Posiedzenie Komisji Infrastruktury dotyczące m.in. dodatkowych opłat na finansowanie ULC-u

Sejm RP

19 stycznia 2010 roku, obradowała Sejmowa Komisja Infrastruktury, która pod przewodnictwem posła Zbigniewa Rynasiewicza (PO) rozpatrywała propozycje zmiany prawa lotniczego w czterech kwestiach: lotów czarterowych do i z Polski, czasu pracy lotniczych grup zawodowych, zmiany podmiotu utrzymującego bezpieczeństwo portów lotniczych ze służb państwowych na prywatne oraz finansowania Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Nawiązując do kwestii czarterów, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Tadeusz Jarmuziewicz powiedział m.in.: „Na ten temat rozpętała się dyskusja, w której oczywiście prym wiedli operatorzy. Z ich wypowiedzi wynikać by mogło, że chcieli mieć prawo, jako pierwsi, wglądu w organizowanie lotów czarterowych w Polsce. Jak państwo zapewne zauważyli, strona rządowa od samego początku prac nad nowelizacją ustawy była stosunkowo niechętna zapisom tego typu. W związku z tym wracamy do propozycji przedstawionych jesienią ubiegłego roku w przedłożeniu rządowym”.

W sprawie czasu pracy lotniczych grup zawodowych, Jarmuziewicz stwierdził, że „W związku z tym, że ten fragment projektu ustawy dotyczy kilku grup zawodowych, pełne porozumienie jest wykluczone. Dlatego, przedstawiliśmy uregulowania, które według nas są najdalej idącym kompromisem i pozostawiają najmniej niezadowolonych grup pracowników. Nie opracujemy takich przepisów, które satysfakcjonowałyby wszystkich”.

W kwestii przekazania odpowiedzialności za utrzymanie bezpieczeństwa w portach lotniczych ze służb państwowych na podmiot prywatny, sekretarz stanu powiedział: „Projekt ten może sprawić, że Straż Graniczna, która dzisiaj odpowiada za bezpieczeństwo na lotnisku, będzie przekazywała pewien zakres swoich zadań firmom komercyjnym. Może to być jednostka wygenerowana z podmiotu zarządzającego lotniskiem, albo też wynajęta. Jest to efekt kompromisu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nastąpi to jednak dopiero po odpowiedniej weryfikacji i spełnieniu warunków postawionych przez resort, tak aby mógł on doglądać procedur wyłaniania takiego przedsiębiorcy.”

Czwartym tematem, którym zajęła się Komisja, było zagadnienie finansowania Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Według Tadeusza Jarmuziewicza „W ubiegłym roku budżet Urzędu wynosił ponad 50 mln zł, wobec 46 w roku bieżącym. Za nadzór nad funkcjonowaniem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Urząd pobierał około 9 mln zł, a za pozostałe czynności 5-6 mln zł. Mogłoby to świadczyć o tym, że Minister Infrastruktury z budżetu resortu do działalności ULC-u rocznie dokładał około 40 mln zł. Brutalizując, lotnictwo cywilne w Polsce jest branżą socjalną, do której trzeba dokładać z budżetu państwa. Oczywiście, taka sytuacja jest kompletnie nie do przyjęcia (..) Wtedy kraj jest normalny, jeżeli do jakiejś branży, w której obraca się dużymi pieniędzmi, państwo nie dopłaca ani złotówki, a więc do tego interesu nie dopłacają podatnicy. To nie mieści się w głowie. Pomijam fakt, że akurat mamy kryzys, także w lotnictwie cywilnym na świecie (...) Pojawiły się dwa sposoby, aby doprowadzić do zebrania z rynku kwoty w granicach 40-50 mln zł rocznie. W pierwszej wersji, która spowodowała wyjątkowe wzburzenie medialne, padła propozycja podniesienia o kilkanaście razy niektórych opłat lotniskowych nakładanych przez Urząd.”

„W związku z tym albo będzie bolało i nałożymy opłaty zwiększone kilka, a nawet kilkanaście razy, albo przyjmiemy inny wariant. Druga opcja w pierwszej chwili może wzburzyć przewoźników, natomiast jeśli się nad nią głębiej zastanowią, jest naprawdę bardzo korzystna. Wśród opłat pobieranych na lotnisku pojawi się opłata od pasażera. To są pojedyncze, niewielkie kwoty. W tej chwili mowa jest o trzech złotych w każdym bilecie lotniczym, czyli około 80 eurocentów. W sumie zagwarantuje to środki, które mają zapewnić finansowanie administracji państwa polskiego, a więc służebnej funkcji Urzędu Lotnictwa Cywilnego w naszym lotnictwie cywilnym.”

I ta propozycja została zaaprobowana. W tym momencie patrzę na państwa, z których każdy dorzucał parę złotych do tego, aby Urząd Lotnictwa Cywilnego był w stanie przeżyć. Na to szły nasze podatki, co z logicznego punktu widzenia wydaje się nie do przyjęcia”, dodał na koniec sekretarz stanu Tadeusz Jarmuziewicz.

Podsumowując, poseł Rynasiewicz dodał, „Przyjęliśmy rozwiązanie, według którego od pasażera będzie pobierana oplata w wysokości około trzech złotych. To jest nasza propozycja na dzień dzisiejszy. Wiem, że to o czym mówił pan minister Jarmuziewicz, nie jest jeszcze do końca skonsultowane ze środowiskiem. Od pana marszałka Bronisława Komorowskiego uzyskaliśmy promesę, że docelowy kształt projektu rządowego ustawy o zmianie ustawy – Prawo lotnicze ma się pojawić w dniu 9 lutego tego roku.”

W posiedzeniu wzięli udział m.in.: Tadeusz Jarmuziewicz (sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury), Krzysztof Banaszek (prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej), Tomasz Kondziołka (wiceprezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego), Edward Klich (przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych), Włodzimierz Machczyński (wiceprezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych), Grzegorz Brychczyński (prezes Stowarzyszenia Lotniczego), Piotr Kasprzyk (wiceprezes Aeroklubu Polskiego), Izabela Szymajda (dyrektor Biura PLL LOT SA).

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

***Brutalizując, lotnictwo cywilne w Polsce jest branżą socjalną, do której trzeba dokładać z budżetu państwa. Oczywiście, taka sytuacja jest kompletnie nie do przyjęcia*** Co za bzdury! Wszyscy prowadzący działalność gospodarczą płacą podatki do budżetu Państwa a nie do ULCu. I tylko z budżetu trzeba finansować ten Wysoki Urząd. Na MEN nie składają się szkoły prywatne. Budżet ULCu zmniejszyć o połowę, a przestaną całą energię poświęcać na niszczenie lotnictwa polskiego.

Wojsko podobno już od dawna się ,,samofinansuje'', dzięki niezwykle zaangażowanym pracownikom AMW.
Coś jednak w ,,tej materii'' ucichło o kontrolach NIK w tej instytucji i o prezesach dyrektorach zatrzymanych przez CBŚ ......

W końcu dotrze do niektórych matołów (jeszcze niedawno z żelaznej) że "nas klient nas pan" a nie burek do wykopania za drzwi jak przychodzi bez ... kawy

A propozycji odchudzenia i doprowadzenia zakresu prac ULC do racjonalnego minimum prawo (Parkinsona oczywiście) nie dopuszcza?

A co z chorymi opłatami ULC?! Czy ktoś mówił o tym , że są niewspółmierne do kosztów?
Mówię tu o wydawaniu uprawnień, egzaminowaniu itp. rzeczach. Pamiętam taką sytuację podczas rejestracji samochodu, karta pojazdu kosztowała 500 PLN, zaskarżono wysokość stawki do Komisji Europejskiej. Po tym zmieniono cenę karty z 500 na chyba 70 PLN czyli tyle ile faktycznie może kosztować.

A co z chorymi opłatami ULC?! Czy ktoś mówił o tym , że są niewspółmierne do kosztów?
Mówię tu o wydawaniu uprawnień, egzaminowaniu itp. rzeczach. Pamiętam taką sytuację podczas rejestracji samochodu, karta pojazdu kosztowała 500 PLN, zaskarżono wysokość stawki do Komisji Europejskiej. Po tym zmieniono cenę karty z 500 na chyba 70 PLN czyli tyle ile faktycznie może kosztować.

dziwi mnie tylko ze nikt nie mowi o koniecznych oszczednosciach Przeciez nie od dzis wiadomo ze urzednik jest w stanei wydac wszystko Zgadzam sie z przedmowca ze sytuacja ze urzad ma byc finnasowany z oplat pobieranych od uzytkownikow jest nie do przyjecia Na tej zasadzie kazdy urzad powinien poboierac oplaty tak zeby sie samofinnansowac

wypowiedzi Ministra są skrajnie żenujące.
Żal komentować takie idiotyzmy.

Zlikwidować ULC, PPL i AP. Wszystko przerejestrować za granicę, jak zrobili to armatorzy morscy. Porty lotnicze sprywatyzować i wszystko stanie się dochodowe. Licencjonowanie na zasadzie fili czeskiego czy jakiegoś innego unijnego kraju.

porownujesz wojsko do ULCu ? nie widzisz ze za nadzor lotniczy placa teraz wszyscy, takze ci ktorzy nigdy do samolotu nie wsiedli? I to ma byc sprawiedliwe ? Mam placic za kilkunastu cwaniakow chcacych sie realizowac w powietrzu albo chcacych podrozowac 10 razy szybciej niz autokarem ? To jak wprowadzenie podatku od psa nalozonego na wszystkich obywateli. No bo teoretycznie kazdy moze miec psa. A tak placic beda ci co lataja. A moje podatki niech ida na szpitale czy policje. Z ich przynajmniej korzystam.

Tak się składa, że bilety lotnicze też są opodatkowane. Podatki z biletów spokojnie sfinansowałyby cały ULC i jeszcze sporo by zostało.

Pięknie. A może po prostu koszty są za duże i trzeba zrestrukturyzować molocha...

ULC idzie z torbami..., a komisja o nadzór niech poprosi czeski urząd, ciekawy i optymistyczny scenariusz...

służebnej funkcji Urzędu Lotnictwa Cywilnego w naszym lotnictwie cywilnym... to sie nazywa oderwanie od rzeczywistości !!!

Zgodnie z tą logiką niech samofinansuje się wojsko, rząd itd. Te pieniądze są z podatków które płacą firmy lotnicze i tutaj problem polega na tym aby były płacone w Polsce co zamyka koło.