kontakt z zabudowanym terenem groził, wybuchem. Szybka decyzja lądujemy natychmiast na pierwszej możliwej łące.

Z dala od ludzi i domów. Wylądowaliśmy na zboczu pięknej góry przy prędkości 45-40 km/h przy wspaniałych wielkich rotorach. Było naprawdę ostro jak na tygrysków przystało.

Czy mogliśmy lecieć dalej ? Odpowiedź brzmi tak po lądowaniu mieliśmy 15 worków piasku i ok 50 kg innego balastu.

Gratulujemy zwycięzcom! Pocieszamy przegranych kolejny Gordon Bennett za rok !

Blue  skies !
Krzysztof, Adam i cały Team Poland One!"


Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (fot. Team Poland One Gordon Bennett/FB)



Stan na 24 sierpnia, godz. 15:42

Załoga FRA-2 ok godz. 15:00 minęła granicę niemiecko-francuską, a o godz. 15:39 lecąc nad miejscowość Sélestat we Francji, w regionie Grand Est, pokonała dystans 951,44 km wyprzedzając polską załogę POL-2.

Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) zapraszają dziś wirtualnie swoich kibiców i przyjaciół do Trójki - Programu 3 Polskiego Radia (LINK), gdzie o 16:13 udzielą wywiadu.


Stan na 24 sierpnia, godz. 12:46

Po ponad 62 godzinach lotu trzy balony nadal są w powietrzy. Walka o Puchar Gordona Bennetta trwa.

A polska załoga (Krzysztof Zapart i Adam Ginalski), która wylądowała dziewięć godzin temu, otrzymała pomoc od mieszkańca okolicy, w której wylądowała. – Ekipa dojechała na czas, dobry człowiek z traktorem wyciągnął, a niemieccy piloci z okolicy już dzwonili na msg i pytali czy pomóc. Przyjaciele są wszędzie – opowiadają Polacy.

Wszyscy śledzący wyścig pytali dlaczego załoga POL-2 wylądowała. Piloci pospieszyli z wyjaśnieniem: "Wylądowaliśmy z przyczyn technicznych w terenie przygodnym... Zbocze było tak strome, że nawet był problem żeby stanąć w pionie. Jesteśmy cali. Humory mimo wszystko dobre. Przepraszamy – wygramy następnym razem! To tylko nas wzmocni i zahartuje. Blue skies. Krzysztof i Adam".


Krzysztof Zapart i Adam Ginalski po wylądowaniu (fot. Team Poland One Gordon Bennett/FB)

Z pewnością kiedy odpoczną opowiedzą nam trochę więcej. Dziękujemy im za emocje dostarczone podczas wyścigu. Podczas lotu wykazali się przebiegłością, cierpliwością i determinacją.

Obecny lider wyścigu FRA-1 pokonał już 1097,73 km. Teraz Hervé Moine i Herve André Moine lecą z prędkością 34,8 km/h – kierunek 241. Właśnie minęli od północy miejscowość Besançon we wschodniej Francji, położoną w pobliżu granicy ze Szwajcarią.

Załoga FRA-2 na wysokości 5109 m minęła właśnie od północnego zachodu Stuttgart z prędkością 38,3 km/g. Ich kierunek to 224. Pokonali już 836,47 km.

Załoga SUI-2 na wysokości 3571 m leci wprost na Ludwigsburg w Niemczech z prędkością 36,5 km/h. Kierunek lotu – 231. Przelecieli jak do tej pory dystans 770,94 km.

Przypomnijmy trochę historii. Rekord najdłuższego dystansu przebytego w zawodach o Puchar Gordona Bennetta należy do belgijskich pilotów Boba Berbena i Benoîta Siméonsa, którzy w 2005 roku przelecieli niewiarygodne 3400 km. Niemcy Wilhelm Eimers i Bernd Landsmann posiadają tytuł załogi, która najdłużej przebywała w powietrzu – w wyścigu z 1995 roku byli w powietrzu przez ponad 92 godziny.



Stan na 24 sierpnia, godz. 9:20

Po 59 godzinach lotu w powietrzu pozostały już tylko trzy balony. Dziś w nocy wylądowały trzy kolejne balony.

Pierwsza z tej grupy dotknęła koszem ziemi o godz. 2:55 załoga w składzie Andreas Zumrode i Alex Hunnekuhl (GER-1). Niemcy wylądowali gminie Pleinfeld, w kraju związkowym Bawaria, w Niemczech. Pokonali 690.42 km.

Jako drudzy wylądowali dziś  o godz. 3:20 Polacy. Nasza super drużyna w składzie Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) wylądowała w trudnym terenie. Ekipie trudno było do nich dotrzeć. Wylądowali na południowy - zachód od Todtnauer Wasserfälle – położonego wśród lasu opadającego kaskadowo wodospadu w Niemczech, do którego prowadzi po zboczu wzgórza szlak pieszy. W ciągu 2 dni 5 godzin i 5 minut przelecieli 950 km. Brawo Krzysztof i Adam za niesamowity występ w tegorocznym Pucharze Gordona Bennetta.


Miejsce lądowania POL-2 (fot. Team Poland One Gordon Bennett/FB)

Załoga w składzie Laurent Sciboz i Nicolas Tièche (SUI-1) wylądowała dziś jako trzecia o godz. 4:30 na południe od Stollhofener Platte, narodowego rezerwatu przyrody w Rheinmünster w Niemczech. Piloci pokonali dystans 875,66 km. To daje im na razie trzecie miejsce.

Wyścig kontynuują już tylko trzy balony: FRA-1, FRA-2, SUI-2. Załoga w składzie Hervé Moine i Herve André Moine (FRA-1) po lądowaniu wspaniałej polskiej ekipy wyprzedziła ją. To Francuzi są teraz liderami. Mijają teraz od północnego zachodu miejscowość Miluza położoną we wschodniej Francji, w regionie Grand Est, w departamencie Górny Ren. Lecą teraz na wysokości 3677 m z prędkością 29 km/h. Kierunek 228.

Naszych francuskich przyjaciół z FRA-1 i FRA-2 już raczej nic nie powstrzyma przed zjedzeniem śniadania w "domu", SUI-2 – Kurt i Pascal też jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa, a napis Szwajcaria na mapie dodatkowo ich motywuje. My walczymy teraz z terenem, korona lidera z głowy spadnie – szkoda – ale to sport. Widocznie coś jeszcze bardziej spektakularnego jest nam pisane – mówią polscy piloci Krzysztof i Adam.

Obecnych liderów goni jeszcze załoga w składzie Eric Décellières i Benoit Havret (FRA-2). Francuzi lecą teraz koło miejscowości Oberickelsheim w Niemczech, w Bawarii z prędkością 42,7 km/h, kierunek 223. Do tej pory pokonali 701,38 km.

W grze pozostaje jeszcze załoga w składzie Kurt Frieden i Pascal Witprächtiger (SUI-2). Szwajcarzy przelatują teraz ok 10 km na północ od miasta Bamberg w Niemczech, w Bawarii. Lecą na wysokości 3296 m z prędkością 37,2 km/h. Pokonali już dystans 636,42 km.

Wszyscy czekamy co będzie dalej...



Stan na 23 sierpnia, godz. 20:20

Sześć załóg balonów, które pozostały w rywalizacji o Puchar Gordona Bennetta są już w powietrzu ponad 47 godzin.

Polscy piloci obserwowali mapę przed godziną 19:00 z coraz większym zdenerwowaniem – bo albo załodze POL-2 udałoby się pociągnąć na zachód od Stuttgartu i zahaczyć o Berno – a wtedy otworzyłaby się droga na południe Francji, albo zostaliby zmuszeni do lotu na krawędzi Alp na wschód – i wtedy aż do Słowenii lecąc kolejne godziny, nie zyskiwaliby nic na dystansie.

Grupa pościgowa podzielona jest nadal na dwie części – SUI-2, GER-1 i FRA-1 lecą za Polakami z dużą prędkością, natomiast FRA-2 i SUI-2 jeszcze nad terytorium Polski mogą czekać na zmianę wiatru i lot na zachód. Przy czym załoga FRA-2 jest już niecałe 20 km od granicy polsko-niemieckiej.

Załodze w składzie Hervé Moine i Herve André Moine (FRA-1) udało się wyprzedzić załogę GER-1 i są obecnie na trzecim miejscu. Z pewnością będą próbowali wyprzedzić też Szwajcarów.

Z ostatnich obserwacji wygląda na to, że mogą się powieść zamiary załogi POL-2. Krzysztof Zapart i Adam Ginalski lecą teraz na wysokości 1760 m z prędkością 25,3 km/h, kurs 204. Za około pół godziny miną Stuttgart. Polscy piloci pokonali już dystans 801 km.

Każda z tych załóg ma jeszcze szansę na sukces, wszystko się prawdopodobnie rozstrzygnie podczas dzisiejszego wieczoru i jutrzejszego poranka.



Stan na 23 sierpnia, godz. 16:00

W 43 godzinie lotu POL-2 niezmiennie na 1 miejscu, z dystansem 696,32 km od punktu startu. Niestety, jeśli wiatr, który widzicie na trackingu, zepchnie ich na wschód, nie będą zyskiwać, a mogą też stracić cenne kilometry.

Krzysztof i Adam wznieśli się o godz. 14:40 i lecieli na pułapie ponad 2000 m, kursem 197, z prędkością 39 km/h. Obecnie załoga POL-2 leci kursem 188 na wysokości 1626 m z prędkością 29,5 km/h. Zmierzają w kierunku miasta Wurzburg.

Załoga w składzie Walter Gschwendtner i Balthasar Wicki (SUI-3) wylądowała o godz. 14:25 na południe od wsi Puvočiai w okręgu Alytus na Litwie po pokonaniu 399,65 km.

W powietrzu o godz. 14:25 pozostało już tylko 7 z początkowych 15 balonów. O tej godzinie trzej konkurenci Krzysztofa i Adama są już nad Niemcami.

Załoga SUI-1 (obecnie na drugiej pozycji) przeleciała dystans 465,65 km. Właśnie przelatuje na wschód od Magdeburga. Z kolei Mateusz Rękas i Jacek Bogdański (POL-1) trafiła na dobry wiatr i przed godz. 15 wyprzedziła załogę GER-2. Załoga POL-1 od południa minęła już Berlin.

FRA-1 od północnego zachody minęła Gorzów Wielkopolski i właśnie minęła granicę polsko-niemiecką. Na terenie Polski w locie pozostają już tylko dwie załogi. Załoga FRA-2 minęła od północy Piłę, a piloci na SUI-2 w odległości ok. 50 km na północ minęli Bydgoszcz.

Wiadomość z ostatniej chwili jeszcze nieoficjalna. Załoga w składzie Mateusz Rękas i Jacek Bogdański (POL-1) wylądowała w mieście Zossen w Niemczech w kraju związkowym Brandenburgia, w powiecie Teltow-Fläming. Przelecieli dystans 358,01 km, co daje im na tę chwilę piątą pozycję.

Rozgrywka staje się coraz bardziej pasjonująca...



Stan na 23 sierpnia, godz. 13:10

Załogi balonów są już w powietrzu od 40 godzin. Balon SUI-3 po przekroczeniu granicy polsko litewskiej w rejonie miejscowości Łożdzieje zmienił kierunek na wschodni. O godz. 12:20 przelatywał z prędkością 13,8 km/h nad Dzukijskim Parkiem Narodowym na wysokości 1818 m kursem 68 stopni. Niebezpiecznie zbliżają się do granicy z Białorusią.

Lider wyścigu POL-2 pokonał już 633,85 km. Obecnie piloci Krzysztof Zapart i Adam Ginalski lecą kursem 197 z prędkością 33,4 km/h na wysokości 1102 m.

Model NOAA pokazuje, że POL-2 powinien powoli dostawać się w strefę wiatrów północnych, co spowoduje ich lot na południe, w kierunku Szwajcarii. Nie byłoby dobrze, żeby w 2 dobie lotu rozpocząć zmagania z Alpami, więc miejmy nadzieję, że model nie całkiem przystaje do stanu rzeczywistego i że będzie szansa na Francję. Miejmy też nadzieję, że na ich drodze nie znajdują się jakieś ekstremalne wydarzenia meteo.

Załoga SUI-1 ok. godz. 12:00 minęła Berlin od północnej strony. Od załogi POL-2 dzieli ich spory dystans - ok 250 km.

Goniąca lidera załoga GER-2 o godzinie 12:36 minęła od południa Szczecin i zbliża się z prędkością 25,1 km/h do granicy polsko-niemieckiej.

Załoga POL-1 (Mateusz Rękas i Jacek Bogdański) również zbliżają się do granicy polsko-niemieckiej. Przelecą miedzy miejscowościami Mieszkowice i Dębno. Do tej pory pokonali dystans 260,20 km.

Załoga FRA-1 z każdą godziną coraz bliżej pierwszej grupy goniącej lidera. Załoga FRA-2 przeleci niedługo na południe od wsi Gwiedzin w województwie pomorskim, a załoga SUI-2 przelatuje teraz na południe od wsi Śliwiczki w województwie kujawsko-pomorskim.



Stan na 23 sierpnia, godz. 11:20

Załogi balonów są już w powietrzu od 38 godzin. SUI-3 o godz. 9:30 z prędkością ok 5 km/h kręciła się na wysokości 1532m szukając dobrego wiatru. FRA-3 z prędkością ok 11 km/h na wysokości 1751m utknęła między Suwałkami a Augustowem.

Sześć balonów pogoni za Krzysztofem i Adamem do tej pory podzielonych było na dwie grupy. Pierwsza to załogi SUI-1, POL-1 i GER-1. Druga to załogi: FRA-1, FRA-2 i SUI-2. Przy czym FRA-1 po godz. 10:00 złapała dobry wiatr i z prędkością 58,5 km/h oddzieliła się od swojej grupy i powoli próbuje dogonić pierwszą grupę. Pozostałe dwie załogi z drugiej grupy FRA-2 i SIU-2 utraciły ok godz. 10:50 siłę wiatru i lecą z prędkością od 7 do 11,8 km/h.

SUI-1 ok. godz. 10:00 przekroczył granicę polsko-niemiecką i goni załogę POL-2 z prędkością 39,4 km/h. Szwajcarzy lecą na wysokości 1759 m.

Załoga w składzie Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) mknie na południowy - zachód z prędkością 44 km/h. Kierunek 214 stopni. Piloci lecą na wysokości 1682 m. Mają sporą przewagę. Jak do tej pory udało im się pokonać dystans 581,52 km. Na razie wiatr prowadzi ich w stronę Frankfurtu nad Menem.

Wiadomość z ostatniej chwili – wylądował siódmy balon. To załoga w składzie Alexis Bejat i Paul-Henry Carail (FRA-3), która po 1 dniu 13 godzinach i 35 minutach wylądowała na północ od osady Dowspuda położonej w województwie podlaskim. Francuzi przelecieli 300,87 km i jak na razie mają siódmy wynik. Ale wyścig trwa i nie jest to gwarantowana lokata.


Stan na 23 sierpnia, godz. 8:30

Jedna doba i jedenaście godzin lotu już za pilotami walczącymi o Puchar Gordona Bennetta. W nocy załoga w składzie Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) przekroczyła granicę polsko-niemiecką. Obecnie leci 90 km na zachód od Berlina, na wysokości ponad 973m. Pędzą ze sporą, jak na europejskie zawody prędkością 51,4 km/h kursem 231 stopni. To jest kurs na Paryż i Nantes oraz szansa na dodatkowe 1200 km.

Załoga POL-2 wysunęła się na prowadzenie. Jak dotąd pokonali dystans 484,75 km. Zobaczymy gdzie jeszcze zaniosą ich wiatry.

Za POL-2 grupa pościgowa 6-ciu balonów, w tym POL-1 (Mateusz Rękas i Jacek Bogdański), tyle, że wśród nich największy dystans (211,58 km) przebyli Szwajcarzy z SUI-1 (Laurent Sciboz i Nicolas Tièche), gdyż przez większość nocy tracili, zamiast zyskiwać, zwracając się na zachód i lecąc po cięciwie od punktu startu. SUI-1 znajduje się na 90 km na wschód od Szczecina, pozostali głębiej w Polsce.

Szwajcarom na SUI-3 (Walter Gschwendtner i Balthasar Wicki), którzy od początku lecieli na północny-wschód, w końcu udało się przekroczyć granicę polsko- litewską i przy dobrych wiatrach ma jeszcze szansę na kraje nadbałtyckie, tyle, że strasznie dużo sił i środków kosztowało go utrzymanie się w strefie dopuszczonej do lotu. W każdym razie, to obecnie lecący balon z drugim wynikiem po Krzysztofie - 350,93 km (wszyscy z lepszymi wynikami już po lądowaniu). Za nimi Francuzi z FRA-3 Alexis Bejat i Paul-Henry Carail, 40 km dalej na zachód.

Z pewnością manewry Krzysztofa Zaparta i Adama Ginalskiego oraz ich brawurowa "ucieczka z peletonu" przejdą do historii lotów balonowych.



Stan na 22 sierpnia, godz. 21:22

Już pełną dobę ścigają się załogi balonów. Oficjalnie już wiadomo, że kolejne trzy balony wylądowały. Jedną z tych załóg jest AUT-2 w składzie Christian Wagner i Nikolaus Binder. Wylądowali o godz. 20:05 na północ od wsi Hartowiec położonej w województwie warmińsko-mazurskim. Pokonali dystans 96,50km.

Druga to Niemiecka załoga w składzie Wilhelm Eimers i Benjamin Eimers GER-3. Piloci wylądowali o godz. 20:05 na południe od wsi Zembrze położonej również w województwie kujawsko-pomorskim. Pokonali dystans 78,08km.

Trzecia załoga w składzie Benedict Munz i Matthias Schlegel GER-2 wylądowała o godz. 20:55. Niemieccy piloci posadzili kosz na południe od wsi Wawrowice (województwo warmińsko-mazurskie). Udało im się przelecieć 76,84km. W sumie sześć balonów zakończyło rywalizację.

W grze pozostaje dziewięć balonów. Szwajcarzy na SUI-3 praktycznie stoją w miejscu w okolicach Suwałk i Augustowa, ich śladem podążają już tylko Francuzi (FRA-1), pozostałe balony na kursie od 270 do 38 stopni.

Załoga w składzie Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL-2) zmierza obecnie na wysokości 682m na zachód z prędkością 36,8 km/h – kierunek 276. Piloci lecą w kierunku Piły. Pokonali już dystans 78,12km. Aby zdobyć Puchar, muszą pokonać jeszcze co najmniej 335 km.

Życzymy pozostałym 9 balonom bezpiecznej nocy! W Toruniu festiwal świateł się skończył i jest tak cicho!



Stan na 22 sierpnia, godz. 20:06

Za uczestnikami tegorocznych długodystansowych zawodów balonów gazowych o Puchar Gordona Bennetta już 23 godzina lotu. W grze pozostaje dwanaście balonów. To drugi z rzędu wyścig z trzema różnymi kierunkami lotu balonów. Trzy załogi, które wiatr zawiódł na południowy wschód już zakończyły rywalizację.

Szwajcarska załoga SUI-3 ma szansę na ominięcie białoruskiej pułapki (choć nie jest to przesądzone). Lecieli 15 km na północny-zachód od Augustowa i gdyby utrzymali ten kurs, to zostałoby im 50 km do granicy polsko-litewskiej. Desperacko próbują korygować kurs kosztem prędkości. Obecne 2.5 km/h to bardzo mało. W pobliżu miejscowości Wysokie zawrócili na zachód.

O Litwę walczyło jeszcze 10 balonów. Jednak niedawno część pilotów zmieniła kurs – albo to zmiana wiatru, albo próba korekty, albo decyzja identyczna, jak Krzysztofa Zaparta i Adama Ginalskiego na POL-2.

POL-2 konsekwentnie stara się lecieć na północny zachód i wygląda to dobrze. Minęli już długość geograficzną, na której znajduje się punkt startu. Kurs 300, wysokość 1277 m, prędkość 30,1 km/h. Kurs 230. Załoga POL-2 buduje dystans od nowa. Ich obecny wynik to prawie 30km. Aktualnie lecą na południe od Bydgoszczy.



Stan na 22 sierpnia, godz. 17:26

To już  dziewiętnasta godzina zmagań o Puchar Gordona Bennetta. Jak do tej pory trzy balony, w tym załoga POL-3 już wylądowały przed granicą polsko-ukraińską.

11 balonów, w tym załoga w składzie Mateusz Rękas i Jacek Bogdański (POL-1), zmierza kursem północno-wschodnim w kierunku Litwy. W tym Szwajcarzy SUI-3 (Walter Gschwendtner i Balthasar Wicki), którzy pokonali już 288,14km i do granicy mają jeszcze 70 km, co przy ich prędkości pozwoli na pokonanie dystansu do Litwy w 3,5 godziny, choć obecny kurs nie pozwala na zbytni optymizm.

Kiedy 11 załóg kierowało się na północny-wschód, w stronę Litwy załoga POL-2 nadal szukała właściwego wiatru. Krzysztof Zapart i Adam Ginalski mają obecnie zupełnie inny kurs – 280 stopni. Na wysokości 1000 m lecą z prędkością 13 km/h na zachód. Jest taka możliwość, jeżeli wiatry na tej wysokości będą kręcić bardziej na południe, że za 2 godziny przelecą w pobliżu miejsca startu, czyli lotniska w Toruniu, co byłoby chyba ewenementem w historii Pucharów. Modele NOAA pokazują, że cała Europa Zachodnia przy niskich lotach stoi przed nimi otworem.



Stan na 22 sierpnia, godz. 13:56

Minęło już szesnaście godzin lotu. Dla pierwszych drużyn zmagania o Puchar Gordona Bennetta już dzisiaj dobiegły końca. Załogi USA-1, POL-3, AUT-1 obrały taktykę lotu na południe. Leciały na południowy wschód niedaleko granicy z Ukrainą. W nocy wzniosły się na wysokości ok. 3000 m i obniżyły lot ze wschodem słońca, aby jeszcze dalej dotrzeć na południe. Niestety nie udało się.

Pierwszy podczas 64 edycji tych zawodów wylądował balon załogi w składzie Mark Sullivan i Cheri White (USA-1). Amerykanie po 12 godzinach i piętnastu minutach lotu wylądowali we wsi Leitnie położonej w województwie lubelskim, pokonując 341,09km.

Druga lądowała załoga w składzie Andrzej Olszewski i Jarosław Cieślak (POL-3). Polacy po 13 godzinach i 50 minutach lotu pokonali dystans 356,59km. Wylądowali w gminie wiejskiej Sosnowica w województwie lubelskim.

Załoga w składzie Gerald Sturzlinger i Wolfgang Spät (AUT-1) wylądowała jako trzecia w Chełmie (województwo lubelskie). Austriacy w czasie lotu trwającego 13 godzin i 10 minut pokonali dystans 413,10km. Na razi zajmują pozycję lidera, ale wyścig trwa.

Z pozostałych 12 balonów, 8 celuje w "korytarz suwalski" z nadzieją lotu nad krajami nadbałtyckimi. W tej grupie najdalej są Szwajcarzy SUI-3 (Walter Gschwendtner i Balthasar Wicki), lecący na wysokości ponad 2105 m kursem 70 stopni z prędkością 24 km/h.

Pozostałe 4 balony, w tym POL-2 Krzysztofa Zaparta i Adama Ginalskiego, wiszą ze śladową prędkością około 40 - 50 km na północny-wschód od Torunia i kreślą w powietrzu skomplikowane figury geometryczne. POL-2 na wysokości prawie 600 m z aktualnym kursem 24 stopnie. Czekamy, co się wydarzy...


Stan na 22 sierpnia, godz. 9:40

Od dwunastu godzin załogi balonów walczące o Puchar Gordona Bennetta są już w powietrzu. Przy dźwiękach hymnów narodowych wystartowały wczoraj po godzinie 21.

Już dwie godziny po starcie widać było taktykę tegorocznego wyścigu. Trzy drużyny zmierzają na południowy wschód, reszta trzyma się nisko i czeka na zmianę wiatru.

Trzy drużyny, które wybrały osobną taktykę to załoga w składzie Andrzej Olszewski i Jarosław Cieślak (POL-3), Mark Sullivan i Cheri White (USA-1) oraz Gerald Sturzlinger (AUT-1). Austriacka załoga jak dotąd przeleciała największą odległość 403,64km. Balon załogi POL-3 zmienił kierunek na południowy.

Dziesięć załóg można śledzić na niebie między Grudziądzem a Brodnickim Parkiem Krajobrazowym. A dwie załogi: Andreas Zumrode i Alex Hummekuhl (GER-1) oraz Walter Gschwendtner i Balthasar Wicki (SUI-3) lecą teraz na północny wschód między Iławą a Rybnem. Szwajcarska załoga nabiera wysokości - lecą teraz ok 1km nad ziemią.

To dopiero pierwszy dzień wyścigu. Zapraszamy do śledzenie rywalizacji na mapie, a także na niebie. Zachęcamy do robienia zdjęć.


Załoga Alex Béjat i Paul Henry Carail w locie (fot. Mateusz Rękas/FB)


W każdej misji lotniczej jednym z najważniejszych aspektów jest pogoda. Balony są szczególnie wrażliwe na uwarunkowania meteorologiczne, ponieważ mogą latać tylko przy stabilnych i lekkich wiatrach oraz widoczności w zakresie od jednej do trzech mil. Burza lub deszcz uniemożliwiają korzystanie z tego środka transportu. Powyższe ograniczenia są dużym wyzwaniem dla organizatorów lotów balonowych – zarówno turystycznych, jak i w czasie zawodów. Dlatego Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opracował system wspomagający osłonę meteorologiczną zawodów lotniczych o puchar Gordona Bennetta i będzie czuwał nad bezpieczeństwem lotów.

Każda załoga startuje z tego samego miejsca z tą samą ilością gazu. Slot do startu balonów gazowych o Puchar Gordona Bennetta zaplanowano na 21 sierpnia w godz. 21:00-00:00. Załogi wystartują jedna po drugiej, na dźwięk hymnu narodowego, z kilkuminutowym opóźnieniem między każdym odlotem.


Balony tuż przed starten na lotnisku w Toruniu (fot. FAI)

Transmisję na żywo z przygotowania balonów do startu można zobaczyć na profilu facebookowym Balonowa Strona Nieba – LINK.

Goście, którzy przybyli dziś na piknik towarzyszący Pucharowi na lotnisku w Toruniu mogli już zobaczyć pokaz modeli. Trwają teraz pokazy lotnicze. Przed fanami lotnictwa jeszcze Fiesta Balonowa oraz Pokaz Balonowy i Fire Show: Muzyka, Światło, Dźwięk.


21 sierpnia, na lotnisku w Toruniu rozpoczęła się 64. edycja międzynarodowych zawodów balonowych o Puchar Gordona Bennetta. W imprezie, która potrwa do 28 sierpnia 2021 r., bierze udział 15 załóg reprezentujących sześć krajów.

W tym roku Polskę reprezentują trzy załogi balonowe w składzie:

• Mateusz Rękas i Jacek Bogdański (POL01),
• Krzysztof Zapart i Adam Ginalski (POL02),
• Andrzej Olszewski i Jarosław Cieślak (POL03).

Załoga POL01 jest dobrze znana. Piloci nie po raz pierwszy startowali w tych prestiżowych zawodach. W 2018 roku wygrali 62. edycję Pucharu Gordona Bennetta. Pokonali dystans 1145,29 km. Było to szóste zwycięstwo polskiej załogi w całej historii tych zawodów. W tym roku będą ponownie próbowali zdobyć puchar.

Rywalizację na żywo można śledzić poprzez stronę www.live.gordonbennett.aero lub na urządzeniach mobilnych po zainstalowaniu aplikacji YB Races (LINK)
Na żywo w telewizji Gordon Bennett (YouTube)


Przeczytaj również:
Baloniarze ze świata w Toruniu – rozpoczynamy Międzynarodowe Zawody o Puchar Gordona Bennetta

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus