Marszałek nie chce wpłacić pieniędzy na port lotniczy

Port Lotniczy Lublin - terminal

Wygląda na to, że nie mamy co liczyć na rządową tarczę, a teraz nóż w plecy wbija nam województwo – mówi nam jeden z dobrze poinformowanych pracowników Portu Lotniczego Lublin.

Żeby PLL mógł powstać trzeba było – oprócz pieniędzy unijnych i samorządowych – dodatkowych 180 mln zł. Pieniądze udało się zdobyć w 2011 r. poprzez wyemitowanie obligacji, które wykupił Bank Gospodarstwa Krajowego. Teraz port co kwartał wykupuje część tych papierów.

Port jednak nie ma zysków dlatego pieniądze na obligacje otrzymuje od swoich akcjonariuszy – ci najwięksi to miasto Lublin i samorząd województwa lubelskiego. Każdy z nich w swoich budżetach rocznych ma zapisane po ok. 20 mln zł na obligacje. Co kwartał trzeba wpłacać część tej sumy i tak zapisano to w umowie osiem lat temu.

Czytaj całość artykułu na stronie www.plus.nowosci.pl

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus