Garmin AERA 500

Garmin Aera, fot. www.garmin.com

W listopadzie ubiegłego roku, trafił w moje ręce nowy, podręczny lotniczy GPS firmy Garmin, o wdzięcznej nazwie AERA 500. Pozwole sobię na krótką refleksję słowną na jego temat. Na początku pragnę zaznaczyć, że prezentowany tekst nie jest opisem wszystkich możliwości urządzenia, a jedynie moimi subiektywnymi przemyśleniami.

Garmin AERA 500 zastąpił znany i ceniony przez wielu, model GPSMAP 296. Poniższy opis dotyczy wyłącznie części lotniczej urządzenia. Funkcja nawigacji samochodowej, jest intuicyjna i nie odbiega od innych, nowoczesnych nawigacji tego typu, z bazą NAVTEQ MAPS (tutaj możesz sprawdzić zasięg mapy samochodowej wgranej do urządzenia. Na końcu artykułu, prezentujemy mapkę pokrycia "drogowego").

Garmin AERA 500 jest najtańszą wersją GPS-a, serii 5XX. Czy zatem warto, w Europie inwestować w bardziej zaawansowane modele z rodziny? Wydaje mi się, że jeszcze nie. Poniższa ilustracja, przedstawia główne różnice funkcjonalne.

GPS-y AERA stworzono w tych samych rozmiarach: 9.7 x 5.7 cm, z ekranem Touchscreen WQVGA TFT o przekątnej 4.3" (10.9 cm) i rozdzielczości 480x272 pixeli (w Garmin 296 roździelczość ekranu była nieco większa i wynosiła: 480 x 320 pixeli).

Pudełko
Po otwarciu, na pierwszym planie piękny Garmin AERA 500. Choć ze zdjęć znalezionych w internecie wydawało mi się, że to kolejna zabawka dostępna w sklepach masowej elektroniki za 300PLN, to po wzięciu GPS-a do ręki zrozumiałem że się myliłem. "Seksi" plastik i solidna konstrukcja. Myślę że gdyby Garmin wszedł w konkurencje z Fiskarsem (mój ulubiony producent siekier) to ten miałby poważnego rywala. W suterenie pudełka znajdziemy wiele przydatnych dodatków, a wśród nich: ładowarkę samochodową, baterię, przejściówkę do podłączenia zewnętrznych urządzeń (WEATHER X – tylko USA, TIS) w tym rónież audio i zasilania, „ołowianą” podstawkę umożliwiająca postawienie Garmina na płaskiej powierzchni na parapecie samochodu lub samolotu (do tej pory dostępnej w opcji za 179PLN), wolant yoke z własną ładowarką samochodową i kablem do podłączenia kabelka AUDIO, kabelek USB oraz drukowane instrukcje. I tu pierwsza wada. Producent w standardzie, nie dostarcza ładowarki na 110-220V.

W powietrzu
AERA 500 w trybie lotniczym wita ekranem budzącym świadomość aktualności (bądź nieaktualności) aeronautycznych baz danych. Podczas eksploatacji, wyświetlana mapa jest dobrze widoczna nawet przy ostrym świetle i przy "niskiej" jasności ekranu. Przyzwoicie sprawdza się opcja przesuwania mapy palcem (ale dopiero od wersji 2.30). W menu, nowe intuicyjne ikonki. Pięćsetka, posiada wgraną przez producenta bazę przeszkód lotniczych, oraz bazę niskich i wysokich dróg lotniczych od Jeppesena.

Dotykowy ekran który zauroczył mnie podczas piewrszego kontaktu, podczas intensywnego korzystania - pod pod presją czasu - wzbudził wątpliwości. Pomimo że skalibrowałem ekran pod "swój" palec, zdarzyło mi się nie trafić w wybrany punkt bądź literę alfabetu. Z drugiej zaś strony, dotykowy ekran jest bardziej intuicyjny od typowych "guzików", przez co do wielu funkcji można dojść na skróty. Myślę że osoby przyzwyczajone do "klasycznej" obsługi Garmina, będą potrzebowały trochę czasu aby się przyzwyczaić.

Podczas lotu, Aera zachowuje się poprawnie. Procesor nadąża z płynnym przesuwaniem mapy, nawet przy prędkościach rzędu 400KT GS. Strefy i przestrzenie lotnicze na naszej drodze, potwierdzamy klikając w ich nazwę na dole ekranu. W menu "Airport WX" na skróty dochodzimy do listy częstotliwości ATIS. AERA posiada uszyte na miarę lotów VFR i IFR odpowiednie tryby wyświetlania mapy.

Do puli informacji wyświetlanych na mapie, dołączyło kilka nowości w stosunku do modelu Garmin 296. Są nimi: VNAV Vertical Speed Required, Minimum Safe Altitude, Enroute Safe Altitude. W submenu "Nearest" pojawiła sie opcja VRP (Nearest VFR Points) oraz "Nearest Airspace". W końcu, nawigacyjna baza danych została uzupełniona firmowo, o punkty meldowania VFR.

Aktualizacje
To co w Garminie lubię najbardziej to częste aktualizacje oprogramowania. Garmin dba o swoich klientów, poprawiając niemalże na bieżąco błędy, a nieraz nawet dodając nowe opcje. Do aktualizacji oprogramowania wymagana jest instalacja programu WebUpdater (w poprzednich wersjach ściągało się plik który sam się uruchamiał i instalował na urządzeniu). Tu drobna uwaga. Podłączenie do komputera jest możliwe poprzez wewnętrzny port USB schowany pod klapką baterii. Testowane urządzenie otrzymałem w wersji 2.20. Zaktualizowałem ją, i jako dowód mojego uwielbienia, przedstawiam listę poprawek uwzględnionych w zmianie 2.30:

- Corrected shutdown problem near user waypoints with aviation symbols.
- Changed external voltage detection processing.
- Added 'ABC' style keyboard option.
- Added ESA value to flight plan data exported from MapSource.
- Increased maximum fuel timer value.
- Improved Map page.
- Improved runway information on waypoint review page.
- Improved flight log processing.
- Improved flight plan processing.
- Improved VNAV setup page.
- Improved Weight and Balance page processing.
- Improved XM audio page.
- Improved PIREP processing.
- Added de-clutter option to weather map pages.
- Improved user interface stability.
- Corrected picture viewer zoom in/out buttons.
- Improved Bluetooth operation.

Podsumowując, Garmin AERA to poważny gracz. Wydane na urządzenie pieniądze nie będą stracone. Podczas lotu, GPS zapewni dużo frajdy "informacyjnej" a trzymany w torbie na czarną godzinę nie powinien zawieźć nawet wytrawnych pilotów. Dla lubiących gadżety, AERA posiada wbudowany interfejs do Bluetooth, przez który można ją wykorzystać jako telefon głośnomówiący. Niezdecydowanych, zachęcamy do obejrzenia filmów prezentujących możliwości urządzenia...

Zasięg map drogowych:

Zalety
Zainstalowana baza punktów meldowania VFR
Zainstalowana baza przeszkód lotniczych
Zainstalowana baza niskich i wysokich dróg lotniczych
Możliwość wyświetlania punktów informacyjnych POI (Point of Interest) na warstwie lotniczej
Wyświetlanie trakcji kolejowej
Obsługa kart MicroSD
Solidna, obudowa
Dobre wyposażenie standardowe
Intuicyjne, łatwe w użyciu menu
Długi czas pracy na baterii (mój zimowy rekord ze średnią jasnością ekranu, to 4,5 godziny)

Wady
Brak w standardzie ładowarki 110-220V
W testowanym urządzeniu, nie znalazłem możliwości dołożenia do planu lotu punktu z mapy
Brak możliwości ustawienia w trybie symulatora GPS, prędkości i wysokości lotu. Opcja taka była dostępna w Garminach serii X96 (chyba że coś przeoczyłem)
Ekran mógłby mieć większą rozdzielczość
Dotykowy ekran mógłby być bardziej precyzyjny

Garmin AERA 500 dostępny jest w sklepie dlapilota.pl w cenie 3599 PLN (brutto).

Paweł Korzec

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus

Komentarze

PORAŻKA. Brak takich elementów nawigacyjnych jak RZEKI!!! Są tylko te duże.
Brak zbiorników wodnych Sulejów czy Jeziorsko. Kompletna dyskwalifikacja!!!

Przyda się żeby nie wlecieć w CTR Berlina :)) http://www.youtube.com/watch?v=noG6nhBsPCg