Epidemia koronowirusa - informacje z branży lotniczej aktualizowane na bieżąco

Samolot na wysokości przelotowej, fot. climatechangenews

Rozprzestrzeniająca się epidemia koronowirusa w coraz większym stopniu zaczyna wpływać na branże lotniczą. Pasażerowie ograniczają podróże, linie lotnicze kasują połączenia i w niektórych przypadkach uziemiają samoloty oraz wysyłają pracowników na przymusowe urlopy. Analitycy branżowi przepowiadają znaczące straty firm sektora lotniczego.  

Zapraszamy do lektury aktualizowanego na bieżąco artykułu, będącego zbiorem najważniejszych informacji z zakresu wpływu koronowirusa na działalność branży lotniczej na całym świecie.


26 JUN/0430 UTC - Lotnisko Katowice: nowe wakacyjne rejsy LOTu od 3 lipca

Od 3 lipca Polskie Linie Lotnicze LOT rozpoczną wykonywanie nowych wakacyjnych połączeń z katowickiego lotniska – podały w czwartek służby prasowe Katowice Airport. Ogółem będzie to 10 tras z obsługą od jednego do trzech rejsów w tygodniu.

O nowej gamie wakacyjnych połączeń do 36 najbardziej popularnych europejskich kurortów, oferowanych pod hasłem „#LOTnaWakacje” z dziesięciu krajowych portów lotniczych, LOT informował w środę. W czwartek szczegóły połączeń z Katowic przekazał Piotr Adamczyk z biura prasowego tamtejszego lotniska.

Według jego informacji narodowy przewoźnik zaoferuje z Katowic m.in. sześć kierunków greckich: na wyspę Zakynthos (od 3 lipca do 28 sierpnia w każdy piątek), do Chanii (od 3 lipca do 31 sierpnia w każdy poniedziałek i piątek), na Rodos (od 4 lipca do 29 sierpnia w każdą środę i sobotę), na Kos (od 7 lipca do 25 sierpnia w każdy wtorek), do Heraklionu (od 6 lipca do 31 sierpnia w każdy poniedziałek i czwartek) oraz do Salonik (od 8 lipca do 26 sierpnia w każdą środę).

Ponadto z Katowic LOT poleci na hiszpańską Majorkę (od 4 lipca do 29 sierpnia w każdą sobotę), do bułgarskiego Burgas (od 5 lipca do 30 sierpnia w każdy wtorek, czwartek i niedzielę), do Splitu w Chorwacji (od 5 lipca do 30 sierpnia w każdą niedzielę) oraz do albańskiej Tirany (od 5 lipca do 30 sierpnia w każdą niedzielę).

„Cieszymy się, że Polskie Linie Lotnicze LOT tak dynamicznie zwiększają swoją ofertę w Katowice Airport. Z Pyrzowic na wypoczynek latamy nie tylko z biurami podróży, z każdym rokiem coraz popularniejsze jest indywidualne organizowanie urlopu w oparciu o dostępną siatkę połączeń regularnych” – powiedział cytowany przez Adamczyka szef zarządzającego katowickim lotniskiem Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego Artur Tomasik.

„Wierzymy, że międzynarodowe połączenia narodowego przewoźnika zagoszczą w Katowice Airport także w dłuższej, nie tylko wakacyjnej perspektywie” – dodał Tomasik. W ostatnich latach LOT latał z Katowic wyłącznie do Warszawy, wykonując po parę połączeń dziennie. Przywrócenie codziennych kursów między Katowicami i Warszawą figuruje obecnie w systemie sprzedażowym LOTu z datą 1 lipca.

Ponadto informacje o wznowieniu lotów z lotniska Katowice rozsyłały w ub. tygodniu linie lotnicze Wizz Air oraz Ryanair. Pierwsza z nich rozpoczęła loty z Katowic 17 czerwca, a druga zamierza zrobić to od 1 lipca.

Wizz Air obsługuje obecnie z Katowic 11 tras: Burgas, Kolonia, Katania, Dortmund, Eindhoven, Reykjavik, Palma de Mallorca, Split, Stavanger, Teneryfa oraz Oslo Torp. Zgodnie z danymi ze strony Ryanaira jego zaplanowane od 1 lipca trasy z Katowic to: Dortmund, Kijów, Odessa, Alghero, Ateny, Katania, Londyn Stansted, Burgas, Manchester, Birmingham, Burgas, Pafos, Cork i Dublin.

Według informacji służb prasowych Katowice Airport, Lufthansa zamierza częściowo przywracać połączenia z Katowic 1 września, a w pełni – od zimowego rozkładu lotów.

Przedstawiciele lotniska w ostatnich dniach sygnalizowali, że przewoźnicy czarterowi, którzy dla Katowice Airport są ważną częścią działalności, uzależniali wznowienie swoich połączeń od zniesienia wymogu zajmowania w samolotach co drugiego miejsca – aby można było w całości zapełnić samoloty. Wymóg ten ma przestać obowiązywać od 1 lipca.

Zgodnie z obecnym rozporządzeniem rządu dot. pasażerskich lotów międzynarodowych linie lotnicze mogą wykonywać rejsy z i do Polski na razie do państw Unii Europejskiej oraz należących do EFTA (Islandia, Liechtenstein, Norwegia, Szwajcaria). Co najmniej do 30 czerwca br. z i do Polski nie można realizować połączeń do Wielkiej Brytanii, Irlandii Północnej, Portugalii i Szwecji.

Katowice Airport należy do grona największych lotnisk regionalnych w Polsce. W 2019 r. z siatki jego połączeń skorzystało rekordowe 4,84 mln podróżnych. Kryzys branży lotniczej, wywołany pandemią, wymusił konieczność weryfikacji prognoz. Obecnie władze Katowice Airport spodziewają się, że w 2020 r. z tamtejszej siatki połączeń skorzysta o ponad połowę mniej podróżnych niż w 2019 r.


25 JUN/0900 UTC - KE daje zielone światło na 6 mld euro pomocy dla Lufthansy

Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że zaaprobowała pomoc publiczną rządu Niemiec dla Lufthansy w wysokości 6 mld euro. Wsparcie to ma mieć formę dokapitalizowania Deutsche Lufthansa AG, firmy matki grupy Lufthansa.

Działanie to jest częścią większego pakietu, obejmującego również gwarancję państwa na pożyczkę w wysokości 3 mld euro, którą Niemcy planują udzielić Lufthansie jako pomoc indywidualną w ramach programu zatwierdzonego przez KE 22 marca. W sumie pomoc publiczna rządu w Berlinie dla niemieckiego przewoźnika ma wynieść 9 mld euro.

"Ta znaczna kwota pomoże Lufthansie przetrwać obecny kryzys związany z koronawirusem, który szczególnie dotknął sektor lotniczy. Ale wiąże się ona z warunkami, w tym dotyczącymi zapewnienia odpowiedniego wynagrodzenia dla państwa oraz dalszych środków, mających ograniczyć zakłócenia konkurencji" - oświadczyła wiceszefowa KE Margrethe Vestager.

Komisja podkreśliła, że zgoda na pomoc została przyznana pod warunkiem, że nie przekroczy ona "minimum niezbędnego do zapewnienia rentowności" Lufthansy i nie wykracza ona poza przywrócenie pozycji kapitałowej, jaką grupa miała przed wybuchem pandemii. Oceniając proporcjonalność dokapitalizowania, Komisja wzięła pod uwagę potrzeby kapitałowe i płynności na poziomie całej grupy.

Nie jest pewne, czy pomoc zostanie przyjęta - zadecydują o tym w czwartek akcjonariusze Lufthansy. Sprawa była negocjowana od tygodni. Zarząd i udziałowcy giganta bronili się przed warunkami, które miałyby negatywne konsekwencje dla spółki i jej właścicieli. Nie udało się tego jednak uniknąć.

Dokapitalizowanie ma zapobiec niewypłacalności Lufthansy. Jeśli by to tego doszło to miałoby poważne konsekwencje dla niemieckiego rynku pracy, ale także komunikacji w kraju i handlu zagranicznego. Bruksela podkreśla, że środki jakie zostaną wyłożone nie będą przyznane za darmo - państwo otrzyma odpowiednie wynagrodzenie za inwestycję.

Niemcy złożyły biznesplan przygotowany przez przewoźnika, który przewiduje, że do 2026 r. firma wykupi zobowiązania. Dopóki państwo nie wyjdzie w pełni ze swojego zaangażowania w grupie nie będzie możliwe wypłacanie dywidend i wykup akcji własnych.

Ponadto, dopóki co najmniej 3/4 wartości dokapitalizowania nie zostanie wykupione, stosowane będą ścisłe ograniczenia dotyczące wynagrodzenia kierownictwa, w tym zakaz wypłat premii. Warunki te mają również na celu zachęcenie Deutsche Lufthansa AG i jej właścicieli do wykupienia akcji będących własnością państwa, gdy tylko pozwoli na to sytuacja gospodarcza.

Ponadto Komisja chce wymusić większą konkurencję na głównych portach w Niemczech. "Lufthansa zobowiązała się udostępnić sloty na start lub lądowanie i dodatkowe aktywa na swoich lotniskach we Frankfurcie i Monachium, gdzie ma znaczącą siłę rynkową. Daje to konkurującym przewoźnikom szansę wejścia na te rynki, zapewniając uczciwe ceny i większy wybór dla europejskich konsumentów" - zaznaczyła Vestager.

Przed pandemią w Monachium i Frankfurcie brakowało slotów do lądowania i startu. Teraz Lufhansa ma oddać 24 z nich (na dobę), by umożliwić konkurującym przewoźnikom utworzenie bazy do czterech samolotów na każdym z tych portów.

By zapewnić, że grupa nie skorzysta nadmiernie z pomocy państwa, nie może ona wykorzystać jej do wspierania spółek, które miały trudności finansowe przed końcem minionego roku. Ponadto, dopóki przynajmniej 75 proc. dokapitalizowania nie zostanie wykupione, Lufthansa nie może kupować ponad 10 proc. udziałów w spółkach konkurencyjnych lub innych podmiotów z tej samej branży.

Dokapitalizowanie ma być sfinansowane przez Fundusz Stabilizacji Gospodarczej (Wirtschaftsstabilisierungsfond), specjalny wehikuł utworzony przez Niemcy, który ma dostarczać wsparcie finansowe niemieckim firmom dotkniętym epidemią koronawirusa.

KE podkreśliła, że Deutsche Lufthansa AG (DLH) odgrywa ważną rolę w niemieckiej gospodarce, zapewniając poprzez rozległą sieć niezbędne usługi komunikacyjne w kraju, a także połączenia międzynarodowe z głównych węzłów, takich jak lotniska w Monachium i Frankfurcie. Przewóz towarowy grupy ma swój udział w handlu zagranicznym Niemiec, gwarantując stały przepływ towarów.

Przewoźnicy grupy Lufthansa: to Deutsche Lufthansa, Swiss International, Brussels Airlines, Austrian Airlines, Air Dolomiti, Eurowings, Germanwings, Edelweiss Air i SunExpress Deutschland.


25 JUN/1030 UTC - W.Brytania: EasyJet wznowi 1 lipca loty do Paryża, Mediolanu i Barcelony

Brytyjskie linie lotnicze EasyJet podały w czwartek, że 1 lipca wznowią loty do Paryża, Mediolanu i Barcelony. Dodały, że dzięki emisji akcji zebrały na rynku 520 mln USD, które pozwolą im poradzić sobie z "różnymi scenariuszami opóźnionego ożywienia" po pandemii Covid-19.

EasyJet wznowił w ubiegłym tygodniu część połączeń, głównie krajowych, i zamierza uruchomić trzy czwarte swoich tradycyjnych tras do sierpnia, przy zachowaniu środków bezpieczeństwa sanitarnego.

Linie zakładają też, że zebrany na rynku kapitał pozwoli im zachować płynność i przetrwać nawet wiele miesięcy uziemienia maszyn, gdyby wymagała tego sytuacja związana z pandemią.

Pod koniec maja EasyJet poinformował, że planuje zwolnienie 30 proc. personelu, czyli około 4,5 tys. z ponad 15 tys. pracowników, oraz zmniejszenie floty samolotów, by dostosować się do zmian na rynku będących konsekwencją pandemii koronawirusa. Niskokosztowy przewoźnik, który zatrudnia pracowników w ośmiu krajach europejskich, zapowiedział też podjęcie konsultacji z personelem w sprawie restrukturyzacji.

Firma ma zamiar zmniejszyć liczbę samolotów do około 302 maszyn, czyli o około 50 mniej niż przewidywana flota, która miała obsługiwać połączenia EasyJet w 2021 roku według planów sprzed pandemii.

EasyJet zakłada, że liczba połączeń, jakie wykona od lipca do września, będzie stanowiła tylko 30 proc. lotów z lata 2019 roku, a powrót do normalnego poziomu funkcjonowania nastąpi dopiero w 2023 roku.


25 JUN/1730 UTC - Niemcy: Lufthansa zatwierdziła plan państwowej pomocy w wys. 9 mld euro

Udziałowcy największego europejskiego przewoźnika lotniczego Lufthansy zatwierdzili w czwartek przyjęcie państwowej pomocy w wys. 9 mld euro, która ma pozwolić firmie wyjść z kryzysu, wywołanego pandemią koronawirusa.

Wynik głosowania do końca był niepewny z powodu zastrzeżeń głównego akcjonariusza spółki, niemieckiego miliardera Heinza Hermanna Thiele, patrzącego z niechęcią na plan, zgodnie z którym w zamian za udzielenie finansowej pomocy państwo przejmie 20 proc. udziałów w holdingu.

Aby przekonać wszystkich akcjonariuszy do głosowania za przyjęciem państwowej pomocy, rada nadzorcza Lufthansy przypomniała, że spółka jest w tragicznej sytuacji i bez wsparcia powinna złożyć w ciągu kilku dni wniosek o bankructwo. "Nie mamy już pieniędzy" - ostrzegał szef rady nadzorczej firmy Karl-Ludwig Kley.

Thiele, który w Lufthansie posiada 15,5 proc. udziałów, dopiero w środę wieczorem ogłosił, że zaaprobuje plan państwowej pomocy, ale domaga się szybkiej restrukturyzacji spółki. "I chcę mieć wpływ na rozwój sytuacji w Lufthansie" - zastrzegł miliarder, które majątek magazyn "Forbes" oszacował na 15 mld euro.

Jak pisze agencja AFP, projekt pomocy dla Lufthansy zatwierdziła równolegle Komisja Europejska. "Lufthansa zobowiązuje się udostępniać czas na start lub lądowanie swoim konkurentom (...) na głównych lotniskach we Frankfurcie i Monachium” - powiedziała wiceprzewodnicząca KE Margrethe Vestager.

Mimo przyjęcia państwowej pomocy władze Lufthansy dalekie są od pełnej satysfakcji. Wstrzymanie wszystkich lotów spowodowało, że w szczycie pandemii koronawirusa spółka traciła milion euro na godzinę. Najbliższa przyszłość też nie nastraja optymistycznie, gdyż na wrzesień oferta przewoźnika jest o 60 proc. skromniejsza niż zazwyczaj.

"Nie widać szybkiego powrotu do normalności i wiemy, że konsekwencje pandemii będą miały na nas wpływ przez następne lata" - powiedział szef grupy Carsten Spohr i podkreślił, że konieczna jest szeroko zakrojona restrukturyzacja. W jej ramach na początek Lufthansa uruchomi sto samolotów mniej, niż miała do dyspozycji przed pandemią (763).

W pierwszej połowie czerwca władze Lufthansy ogłosiły plan redukcji zatrudnienia o 22 tys. etatów na całym świecie. Wyjaśniły jednak, że w miarę możliwości chcą uniknąć twardych zwolnień dzięki środkom ratunkowym w postaci "częściowego bezrobocia" i porozumieniom negocjowanym ze związkami zawodowymi.


23 JUN/0720 UTC - Europejskie linie wycofują czterosilnikowe konstrukcje

Obecnie ponad połowa floty B747 British Airways czeka na powrót do latania, ale kilka dni temu pojawiła się informacja, która może świadczyć o tym, że wszystkie samoloty tego typu w barwach BA zostaną całkowicie uziemione na czas nieokreślony. Według jednego z pilotów, wszystkie szkolenia związane z Jumbojetem zostały formalnie zawieszone, a bez nich piloci już wkrótce nie będą mieli ważnych uprawnień na typ.

B747 miały już w ostatnim czasie znacznie ograniczony rozkład lotów. Z 28 samolotów we flocie 17 zostało zakonserwowane, a z pozostałych 11, większość latała przynajmniej raz w kwietniu br. Liczba ta spadła do pięciu w maju i tylko czterech do tej pory w czerwcu. Dalsze ograniczenie operacji nie byłoby więc zbyt zaskakujące.

Mimo gwałtownego wzrostu popytu na samoloty pasażerskie BA utrzymuje B747 na ziemi i odpowiada na to zapotrzebowanie innymi typami. W tym miesiącu dla firmy latało około 100 różnych samolotów. Mniej więcej połowa z nich to konstrukcje szerokokadłubowe. Najwięcej w powietrzu pojawiło się B787 (29) i było ich prawie dwukrotnie więcej niż B777 (15). Z kolei w czerwcu tylko sześć A350 wykonało loty i jeden A380, który poleciał do Johannesburga.Gdyby wycofanie B747 okazało się prawdą, byłby to nagły, ale nie do końca nieoczekiwany koniec panowania Królowej Niebios nad Wielką Brytanią. BA dołączyłby do Virgin Atlantic, która to linia ogłosiła wycofanie Jumbojeta tej wiosny. U innych przewoźników również starsze B747-400 nie wrócą do służby. Taka sytuacja ma miejsce w Lufthansie. Dodatkowo niemiecki przewoźnik nie spodziewa się również powrotu A340-600, a przyszłość floty A380 wciąż pozostaje niejasna.

W tym tygodniu również Iberia ogłosiła, że A340-600 zostaną wycofane z eksploatacji. Inni operatorzy A380 planują uziemienie tych samolotów w dłuższej perspektywie, czekając, aż popyt na podróże lotnicze powróci.


22 JUN/1630 UTC - Niemcy: impas w sprawie rządowej pomocy dla Lufthansy trwa

Nadal nie wiadomo, czy wyznaczone na czwartek walne zgromadzenie akcjonariuszy Lufthansy zaakceptuje rządową propozycję udzielenia wsparcia finansowego borykającemu się ze skutkami kryzysu koronawirusowego niemieckiemu flagowemu towarzystwu lotniczemu - napisała w poniedziałek agencja dpa.

Według niej, wciąż niejasna jest strategia posiadającego od niedawna ponad 15 proc. akcji Lufthansy inwestora Heinza Hermanna Thielego. Również rozmowy zarządu spółki ze związkami zawodowymi na temat związanej ze spadkiem przewozów redukcji zatrudnienia nie doprowadziły na razie do zbliżenia stanowisk.

Thiele krytykuje plany zapewnienia rządowi wpływu na działalność spółki. Ponieważ według prezesa Lufthansy Carstena Spohra, na czwartkowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu reprezentowanych będzie mniej niż 38 proc. przysługujących wszystkim akcjonariuszom głosów, Thiele może sam zablokować powstanie niezbędnej do podjęcia decyzji większości dwóch trzecich.

Lufthansa jest już przygotowana na ewentualność fiaska rządowej pomocy i zadbała o uniknięcie groźby nagłego wstrzymania działalności przewozowej - zadeklarował Spohr w końcu ubiegłego tygodnia w liście do pracowników. W czasie, jaki pozostałby do ogłoszenia niewypłacalności, prowadzilibyśmy z rządem rozmowy na temat dalszych opcji - zapewnił.

Niemiecki minister finansów Olaf Scholz ponownie wystąpił w poniedziałek z obroną państwowego pakietu pomocowego. "Mieliśmy bardzo dobre rozmowy z kierownictwem Lufthansy i opracowaliśmy bardzo dobry plan, na który zgodziła się także Bruksela. Plan został dokładnie przestudiowany" - powiedział na konferencji we Frankfurcie nad Menem, w której uczestniczył przez łącze wideo z Berlinem.

Wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Usług (Verdi) Christine Behle ostrzegła przed odrzuceniem rządowej pomocy i wiążącym się z tym postępowaniem upadłościowym. "Niewypłacalność zniszczyłaby struktury zatrudnieniowe Lufthansy i trwale zaszkodziłaby publicznemu zaufaniu do niej. Dzięki państwowej pomocy można utrzymać miejsca pracy i zagwarantować zarobki" - podkreśliła.

Rządowy plan przewiduje wsparcie Lufthansy przez państwo inwestycjami kapitałowymi i kredytami w łącznej kwocie około 9 mld euro. Jednocześnie Komisja Europejska domaga się, by w zamian za tę pomoc Lufthansa w ramach ochrony konkurencji odstąpiła innym liniom 24 połączenia z będących jej głównymi punktami oparcia portów lotniczych we Frankfurcie nad Menem i w Monachium.

Lufthansa szacuje, że w efekcie kryzysu koronawirusowego ma obecnie do czynienia z nadwyżką potrzebnego jej personelu, wynoszącą 11 tys. ludzi w Niemczech i tyle samo za granicą. Sposobami na ograniczenie zwolnień mają być na przykład praca w niepełnym wymiarze czasu oraz wstrzymanie podwyżek płac.

W pierwszym kwartale br. Lufthansa odnotowała stratę w wysokości 2,1 mld euro, a jej rezerwy gotówkowe szybko topnieją.


21 JUN/1730 - Hiszpania: 100 lotów ze strefy Schengen w pierwszym dniu po zakończeniu stanu zagrożenia

W niedzielę, czyli w pierwszym dniu po zakończeniu stanu zagrożenia epidemicznego z powodu koronawirusa, na hiszpańskie lotniska przybyło łącznie około 100 samolotów pasażerskich z państw strefy Schengen.

Jak poinformowała spółka AENA, operator hiszpańskich lotnisk, zaledwie 18 z wszystkich zaplanowanych w niedzielę europejskich rejsów dotrze do Madrytu. Pierwszymi samolotami pasażerskimi, które przybyły rano na stołeczne lotnisko Barajas, były maszyny z Paryża i Mediolanu.

Władze firmy AENA ujawniły, że w niedzielę na terenie wszystkich hiszpańskich lotnisk dojdzie do końca dnia do 650 przylotów i wylotów. Spośród 325 przylotów 225 mają stanowić rejsy krajowe, a 100 - z państw strefy Schengen.

Tymczasem według wydawanego w Barcelonie dziennika "El Periodico", uruchomienie przed nadejściem lipca swobodnego ruchu turystycznego z resztą Europy nie uchroni hiszpańskiej turystyki przed znaczącym spadkiem liczby wczasowiczów. Szczególnie mocno ma ucierpieć popularna dotychczas wśród turystów Katalonia.

"Rząd autonomiczny spodziewa się, że w Katalonii podczas tego lata będzie o 41-53 proc. mniej turystów niż przed rokiem" - napisał w niedzielę "El Periodico".

Stan zagrożenia epidemicznego został wprowadzony w Hiszpanii w połowie marca, zobowiązując mieszkańców tego kraju do surowych restrykcji, m.in. zakazu opuszczania domów z wyjątkiem wyjścia do pracy, na zakupy lub do lekarza. Niebawem też zamknięto granice oraz zakazano działalności placówkom hotelarskim.

1 lipca Hiszpania otworzy granicę z Portugalią. W symbolicznej uroczystości na przejściu Caia-Badajoz wezmą udział m.in. premierzy obu państw, a także prezydent Portugalii i król Hiszpanii.


20 JUN/1300 UTC - Loty w czasach koronawirusa: maski, okrojone usługi, koniec z alkoholem

Koniec ze sprzedażą alkoholu na pokładzie, serwis zredukowany do minimum, obowiązek noszenia masek - to niektóre sposoby stosowane przez linie lotnicze, aby zapewnić bezpieczeństwo sanitarne.

W miarę jak przemysł lotniczy zaczyna odrabiać ogromne straty spowodowane pandemią koronawirusa, linie stanęły przed nowym problemem: jak zapewnić poczucie bezpieczeństwa pasażerom. Początkowo postulowane rozwiązania latania z pozostawieniem połowy miejsc pustych nie przyjęły się, m.in. dlatego, że nie są opłacalne dla firm.

Z tego powodu przewoźnicy sięgają po alternatywne rozwiązania. Standardem stało się obowiązkowe zakrywanie twarzy, wiele linii wprowadziło też nowe zasady wsiadania i wysiadania z samolotu. Część firm, jak np. KLM, easyJet czy Virgin Atlantic, zrezygnowała ze sprzedaży alkoholu i towarów bezcłowych na pokładzie. Wielu innych przewoźników okroiło podawanie posiłków: w przypadku części lotów krótkodystansowych, np. w Lufthansie, pasażerowie mogą liczyć jedynie na wodę podaną przy wejściu do samolotu - wszystko po to, by ograniczyć do minimum kontakt między załogą i pasażerami. Inne linie - np. KLM - posiłki zostawiają na stolikach jeszcze przed wejściem pasażerów na pokład.

Co najmniej jedna linia - Turkish Airlines - ustanowiła dla każdego lotu konsultanta ds. higieny, którego zadaniem jest pilnowanie przestrzegania zasad, w tym noszenia masek przez pasażerów.

Choć loty w takiej formie mogą być bezpieczniejsze, nie wszystkim pasażerom się to podoba.

"Nigdy nie byłem fanem latania, ale teraz to jest naprawdę utrapienie" - mówi PAP Tobias z Monachium, który odbył niedawno służbową podróż ze stolicy Bawarii do Lizbony. "Każda procedura trwa teraz jeszcze dłużej, jest jeszcze mniej wygodnie, a przez strach przed wirusem wszyscy pasażerowie wydają się jeszcze bardziej ściśnięci niż przedtem" - dodaje.

Jak zauważa, wiele lotniskowych sklepów i barów jest zamkniętych, wobec czego kolejki do tych otwartych są większe, co nie sprzyja utrzymywaniu dystansu społecznego. Z uwagi na wciąż niewielką liczbę dostępnych lotów większość rejsów jest zapełniona.

Choć większość pasażerów stosuje się do zaleceń sanitarnych, bywają one przyczyną incydentów. W Stanach Zjednoczonych linie American Airlines wyrzuciły pasażera z samolotu, gdy odmówił on noszenia maski. Po tym, jak pasażer nagłośnił sprawę w mediach społecznościowych, przewoźnik dodatkowo uznał go za persona non grata na pokładzie swoich samolotów.


19 JUN/1730 UTC -  Lotnisko Chopina w maju br. obsłużyło 6 tys. podróżnych

W maju br. Lotnisko Chopina obsłużyło 6 tys. pasażerów – o 99,6 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - poinformował w piątek port. Od początku roku 2020 w ruchu międzynarodowym obsłużono 2,817 mln osób (spadek o 54,4 proc.), zaś w krajowym 313 tys. (spadek o 54,4 proc.).

"W maju 2020 roku na Lotnisku Chopina wykonano 119 pasażerskich operacji lotniczych (spadek o 99,2 proc.), a z usług stołecznego portu skorzystało łącznie 6 tys. pasażerów – o 99,6 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku" - czytamy w komunikacie.

Jak przekazano, od początku roku 2020 w ruchu międzynarodowym obsłużono 2,817 mln osób (spadek o 54,4 proc.), zaś w krajowym 313 tys. (spadek o 54,4 proc.).

Z ruchu tradycyjnego skorzystało 2,299 mln. pasażerów (spadek o 54,8 proc.), z niskokosztowego 502 tys. (spadek o 56,9 proc.), a z czarterowego 328 tys. (spadek o 41,4 proc.). Większość pasażerów (56,5 proc.) podróżowało w strefie Schengen, a 43,5 proc. wybrało destynacje do krajów Non-Schengen.

Port podał, że od początku roku przewóz ładunków na pokładach samolotów wyniósł 31 819 ton (spadek o 13,7 proc.). Natomiast przewóz poczty wyniósł 2 998 ton (spadek o 55,4 proc.).

Od północy z wtorku na środę przestał obowiązywać zakaz wykonywania pasażerskich lotów międzynarodowych do i z Polski. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów opublikowanym we wtorek wieczorem w Dzienniku Ustaw, do 30 czerwca będzie obowiązywał zakaz wykonywania lotów z Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Szwecji i Portugalii.

Granice Polski były z powodu pandemii koronawirusa zamknięte od 15 marca.


19 JUN/0700 UTC - Qatar Airways nie odbierze nowych samolotów

Linie Qatar Airways poinformowały, że w latach 2020-2021 nie odbiorą żadnych nowych samolotów odkładając na przyszłość zamówienia złożone u Boeinga i Airbusa. Decyzja ma związek z obecną pandemią koronowirusa i związanym z tym zamknięciem lotnisk i ograniczeń podróży lotniczych.

W kwietniu br., Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) ostrzegło, że ruch lotniczy na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej zmniejszy się w tym roku o ponad połowę. „Spora część dostaw zostanie odroczona” - powiedział w środę dyrektor wykonawczy Qatar Airways, Akbar al-Baker. „Powiadomiliśmy już zarówno Boeinga, jak i Airbusa, że nie będziemy odbierać samolotów ani w tym, ani w przyszłym roku”, dodał.

„Wszystkie pozostałe zamówienia, które mieliśmy zrealizować w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat, zostaną teraz opóźnione na okres od 8 do 10 lat”.

Dodał, że jeśli ruch wzrósłby do poziomów przekraczających oczekiwania, zamówienia mogłyby zostać przyspieszone. Wcześniej ostrzegał pracowników, że stoją w obliczu zwolnień i obniżek wynagrodzeń, próbując przeciwstawić się oznakom globalnego kryzysu gospodarczego. Linie Qatar Airways zmagały się już z zawirowaniami finansowymi, ponosząc w okresie do marca 2019 r. stratę w wysokości 639 mln USD.


19 JUN/0600 UTC - Statystyki ruchu na polskich lotniskach po wznowieniu części lotów międzynarodowych

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała dobowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na terytorium RP po wznowieniu części ruchu międzynarodowego.

Są to kolejne statystyki, które od połowy marca pokazują mniejsze spadki na polskich lotniskach. Po raz pierwszy od końca marca br. udało się także przekroczyć liczbę 600 operacji lotniczych w ciągu doby. Poniżej prezentujemy liczbę wszystkich operacji lotniczych na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 17 czerwca br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 4 (12 w 2019 r.) spadek o 67 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 34 (154 w 2019 r.) spadek o 78 proc.
•  Kraków – EPKK – 30 (178 w 2019 r.) spadek o 83 proc.
•  Katowice – EPKT – 22 (154 w 2019 r.) spadek o 86 proc.
•  Lublin – EPLB – 6 (16 w 2019 r.) spadek o 63 proc.
•  Łódź – EPLL– 4 (19 w 2019 r.) spadek o 79 proc.
•  Modlin – EPMO – 4 (58 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 1 (3 w 2019 r.) spadek o 67 proc.
•  Poznań – EPPO – 23 (81 w 2019 r.) spadek o 72 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 4 (26 w 2019 r.) spadek o 85 proc.
•  Szczecin – EPSC – 10 (24 w 2019 r.) spadek o 58 proc.
•  Warszawa – EPWA – 111 (595 w 2019 r.) spadek o 81 proc.
•  Wrocław – EPWR – 12 (104 w 2019 r.) spadek o 88 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 2 (7 w 2019 r.) spadek o 71 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 17 czerwca br.:
•  267 operacji (1431 w 2019 r.) spadek o 81 proc.

Liczba wszystkich operacji lotniczych, w tym przeloty tranzytowe nad terytorium RP, w dniu 17 czerwca br.:
•  663 (3332 w 2019 r.) spadek o 80 proc.

Pięć linii lotniczych, które 17 czerwca wykonały najwięcej lotów w polskiej przestrzeni powietrznej:
•  Wizz Air – 13 proc.
•  LOT – 6 proc.
•  Belavia – 3 proc.
•  Lufthansa – 2 proc.
•  airBaltic – 2 proc.


19 JUN/0430 - USA: pasażer usunięty z samolotu za odmowę założenia maseczki

Pasażer samolotu American Airlines (AA), który mimo wielokrotnych poleceń personelu pokładowego, odmówił założenia maseczki, został usunięty z pokładu. Przewoźnik zapowiedział, że mężczyzna nie będzie miał wstępu do jego samolotów dopóki zalecenie to nie zostanie zniesione.

Do incydentu doszło w czwartek na nowojorskim lotnisku LaGuardia, na pokładzie samolotu, który przygotowywał się do lotu ze 122 pasażerami do Dallas-Fort Worth w Teksasie.

Pasażer, którego określono w komunikacie przewoźnika jako "prawicowego aktywistę", został usunięty z pokładu. Podczas kłótni z obsługą, która nagrał, argumentował, że żadne przepisy nie zobowiązują go do noszenia maski na pokładzie samolotu.

Media podkreślają, że przepisów takich w istocie nie ma; jest to jedynie praktyka i zalecenie linii lotniczych. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) odrzuciła wcześniej wniosek linii lotniczych i działających w nich związków zawodowych aby zakładanie masek było obowiązkowe.

Mężczyzna odleciał do Dallas późniejszym rejsem innego przewoźnika.

American Airlines poinformowały, że mężczyzna nie będzie mógł korzystać z ich usług dopóki obowiązywać będzie zalecenie noszenia maseczek przez pasażerów i członków załogi wprowadzone w okresie pandemii.

"Dokładamy wszelkich starań aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort naszym klientom i członkom załogi i dlatego zaostrzyliśmy egzekwowanie zalecenia zasłaniania ust i nosa na pokładzie"- oświadczył rzecznik AA Ross Feinsten.

„Oczekujemy, że klienci, którzy wybiorą nas będą tego przestrzegać. Jeśli to konieczne będziemy odmawiać podróży klientom, którzy tego odmówią" - dodał.


18 JUN/1300 UTC - Wizz Air i Ryanair informują o wznawianiu lotów z lotniska Katowice

Informacje o wznowieniu lotów z lotniska Katowice rozesłały w czwartek linie lotnicze Wizz Air oraz Ryanair. Pierwsza z nich rozpoczęła loty z Katowic już w środę, a druga zamierza zrobić to od 1 lipca.

Połączeniami linii Wizz Air do Dortmundu i Oslo lotnisko Katowice wznowiło w środę rano ruch pasażerski – zgodnie z wytycznymi sanitarnymi. Potem w środę poleciały jeszcze z Katowic samoloty do Burgas, Eindhoven i na Teneryfę. Na czwartek przewidziano dwa kolejne loty Wizz Air - do Dortmundu i Eindhoven.

W czwartek przewoźnik ten rozesłał informację nt. wznowienia swoich lotów i zasad bezpieczeństwa w samolotach. Podał także trasy, obsługiwane od 17 czerwca, z dziewięciu polskich lotnisk. Z Katowic jest to obecnie 11 tras: Burgas, Kolonia, Katania, Dortmund, Eindhoven, Reykjavik, Palma de Mallorca, Split, Stavanger, Teneryfa oraz Oslo Torp.

„Jesteśmy dumni, że Wizz Air to pierwsza niskokosztowa linia lotnicza, która wznowiła loty komercyjne z Polski. Cieszymy się również, że możemy przywrócić działalność z Polski – naszego największego rynku oraz zapewnić właściwą obsługę naszym pasażerom” - zapewniła cytowana w informacji Wizz Aira jego menadżerka ds. komunikacji korporacyjnej Paulina Gosk.

Uruchomienie od 1 lipca lotów z Katowic potwierdziła też w czwartek linia Ryanair. Zgodnie z danymi ze strony przewoźnika, zaplanowane trasy to: Dortmund, Kijów, Odessa, Alghero, Ateny, Katania, Londyn Stansted, Burgas, Manchester, Birmingham, Burgas, Pafos, Cork i Dublin.

„Cieszymy się z przywrócenia 14 tras z Katowic już od 1 lipca w ramach naszego letniego rozkładu lotów. Jesteśmy przekonani, że przewiezienie milionów pasażerów pobudzi gospodarkę w regionie i pomoże uratować tysiące miejsc pracy” - wskazała cytowana w informacji dyrektor sprzedaży i marketingu Ryanaira w Europie Środkowo-Wschodniej i na Bałkanach Olga Pawlonka.

Z datą 1 lipca figuruje ponadto w systemie sprzedażowym Lotu przywrócenie codziennych kursów między Katowicami i Warszawą. Według informacji służb prasowych Katowice Airport, Lufthansa zamierza częściowo przywracać połączenia z Katowic 1 września, a w pełni – od zimowego rozkładu lotów.

Przedstawiciele zarządzającego katowickim lotniskiem Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego w ostatnich dniach sygnalizowali, że przewoźnicy czarterowi, którzy dla Katowice Airport są ważną częścią działalności, uzależniają wznowienie swoich połączeń od zniesienia wymogu zajmowania w samolotach co drugiego miejsca – aby można było w całości zapełnić samoloty.

Zgodnie z obecnym rozporządzeniem rządu dot. pasażerskich lotów międzynarodowych linie lotnicze mogą wykonywać rejsy z i do Polski na razie do państw Unii Europejskiej oraz należących do EFTA (Islandia, Liechtenstein, Norwegia, Szwajcaria). Co najmniej do 30 czerwca br. z i do Polski nie można realizować połączeń do Wielkiej Brytanii, Irlandii Północnej, Portugalii i Szwecji.

Już z początkiem czerwca br. katowickie lotnisko, obsługujące w czasie epidemii m.in. ruch cargo i loty związane z serwisowaniem samolotów, było przygotowane do wznowienia obsługi ruchu pasażerskiego na bazie wytycznych Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (European Union Aviation Safety Agency – EASA).

Następnie port lotniczy Katowice potwierdził gotowość do wznowienia obsługi pasażerów - po ogłoszeniu wytycznych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, przygotowanych na podstawie wytycznych EASA, Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oraz Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS).

Katowice Airport należy do grona największych lotnisk regionalnych w Polsce. W 2019 r. z siatki jego połączeń skorzystało rekordowe 4,84 mln podróżnych. Lotnisko jest krajowym liderem w segmencie przewozów czarterowych i regionalnym w cargo. Zarządca lotniska przed pandemią koronawirusa prognozował, że w 2020 r. skorzysta z niego 5,5 mln podróżnych.

Kryzys branży lotniczej, wywołany pandemią, wymusił konieczność weryfikacji prognoz. Obecnie władze Katowice Airport spodziewają się, że w 2020 r. z tamtejszej siatki połączeń skorzysta o ponad połowę mniej podróżnych niż w 2019 r.


18 JUN/1230 UTC - Wizz Air ponownie otworzył swoje bazy w Polsce i wznowił loty z i do naszego kraj

Wizz Air po trzymiesięcznej przerwie ponownie otworzył wszystkie swoje bazy w Polsce i uruchomił loty z naszego kraju m.in. do Bułgarii, Chorwacji, Islandii, Włoch, Norwegii czy Hiszpanii - poinformował w czwartek węgierski przewoźnik. Wizz Air ma w Polsce pięć baz.

"Wizz Air ogłasza ponowne otwarcie wszystkich baz w Polsce od 17 czerwca 2020 roku i loty na trasach z Polski do najbardziej popularnych krajów takich jak m.in.: Bułgaria, Chorwacja, Islandia, Włochy, Norwegia czy Hiszpania" - poinformował w komunikacie przewoźnik.

Węgierski przewoźnik posiada w Polsce bazy w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Katowicach.

Linia przekazała, że w celu bezpiecznego podróżowania, przewoźnik wdrożył dodatkowe procedury umożliwiające zachowanie dystansu fizycznego podczas wejścia na pokład i zwiększenie poziomu higieny na pokładzie samolotu. Ponadto, pasażerowie powinni dokonywać odprawy i wszelkich opłat online np. za dodatkowy bagaż, aby zredukować zbędny kontakt fizyczny na lotnisku.

"Mimo że filtry HEPA znajdujące się we wszystkich samolotach Wizz Air odfiltrowują z powietrza w kabinie 99,97 proc. wirusów i bakterii, załoga oraz pasażerowie zostaną zobowiązani nosić maski podczas całego lotu. Personel pokładowy będzie rozdawał każdemu pasażerowi chusteczki dezynfekujące. W celu zmniejszenia kontaktu fizycznego, zachęca się do płatności zbliżeniowych podczas zakupów na pokładzie. Z samolotów zostaną usunięte magazyny pokładowe" - czytamy.

Wizz Air zapewnia, że będzie kontynuować rygorystyczny dzienny harmonogram czyszczenia całej floty, z dezynfekcją samolotu zgodnie z oficjalnymi wytycznymi.

Linia poinformowała, że od środy będzie można z Wizz Airem polecieć: z Gdańska do m.in. Bergen, Paryża Beauvais, Dortmundu, Eindhoven, Reykjaviku, Oslo Gardenmoen, Stavanger; z Warszawy do m.in. Alicante, Barcelony, Bergen, Bergamo, Burgas, Budapesztu, Brukseli, Rzymu Fiumicino, Reykjaviku, Madrytu, Wiednia; z Katowic do m.in. Burgas, Kolonii, Dortmundu, Eindhoven, Reykjaviku, na Teneryfę; z Krakowa m.in. do Bilund, Eindhoven, Rzymu Fumicino, Reykjaviku, Oslo; z Lublina do Eindhoven; z Poznania do Paryża Beauvais, Eindhoven; z Olsztyna do Dortmundu; ze Szczecina do Stavanger i z Wrocławia do Eindhoven, Reykjaviku, Oslo Torp.

Od północy z wtorku na środę przestał obowiązywać zakaz wykonywania pasażerskich lotów międzynarodowych do Polski i z Polski. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów opublikowanym we wtorek wieczorem w Dzienniku Ustaw, do 30 czerwca będzie obowiązywał zakaz wykonywania lotów z Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Szwecji i Portugalii.

Granice Polski z powodu pandemii koronawirusa były zamknięte od 15 marca br.


18 JUN/1230 UTC - Media: Air France zredukuje ponad 8 tys. miejsc pracy z powodu pandemii

Francuskie linie lotnicze Air France zamierzają zredukować ponad 8 tys. miejsc pracy z powodu kryzysu wywołanego pandemią Covid-19 bez uciekania się do zwolnień - informują w czwartek krajowe media, powołując się na źródła w firmie.

Media podkreślają, że firma nie będzie uciekać się do zwolnień. Zamiast tego chce dobrowolnych odejść pracowników, zwłaszcza tych, którzy zbliżają się do wieku emerytalnego.

Dotknięty kryzysem przewoźnik będzie namawiać do odejścia około 400 pilotów, 2 tys. członków personelu pokładowego i 6 tys. członków personelu naziemnego – pisze dziennik „Le Figaro”.

Odejść ma w sumie 18 proc. pracowników tych linii.

Plan redukcji stanowisk zostanie przedstawiony przez zarząd Air France Komitetowi Społeczno-Ekonomicznemu (CSE) na początku lipca.

Według agencji Bloomberga Air France planuje zmniejszyć liczbę miejsc pracy o 8300.

Sam przewoźnik nie udzielił dotąd komentarza odnośnie do liczby redukowanych miejsc pracy.

„W mojej 25-letniej karierze w firmie nigdy nie spotkałem się z tak ogromnym planem redukcji pracy” - powiedział Jerome Beaurain z biura Air France w Paryżu, cytowany przez „Le Figaro”.

Już na początku maja szef Air France-KLM Ben Smith informował, że Air France rozpocznie rozmowy ze związkami na temat możliwego zmniejszenia zatrudnienia z powodu kryzysu. Wówczas mowa była o kilku tysiącach zwolnień bez podawania szczegółów.

Redukcja miejsc pracy w Air France będzie odbywać się w sposób skoordynowany bez powodowania „cierpienia społecznego” – powtarza sekretarz stanu ds. transportu Jean-Baptiste Djebbari.

Najwięcej redukcji przewidzianych jest wśród personelu naziemnego; połowa miejsc pracy, które prawdopodobnie znikną, dotyczyłaby tzw. wsparcia (zasoby ludzkie, zrównoważony rozwój), drugą najliczniejszą grupą mają być pracownicy personelu pokładowego i stewardessy.

Redukcje mają wynikać z reorganizacji lotów krótkodystansowych, w tym z usunięcia części linii regionalnych lub przejęcia ich przez Transavię, spółkę zależną Air France.


18 JUN/0430 UTC - Chiny: odwołanie 1,5 tysiąca lotów z powodu powrotu koronawirusa

Władze Chin odwołały do środy 1,5 tysiąca krajowych lotów z lotnisk Pekinu, w związku z nową falą koronawirusa w stolicy Chin. Pasażerowie oddają bilety lotnicze i otrzymują zwrot pieniędzy. Nie wiadomo na jak długo loty zostały wstrzymane.

Pojawienie się nowej fali koronawirusa w Pekinie zostało ujawnione w ubiegłym tygodniu. Jego źródło, jak twierdzi komisja zdrowia, znajdowało się na największym w mieście targu Xinfadi, który zajmuje powierzchnię prawie 160 boisk piłkarskich i według chińskich mediów odpowiada za 80 proc. zaopatrzenia 21-milionowego Pekinu w towary rolno-spożywcze.

Aby zagwarantować stabilne zaopatrzenie w żywność, władze organizują m.in. dostawy warzyw z graniczącej z Pekinem prowincji Hebei – podała agencja Xinhua.

Po wykryciu w Pekinie nowego ogniska zakażeń koronawirusem władze zaostrzyły restrykcje przemieszczania się, by zapobiec nawrotowi epidemii w Chinach. Zamknięto szkoły i przedszkola, wprowadzono skrupulatne kontrole w części osiedli mieszkaniowych.

Działalność wstrzymała również część restauracji, barów i klubów nocnych. Wśród mieszkańców pojawiają się obawy przed całkowitą kwarantanną, jaką w styczniu na ponad dwa miesiące wprowadzono w mieście Wuhan, pierwszym ognisku pandemii – podała agencja Reutera

Szczytowy okres szerzenia się koronawirusa minął w ChRL w lutym, ale wykryte w ubiegłym tygodniu nowe ognisko lokalnych infekcji w stolicy kraju wywołały obawy o nadejście drugiej fali epidemii.

Drogi wyjazdowe z Pekinu pozostają otwarte, a firmom i fabrykom nie nakazano wstrzymania działalności. Władze zacieśniają jednak środki kontroli przemieszczania się ludności, w tym wyjazdu i wjazdu do miasta.

Od wtorku zawieszono możliwość wyjazdu z miasta taksówkami i wstrzymano część długodystansowych połączeń autokarowych.

W całym Pekinie alert epidemiczny podniesiono z powrotem do poziomu drugiego w czterostopniowej skali. Około 25 obszarów ponownie zaklasyfikowano jako strefy średniego ryzyka, a jeden obszar w pobliżu targu Xinfadi – za strefę wysokiego ryzyka.

Nowe przypadki zakażeń wiązane z targiem Xinfadi zgłoszono również w prowincjach Hebei, Liaoning, Syczuan i Zhejiang. Wiele chińskich regionów, w tym specjalny region administracyjny Makau, wprowadziło obowiązek 14-dniowej kwarantanny dla osób przybywających z Pekinu.

Według statystyk w instytucjach medycznych stolicy Chin jest, według stanu na środę, 159 osób z chorobami spowodowanymi przez koronawirusa, chociaż jeszcze 11 czerwca w mieście był zarejestrowany tylko jeden pacjent.

Przez cały okres pandemii w Pekini odnotowano 752 zakażone osoby, z których 584 wyzdrowiało a dziewięć zmarło.


17 JUN/1700 UTC - LOT: od 1 lipca ruszają połączenia europejskie

Od początku lipca narodowy przewoźnik uruchamia połączenia międzynarodowe, które obejmą 20 europejskich miast. Bilety trafią do sprzedaży od 18 czerwca - podała spółka PLL LOT w środę w komunikacie.

LOT poinformował, że na pierwsze dwa tygodnie lipca planuje "przede wszystkim połączenia do krajów Strefy Schengen, a także ulubione letnie destynacje Polaków".

Zaplanowano siedem rejsów tygodniowo do Pragi, Dusseldorfu, Wilna i Budapesztu, sześć rejsów tygodniowo do Berlina, pięć lotów w tygodniu do Wiednia, Brukseli i Kijowa. Z kolei cztery połączenia tygodniowo LOT zaplanował do Amsterdamu i Bukaresztu, trzy rejsy w tygodniu do Barcelony, Tbilisi i Oslo, a dwa rejsy tygodniowo do Splitu i Dubrownika. Dodatkowo przewoźnik podał, że co najmniej jedno połączenie w tygodniu realizowane do Zadaru, Podgoricy, na Korfu, do Chanii i Warny.

"Do 14 lipca wszystkie międzynarodowe rejsy realizowane będą z Lotniska Chopina w Warszawie" - podała spółka. "Do wznowionej siatki LOT-u wrócą dwa połączenia z Budapesztu - do Warny i Dubrownika, realizowane raz w tygodniu w weekend" - dodano.

LOT oprócz rejsów międzynarodowych utrzyma także dotychczasowy rozkład ponad 30 lotów krajowych dziennie.

"Siatka międzynarodowych połączeń LOT-u, obejmująca pierwsze dwa tygodnie lipca, została zaplanowana mając na uwadze bezpieczeństwo pasażerów, które jest dla nas zawsze priorytetem, i zapewnienie komfortu podróżowania" - powiedział Rafał Milczarski, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT.

"Większość zaproponowanych kierunków to kraje Strefy Schengen, które mają stabilną sytuację epidemiczną i jednocześnie zniosły obowiązek kwarantanny oraz pozostałe restrykcje dla podróżnych przyjeżdżających z innych krajów" - dodał.

W komunikacie czytamy, że utrzymane zostają także zasady bezpieczeństwa - wszystkie połączenia krajowe i międzynarodowe LOT-u realizowane będą nadal zgodnie z procedurą #BezpiecznyLOT, mającą na celu zapewnienie ochrony podróżnym i załogom pokładowym w dobie koronawirusa. "Kluczowe obostrzenia obowiązujące zarówno na lotnisku, jak i pokładach samolotów, to m.in. zachowanie dystansu przestrzennego podczas odprawy i w trakcie lotu, obowiązek noszenia maseczek przez cały czas podróży, oraz modyfikacja serwisu pokładowego zgodnie z zasadą ograniczonego kontaktu pomiędzy pasażerami i obsługą" - napisano.

"Nasi pasażerowie mogą więc spokojnie planować wakacje, krótkie rekreacyjne wypady czy wyjazdy służbowe wiedząc, że będą mogli się w pełni cieszyć podróżami zagranicznymi. Dążymy jednocześnie do wznawiania kolejnych kierunków i zwiększenia częstotliwości rejsów" - stwierdził prezes LOT.

"Analizujemy m.in. możliwość uruchomienia regularnych lotów pasażerskich do Stanów Zjednoczonych, które obecnie realizujemy w ramach transportów cargo" - dodał.


17 JUN/0700 UTC - Covid, a dostępność trasowych lotnisk zapasowych na Północnym Atlantyku

W celu wykorzystania jakiegoś obiektu jako trasowego lotniska zapasowego w lotach ETOPS operator statku powietrznego musi upewnić się, że dany port lotniczy spełnia podstawowe kryteria umożliwiające zaklasyfikowanie go jako „adequate”.

Chociaż istnieją pewne różnice między przepisami poszczególnych państw, a nawet linii lotniczych, to kwestię infrastruktury i warunków, które są wymagane dla operacji ETOPS, można ogólnie podsumować w następujący sposób:

    prognoza pogody obejmująca godziny operacji
    dostępność ATC (lub Flight Information Service)
    pasa startowego
    podejść według wskazań przyrządów
    oświetlenia drogi startowej
    systemów świateł podejścia (wskaźniki PAPI, VASI)
    wymaganej dla statku powietrznego kategorii przeciwpożarowej RFF (Rescue and Fire Fighting)
    urządzeń do tankowania, przeładunku, miejsca parkingowe itp.

Podczas pandemii koronowirusa wiele portów lotniczych wykorzystało zastój w ruchu do podjęcia prac, które mogą wpłynąć na ich status operacyjny. W rezultacie zmiany te mogą powodować dodatkowe problemy dla pilotów i działów operacyjnych poszukujących trasowych lotnisk zapasowych na wypadek przekierowań.

Co więcej, wiele lotnisk ma ograniczoną liczbę pracowników, co ma wpływ na to, jak samolot, pasażerowie i załoga będą obsługiwani na ziemi w mało prawdopodobnym przypadku, gdy wylądują na takim lotnisku. Przykłądowa lista zmian statusu operacyjnego lotnisk powszechnie używanych jako trasowe lotniska zapasowe dla samolotów przelatujących przez Północny Atlantyk:

Lotnisko BGSF Kangerkussuaq, Grenlandia - czynne w określonych w notam godzianch, poza nimi dostępne jedynie dla śmigłowca SAR

BGBW Narsarsuaq, Grenlandia - generuje dodatkowe opłaty, które zostaną naliczone, jeśli BGBW zostanie umieszczone w planie lotu jako alternate airport

LPLA Lajez, Azory - nieplanowane lądowanie na tym obiekcie może oznaczać znaczne wydłużoną obsługę (ze względu na brak personelu agenta handlingowego)

LPAZ Santa Maria, Azory - dopuszczalne lądowanie techniczne (np. po paliwo), ale ani załogo ani pasażerowie nie mogą wysiąść z samolotu. W nagłych przypadkach zalecane jest lądowanie w LPLA

CYYR Goose Bay, Kanada - do 28 czerwca pas startowy 16/34 jest zamknięty

EINN Shannon, Irlandia - port lotniczy funkcjonuje obecnie tylko od 0500 do 2100 UTC ze względu na wpływ Covid (NOTAM A1062/20). Lotnisko potwierdziło, że nie jest dostępne poza tymi godzinami nawet dla przekierowanych lotów, więc najbliższe dostępne porty to EGAA/Belfast lub EIDW/Dublin.

CYQX Gander, Kanada - w przypadku lądowania i pozostania na noc, załoga i pasażerowie muszą wypełnić formularz COVID wymagany przez rząd i muszą być wyposażeni w maski i rękawiczki

BIKF Keflavik, Islandia - kategoria przeciwpożarowa RFF 8 od 0500 do 1900 UTC, a od 1900 do 0500 UTC obowiązuje RFF 7

EGAA Belfast, Irlandia - główny terminal jest zamknięty z powodu Covid

EGPF Glasgow, Szkocja - kategoria przeciwpożarowa zredukowana do RFF 6 - RFF 7 dostepna w godzinach oznaczonych w notam


17 JUN/0500 UTC - Od środy przywrócony zostaje międzynarodowy ruch lotniczy z wyjątkiem m.in. Wielkiej Brytanii, Szwecji

Od środy do i z Polski będą mogły być wykonywane międzynarodowe loty pasażerskie z lotnisk na terytorium Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu, Szwajcarii lub kraju członkowskiego UE - wynika z rozporządzenia Rady Ministrów. Zakazane będą loty m.in. z Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugali.

We wtorek wieczorem w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie Rady Ministrów z 16 czerwca 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym.

"W związku z rozprzestrzenianiem się zakażeń wirusem SARS-CoV-2 istnieje konieczność skorzystania z prawa do wprowadzenia zakazów w ruchu lotniczym, niezbędnych ze względu na bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, w celu minimalizacji zagrożenia dla zdrowia publicznego" - napisano w uzasadnieniu projektu rozporządzenia.

Przypomniano w nim, że rozporządzenie Rady Ministrów z 5 czerwca 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym obowiązuje do 16 czerwca 2020 r. "W związku z tym konieczne jest wydanie nowego rozporządzenia wprowadzającego zakazy w ruchu lotniczym w odniesieniu do lotów międzynarodowych po tym terminie" - napisano.

Jak dodano w uzasadnieniu, "treść projektu, względem obowiązującego aktualnie rozporządzenia, wprowadza zmianę polegającą na wyłączeniu z zakazów w ruchu lotniczym statków powietrznych wykonujących loty międzynarodowe z lotnisk położonych na terytorium państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwa członkowskiego Unii Europejskiej, z wyjątkiem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Królestwa Szwecji i Republiki Portugalskiej".

W uzasadnieniu do projektu napisano, że w kontekście wyjątku dotyczącego Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej "należy wskazać, że zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o okresie przejściowym, o którym mowa w Umowie o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z Unii Europejskiej i Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (...) ilekroć w przepisach odrębnych jest mowa o państwie członkowskim Unii Europejskiej lub Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej, w okresie przejściowym, o którym mowa w art. 126 Umowy o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z Unii Europejskiej i Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (...), rozumie się przez to również Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej".

Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 17 czerwca 2020 r.; traci moc z dniem 30 czerwca 2020 r.


16 JUN/0730 UTC - Sasin: kontrolowana upadłość LOT to absolutna ostateczność; realizujemy inny scenariusz

Kontrolowana upadłość LOT to możliwy scenariusz, ale traktuję go jako absolutną ostateczność; na razie nie ma takiego pomysłu, realizujemy inny scenariusz - poinformował wicepremier, szef MAP Jacek Sasin.

O to, czy dojdzie do kontrolowanej upadłości LOT, wicepremier Jacek Sasin pytany był w internetowej części rozmowy RMF FM.

"Nie zakładam takiego scenariusza w tej chwili, w tej chwili chcemy LOT ratować poprzez różne działania, po pierwsze poprzez to, co zarząd podejmuje, czyli zmniejszenie kosztów stałych, ograniczanie wynagrodzeń, ale - co nawet bardziej ważne - renegocjacje umów leasingowych z leasingodawcami" - mówił. Jak wskazał, jest to dopiero pierwszy etap. "Będziemy rozważać pomoc publiczną tak, jak to się dzieje w przypadku innych linii lotniczych w Europie" - dodał.

"Taki scenariusz, o którym pan mówi, jest możliwy oczywiście, ale traktuję go jako absolutną ostateczność" - powiedział Sasin. Jak podkreślił, na razie nie ma takiego pomysłu. "Realizujemy inny scenariusz" - powiedział.

Pod koniec maja PLL LOT poinformowały związki zawodowe reprezentujące pilotów i stewardessy o uruchomieniu procesu konsultacji wypowiedzeń zmieniających, obniżających wymiar etatu dla pracowników personelu latającego i pokładowego o 50 proc. LOT pod koniec kwietnia br. informował, że proponuje, by piloci i stewardessy skorzystali z dwuletniego tzw. postojowego w wysokości 3-9 tys. zł brutto miesięcznie, ale związkowcy odrzucili propozycję.

Spółka tłumaczyła wówczas, że zarobki stewardessy wynoszą ok. 100 zł, a większości pilotów przekraczają 400 zł za godzinę pracy. "Aby zachować zatrudnienie, spółka proponuje im, że nawet gdy ich rzeczywisty nalot, czyli liczba przepracowanych godzin, będzie bliski lub równy zeru, to i tak otrzymają gwarantowane świadczenie, odpowiadające 30 godzinom pracy w przypadku stewardess oraz 20 godzinom w przypadku pilotów" - wyjaśniał wówczas PAP rzecznik prasowy PLL LOT Michał Czernicki.

W piątek przewoźnik poinformował o porozumieniu się w sprawie płac z trzema spośród pięciu działających w spółce związków zawodowych. Spółka proponuje miesięczne pensum - 20 godzin dla pilotów i 30 godzin dla stewardess przy utrzymaniu pełnego wymiaru zatrudnienia.


15 JUN/0600 UTC - Horała: CPK to narzędzie na przyciągnięcie do Polski miliardów dolarów prywatnego kapitału

Centralny Port Komunikacyjny to narzędzie na przyciągnięcie do Polski miliardów dolarów prywatnego kapitału i miliardów euro dotacji unijnych – podkreślił we wtorek w TVN 24 pełnomocnik rządu ds. CPK, wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Zwrócił uwagę, że jedyne środowiska, gdzie dostrzega sprzeciw i wątpliwości co do sensowności CPK, to polska opozycja i polskie media. „Wszędzie na świecie, jak rozmawiamy z inwestorami, przedsiębiorcami branży lotniczej, wszyscy są tym bardzo zainteresowani, chcą tu wchodzić, chcą inwestować, chcą nawiązywać współpracę. Może z wyjątkiem niektórych przedsiębiorstw niemieckich, ale to jest zrozumiałe” – powiedział Horała.

CPK – podkreślił – to narzędzie do przyciągnięcia do Polski miliardów dolarów prywatnego kapitału i miliardów euro dotacji unijnych.

Horała pytany, ile zarabiają członkowie zarządu spółki CPK, odparł, że różnie, natomiast prezes netto 32-33 tys. zł.

O zarobkach w CPK mówił na początku czerwca kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski, proponując tzw. ustawę skromnościową, która miałaby "zmusić" rząd do przestrzegania ustawy kominowej w odniesieniu do spółek państwowych. Jak wskazywał wtedy, prezes zarządu CPK zarabia 50 tys. zł miesięcznie, a członkowie po 40 tys. zł.

Horała pytany, czy zarobki podawane przez Trzaskowskiego w kwocie brutto są realne, odpowiedział, że mniej więcej tak.

Pełnomocnik rządu ds. CPK zaznaczył przy tym, że w myśl ustawy kominowej rząd ograniczył zarobki w zarządach spółek Skarbu Państwa. „Prezesi CPK zarabiają mniej niż zarabialiby za rządów Platformy” – podkreślił.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu w odległości 37 km na zachód od Warszawy, na obszarze ok. 3 tys. hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie w stanie obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie. CPK jest w 100 proc. własnością Skarbu Państwa, zaliczając się do spółek strategicznych z punktu widzenia interesów kraju. Zgodnie z zapowiedziami sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r.


15 JUN/1300 UTC -  Belgia: pierwszy pasażer z objawami koronawirusa niewpuszczony na lotnisko w Brukseli

W poniedziałek - w pierwszym dniu od wznowienia lotów z lotniska Zaventem w Brukseli - jedna osoba nie została wpuszczona na teren lotniska, ponieważ kontrola bezpieczeństwa wykazała, że ma objawy zakażenia koronawirusem - informuje dziennik "Brussels Times".

Osobie tej nie zezwolono na wejście do budynku lotniska, ponieważ kamery termowizyjne wykazały, że jej temperatura ciała przekraczała 38 stopni Celsjusza, a następnie badanie lekarskie potwierdziło, że wykazuje objawy zakażenia.

Aby zagwarantować bezpieczeństwo podróżnym i personelowi, temperatura ciała wszystkich pasażerów jest sprawdzana przed wpuszczeniem ich na teren terminalu. W poniedziałek przed godz. 13 sprawdzono w ten sposób 3,5 tys. osób, z których 14 miało temperaturę przekraczającą 38 stopni C. Osoby te musiały przejść badania lekarskie przed budynkiem.

Podczas tej kontroli lekarskiej lekarz sprawdza, czy dana osoba ma również inne objawy Covid-19 lub czy istnieje inny powód, dla którego ma podwyższoną temperaturę.

„Zalecamy, aby pasażerowie (...) nie przyjeżdżali na lotnisko, jeżeli w dniu podróży mają podwyższoną temperaturę” - poinformowało lotnisko.

Noszenie maseczki na pokładzie samolotu, a także na terenie terminalu lotniska jest obowiązkowe dla wszystkich, a osoby, które ich nie mają, otrzymają je od personelu portu. Na lotnisku zainstalowano też dozowniki ze środkami do dezynfekcji rąk i mobilne umywalki.

Odprawa odbywa się bezdotykowo lub przez internet, a w kolejkach utrzymywany jest dystans społeczny.

W poniedziałek ponownie otwartych zostało kilka sklepów i punktów gastronomicznych na lotnisku, więc pasażerowie mogą zjeść przekąskę lub zrobić zakupy przed lotem lub po nim.


15 JUN/0930 UTC - KLM od środy wznowi loty do i z Polski

Po trzymiesięcznej przerwie, w najbliższą środę samolot z Amsterdamu holenderskich linii lotniczych KLM wyląduje ponownie w Warszawie, a 29 czerwca w Krakowie - zapowiedział przewoźnik. W pierwszej połowie lipca powinno też nastąpić wznowienie lotów do i z Gdańska.

"Wraz ze zniesieniem zakazu ruchu lotniczego z/do Polski, przewoźnik wznawia regularne loty do naszego kraju. Ze wszystkich trzech miast (Warszawa, Kraków, Gdańsk) pasażerowie KLM będą mieli do dyspozycji jedno połączenie dziennie do Amsterdamu" - poinformował w poniedziałek w komunikacie przewoźnik.

Z powodu pandemii koronawirusa, zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 5 czerwca, zakaz w ruchu lotniczym w odniesieniu do lotów międzynarodowych w naszym kraju obowiązuje do 16 czerwca br.

Jak przekazał KLM, 17 czerwca maszyna holenderskich linii wyląduje ponownie w Warszawie, a 29 czerwca – w Krakowie. W pierwszej połowie lipca powinno też nastąpić wznowienie lotów do/z Gdańska. Na razie nie jest znana data powrotu KLM do Wrocławia.

"Ze wszystkich trzech miast (Warszawa, Kraków, Gdańsk) pasażerowie KLM będą mieli do dyspozycji na razie jedno połączenie dziennie do Amsterdamu" - czytamy.

Linia stopniowo wznawia operacje na świecie. W lipcu planuje realizować do 30 proc. swojego standardowego rozkładu, oferując 73 kierunki w Europie i 51 połączeń międzykontynentalnych, z których połowa jest nadal dedykowana przewozowi cargo.

Przewoźnik przekazał, że na wszystkich lotach KLM pasażerowie i załoga mają obowiązek zakrywania twarzy podczas wejścia do samolotu i w czasie trwania całego lotu. Maski są też wymagane na lotniskach. Podróżni są zobowiązani zaopatrzyć się we własne maski ochronna na twarz i bezwzględnie używać ich w czasie całej podróży. Dopuszczalne są zwykłe jednorazowe maski chirurgiczne lub maski wielokrotnego użytku. Maski nie obowiązują podczas serwisu pokładowego.

"Pasażerom, którzy nie zastosują się do obowiązującego wymogu i zgłoszą się na lot bez maski, linia może odmówić wejścia do samolotu. Wymóg zasłaniania twarzy będzie obowiązywał do 31 sierpnia 2020 z możliwością zmiany tej daty w zależności od stanu pandemii i wytycznych międzynarodowych przepisów w tym zakresie" - czytamy.

Personel pokładowy KLM jest zobowiązany nosić maski ochronne, a samoloty są wyposażone m.in. w środki do dezynfekcji rąk. Podczas każdego lotu KLM jedna z toalet jest przeznaczona wyłączenie dla załogi, aby personel mógł w nieograniczony sposób dbać o higienę rąk. Samoloty są czyszczone przed każdym lotem przy użyciu odpowiednich środków.

Linia przekazała, że serwis pokładowy i oferta gastronomiczna zostały uproszczone tak, aby zminimalizować kontakt między załogą i pasażerami, a tym samym zwiększyć bezpieczeństwo podróżnych. Podczas lotów europejskich pasażerowie znajdą na siedzeniu pudełko z kanapką lub ciastkiem i wodę. Podczas lotów międzykontynentalnych na fotelu czeka na podróżnych większa torba, zawierająca przekąski, owoce i napoje, a gorący posiłek jest serwowany tylko na lotach dłuższych niż 9 godzin. Posiłki specjalne są aktualnie niedostępne. Pasażerowie mogą też zabrać na pokład własny prowiant. Restauracje na lotnisku mogą być nieczynne.

Dodatkowe środki ochrony są stosowane także na lotniskach. Wejście i wyjście z samolotu oraz obsługa naziemna odbywa się przy zachowaniu dystansu, a niekiedy pasażerowie wchodzą na pokład w kolejności strefowej.


15 JUN/0900 UTC - Ryanair od 1 lipca wznowi loty do i z Polski

Irlandzki Ryanair od 1 lipca wznowi loty do i z Polski; przewoźnik przywróci prawie 200 tras w ramach letniego rozkładu lotów - poinformowała w poniedziałek firma.

"Ryanair (...) poinformował dziś o wznowieniu lotów na prawie 200 trasach z/do Polski. Już od 1 lipca trasy te staną się częścią letniego rozkładu lotów Ryanaira. W związku ze zniesieniem przez Polskę restrykcji, Ryanair zachęca wszystkich do planowania letnich wyjazdów i świętowania faktu, iż Europa z powodzeniem pokonuje jedne z najtrudniejszych czasów" - poinformował w komunikacie Ryanair.

Linia przekazała, że niektóre trasy będą dostępne w ostatnim tygodniu czerwca. Wszystkie szczegóły dotyczące rozkładu można znaleźć na stronie przewoźnika: www.Ryanair.com

Z powodu pandemii koronawirusa, zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 5 czerwca, zakaz w ruchu lotniczym w odniesieniu do lotów międzynarodowych w naszym kraju obowiązuje do 16 czerwca br.


15 JUN/0900 - Air France od środy wznowi loty do i z Polski

Wraz ze zniesieniem zakazu ruchu lotniczego z i do Polski, od środy francuskie linie Air France wznawiają loty do naszego kraju - poinformowała w poniedziałek francuska linia lotnicza. Przewoźnik przywróci połączenie z Warszawy do Paryża, a 3 lipca b.r. zainauguruje trasę Kraków-Paryż.

"17 czerwca, po 3-miesięcznej przerwie, samoloty Air France ponownie pojawią się w Polsce" -poinformowało Air France w komunikacie.

Z powodu pandemii koronawirusa, zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 5 czerwca, zakaz w ruchu lotniczym w odniesieniu do lotów międzynarodowych w naszym kraju obowiązuje do 16 czerwca br.

Air France poinformowało, że od środy, 17 czerwca br. linia wznawia połączenie z Warszawy do Paryża.

"W pierwszym tygodniu francuska linia zaoferuje sześć lotów z/do naszej stolicy, aby stopniowo zwiększać częstotliwość do siedmiu i dziewięciu lotów tygodniowo. Po 27 lipca pasażerowie będą mieli do dyspozycji 11 lotów w tygodniu na tej trasie" - czytamy.

3 lipca 2020 r. linia planuje zainaugurować nową trasę: Kraków-Paryż, której start wyznaczony na koniec marca nie odbył się z powodu wybuchu pandemii.

"Air France po raz pierwszy przyleci do Krakowa 3 lipca i tym samym rozpocznie regularne połączenie między stolicą Małopolski a Paryżem, oferując początkowo dwa, a w kolejnych tygodniach cztery loty tygodniowo. Docelowo, od 27 lipca samolot na tej trasie będzie latał raz dziennie" - napisano.

Przewoźnik przekazał, że data wznowienia lotów Air France do/z Wrocławia na razie nie jest znana.

"Należy zaznaczyć, że mimo stopniowej stabilizacji sytuacji związanej z pandemią, reaktywacja ruchu lotniczego nie jest w pełni przewidywalna i może podlegać zmianom. Poszczególne loty mogą zostać w ostatniej chwili anulowane z powodu niskiego popytu lub nowych ograniczeń wprowadzonych przez poszczególne kraje, dlatego pasażerowie są proszeni o uważne monitorowanie aktualizacji na stronie airfrance.pl oraz dokładne sprawdzanie bieżących formalności związanych z wjazdem i pobytem w kraju przeznaczenia i tranzytu" - przekazał przewoźnik.

Air France poinformowało, że wraz z otwieraniem granic linia stopniowo wznawia operacje w Europie i na świecie. W lipcu i sierpniu pasażerowie będą mieli do dyspozycji blisko 150 kierunków, dostępnych z przesiadką w Paryżu. Stanowi to około 80 proc. wszystkich destynacji oferowanych przez Air France przed pandemią.

Ponadto wzrośnie też częstotliwość lotów. Do końca czerwca przewoźnik zrealizuje 20 proc. swojego rozkładu oferowanego standardowo w tym miesiącu. Jeśli sytuacja na świecie pozwoli na dalszą reaktywację i popyt będzie rósł, to w lipcu planowane jest odmrożenie 35 proc. oferty, a w sierpniu – do 40 proc.

Linia przekazała, że wprowadziła środki ostrożności zwiększające bezpieczeństwo i minimalizujące ryzyko zarażenia wirusem podczas podróżowania samolotem.

"Po pierwsze został wprowadzony obowiązek zakrywania twarzy podczas wejścia do samolotu i w czasie trwania całego lotu. Pasażerowie przed lotem muszą zaopatrzyć się w maski ochronne na twarz, bez których nie będą mogli wejść do samolotu" - czytamy. Jak dodano, wymóg zasłaniania twarzy będzie obowiązywał do 31 sierpnia 2020 z możliwością zmiany tej daty w zależności od stanu pandemii i wytycznych międzynarodowych przepisów w tym zakresie.

"Pod drugie, nowa procedura w Air France to mierzenie temperatury ciała podróżnych przed każdym z lotów. Dopuszczalna temperatura ciała zezwalająca na lot to 38 stopni Celsjusza" - napisano.

Air France przekazało, że na lotniskach obsługa pasażerska odbywa się z zachowaniem fizycznego dystansu, a tam gdzie to możliwe, stanowiska obsługi klientów są wyposażane w ścianki ochronne z pleksiglasu. Kioski samoobsługowe i stanowiska są regularnie dezynfekowane, a podróżni są proszeni o zachowanie fizycznego dystansu i respektowanie oznaczeń na podłodze oraz komunikatów głosowych.

Linia przypomina, że podczas wejścia na pokład i zajmowania miejsc obowiązuje zachowanie dystansu. Pasażerowie muszą zabrać w podróż własne maski ochronne, zaleca się też posiadanie własnych płynów do dezynfekcji.

Air France przekazało, że serwis pokładowy i oferta gastronomiczna zostały uproszczone tak, aby zminimalizować kontakt między załogą i pasażerami, a tym samym zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich podróżnych. Linia zawiesiła oferowanie posiłków i napojów na lotach krajowych i krótkich trasach europejskich. Pasażerowie na lotach międzykontynentalnych otrzymują indywidualnie zapakowane produkty. Z samolotów usunięto prasę i zrezygnowano ze sprzedaży pokładowej.


14 JUN/1200 UTC - Horała o sporze w LOT: wierzę, że dyskusja między partnerami społecznymi zakończy się porozumieniem

Chcemy by zwalnianie pracowników było ostatecznością, żeby najpierw, jeżeli trzeba, przejściowo obniżyć pensje, ale utrzymać zatrudnienie. Tak też jest w LOT. To kwestia dyskusji między partnerami społecznymi. Wierzę, że zakończą się one porozumieniem – powiedział wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Jak podano w piątkowym komunikacie przewoźnika, Polskie Linie Lotnicze LOT porozumiały się z trzema spośród pięciu działających w spółce związków zawodowych w sprawie płac. Spółka proponuje miesięczne pensum – 20 godzin dla pilotów i 30 godzin dla stewardess, przy utrzymaniu pełnego wymiaru zatrudnienia. "Jeśli do 15 czerwca do porozumienia przystąpią pozostałe dwa związki, to umowa gwarantująca personelowi lotniczemu pobory niezależnie od uziemienia samolotów wejdzie w życie od 1 lipca. W przeciwnym wypadku konieczne będzie zmniejszenie wymiaru etatów" – czytamy w komunikacie.

Horała był pytany o spór w PLL LOT w niedzielę w Radiu Zet. "Sytuacja LOT-u jest trudna, tak samo jak wszystkich innych linii lotniczych" – ocenił. "Lufthansa korzysta z dofinansowania rzędu bodajże 9 mld euro, o ile pamiętam, wsparcie dla LOT-u też jest koniecznością, ale oczywiście również jest racjonalizacja w zarządzaniu, ograniczenie kosztów. Takie trudne rozmowy toczą się we wszystkich firmach w Polsce" – stwierdził.

"Chcemy, żeby zwalnianie ludzi było zawsze ostatecznością, żeby najpierw, jeżeli trzeba, przejściowo obniżyć pensje, ale utrzymać zatrudnienie, tak też jest w LOT-ie, ale to jest kwestia dyskusji między partnerami społecznymi. Oczywiście one nie będą łatwe, ale wierzę, że zakończą się porozumieniem" – dodał wiceminister.

Zapytany, czy obniżki będą dotyczyły również zarządu spółki, odpowiedział, że nie wie. "LOT to moja działka, choć zarządza tym Ministerstwo Aktywów Państwowych, a nie ja bezpośrednio. Nie znam szczegółów tego porozumienia" – zaznaczył wiceminister infrastruktury. Na uwagę, że związkowcy twierdzą, że cały ciężar trudnej sytuacji finansowej został przerzucony na pracowników, a nie na zarząd, Horała podkreślił, że on nie zna treści porozumienia. "Wiem, bo współpracuję, że członkowie zarządu LOT-u pracują prawie 24 godziny na dobę i nieraz w środku nocy wymieniamy się mailami i telefonami. Jest to trochę inna sytuacja od kogoś, kto jest na postojowym i nie pracuje, ale nie znam tutaj szczegółów" – dodał.

Na pytanie czy LOT upadnie, Horała odparł: "nie ma takiej opcji". Dopytywany w tym kontekście, dlaczego powstała spółka LOT Polish Airlines, która – jak zaznaczono – zdaniem związkowców ma służyć, aby przeprowadzić tzw. kontrolowaną upadłość, odpowiedział, że "być może jakaś racjonalizacja zarządzania aktywami – to jest jeden z manewrów, które firmy stosują w trudnych czasach".

"Być może np. część aktywów trzeba przenieść do tej spółki i w ten sposób polepszy to sytuację firmy" – mówił Horała. "To są już szczegółowe pytania. Ja naprawdę nie jestem zarządem tej spółki" – podkreślił.

Horała dopytywany, czy LOT nie upadnie i nie będzie kontrolowanej upadłości zapewnił: "LOT nie upadnie w rozumieniu takim, że będą dalej pracować ludzie, będą latać samoloty, ta firma zostanie ocalona i zachowana. Natomiast czasem w trudnych czasach różne manewry prawne, gospodarcze trzeba stosować – ja tu nie będę ingerował zarządowi. Jak do tej pory jest to zarząd, który doprowadził LOT do znakomitej pozycji, do rozkwitu".

"Uderzył w LOT kryzys koronawirusowy, absolutnie nie zawiniony przez tę firmę. My zrobimy wszystko, żeby pomóc. Zarząd też robi wszystko, żeby firmę uratować. Jestem przekonany, że te działania zakończą się sukcesem i LOT, który jest najbardziej agresywną, najszybciej rozwijającą się linią lotniczą, kiedy ta stopklatka w ruchu lotniczym się skończy, to wysforuje się jeszcze bardziej do przodu" – podkreślił wiceminister.

Przed trzema tygodniami PLL LOT poinformowały związki zawodowe reprezentujące pilotów i stewardessy o uruchomieniu procesu konsultacji wypowiedzeń zmieniających, obniżających wymiar etatu dla pracowników personelu latającego i pokładowego o 50 proc. LOT pod koniec kwietnia br. informował, że proponuje, by piloci i stewardessy skorzystali z dwuletniego tzw. postojowego w wysokości 3-9 tys. zł brutto miesięcznie, ale związkowcy odrzucili propozycję.

Spółka tłumaczyła wówczas, że zarobki stewardessy wynoszą ok. 100 zł, a większości pilotów przekraczają 400 zł za godzinę pracy. "Aby zachować zatrudnienie, spółka proponuje im, że nawet gdy ich rzeczywisty nalot, czyli liczba przepracowanych godzin, będzie bliski lub równy zeru, to i tak otrzymają gwarantowane świadczenie, odpowiadające 30 godzinom pracy w przypadku stewardess oraz 20 godzinom w przypadku pilotów" – wyjaśniał wówczas PAP rzecznik prasowy PLL LOT Michał Czernicki.


13 JUN/0430 - Związek Zawodowy Pracowników Personelu Pokładowego i Lotniczego odrzucił propozycję PLL LOT

Związek Zawodowy Pracowników Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) odrzucił propozycję PLL LOT ws. obniżenia wynagrodzeń personelu pokładowego - poinformował w piątek wieczorem ZZPPiL.

Wcześniej w piątek Polskie Linie Lotnicze LOT podały, że porozumiały się z trzema spośród pięciu działających w spółce związków zawodowych w sprawie płac. Spółka proponuje miesięczne pensum - 20 godzin dla pilotów i 30 godzin dla stewardess, przy utrzymaniu pełnego wymiaru zatrudnienia.

"W naszej ocenie propozycje LOT były zbyt daleko idące i bez uzasadnienia obniżające wynagrodzenia na 2 lata, do 1920-2500 pln netto miesięcznie. Pracodawca nie wyraził zgody na gwarancje zatrudnia w gorszych warunkach przez okres dłuższy niż 3 miesiące" - czytamy w komunikacie ZZPPiL. Dodano, że jako największy związek zawodowy, po rozpatrzeniu stanowiska naszych członków-pilotów, w poniedziałek podejmiemy decyzję co do wyrażenia zgody na podpisanie porozumienia dotyczącego pilotów i pracowników administracji".

Jak informował LOT, aby uzgodnienie władz spółki ze związkami zawodowymi w sprawie płac mogło wejść w życie, w praktyce musi zostać zaakceptowane przynajmniej przez Związek Zawodowy Pracowników Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL). Alternatywą w odniesieniu do parafowanych porozumień są wypowiedzenia zmniejszające wymiar etatu.


13 JUN/0900 - 7 tys. operacji w europejskiej przestrzeni powietrznej – ruch lotniczy powoli rośnie

Agencja EUROCONTROL opublikowała kolejne statystyki dotyczące wpływu koronawirusa na ograniczenie ruchu lotniczego w europejskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z przedstawionymi danymi, liczba lotów nad Europą powoli wzrasta i 10 czerwca przekroczyła 7 tys.

Miało to miejsce po raz pierwszy od 22 marca br., kiedy to odnotowano 7232 loty. Jednak należy zaznaczyć, że wartość ta jest mniejsza o 79,5 % w porównaniu do wyniku wygenerowanego w tym samym dniu roku ubiegłego.

W poprzednich dniach liczba operacji była mniejsza o 80,8% (8 czerwca) do nawet 85,9% (6 czerwca).


12 JUN/1330 - Wielka Brytania: linie lotnicze pozwały rząd ws. obowiązku kwarantanny

British Airways, easyJet i Ryanair złożyły w piątek w sądzie skargę na obowiązujący od poniedziałku nakaz 14-dniowej samoizolacji dla niemal wszystkich osób przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii.

Linie lotnicze zwróciły się do sądu o jak najszybsze rozpatrzenie wniosku. Obowiązujący od 8 czerwca obowiązek poddania się kwarantannie dla pasażerów z zagranicy – za wyjątkiem szczególnych przypadków takich jak pracownicy służby zdrowia – został wprowadzony po burzliwych debatach i przy gorącym sprzeciwie przemysłu lotniczego.

Do wprowadzenia restrykcji doszło w momencie, kiedy wiele z państw Europy zaczęło znosić podobne ograniczenia u siebie, a linie lotnicze szykowały się do odrobienia ogromnych strat spowodowanych pandemią.

Przedsiębiorstwa mają nadzieję, że przy pozytywnym rozpatrzeniu wniosku przez sąd rząd musiałby opublikować porady naukowe, którymi się kierował, podejmując decyzję. Według właściciela British Airways, firmy IAG, nie ma naukowych przesłanek, które przemawiałyby za podjęciem takich kroków.

W odpowiedzi na skargi firm premier Zjednoczonego Królestwa Boris Johnson zapowiedział stworzenie "mostów powietrznych", czyli dwustronnych porozumień z wybranymi krajami, gdzie sytuacja epidemiczna jest dobra. Linie lotnicze są jednak sceptyczne, bo – jak napisały w oświadczeniu – nie widziały jeszcze "żadnych dowodów na to, jak i kiedy +mosty powietrzne+ miałyby zostać wcielone w życie".


12 JUN/1030 UTC - LOT podpisał porozumienie z trzema z pięciu związków zawodowych ws. płac

Polskie Linie Lotnicze LOT porozumiały się z trzema spośród pięciu działających w spółce związków zawodowych w sprawie płac - podał przewoźnik. Spółka proponuje miesięczne pensum - 20 godzin dla pilotów i 30 godzin dla stewardess, przy utrzymaniu pełnego wymiaru zatrudnienia.

"Jeśli do 15 czerwca do porozumienia przystąpią pozostałe dwa związki, to umowa gwarantująca personelowi lotniczemu pobory niezależnie od uziemienia samolotów wejdzie w życie od 1 lipca. W przeciwnym wypadku konieczne będzie zmniejszenie wymiaru etatów" - dodano w komunikacie.

Jak informuje LOT, porozumienie wprowadza miesięczne pensum, które w przypadku pilotów wynosi 20 godzin, a w przypadku stewardes 30 godzin. Utrzymany zostaje przy tym pełny wymiar zatrudnienia.

"W praktyce oznacza to, że ci pracownicy LOT, nawet jeśli nie przepracują ani jednej godziny, otrzymają wynagrodzenie w wysokości od ok. 3 do ok. 8 tys. zł miesięcznie. Porozumienie zawiera też automatyzm wzrostu zarobków po powrocie sytuacji do normy i przywróceniu siatki połączeń wymagającej większych nalotów" - czytamy w komunikacie.

Jak informuje LOT, do przygotowanego na tej podstawie uzgodnienia przystąpili przedstawiciele związku zawodowego reprezentującego personel lotniczy (ZZPK) oraz przedstawiciele związków zawodowych reprezentujących personel naziemny (NSZZ "Solidarność" i ZZ Pracowników PLL LOT). Do 15 czerwca swoją decyzję w sprawie przystąpienia do porozumienia mają przedstawić Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego oraz Ogólnopolski Pracowniczy Związek Zawodowy Konfederacja Pracy.

Aby uzgodnienie mogło wejść w życie, w praktyce musi zostać zaakceptowane przynajmniej przez Związek Zawodowy Pracowników Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL). Alternatywą w odniesieniu do parafowanych porozumień są wypowiedzenia zmniejszające wymiar etatu.

Jak tłumaczy przewoźnik, LOT chce w pierwszej kolejności utrzymać miejsca pracy, stąd, w przeciwieństwie do wielu innych linii lotniczych, zamiast zwalniać pracowników czy rezygnować ze współpracy, zaproponował gwarancję wynagrodzeń nawet tym stewardessom i pilotom, dla których w najbliższych miesiącach nie będzie pracy.

Przed trzema tygodniami PLL LOT poinformowały związki zawodowe reprezentujące pilotów i stewardessy o uruchomieniu procesu konsultacji wypowiedzeń zmieniających, obniżających wymiar etatu dla pracowników personelu latającego i pokładowego o 50 proc.

LOT pod koniec kwietnia br. informował, że proponuje, by piloci i stewardessy skorzystali z dwuletniego tzw. postojowego w wysokości 3-9 tys. zł brutto miesięcznie, ale związkowcy odrzucili propozycję.

Spółka tłumaczyła wówczas, że zarobki stewardessy wynoszą ok. 100 zł, a większości pilotów przekraczają 400 zł za godzinę pracy. "Aby zachować zatrudnienie, spółka proponuje im, że nawet gdy ich rzeczywisty nalot, czyli liczba przepracowanych godzin, będzie bliski lub równy zeru, to i tak otrzymają gwarantowane świadczenie, odpowiadające 30 godzinom pracy w przypadku stewardess oraz 20 godzinom w przypadku pilotów" - wyjaśniał wówczas PAP rzecznik prasowy PLL LOT Michał Czernicki.


12 JUN/0700 UTC - Turcja: Turkish Airlines wznowią wkrótce loty do Chin, Korei Płd. i USA

Kierownictwo linii lotniczych Turkish Airlines zapowiedziało w piątek, że jeszcze w czerwcu wznowią one regularne połączenia z Chinami, Koreą Płd. oraz Stanami Zjednoczonymi. W czwartek wznowiły one rejsy do Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Niemiec.

"Stęskniliśmy się za niebem" - napisał na Twitterze dyrektor wykonawczy Turkish Airlines, Bilal Eksi. "Po lotach krajowych, wznawiamy zagraniczne. Zachęcam do śledzenia naszej strony internetowej, by zapoznać się z aktualnym rozkładem rejsów krajowych i międzynarodowych, których zakres będzie się zwiększał z każdym dniem" - dodał.

Zgodnie z zapowiedzią Eksi, 19 czerwca zostaną wznowione rejsy do Chicago i Waszyngtonu. Loty do Los Angeles będą zaś obsługiwane począwszy od 24 czerwca. Zgodnie z planami tureckich linii w pierwszym okresie będą zapewnione trzy rejsy tygodniowe na tym kierunku.

Turkish Arlines obsługiwały przed epidemią koronowirusa połączenia do 315 miast w Europie, Azji, Afryce, Ameryce Płd. i Ameryce Płn. Przewoźnik ten zajmuje pierwsze miejsce w świecie pod względem liczby obsługiwanych pasażerów.

Macierzystym portem istniejących od 1933 r. Turkish Airlines jest lotnisko Istanbul Atatürk w Stambule - lotniska w Ankarze (Esenboga) i w Izmirze (Adnan Menderes) są traktowane jako węzły pomocnicze. Linie mają do dyspozycji 357 samolotów.

Zgodnie z informacją opublikowaną w piątek na stronach Turkish Airlines od 19 czerwca będzie realizowany jeden lot tygodniowo do Szanghaju oraz - od 24 czerwca - po dwa rejsy na tydzień do Seulu i Hongkongu.

Wszystkie loty tureckich linii lotniczych zostały zawieszone przed dwoma miesiącami. 1 czerwca została wznowiona komunikacja krajowa.

Warunkiem uczestnictwa w rejsie TA jest posiadanie przez pasażera państwowej aplikacji, pozwalającej m.in. na sprawdzenie, czy nie znajduje się on w rejestrze zakażonych. Na teren portów lotniczych nie wpuszcza się żadnych osób towarzyszących podróżnym. Wprowadzono bezwzględny zakaz przebywania na lotnisku bez maseczek ochronnych.

W Turcji stwierdzono dotąd ponad 174 tys. przypadków koronawirusa, ponad 4,7 tys. osób zmarło.


11 JUN/1300 - Branża lotnicza apeluje do premiera o zniesienie ograniczenia liczby miejsc w samolotach 

Przedstawiciele branży lotniczej w liście do premiera Mateusza Morawieckiego zaapelowali o zniesienie przepisu, który ogranicza liczbę udostępnionych miejsc w samolocie do 50 proc. Przekonują m.in. że przy obecnym stanie prawnym ceny biletów mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie.

W liście podpisanym m.in. przez przedstawicieli linii lotniczych, portów i biur turystycznych podkreślono, że polskie lotniska regionalne są istotnymi katalizatorami rozwoju całej gospodarki Polski.

Wskazano, że zatrudniają one bezpośrednio ok. 30 tys., a pośrednio ok. 80 tys. osób, a ich wpływ na gospodarkę jest szacowany na poziomie ok. 4 proc. PKB.

Autorzy listu zaznaczają, że od połowy marca tego roku, czyli od momentu, kiedy zawieszone zostały krajowe i międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze, wszystkie porty lotnicze w Polsce odnotowały spadek ruchu o ponad 90 proc.

"Szybkie przywrócenie międzynarodowych połączeń lotniczych powinno stanowić kamień węgielny strategii ożywienia gospodarczego kraju i jego przyszłego rozwoju. Bez uruchomienia lotnisk powrót do stabilizacji nie będzie możliwy" - czytamy w liście.

Jego autorzy dodają, że lotniska nie będą miały możliwości przyczyniać się do ożywiania gospodarki kraju, jeśli przepisy krajowe będą ograniczały możliwość prowadzenia działalności biznesowej przewoźnikom lotniczym i stanowiły wprost podstawę do wycofywania się linii lotniczych z polskiego rynku. Przykładem takiego przepisu - jak wskazano - jest ten dotyczący ograniczenia liczby miejsc w samolocie zajmowanych przez pasażerów.

Autorzy listu przywołują zapisy rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja, zgodnie z którymi "danym statkiem powietrznym można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej pasażerów niż wynosi połowa maksymalnej liczby miejsc przeznaczonych dla pasażerów określonej w dokumentacji technicznej statku powietrznego".

Efekt tego - jak podkreślono - będzie tożsamy z wybuchem kolejnej pandemii - "tym razem będzie to jednak morderczy wirus dla całego polskiego rynku lotniczego, który nie ominie również polskiego przewoźnika LOT".

Jak przekonują autorzy listu, do tej pory nie dowiedziono, aby jakikolwiek przypadek zakażenia koronawirusem był spowodowany zarażeniem się przez powietrze w samolocie.

Zwracają uwagę, że kolejnym argumentem potwierdzającym minimalne prawdopodobieństwo zakażenia na pokładzie jest kierunek przepływu powietrza od góry do dołu, który "minimalizuje wzdłużne mieszanie w kabinie". Ponadto - jak dodano - w związku z niską wilgotnością powietrza oraz niskim ciśnieniem, wysokim oparciom foteli istnieje bardzo ograniczone ryzyko przenoszenia COVID-19 i innych podobnych typów wirusów na pokładzie.

"Warto także zauważyć, że od wybuchu pandemii w Chinach, przez pierwsze trzy miesiące bieżącego roku ponad 3 mln pasażerów przyleciało do Polski. Wiele osób przylatywało z Europy i całego świata, w tym z Chin. Nie spowodowało to jednak wystąpienia ognisk epidemii" - zwrócono uwagę.

Przedstawiciele branży lotniczej postulują zatem m.in. o wykreślenie przepisu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który ogranicza liczbę udostępnionych miejsc w samolocie do 50 proc.

"Przy takim podejściu, aby rachunek ekonomiczny się zgadzał, ceny biletów lotniczych powinny wzrosnąć dwukrotnie. To zaś spowoduje, że zwykłych ludzi i pracowników firm dotkniętych recesją nie będzie stać na latanie samolotami" - uzasadniono.

Datowany na 10 czerwca list do premiera podpisali m.in. prezes Zarządu WIZZ AIR Hungary Ltd.; prezes Polskiej Izby Turystyki, członek Europejskiej Organizacji Związków Biur Podróży Unii Europejskiej (ECTAA), prezes Zarządu RAINBOW TOURS SA, prezes Zarządu Portu Lotniczego Gdańsk Sp. z o.o., p.o. prezesa Zarządu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa–Modlin Sp. z o.o., prezes Zarządu Portu Lotniczego Wrocław SA.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w środę otwarcie od 13 czerwca granic z innymi krajami Unii. 16 czerwca mają zaś zostać przywrócone międzynarodowe połączenia lotnicze.


11 JUN/1330 - Niemcy: Lufthansa zamierza zwolnić 22 tys. pracowników

Największy europejski przewoźnik lotniczy niemiecka Lufthansa planuje zwolnić 22 tys. osób na całym świecie w związku z kryzysem, wywołanym pandemią koronawirusa - poinformowały w sobotę władze holdingu w komunikacie. To 16 proc. obecnego zatrudnienia.

"Będziemy mieli o 22 000 mniej etatów w grupie Lufthansy, z czego połowa tej redukcji dotknie Niemcy" - oświadczyły władze Lufthansy. Wyjaśniają jednak, że w miarę możliwości chcą uniknąć twardych zwolnień dzięki środkom ratunkowym w postaci "częściowego bezrobocia" i porozumieniom negocjowanym ze związkami zawodowymi.

Grupa Lufthansy, która jest również właścicielem linii Swiss Airlines, Austrian Airlines, Brussel Airlines i Eurowings, zatrudnia 135 000 pracowników na całym świecie.

Przewidywana liczba zwolnień jest wyższa od wcześniejszych szacunków, które pojawiły się na początku czerwca. Wówczas szef holdingu Carsten Spohr mówił o redukcji 10 tys. etatów. "Ruch lotniczy ożywia się bardzo powoli" - tłumaczy komunikat, w którym podkreślono także, iż grupa zamierza pozbyć się 100 samolotów ze swojej liczącej 763 maszyn floty.

"Bez znacznej redukcji kosztów personelu zepsujemy możliwość udanego startu działalności i ryzykujemy osłabieniem firmy” - skomentował Michael Niggemann, szef działu zasobów ludzkich w Lufthansie. Dodał, że grupa w pierwszym kwartale tego roku odnotowała straty netto w wysokości 2,1 mld euro.

Władze Lufthansy przewidują, że do września jej obroty nie przekroczą 40 proc. tego, co było planowane przed wybuchem pandemii koronawirusa. Aby przetrwać kryzys holding otrzymał 9 miliardów euro pomocy publicznej i kredytów gwarantowanych z kasy państwowej.


10 JUN/1300 UTC - Morawiecki: od 16 czerwca możliwe loty międzynarodowe

Od soboty, 13 czerwca granice Polski z państwami UE zostaną otwarte - oświadczył w środę premier Mateusz Morawiecki w czasie wizyty w firmie Styropmin w Łochowie (mazowieckie). Jak dodał, od 16 czerwca możliwe też będą loty międzynarodowe.

Jak mówił Morawiecki, dzięki skutecznej strategii rząd częściowo przywrócił gospodarkę do działania i podjął decyzję o otwarciu granic z państwami UE od 13 czerwca.

„Uczymy się.(…) Dzięki temu mogliśmy szybko spowodować powrót gospodarki na razie na trzeci, czwarty bieg, a za chwilę - mam nadzieję - na piąty bieg” - mówił Morawiecki. Jak najszybciej potrzebujemy przywrócić kontakty handlowe z Unią Europejską - dodał.

"Od 16 czerwca będą możliwe loty międzynarodowe, choć przewoźnicy do tych decyzji muszą się dostosować i będą potrzebowali pewnie tydzień, dwa, czy trzy na przygotowanie siatki połączeń - powiedział szef rządu. „Już teraz jesteśmy z kontakcie z LOT - em, aby odpowiednio zaplanował sobie świadczenie usług” - dodał.

„Jesteśmy w ważnym momencie walki z koronawirusem.(…) Nie wiadomo, co będzie za miesiąc, dwa czy trzy. Ale dziś można powiedzieć, że zarządzamy ryzykiem we właściwy sposób” - mówił Morawiecki.


10 JUN/1200 UTC - UE: Portugalia dostała zielone światło od KE na wsparcie linii TAP

Komisja Europejska zatwierdziła w środę plan władz Portugalii dotyczący przyznania 1,2 mld euro pożyczki na ratowanie narodowego przewoźnika lotniczego TAP. Środki mają pokryć bezpośrednie potrzeby płynnościowe tych linii.

Bruksela uznała, że wsparcie jest zgodne z przepisami UE dotyczącymi pomocy państwa. Jednocześnie Komisja zatwierdziła pomoc w wysokości 286 mln euro dla fińskiego przewoźnika Finnair. To przedsiębiorstwo ma być dokapitalizowane.

Lotnictwo to jedna z branż, które najmocniej ucierpiały z powodu pandemii. Wielu przewoźników bez wsparcia ze środków budżetowych czekałoby bankructwo. Najgłośniejsza w ostatnim czasie sprawa dotyczy niemieckiej Lufthansy, której straty tylko z pierwszego kwartału (w którym operacje lotnicze w większości odbywały się normalnie) wyniosły 2,1 mld euro.

Lufthansa nie skorzystała na razie z przygotowanego dla niej przez niemiecki rząd wielomiliardowego pakietu pomocowego, gdyż nie zgadza się na postawione przez Komisję Europejską warunki jego przyjęcia.

Sytuacja przewoźników w Europie jest jednak różna. W przypadku TAP, głównych portugalskich linii lotniczych, dysponujących flotą 105 samolotów, chodzi o pożyczkę, a nie wsparcie kapitałowe w zamian za udziały (czyli w efekcie częściową nacjonalizację), jak to ma mieć miejsce wobec Lufthansy.

"To wynoszące 1,2 mld euro wsparcie ratunkowe pomoże TAP sprostać potrzebom w zakresie płynności i utorować drogę restrukturyzacji w celu zapewnienia jej długoterminowej rentowności" – oświadczyła w środę wiceszefowa Komisji Europejskiej odpowiedzialna za konkurencję Margrethe Vestager.

W 2019 r. TAP wykonywał loty do 95 miejsc w 38 krajach, przewożąc ponad 17 mln pasażerów ze swojego głównego lotniska w Lizbonie i innych portów w Portugalii.

Władze tego kraju notyfikowały Komisji swoje plany dotyczące przekazania wynoszącej 1,2 mld euro pożyczki 9 czerwca. TAP był w tarapatach finansowych jeszcze przed pandemią. Po jej wybuchu przedsiębiorstwo to, podobnie jak inne firmy w sektorze lotniczym, cierpi mocno wskutek ograniczenia operacji.

TAP nie kwalifikuje się do uzyskania pomocy w ramach uelastycznionych na czas "koronakryzysu" ram pomocy państwa, bo z tych zasad mogą korzystać tylko firmy, które były rentowne przed końcem zeszłego roku.

W tym przypadku Komisja skorzystała jednak z wytycznych w sprawie ratowania i restrukturyzacji, które umożliwiają państwom członkowskim wspieranie przedsiębiorstw znajdujących się w trudnej sytuacji, pod warunkiem, że środki wsparcia publicznego są ograniczone. Pomoc może być udzielona maksymalnie na okres pół roku, aby dać firmie z niej korzystającej czas na opracowanie planu ratunkowego.

Władze w Lizbonie zobowiązały się, że TAP zwróci pożyczkę lub przedstawi w ciągu 6 miesięcy plan restrukturyzacji zapewniającej jej przyszłą rentowność. Argumentem za przyznaniem pomocy było też wsparcie portugalskiego rynku turystycznego, który również został dotknięty przez pandemię.

Inaczej sprawa wygląda w odniesieniu do linii Finnair, które mają być dokapitalizowane przez fiński rząd. Obecnie państwo ma 55,8 proc. udziałów w tym przewoźniku. Finlandia ma otrzymać prawa do objęcia nowych akcji o wartości 286 mln euro. Całkowita kwota dokapitalizowania ma wynieść pół miliarda euro, ale udziały o wartości 214 mln euro mają być zaoferowane na rynku z zastrzeżeniem prawa zapisu na nie innych obecnych akcjonariuszy.

W kolejce do pomocy publicznej ustawia się wiele linii lotniczych. Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin mówił 3 czerwca, że jeśli będzie trzeba, to Polska będzie "wspierać PLL LOT zewnętrznymi zastrzykami pieniędzy". Dotychczas nie został jednak ogłoszony plan wsparcia dla linii, które przed kilkoma latami były już ratowane poprzez pomoc publiczną.


10 JUN/0400 UTC - IATA: straty linii lotniczych z powodu pandemii sięgną 84 mld USD w tym roku

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) poinformowało we wtorek, że straty linii lotniczych na świecie spowodowane pandemią koronawirusa sięgną w tym roku 84 mld dol. Oczekuje się jednak, że ruch pasażerski wzrośnie w 2021 roku o 55 proc.

Zdaniem IATA 2020 rok będzie zapamiętany "jako najgorszy rok w historii lotnictwa" komercyjnego.

"Dla porównania, firmy lotnicze straciły 31 mld dol. podczas wielkiego kryzysu finansowego" w latach 2008 i 2009 - powiedział dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac na konferencji prasowej.

Mimo prognozowanego wzrostu liczby przelotów w przyszłym roku IATA zakłada, że ruch pasażerski pozostanie o 29 proc. mniejszy niż w roku 2019 i linie lotnicze poniosą kolejne straty rzędu 15 mld dol. W sumie pandemia spowoduje straty obliczane na około 100 mld dol.

Globalny dochód linii lotniczych spadnie o połowę do 419 mld dol., a w roku przyszłym wzrośnie do 598 mld dol.

Ruch lotniczy na świecie w całym 2020 roku zmniejszy się o 54,7 proc., a liczba pasażerów spadnie o około połowę, do 2,25 mld.

"Kroki podjęte przez rządy w ramach pomocy finansowej zapobiegły bankructwom linii lotniczych, ale zwiększyły ich dług o 120 mld dol., do 550 mld dol. (...), czyli do około 92 proc. dochodów oczekiwanych w 2021 roku" - oznajmił de Juniac.

Dodał, że linie lotnicze muszą podjąć współpracę z rządami, aby wdrożyć zasady bezpieczeństwa sanitarnego. Według prognoz IATA ludzie zaczną znów podróżować, gdy tylko otwarte zostaną granice krajów, i de Juniac podkreślił, że towarzystwa lotnicze muszą być na to przygotowane, "aby dać pasażerom wystarczające poczucie bezpieczeństwa, by chcieli latać".

Wprowadzenie przez Wielką Brytanię w tym tygodniu 14-dniowej kwarantanny dla osób przylatujących do kraju sprawiło, że wiele linii lotniczych zaprotestowało bądź zagroziło wręcz pozwami sądowymi. IATA zaapelowała zaś do rządów, by zrezygnowały z wprowadzania kwarantanny, jako że - w opinii Stowarzyszenia - środki bezpieczeństwa wprowadzone przez linie lotnicze są wystarczające.

"Te kroki powinny dać rządom wystraczającą pewność, by mogły otwierać granice bez kwarantanny" - powiedział we wtorek de Juniac.

Po koniec marca IATA prognozowało, że spadek zysków wyniesie 252 mld dol. Straty przewoźników, większe niż przewidywano, wiążą się z powolniejszym, niż zakładano wcześniej, otwieraniem połączeń lotniczych.


9 JUN/1200 UTC - Trudna reanimacja Portu Lotniczego Lublin

Jednym z jasnych sygnałów powrotu do normalności po pandemii koronawirusa będzie w Świdniku start pierwszego rejsowego samolotu pasażerskiego po przerwie trwającej od połowy marca. Miało to nastąpić 15 czerwca, po wznowieniu połączenia z lotniskiem Chopina w Warszawie. Niestety, życie zweryfikowało te plany.

Do stolicy ze Świdnika będzie można latać od 20 czerwca. Jak wiadomo, reanimacja ruchu między Portem Lotniczym Lublin i warszawskim Okęciem jest zależna od wznowienia lotów międzynarodowych, głównie europejskich. Polski narodowy przewoźnik traktuje bowiem lubelskie lotnisko jako wysunięty terminal największego portu w Polsce.

Wiele wskazuje na to, że przełomowy okaże się dopiero lipiec, kiedy zarówno Ryanair, jak Wizz Air planują powszechne wznowienie lotów na trasach międzynarodowych Irlandzki przewoźnik chce od 1 lipca przywrócić około 40 proc. pierwotnego rozkładu. Wśród planowanych połączeń są również loty ze Świdnika do Dublina. Samoloty mają latać dwa razy w tygodniu, w środy i soboty. Bilety można już rezerwować w systemie sprzedaży.

– To bardzo ważne zarówno dla naszych klientów, jak i naszych pracowników, abyśmy od 1 lipca wrócili do normalnych rozkładów lotów. Rządy krajów europejskich wprowadziły blokadę na 4 miesiące, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa Covid-19 – powiedział Eddie Wilson, prezes zarządu Ryanair. – Po 4 miesiącach nadszedł czas, aby Europa znów latała, abyśmy mogli ponownie połączyć przyjaciół i rodziny, umożliwić ludziom powrót do pracy i wznowić europejski przemysł turystyczny, który zapewnia tak wiele milionów miejsc pracy.

Wieść niesie, że również węgierskie linie Wizz Air planują z początkiem lipca wznowić rejsy rozkładowe. W przypadku Świdnika byłyby to, jak dotychczas, Londyn-Luton, Eindhoven, Kijów i Oslo. Bilety na tych kierunkach są dostępne w sprzedaży, jednak trudno być pewnym terminu wznowienia rejsów.

Tymczasem Urząd Lotnictwa Cywilnego, na podstawie wytycznych Agencji Unii Europejskiej do spraw Bezpieczeństwa Lotniczego opracował zasady, które będą obowiązywały po wznowieniu ruchu pasażerskiego. Przed odlotem wymagane będzie wypełnienie oświadczenia o stanie zdrowia i pomiar temperatury, dezynfekcja rąk i zachowanie dystansu społecznego – 1,5 m. W samolocie ma obowiązywać ponowna dezynfekcja rąk i nakaz noszenia maseczek. Każdy pasażer będzie musiał wypełnić kartę lokalizacji, która poinformuje służby kraju docelowego i o planowanym miejscu i czasie pobytu. Po wylądowaniu należy jak najszybciej opuścić terminal i nosić maseczkę. Do terminala świdnickiego portu wpuszczani będą tylko pasażerowie, po skontrolowaniu karty pokładowej.


9 JUN/1200 UTC - Francja: rząd przedstawił plan wsparcia sektora lotniczego wart 15 mld euro

15 mld euro wsparcia finansowego, zamówienia dla wojska oraz przyspieszenie transformacji ekologicznej w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych – to główne założenia planu dla sektora lotniczego przedstawionego we wtorek przez rząd Francji.

Minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire podczas konferencji prasowej określił plan jako ”ambitny, ale realistyczny”.

„Ogłaszamy stan wyjątkowy (dla francuskiego przemysłu lotniczego – PAP), by go uratować, by mógł on być bardziej konkurencyjny” i „bardziej zdekarbonizowany” – zapowiedział minister.

Ministerstwo sił zbrojnych ogłosiło natomiast zamówienia wojskowe o wartości 600 mln euro, co stanowi 5 proc. jego budżetu.

„Musimy zachować jak najwięcej miejsc pracy” – zaznaczyła szefowa resortu Florence Parly, ogłaszając przyspieszenie zamówień na samoloty już w 2020 roku zamiast w kolejnych latach, co dotyczy w szczególności zamówień na trzy samoloty Airbus A330.

Plan wsparcia został uzgodniony z czterema czołowymi koncernami sektora: Airbusem, Dassaultem, Safranem i Thalesem.

Z kolei minister ds. transformacji ekologicznej Elizabeth Borne podkreśliła, że rząd zagwarantuje zachęty do zakupu nowych, mniej emisyjnych samolotów, a kryzys spowodowany pandemią koronawirusa jest okazją do przyspieszenia transformacji ekologicznej sektora we Francji, który ma szansę stać się „najmniej emisyjny na świcie”.

Każda nowa generacja naszych samolotów emituje o 20-25 proc. mniej gazów cieplarnianych – podkreśliła Borne.

Państwo będzie żyrowało część kredytów dla sektora, aby linie lotnicze dokonywały odważniejszych zakupów i dostawały większe finansowanie od banków – zapewniła.

Mniejsze firmy i kooperanci otrzymają środki z funduszu wsparcia, który będzie współfinansowany przez duże koncerny lotnicze oraz państwowy bank inwestycyjny Bpifrance, co ma zapewnić płynność firmom z sektora.

Natomiast 1,5 mld euro przeznaczone zostanie na badania nad samolotem przyszłości o napędzie hybrydowym. Celem projektu jest stworzenie „samolotu o zerowej emisji” – przekazała Borne.

Rząd obiecał branży utrzymanie tzw. postojowego do końca roku oraz rekompensat od państwa dla zwalnianych pracowników. Według wstępnych szacunków zwolnienia mogą objąć od 30 do 40 tys. osób.


9 JUN/1100 UTC - PLL LOT wznawiają połączenia z Krakowa na Mazury

Od 22 czerwca wznowione zostają loty na trasie Kraków – Olsztyn-Mazury. Przewoźnik, czyli Polskie Linie Lotnicze LOT, przywracają to połączenie po zamrożeniu lotów - poinformował PAP we wtorek rzecznik portu lotniczego Olsztyn-Mazury Dariusz Naworski.

Jak dodał, po trzech miesiącach następuje stopniowe odmrożenie pasażerskiego ruchu lotniczego, wstrzymanego na skutek trwającej na świecie pandemii.

"Jako pierwsze na lotnisko Olsztyn-Mazury powróci krajowe połączenie LOT-u łączące Kraków z Warmią i Mazurami. Pasażerowie będą mogli skorzystać z lotów na tej trasie od 22 czerwca, trzy razy w tygodniu – w poniedziałki, środy i piątki" - podał Naworski.

Wskazał, że aby zapewnić bezpieczeństwo podróżnym, zarówno Linie Lotnicze LOT, jak i lotniska w Krakowie i Szymanach wprowadziły nowe procedury. Chodzi o przestrzeganie zaleceń sanitarnych na lotniskach oraz na pokładzie samolotu, czyli noszenie maseczki ochronnej, zachowywanie bezpiecznego dystansu społecznego oraz dbanie o higienę rąk. Zarówno powierzchnie terminali pasażerskich, jak i kabina samolotu będą regularnie dezynfekowane.


9 JUN/0700 UTC - British Airways grożą zwolnieniem wszystkich pilotów i podpisaniem nowych umów z niektórymi z nich

Linie British Airways poinformowały, że rozważą zwolnienie wszystkich 4,3 tys. pilotów tylko po to, aby ponownie zatrudnić niektórych z nich na mniej atrakcyjnych warunkach. Przewoźnik ogłosił, że ze względu na pandemię przeżywa jeden z najgorszych okresów w swojej historii.

Zarząd linii prowadzi rozmowy z British Airline Pilots Association (BALPA) i ma nadzieję, że uda się zmniejszyć liczbę pilotów, aby przetrwać obecny kryzys. Chcąc wznowić działalność w lipcu przewoźnik odczuwa presję, by obniżyć koszty tam, gdzie tylko to możliwe. Rzecznik linii lotniczej potwierdził, że nie podjęto jeszcze ostatecznych decyzji, a konsultacje prawne mają się zakończyć 18 lipca.

Linie British Airways spotkały się z krytyką dotyczącą postępowania w tej sytuacji. Sekretarz generalny BALPA Brian Strutton powiedział, że firma działała nieprofesjonalnie. „Jestem przerażony nonszalanckim podejściem BA wobec przedstawicieli BALPA i pilotów. To poważnie podważyło nasze rozmowy, które teraz są zawieszone”.

Rzecznik BA oświadczył: „Prowadzimy działania, aby chronić jak najwięcej miejsc pracy. Przemysł lotniczy stoi w obliczu najgłębszych zmian strukturalnych w swojej historii, a także poważnie osłabionej światowej gospodarki. Wzywamy Unite i GMB do konsultacji w sprawie naszych propozycji. Pracując razem, możemy chronić więcej miejsc pracy, przygotowując się do nowej przyszłości”.

Z kolei w oświadczeniu złożonym w parlamencie, prezes IAG Willie Walsh powiedział, że komentarz BA dotyczący zwolnienia 4300 pilotów został źle zinterpretowany, ale należy przeprowadzić dyskusje na temat restrukturyzacji BA. British Airways chcą zwolnić około 12 tys. z 42 tys. swoich pracowników, a strategii działalności po COVID-19 również nie pomagają wytyczne rządu Wielkiej Brytanii.

Od 8 czerwca kraj ten wprowadził wymóg 14 dniowej kwarantanny dla wszystkich osób, które do niego przyjadą. Środek ten jest częścią rządowych planów ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa ze źródeł zewnętrznych. BA jest jedną z niewielu linii lotniczych, która wystąpiła do rządu z prośbą o złagodzenie przepisów, a od tej decyzji odwołały się również Ryanair oraz easyJet. Istnieje obawa, że wiele osób zdecyduje się odwołać podróże do Wielkiej Brytanii, jeśli będą one musiały spędzić dwa tygodnie w izolacji. Ponadto decyzja rządu prawdopodobnie wpłynie na mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy zdecydują się na lot za granicę, ponieważ powrót do domu również oznacza 14 dniową kwarantannę.


8 JUN/1830 UTC - Ryanair nie odwoła lotów do i z Wielkiej Brytanii mimo kwarantanny

Ryanair nie odwoła lotów do i z Wielkiej Brytanii mimo wprowadzenia przez ten kraj 14-dniowej kwarantanny dla wszystkich przyjeżdżających z zagranicy, ponieważ tysiące Brytyjczyków nadal rezerwuje wakacje - powiedział w poniedziałek szef linii Michael O'Leary.

W poniedziałek w Wielkiej Brytanii weszły w życie nowe przepisy, zgodnie z którymi wszyscy przyjeżdżający - niezależnie od środka transportu i obywatelstwa - muszą się przez 14 dni izolować. Ma to zapobiec drugiemu szczytowi zachorowań na Covid-19. W Anglii za złamanie zasad kwarantanny grozi grzywna w wysokości 1000 funtów.

Przeciwko wprowadzeniu obowiązkowej kwarantanny protestowały linie lotnicze, zarówno niskobudżetowe - Ryanair i easyJet, jak i narodowy przewoźnik British Airways, które przekonywały, że sparaliżuje to brytyjską branżę turystyczną. Zagroziły one podjęciem kroków prawnych wobec obowiązku kwarantanny, który określiły jako "całkowicie nieuzasadniony i nieproporcjonalny".

Kwarantanna będzie poddawana przeglądowi co trzy tygodnie, a brytyjski rząd dopuszcza możliwość stworzenia "mostów powietrznych", do krajów, które są popularnymi kierunkami turystycznymi i w których nie ma wielu zachorowań.

O'Leary zapytany, czy Ryanair zrezygnuje z lotów w lipcu i sierpniu, jeśli kwarantanna zostanie utrzymana w tych miesiącach, powiedział: "Nie, ponieważ loty wylatujące z Wielkiej Brytanii są pełne. Brytyjczycy ignorują tę kwarantannę, wiedzą, że to bzdury".

Jak dodał, spodziewa się, że brytyjscy turyści nadal będą rezerwować wakacje w Europie, ale turyści europejscy będą odkładać podróże do Wielkiej Brytanii, co uderzy w branżę turystyczną tego kraju.

Tymczasem szef największego brytyjskiego lotniska, Heathrow, John Holland-Kaye ostrzegł w poniedziałek, że setki tysięcy, jeśli nie miliony miejsc pracy w Wielkiej Brytanii mogą zostać zlikwidowane, jeśli sektor lotniczy nie będzie mógł szybko wznowić działalności.

"Nie możemy tak dalej działać jako kraj. Musimy zacząć planować ponowne otwarcie naszych granic. Jeśli nie przywrócimy szybko ruchu lotniczego, w bardzo bezpieczny sposób, stracimy setki tysięcy, jeśli nie miliony miejsc pracy w Wielkiej Brytanii w momencie, gdy musimy odbudować naszą gospodarkę" - powiedział Holland-Kaye w stacji Sky News.


8 JUN/1730 UTC - Podkarpackie: jeszcze w czerwcu połączenie lotnicze Rzeszowa z Gdańskiem

Od 20 czerwca uruchomione zostanie bezpośrednie połączenie lotnicze PLL LOT z Rzeszowa do Gdańska. Samoloty między miastami będą kursować raz w tygodniu.

Z Rzeszowa samolot wystartuje w sobotę o godz. 15:40, aby wylądować w Gdańsku o 17:05. Natomiast wylot z Gdańska zaplanowano na godz. 13:20, a lądowanie w Rzeszowie - o 14:40.

Prezes zarządu Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka Adam Hamryszczak przyznał, iż jest "zadowolony, że połączenie z Gdańskiem uda się uruchomić jeszcze przed tegorocznymi wakacjami".

"Dla turystyki krajowej ten rok będzie szczególny. Jestem przekonany, że niespełna półtoragodzinny lot z Rzeszowa do centrum Trójmiasta wydatnie przyczyni się do wymiany turystów między tymi atrakcyjnymi regionami" – zauważył w poniedziałek Hamryszczak.

PLL LOT wydłużyły obowiązywanie obecnej siatki połączeń do 30 czerwca. Aktualnie dostępne są rejsy krajowe z Warszawy do Rzeszowa (12 rejsów tygodniowo) oraz Krakowa, Poznania, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry, a także na trasie Kraków-Gdańsk i Kraków-Olsztyn-Mazury oraz Rzeszów-Gdańsk. Wszystkie połączenia wykonywane są w oparciu o procedurę #BezpiecznyLOT.


8 JUN/1730 - Prezydent: mimo pandemii, NATO działa i funkcjonuje sprawnie w najtrudniejszych warunkach

Fakt, że mimo pandemii ćwiczenia DEFENDER Europe 20 Plus odbyły się, chociaż w mniejszym zakresie, to dowód, że NATO działa, nawet w najtrudniejszych warunkach funkcjonuje sprawnie i są realizowane podstawowe zadania - powiedział w poniedziałek w Ustce prezydent Andrzej Duda.

W poniedziałek na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce prezydent Andrzej Duda oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak obserwowali główny element taktyczny ognia połączonego (Joint Fires) podczas ćwiczenia Anakonda-20.

"Znajdujemy się na Poligonie Sił Powietrznych w Ustce i mogliśmy przed chwilą zobaczyć, jak samoloty F-16 wystrzeliwały amerykańskie rakiety Maverick, które trafiły w cele znajdujące się kilkanaście kilometrów od plaży, w głębi Bałtyku. Przed chwilą strzelały także armatohaubice Krab. Wszystkie cele zostały rażone (...). Z całego serca gratuluje wszystkim załogom i panom generałom, wszystkim, którzy ćwiczenie przygotowywali" - powiedział prezydent.

Jak zaznaczył, obok ćwiczenia Anakonda-20 odbywa się międzynarodowe ćwiczenie organizowane przez Dowództwo Wojsk Lądowych USA w Europie - DEFENDER Europe 20 Plus.

"Niestety pandemia koronawirusa zakłóciła możliwości przeprowadzenia zarówno jednego jak i drugiego ćwiczenia w pełnym, zaplanowanym zakresie. Ale fakt, że ćwiczenie DEFENDER Europe jednak się odbyło, w mniejszym zakresie, ale jednak, wojska USA i kilku innych państwa wzięły w nim udział, pokazuje, że NATO działa, nawet w najtrudniejszych warunkach funkcjonuje sprawnie i zadania podstawowe są realizowane" - podkreślił prezydent.

Minister obrony Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę, że celem ćwiczenia - w którym uczestniczą Siły Powietrzne, Wojska Lądowe i Marynarka Wojenna - jest doprowadzenie do ich modelowej współpracy, "i tak jest". Podkreślił wysoki stopień wyszkolenia i przygotowania żołnierzy i dowódców.

"Żeby tak było, konieczne jest spełnienie podstawowych warunków dotyczących stanu polskich sił zbrojnych" – powiedział Błaszczak, dziękując prezydentowi Andrzejowi Dudzie, za to, że "jako zwierzchnik sił zbrojnych, przykłada dużą wagę, do tego, żeby żołnierze byli godnie wynagradzani". Podkreślił, że "dwie najwyższe w historii podwyżki" zostały przyznane za sprawą prezydenta.

Zwrócił też uwagę na znaczenie nowoczesnego wyposażenia, podkreślając, że samobieżne armatohaubice Krab produkowane w Hucie Stalowa Wola "sprawdzają się".

Zaznaczył, że ćwiczenie obserwują dowódcy państw sojuszniczych, w tym przedstawiciele sztabów generalnych Rumunii i Słowacji.

Joint Fires polegał na prowadzeniu skoordynowanego wsparcia ogniowego na morzu, w powietrzu i lądzie. W użyciu były dwa F-16 z 31. BLT w Krzesinach, które odpaliły pociski Maverick, dwa F-16 z 32. BLT w Łasku przeprowadziły bombardowanie bombami GBU-12, a następnie GBU-38 oraz samoloty Su-22 ze świdwińskiej bazy. Te ostatnie użyły bomby odłamkowo-burzącej LBOB-100 oraz w kolejnym nalocie działek SPPU. W epizodzie wykorzystano armatohaubice AHS Krab, a także śmigłowce Mi-14 z 44. Bazy Lotnictwa MW z Darłowa, które wykonały atak za pomocą bomb głębinowych PŁAB-250-120.

Zaprezentowany w poniedziałek epizod ognia połączonego kończy ćwiczenie zgrywania taktycznego dowództw i wojsk w układzie narodowym, w tym prowadzenie działań w powietrzu i na morzu, a także zgrywanie systemu rażenia.

Główną areną Anakondy-20 jest Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce. Odbywa się też w miejscach ćwiczeń: Gepard-20, realizowanego przez 17. Wielkopolską Brygadę Zmechanizowaną w Orzyszu, i Karakal-20 – 10. Brygady Kawalerii Pancernej – tu miejscem działań jest Nowa Dęba.

Przedmiotem drugiego jej etapu, polegającego na działaniach w ramach ćwiczeń taktycznych pk. Karakal-20 i Gepard-20, jest zgrywanie dowództw i wojsk w układzie narodowym. Zadania obejmą manewr i ruch wojsk, demonstrację sił, a także prowadzenie działań powietrznych.

Część końcowa, 18 czerwca, obejmie wstępne omówienie ćwiczenia oraz powrót ćwiczących do macierzystych jednostek.

Ćwiczenie Anakonda - największe narodowe ćwiczenie Wojska Polskiego organizowane przez Dowództwo Operacyjne RSZ odbywa się co dwa lata od 2006 r. W tym roku w ćwiczeniu bierze udział ok. 5 tys. żołnierzy Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej.

Data ćwiczenia – planowana początkowo na maj-czerwiec - została przesunięta. Anakonda-20 rozpoczęła się 1 czerwca, ze względu na pandemię w zmienionej formule oraz bez udziału żołnierzy wojsk sojuszniczych. W poprzedniej edycji, w 2018 r. w ćwiczeniu wzięło udział ok. 17,5 tys. żołnierzy - 12,5 tys. w Polsce, a blisko 5 tys. na Litwie, Łotwie i w Estonii oraz na Morzu Bałtyckim.

Dotychczas największa była edycja z 2016 r. - były to największe manewry wojskowe w Polsce po 1989 r. z udziałem ponad 31 tys. żołnierzy z 23 krajów.


08 JUN/0400 UTC - Chińskie linie lotnicze przewiozły ponad mln pasażerów jednego dnia

5 czerwca, po raz pierwszy od ponad czterech miesięcy chińscy przewoźnicy w jednym dniu przewieźli ponad milion pasażerów, co oznacza stopniową poprawę sytuacji w branży po zapaści spowodowanej pandemią koronowirusa. Chińska Administracja Lotnictwa Cywilnego (CAAC) poinformowała, że tego dnia przewoźnicy Państwa Środka przewieźli ok 1,04 mln pasażerów (czyli o ok 38% mniej niż w tym samym dniu 2019 r.) realizując ponad 11 tys. lotów, co stanowi jeden z najwyższych wyników w branży od lutego br.

CAAC podkreśla, że przez pierwsze pięć dni czerwca średnia liczba pasażerów przewożonych w kraju wynosiła około 935 tys., przy średniej liczbie lotów dziennie ok 10,6 tys. Średni współczynnik wypełnienia samolotów wyniósł ok. 70%.

Chociaż były to niższe liczby w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, to lepsze niż średnie z maja. Zgodnie z danymi CAAC, w maju przewoźnicy przewozili średnio 786 tys. pasażerów dziennie i wykonywali prawie po 9,5 tys. lotów. W kwietniu średnia liczba pasażerów przewiezionych dziennie wyniosła około 523 tys., a średnia dzienna liczba lotów wynosiła 6950.

Chińscy przewoźnicy odnotowali najniższy poziom ruchu w lutym, kiedy epidemia koronawirusa rozpoczęła się w mieście Wuhan, powodując wprowadzenie blokad miast i ograniczeń w przemieszczaniu się. Od tego czasu w kraju odnotowano jednak pewien wzrost, zwłaszcza na rynku krajowym, ponieważ linie lotnicze zwiększyły liczbę lotów i wzrosło zapotrzebowanie na podróże lotnicze.


7 JUN/1600 UTC - Linia lotnicza ponownie zawiesiła loty. Z winy pasażerów

Indonezyjski przewoźnik tylko tydzień wytrzymał z pasażerami, którzy nie chcieli przestrzegać środków bezpieczeństwa przed koronawirusem.

Lion Air, indonezyjski przewoźnik lotniczy, tydzień temu wznowił loty krajowe na normalnym poziomie. Jednak wystarczyło kilka dni, by firma postanowiła z powrotem je zawiesić, jak podkreślono w komunikacie prasowym, szczególnie w trosce o bezpieczeństwo załóg podkładowych, ryzykujących zdrowiem w kontaktach z pasażerami.

Przewoźnik wprost stwierdził, że wielu pasażerów nie można było w ogóle wpuścić na pokład samolotów, gdyż na lotniskach zjawiali się bez dokumentów wymaganych miejscowymi regulacjami prawnymi mającymi na celu hamowanie infekcji.


7 JUN/1000 UTC - Właściciel British Airways kłóci się z rządem

International Airlines Group (IAG) rozważa pozwanie rządu brytyjskiego za plany wprowadzenia kwarantanny dla wszystkich, którzy przylecieli (przyjechali) do Wielkiej Brytanii. Władze w Londynie zapowiedziały wprowadzenie 14-dniowego odosobnienia dla wszystkich przyjezdnych od 8 czerwca.

Brytyjskie lotnictwo jest jednym z najbardziej poszkodowanych z powodu pandemii Covid-19. Największe linie w tym kraju – British Airways, Virgin Atlantic i easyJet poinformowały już o planach zwolnienia 20 tys. pracowników.

Prezes IAG, Willie Walsh zarzuca rządowi i władzom sanitarnym, że podjęli taką decyzję bez konsultacji z liniami lotniczymi, które i tak borykają się z ogromnymi kłopotami finansowymi po przymusowym uziemieniu większości samolotów od 15 marca 2020.


6 JUN/1130 UTC - Przedłużono zakaz międzynarodowego ruchu lotniczego

Przedłużono zakaz międzynarodowego, pasażerskiego ruchu lotniczego do 16 czerwca - wynika z rozporządzenia Rady Ministrów opublikowanego w piątek w Dzienniku Ustaw.

"Z uwagi na obowiązywanie w Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, konieczne jest przedłużenie okresu obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym w odniesieniu do lotów międzynarodowych. Ze względu na planowane zniesienie ograniczeń dotyczących przekraczania granicy Rzeczypospolitej Polskiej, przedłużenie powinno nastąpić do dnia 16 czerwca 2020 r." - czytamy w Ocenie Skutków Regulacji projektu rozporządzenia.

"Wprowadza się zakaz wykonywania, na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych i lądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk, lądowania przewożących pasażerów cywilnych statków powietrznych wykonujących loty międzynarodowe" - podano w rozporządzenu.

Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 7 czerwca 2020 r.


5 JUN/1730 UTC - LOT od 20 czerwca uruchamia kolejne połączenia

Polskie Linie Lotnicze LOT od 20 czerwca wznawiają kolejne połączenia. Będzie można skorzystać z bezpośrednich lotów krajowych na trasie Kraków - Olsztyn-Mazury i Rzeszów - Gdańsk - poinformował w piątek przewoźnik w komunikacie.

Napisano, że do trzech razy tygodniowo będzie można latać na trasie Kraków - Olsztyn-Mazury oraz raz tygodniowo na trasie z Rzeszowa do Gdańska.

LOT w poniedziałek, 1 czerwca br., ponownie uruchomił pasażerskie połączenia lotnicze. Wznowiona siatka połączeń obejmuje około 30 rejsów krajowych, realizowanych do trzech razy dziennie z Warszawy do Gdańska, do dwóch razy dziennie z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz jeden raz dziennie z Krakowa do Gdańska.


5 JUN/1230 UTC - Izrael: zakończył się związany z pandemią protest pracowników na lotnisku Ben Guriona

Po kilku godzinach protestu pracowników domagających się rekompensaty za przymusowe urlopy związane z pandemią koronawirusa w piątek wznowiono ruch w głównym porcie lotniczym Izraela, czyli na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem - poinformowała rzeczniczka lotniska.

Związek zawodowy pracowników lotnisk podał, że protest został odwołany na prośbę izraelskiej minister transportu Miri Regew, która na Twitterze określiła go mianem "nie do przyjęcia" i wezwała związek do wynegocjowania rozwiązania.

Przekazano również, że w poniedziałek związkowcy spotkają się z przedstawicielami resortów transportu i finansów.

Regew oskarżyła ministerstwo finansów, kierowane przez wywodzącego się z tej samej partii Likud, Israela Kaca, o nieudane rozmowy ze związkowcami "za plecami" jej resortu.

"Państwo musi stanąć przed władzami portów lotniczych i zagwarantować ciągłe zatrudnienie pracowników, którzy przez lata generowali ogromne dochody dla kasy państwowej" - napisał Regew na Twitterze.

Strajk spowodował odwołanie zaledwie ok. 40 wylotów i przylotów, ponieważ większość ruchu lotniczego została wstrzymana na początku marca z powodu pandemii. Z tego też powodu zarząd portu lotniczego im. Dawida Ben Guriona skierował na urlopy około 2,5 tys. pracowników.

"Pracownicy, którzy zostali wysłani na bezpłatne urlopy, przestali teraz dostawać zasiłki dla bezrobotnych. Żądamy, aby władze znalazły rozwiązanie" - tłumaczyła wcześniej w piątek rzeczniczka związku zawodowego Gali Gabaj.

Rząd Izraela nie zapowiedział jeszcze, kiedy zamierza znieść ograniczenia w podróżowaniu - zauważa agencja Reutera.


5 JUN/1230 UTC - Izrael: zakończył się związany z pandemią protest pracowników na lotnisku Ben Guriona

Po kilku godzinach protestu pracowników domagających się rekompensaty za przymusowe urlopy związane z pandemią koronawirusa w piątek wznowiono ruch w głównym porcie lotniczym Izraela, czyli na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem - poinformowała rzeczniczka lotniska.

Związek zawodowy pracowników lotnisk podał, że protest został odwołany na prośbę izraelskiej minister transportu Miri Regew, która na Twitterze określiła go mianem "nie do przyjęcia" i wezwała związek do wynegocjowania rozwiązania.

Przekazano również, że w poniedziałek związkowcy spotkają się z przedstawicielami resortów transportu i finansów.

Regew oskarżyła ministerstwo finansów, kierowane przez wywodzącego się z tej samej partii Likud, Israela Kaca, o nieudane rozmowy ze związkowcami "za plecami" jej resortu.

"Państwo musi stanąć przed władzami portów lotniczych i zagwarantować ciągłe zatrudnienie pracowników, którzy przez lata generowali ogromne dochody dla kasy państwowej" - napisał Regew na Twitterze.

Strajk spowodował odwołanie zaledwie ok. 40 wylotów i przylotów, ponieważ większość ruchu lotniczego została wstrzymana na początku marca z powodu pandemii. Z tego też powodu zarząd portu lotniczego im. Dawida Ben Guriona skierował na urlopy około 2,5 tys. pracowników.

"Pracownicy, którzy zostali wysłani na bezpłatne urlopy, przestali teraz dostawać zasiłki dla bezrobotnych. Żądamy, aby władze znalazły rozwiązanie" - tłumaczyła wcześniej w piątek rzeczniczka związku zawodowego Gali Gabaj.

Rząd Izraela nie zapowiedział jeszcze, kiedy zamierza znieść ograniczenia w podróżowaniu - zauważa agencja Reutera.


5 JUN/1100 UTC - Lufthansa Group: w lipcu pasażerowie polecą do Frankfurtu i Monachium z pięciu polskich lotnisk

W lipcu pasażerowie Lufthansa Group będą mogli udać się w podróż do Frankfurtu i Monachium z pięciu polskich lotnisk - poinformowała w piątek spółka. W sumie będzie to 59 cotygodniowych rejsów: m.in. z Warszawy i Krakowa 14 cotygodniowych połączeń do Frankfurtu oraz 5 rejsów w tygodniu do Monachium.

Ponadto, Lufthansa Group uruchomi także 7 cotygodniowych przelotów z Wrocławia i Poznania do Frankfurtu oraz 5 połączeń między Gdańskiem a Monachium. Pasażerowie z Krakowa będą mogli również udać się w podróż do Dusseldorfu dzięki 2 cotygodniowym przelotom oferowanym przez należącą do Lufthansa Group linię Eurowings. Jak dodano, oznacza to w sumie 59 cotygodniowych rejsów z Polski.

"Rozwijając połączenia z polskich lotnisk, zapewniamy kolejnym regionom, w których siedzibę ma wielu naszych międzynarodowych klientów biznesowych, włączenie do międzynarodowej siatki połączeń Lufthansa Group za pośrednictwem portów przesiadkowych we Frankfurcie i Monachium" - powiedział cytowany w komunikacie Country Manager Lufthansa Group w Polsce Frank Wagner.

W komunikacie przekazano, że w nadchodzących tygodniach i miesiącach linie lotnicze należące do Lufthansa Group rozszerzą swoją ofertę. Dotyczy to zarówno połączeń krótkiego zasięgu, jak i rejsów długodystansowych.

"Ponownie głównym celem jest udostępnienie pasażerom rejsów do jak największej ilości miast docelowych. Przykładowo, we wrześniu do siatki wróci 90 proc. początkowo planowanych połączeń krótkiego i średniego zasięgu oraz 70 proc. rejsów długodystansowych" - czytamy.

Główna linia Grupy – Lufthansa – na jesieni udostępni pasażerom ponad 100 cotygodniowych połączeń z lotnisk we Frankfurcie i Monachium do miast w Ameryce Północnej. Planowanych jest także około 90 rejsów do Azji, ponad 20 w rejon Bliskiego Wschodu i ponad 25 do Afryki. Wznowione zostaną, między innymi, rejsy do afrykańskich miast Windhuk i Nairobi, do Bejrutu i Rijadu na Bliskim Wschodzie, do Houston, Bostonu i Vancouver w Ameryce Północnej oraz do położonych w Azji Hong Kongu i Singapuru.

Jak dodano, od września Lufthansa zaoferuje pasażerom w sumie 1800 cotygodniowych połączeń na trasach krótkiego i średniego zasięgu. Podróżni będą mogli udać się w rejs do jednego ze 102 miast docelowych z Frankfurtu oraz do 88 destynacji z Monachium. Pasażerowie mogą wybrać takie kierunki jak Malaga, Alicante, Walencja, Neapol, Rodos, Palermo, Faro, Madera, Olbia, Dubrownik, Reykjavik oraz wiele innych miejscowości turystycznych, które będą dostępne z lotniska we Frankfurcie.

Z dniem 1 czerwca pasażerowie Lufthansy przed podróżą otrzymują środki dezynfekujące. W klasie biznes, na trasach krótkiego oraz średniego zasięgu, pasażerowie ponownie uzyskają dostęp do posiłków oraz napojów. Na trasach długodystansowych, oferta napojów zostanie rozszerzona na wszystkie klasy podróży. W pierwszej klasie oraz klasie biznes, podróżni znów będą mogli wybrać posiłek z karty dań. Posiłki zostaną także przygotowane dla pasażerów w klasie ekonomicznej. Mimo zmian w oferowanych usługach, stale obowiązują ścisłe zasady dotyczące higieny.

Lufthansa rekomenduje pasażerom, by nos i usta mieli zakryte podczas całego czasu trwania podróży, również np. na lotnisku, jeśli występuje problem z zachowaniem dystansu społecznego.

Przypomina, że planując podróż pasażerowie powinni pamiętać o zasadach dotyczących wjazdu oraz kwarantanny na terenie kraju, do którego się udają. W czasie podróży mogą zostać nałożone na nich ograniczenia, wynikające z bardziej rygorystycznych przepisów higieny i bezpieczeństwa, co może np. wydłużyć czas oczekiwania w punktach kontroli bezpieczeństwa na lotnisku.

Do Lufthansa Group należą m.in. Austrian Airlines, SWISS, Eurowings, Brussels Airlines.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. Jeśli chodzi o loty krajowe, zakaz ten został przedłużony na kolejne 8 dni i obowiązywał do 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 24 maja 2020 r.


5 JUN/0730 UTC - Horała o możliwości wznowienia lotów międzynarodowych w lipcu: trafna opinia

O odmrożeniu międzynarodowych połączeń lotniczych będziemy informować z dwutygodniowym wyprzedzeniem - zapewnił w piątek wiceminister infrastruktury Marcin Horała. Możliwość wznowienia lotów międzynarodowych na początku lipca określił jako trafną opinię.

Od poniedziałku przywracany jest krajowy pasażerski ruch lotniczy. Pierwsze rejsy tego dnia uruchomiły PLL LOT, które latają do ośmiu miast - z Warszawy do Gdańska, Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz z Krakowa do Gdańska. Nie ma jeszcze daty wznowienia ruchu międzynarodowego. Połączenia lotnicze z/do Polski są wstrzymane do 6 czerwca br.

Wiceminister Horała pytany w Radiu Plus, kiedy wznowione zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze odparł, że władze nie są w stanie przesądzić dokładnej daty odmrożenia lotów międzynarodowych. Na pytanie, czy wznowienie tych połączeń jest bardziej prawdopodobne na początku lipca stwierdził, że opinia ta jest trafna.

Wiceminister zwrócił też uwagę, że decyzję o wznowieniu tych lotów warunkuje m.in. pozytywna weryfikacja funkcjonowania lotów krajowych, analiza sytuacji epidemicznej w Polsce i innych krajach oraz kwestia wzajemności i zniesienia kontroli granicznych.

"Te czynniki mogą zejść się w czerwcu, ale jest jeszcze dwutygodniowy cykl rozporządzeń Rady Ministrów. Pewnie mniej więcej z dwutygodniowym wyprzedzeniem będziemy tę datę podawać" - zaznaczył Horała.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. Jeśli chodzi o loty krajowe, zakaz ten został przedłużony na kolejne 8 dni i obowiązywał do 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 24 maja 2020 r.

Kryzys branży lotniczej, wywołany pandemią, wymusił konieczność weryfikacji prognoz. Obecnie władze Katowice Airport, gdzie codziennie w czasie epidemii odbywa się po kilkanaście operacji lotniczych (cargo i obsługa serwisowa samolotów) spodziewają się, że w 2020 r. z tamtejszej siatki połączeń skorzysta o ponad połowę mniej podróżnych niż w 2019 r.


3 JUN/1500 UTC - Lot Air India zawrócony, gdy stwierdzono, że pilot ma koronowirusa

31 maja, A320NEO linii Air India wykonujący lot New Delhi-Moskwa został zawrócony z nad Uzbekistanu na lotnisko startu, gdy okazało się, że jeden z pilotów jest zarażony koronowirusem.

Linie Air India przeprowadzają wśród swojego personelu latającego co najmniej 200 testów na obecność koronawirusa dziennie (w samym Delhi) i objęte są nimi wszystkie załogi przed wszystkimi obsługiwanymi lotami. Potem wyniki tych testów są przetwarzane przez linię lotniczą. Samolot Air India wystartował z Delhi 31 maja po 7 rano i powrócił do stolicy kraju o 12:30. Po lądowaniu załoga została poddana kwarantannie, a do Moskwy został wysłany zastępczy A320.

„Air India dziś rano zawrócił samolot wykonujący lot Delhi-Moskwa bez pasażerów, gdy potwierdzono pozytywny wynik testu na obecność koronowirusa u jednego z pilotów”, oświadczyła linia lotnicza, dodając, iż „Natychmiast po wylądowaniu, piloci i wszyscy członkowie personelu pokładowego ponownie musieli się poddać testom i podjęto wszelkie środki ostrożności w celu zapewnienia ich zdrowia i bezpieczeństwa. Do Moskwy został wysłany zastępczy samolot”. Do tej pory 45 tys. obywatelów Indii zostało przewiezionych do ojczyzny z zagranicy w ramach „Misji Vande Bharat”, która rozpoczęła się 7 maja.


3 JUN/1130 - Sasin: jesteśmy zdeterminowani, by uratować PLL LOT

Jesteśmy zdeterminowani, by LOT uratować, tak jak zdeterminowane są rządy innych krajów, by ratować swoje linie lotnicze – mówił wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Dodał, że jeśli będzie trzeba, to "będziemy również wspierać PLL LOT zewnętrznymi zastrzykami pieniędzy".

Wicepremier zaprzeczył w środę na antenie Radia Zet, że LOT może ogłosić upadłość. "Jesteśmy zdeterminowani, żeby LOT uratować, tak jak zdeterminowane są rządy innych krajów europejskich, żeby ratować swoje linie lotnicze, przeznaczając pomoc dla tych linii" – powiedział. Dał przykład Lufthansy, Alitalii, Air France. "Nie pozwolimy na to, żeby samoloty PLL Lot zniknęły z europejskiego nieba" – podkreślił.

Dodał, że zarząd LOT-u podejmuje działania oszczędnościowe. "Działania restrukturyzacyjne w samym LOT dotyczące ograniczenia kosztów stałych, wynagrodzeń, umów leasingowych" – mówił Jacek Sasin. Zaznaczył, że jeśli będzie trzeba, to "będziemy również wspierać PLL LOT zewnętrznymi zastrzykami pieniędzy".

W ocenie wicepremiera najważniejsze jest to, żeby samoloty PLL LOT "woziły dalej Polaków, woziły dalej pasażerów, nie zniknęły z polskiego nieba". Zaznaczył, że wszystkie podejmowane przez rząd działania "będą szły w tym kierunku".

PLL LOT w poniedziałek wznowił swoje krajowe połączenia, wcześniej w związku z epidemią koronawirusa od ok. dwóch miesięcy spółka nie realizowała regularnych połączeń lotniczych.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych – do 6 czerwca br.


3 JUN/1130 UTC - Niemcy: strata Lufthansy za I kwartał br. wyniosła 2,1 mld euro

Niemieckie flagowe towarzystwo lotnicze Lufthansa poinformowało w środę, że w efekcie pandemii koronawirusa jego strata za I kwartał bieżącego roku wyniosła 2,1 mld euro, podczas gdy rok wcześniej przewaga wydatków nad wpływami miała normalny dla tej pory roku wymiar 342 mln euro.

"W obliczu przewidywanego jedynie bardzo powolnego wzrostu popytu (na przewozy pasażerskie) musimy obecnie zmierzać ku głęboko sięgającym przedsięwzięciom restrukturyzacyjnym" – powiedział prezentując we Frankfurcie najnowsze dane finansowe prezes Lufthansy Carsten Spohr.

Jak zaznaczył, zarząd spółki chce "wyraźnie" obniżyć koszty jednostkowe w porównaniu z ich poziomem sprzed kryzysu. Nie przedstawił jednak żadnych konkretnych planów redukcji zatrudnienia.

Lufthansa nie skorzystała na razie z przygotowanego dla niej przez niemiecki rząd wielomiliardowego pakietu pomocowego, gdyż nie zgadza się na postawione przez Komisję Europejską warunki jego przyjęcia.

Według prognozy, jaką przedstawił w środę członek zarządu Lufthansy Thorsten Dirks, o ile obecnie wyłączone jest z eksploatacji blisko 700 spośród łącznie 763 samolotów koncernu, to w roku przyszłym na ziemi pozostawać będzie jeszcze 300 maszyn, w roku 2022 jeszcze 200 i w roku 2023 jeszcze 100.


2 JUN/1300 UTC - KE aktualizuje listę linii lotniczych, które mają zakaz lotów do UE

Komisja Europejska zaktualizowała we wtorek unijną listę linii lotniczych, które nie spełniają norm bezpieczeństwa i nie mogą latać do UE. Dodano do niej przewoźników armeńskich. Obecnie znajduje się na niej 96 linii lotniczych.

Komisja Europejska zaktualizowała we wtorek unijny wykaz linii lotniczych podlegających zakazowi wykonywania przewozów lub ograniczeniom operacyjnym na terenie Unii Europejskiej, ponieważ nie spełniają one międzynarodowych norm bezpieczeństwa.

Wszystkie linie lotnicze certyfikowane w Armenii zostały dodane do listy. KE podała, że decyzja ta wynika z rozmów z Komitetem Lotnictwa Cywilnego Armenii (CAC) i sześcioma armeńskimi przewoźnikami lotniczymi.

Ponadto lista przewoźników lotniczych certyfikowanych w Kongo (Brazzaville), Demokratycznej Republice Konga, Kirgistanie, Libii, Nepalu i Sierra Leone została zweryfikowana i zmieniona. Dodano nowych przewoźników z tych krajów i usunięto tych, którzy przestali działać.

„Europejski wykaz bezpieczeństwa lotniczego powinien być wykorzystywany jako instrument, który pomaga liniom lotniczym i krajom w ponownej ocenie i poprawie standardów lotów. Decyzja o włączeniu armeńskich przewoźników do unijnego wykazu bezpieczeństwa lotniczego została podjęta na podstawie jednomyślnej opinii wydanej przez Komitet ds. Bezpieczeństwa Lotniczego. Komisja, z pomocą Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej, jest gotowa współpracować i inwestować w Armenii w celu poprawy bezpieczeństwa lotniczego” – powiedziała komisarz ds. transportu Adina Valean.

Unijna lista bezpieczeństwa lotniczego nie tylko pomaga w utrzymaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa w UE, ale także pomaga liniom lotniczym i krajom w podnoszeniu tego poziomu, aby ostatecznie mogły zostać usunięte z listy. Unijny wykaz motywuje kraje mające problemy z bezpieczeństwem do dostosowania się do norm bezpieczeństwa.

Po wtorkowej aktualizacji 96 linii lotniczych z 16 państ nie może operować na europejskim niebie.

Dodatkowe trzy linie lotnicze podlegają ograniczeniom operacyjnym i mogą latać do UE tylko z określonymi typami samolotów: Air Service Comores (Komory), Iran Air (Iran) i Air Koryo (Korea Północna).


2 JUN/0600 UTC - Gdańsk: w dniu wznowienia lotów lotnisko obsłużyło około 200 pasażerów

Około 200 pasażerów – przylatujących i odlatujących – obsłużyło gdańskie lotnisko w poniedziałek, kiedy to PLL LOT wznowiły połączenia krajowe. Narodowy przewoźnik wykonał tego dnia osiem lotów – tam i z powrotem - pomiędzy Gdańskiem a Warszawą i Krakowem.

1 czerwca br. Polskie Linie Lotnicze LOT wznowiły połączenia krajowe.

W Gdańsku pierwsza maszyna narodowego przewoźnika wylądowała po godzinie 8 z pasażerami z Warszawy, a kolejna - około g. 9 - z podróżnymi z Krakowa na pokładzie.

„Po 78-dniowej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa, pierwszy rejsowy embraer LOT z Warszawy wylądował w Gdańsku z 25 pasażerami na pokładzie, z Krakowa przyleciało prawie 40 podróżnych” – poinformował na swojej stronie internetowej gdański Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy.

Agnieszka Michajłow zatrudniona w Porcie jako specjalista ds. komunikacji poinformowała w poniedziałek media, że tego dnia samoloty LOT wykonały trzy pary lotów (do i z) na trasie między Gdańskiem a Warszawą, przewiozły też podróżnych w obie strony na trasie między stolicą Małopolski a Gdańskiem.

Michajłow wyjaśniała w rozmowach z dziennikarzami, że w sumie, w ramach ośmiu poniedziałkowych lotów, do Gdańska przyleciało około 100 osób i tyle samo odleciało z gdańskiego lotniska.

Identycznie, jak w poniedziałek, ma wyglądać rozkład rejsów LOT na najbliższe dni.

W związku z epidemią koronawirusa gospodarze gdańskiego lotniska zalecają odprawę online i posługiwanie się elektronicznymi kartami pokładowymi. Podróżni poddawani są badaniu temperatury ciała. Na terenie całego terminalu i w samolotach trzeba nosić maseczkę ochronną zakrywającą usta i nos. Pasażerowie przemieszczający się po terminalu powinni zachować pomiędzy sobą co najmniej 1,5-metrowy dystans.

Gospodarze lotniska proszą pasażerów o dezynfekowanie rąk: na terenie portu znajdą się punkty z odpowiednimi środkami. Lotnisko informuje, że jego obsługa na bieżąco dezynfekuje m.in. klamki, poręcze, przyciski oraz wózki bagażowe.

W 2019 roku gdańskie lotnisko obsłużył w sumie 5.376.120 przylatujących i odlatujących pasażerów. Średnio dziennie było to więc ponad 14,7 tysiąca pasażerów.


2 JUN/0600 UTC - Poznań: w porcie lotniczym tłoku nie ma; na razie samoloty latają tylko do Warszawy

Dwa przyloty z Warszawy i dwa wyloty do stolicy kraju są obsługiwane od poniedziałku na poznańskim lotnisku Ławica. Port lotniczy wdrożył procedury bezpieczeństwa związane z zagrożeniem koronawirusem; na razie zainteresowanie lotami nie jest duże.

W związku z wznowieniem od 1 czerwca krajowych połączeń lotniczych, pasażerowie mogą podróżować na linii Poznań-Warszawa dwa razy dziennie. Rejsy z Poznania do Warszawy zaplanowano na godz. 9.30 i 19.30; loty z Warszawy do Poznania odbywać się będą o godz. 7 i 17.

Rzecznik prasowy poznańskiego lotniska Błażej Patryn powiedział PAP, że na razie zainteresowanie rejsami jest niewielkie. W poniedziałek pierwszym samolotem z Warszawy przyleciało 11 pasażerów. Bilety na pierwszy lot ze stolicy Wielkopolski do stolicy kraju nabyły 22 osoby, ostatecznie do samolotu wsiadło 10 osób.

Patryn powiedział, że w porcie lotniczym wdrożono szereg rozwiązań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa w związku z zagrożeniem koronawirusem.

Do terminalu mogą wchodzić wyłącznie pasażerowie z kartami pokładowymi, względnie osoby opiekujące się niepełnoletnimi lub osobami niepełnosprawnymi. Obiekt został podzielony na część przylotów i wylotów, tak by pasażerowie z tych stref nie mieli ze sobą kontaktu.

"Pasażerowie mają świadomość obecnej sytuacji, nie mają problemu z dostosowaniem się do obostrzeń. Na razie tłoku nie ma, nikt postronny nie próbował dostać się do terminalu. Tak spokojnie będzie prawdopodobnie do czasu uruchomienia połączeń międzynarodowych – na to teraz czekamy" – powiedział Patryn.

W poznańskim porcie lotniczym zostały wytyczone ścieżki, którymi mogą poruszać się pasażerowie. Zasłonięto również część krzeseł w halach lotniska, tak aby oczekujący na rejs nie siadali obok siebie. Przy wejściu do budynku i w toaletach zamontowano dodatkowe dozowniki z płynem dezynfekującym.

Rzecznik zapewnił, że obecnie poznańskie lotnisko nie ma kłopotu z obsadą wszystkich stanowisk obsługi podróżnych.

W 2019 r. Port Lotniczy Poznań-Ławica obsłużył prawie 2,4 mln pasażerów, niemal o 3 proc. więcej niż zakładał plan władz lotniska. Według danych portu w latach 2017-2019 Ławica zanotowała wzrost ruchu lotniczego sięgający 12,7 proc. W 2020 r. wielkopolskie lotnisko miało obsługiwać łącznie 79 tras, w tym osiem nowych kierunków czarterowych.


2 JUN/0430 UTC - LOT: do 19 czerwca będzie obowiązywać dotychczasowy rozkład połączeń krajowych

PLL LOT przedłużają czas obowiązywania obecnego rozkładu krajowych połączeń lotniczych do 19 czerwca br. - poinformowała w poniedziałek spółka. Zgodnie z nim pasażerowie mogą podróżować z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz na trasie Kraków-Gdańsk.

"Polskie Linie Lotnicze LOT przedłużają czas obowiązywania obecnego rozkładu krajowych połączeń lotniczych do 19 czerwca br. W ramach wznowionej siatki połączeń pasażerowie mogą już korzystać z rejsów z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz rejsu na trasie Kraków-Gdańsk" - poinformował w komunikacie przewoźnik.

LOT w poniedziałek, 1 czerwca br., ponownie uruchomił pasażerskie połączenia lotnicze. Wznowiona siatka połączeń obejmuje około 30 rejsów krajowych, realizowanych do trzech razy dziennie z Warszawy do Gdańska, do dwóch razy dziennie z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz jeden raz dziennie z Krakowa do Gdańska.

"Obecny rozkład połączeń będzie obowiązywać do 19 czerwca. Wprowadzenie kolejnych kierunków, także międzynarodowych, uzależnione jest od lokalnych regulacji administracyjnych i bieżącej sytuacji epidemicznej w danym rejonie" - czytamy.

Przewoźnik spodziewa się, że popyt na przewozy lotnicze i tym samym na rejsy LOT będzie wracał stopniowo. "Większość branżowych analityków szacuje, że powrót do stanu sprzed epidemii zajmie branży lotniczej nawet dwa-trzy lata. Wznowienie lotów krajowych w obecnej skali to dla nas przede wszystkim możliwość utrzymania certyfikacji samolotów i przedłużenia uprawnień pilotów. Pierwszy, krajowy etap odmrażania połączeń lotniczych pozwoli także wdrożyć procedurę #BezpiecznyLOT i przyzwyczaić naszych pasażerów do zasad obowiązujących na lotnisku i na pokładach naszych samolotów" - powiedział cytowany w komunikacie członek zarządu PLL LOT ds. handlowych Michał Fijoł.

Spółka podkreśla, że priorytetem jest dla niej bezpieczeństwo pasażerów i załóg.

"Dlatego wznowione loty odbywają się zgodnie z procedurą #Bezpieczny LOT, wypracowaną w oparciu o przepisy prawa, zarządzenia Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz rekomendacje instytucji sanitarnych i branżowych. Zgodnie z nią LOT oferuje do sprzedaży około 50 proc. miejsc dostępnych w samolocie, zachowując dystans przestrzenny o układzie szachownicy" - czytamy.

Ponadto, pracownicy obsługi naziemnej, oraz załogi pokładowe obsługujące pasażerów podczas lotu, wyposażone są w maseczki czy rękawiczki. We wszystkich samolotach LOT-u montowane są filtry typu HEPA (High Efficiency Particulate-Air), które usuwają 99,9 proc. bakterii i wirusów unoszących się w powietrzu. Dodatkowo pokład, schowki nad siedzeniami oraz luki bagażowe są regularnie dezynfekowane za pomocą środków biobójczych.

Jak poinformował przewoźnik, zgodnie z nowymi procedurami zostały zmienione limity bagażu pozwalające na zabranie na pokład jednej sztuki bagażu podręcznego o wymiarach 55 cm/40 cm/23 cm i zwiększonej wadze do 10 kg. Nowe wytyczne wprowadziły także obowiązek zakrywania nosa i ust za pomocą maseczki przez cały czas trwania lotu; ograniczony został serwis pokładowy oraz napoje i przekąski, a te które są serwowane, podawane są w indywidualnych opakowaniach.

Spółka poinformowała, że na stronie LOT.com dostępne są aktualne informacje dotyczące przygotowania pasażerów do lotu. Szczegółowy opis procedur epidemicznych obowiązujących w ramach wznowionych lotów pasażerskich, znajduje się w zakładce #Bezpieczny LOT.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. Jeśli chodzi o loty krajowe, zakaz ten został przedłużony na kolejne 8 dni i obowiązywał do 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 24 maja 2020 r.


2 JUN/0430 UTC - Pasażerowie podróżujący samolotem muszą przestrzegać nowych zasad bezpieczeństwa

Każdy kto od poniedziałku zdecyduje się na podróż samolotem, na razie po kraju, musi stosować się do nowych wytycznych, jak m.in. obowiązek noszenia maseczek, utrzymywania dystansu społecznego. Do samolotu nie wejdzie podróżny, którego temperatura jest równa albo przekracza 38 st. Celsjusza.

Od poniedziałku przywracany jest pasażerski ruch lotniczy. Na razie można podróżować samolotem po kraju. Pierwsze rejsy tego dnia uruchomiły PLL LOT, które latają do ośmiu miast - z Warszawy do Gdańska, Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz z Krakowa do Gdańska.

Z tej okazji narodowy przewoźnik zaprosił dziennikarzy na lot z Warszawy do Szczecina i z powrotem.

Zgodnie z nowymi zasadami, do terminala lotniska może wejść osoba, która posiada bilet lotniczy. Co oznacza, że osoby odprowadzające nie mają tam wstępu. Po wejściu do terminala służby sprawdzają bilet, a następnie mierzą temperaturę za pomocą kamer termowizyjnych. Jeśli bilet się zgadza, a temperatura ciała jest niższa niż 38 stopni Celsjusza, pasażer może przejść kolejne etapy podróży.

Jeżeli podróżny nie ma karty pokładowej, udaje się do stanowiska linii lotniczej i tam się odprawia; jeśli ma ją w formie elektronicznej i nie nadaje bagażu, może bezpośrednio przejść do kontroli bezpieczeństwa. W całym terminalu pasażera obowiązuje noszenie maseczki oraz zachowanie dystansu społecznego. Na podłodze w terminalu są naklejki przypominające o tym, że trzeba zachować odstęp 1,5 metra. W samym terminalu w poniedziałek rano nie było tłoku, było raczej pusto.

Oczekując na kontrolę bezpieczeństwa, również należy zachować dystans. Po tej kontroli pasażer może udać się bezpośrednio do swojego gate'u i tam oczekiwać na samolot lub pójść na zakupy. Na Lotnisku Chopina część sklepów jest otwarta, w niektórych przed wejściem należy zdezynfekować ręce i założyć rękawiczki.

Zmieniły się zasady boarding'u – po kolei wywoływani są pasażerowie z konkretnych rzędów. Najpierw wsiadają osoby z miejscami z tyłu samolotu, a następnie zapraszani są podróżni z kolejnych rzędów. Procedura ta ma ograniczyć kontakt między pasażerami.

Po wejściu do samolotu lecącego do Szczecina, podróżnych witała załoga posiadająca maseczki oraz rękawiczki. Pasażerowie zajmowali miejsca w układzie szachownicy. Oznacza to, że połowa foteli w samolocie była pusta. Podczas lotu załoga częstowała wodą mineralną oraz drożdżówkami w opakowaniach, starając się nie podchodzić zbyt blisko pasażera. Podczas całego rejsu należało mieć maseczkę na twarzy. Niedostępne były gazety dla podróżnych (w klasie biznes) oraz magazyny pokładowe.

Po wylądowaniu w Szczecinie podczas opuszczania samolotu także obwiązywał dystans społeczny. Po powrocie do Warszawy, po wylądowaniu na Lotnisku Chopina, pasażerom była mierzona temperatura termometrem przykładanym do czoła.

Siatka połączeń PLL LOT od 1 czerwca br. obejmuje około 30 lotów każdego dnia, w godzinach uwzględniających zarówno potrzeby klientów biznesowych, jak i ruch turystyczny.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. Jeśli chodzi o loty krajowe, zakaz ten upłynął 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 24 maja 2020 r.


2 JUN/0400 UTC - Prezes PLL LOT: w samolotach może być zajęta tylko połowa miejsc; najważniejsze jednak, że zaczęliśmy latać

Zgodnie z zaleceniami, pasażerowie w samolocie mogą zajmować najwyżej 50 proc. foteli; najważniejsze jednak, że zaczęliśmy znowu latać - powiedział prezes PLL LOT Rafał Milczarski. Dodał, że rezerwacje biletów są na poziomie kilku procent tych z zeszłego roku.

"Zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego, latamy z 50-proc. obłożeniem; to oznacza, że połowa miejsc w samolocie nie może być zajęta. Pasażer ma zawsze obok siebie, za sobą i przed sobą miejsce wolne" - powiedział dziennikarzom Milczarski przy okazji pierwszego po przerwie rejsu LOT z Warszawy do Szczecina.

Jak dodał, "na razie rejsy bukują się powoli". "Nasze bookingi - to jest rząd wielkości kilka procent bukingu z zeszłego roku. Ta sytuacja będzie się rozkręcać dosyć długo. Ale informacja najważniejsza jest taka, że zaczynamy latać, będziemy się rozwijać, wracamy na polskie i mam nadzieję - wkrótce na europejskie niebo" - powiedział Milczarski.

Pytany o to, kiedy mogą zostać uruchomione rejsy międzynarodowe, odpowiedział, że ta decyzja nie należy do LOT.

"To jest decyzja rządu i Głównego Inspektora Sanitarnego. Obserwowana jest sytuacja epidemiczna i w miarę tych obserwacji i wyciąganych z nich wniosków, będzie można mówić o dalszym otwarciu polskiego nieba na inne kraje europejskie, potencjalnie na świat" - powiedział.

Zaznaczył jednocześnie, że inne kraje też są zamknięte na ruch międzynarodowy. "Jesteśmy zależni również od otwarcia się innych krajów na nas. To jest sytuacja, kiedy cały świat się zamknął. Zanim te wszystkie bariery się odblokują, potrwa to wiele tygodni" - ocenił szef LOT.

PLL LOT w poniedziałek wznowił swoje krajowe połączenia, realizując rejs z Warszawy do Szczecina. Na razie pasażerowie LOT będą mogli skorzystać z połączeń krajowych wykonywanych na osiem lotnisk. Będą to loty: do trzech razy dziennie na trasie Warszawa-Gdańsk; do dwóch razy dziennie z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz raz dziennie z Krakowa do Gdańska. Wznowiona siatka połączeń obejmuje w sumie około 30 rejsów krajowych. Rozkład ten będzie obowiązywał do 19 czerwca.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. Jeśli chodzi o loty krajowe, zakaz ten został przedłużony na kolejne 8 dni i obowiązywał do 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 24 maja 2020 r.


1 JUN/1430 UTC - W Turcji wznowiono wewnętrzną komunikację lotniczą

Po spowodowanej pandemią koronawirusa blisko dwumiesięcznej przerwie wznowiono w Turcji w poniedziałek wewnętrzną komunikację lotniczą - poinformowała państwowa agencja Anadolu. Rejsy międzynarodowe mają się zacząć 10 czerwca.

Loty zainaugurowała maszyna tureckiego flagowego przewoźnika powietrznego Turkish Airlines (THY), przewożąc ze Stambułu do Ankary 156 pasażerów. Był wśród nich minister transportu Adil Karaismailoglu, który zamieścił zdjęcie samolotu na Twitterze.

Jak oświadczył szef THY Bilal Eksi, warunkiem odbycia lotu jest posiadanie przez pasażera państwowej aplikacji, pozwalającej m.in. na sprawdzenie, czy nie znajduje się on w rejestrze zakażonych. Na teren portów lotniczych nie wpuszcza się żadnych osób towarzyszących podróżnym i trzeba tam nosić maseczki.

Również od poniedziałku otwarte są w Turcji ponownie - choć z zastrzeżeniem dochowania zasad prewencji - restauracje, kawiarnie, stadiony sportowe, przedszkola, plaże, parki i muzea. Nadal zamknięte pozostają jednak palarnie fajek wodnych i inne "miejsca rozrywki". Utrzymano także ograniczenia w wychodzeniu na otwartą przestrzeń osób w wieku ponad 65 lat i poniżej 18 lat.

Według oficjalnych danych, nosicielstwo koronawirusa wykryto w Turcji u około 164 tys. ludzi, z których blisko 4,5 tys. zmarło.


1 JUN/1330 UTC - Wiceszef MSZ: od 15 czerwca można podróżować z polskich lotnisk do Grecji bez kwarantanny

Od 15 czerwca z polskich lotnisk, z wyjątkiem katowickiego, będzie można swobodnie podróżować do Grecji; na miejscu losowe testy, ale bez obowiązkowej kwarantanny - poinformował w poniedziałek wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Rząd Grecji zdecydował o uruchomieniu od 15 czerwca lotów międzynarodowych, przy zachowaniu środków bezpieczeństwa.

Przy zachowaniu środków ostrożności otwarte zostaną dla lotów międzynarodowych lotniska w Atenach i drugim pod względem wielkości greckim mieście - Salonikach, a od 1 lipca decyzja ta obejmie wszystkie porty lotnicze w kraju.

W piątek greckie ministerstwo turystyki poinformowało, że obywatele 29 państw będą od 15 czerwca zwolnieni z odbywania przy przyjeździe do Grecji obowiązkowej kwarantanny w związku z zagrożeniem koronawirusem.

Państwami tymi są: Albania, Austria, Australia, Bułgaria, Chiny, Chorwacja, Cypr, Czarnogóra, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Izrael, Japonia, Korea Południowa, Liban, Litwa, Łotwa, Malta, Niemcy, Nowa Zelandia, Norwegia, Macedonia Północna, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria i Węgry. Ich obywatele będą poddawani tylko wyrywkowym badaniom na nosicielstwo koronawirusa.

Zgodnie z informacją przedstawioną we wpisie na Twitterze przez wiceszefa MSZ Pawła Jabłońskiego do grona tych państw dołączyła również Polska.


1 JUN/0850 UTC - Loty pasażerskie wznowione, ale z ograniczeniem do połowy pojemności samolotu

Od 1 czerwca wznowiona została możliwość wykonywania połączeń lotniczych, jak na razie tylko w ruchu krajowym i wciąż z ograniczeniami. Na pokładach samolotów personel ma nosić maseczki oraz rękawiczki. Pasażerowie są zobowiązani do zakrywania maseczką ust i nosa przez cały lot; maseczki należy zmieniać się co cztery godziny.

W Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 29 maja 2020 r. poz. 964 zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r.  w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. W rozdziale 6 pt. "Nakaz określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek stosowania środków profilaktycznych” określono, iż pojemność samolotów została zredukowana do połowy dostępnych miejsc.

Do odwołania, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje: (...) statkami powietrznymi w rozumieniu art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze – danym statkiem powietrznym można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej pasażerów niż wynosi połowa maksymalnej liczby miejsc przeznaczonych dla pasażerów określonej w dokumentacji technicznej statku powietrznego.


01 JUN/0400 UTC - Od poniedziałku pasażerowie mogą podróżować samolotami - na razie po kraju

W poniedziałek ruszają pasażerskie połączenia lotnicze; na razie można latać po kraju. Rejsy wznawia PLL LOT, który ok. godz. 7 wystartuje z Warszawy do Szczecina. Pasażerów obowiązują nowe wytyczne dot. bezpieczeństwa w tym m.in. pomiar temperatury, czy obowiązek noszenia maseczek.

Uruchomienie lotów wiąże się z nowymi wytycznymi dla pasażerów, lotnisk i linii lotniczych.

Nowe zasady, o których poinformował Urząd Lotnictwa Cywilnego, zostały przygotowane po długiej analizie, na podstawie wytycznych Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oraz naszego Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS).

Zgodnie z wytycznymi na lotniskach są prowadzone pomiary temperatury pasażerów przy wejściu do terminali. Do terminala mogą wejść tylko pasażerowie z biletami. ULC zachęca ponadto, by - jeśli to możliwe - odprawić się on-line.

Na lotniskach obowiązuje również dystans społeczny, rozumiany jako zachowanie 1,5 m odstępu między ludźmi. Trzeba nosić maseczkę. Ograniczone jest korzystanie z usług i obiektów lotniskowych np. placów zabaw, czy palarni. Nowością jest obowiązek wypełnienia oświadczenia o stanie zdrowia, zgodnie z instrukcją przewoźnika, jeszcze przed odlotem samolotu.

Z kolei lotniska mają zapewnić dostęp do środków dezynfekcyjnych oraz płatnych dyspenserów z maseczkami ochronnymi. W celu ograniczenia bezpośredniego kontaktu między pasażerami a pracownikami lotnisk, np. w punktach informacji, kontroli paszportowej czy odprawy, są zainstalowane ekrany ochronne. Pracownicy lotnisk zostali zaopatrzeni w sprzęt ochronny, a terminale mają być regularnie czyszczone i dezynfekowane.

Na pokładach samolotów personel ma nosić maseczki oraz rękawiczki. Pasażerowie są zobowiązani do zakrywania maseczką ust i nosa przez cały lot; maseczki należy zmieniać się co cztery godziny.

W samolotach - jak dodano - zostaje ograniczony serwis pokładowy, tak by maksymalnie zmniejszyć bezpośredni kontakt pasażerów z załogą. Napoje i przekąski będą serwowane w indywidualnych opakowaniach. Pasażerowie mają do wypełnienia Karty Lokalizacji Podróżnego przed lądowaniem - wskazano.

Samoloty PLL LOT na razie będą latać do 8 miast. Będą to loty: do trzech razy dziennie na trasie Warszawa-Gdańsk; do dwóch razy dziennie z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz raz dziennie z Krakowa do Gdańska.

Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zostały zawieszone m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze.

Od 15 marca LOT zawiesił wszystkie swoje loty, w tym krajowe, i zaczął realizować akcję "Lot do domu", w ramach której specjalnymi rejsami do Polski sprowadzono ponad 55 tys. rodaków przebywających za granicą.

W piątek, 22 maja, w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. W odniesieniu do lotów krajowych, zakaz ten obowiązywał do 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie 24 maja 2020 r.


31 MAY/1200 UTC - Kupili samolot, aby wydostać mistrza i jego psi zaprzęg z Alaski

Norweg Thomas Waerner, który w marcu wygrał na Alasce wyścig psich zaprzęgów uznawany za mistrzostwa świata, nie mógł wrócił do domu ze względu wstrzymanie ruchu lotniczego z powodu koronawirusa. Teraz specjalnie dla niego i jego 16 psów kupiono 61-letni samolot.

Jest to czterosilnikowy 100-miejscowy DC-6 o oznaczeniu LN-SVB, wyprodukowany w 1959 roku. W latach 60-ych latał w barwach norweskiej linii Braathens Safe, transportującej marynarzy na statki norweskich armatorów na całym świecie. W 1971 roku maszyna została sprzedana firmie transportowej z Anchorage na Alasce.

Dzięki zbiórce kibiców i dotacji rządowej, muzeum lotnictwa w Stavanger kupiło 61-letni samolot, który podczas swojego ostatniego lotu przywiezie mistrza i jego psy do domu, a sam pozostanie już ekspozycją.

"To będzie dla mnie wielka przygoda, bo dzisiaj już nikt nie lata śmigłowymi samolotami pasażerskimi nad biegunem północnym. Poza tym maszyna cargo bez foteli jest dla mnie idealna, ponieważ zmęczone bezczynnością psy będą mogły w czasie lotu się wybiegać i spać tak jak lubią, czyli w ustawionym na pokładzie namiocie" – powiedział 47-letni Waerner na antenie telewizji NRK.

Norweg jeszcze w połowie maja otrzymał wiadomość, że powróci do domu dopiero... jesienią, lecz w kilka dni później sfinalizowano transakcję i lot planowany jest na połowę czerwca. Problemem są teraz piloci, ponieważ kiedy samolot już wyląduje w Norwegii, to będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę.

"Muzeum przedstawiło jednak atrakcyjną ofertę i proponuje chętnym kilkutygodniowe wczasy all inclusive nad fiordem" – wyjaśnił Waerner.

Wyścig na Alasce rozgrywany jest od 1973 roku na trasie z Anchorage-Nome dla upamiętnienia sztafety psich zaprzęgów wiozącej w styczniu 1925 roku z lekarstwami do ogarniętego epidemia błonicy Nome, w którym przebywało 10 tysięcy poszukiwaczy złota. Długość trasy to 1850 kilometrów.

Położone nad cieśniną Beringa miasteczko z zamarzniętym portem było odizolowane od świata, a transport lotniczy został wykluczony ze względu na możliwość awarii w trudnych warunkach i utraty cennego ładunku miliona ampułek surowicy. Jedynym środkiem transportu okazały się psie zaprzęgi.

Akcją, w której brało udział 20 zaprzęgów i 150 psów żyły całe USA. Po uratowaniu większości mieszkańców miasteczka, w nowojorskim Central Parku ustawiono rzeźbę psa, husky "Balto", który był przewodnikiem ostatniej załogi sztafety.

"Psy tej rasy mają szczególną osobowość oraz charakter i akceptują rozkazy tylko swojego lidera i szefa, czyli właściciela. Muszę być cały czas z nimi" – wyjaśnił Norweg.

Podkreślił, że kiedy 7 marca rozpoczynał wyścig, który jest traktowany jako mistrzostwa świata w tej dyscyplinie, wszystko było normalne. "Jak go kończyłem 18 marca, wszystko było już zamknięte – nie było szampana ani imprezy powitalnej. Przez 10 dni walczyłem z mrozem dochodzącym do minus 50 stopni, sztormem śnieżnym i zabójczym wiatrem w nieludzkich warunkach. Dopiero na mecie okazało się, że drogi do domu już nie ma, bo świat się właśnie zmienił" – powiedział Waerner.

Dodał, że dla niego największą ironią losu jest fakt, że ten legendarny wyścig odbywa się dla upamiętnienia wielkiej epidemii sprzed 95 laty. "Teraz to ja padłem ofiarą nowej, współczesnej" – zauważył.

W domu we wsi Nord-Torpa czeka na Waernera nie tyko żona i trójka dzieci w wieku 3, 6 i 8 lat oraz 35 husky, które wychowane od szczeniaka słuchają tylko jego.

"Rozmawiam z mężem codziennie przez internet, lecz psy mają taki słuch że słyszą głos Thomasa nawet przez grube ściany. Od razu przybiegają i jak zaczarowane patrzą na niego w ekran komputera, a on zwraca się do nich po imieniu w jakimś wspólnym slangu. Siedząc nieruchomo tylko cicho piszczą, a zaraz po zakończeniu połączenia wariują tak, że czekamy, kiedy ten koszmar się skończy" – powiedziała Guro Byfuglien Waerner.


30 MAY/1240 UTC - KE grozi procedurami za brak zwrotów pieniędzy za bilety lotnicze

Komisja Europejska poinformowała, że otrzymała odpowiedzi od 12 państw członkowskich UE w sprawie zwrotów pieniędzy za odwołane loty. Bruksela grozi wszczęciem procedur za nieprzestrzeganie praw pasażerów. Polska zapewniła, że respektuje regulacje.

"W żaden sposób nie podważam prawa konsumentów do zwrotu środków wydatkowanych na opłacenie przelotu" – zapewnił w piśmie, z którym zapoznała się PAP, wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

Sprawa stała się poważnym problemem dla milionów osób, których loty zostały odwołane przez wybuch pandemii koronawirusa i wprowadzenie ograniczeń w podróżowaniu na całym świecie. KE wielokrotnie podkreślała, że zgodnie z unijnym prawem linie lotnicze muszą zwracać pieniądze za niewykorzystane bilety, jeśli klient nie zgodzi się na przyjęcie w zamian voucherów.

Polska była jednym z 14 krajów członkowskich, do których KE skierowała pisma dotyczące problemów z respektowaniem prawa pasażerów. Warszawa wraz z 11 innymi stolicami zwróciła się wcześniej do Brukseli o zmianę unijnych regulacji, by umożliwić liniom oferowanie jedynie voucherów.

Takie rozwiązanie miałoby chronić podniebnych przewoźników przed dalszych pogarszaniem ich sytuacji w obliczu bezprecedensowego kryzysu. Wywołuje ono jednak pytania, czy klienci, którzy również są dotknięci kryzysem mają finansować płynność linii lotniczych.

Polskie wyjaśnienia na zastrzeżenia KE nadeszły z trzech resortów. Z informacji PAP ze źródeł w Brukseli wynika, że swoje stanowisko poza ministerstwem infrastruktury przesłały też odpowiedzialne za turystykę ministerstwo rozwoju oraz ministerstwo gospodarki morskiej.

Resort infrastruktury uważa, że UE powinna wprowadzić możliwość dokonywania zwrotów przez przewoźników za odwołane przewozy w pierwszej kolejności w formie bonów. W przypadku, gdyby bony nie zostały wykorzystane, podlegałyby po upływie kilku lub kilkunastu miesięcy wymianie na gotówkę. "W mojej opinii taka zmiana jest uzasadniona w szczególności w odniesieniu do sektora lotnictwa" – napisał do KE Bittel.

Komisja Europejska poinformował w piątek, że dostała listy od 12 krajów członkowskich UE. "Analizujemy odpowiedzi, jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z pozostałymi państwami członkowskimi w tej sprawie" – powiedział na konferencji prasowej rzecznik KE Christian Wigand.

Jeśli urzędnicy z Brukseli stwierdzą, że któreś z państw członkowskich łamie prawo UE (dopuszczając, by przewoźnicy mogli uchylać się od zwrotu pieniędzy), wówczas możliwe jest wszczęcie procedury przeciwnaruszeniowej.

"KE nie będzie się wahać przed podjęciem działań, jeśli uzna to za konieczne, aby zapewnić pełną zgodność z prawem UE i zabezpieczyć prawa podróżnych" – oświadczył Wigand. Nie chciał jednak mówić kiedy kroki prawne mogłyby zostać podjęte.

Zgodnie z unijnymi przepisami podróżni w UE mają prawo do zwrotu pieniędzy za anulowane bilety i wycieczki z powodu pandemii i to od nich zależy, czy skorzystają z voucherów. KE rekomenduje też, żeby vouchery były atrakcyjniejszą alternatywą od zwrotu kosztów.


30 MAY/1000 UTC - Prezes ULC: wracamy do latania z zachowaniem zasad bezpieczeństwa pasażerów

Wracamy do latania z zachowaniem zasad bezpieczeństwa pasażerów, załóg lotniczych, pracowników lotnisk – mówił w piątek prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson. Dołożono wszelkich starań, by nowe wytyczne nie stanowiły dla pasażerów dodatkowego utrudnienia – zapewnił.

W związku z planowanym uruchomieniem krajowego ruchu lotniczego od 1 czerwca 2020 r., zaproszono dziennikarzy na Lotnisko Chopina, by pokazać, jak będzie wyglądała cała "ścieżka pasażera" na nowych zasadach podróżowania.

"W poniedziałek będziemy mogli wszyscy doświadczyć (...) pierwszych rejsowych lotów w Polsce (...) po przerwie. Tak jak z innymi fazami odmrażania gospodarki, musi to się dziać w sposób bezpieczny z zachowaniem wszystkich zasad, które zagwarantują, że nie będziemy mieli jakichkolwiek problemów i że wszyscy ci, którzy będą latali, będą mogli mieć poczucie bezpieczeństwa" – powiedział wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Przekazał, że prace przygotowawcze na lotnisku trwały od kilku dni. "Żeby w poniedziałek wszystko przebiegło zgodnie z planem, to dzisiaj razem to przetestujemy" – zapowiedział minister, który następnie przeszedł "ścieżkę pasażera" m.in. sam przeszedł boarding przez bramkę samoobsługową.

Jak dodał, Polacy chcą latać. "Wiemy, że te loty już cieszą się dużym zainteresowaniem, już sprzedają się bilety" – powiedział.

Mamy dobrą wiadomość: wracamy do latania. Najważniejszą dla nas rzeczą jest bezpieczeństwo pasażerów, załóg lotniczych, pracowników portu lotniczego. Dlatego z myślą o nich przygotowaliśmy nowe zasady podróżowania w ruchu lotniczym" – zakomunikował prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson.

Szef ULC poinformował, że nowe zasady zostały przygotowane po długiej analizie, na podstawie wytycznych Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oraz naszego Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS).

"Połączyliśmy to wszystko i są to te zasady, które będą obowiązywać. Traktujmy je, jako niezbędne środki zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom, bo to jest dla nas najważniejsze. To są te środki, które (...) w obecnej sytuacji epidemicznej, w której znajduje się Polska – są najbardziej adekwatne" – tłumaczył Samson.

Jak wyjaśnił, nowe wytyczne wprowadzają obowiązek noszenia maseczki, dystansowania się społecznego, dezynfekcji oraz mierzenia temperatury.

"W tych nowych zasadach na terminal będą mogły wchodzić tylko osoby, które podróżują, bez osób odprowadzających. Pasażerom będzie mierzona temperatura za pomocą kamer termowizyjnych - graniczną temperaturą jest 38 stopni Celsjusza. Ta decyzja została podjęta na poziomie europejskim. Dokładamy wszelkich starań, żeby z punktu widzenia pasażera nie było żadnych dodatkowych utrudnień, żeby to przejście w całej podroży lotniczej: przez terminal do samolotu było jak najbardziej płynne" – powiedział.

Dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie Mariusz Szpikowski zapewnił, że priorytetem jest jak najszybsze wznowienie ruchu pasażerskiego. "Ale chcemy to zrobić w sposób absolutnie bezpieczny zgodnie z wymogami GIS, aby zdobyć zaufanie pasażerów, przekonać wszystkich do tego, że latanie jest bezpieczne i aby ten ruch mógł się odbudowywać bez żadnych perturbacji, w zdrowiu pasażerów i personelu, który nas obsługuje" – powiedział Szpikowski.

Jego zdaniem, na początku ten ruch pasażerski nie będzie duży. "Natomiast w miarę odbudowywania się tego ruchu, musimy się przygotować na to, że te przepisy również mogą ulegać zmianie" – powiedział.

Jak tłumaczy rzecznik Lotniska Chopina Piotr Rudzki, zgodnie z nowymi zasadami, do terminala lotniska będzie mógł wejść pasażer posiadający kartę pokładową bądź bilet – zarówno w wersji papierowej, czy elektronicznej. Jeżeli takiego biletu nie ma, wówczas może go zakupić np. u przewoźnika, ale tylko w asyście pracownika Straży Ochrony Lotniska. Przed wejściem do budynku jest wyznaczony kierunek, gdzie mają się ustawiać pasażerowie oczekujący na wejście do środka.

"Po wejściu do terminala nastąpi sprawdzenie biletów, dokumentów i zostanie zmierzona podróżnemu temperatura. Następnie pasażer będzie mógł się sam odprawić za pomocą self-checking'u lub tradycyjnie przy stanowisku przewoźnika, które jest zabezpieczone specjalną pleksi, by zminimalizować kontakt między pasażerem i obsługą" – powiedział Rudzki. Następny etap to kontrola bezpieczeństwa, gdzie obowiązują odpowiednie dystanse; wszystkie pojemniki używane podczas kontroli do których pasażerowie wkładają swoje rzeczy, będą dezynfekowane. Po kontroli bezpieczeństwa pasażer udaje się do swojej bramki wylotowej, gdzie oczekuje na samolot zachowując dystans. Końcowy etap to boarding i wejście na pokład samolotu.

"Po każdym etapie zalecamy dezynfekcję rąk. Płyny i żele antybakteryjne są umieszczone na terenie lotniska. Jeśli jednak ktoś chciałby się w nie zaopatrzyć, to przed wejściem na teren portu w automatach są maseczki, rękawiczki i żele. Cały czas należy nosić maseczkę. W miejscach, w których pasażerowie muszą się ustawić w kolejce, na podłodze są naklejki przypominające o zachowaniu dystansu społecznego" – powiedział Rudzki. Jak dodał, po przylocie na lotnisko, w hali, gdzie się oczekuje na odbiór bagażu też są wyznaczone miejsca dystansu społecznego, zaleca się jak najszybsze opuszczenie terminalu.

Rudzki przekazał, że na terenie lotniska będzie otwarta część sklepów, kawiarni, czy barów.


30 MAY/0800 UTC - Linie lotnicze powoli wznawiają loty, Ryanair reaktywuje 40 proc. połączeń od 1 lipca

Linie lotnicze Ryanair przywrócą od 1 lipca 40 proc. normalnego rozkładu lotów - poinformowały w piątek władze spółki. Irlandzkie linie będą obsługiwały prawie 1 tys. lotów dziennie, wracając na 90 proc. tras w porównaniu do stanu sprzed pandemii Covid-19.

Liczba osób przekraczających punkty kontrolne na lotniskach na całym świecie wzrosła do ponad 250 tys. przez siedem dni z rzędu, po raz pierwszy od marca. Wraz ze wzrostem tej liczby, linie lotnicze zmuszone są do większej kontroli w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa - zauważa Associated Press.

Ponowne uruchomienie ruchu na lotniskach odbywa się etapami. Lufthansa do połowy czerwca powinna wznowić loty międzynarodowe, a następnie mają to zrobić m.in. Swiss Air i British Airways - informuje agencja AP.

Od czasu ograniczenia lotów w połowie marca Ryanair, będący największymi liniami niskobudżetowymi w Europie, obsługuje zaledwie 30 połączeń między Irlandią, Wielką Brytanią i kontynentem. Od lipca wznowi loty z większości spośród 80 swoich baz w całej Europie, w tym z 11 lotnisk w Polsce (Modlina, Wrocławia, Bydgoszczy, Szczecina, Olsztyn, Rzeszowa, Krakowa, Gdańska, Katowic, Poznania i Łodzi).

Wszyscy pasażerowie i personel pokładowy będą zobowiązani do noszenia maseczek na pokładzie i w budynkach lotniska, gdzie będzie przeprowadzane kontrolne mierzenie temperatury.

Tymczasem węgierskie linie lotnicza Wizz Air poinformowały w piątek, że otwierają cztery nowe bazy w Mediolanie we Włoszech, Larnace na Cyprze, we Lwowie na Ukrainie i Tiranie w Albanii, ponieważ planują ponownie stymulować podróże lotnicze dzięki niskim cenom biletów.

Pandemia zatrzymała transport lotniczy, przez co wiele linii boryka się z brakiem dochodów, ale Wizz Air był jednym z pierwszych przewoźników, który wznowił loty - zauważa agencja Reutera.

Jedenaście nowych samolotów zostanie rozmieszczonych w nowych bazach i zostanie uruchomionych 50 nowych tras - poinformowały linie w oświadczeniu.

Wizz Air, największe niskobudżetowe linie w Europie Środkowej i Wschodniej, ogłosiły 22 maja, że w wyniku ograniczeń podróży nałożonych na wszystkie loty zagraniczne z i do Polski, loty do naszego kraju są zawieszone do 6 czerwca.

Z kolei brytyjski przewoźnik easyJet wznowi loty w ograniczonym wymiarze 15 czerwca, ale szacuje, że popyt może nie wrócić do poziomu z 2019 roku przed upływem trzech lat - informuje agencja AP.

W związku ze wznawianiem lotów szef amerykańskich linii United Airlines Scott Kirby powiedział w czwartek, że dystansowanie społeczne jest niemożliwe do przestrzegania w samolotach i dlatego linie lotnicze muszą podjąć inne środki w celu ochrony pasażerów.

"W samolotach nie ma dystansowania społecznego, nie będziemy siedzieć dwa metry od siebie" - oświadczył Kirby, zaznaczając, że "środowisko samolotu będzie nadzwyczaj bezpieczne z powodu obowiązkowych maseczek, systemów filtrowania powietrza i dokładniejszego czyszczenia kabin".


29 MAY/0830 UTC - Podkarpackie: od poniedziałku wznowione będą loty z Jasionki do Warszawy

Od poniedziałku z lotniska w podrzeszowskiej Jasionce (Podkarpackie) wznowione zostaną loty do Warszawy. Przygotowane zostały też nowe procedury bezpieczeństwa – poinformował rzecznik prasowy portu Marcin Kołacz.

Zgodnie z decyzją rządu od 1 czerwca przestaje obowiązywać zakaz wykonywania lotów pasażerskich wewnątrz Polski. Dzięki temu PLL LOT ogłosił wznowienie połączeń krajowych m.in. pomiędzy Jasionką a Warszawą.

Jak zaznaczył Kołacz, ogłoszony w pierwszej fazie odmrażania połączeń rozkład lotów zakłada, że będzie to 12 rejsów tygodniowo. „Bilety dostępne są w systemach rezerwacyjnych przewoźnika na stronach www.lot.com” – dodał.

Jak podkreślił prezes portu w Jasionce Adam Hamryszczak, lotnisko znalazło się wśród 8 portów regionalnych, do których w pierwszej kolejności wznowione zostaną loty. „Powrót do latania wymagał od nas wypracowania i wdrożenia nowych procedur bezpieczeństwa. Śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy gotowi” – zaznaczył.

W oparciu o wytyczne EASA (Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Lotniczego) oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego w podrzeszowskim porcie wdrożone zostały nowe procedury bezpieczeństwa.

Najważniejsze z nich to dostępność terminala jedynie dla pasażerów posiadających ważny bilet oraz opiekunów osób niepełnosprawnych i małoletnich. Pasażerowie mają też obowiązek zakrywania nosa i ust. Czynne będzie tylko jedno wejście do terminala; po wejściu na jego teren dokonywany będzie pomiar temperatury ciała. Sam terminal będzie oznakowany w ten sposób, aby pomóc zachować min 1,5 metra dystansu od drugiej osoby. W różnych miejscach obiektu rozmieszczone zostaną środki dezynfekujące, a pasażerowie z rejsów przylotowych będą odseparowani od wylatujących.


29 MAY/0700 UTC - Kuwejt: z powodu pandemii linie Kuwait Airways zwolnią 25 proc. personelu

Z powodu epidemii koronawirusa linie lotnicze Kuwait Airways zwolnią 25 proc. personelu - 1,5 tys. osób - podaje w czwartek Reuters, powołując się na źródła.

Kuwejcki dziennik "Al-Kabas" poinformował, również powołując się na źródła w liniach Kuwait Airways, że firma zwolni tylko zagranicznych pracowników.

Obywatele Kuwejtu, ich współmałżonkowie i osoby posiadające obywatelstwo innych krajów arabskich z Zatoki Perskiej - Bahrajnu, Iraku, Omanu, Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich - nie będą objęci zwolnieniami - pisze "Al-Kabas".

Reuters podaje, że nie udało mu się pozyskać komentarza linii Kuwait Airways do tych informacji.


29 MAY/0500 UTC - Wrocław: od lipca Wizz Air uruchomi połączenie z Wrocławia do Larnaki

Linie Wizz Air uruchomią od lipca bezpośrednie połączenie z Wrocławia do nadmorskiej Larnaki. To nowy kierunek w letnim rozkładzie wrocławskiego lotniska. Rejsy na tej trasie będą realizowane dwa razy w tygodniu.

Pierwszy lot z Wrocławia na główne lotnisko na Cyprze zaplanowano na 10 lipca. Nowe połączenie będzie realizowane dwa razy w tygodniu: w każdy poniedziałek i piątek.

„Z wielką przyjemnością informujemy pasażerów o pierwszym nowym kierunku w tym sezonie. Cypr od zawsze był chętnie odwiedzany. Do tego jego władze zapowiedziały wprowadzenie dla turystów dodatkowych zachęt, które mają przekonać do lotów na Cypr w najbliższym czasie” – podkreślił Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław, cytowany w przesłanym PAP komunikacie.

Obecnie wrocławskie lotnisko przygotowuje się do wznowienia połączeń pasażerskich po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej epidemią. Początkowo przywrócone zostaną loty krajowe do Warszawy, które od 1 czerwca obsługiwać będą dwa razy dziennie PLL LOT.

„Mamy nadzieję, że już wkrótce przywrócone zostaną pasażerskie loty międzynarodowe, a wraz z tą decyzją przewoźnicy ogłoszą od kiedy i jakie połączenia wznawiają. Na pewno będziemy informować o tym pasażerów na bieżąco” – dodał Kuś.

W związku z częściowym przywróceniem ruchu lotniczego wprowadzane zostały nowe procedury bezpieczeństwa.

Od poniedziałku do terminalu będą mogli wejść tylko pasażerowie danych rejsów oraz osoby korzystające z biur linii lotniczych czy wypożyczalni samochodów. Z osobą towarzyszącą będzie mógł wejść jedynie pasażer, który wymaga opieki.

Przed wejściem do terminalu pasażerom będzie mierzona temperatura. Podróżni z temperaturą ciała powyżej 38 stopni i z objawami choroby COVID-19 nie zostaną wpuszczeni do terminalu i tym samym nie będą mogli odbyć podróży na pokładzie samolotu. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi, zniesiony zostanie obowiązek badania temperatury po przylocie.

Wszystkie osoby przebywające w terminalu będą miały obowiązek zakrywania ust i nosa. Jeżeli ktoś zapomni maseczki, będzie mógł ją kupić przy wejściu na lotnisko. Na terenie lotniska obowiązywać będzie też zasada zachowania co najmniej 1,5-metrowego dystansu społecznego.

Pasażerowie będą też zachęcani do częstego mycia i dezynfekcji rąk. Stacje sanitarne będą dostępne dla wszystkich w widocznych miejscach w terminalu - m.in. przy wejściu, przy toaletach czy po kontroli bezpieczeństwa. Regularnie dezynfekowane będą też wszystkie pomieszczenia w terminalu oraz wszelkie powierzchnie dostępne dla pasażerów.


29 MAY/0630 UTC - Boeing zwalnia w USA prawie 7 tys. pracowników

Koncern Boeing poinformował, że z powodu ekonomicznego wpływu pandemii koronawirusa (COVID-19) na branżę lotniczą, w zakładach zlokalizowanych na terenie Stanów Zjednoczonych zmniejszy zatrudnienie o ok. 6770 pracowników. Fabryki Boeinga zlokalizowane w innych krajach aktualnie również przeprowadzają redukcje, które mają zostać wykonane zgodnie z lokalnymi przepisami. O zwolnieniach w USA firma ma zacząć  powiadamiać pracowników w tym tygodniu.

„Udzielimy wszelkiej możliwej pomocy osobom dotkniętym przez przymusowe zwolnienia - w tym zapewnimy odprawy, ubezpieczenia w zakresie opieki zdrowotnej i wsparcie w kwestii przebranżowienia” - powiedział prezes Boeinga, Dave Calhoun. „Niszczycielski wpływ pandemii COVID-19 na przemysł lotniczy oznacza głębokie ograniczenie liczby komercyjnych odrzutowców i usług, których będą potrzebować nasi klienci w ciągu najbliższych kilku lat, co z kolei oznacza mniej miejsc pracy na naszych liniach produkcyjnych i w naszych biurach. … Niestety nie było innego wyjścia”.

Calhoun zauważył, że niektóre sektory działalności Boeinga - szczególnie produkujące dla sektora wojskowego - będą nadal zatrudniać. Powołując się na COVID-19 i uziemienie modelu 737 MAX, Boeing ogłosił w kwietniu, że zamierza zmniejszyć liczbę pracowników o ok. 10 procent poprzez połączenie dobrowolnych zwolnień, przejść na emeryturę i przymusowych zwolnień. 27 maja firma poinformowała, że właśnie zakończyła program dobrowolnych zwolnień.


28 MAY/1330 UTC - Lotnisko Katowice gotowe do wznowienia lotów

Lotnisko Katowice, które w czwartek obchodzi 5. rocznicę uruchomienia nowej drogi startowej, deklaruje gotowość do wznowienia ruchu pasażerskiego od 1 czerwca. Obecnie cały czas prowadzi ruch cargo i obsługuje loty związane z serwisowaniem samolotów.

O przypadającej w czwartek 5. rocznicy uruchomienia drogi startowej przypomniał Piotr Adamczyk z biura prasowego Katowice Airport. Jak zaznaczył, była to największa dotąd inwestycja w historii lotniska, zarówno pod względem skali robót, jak i nakładów inwestycyjnych. Koszt wyniósł 157 mln zł netto, z czego 73 mln zł pokryła dotacja unijna.

Droga startowa o długości 3,2 km i szerokości 45 m umożliwiła podniesienie kodu referencyjnego lotniska z 4D do 4E. Oznacza to, że infrastruktura portu w całości jest przystosowana do przyjęcia dalekodystansowych, szerokokadłubowych samolotów o rozpiętości skrzydeł do 65 m. Drugim takim portem w kraju jest Lotnisko Chopina w Warszawie.

W trakcie pięciu lat użytkowania drogi startowej linie lotnicze przewiozły z i do Pyrzowic ponad 19,6 mln podróżnych, a firmy kurierskie - ponad 90 tys. ton frachtu. Od maja 2015 r. samoloty wykonały ponad 177 tys. startów i lądowań. W ostatnich tygodniach odbywało się tam – wobec wstrzymania ruchu pasażerskiego z powodu pandemii – kilkanaście operacji dziennie.

Adamczyk zaznaczył, że lotnisko jest przygotowane do wznowienia obsługi ruchu pasażerskiego na bazie wytycznych Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (European Union Aviation Safety Agency – EASA) oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Oznacza to m.in. zminimalizowanie liczby osób w terminalach pasażerskich (będą mogli do nich wejść tylko odlatujący pasażerowie, pracownicy lotniska i załogi linii lotniczych) i mierzenie temperatury ciała osób odlatujących z Katowic kamerami termowizyjnymi. Najprawdopodobniej nie będzie mierzona temperatura osób przylatujących.

W terminalu umieszczono już szereg piktogramów i grafik dotyczących utrzymywania dystansu. Odpowiednio kierują też one pasażerów do stanowisk odprawy biletowo-bagażowej, kontroli bezpieczeństwa i dalej - do boardingu. Pasażerowie będą poruszali się jednokierunkowo, bez możliwości mijania się. Obsłudze zapewniono przesłony.

Odloty będą odbywały się tylko z najstarszego terminalu A; nowszy i większy terminal B jest rozbudowywany. Przygotowany zapasowo został terminal D, w obiektach po terminalu cargo, jednak na razie nie będzie on najprawdopodobniej uruchamiany.

Boarding będzie odbywał się strefowo – bez kolejek i tłoczenia się pasażerów przed bramką. Jeżeli do samolotu pasażerowie będą dowożeni autobusami, zachowane zostaną związane z tym ograniczenia. Do jednego samolotu zamiast dwóch czy trzech autobusów, jak dotąd, może więc podjeżdżać pięć lub sześć.

W trakcie podróży lotniczej, czyli od wejścia na lotnisko, w samolocie, do wyjścia z lotniska, utrzymany zostanie obowiązek używania maseczek lub przyłbic. Przed wejściem do terminalu będzie można kupić maseczkę w automacie. Dostępne będą automatyczne dystrybutory ze środkiem odkażającym.

W samolotach należy spodziewać się m.in. zamkniętych toalet oraz obowiązku wypełnienia karty lokalizacyjnej. Karty będzie zbierała obsługa samolotu przed lądowaniem, a następnie będą one przekazywane lotnisku, skąd trafią do sanepidu.

Po wylądowaniu w hali przylotów również trzeba będzie utrzymywać dystans. Obowiązywać ma zasada, że bezpośrednio po odbiorze bagażu rejestrowanego pasażerowie powinni opuścić terminal.

Z systemu sprzedażowego wynika, że LOT zamierza uruchomić połączenia krajowe między Katowicami i Warszawą 15 czerwca. Nie ma dotąd decyzji ws. przywrócenia połączeń międzynarodowych. Lotnisko Katowice będzie w całości przygotowane do wznowienia ruchu pasażerskiego w nowym reżimie sanitarnym 1 czerwca.

Katowice Airport należy do grona największych lotnisk regionalnych w Polsce. W 2019 r. z siatki jego połączeń skorzystało rekordowe 4,84 mln podróżnych. Lotnisko jest krajowym liderem w segmencie przewozów czarterowych i regionalnym w cargo. Zarządca lotniska przed pandemią koronawirusa prognozował, że w 2020 r. skorzysta z niego 5,5 mln podróżnych.

Kryzys branży lotniczej, wywołany pandemią, wymusił konieczność weryfikacji prognoz. Obecnie władze Katowice Airport spodziewają się, że w 2020 r. z tamtejszej siatki połączeń skorzysta o ponad połowę mniej podróżnych niż w 2019 r.


28 MAY/1030 UTC - 6 czerwca kolejny lot czarterowy do Polski z ukraińskimi pracownikami

6 czerwca odbędzie się kolejny, drugi lot czarterowy z Kijowa do Warszawy przeznaczony dla ukraińskich pracowników - przekazał w czwartek PAP organizator rejsu Gremi Personal, polska agencja zajmująca się międzynarodowym zatrudnieniem.

"Decyzja o zorganizowaniu drugiego lotu czarterowego została podjęta w związku ze stale rosnącym zapotrzebowaniem polskich pracodawców na pracowników z Ukrainy, a także rosnącym zainteresowaniem obywateli Ukrainy zatrudnieniem w Polsce" - podkreśliło przedsiębiorstwo w komunikacie przesłanym PAP. Przelot - tak jak w poprzednim przypadku - organizowany jest we współpracy z liniami lotniczymi Ukraine International Airlines.

Jak dodano, zgodnie z wymogami ukraińskich władz "ze wszystkimi pracownikami zostały zawarte długoterminowe umowy o pracę w Polsce, a także zostali oni objęci ubezpieczeniem zdrowotnym, w tym na wypadek zachorowania na Covid-19".

Pierwszy czarterowy lot z Kijowa do Warszawy odbył się w niedzielę. Do Polski przyleciało 178 pracowników z Ukrainy.

Przedsiębiorstwo podkreśliło, że obecnie osoby te przechodzą 14-dniową kwarantannę w uruchomionych przez firmę ośrodkach. Zaznaczono, że do tej pory nie odnotowano żadnych problemów zdrowotnych wśród pracowników.


28 MAY/1030 UTC - RCL: rozporządzenie o środkach dla zarządzających lotniskami użytku publicznego

27 maja na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiło się rozporządzenie, które pozwoli zarządzającym lotniskami użytku publicznego uzyskać środki na finansowanie kosztów utrzymania minimalnej gotowości operacyjnej takiego lotniska.

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury ma określić sposób i tryb rozliczania i dokumentowania kosztów utrzymania minimalnej gotowości operacyjnej lotniska.

Wynika to z zapisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

"W efekcie możliwe będzie uzyskanie przez zarządzających lotniskami użytku publicznego, na których należy zapewnić utrzymanie minimalnej gotowości operacyjnej lotniska, środków na finansowanie kosztów utrzymania tej gotowości" – czytamy w Ocenie Skutków Regulacji.

Jak podkreślono, inne państwa podejmują szereg działań mających na celu utrzymanie funkcjonowania sektora transportu lotniczego w związku ze znacznym zmniejszeniem ruchu lotniczego wynikającym z ograniczeń w przemieszczaniu się, które wprowadzono, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2. (PAP)

Więcej informacji o projekcie rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie sposobu i trybu rozliczania i dokumentowania kosztów utrzymania minimalnej gotowości operacyjnej lotniska na stronie www.legislacja.gov.pl


28 MAY/1030 UTC - Lotnisko Kraków Airport przygotowuje się na przyjęcie pasażerów od 1 czerwca

Lotnisko Kraków Airport przygotowuje się do wznowienia ruchu pasażerskiego, zgodnie z nowymi wymogami sanitarnymi. Nastąpi to od 1 czerwca, kiedy – jak zapowiadają PLL LOT – przewoźnik zacznie latać do Warszawy i Gdańska.

Od 1 czerwca samoloty narodowego przewoźnika będą latać z Krakowa do Warszawy dwa razy dziennie i do Gdańska raz dziennie, przez siedem dni w tygodniu.

„Ogromną uwagę poświęcamy obecnie na przygotowanie lotniska do wznowienia ruchu pasażerskiego, zgodnie z nowymi wymogami sanitarnymi, które obecnie są przygotowywane do wdrożenia na wszystkich lotniskach” - poinformowała PAP w czwartek rzeczniczka Kraków Airport Natalia Vince.

Jak podkreśliła, władze lotniska przygotowując się do jego ponownego uruchomienia, są w stałym kontakcie z Ministerstwem Infrastruktury, Wojewodą Małopolskim i jednostkami Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Urzędem Lotnictwa Cywilnego.

Na krakowskim lotnisku – poinformowała rzeczniczka - został powołany specjalny zespół, którego celem jest stały monitoring obecnej sytuacji, przygotowanie oraz wdrożenie rozwiązań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa podróżnych, użytkowników i pracowników lotniska.

Zapowiedziała, że w chwili, gdy zostanie wznowiony ruch pasażerski zmienią się dotychczas znane procedury. W niektórych miejscach na lotnisku, będzie zachodzić konieczność zachowania dystansu sanitarnego między pasażerami, każdy podróżujący będzie musiał nosić maseczkę, ogólnie dostępne na naszym terminalu są także środki dezynfekujące.

„Zainstalowaliśmy kamery termowizyjne, które będą mierzyć temperaturę. Nacisk położony również zostanie na dezynfekcję samego budynku terminala oraz zlokalizowanej w nim infrastruktury” - zaznaczyła Vince.

Zgodnie z nowymi zasadami do terminalu pasażerskiego będą mogli wejść pracownicy i współpracownicy oraz podróżni za okazaniem karty pokładowej.

W Kraków Airport w szczególności zalecane będzie także korzystanie z uruchomionych w lutym tego roku punktów samodzielnego nadania bagażu. „Usługa self-service bag drop (SBD) jest najnowocześniejszą formą nadawania bagażu przez pasażera, co oszczędza czas czekania w kolejce, ale także pozwalają zachować dystans oraz ograniczyć kontakt z personelem lotniska” - wyjaśniła przedstawicielka lotniska.

„W Kraków Airport czekamy na rozpoczęcie procesu wdrożenia biometrycznych bramek ABC wykorzystywanych do automatycznej odprawy osób, posiadających biometryczny paszport. To kolejne usprawnienie obsługi podróżnych i ułatwienie pracy służbom na lotnisku” - dodała.

Kraków Airport jest drugim lotniskiem w Polsce pod względem liczby obsłużonych pasażerów i największym portem regionalnym. W ubiegłym roku przyjął ponad 8,4 mln podróżnych. Z powodu epidemii koronawirusa obiekt jest zamknięty od połowy marca i nie przyjmuje pasażerów.


27 MAY/1600 UTC - Od 1 czerwca wznowione zostaną loty z Wrocławia do Warszawy

Od 1 czerwca z wrocławskiego portu lotniczego wznowione zostaną regularne rejsy na Lotnisko Chopina w Warszawie. Na początek będą to dwa połączenia dziennie. Zarówno na lotnisku, jak i na pokładzie samolotów będą obowiązywały obostrzenia sanitarne.

Wrocławskie lotnisko 1 czerwca obsłuży pierwsze rozkładowe rejsy pasażerskie po ponad dwumiesięcznej przerwie. Ruch lotniczy będzie jednak przywracany stopniowo. W pierwszym etapie pasażerowie wrocławskiego portu będą mieli do dyspozycji dwa połączenia dziennie na Lotnisko Chopina realizowane przez PLL LOT.

„Wznowienie rejsów do Warszawy to pierwszy krok na drodze przywracania rozkładowych połączeń lotniczych. Traktujemy to otwarcie ruchu lotniczego jako pewną możliwość wypracowania procedur i przygotowania się na czas prawdziwego otwarcia, które nastąpi choćby na rynku europejskim. Do tego czasu chcemy mieć wdrożone wszelkie procedury, zalecenia oraz wyciągnąć wnioski z funkcjonowania lotniska” – powiedział PAP dyrektor Portu Lotniczego Wrocław Jarosław Wróblewski.

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną, na wrocławskim lotnisku będą obowiązywały obostrzenia sanitarne. „Chcemy jednak wdrożyć procedury w taki sposób, żeby nie były one uciążliwe dla pasażerów” – wskazał dyrektor.

Od poniedziałku do terminalu będą mogli wejść tylko pasażerowie danych rejsów oraz osoby korzystające z biur linii lotniczych czy wypożyczalni samochodów. Z osobą towarzyszącą będzie mógł wejść jedynie pasażer, który wymaga opieki.

Przed wejściem do terminalu pasażerom będzie mierzona temperatura. Podróżni z temperaturą ciała powyżej 38 stopni i z objawami choroby COVID-19 nie zostaną wpuszczeni do terminalu i tym samym nie będą mogli odbyć podróży na pokładzie samolotu. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi, zniesiony zostanie obowiązek badania temperatury po przylocie.

„Na terenie lotniska i podczas samej podróży utrzymany będzie obowiązek noszenia maseczek ochronnych zakrywających usta i nos. Tak więc każdy, kto wybiera się w podróż lotniczą, musi dysponować taką maseczką. Na terenie lotniska obowiązywać będzie też zasada zachowania co najmniej 1,5-metrowego dystansu społecznego” – wyjaśnił Wróblewski.

Pasażerowie będą też zachęcani do częstego mycia i dezynfekcji rąk. Stacje sanitarne będą dostępne dla wszystkich w widocznych miejscach w terminalu - m.in. przy wejściu, przy toaletach czy po kontroli bezpieczeństwa. Regularnie dezynfekowane będą też wszystkie pomieszczenia w terminalu oraz wszelkie powierzchnie dostępne dla pasażerów.

Dyrektor dodał, że wszystkie punkty obsługi klienta będą tak skonstruowane, że pracownicy nie będą mieli bezpośredniego kontaktu z pasażerami. Zapewnił też, że czynne będą sklepy i punkty gastronomiczne, a ich oferta pozostanie praktycznie niezmieniona. Tymczasowo nieczynny będzie natomiast plac zabaw dla dzieci w hali odlotów.

„Z punktu widzenia pasażera istotne jest to, że nie będziemy wymagali wcześniejszego przybycia na lotnisko. Naszym zdaniem, im krócej pasażer będzie przebywał na terenie lotniska i im szybciej nastąpi odprawa, tym lepiej” – powiedział Wróblewski.

Wyraził też nadzieję, że połączenia obsługiwane przez pozostałych przewoźników zostaną jak najszybciej uruchomione. „Zakładamy, że połączenia na wewnętrznym rynku europejskim będą stopniowo wznawiane na przełomie czerwca i lipca. Sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana w przypadku dalekich rejsów transkontynentalnych, gdzie będą obowiązywały inne regulacje” – dodał.


27 MAY/1600 UTC - Lufthansa odłożyła decyzję w sprawie przyjęcia rządowej pomocy finansowej

Jako uzasadnienie tego posunięcia podano warunki, których zażądać może Komisja Europejska dla swej zgody na rządową pomoc. Mają one obejmować przekazanie przez Lufthansę innym przewoźnikom części swych rejsów z będących jej głównymi punktami węzłowymi portów lotniczych we Frankfurcie nad Menem i w Monachium.

Rada nadzorcza zadeklarowała konieczność zbadania wszystkich potencjalnych skutków przyjęcia pomocy, jak też przeanalizowania alternatywnych scenariuszy. Do tej pory w analizach brano pod uwagę tylko ewentualność ogłoszenia niewypłacalności z jednoczesnym utrzymaniem funkcjonowania spółki pod tym samym kierownictwem, ale pakiet ratunkowy państwowego funduszu stabilizowania gospodarki stanowi "jedyną dostępną alternatywę", mogącą zapewnić Lufthansie płynność finansową.

Rząd Niemiec i Lufthansa oświadczyły w poniedziałek, że porozumienie w sprawie pakietu pomocowego jest prawie gotowe. Pakiet stanowi kombinację kredytów, cichych (czyli pozbawionych formalnych praw własnościowych) udziałów państwa w spółce oraz zakupienia przez państwo części jej akcji. Wszystko to musiałaby jeszcze zatwierdzić KE.

Rada nadzorcza zrezygnowała na razie ze zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy, którego zgoda jest niezbędna dla dokonania w spółce związanych z przyjęciem pomocy zmian kapitałowych.


27 MAY/1400 UTC - Gdańsk: od 1 czerwca o połowę mniej lotów do Warszawy

Loty do Warszawy i Krakowa, na pokładów samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT, wznowi od 1 czerwca lotnisko w Gdańsku. Okrojona o połowę będzie liczba połączeń do stolicy.

„Z Gdańska będą dziennie trzy połączenia do Warszawy oraz jedno do Krakowa. PLL LOT poinformował, że to jest próbny rozruch, przewoźnik ma sprawdzić przez dwa tygodnie, jak przebiega ruch. Mamy nadzieję, że docelowo tych lotów będzie więcej. Przed pandemią LOT oferował do stolicy sześć połączeń każdego dnia” – powiedziała w środę PAP specjalistka ds. komunikacji Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Agnieszka Michajłow.

Przed epidemią koronawirusa loty krajowe z Gdańska do Krakowa i Wrocławia obsługiwał też tani przewoźnik Ryan Air.

„Zapowiedź Ryan Air jest dziś taka, że zamierza latać od 1 lipca na trasach zagranicznych i krajowych. Przewoźnik zgłosił nam okrojoną siatkę połączeń. Mamy nadzieję, że loty międzynarodowe będą możliwe w drugiej połowie czerwca” – dodała Michajłow.

Na lotnisku w Gdańsku będą obowiązywały obostrzenia sanitarne.

„Zaleca się odprawę online i posiadanie elektronicznej karty pokładowej. W terminalu, do którego będzie jedno wejście, będą mogli przebywać tylko pasażerowie. Podróżującym będzie badana temperatura ciała. Na terenie całego terminalu i w samolotach trzeba będzie nosić maskę ochronną zakrywającą usta i nos. Na lotnisku będą też naklejki informujące o konieczności zachowania co najmniej 1,5-metrowego dystansu między ludźmi” – wyjaśniła Michajłow.

Na terenie gdańskiego lotniska znajdą się punkty z płynem do dezynfekcji rąk. Obsługa lotniska będzie na bieżąco dezynfekować m.in. klamki, poręcze, przyciski oraz wózki bagażowe. Czynna będzie część sklepów oraz gastronomii. Kilka miejsc, w tym plac zabaw dla dzieci, będzie wyłączonych z użytkowania.

Obecnie na lotnisku w Gdańsku odbywają się m.in. regularne połączenia cargo, loty śmigłowców na platformy Petrobaltic na Bałtyku oraz loty techniczne różnych przewoźników, które na miejscowym lotnisku mają zaparkowane swoje samoloty. Realizowane też były loty czarterowe do Wielkiej Brytanii i Norwegii, organizowane przez firmy do przewozu polskich pracowników.


27 MAY/0800 UTC - Gdańsk: od 1 czerwca o połowę mniej lotów do Warszawy

Loty do Warszawy i Krakowa, na pokładów samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT, wznowi od 1 czerwca lotnisko w Gdańsku. Okrojona o połowę będzie liczba połączeń do stolicy.

„Z Gdańska będą dziennie trzy połączenia do Warszawy oraz jedno do Krakowa. PLL LOT poinformował, że to jest próbny rozruch, przewoźnik ma sprawdzić przez dwa tygodnie, jak przebiega ruch. Mamy nadzieję, że docelowo tych lotów będzie więcej. Przed pandemią LOT oferował do stolicy sześć połączeń każdego dnia” – powiedziała w środę PAP specjalistka ds. komunikacji Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Agnieszka Michajłow.

Przed epidemią koronawirusa loty krajowe z Gdańska do Krakowa i Wrocławia obsługiwał też tani przewoźnik Ryan Air.

„Zapowiedź Ryan Air jest dziś taka, że zamierza latać od 1 lipca na trasach zagranicznych i krajowych. Przewoźnik zgłosił nam okrojoną siatkę połączeń. Mamy nadzieję, że loty międzynarodowe będą możliwe w drugiej połowie czerwca” – dodała Michajłow.

Na lotnisku w Gdańsku będą obowiązywały obostrzenia sanitarne.

„Zaleca się odprawę online i posiadanie elektronicznej karty pokładowej. W terminalu, do którego będzie jedno wejście, będą mogli przebywać tylko pasażerowie. Podróżującym będzie badana temperatura ciała. Na terenie całego terminalu i w samolotach trzeba będzie nosić maskę ochronną zakrywającą usta i nos. Na lotnisku będą też naklejki informujące o konieczności zachowania co najmniej 1,5-metrowego dystansu między ludźmi” - wyjaśniła Michajłow.

Na terenie gdańskiego lotniska znajdą się punkty z płynem do dezynfekcji rąk. Obsługa lotniska będzie na bieżąco dezynfekować m.in. klamki, poręcze, przyciski oraz wózki bagażowe. Czynna będzie część sklepów oraz gastronomii. Kilka miejsc, w tym plac zabaw dla dzieci, będzie wyłączonych z użytkowania.

Obecnie na lotnisku w Gdańsku odbywają się m.in. regularne połączenia cargo, loty śmigłowców na platformy Petrobaltic na Bałtyku oraz loty techniczne różnych przewoźników, które na miejscowym lotnisku mają zaparkowane swoje samoloty. Realizowane też były loty czarterowe do Wielkiej Brytanii i Norwegii, organizowane przez firmy do przewozu polskich pracowników.


26 MAY/1400 UTC - Największe w Ameryce Łacińskiej linie lotnicze LATAM ogłosiły niewypłacalność

Będące największym przewoźnikiem powietrznym w Ameryce Łacińskiej chilijsko-brazylijskie linie lotnicze LATAM poinformowały we wtorek, że złożyły w sądzie w Nowym Jorku wniosek o wszczęcie wobec nich w USA postępowania upadłościowego umożliwiającego finansową sanację i restrukturyzację spółki.

Chodzi tu o przewidziane w rozdziale 11 amerykańskiego kodeksu upadłościowego postępowanie, w którym dłużnikowi zapewnia się ochronę przed wierzycielami i tym samym kontynuowanie statutowej działalności.

LATAM to kolejna ofiara niemal całkowitego wstrzymania międzynarodowego pasażerskiego ruchu lotniczego w rezultacie pandemii koronawirusa. Wcześniej o zgodę na wstrzymanie bieżących płatności wystąpiły do wymiaru sprawiedliwości USA kolumbijskie linie Avianca oraz towarzystwo Virgin Australia.

Jak podał Reuters, dostarczony nowojorskiemu sądowi wniosek ocenia obecne aktywa LATAM na około 10 mld dolarów, a długi na około 50 mld dolarów. Linie LATAM powstały w 2012 w wyniku fuzji dwóch towarzystw lotniczych - chilijskiego LAN i brazylijskiego TAM.

"Choć podjęliśmy szereg trudnych przedsięwzięć na rzecz złagodzenia skutków tego bezprecedensowego załamania w branży, to ostatecznie takie właśnie rozwiązanie prezentuje najlepszą opcję" – napisał w oświadczeniu prezes LATAM Roberto Alvo. Dotychczasowa działalność przewozowa zostanie utrzymana, a złożony wniosek nie dotyczy filii LATAM w Argentynie, Brazylii i Paragwaju.

Największym udziałowcem LATAM są amerykańskie linie lotnicze Delta, które w 2019 roku w obliczu korzystnej wówczas sytuacji rynkowej zakupiły za 1,9 mld dolarów pakiet 20 proc. akcji.

Jak głosi komunikat LATAM, inni najważniejsi akcjonariusze, w tym rodziny Cueto i Amaro oraz linie Qatar Airways, przekażą spółce do 900 mln dolarów na jej bieżące funkcjonowanie, a ewentualna podobna i realizowana "w prawnie dozwolonym zakresie" pomoc ze strony pozostałych udziałowców będzie powitana z uznaniem. Według komunikatu, LATAM ma obecnie w gotówce około 1,3 mld dolarów.


26 MAY/1130 UTC - Przedłużenie zakazu ruchu lotniczego

Urząd Lotnictwa Cywilnego opublikował ważną informację w sprawie ograniczeń w ruchu lotniczym.

W Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej pod poz. 909 zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym w odniesieniu do lotów międzynarodowych do 6 czerwca br. oraz w odniesieniu lotów krajowych do 31 maja br. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 24 maja 2020 r.

Zakaz w ruchu lotniczym dotyczy wykonywania lądowania cywilnych statków powietrznych na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych i lądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk Rzeczypospolitej Polskiej wykonujących międzynarodowe loty przewożące pasażerów z wyjątkiem:

• lotów cargo,
• lotów bez ładunku i bez pasażerów,
• lotów o statusie HOSP, HUM, STATE, HEAD, innych lotów wykonywanych w celu ratowania życia lub zdrowia ludzkiego (np. na hasło RATOWNIK),
• lotów w celu ochrony porządku publicznego (np. na hasło GARDA),
• lotów do Rzeczypospolitej Polskiej statkami powietrznymi wyczarterowanymi na zlecenie organizatorów turystyki lub podmiotu działającego na ich zlecenie przed dniem 15 marca 2020,
• lotów na zlecenie Prezesa Rady Ministrów lub na zlecenie osoby fizycznej lub osoby prawnej, statkami powietrznymi posiadającymi do 15 miejsc pasażerskich.

Zakazowi nie podlegają również loty czarterowe realizowane przez obcych przewoźników lotniczych, które będą wykonywane na zlecenie państw obcych, w celu powrotu ich obywateli oraz loty statków powietrznych znajdujących się w niebezpieczeństwie.

Do 31 maja maja 2020 obowiązuje zakaz wykonywania handlowych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów:

• wykonywanych w interesie publicznym lub państwa oraz
• lotów statkami powietrznymi posiadającymi do 15 miejsc pasażerskich, wykonujących lądowanie handlowe w celu zabrania lub pozostawienia pasażerów.


26 MAY/1100 UTC - Zachodniopomorskie: lotnisko w Goleniowie wznawia działalność

Port Lotniczy Szczecin – Goleniów przygotowuje się do przyjęcia pierwszych pasażerów, po wstrzymaniu lotów spowodowanym koronawirusem.

Jako pierwsze od 1 czerwca do Warszawy zaczną latać samoloty PLL LOT – poinformowały we wtorek służby prasowe lotniska. Od lipca swoje operacje wznawiają Ryanair, Norwegian i Wizz Air; ten ostatni ruszy od trzeciego lipca z nową trasą do Lwowa. Od sierpnia z kolei loty wznowi SAS.

W związku z COVID-19 linie lotnicze wprowadzają obowiązek noszenia maseczek, każdy samolot podlegać będzie dezynfekcji, zminimalizowane zostaną podawanie cateringu i sprzedaż pokładowa – wynika z informacji lotniska. Przemieszczanie się po pokładzie samolotu będzie ograniczone i możliwe tylko po uzyskaniu zgody personelu. Samoloty wyposażone będą w filtry HEPA.

Również na lotnisku wprowadzane są zmiany. Z terminala pasażerskiego korzystać będą mogli tylko pasażerowie, którym przed wejściem zmierzona będzie temperatura. Osoby odprowadzające będą mogły się pożegnać odlatującymi na terenie parkingów.

Wewnątrz terminala pasażerskiego obowiązkowe będzie noszenie maseczek oraz dezynfekowanie rąk przed i po kontroli bezpieczeństwa. Rozstawione będą także punkty do dezynfekcji rąk. Codziennie w nocy dezynfekcji podlegać będzie cały terminal pasażerski.

Port Lotniczy Szczecin – Goleniów oferuje 11 rozkładowych kierunków: Warszawa, Oslo Gardermoen, Kopenhaga, Londyn Stansted, Dublin, Liverpool, Kraków, Oslo Torp, Stavanger, Bergen oraz Lwów.


26 MAY/0900 UTC - Raport tygodniowy o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 25 maja

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała tygodniowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych IFR łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

24 maja

•  Niedziela 26.05.2019 – 3094 operacje
•  Niedziela 24.05.2020 – 381 operacji (spadek o 88 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 24 maja br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (7 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 5 (128 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Kraków – EPKK – 0 (204 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Katowice – EPKT – 9 (115 w 2019 r.) spadek o 92 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (9 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 0 (9 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Modlin – EPMO – 0 (60 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 1 (2 w 2019 r.) spadek o 50 proc.
•  Poznań – EPPO – 1 (68 w 2019 r.) spadek o 99 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 0 (22 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Szczecin – EPSC – 2 (13 w 2019 r.) spadek o 85 proc.
•  Warszawa – EPWA – 22 (512 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Wrocław – EPWR – 10 (96 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 24 maja br.:
•  50 (1246 w 2019 r.) spadek o 96 proc.

21. tydzień 2020 r. od 18 do 24 maja

Poniżej ruch na lotniskach w tygodniu od 18 do 24 maja br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 14 (69 w 2019 r.) spadek o 80 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 71 (947 w 2019 r.) spadek o 92 proc.
•  Kraków – EPKK – 28 (1290 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Katowice – EPKT – 79 (760 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (66 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 37 (70 w 2019 r.) spadek o 47 proc.
•  Modlin – EPMO – 20 (401 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 4 (30 w 2019 r.) spadek o 86 proc.
•  Poznań – EPPO – 49 (455 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (11 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 8 (175 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Szczecin – EPSC – 6 (106 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Warszawa – EPWA – 232 (3809 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Wrocław – EPWR – 79 (630 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (23 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w tygodniu od od 18 do 24 maja br.:
•  637 (8852 w 2019 r.) spadek o 93 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 24 maja br.
•  Loty w sieci Network Managera: 3692, co stanowi spadek o 88,2 proc. (27 596 lotów mniej)

21. tydzień 2020 r. od 18 do 24 maja
•  Średnia tygodniowa lotów 4486 tj. spadek –84,5 proc. (187 567 lotów mniej),
•  Sobota była najmniej pracowitym dniem z 3390 lotami,
•  DHL Express obsługiwał najwięcej lotów przy średniej liczbie 179 lotów dziennie, wykorzystując swoje bazy w: Lipsku, East Midlands, Brukseli i Kopenhadze,
•  Deficyt lotów od 1 marca br. wynosi 1 853 727 lotów mniej,
•  Do 24 maja br. ruch między Europą a USA spadł o 80 proc.,
•  Ruch między Europą a Azją stale rośnie ze spadku –70 proc. na początku kwietnia do –43 proc. 24 maja

Linie lotnicze

Koncentrując się na największych grupach lotniczych: 24 maja easyJet zanotował 99 proc. spadek operacji, Ryanair –97 proc., Lufthansa –92 proc., Air France –93 proc., KLM –86 proc., a British Airways (IAG) –92 proc.

W przypadku niektórych innych największych europejskich linii lotniczych (nie należących do powyższych grup) spadki w dniu 24 maja wyniosły: TAP –97 proc., TUI –100 proc., Brussels Airlines –100 proc., Air Nostrum –100 proc., Norwegian Air Shuttle –94 proc., Finnair –89 proc., Wizz Air –92 proc., Polskie Linie Lotnicze LOT –96 proc., SAS –88 proc., Aer Lingus –88 proc., Turkish Airlines –92 proc. i Wideroe –53 proc.

Lotniska

Wszystkie największe lotniska w Europie mają teraz od 80 do 100 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku, przykłady kilku z nich: Paryż Orly –100 proc., Londyn City –100 proc., Londyn Gatwick –99 proc., Manchester –96 proc., Barcelona –95 proc., Wiedeń –93 proc., Monachium –93 proc., Madryt –92 proc., Paryż CDG –87 proc., Dublin –89 proc., Warszawa –95 proc., Stambuł (IST+SAW) –88 proc., Amsterdam –85 proc., Mediolan Malpensa –85 proc. i Londyn Heathrow –81 proc.


25 MAY/1430 UTC - Niemcy: Merkel przeciwna stawianym przez KE warunkom pomocy dla Lufthansy

W trakcie poniedziałkowego posiedzenia prezydium Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) kanclerz Niemiec Angela Merkel sprzeciwiła się stawianym przez Komisję Europejską warunkom udzielenia państwowej pomocy zagrożonemu towarzystwu lotniczemu Lufthansa - potwierdzili agencji dpa uczestnicy obrad.

Wcześniej poinformował o tym na swej stronie internetowej dziennik ekonomiczny "Handelsblatt".

Według gazety, KE domaga się między innymi, by plan ratunkowy obejmował przekazanie przez Lufthansę innym przewoźnikom części swych rejsów z będących jej głównymi punktami węzłowymi portów lotniczych we Frankfurcie nad Menem i w Monachium. Merkel miała na to oświadczyć, że nie chce dawać się "za bardzo" przekonać unijnym władzom. Miała też dodać: "To będzie twarda walka".

Według uzyskanych przez dpa informacji, rząd Niemiec i zarząd Lufthansy osiągnęły już w zasadzie porozumienie w sprawie wielomiliardowej pomocy publicznej dla zmagającego się ze skutkami kryzysu koronawirusowego flagowego niemieckiego przewoźnika lotniczego. Swą zgodę muszą jeszcze wyrazić KE oraz kierownictwo niemieckiego państwowego funduszu stabilizowania gospodarki i inne gremia Lufthansy. Porozumienie wpisuje się "w ramy" przewidzianego przez rząd planu ratunkowego - oceniły w poniedziałek niemieckie źródła oficjalne.

Pomoc ma sięgnąć kwoty 9 mld euro i zapewnić rządowi bezpośredni 20-procentowy udział kapitałowy w Lufthansie. Jest to poniżej mniejszości zaporowej, dzięki której można blokować ważne decyzje spółki.


25 MAY/1330 UTC - Horała: port w Modlinie zakwalifikowany do rządowego wsparcia z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19

Lotnisko w Modlinie zostało zakwalifikowane w ubiegłym tygodniu do wsparcia rządowego z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 - poinformował w poniedziałek PAP wiceminister infrastruktury, Marcin Horała odnosząc się do apelu kandydata Lewicy na prezydenta Roberta Biedronia.

Biedroń zaapelował w poniedziałek o natychmiastowe wsparcie dla lotniska w Modlinie i miejsc pracy z nim związanych, o przesunięcie na ten cel środków przeznaczonych na Centralny Port Komunikacyjny i przygotowanie stosownej specustawy.

"Pan Robert Biedroń nie jest na bieżąco – lotnisko w Modlinie zostało zakwalifikowane w ubiegłym tygodniu do wsparcia rządowego z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Jako jeden z 14 portów lotniczych. Na tej liście znalazły się zarówno duże porty lotnicze, jak warszawskie Lotnisko Chopina, Kraków, Wrocław czy Gdańsk, jak i mniejsze porty, w tym Bydgoszcz, Lublin, Łódź czy Zielona Góra. Na pomoc dla lotnisk rząd jeszcze w tym roku przeznaczy 142,2 mln zł" - przekazał w komentarzu przesłanym PAP Horała, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Horała przekazał, że wszystkie lotniska w Polsce są traktowane jednakowo.

"Wszystkie porty działają, zapewniają wsparcie logistyczne w walce z epidemią. Nie wzięliśmy przykładu ze stolicy Niemiec, gdzie w ramach epidemii koronawirusa zamknięto Tegel – drugie lotnisko obok Schoenefeld, czy z Paryża, gdzie zawieszono ruch na podparyskim Orly, a cały ruch przeniesiono na lotniska De Gaulle’a. W Warszawie działa zarówno Lotnisko Chopina, jak i Modlin" - wskazał.

Jak dodał, liczy na to, że wsparcie rządowe dla portów lotniczych działających w Polsce w kontekście epidemii koronawirusa będzie miało charakter ponadpolityczny i nie będzie wykorzystywane w kampanii wyborczej tego czy innego kandydata na urząd Prezydenta RP.

"Wszystkim nam zależy na tym, żeby transport lotniczy w Polsce wrócił na stabilną ścieżkę wzrostu najszybciej jak to możliwe i robimy wszystko, aby tak się działo – zarówno jeżeli chodzi o wszystkie lotniska działające obecnie w Polsce, bez względu na to, kto jest ich właścicielem, jak i jeżeli chodzi o inwestycje w przyszłość – rozbudowę istniejących lotnisk m.in.: w Krakowie czy Radomiu, a także realizację Centralnego Portu Komunikacyjnego, który spowoduje skokową zmianę na lepsze, jeżeli chodzi o transport lotniczy w Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej" - podkreślił.

Biedroń wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej m.in. z wiceprezesem portu lotniczego w Modlinie Marcinem Daniłem, który apelował o pomoc i podkreślał, że nie zwolniono nikogo, choć z racji przestoju spowodowanego pandemią koronawirusa lotnisko nie przynosi dochodu. Zaznaczył, że w porcie lotniczym w Modlinie "odprawiany jest co piąty warszawski pasażer", który odbywa podróż samolotem.

"Wierzę, że dzisiejsza konferencja z udziałem Marcina Daniła, wiceprezesa lotniska w Modlinie nie jest oficjalnym stanowiskiem zarządu spółki. Nasza współpraca z zarządzającym podwarszawskim lotniskiem w ostatnich miesiącach uległa znaczącej poprawie, wszystkie państwowe instytucje, w tym PAŻP i ULC, działają na rzecz prowadzenia niezakłóconej działalności Modlina"- zaznaczył Horała.

Dodał jednocześnie, że "inaczej jest niestety ze strony części udziałowców lotniska, w szczególności ze strony samorządu województwa mazowieckiego". "Przedłuża się konflikt pomiędzy udziałowcami portu, a konieczność podejmowania decyzji jednomyślnie utrudnia dalszy rozwój portu. Trudna sytuacja finansowa lotniska jest związana nie tylko z epidemią koronawirusa, ale także z niekorzystnymi umowami, jakie port w Modlinie ma podpisane z jednym z przewoźników niskokosztowych" - wskazał Horała.

Biedroń podkreślał, że w Modlinie "widać jak w soczewce, co działa i o co nie działa w funkcjonowaniu państwa". Wskazywał, że Modlin staje na skraju upadku, a jest, jak zauważył, "w dużej mierze samorządowy".

"Samorządy same sobie nie poradzą z problemami spowodowanymi przez przestój związany z pandemią. Dlatego apeluję do rządzących o natychmiastowe wsparcie i specustawę dla takich instytucji jak ta" - powiedział Biedroń. Zaznaczył, że chodzi mu nie tylko ratowanie tego lotniska, ale i miejsc pracy z nim związanych - sklepików, hoteli, punktów gastronomicznych. Podkreślił, że jego zdaniem, aby tak się stało, konieczne jest wstrzymanie planów budowy CPK.

Zgodnie w informacjami zawartymi na stronie internetowej lotniska w Modlinie, właścicielami spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin są: Agencja Mienia Wojskowego - posiada 32,04 proc. udziałów, Województwo Mazowieckie - 35,20 proc. udziałów, Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" - 28,28 proc. udziałów oraz Nowy Dwór Mazowiecki - 4,48 proc. udziałów.


25 MAY/1130 UTC - Biedroń apeluje do rządzących o wsparcie lotniska w Modlinie środkami przeznaczonymi na CPK

O natychmiastowe wsparcie dla lotniska w Modlinie i miejsc pracy z nim związanych, o przesunięcie na ten cel środków przeznaczonych na Centralny Port Komunikacyjny i przygotowanie stosownej specustawy - zaapelował w poniedziałek kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.

Biedroń wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej m.in. z wiceprezesem portu lotniczego w Modlinie Marcinem Daniłem, który apelował o pomoc i podkreślał, że nie zwolniono nikogo, choć z racji przestoju spowodowanego pandemią koronawirusa lotnisko nie przynosi dochodu. Zaznaczył, że w porcie lotniczym w Modlinie "odprawiany jest co piąty warszawski pasażer", który odbywa podróż samolotem.

Biedroń podkreślał, że w Modlinie "widać jak w soczewce, co działa i o co nie działa w funkcjonowaniu państwa". Wskazywał, że Modlin staje na skraju upadku, a jest, jak zauważył, "w dużej mierze samorządowy".

"Samorządy same sobie nie poradzą z problemami spowodowanymi przez przestój związany z pandemią. Dlatego apeluję do rządzących o natychmiastowe wsparcie i specustawę dla takich instytucji jak ta" - powiedział Biedroń. Zaznaczył, że chodzi mu nie tylko ratowanie tego lotniska, ale i miejsc pracy z nim związanych - sklepików, hoteli, punktów gastronomicznych. Podkreślił, że jego zdaniem, aby tak się stało, konieczne jest wstrzymanie planów budowy CPK.

Jak zaznaczył polityk, Lewica od początku oceniała te plany jako błąd i prowadzenie "inwestycji przeskalowanej, której rząd nie udźwignie". Zaznaczył, że w Baranowie, gdzie ma powstać CPK, była to inwestycja niechciana przez mieszkańców.

Tymczasem - mówił Biedroń - jest paląca konieczność ratowania lotniska w Modlinie. Podkreślił, że w związku z tym jego zdaniem konieczne jest przekazanie środków z budowy CPK na wsparcie dla Modlina.

Biedroń oświadczył, że jako b. prezydent Słupska chce też zaapelować o pilną pomoc dla samorządów, borykających się w czasie pandemii z dramatycznym spadkiem wpływów z podatków CIT i PIT. Przekonywał, że aby tej pomocy udzielić, konieczne jest pilne przyjęcie i wdrożenie zaproponowanego przez Lewicę projektu zakładającego 50 proc. rekompensaty dla samorządu w związku z poniesionymi przez nich stratami.

Według Biedronia to dla samorządów "sprawa życia i śmierci".

W ubiegłym tygodniu pełnomocnik ds. CPK Marcin Horała zapowiedział, że w tym roku powinien ruszyć wykup gruntów pod nowy port lotniczy.


25 MAY/1000 UTC - Ukraina - media: do Warszawy przybył samolot z ukraińskimi pracownikami

Do Warszawy przyleciał w niedzielę pierwszy wyczarterowany samolot z ukraińskimi pracownikami - informuje w poniedziałek ukraiński portal Europejska Prawda. Według niego do Polski przybyło 178 obywateli Ukrainy, którzy następnie udali się na kwarantannę.

Portal powołuje się na polską firmę zajmującą się międzynarodowym pośrednictwem pracy, która wraz z liniami Ukraine International Airlines organizowała lot z Ukrainy. Władze Polski i Ukrainy wydały oficjalne pozwolenie na przelot - pisze serwis.

Jak podaje Europejska Prawda, po przybyciu do Warszawy obywatele Ukrainy udali się na obowiązkową dwutygodniową kwarantannę do przeznaczonych do tego ośrodków.

Zgodnie z wymogami władz w Kijowie wszyscy obywatele Ukrainy, którzy przylecieli do Warszawy, mają długoterminowe umowy o pracę w Polsce oraz posiadają ubezpieczenie medyczne, łącznie z ubezpieczeniem na wypadek zachorowania na Covid-19 - informuje serwis.

Na początku maja Wadym Prystajko, ukraiński wicepremier ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej, który odpowiada za specjalne rejsy za granicę dla emigrantów zarobkowych, ogłosił, że Kijów oczekuje, że Ukraińcy będą mieli gwarancję oficjalnego zatrudnienia na okres co najmniej trzech miesięcy, otrzymają pakiet ubezpieczeniowy, przede wszystkim ubezpieczenie medyczne, oraz godne warunki mieszkaniowe i płacowe.

Europejska Prawda podkreśliła, że w drodze powrotnej z Warszawy do Kijowa samolot zostanie wykorzystany przez ukraiński MSZ do ewakuacji obywateli Ukrainy.

Dotychczas ukraińskie media informowały o lotach z ukraińskimi pracownikami do Finlandii, Niemiec, Austrii i Wielkiej Brytanii.

W związku z pandemią koronawirusa na Ukrainie zawieszony jest regularny ruch lotniczy.


24 MAY/1600 UTC - Informacja ZZPPiL dotycząca negocjacji w PLL LOT

Na profilu "Dramat w LOT" na portalu Facebook zostało opublikowane oświadczenie Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) odnośnie porozumienia, jakie zostało zawarte z zarządem linii w kwestii warunków zatrudnienia personelu latającego.

Wcześniej PLL LOT poinformowały związki zawodowe, reprezentujące pilotów i stewardessy, o uruchomieniu procesu konsultacji wypowiedzeń zmieniających, obniżających wymiar etatu dla pracowników personelu latającego i pokładowego o 50 proc. - poinformował w piątek LOT.

W czwartek LOT poinformował, że stewardessy i piloci świadczący dla PLL LOT usługi na podstawie umów cywilno-prawnych otrzymają gwarantowane świadczenie od 2500 zł do 7200 zł (plus VAT - PAP) miesięcznie. Porozumienie dotyczy członków personelu latającego, świadczących dla LOT usługi na podstawie umów cywilno-prawnych. Porozumienie podpisano na trzy lata.


24 MAY/1100 UTC - Niemcy: Lufthansa od połowy czerwca ponownie uruchomi loty w 20 kierunkach

Lufthansa, która rozmawia z niemieckim rządem o dofinansowaniu w wysokości 9 miliardów euro, od połowy czerwca ponownie uruchomi połączenia w 20 kierunkach, głównie do ciepłych krajów - zapowiedziała w niedzielę rzeczniczka tych niemieckich linii lotniczych.

Miejsca docelowe obejmują Wenecję, greckie wyspy Kreta i Rodos, Faro na południu Portugalii, a także hiszpańską Majorkę, Ibizę czy Malagę - sprecyzowała niewymieniona z nazwiska rzeczniczka linii, cytowana przez Reutera. Wskazała, że samoloty będą odlatywały w tych kierunkach z Frankfurtu nad Menem, największego portu lotniczego w RFN.

Jak dodała, kolejne miejsca docelowe zostaną podane do wiadomości pod koniec przyszłego tygodnia.

Przed prawie dwoma tygodniami Lufthansa ujawniła plany wznowienia lotów do Los Angeles, Toronto czy Bombaju od czerwca, kiedy to niemiecki przewoźnik zaczyna przywracać działalność, która została praktycznie zamknięta przez kryzys związany z koronawirusem.

Linie lotnicze poinformowały w czwartek, że prowadzą zaawansowane rozmowy z rządem w sprawie zbycia ok. 20 proc. udziałów w zamian za zastrzyk gotówki. Gazeta "Bild am Sonntag" bez podania źródeł poinformowała, że pożyczka będzie musiała zostać spłacona do końca 2023 roku.


24 MAY/1100 UTC - MON: 22. Baza Lotnictwa Taktycznego w Malborku działa normalnie

22. Baza Lotnictwa Taktycznego w Malborku działa normalnie – wykonuje swoje zadania i podobnie jak wszystkie jednostki Wojska Polskiego przestrzega wszystkich zaleceń sanitarnych - zapewnił w niedzielę PAP resort obrony narodowej. W jednostce jest 9 potwierdzonych przypadków zakażeń koronawirusem.

W 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego aktualnie jest 9 potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, co stanowi mniej niż 1 proc. personelu bazy - poinformowało w niedzielę PAP Centrum Operacyjne Ministerstwa Obrony Narodowej. "Malborska baza działa normalnie – wykonuje swoje zadania i podobnie jak wszystkie jednostki Wojska Polskiego przestrzega wszystkich zaleceń sanitarnych" - zapewnił resort.

Ministerstwo poinformowało, że przed wejściem do jednostek wykonywany jest pomiar temperatury ciała, pracownicy są zobowiązani do noszenia maseczek oraz do dezynfekcji rąk. Jak zapewnił resort, szkolenia lotnicze prowadzone są zgodnie z przyjętym planem.

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 305 nowych, potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem, w tym o czterech przypadkach w województwie pomorskim. Dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku Tomasz Augustyniak poinformował, że koronawirusa wykryto u dwóch kobiet i dwóch mężczyzn w średnim wieku z pow. malborskiego, którzy byli wcześniej objęci kwarantanną. Zaznaczył, że ogniskiem zakażeń jest jednostka wojskowa - 22. Baza Lotnictwa Taktycznego w Malborku.

Liczba potwierdzonych przypadków zachorowań na Covid-19 na Pomorzu wynosi obecnie 531 osób.


24 MAY/0500 UTC - Włochy: samolot z Niemiec zawrócił znad zamkniętego lotniska na Sardynii

Samolot linii Eurowings, który odleciał w sobotę z Dusseldorfu na Sardynię musiał zawrócić do Niemiec, ponieważ lotnisko w Olbii na włoskiej wyspie było zamknięte - podały media. Nie wiadomo, dlaczego maszyna wzięła kurs na Sardynię.

Kiedy maszyna z niewielką grupą pasażerów na pokładzie była już nad wyspą, pilot dowiedział się, że lotnisko w Olbii jest zamknięte.

Wcześniej władze Włoch informowały, że otworzą granice kraju oraz lotniska 3 czerwca.

Nawet Włosi, przypomniał dziennik "La Stampa", nie mogą jeszcze podróżować na Sardynię ani samolotem, ani promem. Władze tego regionu zdecydowały, że lotniczy ruch pasażerski wznowią po 15 czerwca.

Nie jest jasne, co skłoniło niemieckie linie do tego, by wysłać samolot na wciąż zamkniętą z powodu pandemii włoską wyspę.

Firma zarządzająca lotniskiem w Olbii zapewniła, że rozesłała komunikaty o tym, że jest ono zamknięte. Zrobiła to, jak dodała, za pośrednictwem systemu używanego przez pilotów.

Pilot nie miał innego wyjścia; znad Sardynii wrócił do Dusseldorfu.


23 MAY/1100 UTC - KE wysyła list z ostrzeżeniem do 12 krajów ws. zwrotów pieniędzy za odwołane loty

Komisja Europejska zapowiedziała w środę wysłanie listów z ostrzeżeniem do krajów UE ws. zwrotu pieniędzy za anulowane bilety na loty i podróże. Komisarze na konferencjach prasowych przedstawili sprzeczne informacje o tym, czy dochodzi do łamania prawa i do ilu państw listy zostaną wysłane.

O sprawie jako pierwsza poinformowała na konferencji wiceszefowa KE Margrethe Vestager. Powiedziała, że "w związku z łamaniem prawa unijnego" listy zostały wysłane do 12 krajów, nie sprecyzowała jednak, o które państwa chodzi.

Vestager podkreśliła, że to "pierwszy etap procedury naruszenia prawa UE". Taka procedura może skończyć się skargą do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Z informacji przekazanych następnie PAP przez służby KE wynika, że wiceszefowa KE pomyliła się i nie chodzi o procedury naruszeniowe, ale zwykłe listy z ostrzeżeniami.

Na kolejnej konferencji prasowej w Brukseli komisarz ds. transportu Adina Valean powiedziała z kolei, że nie ma jeszcze mowy o procedurach naruszeniowych. Wskazała, że mogą one zostać ewentualnie rozpoczęte, ale po dokonaniu oceny, czy kraje unijne rzeczywiście łamią prawo.

Dopytywana, dlaczego KE wcześniej oznajmiła, że kraje łamią prawo w kwestii zwrotów kosztów za bilety, odpowiedziała, że KE wcale tak nie uważa, tylko to analizuje.

Valean posiedziała też, że listy nie zostały wysłane, ale dopiero zostaną przygotowane i wysłane z KE do krajów w czwartek. Dodała też, że trafią one nie do 12 państw, jak powiedziała Vestager, ale do wszystkich krajów unijnych.

Dopytywana o liczbę państw adresatów tych pism poinformowała, że jeszcze ją sprawdzi. "Jeśli moje służby wcześniej mówiły o 12, to prawdopodobnie miały coś na myśli. Sama jestem zainteresowana, żeby wyjaśnić, na podstawie jakich kryteriów (służby) podały tę liczbę" - powiedziała.

Do czasu nadania depeszy służby prasowe nie przekazały odpowiedzi na pytanie PAP, ile krajów i które otrzymały lub otrzymają listy z KE i o jakiej treści.

W wyniku pandemii wiele lotów w UE zostało odwołanych. Linie lotnicze w takiej sytuacji zwykle proponują klientom vouchery, które będą mogli wykorzystać, gdy ruch lotniczy zostanie wznowiony. W UE istnieje jednak przepis, który stanowi m.in., że przewoźnicy powinni zwracać klientom pieniądze, jeśli doszło do odwołania lotów, a klienci wyrażą taką chęć.

12 krajów unijnych zwróciło się w kwietniu w liście z apelem do Komisji Europejskiej o uregulowanie kwestii lotniczych voucherów, które linie lotnicze przyznają pasażerom w związku z anulowaniem lotów. Apelowały, by linie mogły decydować tymczasowo o środkach, za pomocą których zwracają pasażerom koszty anulowanych lotów. Zaproponowały też, aby KE zmieniła przepisy w tym zakresie.

Pod listem podpisały się: Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Grecja, Francja, Irlandia, Łotwa, Malta, Holandia, Polska i Portugalia.

W środę KE podała, że zgodnie z unijnymi przepisami podróżni w UE mają prawo do zwrotu pieniędzy za anulowane bilety i wycieczki z powodu pandemii i to od nich zależy, czy skorzystają z voucherów. KE rekomenduje też, żeby vouchery były atrakcyjniejszą alternatywą od zwrotu kosztów.


23 MAY/1000 UTC - Horała: połączenia lotnicze pasażerskie będą przywracane w trzech fazach

Przywracanie połączeń lotniczych pasażerskich będzie się odbywało w trzech fazach: najpierw loty krajowe od 1 czerwca, a następnie europejskie i na koniec międzykontynentalne, ale tylko tam, gdzie sytuacja epidemiczna jest pod kontrolą - zapowiedział wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Horała w nagraniu zamieszczonym w sobotę na Facebooku Ministerstwa Infrastruktury przypomniał, że w ubiegłym roku z polskich lotnisk skorzystało 49 mln pasażerów i było to najwięcej w historii.

"Z dużym optymizmem wkraczaliśmy w rok 2020, że te wyniki będą jeszcze lepsze. Niestety, nasze plany pokrzyżowała epidemia koronawirusa. Wstrzymaliśmy rejsy lotnicze, w tej chwili nie mamy w Polsce lotów pasażerskich, po to, żeby zatrzymać rozwój epidemii. Ale na szczęście (...) etap rozwoju pandemii pozwala nam na myślenie o przywróceniu lotów. Odbędzie się to w kilku fazach" - powiedział w nagraniu Horała.

Jak przekazał, w pierwszej fazie, która wejdzie w życie 1 czerwca, przywracane będą loty krajowe, czyli połączenia między krajowymi lotniskami.

"W kolejnych fazach - których jeszcze teraz terminów nie przesądzamy, bo będzie to zależało od rozwoju sytuacji epidemiologicznej - będziemy te loty rozszerzać. W drugiej fazie, na te kraje europejskie, które również opanowały sytuację epidemiczną, w których sytuacja nie jest gorsza niż w Polsce" - zapowiedział.

Trzecia faza ma dotyczyć połączeń międzykontynentalnych, ale również do tych krajów, w których sytuacja epidemiczna jest pod kontrolą.

"Później, w kolejnych etapach, w miarę jak na całym świecie będzie opanowywana epidemia - będziemy mogli wszystkie połączenia przywracać" - zapowiedział.

Wiceminister poinformował, że "przywracanie normalności" wiąże się z pewnymi obostrzeniami, które z nami zostaną.

"Będą one wprowadzone na polskich lotniskach, tak aby zapewnić pełne bezpieczeństwo transportu lotniczego. To zachowanie odpowiednich dystansów zarówno na terenie lotnisk, jak i na samych lotach - część miejsc będzie niedostępna do rezerwacji, tak aby te odstępy zostały zachowane. Będzie powszechne badanie temperatury, tak aby osoby, które mają ten podstawowy objaw zakażenia koronawirusem, żeby nie były wpuszczone na pokład samolotu, żeby nie było ryzyka zarażeń" - wymieniał Horała.

Kolejnym elementem bezpieczeństwa - jak mówił - będzie dezynfekcja każdego samolotu po każdym rejsie lotniczym. "To spowoduje, że obsługa samolotu będzie trwała nieco dłużej, ale będzie całkowicie bezpieczna. I oczywiście powszechny obowiązek noszenia maseczek i innych środków ochrony osobistej przez obsługę lotniska, ale również maseczek przez wszystkich pasażerów przez cały czas trwania lotu" - powiedział.

W ocenie wiceministra, "przy zachowaniu tych obostrzeń, podróżowanie będzie bezpieczne".

W piątek w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym. Przedłuża ono okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych - do 6 czerwca br. oraz na kolejne 8 dni w odniesieniu lotów krajowych - do 31 maja br. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 24 maja 2020 r.

Wznowienie lotów pasażerskich od 1 czerwca br. na razie niektórych krajowych zapowiedziały Polskie Linie Lotnicze LOT. Podróżni będą mogli polecieć m.in. z Warszawy do Gdańska, Krakowa i Poznania.


23 MAY/0900 UTC - "GPC": lotniska czekają na odblokowanie nieba

Jesteśmy za tym, aby ruch lotniczy odbudować możliwie jak najszybciej, ale cel nadrzędny jest taki, by się to odbyło w sposób absolutnie bezpieczny – mówi w weekendowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie" dyrektor Lotniska Chopina Mariusz Szpikowski.

Jak podkreśliła "GPC", stołeczne Lotnisko Chopina, które w  kwietniu br. obsłużyło o ponad 99 proc. mniej pasażerów niż w analogicznym okresie ub. r., liczy na wsparcie z tarczy antykryzysowej. "Jesteśmy za tym, aby ruch lotniczy odbudować możliwie jak najszybciej, ale cel nadrzędny jest taki, by się to odbyło w sposób absolutnie bezpieczny" – powiedział w rozmowie z "Codzienną" dyrektor warszawskiego portu Mariusz Szpikowski.

Jak przypomniała "GPC", mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli, od 15 marca 2020 r. zawieszono m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze. "Priorytet mają decyzje polskiego rządu oraz głównego inspektora sanitarnego" – podkreślił w rozmowie z "Codzienną" Szpikowski. "My to rozumiemy i szanujemy te decyzje, choć mocno odbijają się one na wynikach lotnisk. Dla mnie nie ma smutniejszego widoku niż puste lotnisko" – dodał.

W  kwietniu największy polski port wykonał 971 operacji lotniczych, co stanowi spadek o 93,9 proc. - czytamy w gazecie. Dziennik zwrócił uwagę, że na aktywność lotniska i jego wyniki przewozowe pewien wpływ miała zakończona na początku kwietnia akcja "LOT do domu", w ramach której tysiące Polaków wróciły do kraju. "Wyjątek od ograniczeń stanowiły programy specjalne, takie jak +LOT do domu+ czy +Cargo dla Polski+, ale to był bardzo niewielki wolumen w stosunku do tego, co wcześniej było wykonywane na lotnisku" – wyjaśnił gazecie szef warszawskiego portu.


23 MAY/0900 UTC - Samorząd województwa warmińsko-mazurskiego liczy na wsparcie rządowe dla portu lotniczego Olsztyn-Mazury

Marszałek warmińsko-mazurski Gustaw Brzezin poinformował, że liczy na wsparcie rządowe dla portu lotniczego Olsztyn-Mazury. Przymusowy postój z powodu pandemii koronawirusa sprawia, że koszt miesięczny utrzymania lotniska, wynoszący 2 mln zł, jest ponoszony w całości przez samorząd województwa.

"Słyszymy o możliwości odblokowania ruchu krajowego a to oznacza, że sytuacja na lotniskach się poprawi. Z lotniska regionalnego Olsztyn -Mazury krajowe loty przed +zamrożeniem+ były realizowane do Krakowa. Obecnie przed wznowieniem lotów trzeba wprowadzić szereg procedur i wyposażyć port lotniczy w odpowiednie środki i sprzęty zabezpieczające" - powiedział marszałek województwa Marek Brzezin.

Wskazał, że nie ma informacji, by przewoźnicy chcieli się wycofać, choć sytuacja zarówno na regionalnych jak i dużych lotniskach jest trudna. Z powodu obecnej sytuacji finansowej w porcie Olsztyn Mazury nie planuje się żadnych inwestycji. Dodał, że samorząd województwa, dokłada do działalności operacyjnej lotniska od 12 do 15 mln zł rocznie.

Jak podkreślił, samorząd województwa stara się o pomoc rządową skierowaną do portów regionalnych. Wiceminister infrastruktury Marcin Horała mówił w piątek, że resort przygotował projekt rozporządzenia zapewniający dodatkowe wsparcie dla portów lotniczych w ramach rozwiązań tarczy antykryzysowej. Zgodnie z nim 14 lotnisk otrzyma dotację. Łącznie na ten rok jest przewidziane ok. 142 mln zł.

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia, które określa wykaz lotnisk użytku publicznego, na których należy zapewnić utrzymanie minimalnej gotowości operacyjnej, oraz wymagania, których spełnienie potwierdza taką gotowość.

Marszałek Brzezin wskazał, że lotnisko Olsztyn-Mazury można oceniać nie tylko w wymiarze regionalnym. Odbywa się na nim nie tylko ruch samolotów cywilnych, ale korzystają z niego także żołnierze NATO.

Z lotniska Olsztyn Mazury były realizowane do czasu zawieszenia ruchu loty rejsowe do Londynu (Luton i Standsted) oraz Dortmundu a także do Krakowa.

Po odmrożeniu lotnisk, loty w tych kierunkach mają być wznowione.

Jak podał port lotniczy Olsztyn Mazur, w kwietniu obsłużono w nim 193 pasażerów. To spadek w porównaniu do kwietnia 2019 roku o 98,3 proc. Jedynymi pasażerami lotniska byli żołnierze Rumuńskich Sił Powietrznych, wspierający polskich żołnierzy na wschodniej flance NATO.


22 MAY/1600 UTC - Wizz Air zawiesza wszystkie loty w polskiej siatce do 6 czerwca

Węgierska niskokosztowa linia lotnicza Wizz Air w związku z przedłużeniem restrykcji dotyczących lotów międzynarodowych zawiesza wszystkie loty w polskiej siatce połączeń do 6 czerwca - poinformował w piątek przewoźnik.

Wizz Air dodał, że pasażerowie z rezerwacjami, których dotyczą zawieszone loty i którzy dokonali rezerwacji bezpośrednio na stronie przewoźnika lub poprzez aplikację mobilną, będą automatycznie informowani drogą elektroniczną.

Dodano, że 120 proc. pierwotnej wartości rezerwacji zostanie automatycznie przesłane na konto klienta Wizz Air do wykorzystania przez kolejne 24 miesiące na produkty i usługi przewoźnika.

Linia lotnicza wskazała, że pasażerowie mogą również wybrać zwrot pieniędzy – co jak zaznaczono zajmie więcej czasu. Będą oni informowani w osobnej wiadomości wysyłanej pocztą elektroniczną o koniecznych krokach do otrzymania przelewu bankowego lub przelewu na kartę.

"W tym przypadku, klienci mogą ubiegać się o zwrot 100 proc. pierwotnej wartości rezerwacji. Pasażerowie, którzy dokonali rezerwacji za pośrednictwem agencji – włącznie z internetowymi biurami podróży – powinni skontaktować się z firmą, w której wykupili bilety" - dodano.

W piątek na stronach RCL pojawił się projekt rozporządzenia przedłużający zakaz w międzynarodowym ruchu lotniczym do 6 czerwca, a w odniesieniu do lotów krajowych do 31 maja.

"Z uwagi na obowiązywanie w Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, konieczne jest przedłużenie okresu obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym na kolejne 14 dni w odniesieniu do lotów międzynarodowych oraz na kolejne 8 dni w odniesieniu lotów krajowych" - napisano w Ocenie Skutków Regulacji projektu.

Aktualnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów z 8 maja 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym utraci moc z końcem dnia 23 maja 2020 r.


22 MAY/1300 UTC - W. Brytania: specjalny lot czarterowy dla Polaków, którzy chcą wrócić do kraju

Na najbliższą środę 27 maja zaplanowany jest specjalny lot czarterowy z Londynu do Warszawy dla osób, które z różnych powodów utknęły w Wielkiej Brytanii i chciałyby wrócić do Polski - poinformowała ambasada RP.

Jak wyjaśniła PAP ambasada, lot czarterowy PLL LOT nie jest w żaden sposób powiązany z zakończoną już akcją "LOTdoDomu", lecz jest odpowiedzią na duże zainteresowanie ze strony osób, które z różnych powodów nie mają innej możliwości powrotu do Polski. W odróżnieniu od tamtych lotów, które były częściowo dofinansowane z budżetu państwa, planowany lot będzie płatny.

Podkreślono, że lot czarterowy jest tylko w jedną stronę i nie jest on przeznaczony dla osób, które na stale mieszkają w Wielkiej Brytanii i chciałyby pojechać do Polski w odwiedziny, ale dla mieszkających w Polsce bądź wracających do niej na stałe. Osoby wracające tym lotem czarterowym będzie obowiązywała kwarantanna.

W przypadku dużego zainteresowania, taki lot może być powtórzony. Trwają też rozmowy na temat zorganizowania podobnego lotu z Belfastu.

Chętni do skorzystania z takich połączeń mogą zgłaszać się, wysyłając swoje dane na specjalny adres mailowy, uruchomiony przez wydział konsularny ambasady: londyn.powroty@msz.gov.pl, ale zaznaczono, że ani ambasada, ani wydział konsularny nie zajmują się organizacją lotu i wszelkich informacji na ten temat udziela tylko przewoźnik.


22 MAY/1130 UTC - Horała: 14 lotnisk w Polsce uprawnionych do dotacji z tarczy antykryzysowej

Przygotowaliśmy projekt rozporządzenia zapewniający dodatkowe wsparcie dla portów lotniczych w ramach rozwiązań tarczy antykryzysowej; zgodnie z nim 14 lotnisk otrzyma dotację; łącznie na ten rok przewidziane jest ok. 142 mln zł - poinformował wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

"Przygotowaliśmy dodatkowy mechanizm dotacji dla spółek zarządzających lotniskami. Na ten rok łącznie dla wszystkich lotnisk to jest 142 mln zł. 14 lotnisk będzie uprawnionych do otrzymania tej dotacji" - poinformował w piątek na konferencji prasowej Horała.

Jak dodał, "poza całym szeregiem instrumentów, z których lotniska mogą skorzystać, którymi lotniska wspieramy w tzw. tarczy antykryzysowej 2. proponujemy dodatkowy, dedykowany dla branży lotniczej mechanizm.

"Ten dodatkowy mechanizm, to dotacja z funduszy przeznaczonych na walkę z koronawirusem, dotacja dla lotnisk, które w tym szczególnym czasie utrzymują funkcję lotniska publicznego" - wyjaśnił.

Horała przekazał, że Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia, które określa wykaz lotnisk użytku publicznego, na których należy zapewnić utrzymanie minimalnej gotowości operacyjnej, oraz wymagania, których spełnienie potwierdza taką gotowość.

Napisano w nim, że porty, na których należy zapewnić utrzymanie minimalnej gotowości operacyjnej lotniska, to: Łódź, Chopin w Warszawie, Poznań – Ławica, Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Rzeszów – Jasionka, Szczecin – Goleniów, Katowice – Pyrzowice, Bydgoszcz, Kraków – Balice, Wrocław – Strachowice, Zielona Góra – Babimost, Olsztyn-Mazury, Warszawa/Modlin oraz Lublin.

"14 lotnisk, poza tymi innymi instrumentami, będzie uprawnionych jeszcze do dodatkowego mechanizmu dotacji, który umożliwi zwrot kosztów utrzymywania funkcji lotniska publicznego w tym szczególnym czasie" - tłumaczył.

Jak dodał, na mocy tego rozporządzenia zostanie otwarta droga do otrzymania dotacji z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 dla lotnisk, które będą zobowiązane do utrzymania minimalnej gotowości operacyjnej w stanie zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii.

"Jak tylko Rada Ministrów przyjmie to rozporządzenie, w krótkim czasie - myślę, że to będzie w przyszłym tygodniu - Ministerstwo Infrastruktury przygotuje rozporządzenie już o szczegółowym mechanizmie, zasadach przydzielania tych dotacji" - powiedział.

Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" jest wyłącznym właścicielem portów lotniczych w Warszawie, Zielonej Górze i Radomiu. Poza tym posiada udziały w 10 spółkach-zarządcach lotnisk w: Krakowie, Szczecinie, Rzeszowie, Poznaniu, Modlinie, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach, Olsztynie i Bydgoszczy.


22 MAY/0500 UTC - Indie wznawiają pasażerskie loty krajowe

Władze Indii zezwoliły na uruchomienie przelotów na liniach krajowych od poniedziałku 25 maja. Na pokładach samolotów nie będą serwowane posiłki, a pasażerowie muszą nosić maski przez całą podróż, zajmą jednak wszystkie siedzenia.

Resort lotnictwa opublikował w czwartek nowe regulacje obowiązujące pasażerów na połączeniach krajowych, które zostaną wznowione po dwóch miesiącach ogólnokrajowej kwarantanny. "Na pewnym etapie trzeba się otworzyć. Dwa miesiące to bardzo długi okres czasu, trzeba wyważyć życie i utrzymanie" - powiedział dziennikowi "Hindustan Times" minister lotnictwa Hardeep Puri.

Według nowych zasad opisywanych przez gazetę "The Indian Express" potencjalny pasażer musi zadeklarować, że mieszka poza wyznaczonymi przez władze strefami zakażeń, nie był zakażony wirusem i nie przebywał w ośrodku kwarantanny. Obowiązkowe będzie korzystanie z rządowej aplikacji na smartfony, która monitoruje m.in. lokalizację właściciela komórki. W ten sposób władze będą mogły sprawdzić, czy pasażer przebywał np. w czerwonej strefie zakażeń.

Po zakupie biletu, podróżny musi odprawić się sam na stronie internetowej linii lotniczyc. Dozwolony będzie tylko jeden bagaż główny i jeden podręczny. Na lotnisku należy pojawić się dwie godziny przed odlotem. W poczekalni pasażerowie mogą korzystać tylko z wyznaczonych siedzeń i cały czas muszą nosić maski. Przed wejściem na pokład otrzymają zestaw złożony z trójwarstwowej maski, przyłbicy chroniącej twarz i środek dezynfekujący do rąk. Podczas lotu nie będą serwowane posiłki i zakazane jest spożywanie jedzenia - pasażerowie nie mogą zabrać własnego prowiantu na pokład. Dostępna będzie butelkowana woda, ale prasa już nie.

Zaskoczeniem może być dopuszczenie do użytku środkowych siedzeń. "Podeszliśmy holistycznie do sytuacji. Zdaniem ekspertów nawet jeśli środkowe siedzenie jest puste, zasady zachowania społecznego dystansu nie są zachowane" - powiedział "The Indian Express" minister Puri. "System klimatyzacji w samolotach zaprojektowano w ten sposób, że przepływ powietrza skierowany jest z sufitu w stronę podłogi, co minimalizuje ryzyko (zakażenia - PAP)" - podkreślił. Jak wskazał, podczas lotniczych ewakuacji Indusów zza granicy wypracowano dodatkowe protokoły bezpieczeństwa.

"Linie lotnicze i tak ponoszą już ogromne straty, komercyjna opłacalność przelotów powinna być brana pod uwagę. Kryteria ustalania cen biletów, w przypadku wolnego środkowego siedzenia, sprawiłyby, że podróż samolotem byłaby poza zasięgiem większości osób" - tłumaczył minister.

Minister zapowiedział wprowadzenie cen minimalnych i maksymalnych lotów na następne trzy miesiące. Cena dwugodzinnego przelotu z Bombaju do Delhi ma kosztować od 3,5 tys. rupii (ok. 193 zł) do 10 tys. rupii (552 zł).

W lecie siatka połączeń między metropoliami będzie wypełniona w jednej trzeciej, co ma zapobiec tłumom na lotniskach. Nie będzie limitów na połączenia z największych miast do mniejszych.

Minister powiedział "Hindustan Times", że doświadczenia z połączeń krajowych zostaną wykorzystane w przygotowaniu procedur bezpieczeństwa dla lotów międzynarodowych.

Od 1 czerwca również indyjskie koleje wprowadzą do rozkładu dodatkowych 200 składów pociągów i w ciągu trzech dni uruchomią kasy na stacjach kolejowych.


21 MAY/1100 UTC - LOT: nowe stawki świadczeń gwarantowanych dla personelu latającego pracującego na umowach cywilno-prawnych

Stewardessy i piloci świadczący dla LOT usługi na podstawie umów cywilno-prawnych otrzymają gwarantowane świadczenie od 2500 zł do 7200 zł miesięcznie – poinformował PLL LOT. Dodano, że rozwiązanie wprowadzone jest ze względu na załamanie rynku lotniczego spowodowane pandemią koronawirusa.

"Na podstawie zmienionych warunków, personel latający otrzyma gwarantowane świadczenie w wysokości od 2500 do 7200 zł (plus VAT – PAP) miesięcznie. Jest to rozwiązanie wprowadzone ze względu na załamanie rynku lotniczego spowodowane pandemią koronawirusa. Zarobki wzrosną wraz ze stopniową odbudową siatki połączeń oraz większą liczbą realizowanych lotów. Porozumienie dotyczy członków personelu latającego, świadczących dla LOT usługi na podstawie umów cywilno-prawnych" – poinformował w czwartkowy komunikacie narodowy przewoźnik.

Spółka tłumaczy, że od niemal dwóch miesięcy LOT nie realizuje regularnych połączeń lotniczych, a bez zajęcia pozostaje większość pilotów i stewardess.

"W związku z tym przedstawiciele personelu latającego oraz spółek LOT Crew i LOT Cabin Crew wypracowali formułę porozumienia, która zakłada, że nawet gdy faktyczny nalot (liczba godzin spędzonych w powietrzu) będzie bliski lub równy zeru, członkowie załóg otrzymają gwarantowane świadczenie odpowiadające 20 godzinom pracy w przypadku stewardess oraz 13-15 godzinom w przypadku pilotów" – czytamy.

W praktyce – jak tłumaczy LOT – oznacza to, że stewardessy nawet przy zerowym nalocie otrzymają od 2500 do 3600 zł miesięcznie, a kapitanowie przy nalocie mniejszym niż 13-15 godzin od 5500 do 7200 zł miesięcznie.

"Natomiast w przypadku faktycznego przepracowania większej niż minimalna gwarantowana liczba godzin, wypłacone wynagrodzenie będzie odpowiednio wyższe. Ich przychody będą zatem rosły w miarę wznawiania operacji lotniczych" – czytamy.

Porozumienia podpisano na trzy lata.

Jak podał LOT, na pokładach samolotów przewoźnika lata ok. 1700 stewardess i ok. 900 pilotów. "Z tego ok. 1,2 tys. stewardess i ok. 600 pilotów, którzy w ostatnim tygodniu zawarli porozumienie z LOT, świadczy usługi na podstawie umów cywilno-prawnych, prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą" – czytamy.

LOT wskazuje, że "w odróżnieniu od konkurencji dąży do utrzymania miejsc pracy i podtrzymania pełnej gotowości operacyjnej".

"Dla powodzenia tego planu musi ograniczyć jednak koszty stałe, w tym koszty płacy dla członków załóg i pracowników naziemnych, którzy aktualnie wykonują mniej zadań lub też tymczasowo nie mają żadnych zajęć" – tłumaczy spółka.

PLL LOT w poniedziałek poinformowały, że od 1 czerwca, w związku z przywróceniem niektórych połączeń krajowych, personel pokładowy podczas lotu będzie miał maseczki i rękawiczki, a wszyscy pasażerowie będą musieli mieć zakryte usta i nos. Narodowy przewoźnik przedłużył zawieszenie lotów międzynarodowych do 14 czerwca tego roku.

LOT powołuje się na branżowych ekspertów, którzy przewidują, iż ruch lotniczy będzie odbudowywany stopniowo, ale ze względu na wciąż zamknięte granice oraz gospodarcze i społeczne skutki pandemii, do normalnego wymiaru wróci dopiero za kilka lat. "Dlatego linie lotnicze restrukturyzują koszty zatrudnienia, niejednokrotnie korzystając z grupowych zwolnień personelu" – czytamy.

LOT w ub. roku przewiózł ponad 10 mln pasażerów, czyli o 1,1 mln więcej niż rok wcześniej.


21 MAY/1000 UTC - Ryanair z zadowoleniem przyjmuje wytyczne KE dot. powrotu do bezpiecznych podróży

Ryanair z zadowoleniem przyjęła nowe wytyczne KE dot. możliwości powrotu do podróży lotniczych w UE w nadchodzących tygodniach z zachowaniem zasad bezpieczeństwa - poinformował przewoźnik. Dodał, że skuteczne wytyczne pozwolą w lipcu i sierpniu wznowić europejski przemysł turystyczny.

"Ryanair (...) z zadowoleniem przyjęła nowe wytyczne UE, aby z zachowaniem zasad bezpieczeństwa zarówno pasażerów jak i załóg pokładowych, obywatele Europy mogli wrócić do lotów w Unii Europejskiej w nadchodzących tygodniach. Te skuteczne wytyczne pozwolą w lipcu i sierpniu wznowić europejski przemysł turystyczny" - poinformował w czwartek irlandzki przewoźnik.

Jak dodano, Ryanair "ze szczególnym zadowoleniem przyjmuje sugestie dotyczące maseczek".

"Obowiązek noszenia ich został już wcześniej wprowadzony do nowego regulaminu bezpieczeństwa podróży, gdy tylko Ryanair wznowi loty od 1 lipca. Ryanair ponownie wzywa rządy Irlandii i Wielkiej Brytanii do rezygnacji z niemożliwej do wdrożenia 14-dniowej kwarantanny na rzecz maseczek i dystansu społecznego, tak, jak robi to obecnie większość innych krajów europejskich" - czytamy.

Cytowany w komunikacie prezes Ryanair Group Michael O’Leary podkreślił, że "14-dniowa kwarantanna jest nieskuteczna i niemożliwa do wdrożenia".

"Wymaganie od pasażerów poddania się kwarantannie po skorzystaniu przez nich z wielu usług jak transport publiczny w celu dotarcia na/z lotniska nie ma podstaw naukowych ani medycznych. Usilnie wzywamy rządy krajów europejskich, zwłaszcza Irlandii i Wielkiej Brytanii, do wprowadzenia obowiązku noszenia maseczek przez pasażerów linii lotniczych, pociągów, w tym londyńskiego metra. To najlepszy i najskuteczniejszy sposób ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa Covid-19 w środowiskach transportu publicznego, w których zachowanie dystansu społecznego nie jest możliwe" - powiedział.

Jak dodał, "z zadowoleniem przyjmujemy zalecenie Unii Europejskiej w zakresie maseczek i ponownie wzywamy rządy Irlandii i Wielkiej Brytanii do zniesienia niewytłumaczalnej, nieskutecznej i niemożliwej do wdrożenia kwarantanny". "Obywatele Europy mogą bezpiecznie podróżować w maseczkach podczas swoich letnich wakacji przestrzegając zasad bezpieczeństwa jak pomiar temperatury. 14-dniowa kwarantanna nie ma podstaw naukowych, jest niemożliwa do wdrożenia i nie jest konieczna w okolicznościach, w których pasażerowie linii lotniczych, pociągów i metra noszą maseczki, gdy zachowanie dystansu społecznego nie jest możliwe" - podkreślił.

Regularne czyszczenie i wentylacja wagonów lub kabiny, ograniczenie kontaktów między pasażerami i załogą, konieczność noszenia masek - to niektóre z wytycznych przedstawionych w ubiegłym tygodniu przez KE ws. korzystania ze środków transportu.

W swoich wskazówkach Komisja podkreśliła, że pasażerowie powinni nosić maski podczas przebywania w węzłach transportowych i w transporcie zbiorowym, szczególnie tam, gdzie nie można zastosować zasad dystansu społecznego.

Rekomendacje mają zastosowanie m.in. do samolotów, pociągów czy autokarów. Wybuch pandemii spowodował, że ruch lotniczy zmniejszył się w Europie o 90 proc., podobnie sytuacja wygląda, jeśli chodzi o dalekobieżną kolej. Teraz gdy państwa UE rozluźniają ograniczenia, przygotowywane jest również wznowienie funkcjonowania transportu międzynarodowego.


21 MAY/0730 UTC - Air France wycofuje wszystkie A380

W związku z pandemią koronowirusa, linie lotnicze Air France ogłosiły wycofanie dziewięciu samolotów A380, które zgodnie z wcześniejszym harmonogramem miały być użytkowane do 2022 r.

Jak podkreśla przewoźnik, A380 nie jest dopasowany do obecnych realiów, bowiem biorąc pod uwagę jego rozmiar, musi być w dużej mierze wypełniony, aby przewozy nim realizowane były opłacalne ekonomicznie. Pierwszy wycofany egzemplarz udał się w ostatnią podróż do Knock w Irlandii na początku tego roku, co spowodowało, że w momencie wybuchu pandemii przewoźnik dysponował dziewięcioma A380.

Air France przypisał natychmiastową decyzję o wycofaniu tego samolotu chęci użytkowania bardziej konkurencyjnej floty o lepszych parametrach i zmniejszonym wpływie na środowisko.

Air France to kolejna linia po Lufthansie i Emirates, która podjęła decyzję odnośnie wycofania z użytku A380 (Emirates ma to uczynić z 40% floty SuperJumbo). W Air France obecnie pięć A380 samolotów jest własnością Air France lub jest przedmiotem leasingu finansowego, a pozostałe cztery są w leasingu operacyjnym, którego właścicielem jest Dr. Peters Group.

Dlaczego linie lotnicze wycofują A380? Aby latanie nim było ekonomicznie opłacalne, samolot musi być w dużej mierze wypełniony. Ma to zatem sens na trasach o dużym obłożeniu, ale przemysł lotniczy zmaga się obecnie z największym kryzysem w historii i szacuje się że popyt nie wzrośnie wcześniej niż w 2023 r.


20 MAY/1700 UTC - Merkel: rząd bliski porozumienia z Lufthansą ws. pakietu ratunkowego

Rząd Niemiec bliski jest zawarcia porozumienia z Lufthansą ws. pakietu ratunkowego dla linii lotnioczych - powiedziała w środę wieczorem kanclerz Angela Merkel. Flagowy niemiecki przewoźnik popadł w poważne kłopoty finansowe w związku z pandemią koronawirusa.

Wcześniej w środę niemiecki tygodnik "Der Spiegel" podał, że rząd uzgodnił szczegóły planu ratunkowego dla Lufthansy, a odpowiedzialni za niego ministrowie udali się do Frankfurtu, by sfinalizować umowę.

Zarówno ministerstwo finansów, resort gospodarki, jak i rzecznik Lufthansy odmówili skomentowania informacji podanej przez tygodnik.

"Decyzja oczekiwana jest wkrótce, ale nie mogę podać szczegółów toczących się rozmów" - oznajmiła Merkel.

7 maja Lufthansa poinformowała, że prowadzi negocjacje na temat pakietu ratunkowego wartego 9 mld euro, na który składać miałyby się gwarantowane pożyczki, podniesienie kapitału, co dałoby rządowi około 25 proc. udziałów w firmie.

Pod koniec kwietnia związek zawodowy pilotów Stowarzyszenia Cockpit (VC) ogłosił, że piloci Lufthansy zgodzą się na czasowe obniżenie zarobków, jeśli przewoźnik nie ogłosi upadłości.

Lufthansa oceniała wtedy, że alternatywą byłoby skorzystanie z pomocy kapitałowej państwa, ale zarząd linii obawiał się wówczas, że politycy uzyskaliby w ten sposób możliwość wywierania bezpośredniego wpływu działalność firmy.

Jednak prognozy dotyczące rynku połączeń lotniczych są nadal niepokojące i wygląda na to, że liczba pasażerów lotów pozostanie bardzo ograniczona nawet po opanowaniu pandemii koronawirusa - pisze Reuters.

AFP podaje, że negocjacje z Lufthansą doprowadzą zapewne do częściowej nacjonalizacji firmy.


20 MAY/1500 UTC - Lotnisko Chopina w kwietniu br. obsłużyło 13 tys. pasażerów; 99,1 proc mniej niż rok wcześniej

W kwietniu Lotnisko Chopina obsłużyło 13 tys. pasażerów, czyli o 99.1 proc. mniej niż w analogicznym okresie ub.r.. - podał w środę port. Od początku roku lotnisko w ruchu międzynarodowym obsłużyło 2,811 mln osób (spadek o 39,3 proc.), a w krajowym ok. 313,5 tys. (spadek o 41,3 proc.).

"W kwietniu 2020 roku na Lotnisku Chopina wykonano 971 operacji lotniczych (spadek o 93,9 proc.), a z usług stołecznego portu skorzystało łącznie 13 tys. pasażerów – o 99.1 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku" - poinformowało lotnisko w komunikacie.

Jak dodano, od początku 2020 r. w ruchu międzynarodowym obsłużono 2,811 mln osób (spadek o 39,3 proc.), zaś w krajowym około 313,5 tys. (spadek o 41,3 proc.).

Z ruchu tradycyjnego skorzystało 2,299 mln. pasażerów (spadek o 41,2 proc.), z niskokosztowego 502 tys. (spadek o 42,8 proc.), a z czarterowego 323 tys. (wzrost o 9,8 proc.).

Większość pasażerów (56,6 proc.) podróżowało w strefie Schengen, a 43,4 proc. wybrało destynacje do krajów Non-Schengen.

"Duży wpływ na wyniki przewozowe miała zakończona na początku kwietnia akcja #LOTdoDomu, w ramach której tysiące Polaków wróciło do kraju" - czytamy.

Od początku roku przewóz ładunków na pokładach samolotów wyniósł 26 819 ton (spadek o 7,6 proc.). Natomiast przewóz poczty wyniósł 2 875 ton (spadek o 45,1 proc.).

Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zawieszone zostały m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze.

Lotnisko Chopina w Warszawie to największy port lotniczy w Polsce. W 2019 r. port obsłużył 18,86 mln pasażerów, czyli o 6,2 proc. więcej niż w 2018 r.


20 MAY/1430 UTC - Litwa wznawia loty do Norwegii, być może wkrótce także do Warszawy

Litwa od poniedziałku wznawia loty do kilku miast Norwegii – postanowił w środę rząd w Wilnie. Litwa już wznowiła loty do Frankfurtu, Rygi i Tallina. Premier Saulius Skvernelis zapowiedział, że wkrótce spodziewane jest uruchomienie połączenia z Warszawą.

„W najbliższym czasie powinny zostać wznowione też loty (Polskich Linii Lotniczych) LOT do Warszawy” - powiedział dziennikarzom Skvernelis po posiedzeniu rządu.

Od 25 maja spółki lotnicze AirBaltic i Wizz Air uruchamiają loty na linii Wilno-Oslo. Wizz Air będzie też obsługiwał połączenia lotnicze z Kowna do Alesund i Bergen.

Litewski minister spraw zagranicznych Linas Linkeviczius poinformował, że wznowienie połączenia z Norwegią zostało uzgodnione z szefami MSZ Łotwy i Estonii.

Litwa wznowiła już loty z Wilna do Frankfurtu, gdzie lata niemiecka linia lotnicza Lufthansa, oraz do Rygi, które obsługuje łotewska firma AirBaltic. Od przyszłego tygodnia AirBaltic rozpoczyna loty z Wilna do Tallina.

15 maja trzy kraje bałtyckie w ramach łagodzenia warunków kwarantanny otworzyły dla swych obywateli granice lądowe, morskie i powietrzne.

Obywatele Litwy, Łotwy i Estonii mogą już swobodnie przemieszczać się po regionie, jednak wobec osób przybywających z zewnątrz obowiązuje nadal 14-dniowa kwarantanna. Natomiast przed dwoma tygodniami Polska i Litwa otworzyły swoją granicę bez wymogu dwutygodniowej izolacji dla osób prowadzących działalność gospodarczą, biznesową i naukową.


20 MAY/0900 UTC - Raport tygodniowy o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 18 maja

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała tygodniowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych IFR łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

17 maja

•  Niedziela 19.05.2019 – 2975 operacji
•  Niedziela 17.05.2020 – 346 operacji (spadek o 88 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 17 maja br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (10 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 0 (130 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Kraków – EPKK – 4 (204 w 2019 r.) spadek o 98 proc.
•  Katowice – EPKT – 6 (112 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (10 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 0 (8 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Modlin – EPMO – 0 (62 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 2 (5 w 2019 r.) spadek o 60 proc.
•  Poznań – EPPO – 4 (63 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 0 (19 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Szczecin – EPSC – 1 (17 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Warszawa – EPWA – 17 (505 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Wrocław – EPWR – 6 (102 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 17 maja br.:
•  40 (1248 w 2019 r.) spadek o 97 proc.

20. tydzień 2020 r. od 11 do 17 maja

Poniżej ruch na lotniskach w tygodniu od 11 do 17 maja br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 10 (99 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 77 (942 w 2019 r.) spadek o 92 proc.
•  Kraków – EPKK – 68 (1300 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Katowice – EPKT – 66 (756w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Lublin – EPLB – 4 (66 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Łódź – EPLL– 33 (54 w 2019 r.) spadek o 39 proc.
•  Modlin – EPMO – 17 (408 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 4 (39 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Poznań – EPPO – 57 (429 w 2019 r.) spadek o 87 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (7 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 9 (167 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Szczecin – EPSC – 13 (116 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Warszawa – EPWA – 207 (3774 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Wrocław – EPWR – 77 (620 w 2019 r.) spadek o 88 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (15 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w tygodniu od 11 do 17 maja br.:
•  641 (8793 w 2019 r.) spadek o 92,7 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 17 maja br.

•  Loty w sieci Network Managera: 3304, co stanowi spadek o 89,2 proc. (27 236 lotów mniej)

20. tydzień 2020 r. od 11 do 17 maja
•  Średnia tygodniowa lotów 4572 tj. spadek –85,5 proc. (189 294 lotów mniej),
•  Sobota była najmniej pracowitym dniem z 3247 lotami,
•  DHL Express obsługiwał najwięcej lotów przy średniej liczbie 179 lotów dziennie, wykorzystując swoje bazy w: Lipsku, East Midlands, Brukseli i Kopenhadze,
•  Deficyt lotów od 1 marca br. wynosi 1 621 727 lotów mniej,
•  Do 17 maja br. ruch między Europą a USA spadł o 80 proc.
•  Ruch między Europą a Azją stale rośnie ze spadku –70 proc. na początku kwietnia do –46 proc. 17 maja

Linie lotnicze

Koncentrując się na największych grupach lotniczych: 17 maja easyJet zanotował 100 proc. spadek operacji, Ryanair –98 proc., Lufthansa –93 proc., Air France –96 proc., KLM –87 proc., a British Airways (IAG) –93 proc.

W przypadku niektórych innych największych europejskich linii lotniczych (nie należących do powyższych grup) spadki w dniu 17 maja wyniosły: TAP –98 proc., TUI –100 proc., Brussels Airlines –100 proc., Air Nostrum –100 proc., Norwegian Air Shuttle –95 proc., Finnair –91 proc., Wizz Air –93 proc., Polskie Linie Lotnicze LOT –96 proc., SAS –90 proc., Aer Lingus –89 proc., Turkish Airlines –93 proc. i Wideroe –70 proc.

Lotniska

Wszystkie największe lotniska w Europie mają teraz od 80 do 100 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku, przykłady kilku z nich: Paryż Orly –100 proc., Londyn City –100 proc., Londyn Gatwick –100 proc., Manchester –96 proc., Barcelona –94 proc., Wiedeń –95 proc., Monachium –95 proc., Madryt –93 proc., Paryż CDG –89 proc., Dublin –91 proc., Warszawa –96 proc., Stambuł (IST+SAW) –90 proc., Amsterdam –86 proc., Mediolan Malpensa –85 proc. i Londyn Heathrow –82 proc.


20 MAY/0600 UTC - Węgry: kolejne linie lotnicze wznowią loty z Budapesztu

Kolejne dwie linie lotnicze – Air France i Finnair – zapowiedziały we wtorek wznowienie w najbliższych miesiącach lotów z międzynarodowego lotniska im. Ferenca Liszta w Budapeszcie.

Air France napisał w komunikacie, że rozpocznie latanie z Budapesztu w pierwszym tygodniu czerwca. Loty obywać się będą raz w tygodniu, a pod koniec miesiąca już codziennie.

Spółka zamierza wznowić do końca czerwca loty na trasach europejskich, północnoamerykańskich i azjatyckich. Od końca czerwca chce już wozić pasażerów 75 samolotami, co stanowi 15 proc. aktywności sprzed wybuchu pandemii.

Finnair powiadomił zaś na swojej stronie internetowej, że w lipcu wznowi część zawieszonych wcześniej lotów. W początkowej fazie będzie latać z Budapesztu raz, a pod koniec miesiąca już cztery razy.

Także te linie zamierzają wznowić loty transkontynentalne do USA, Japonii i Chin.

Już wcześniej poinformowano, ze od czerwca British Airways planuje wznowienie lotów z Budapesztu do Londynu, Eurowings do Stuttgartu, Jet2 Leeds do Manchesteru, Qatar Airways do Dauhy, Swiss do Zurichu, a Emirates do Dubaju.

W maju loty z Budapesztu na 15 trasach wznowiły tanie węgierskie linie lotnicze Wizz Air, a KLM ponownie lata do Amsterdamu.

W kwietniu lotnisko w Budapeszcie obsłużyło tylko 9870 pasażerów, podczas gdy rok wcześniej w tym samym miesiącu było to 1,3 mln osób.

Lotnisko szacowało pod koniec kwietnia, że może stracić w tym roku 6-8 mln pasażerów w stosunku do 17 mln przewiezionych w zeszłym roku, a ruch nie powróci do ubiegłorocznego poziomu także w 2021 roku.


20 MAY/0600 UTC - Pierwszy komercyjny lot między ZEA a Izraelem

Emirackie linie lotnicze Etihad wysłały we wtorek pomoc humanitarną dla Palestyńczyków ze stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Izraela, co jest pierwszym znanym bezpośrednim lotem komercyjnym między tymi dwoma państwami.

W przeszłości samoloty prywatne i dyplomatyczne często musiały latać do krajów trzecich przed udaniem do Izraela ze względu na to że ­- jak przypomina Associated Press - ZEA nigdy nie nawiązały oficjalnych stosunków dyplomatycznych z Izraelem.

"Etihad przeprowadził lot z pomocą humanitarną z Abu Zabi do Tel Awiwu w dniu 19 maja, by zapewnić Palestyńczykom zaopatrzenie medyczne" - poinformowały AP państwowe linie, zaznaczając, że na pokładzie nie było pasażerów.

Emiracka agencja prasowa WAM poinformowała z kolei, że rząd ZEA dostarczył 14 ton środków medycznych - m.in. 10 respiratorów - "mających wspierać wysiłki na rzecz ograniczenia rozprzestrzeniania się pandemii Covid-19 i jej wpływu na okupowane terytorium palestyńskie".

Izraelskie władze lotnicze nieoficjalnie potwierdziły, że lot odbył się w porozumieniu z rządem Izraela.

ZEA zostały założone dopiero w 1971 roku i nie mają tak złożonej historii relacji z Izraelem, jak inne państwa w regionie. Mimo że nie uznają tego kraju, pozwalają na wizytę izraelskim urzędnikom, a w przyszłym roku Izrael weźmie udział w opóźnionej wystawie Expo 2020 w Dubaju.

Nieoficjalnie arabskim państwom Zatoki Perskiej zdarza się współpracować z Izraelem, ponieważ łączy je stosunek do Iranu. Jednak takie relacje pozostają bardzo kontrowersyjne wśród arabskiej opinii publicznej, która sprzeciwia się normalizacji stosunków z powodu nierozwiązanej kwestii palestyńskiej.


20 MAY/0930 UTC - Lotnisko Chopina: w kwietniu br. wykonano 971 operacji lotniczych, spadek o 93,9 proc. rdr

W kwietniu 2020 roku na Lotnisku Chopina wykonano 971 operacji lotniczych - spadek o 93,9 proc. w porównaniu do kwietnia 2019 r. - podał w środę w komunikacie port. Z usług stołecznego portu skorzystało łącznie 13 tys. pasażerów, czyli 99.1 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Jak poinformował port, od początku 2020 w ruchu międzynarodowym obsłużono 2,811 mln osób, tj. spadek o 39,3 proc. rok do roku, zaś w ruchu krajowym około 313,5 tys. (spadek o 41,3 proc.). Natomiast z ruchu tradycyjnego skorzystało 2,299 mln pasażerów (spadek o 41,2 proc.), z niskokosztowego 502 tys. (spadek o 42,8 proc.), a z czarterowego 323 tys. (wzrost o 9,8 proc.).

Większość pasażerów (56,6 proc.) podróżowało w strefie Schengen, a 43,4 proc. wybrało kraje poza strefą Schengen - czytamy.

Według spółki duży wpływ na wyniki przewozowe miała zakończona na początku kwietnia akcja "LOTdoDomu", w ramach której tysiące Polaków wróciło do kraju.

Od początku roku przewóz ładunków na pokładach wszystkich statków powietrznych wyniósł 26 819 ton, czyli mniej o 7,6 proc. rok do roku. Natomiast przewóz poczty na pokładach wszystkich statków powietrznych wyniósł 2 875 ton, co stanowi spadek o 45,1 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. - podał port.


19 MAY/1800 UTC - Na wrocławskie lotnisko wracają regularne połączenia lotnicze

Od 1 czerwca z wrocławskiego portu lotniczego PLL LOT wznawia regularne rejsy na lotnisko Chopina w Warszawie. Na początek będą to dwa połączenia dziennie. Z myślą o bezpieczeństwie pasażerów wprowadzone będą procedury dostosowane do sytuacji epidemicznej.

W przesłanym we wtorek PAP komunikacie wrocławskiego portu lotniczego poinformowano, że PLL LOT rozpoczynają przywracanie połączeń lotniczych od tras krajowych.

„Jak informuje przewoźnik, na pokładzie samolotów będzie obowiązywać procedura #BezpiecznyLOT, wypracowana w oparciu o rekomendacje Głównego Inspektora Sanitarnego i międzynarodowych organizacji branżowych” - podano w komunikacie.

Wrocławskie lotnisko w czasie pandemii pełniło ważne funkcje, m.in. cargo, wojskowe, medyczne.

„1 czerwca obsłuży pierwsze rozkładowe rejsy pasażerskie po ponad dwumiesięcznej przerwie. Ruch lotniczy jest jednak przywracany stopniowo. Dlatego, w pierwszym etapie, pasażerowie wrocławskiego portu będą mieli do dyspozycji dwa połączenia dziennie na lotnisko Chopina w Warszawie” - czytamy w komunikacie. „Wszystko wskazuje na to, że wznowienie rejsów na trasie do Warszawy to pierwszy krok na drodze przywracania rozkładowych połączeń lotniczych. Czekamy obecnie na zatwierdzenie regulacji przygotowywanych przez Komisję Europejską, która określi, jakie konkretnie warunki będą musiały spełnić lotniska i linie lotnicze” - powiedział cytowany w komunikacie Jarosław Wróblewski, dyrektor Portu Lotniczego Wrocław. Jak podano, pewne już jest, że zostaną wprowadzone wytyczne dotyczące m.in. utrzymywania dystansu społecznego i noszenia maseczek w terminalu oraz na pokładzie samolotów.Jak podano, wrocławski port pozostaje w stałym kontakcie z liniami lotniczymi operującymi ze stolicy Dolnego Śląska, ale nie wiadomo, kiedy można się spodziewać ponownego uruchomienia połączeń przez pozostałych przewoźników.

„Szacujemy, że połączenia międzynarodowe będą stopniowo wznawiane na przełomie czerwca i lipca. Wszyscy są jednak świadomi, że odbudowa siatki połączeń będzie wymagała czasu. Powrót do latania jest bardzo ważny, ale najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo wszystkich osób korzystających z lotnisk. Kluczowe będzie dostosowanie się do nowych regulacji i zapewnienie bezpieczeństwa sanitarnego pasażerom oraz personelowi lotniska i linii lotniczych” - podkreślił Wróblewski.


19 MAY/1530 UTC - W. Brytania: rząd rozważa wakacyjne mosty powietrzne i bardziej elastyczną kwarantannę

Brytyjski rząd rozważa stworzenie "mostów powietrznych" do krajów z niską liczbą zakażeń koronawirusem i zwolnienie przyjeżdżających z nich z kwarantanny, co pozwoliłoby na wyjazdy wakacyjne jeszcze tego lata - podał w środę dziennik "Times".

Ogłaszając plan luzowania restrykcji wprowadzonych w celu zatrzymania epidemii koronawirusa, premier Boris Johnson zapowiedział 10 maja, że przed końcem miesiąca wprowadzona zostanie obowiązkowa 14-dniowa kwarantanna dla wszystkich przyjeżdżających do kraju, w tym Brytyjczyków wracających za granicy.

To od kiedy miałaby obowiązywać i kto byłby z niej zwolniony, nie zostało jeszcze ogłoszone. Prawdopodobnie wyłączone z niej byłyby przyjazdy z Irlandii, która ma z Wielką Brytanią obowiązującą prawie od 100 lat umowę o braku kontroli granicznych. Natomiast Francja wbrew początkowym sugestiom może ostatecznie nie być zwolniona.

Jak podaje "Times", kwarantanna miałaby zacząć obowiązywać na początku czerwca, przyjeżdżający mieliby podać adres, pod którym będą przebywać, a w razie gdyby w trakcie wyrywkowych kontroli byli nieobecni, groziłaby im kara do 1000 funtów. Ale zarazem rząd rozważa bardziej elastyczne podejście, np. wyłączenie z niej po jakimś czasie - być może już po trzech tygodniach - krajów, gdzie jest niska liczba zakażeń. To pozwoliłoby na wyjazdy wakacyjne jeszcze tego lata - pod warunkiem, że kraje będące celami podróży, nie nakładałyby obowiązku kwarantanny również na przyjeżdzających z Wielkiej Brytanii.

O możliwości bardziej elastycznego podejścia, w tym stworzenia mostów powietrznych do niektórych krajów dla turystów, mówił w poniedziałek w Izbie Gmin minister transportu Grant Shapps. "Rzeczywiście powinniśmy rozważyć dalsze ulepszenia, na przykład takie, jak mosty powietrzne, umożliwiające przyjazd do kraju ludziom z innych krajów, gdzie jest niższy poziom zakażeń koronawirusem. Takie dyskusje są prowadzone i wykraczają poza to, co na początku będzie powszechną sytuacją" - mówił Shapps.

W zeszłym tygodniu minister zdrowia Matt Hancock zapytany, czy letnie wyjazdy wakacyjne zostaną w tym roku odwołane, przyznał: "Myślę, że prawdopodobnie tak będzie. Jest mało prawdopodobne, że tego lata będą możliwe duże, luksusowe międzynarodowe wakacje. Po prostu uważam, że takie są realia życia".


19 MAY/1400 UTC - Horała: w sobotę szczegóły przywracania połączeń lotniczych

W sobotę poinformujemy o etapach odmrażania połączeń lotniczych; pierwsza faza obejmie przywrócenie rejsów krajowych, bez międzynarodowych - powiedział PAP wiceminister infrastruktury Marcin Horała. Kolejne etapy będą uzależnione m.in. od rozwoju epidemii - dodał.

"W sobotę 23 maja r. wygasa aktualne rozporządzenie Rady Ministrów, które do 23 maja całkowicie wstrzymało loty. Będzie nowe rozporządzenie, które ten zakaz w pewnej formie przedłuży. Ale wszystko wskazuje na to, że wejdziemy w pierwszy etap odmrażania lotnictwa, czyli przywrócenia lotów krajowych w najbliższym czasie, pewnie gdzieś z początkiem czerwca. Szczegóły na ten temat przedstawimy w najbliższą sobotę" - powiedział we wtorek Horała.

Zgodnie z rozporządzeniem, do 23 maja obowiązuje zakaz wykonywania lotów krajowych oraz międzynarodowych samolotów przewożących cywilnych pasażerów z lądowaniem na polskich lotniskach. W poniedziałek PLL LOT poinformowały, że od 1 czerwca wznowią loty pasażerskie, na razie na trasach krajowych: z Warszawy do Gdańska, Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz z Krakowa do Gdańska.

Wiceminister przekazał, że pierwsza faza dotycząca przywracania ruchu lotniczego będzie dotyczyła uruchomienia jedynie połączeń krajowych, bez międzynarodowych. Będzie się to jednak wiązało z wprowadzeniem obostrzeń dla pasażerów, lotnisk i linii lotniczych.

"Są rekomendacje Komisji Europejskiej dotyczące przywracania ruchu lotniczego, także dobre praktyki stowarzyszeń linii lotniczych. Rozstrzygające w naszym przypadku będzie stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego. Ono będzie wiążące. I na jego podstawie Urząd Lotnictwa Cywilnego przekaże oficjalnie portom lotniczym i liniom, wymogi, jakie będą musieli oni spełnić, aby ruch lotniczy był bezpieczny" - podkreślił Horała.

Wiceminister nie chciał podać konkretnych dat kolejnych faz "odmrażania" obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, w tym tej dotyczącej otwarcia granic. Zastrzegł, że zależą one od rozwoju sytuacji epidemiologicznej.

"Nasze decyzje dotyczące przywracania ruchu lotniczego - te dalsze etapy przywracania ruchu lotniczego - to będzie wynik zarówno doświadczeń techniczno-organizacyjnych po przywróceniu ruchu wewnętrznego w Polsce, jak i zniesienia kontroli granicznych i ewentualnego przywracania ruchu międzynarodowego z kolejnymi krajami. Tutaj na pewno nie będziemy podawać dat" - powiedział.

Jak dodał, postępowanie może być podobne, jak w przypadku faz dotyczących odmrażania gospodarki. "Nasze decyzje będą podejmowane zgodnie z rozwojem i analizą sytuacji" - wskazał.

PLL LOT w poniedziałek poinformowały, że od 1 czerwca, w związku z przywróceniem niektórych połączeń krajowych, personel pokładowy podczas lotu będzie miał maseczki i rękawiczki, a wszyscy pasażerowie będą musieli mieć zakryte usta i nos.

We współpracy z zarządem Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, Głównym Inspektoratem Sanitarnym i dyrekcjami lotnisk krajowych, LOT wypracował procedury bezpieczeństwa. "Planowane zmiany na lotniskach, zgodne z wytycznymi IATA, EASA, KE czy ULC-u, obejmują m.in. kontrolne pomiary temperatury przy wejściu do terminali, odizolowanie pasażerów przylatujących i wylatujących, dystans przestrzenny w gate’ach i podczas boardingu, ograniczenie dostępnej infrastruktury (sklepów, saloników biznesowych), dostęp do środków antybakteryjnych i płatnych dyspenserów z maseczkami ochronnymi czy obowiązek zakrywania ust i nosa, wprowadzony w Polsce od 16 kwietnia br." - przekazał przewoźnik.

Wiceminister przekazał, że LOT przedstawił swoje propozycje, które - jak powiedział - "jak najbardziej może, a nawet powinien u siebie na swoich lotach wprowadzać, tak jak każdy inny przewoźnik ma do tego prawo". Według niego rządowe zalecenia, które będą przedstawione, "pewnie będą bardzo podobne". "Ale jakie będą konkretnie - zaprezentujemy w sobotę" - powiedział.


19 MAY/1000 UTC - LOT przedłuża zawieszenie lotów międzynarodowych do 14 czerwca

Polskie Linie Lotnicze LOT przedłużają zawieszenie lotów międzynarodowych do 14 czerwca tego roku - poinformował polski przewoźnik we wtorek na Twitterze.

"W związku z aktualną sytuacją pandemiczną na świecie i trwającym zamknięciem granic w wielu państwach Zarząd PLL LOT podjął decyzję o odwołaniu wszystkich zagranicznych połączeń lotniczych do 14 czerwca 2020 roku" - napisano.

W związku z rozwojem pandemii koronawirusa LOT w lutym tego roku zawiesił swoje połączenia do Chin. Potem przewoźnik sukcesywnie ograniczał bądź zawieszał połączenia z niektórymi państwami m.in. z Włochami, czy USA. 10 marca przewoźnik poinformował, że zawiesił wszystkie swoje połączenia wykonywane z Polski i z Węgier. Od 15 marca LOT zawiesił wszystkie swoje loty w tym krajowe i zaczął realizować akcję "Lot do domu", w ramach której specjalnymi rejsami do Polski sprowadzono ponad 55 tys. rodaków przebywających za granicą.

W poniedziałek LOT poinformował, że od 1 czerwca br. wznawia niektóre pasażerskie loty krajowe. Podróżni będą mogli polecieć m.in. z Warszawy do Gdańska, Krakowa i Poznania.

Pasażerowie będą mogli skorzystać z połączeń krajowych realizowanych na osiem lotnisk. Będą to loty: do trzech razy dziennie na trasie Warszawa-Gdańsk; do dwóch razy dziennie z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz raz dziennie z Krakowa do Gdańska. Nowa siatka połączeń obejmuje około 30 lotów każdego dnia.

Przewoźnik dodał, że w ramach wznowionej siatki połączeń, ceny biletów w jedną stronę bez bagażu będą rozpoczynać się od 99 zł.


19 MAY/0800 UTC - Transport samolotem AN-124 Rusłan pod specjalnym nadzorem

W poniedziałek na lotnisku we Wrocławiu wylądował kolejny samolot AN-124 Rusłan ze środkami ochrony dla medyków. W ładowni maszyny było aż 54,5 t specjalistycznego wyposażenia niezbędnego do walki z epidemią COVID-19. Rozładunkiem transportu z Chin zajęło się 20 żołnierzy z zespołu przeładunków lotniczych Komendy Obsługi Lotniska Wojskowego.

To kolejna, od wybuchu epidemii COVID-19, dostawa z Chin środków ochrony osobistej dla personelu medycznego. Na początku kwietnia na wrocławskim lotnisku wylądował drugi co do wielkości samolot transportowy AN-124-100 Rusłan. Podobnie jak miesiąc temu, dzisiejsza dostawa sprzętu medycznego odbywa się w ramach natowskiego Programu Strategicznego Transportu Lotniczego SALIS (Strategic Airlift Interim Solution). Zgodnie z sojuszniczymi ustaleniami rozładunkiem mogą zajmować się tylko wyspecjalizowane ekipy wojskowe.

– Żołnierze wyładowują kartony z samolotu i umieszczają je na wojskowych ciężarówkach. Następnie w bezpiecznej odległości od samolotu, cywilna ekipa przeładowuje je z wojskowych pojazdów na duże ciężarówki Poczty Polskiej i Lotosu, którymi towar zostanie rozwieziony po kraju – relacjonuje por. Adrian Urbański, oficer z Komendy Obsługi Lotniska Wojskowego, który koordynuje działania związane z przyjęciem samolotu AN-124 Rusłan i rozładunkiem towaru. Cywilna ekipa zaangażowana do pomocy to pracownicy Portu Lotniczego we Wrocławiu.

Wyładunek rozpoczął się w samo południe, po dokonaniu wszystkich formalności granicznych i celnych. Ta praca zajmie żołnierzom od ośmiu do dziesięciu godzin. – Wszystko dlatego, że kartony z kombinezonami i przyłbicami tym razem nie były w Chinach ustawione i ofoliowane na paletach tylko zostały umieszczone luzem w ładowni samolotu. To oznacza, że nie możemy używać wózków widłowych i innego sprzętu – tłumaczy st. sierż. Wiktor Grzesik, który dowodzi żołnierzami pracującymi przy rozładunku. Wojskowi muszą więc sami przenieść z samolotu do samochodu wszystkie (aż 5548) kartony.


19 MAY/0600 UTC - LOT: pasażerowie będą zobowiązani podróżować w maseczkach przez cały rejs

Załogi LOT obsługujące pasażerów podczas lotu zostaną wyposażone w maseczki i rękawiczki; także pasażerowie będą zobowiązani do zakrywania ust i nosa maseczką podczas całego rejsu - poinformował w poniedziałek PAP narodowy przewoźnik. Napoje i przekąski będą serwowane w opakowaniach.

PLL LOT w poniedziałek poinformowały, że od 1 czerwca wznowią loty pasażerskie. Początkowo pasażerowie będą mogli skorzystać z połączeń LOT na trasach: z Warszawy do Gdańska – do trzech razy dziennie; z Warszawy do Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry – do dwóch razy dziennie oraz z Krakowa do Gdańska – jeden raz dziennie.

"Przez pierwsze dwa tygodnie realizowane będą połączenia w ramach ośmiu krajowych portów lotniczych. Dla bezpieczeństwa i komfortu pasażerów na pokładzie samolotów obowiązywać będzie procedura +BezpiecznyLOT+, wypracowana w oparciu o rekomendacje Głównego Inspektora Sanitarnego i międzynarodowych organizacji branżowych" - poinformowała w komunikacie spółka.

Przewoźnik tłumaczy, że procedura "BezpiecznyLOT" obejmuje zarówno zasady bezpieczeństwa obowiązujące na pokładzie samolotu, jak i podczas całej ścieżki, którą pasażer przemierza od chwili dotarcia na lotnisko.

Przewoźnik zapewnił, że filtry typu HEPA (High Efficiency Particulate-Air), w które wyposażono samoloty LOT, usuwają 99,9 proc. bakterii i wirusów unoszących się w powietrzu. Dodatkowo pokład, schowki ponad siedzeniami oraz luki bagażowe są regularnie dezynfekowane za pomocą specjalnych środków biobójczych.

"Załogi pokładowe obsługujące pasażerów podczas lotu zostaną wyposażone w maseczki i rękawiczki. Wszyscy pasażerowie udający się w podróż samolotami LOT-u będą zaś zobowiązani, do zakrywania ust i nosa za pomocą maseczki przez cały czas trwania lotu. W ramach serwisu pokładowego będzie miała zastosowanie zasada +no contact+, ograniczająca bezpośrednie interakcje pasażerów z załogą. Napoje i przekąski serwowane będą w indywidualnych opakowaniach" - przekazał LOT.

Ponadto, w celu zminimalizowania kontaktu oraz usprawnienia wejścia do samolotu, pasażerowie otrzymają możliwość przewozu jednej sztuki bagażu podręcznego w wymiarach 55 cm/40 cm/23 cm i zwiększonej wadze do 10 kg. Przez jedną sztukę bagażu rozumie się zabranie ze sobą plecaka, torebki, laptopa lub reklamówki z zakupami.

"PLL LOT we współpracy z Zarządem Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, Głównym Inspektoratem Sanitarnym i dyrekcjami lotnisk krajowych wypracowały spójne procedury bezpieczeństwa dla lotów. Planowane zmiany na lotniskach, zgodne z wytycznymi IATA, EASA, KE czy ULC-u, obejmują m.in. kontrolne pomiary temperatury przy wejściu do terminali, odizolowanie pasażerów przylatujących i wylatujących, dystans przestrzenny w gate’ach i podczas boardingu, ograniczenie dostępnej infrastruktury (sklepów, saloników biznesowych), dostęp do środków antybakteryjnych i płatnych dyspenserów z maseczkami ochronnymi czy obowiązek zakrywania ust i nosa, wprowadzony w Polsce od 16 kwietnia br." - czytamy.

Ponadto, w ramach ograniczania kontaktu pasażerów z obsługą lotniska, LOT pracuje także nad zastąpieniem dotychczasowych procedur mechanizmami samoobsługowymi m.in. obowiązkową odprawą on-line oraz samodzielnym boardingiem.

Jak przekazano, szczegółowe zasady bezpieczeństwa obowiązujące na lotniskach zostaną przedstawione pasażerom do 25 maja.

LOT do 31 maja włącznie odwołał wszystkie rejsy pasażerskie krajowe i międzynarodowe. Decyzja zarządu narodowego przewoźnika podyktowana jest licznymi ograniczeniami w zakresie ruchu biznesowo-turystycznego, obowiązującymi na terenie UE i innych krajów w związku z epidemią koronawirusa.

W Polsce do 23 maja obowiązuje zakaz ruchu lotniczego na naszym obszarze. Chodzi o loty krajowe oraz międzynarodowe samolotów przewożących cywilnych pasażerów.


18 MAY/1300 UTC - Czechy: Linie CzSA wznowiły loty do Amsterdamu, Paryża i Frankfurtu

Po ponad dwóch miesiącach czeskie linie lotnicze CzSA wznowiły w poniedziałek regularne połączenia z Amsterdamem, Paryżem i Frankfurtem nad Menem. Dalsze połączenia mają być wznawiane w kolejnych dniach i tygodniach. Rejsy obsługują maszyny różnej wielkości.

Do Paryża poleciał Airbus A319, który może zabrać na pokład ponad 140 podróżnych. Do Frankfurtu skierowano mniejszą maszynę ATR 72 z 60 miejscami. Według rzeczniczki CzSA Vladimiry Dufkovej sprzedano od jednej trzeciej do połowy miejsc. Trzy kierunki, od których wznowiono połączenia wybrano z uwagi na fakt, że są to tak zwane huby, czyli lotniska przesiadkowe. Docierają do nich podróżni z innych kierunków. Według Dufkovej są to także ważne porty lotnicze z uwagi na współpracę w ramach sojuszu Skyteam, do którego należy 20 przewoźników, w tym CzSA.

Przewoźnik zapowiada uruchomienie w czwartek połączenia ze Sztokholmem, a od 25 maja z Bukaresztem. Kolejne rejsy uzależnione są od regulacji, jakie przyjmują poszczególne kraje przy rozluźnianiu ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa oraz od popytu. Wznowieniu lotów towarzyszą szczególne środki higieniczne. Podczas całej podróży pasażerowie i personel latający muszą mieć zakryte usta i nos, pasażerowie wchodząc i wychodząc z maszyny muszą utrzymywać dwumetrową odległość, opłaty za ewentualne zakupy na pokładzie mogą być realizowane jedynie za pomocą bezdotykowych kart płatniczych. Samoloty po każdym locie muszą być dezynfekowane i mają mieć wymieniane specjalne filtry powietrza.

CzSA od 2018 roku jest częścią spółki Smartwings, w której część udziałów należy do jednej z największych chińskich firm CEFC China Energy. W związku z zawieszeniem lotów kierownictwo spółki zwróciło się do państwa o pomoc w postaci gwarancji kredytowych. Minister transportu, przemysłu i handlu Karel Havliczek zaproponował wykupienie udziałów przez państwo, co odrzuciło kierownictwo Samrtwings.


18 MAY/1000 UTC - Firma Zoom jest teraz warta więcej niż 7 największych linii lotniczych na świecie

Popularna firma umożliwiająca przeprowadzanie wideokonferencji, Zoom Communications, jest doskonałym przykładem organizacji, która skorzystała na pandemii koronowirusa. Według stanu na 15 maja 2020 r. wartość rynkowa Zoom wzrosła gwałtownie do 48,8 mld USD, mimo że w ubiegłym roku odnotowała przychody w wysokości zaledwie 623 mln USD. Spółka jest teraz więcej warta niż 7 największych linii lotniczych świata (United Airlines, Delta, Southwest, American Airlines, IAG-International Airlines Group, Lufthansa, Air France – KLM)

Analitycy twierdzą, że użytkownicy biznesowi ściągają tę aplikację ze względu na jej łatwy interfejs, a także możliwość obsługi do 100 uczestników jednocześnie. Narzędzie jest też popularne wśród nauczycieli, którzy używają jej w nauczaniu online. Liczba użytkowników Zoom wzrosła w ostatnich miesiącach, z 10 mln w grudniu 2019 r. do 300 mln w kwietniu 2020 r.

Branża lotnicza natomiast znalazła się na drugim końcu tego zestawienia, cierpiąc na bezprecedensowy spadek popytu, ponieważ ograniczenia na całym świecie spowodowały drastyczny spadek zapotrzebowania na podróże lotnicze i zamknięcie wielu lotnisk.

Od końca stycznia największe światowe linie lotnicze pod względem przychodów straciły 62%. W krajach, które starają się powstrzymać rozprzestrzenianie się COVID-19, wielu przewoźników ograniczyło działalność, dokonało redukcji pracowników i obniżyło wynagrodzenie dla kadry kierowniczej. To, czy regularne podróże lotnicze powrócą, pozostaje głównym znakiem zapytania, a nawet cierpliwi inwestorzy, tacy jak Warren Buffett, wycofali się z pomysłów inwestycji w sektor lotniczy.


18 MAY/0700 UTC - Nigeria: zarekwirowano brytyjski samolot, który złamał zakaz lotów

Minister ds. lotnictwa Nigerii Hadi Sirika poinformował w niedzielę, że władze podjęły decyzję o zarekwirowaniu samolotu brytyjskiego prywatnego operatora FlairJet w związku ze złamaniem zakazu lotów komerycjnych do Nigerii w trakcie epidemii koronawirusa.

Zgodnie z przepisami na lotniskach w Nigerii mogą lądować wyłącznie maszyny, które ewakuują obywateli nigeryjskich z krajów ogarniętych epidemią, a także samoloty cargo, które przywożą dobra humanitarne i żywność.

Wszelkie inne loty są niedozwolone. Zgodnie z informacją udzieloną przez ministra ds. lotnictwa Hadiego Sirikę brytyjska kompania FlairJet, powiązana z przewoźnikiem Flexjet, podała nieprawdziwe dane starając się o pozwolenie na wylądowanie w Nigerii.

"Zezwoliliśmy na lot z pomocą humanitarną, a potem złapaliśmy ich na tym, że wykonali zwykły lot komercyjny" - zaznaczył minister. Wyjaśnił, że cała załoga samolotu została zatrzymana i będzie wkrótce przesłuchana. "Nałożona zostanie maksymalna sankcja za złamanie prawa" - dodał.

Kierownictwo spółki FlairJet podkreśliło w rozmowie z agencją Reutera, że dokłada wszelkich starań, by znaleźć rozwiązanie w zaistniałej sytuacji.

Reuters podaje, że zakaz lotów do i z Nigerii ma obowiązywać do 4 czerwca, gdy spodziewane jest częściowe zniesienie restrykcji wprowadzonych dla ograniczenia epidemii koronawirusa w tym kraju.

Do niedzieli w Nigerii zarejestrowano 5621 przypadków zakażenia SARS-CoV-2 i 176 przypadków śmiertelnych. Na całym świecie jest już 4,64 mln zakażonych, a z powodu Covid-19 zmarło dotąd 310 tys. ludzi.


17 MAY/1500 UTC - Ottawa zapowiada rozmowy z liniami lotniczymi w sprawie pomocy

Największe kanadyjskie linie lotnicze, Air Canada, zwolnią z pracy na początku czerwca ok. 20 tys. pracowników, czyli połowę zatrudnionych. Premier Kanady Justin Trudeau zapowiedział rozmowy z liniami lotniczymi.

„Będziemy rozmawiać z Air Canada i innymi liniami”, „Kanada potrzebuje silnych linii lotniczych” – powtarzał wielokrotnie Trudeau podczas sobotniej konferencji prasowej, podkreślając, że linie lotnicze, tak jak przemysł turystyczny, są wśród sektorów najbardziej dotkniętych pandemią COVID-19. Premier nie odniósł się do pytań o możliwą pomoc sektorową, nacjonalizację kanadyjskiego przewoźnika, czy też wsparcie dużymi kwotami.

„Będziemy rozmawiać z dużymi pracodawcami” – podkreślał Trudeau, zwracając uwagę na uruchomiony w ostatnich dniach przez rząd program wsparcia dla dużych firm, które potrzebują przynajmniej 60 mln CAD kredytu. Publiczny nadawca CBC, powołując się na własne źródła w rządzie, napisał, że rząd nie został jeszcze oficjalnie powiadomiony o zwolnieniach w Air Canada.

Kanadyjskie media publikowały w piątek wewnętrzną notatkę Air Canada rozesłaną do pracowników, w której zapowiedziano, że od 7 czerwca od 50 do 60 proc. z 38 tys. zatrudnionych straci pracę. Wiceprezes Air Canada Craig Landry napisał, że linia wykorzystuje obecnie tylko 5 proc. swoich możliwości przewozowych w stosunku do ub. roku, a jeśli rząd zniesie część ograniczeń podróży, wzrośnie to do 25 proc. „Niestety, dzisiejsza twarda rzeczywistość jest taka, na podstawie dostępnych wskaźników, że przez przynajmniej trzy lata będziemy mniejsi” – napisał Landry w mailu cytowanym w mediach.

Już w marcu br. Air Canada zwolniły prawie połowę pracowników, po czym w kwietniu ponownie zatrudniły 16,5 tys. z nich w ramach rządowego programu subsydiów do wynagrodzeń pracowniczych, pokrywającego 75 proc. płacy. W piątek premier informował, że program ten będzie przedłużony poza wcześniej anonsowany czerwiec, do końca sierpnia br.

Kanadyjskie prowincje zaczęły od ubiegłego tygodnia znosić stopniowo ograniczenia nałożone na gospodarkę, ale zamknięta jest granica z USA, największym partnerem gospodarczym Kanady. Trudeau mówił w ostatnich dniach, że trwają rozmowy z USA w sprawie przedłużenia zamknięcia granicy o kolejny miesiąc poza 21 maja.

Agencja Canadian Press cytowała w piątek wicepremier Chrystię Freeland, która mówiła, że Kanada i USA czują się „bardzo wygodnie” z utrzymaniem zakazu przekraczania granicy poza niezbędnymi sytuacjami. Nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy prawdą jest, że USA obawiając się „importu” COVID-19 chcą przedłużyć zamknięcie granicy poza czerwiec, na czas nieokreślony. Taką możliwość sygnalizowały w ostatnich dniach amerykańskie media. „Decyzje o kanadyjskiej granicy będą podejmowane przez Kanadyjczyków, w najlepszym interesie Kanady, a najważniejszą rzeczą będzie zdrowie i bezpieczeństwo Kanadyjczyków” – podkreśliła w piątek Freeland.

„Po COVID-19 nasze wakacje (…) nie będą już takie same. Podróże lotnicze zdrożeją i będą zajmować więcej czasu” – pisał w sobotnim komentarzu na swojej stronie internetowej dziennik „Globe and Mail”.

Profesor Frederic Dimanche z katedry turystyki Uniwersytetu Ryerson w Toronto przypominał w piątek na Twitterze, że Francja, w której 8 proc. PKB pochodzi z turystyki, ogłosiła wart 18 mld euro program wsparcia dla sektora turystycznego.

Rok temu, pod koniec maja 2019 r., rząd ogłaszał strategię dla sektora turystycznego w Kanadzie, wskazując m.in. na możliwości większego zainteresowania turystów zagranicznych innymi miejscami w Kanadzie niż trzy największe miasta. Obecnie w kanadyjskich mediach pojawiły się pierwsze komentarze specjalistów sektora usług turystycznych, którzy zauważali, że w ciągu najbliższych lat Kanadyjczycy będą musieli zrezygnować z kilkudniowych wyjazdów na Florydę i pomyśleć o odkrywaniu Kanady.


17 MAY/1200 UTC - Największe europejskie agencje wzywają Komisję Europejską do zmian w programach unijnych

Największe europejskie agencje wzywają Komisję Europejską do zmian w programach unijnych.

•    Bardziej elastyczne zasady i dłuższe terminy wdrożenia infrastruktury – to główne postulaty najważniejszych europejskich agencji zarządzających przestrzenią powietrzną zrzeszonych w Grupie A6 (A6 Alliance)
•    Wspólny apel do Komisji Europejskiej i Agencji Wykonawczej ds. Innowacyjności i Sieci (INEA) jest wynikiem dramatycznej sytuacji branży lotniczej i utratą dochodów europejskich agencji służb ruchu lotniczego
•    A6 Alliance podkreśla konieczność realizacji wszystkich unijnych projektów innowacyjnych i infrastrukturalnych, ale dostosowanych do realiów zmienionych przez COVID-19

Średnio o 90% zamarł ruch lotniczy nad Europą w związku z epidemią COVID-19, w bezprecedensowy sposób wpływając na całą branżę lotniczą, a w konsekwencji na działalność i przychody agencji zarządzających ruchem w przestrzeni powietrznej (ANSP). Pozbawione większości dochodów agencje mimo dramatycznej sytuacji, nie ustały w rozwoju infrastruktury krytycznej, m.in. w ramach realizowanych unijnych programów.  Chcą być gotowe do obsługi ruchu po przywróceniu normalności, tak by w jak największym stopniu wspomagać europejską gospodarkę. We wspólnym stanowisku wskazują jednak, że nie uda się tego dokonać bez dodatkowego wsparcia Komisji Europejskiej.

Zarządcy europejskiej przestrzeni powietrznej zrzeszeni w Grupie A6 (A6 Alliance) wspólnie i jednomyślnie zaapelowali do Henrika Hololeia, szefa Dyrekcji Generalnej ds. Mobilności i Transportu (DG MOVE) oraz Dyrektora Dirka Beckersa z Agencji Wykonawczej ds. Innowacji i Sieci (INEA), wzywając do elastycznego dopasowania wymogów programów unijnych do realnej sytuacji w przestrzeni powietrznej wywołanej przez Covid-19 .

Agencje postulują m.in. wydłużenie terminów wdrożenia infrastruktury wynikających z programów i regulacji unijnych (SESAR, PCP, CP1), co ma dać czas na dostosowanie programów do bieżących potrzeb rynku lotniczego.

Agencje zaapelowały też o zwiększenie poziomu płatności zaliczkowych dla współfinansowanych projektów, zwiększenie poziomu i częstotliwości płatności okresowych dla współfinansowanych projektów, optymalizację płatności za ukończone projekty, zabezpieczenie i zwiększenie poziomu dofinansowania projektów w kolejnym okresie finansowania instrumentu „Łącząc Europę” (2021–2027), zapewnienie odpowiedniego wsparcia finansowego dla działań związanych z uprzemysłowieniem, aby nie tracić tempa w zapewnianiu osiągnięć wyników SESAR, które mają na celu zwiększenie elastyczności systemów technologicznych służących bezpiecznemu i zrównoważonemu zarządzaniu przestrzenią powietrzna Europy.

Jak wskazują sygnatariusze ścisła współpraca zarządców przestrzeni powietrznej z INEA i DG MOVE jest niezbędna, by mogły one utrzymać rentowność finansową w czasach kryzysu spowodowanego COVID-19 i zapewnić rozwój dla przyszłej europejskiej gospodarki.
 
- Jako członkowie sojuszu A6 zdecydowanie zgadzamy się, że powinniśmy skupić się na wspólnym działaniu z wykorzystaniem forum SESAR Deployment Manager, abyśmy mogli nadal koordynować inwestycje w celu zapewnienia nowoczesnego systemu ATM, który wspiera europejski łańcuch wartości transportu lotniczego i zapewnia korzyści europejskim obywatelom i gospodarkom, zwłaszcza gdy staramy się wyjść z tego najtrudniejszego w dziejach lotnictwa kryzysu - powiedział Janusz Janiszewski, przewodniczący Rady Sterującej Sojuszu A6 i prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.


17 MAY/1000 UTC - ULC: Zasady uczestnictwa w czerwcowej sesji egzaminacyjnej

W związku z planowaną w dniach 9 – 19 czerwca 2020 roku sesją egzaminacyjną Urząd Lotnictwa Cywilnego poinformował, że w zakładce "egzaminy teoretyczne" zostały opublikowane dodatkowe zasady zdawania egzaminów teoretycznych z uwzględnieniem wytycznych sanitarno-epidemiologicznych.

Dodatkowe zasady zostają wprowadzone ze względu na sytuację epidemiologiczną i stanowią uzupełnienie do obowiązujących zasad zdawania egzaminów teoretycznych w LKE.

Sesja czerwcowa

1. W  pierwszym  tygodniu  sesji  czerwcowej  tj.  9-12.06.2020 r., na egzaminy będą przyjmowane WYŁĄCZNIE OSOBY POSIADAJĄCE REZERWACJE oraz kandydaci, którym 18-miesięczny czas na zdawanie egzaminów upływał w kwietniu lub maju br. Uwaga! Osoby, którym do zaliczenia został ostatni przedmiot, ale przysługuje im jeszcze czas na zdawanie, nie należą do ww. grupy osób.

2. W drugim tygodniu sesji egzaminacyjnej tj. 15-19.06.2020 r., na egzaminy będą przyjmowane OSOBY POSIADAJĄCE REZERWACJE oraz kandydaci, którym 18-miesięczny czas na zdawanie egzaminów upływał w kwietniu lub maju br., a jeżeli warunki to umożliwią, przyjmowani będą także kandydaci bez rezerwacji. Kandydaci zostanąo tym fakcie poinformowani w osobnym komunikacie.


15 MAY/1900 UTC - USA: "antykoronawirusowe" technologie testowane na lotniskach

Pogrążone w bezprecedensowym kryzysie amerykańskie porty lotnicze chcą zapewnić bezpieczeństwo podróżującym w czasie pandemii koronawirusa. Na lotniskach trwają m.in. testy kamer termowizyjnych oraz bezdotykowych stanowisk do odpraw.

Epidemia koronawirusa drastycznie obniżyła popyt na podróże lotnicze w USA. Ruch spadł nawet o 95 proc. Operatorzy portów lotniczych mają nadzieję, że nowe technologie kontroli bezpieczeństwa przyczynią się do powrotu pasażerów.

Jednym z rozwiązań są kamery termowizyjne, które testowane są m.in. na lotnisku w Los Angeles. Pasażer, u którego wykryje się podwyższoną temperaturę, nie będzie mógł wejść na lotnisko i zostanie skierowany do odpowiednich służb medycznych.

"To będzie część naszego normalnego systemu podróży" - twierdzi cytowany przez dziennik "Los Angeles Times" Richard Salisbury, założyciel brytyjskiej firmy Thermoteknix Systems, która opracowała kamery termowizyjne dla lotnisk.

Podobne testy przeprowadzane są na innych lotniskach w USA, m.in. w Waszyngtonie oraz w Tampie na Florydzie. Amerykańskie porty lotnicze rozważają też kupno innych urządzeń m.in. badających tętno. Prowadzone są też testy bezdotykowych elektronicznych stoisk do odpraw.

Podwyższone środki bezpieczeństwa, w tym kamery termowizyjne, wprowadzono na niektórych lotniskach podczas epidemii SARS na początku XXI wieku - przypominają amerykańskie media. Obecnie w ten sposób temperatura ciała sprawdzana jest w USA pracownikom koncernu motoryzacyjnego General Motors przed przystąpieniem do pracy.

Eksperci - jak pisze "Washington Post" - studzą optymizm i wskazują, że kamery termowizyjne nie zapewniają całkowitego bezpieczeństwa podróżnym. Urządzenia te są co prawda skuteczne w wykrywaniu podwyższonej temperatury, ale gorączka nie oznacza koniecznie, że chory ma koronawirusa. Ponadto - jak wykazują badania - wielu zakażonych przechodzi chorobę bezobjawowo.


15 MAY/1520 UTC - Największe europejskie agencje wzywają Komisję Europejską do zmian w programach unijnych

Największe europejskie agencje wzywają Komisję Europejską do zmian w programach unijnych.

•    Bardziej elastyczne zasady i dłuższe terminy wdrożenia infrastruktury – to główne postulaty najważniejszych europejskich agencji zarządzających przestrzenią powietrzną zrzeszonych w Grupie A6 (A6 Alliance)
•    Wspólny apel do Komisji Europejskiej i Agencji Wykonawczej ds. Innowacyjności i Sieci (INEA) jest wynikiem dramatycznej sytuacji branży lotniczej i utratą dochodów europejskich agencji służb ruchu lotniczego
•    A6 Alliance podkreśla konieczność realizacji wszystkich unijnych projektów innowacyjnych i infrastrukturalnych, ale dostosowanych do realiów zmienionych przez COVID-19

Średnio o 90% zamarł ruch lotniczy nad Europą w związku z epidemią COVID-19, w bezprecedensowy sposób wpływając na całą branżę lotniczą, a w konsekwencji na działalność i przychody agencji zarządzających ruchem w przestrzeni powietrznej (ANSP). Pozbawione większości dochodów agencje mimo dramatycznej sytuacji, nie ustały w rozwoju infrastruktury krytycznej, m.in. w ramach realizowanych unijnych programów.  Chcą być gotowe do obsługi ruchu po przywróceniu normalności, tak by w jak największym stopniu wspomagać europejską gospodarkę. We wspólnym stanowisku wskazują jednak, że nie uda się tego dokonać bez dodatkowego wsparcia Komisji Europejskiej.

Zarządcy europejskiej przestrzeni powietrznej zrzeszeni w Grupie A6 (A6 Alliance) wspólnie i jednomyślnie zaapelowali do Henrika Hololeia, szefa Dyrekcji Generalnej ds. Mobilności i Transportu (DG MOVE) oraz Dyrektora Dirka Beckersa z Agencji Wykonawczej ds. Innowacji i Sieci (INEA), wzywając do elastycznego dopasowania wymogów programów unijnych do realnej sytuacji w przestrzeni powietrznej wywołanej przez Covid-19 .

Agencje postulują m.in. wydłużenie terminów wdrożenia infrastruktury wynikających z programów i regulacji unijnych (SESAR, PCP, CP1), co ma dać czas na dostosowanie programów do bieżących potrzeb rynku lotniczego.

Agencje zaapelowały też o zwiększenie poziomu płatności zaliczkowych dla współfinansowanych projektów, zwiększenie poziomu i częstotliwości płatności okresowych dla współfinansowanych projektów, optymalizację płatności za ukończone projekty, zabezpieczenie i zwiększenie poziomu dofinansowania projektów w kolejnym okresie finansowania instrumentu „Łącząc Europę” (2021–2027), zapewnienie odpowiedniego wsparcia finansowego dla działań związanych z uprzemysłowieniem, aby nie tracić tempa w zapewnianiu osiągnięć wyników SESAR, które mają na celu zwiększenie elastyczności systemów technologicznych służących bezpiecznemu i zrównoważonemu zarządzaniu przestrzenią powietrzna Europy.

Jak wskazują sygnatariusze ścisła współpraca zarządców przestrzeni powietrznej z INEA i DG MOVE jest niezbędna, by mogły one utrzymać rentowność finansową w czasach kryzysu spowodowanego COVID-19 i zapewnić rozwój dla przyszłej europejskiej gospodarki.
 
- Jako członkowie sojuszu A6 zdecydowanie zgadzamy się, że powinniśmy skupić się na wspólnym działaniu z wykorzystaniem forum SESAR Deployment Manager, abyśmy mogli nadal koordynować inwestycje w celu zapewnienia nowoczesnego systemu ATM, który wspiera europejski łańcuch wartości transportu lotniczego i zapewnia korzyści europejskim obywatelom i gospodarkom, zwłaszcza gdy staramy się wyjść z tego najtrudniejszego w dziejach lotnictwa kryzysu - powiedział Janusz Janiszewski, przewodniczący Rady Sterującej Sojuszu A6 i prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.


15 MAY/1900 UTC -  USA: "antykoronawirusowe" technologie testowane na lotniskach

Pogrążone w bezprecedensowym kryzysie amerykańskie porty lotnicze chcą zapewnić bezpieczeństwo podróżującym w czasie pandemii koronawirusa. Na lotniskach trwają m.in. testy kamer termowizyjnych oraz bezdotykowych stanowisk do odpraw.

Epidemia koronawirusa drastycznie obniżyła popyt na podróże lotnicze w USA. Ruch spadł nawet o 95 proc. Operatorzy portów lotniczych mają nadzieję, że nowe technologie kontroli bezpieczeństwa przyczynią się do powrotu pasażerów.

Jednym z rozwiązań są kamery termowizyjne, które testowane są m.in. na lotnisku w Los Angeles. Pasażer, u którego wykryje się podwyższoną temperaturę, nie będzie mógł wejść na lotnisko i zostanie skierowany do odpowiednich służb medycznych.

"To będzie część naszego normalnego systemu podróży" - twierdzi cytowany przez dziennik "Los Angeles Times" Richard Salisbury, założyciel brytyjskiej firmy Thermoteknix Systems, która opracowała kamery termowizyjne dla lotnisk.

Podobne testy przeprowadzane są na innych lotniskach w USA, m.in. w Waszyngtonie oraz w Tampie na Florydzie. Amerykańskie porty lotnicze rozważają też kupno innych urządzeń m.in. badających tętno. Prowadzone są też testy bezdotykowych elektronicznych stoisk do odpraw.

Podwyższone środki bezpieczeństwa, w tym kamery termowizyjne, wprowadzono na niektórych lotniskach podczas epidemii SARS na początku XXI wieku - przypominają amerykańskie media. Obecnie w ten sposób temperatura ciała sprawdzana jest w USA pracownikom koncernu motoryzacyjnego General Motors przed przystąpieniem do pracy.

Eksperci - jak pisze "Washington Post" - studzą optymizm i wskazują, że kamery termowizyjne nie zapewniają całkowitego bezpieczeństwa podróżnym. Urządzenia te są co prawda skuteczne w wykrywaniu podwyższonej temperatury, ale gorączka nie oznacza koniecznie, że chory ma koronawirusa. Ponadto - jak wykazują badania - wielu zakażonych przechodzi chorobę bezobjawowo.


15 MAY/0500 UTC - W związku z COVID-19 linie Delta wycofują wszystkie B777

Do końca 2020 r. linie Delta planują wycofać wszystkie 18 użytkowanych samolotów B777, co ma przyspieszyć strategię przewoźnika zakładającą ujednolicenie oraz modernizację floty i jest związane z pandemią COVID-19.

„Wprowadzamy strategiczne, opłacalne zmiany w naszej flocie, aby zareagować na skutki pandemii COVID-19, jednocześnie zapewniając, że Delta będzie dobrze przygotowana do wyjścia z kryzysu”- powiedział Gil West, dyrektor operacyjny Delty.

„Odkąd B777 dołączył do floty w 1999 r. był niezawodnym elementem sukcesu Delty. Ze względu na swoje unikalne cechy operacyjne umożliwił otwarcie nowych bezpośrednich połączeń dalekiego zasięgu, które wtedy tylko ten samolot mógł wykonywać”, dodał.

W ubiegłym miesiącu Delta ogłosiła też plany przyspieszenia wycofania flot MD-88 i MD-90, co ma być zrealizowane do czerwca br. Od początku pandemii Delta uziemiła znaczną część swojej floty (650 egzemplarzy) i rozważa wcześniejsze wycofanie niektórych z nich w celu zmniejszenia kosztów funkcjonowania i złożoności operacyjnej.


14 MAY/1900 UTC -  Belgia: od 15 czerwca linie Brussels Airlines planują wznowić loty

Po ponad siedmiu tygodniach przerwy z powodu pandemii koronawirusa linie Brussels Airlines planują wznowić działalność od 15 czerwca. Belgijski przewoźnik chce początkowo działać w ramach ograniczonej oferty lotów, która z czasem będzie rozszerzana.

Przygotowując się do ponownego uruchomienia lotów, Brussels Airlines zapowiadają, że podejmą wszelkie środki zapobiegawcze, by chronić zdrowie swoich klientów i personelu podczas podróży.

O tym, gdzie samoloty belgijskich linii polecą w połowie czerwca, Brussels Airlines mają poinformować "w najbliższych dniach". Z zapowiedzi wynika, że rejsy będą m.in. do Niemiec, Szwajcarii, Grecji, Portugalii i Hiszpanii

21 marca Brussels Airlines zaprzestały lotów komercyjnych z powodu kryzysu związanego z pandemią koronawirusa.

Brussels Airlines zapowiedziały we wtorek, że w związku z kryzysem zwolnią 1/4 załogi, czyli około tysiąca osób. 10 z 48 samolotów ma zostać wycofanych z eksploatacji.

Brussels Airlines twierdzi, że musi podjąć te działania, aby zapewnić sobie rentowność w przyszłości. Pandemia koronawirusa spowodowała, że połączenia lotnicze praktycznie zostały wstrzymane w Europie. Wpływ kryzysu będzie odczuwalny przez dłuższy czas. Linie lotnicze spodziewają się, że popyt na przeloty osiągnie poziom sprzed kryzysu dopiero za trzy lata.

Brussels Airlines jest spółką zależną niemieckiej Lufthansy. Przewoźnik wcześniej zwrócił się do rządu belgijskiego o pomoc finansową.

Premier Belgii Sofie Wilmes oceniła, że zapowiedziane zwolnienia to zła wiadomość, zwłaszcza dla pracowników i ich rodzin w kontekście obecnej, już bardzo niepewnej sytuacji. Minister finansów Alexander De Croo oświadczył, że oczekuje planu dotyczącego przyszłości przewoźnika i "wyraźnego sygnału" od Lufthansy, spółki matki Brussels Airlines.


14 MAY/1700 UTC -  Emirates wznawiają loty pasażerskie do dziewięciu miejsc, w tym połączenia między Wielką Brytanią a Australią

Emirates ogłosiły plan obsługi regularnych połączeń lotniczych od 21 maja do dziewięciu miast:, czyli m.in. do Londynu (Heathrow), Frankfurtu, Paryża, Mediolanu, Madrytu, Chicago, Toronto, Sydney - poinformował w czwartek przewoźnik. Linia zaoferują też loty między Wielką Brytanią a Australią.

"Emirates ogłosiły plan obsługi regularnych połączeń lotniczych od 21 maja do 9 miast: Londynu (Heathrow), Frankfurtu, Paryża, Mediolanu, Madrytu, Chicago, Toronto, Sydney i Melbourne" - poinformowały w komunikacie Emirates. W przypadku Melbourne z zastrzeżeniem zgody rządu.

Ponadto, linie zaoferują również loty dla klientów podróżujących między Wielką Brytanią a Australią - przez Dubaj.

Linie zastrzegą, że przeloty dostępne będą wyłącznie dla obywateli oraz osób spełniających warunki przybycia do kraju docelowego. Obejmuje to m.in. zgodę Federalnego Urzędu ds. Identyfikacji i Obywatelstwa (ICA) dla mieszkańców ZEA, którzy chcą wrócić do Dubaju.

"Ściśle współpracujemy z władzami, aby zaplanować wznowienie lotów do innych kierunków. Wdrożyliśmy dodatkowe środki bezpieczeństwa na lotnisku, w porozumieniu z odpowiednimi władzami, odnoszące się do zachowania rekomendowanego dystansu społecznego oraz warunków sanitarnych. Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych pracowników, klientów oraz lokalnych społeczności pozostają naszymi priorytetami" - powiedział cytowany w komunikacie Adel Al Redha, dyrektor operacyjny Emirates.

Oprócz regularnych usług linie Emirates będą nadal ściśle współpracować z ambasadami i konsulatami, aby ułatwić loty repatriacyjne dla osób chcących powrócić z ZEA do swoich domów. W tym tygodniu Emirates planują rejsy m.in. z Dubaju do Tokio Narita (15 maja), Conakry (16 maja).

Przewoźnik poinformował, że w ramach przygotowań do wznowienia usług lotniczych linie zwiększyły skalę środków ostrożności podczas podróży.

"W Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Dubaju podróżni i pracownicy zostaną poddani pomiarowi temperatury ciała za pomocą skanerów termicznych. Aby zapewnić dodatkowe bezpieczeństwo podczas interakcji, przy stanowiskach odprawy zostały zainstalowane bariery ochronne" - czytamy.

Ponadto, wszyscy pracownicy i podróżni przebywający na lotnisku są zobowiązani do noszenia rękawiczek i masek ochronnych. Członkowie personelu pokładowego i naziemnego Emirates, którzy mają bezpośrednią styczność z podróżnymi, będą nosić osobiste wyposażenie ochronne (PPE), w tym jednorazowy fartuch i przyłbice.

Wdrożone zostaną również protokoły dot. zachowania dystansu społecznego. Na lotnisku w Dubaju jest to umieszczenie wskaźników odległości na zewnątrz i w poczekalniach, aby ułatwić podróżującym zachowanie bezpiecznego dystansu.

Ze względów bezpieczeństwa i higieny oraz w celu zminimalizowania interakcji na pokładzie samolotu Emirates wprowadzą nowe zasady obsługi podczas lotu, które zmniejszą ryzyko kontaktu i potencjalnej infekcji. Na pokładzie nie będzie czasopism i innych materiałów do czytania, a bagaż podręczny należy nadać razem z rejestrowanym. Klienci mogą zabrać ze sobą na pokład tylko niezbędne przedmioty, takie jak laptop, torebka, teczka lub akcesoria dziecięce.

Emirates wdrożyły rygorystyczny program bezpieczeństwa; kabiny linii lotniczych zostały wyposażone w zaawansowane filtry powietrza HEPA, które usuwają 99,97 proc. wirusów i eliminują kurz, alergeny i zarazki, zapewniając zdrowsze i bezpieczniejsze powietrze na pokładzie. Po podróży i po wylądowaniu w Dubaju każdy samolot przejdzie ulepszone procesy czyszczenia i dezynfekcji, aby zapewnić właściwe warunki sanitarne.


14 MAY/1700 UTC -  Lufthansa z początkiem czerwca zaoferuje loty z Krakowa i Warszawy do Frankfurtu

Z początkiem czerwca Lufthansa ponownie zaoferuje pasażerom możliwość podróży z Krakowa i Warszawy do Frankfurtu - poinformował przewoźnik. Oznacza to w sumie 17 cotygodniowych połączeń z Polski. Podczas całego czasu trwania podróży pasażerów obowiązuje noszenie masek zakrywających nos i usta.

"Z początkiem czerwca Lufthansa ponownie zaoferuje pasażerom możliwość podróży z Krakowa i Warszawy do Frankfurtu. Oznacza to w sumie 17 cotygodniowych połączeń z Polski. Będą one częścią nowego rozkładu rejsów, który wraz z końcem czerwca pozwoli pasażerom Lufthansa Group udać się w podróż do kolejnych 130 miast, w porównaniu do obecnie obowiązującego rozkładu połączeń repatriacyjnych, który zakończy się 31 maja" - poinformował przewoźnik w czwartkowym komunikacie.

Przewoźnik podał, że połączenia Lufthansy z Polski pomiędzy 1 a 14 czerwca 2020 r. dotyczyć będą tygodniowo pięć rejsów z Krakowa i 12 z Warszawy do Frankfurtu.

"Linie lotnicze należące do Lufthansa Group (...) od czerwca znacznie rozszerzą rozkład rejsów i zaoferują pasażerom możliwość podróży do wielu słonecznych, wakacyjnych kierunków, jak również liczne trasy międzykontynentalne. W nowej ofercie znajdzie się ponad 106 miast w Niemczech i Europie oraz ponad 20 połączeń międzykontynentalnych, co znacząco zwiększy wybór kierunków oferowanych pasażerom" - czytamy.

Jak podano, do końca czerwca Lufthansa Group zaoferuje pasażerom 1800 cotygodniowych przelotów do ponad 130 miast na całym świecie.

"Wprowadzając czerwcowy rozkład połączeń w istotny sposób przyczyniamy się do rewitalizacji infrastruktury lotniczej, kluczowego elementu siły ekonomicznej Niemiec, jak i całej Europy. Ludzie chcą i mogą wrócić do podróżowania, zarówno w celach rekreacyjnych, jak i zawodowych. Dlatego w nadchodzących miesiącach będziemy stopniowo zwiększać zakres oferowanych przez nas usług, ponownie łącząc Europę ze sobą i z pozostałą częścią świata" - powiedział cytowany w komunikacie członek zarządu Deutsche Lufthansa AG Harry Hohmeister.

Jak podano w komunikacie, w pierwszej połowie czerwca Lufthansa wznowi europejskie rejsy z Frankfurtu oprócz Warszawy, także do Hanoweru, na Majorkę, do Sofii, Pragi, Billund, Nicei, Manchesteru, Budapesztu, Rygi, Krakowa, Bukaresztu, Dublina oraz Kijowa. Z Monachium pasażerowie mogą udać się w podróż do Münster/Osnabrück, Sylt, Rostocku, Wiednia, Zurychu, Brukseli oraz Palmy na Majorce.

Ponadto, w pierwszej połowie czerwca w nowym rozkładzie rejsów znajdzie się także 19 kierunków długodystansowych, o 14 więcej niż w maju. W sumie do połowy przyszłego miesiąca Lufthansa, SWISS i Eurowings zaoferują ponad 70 cotygodniowych połączeń międzykontynentalnych, ponad czterokrotnie więcej niż obecnie. Wznowienie kolejnych rejsów międzykontynentalnych planowane jest na drugą połowę czerwca.

"Rozkłady rejsów wszystkich linii należących do Lufthansa Group są ze sobą ściśle koordynowane, co pozwoli na ponowne utworzenie stabilnej siatki połączeń w Europie i na świecie" - czytamy.

Austrian Airlines zdecydowało o przedłużeniu zawieszenia wykonywania operacji lotniczych o kolejny tydzień, od 31 maja do 7 czerwca. Rozważane jest wznowienie rejsów w czerwcu.

SWISS planuje wznowienie rejsów w rejon Morza Śródziemnego, oraz rozwinięcie oferty o największe miasta Europy takie, jak Paryż, Bruksela czy Moskwa. W czerwcu przewoźnik ponownie zaoferuje pasażerom nowe rejsy długodystansowe, dodając je do obecnie wykonywanych trzech cotygodniowych połączeń do Nowego Jorku / Newark (USA). SWISS planowo ma zaoferować pasażerom podróż z Zurychu do Nowego Jorku (lotnisko JFK), Chicago, Bangkoku, Tokio, Bombaju, Hong Kongu i Johannesburga.

Eurowings w ubiegłym tygodniu ogłosiło, że już od maja zacznie rozwijać podstawową ofertę z lotnisk w Dusseldorfie, Kolonii/Bonn, Hamburgu oraz Stuttgartu, dodając stopniowo 15 nowych europejskich kierunków, z naciskiem na region Morza Śródziemnego: Hiszpanię, Grecję, Portugalię i Chorwację.

Brussels Airlines planuje wznowienie operacji lotniczych od 15 czerwca w ramach ograniczonej siatki połączeń.

"Planując podróż pasażerowie powinni pamiętać o regulacjach dotyczących przyjazdu i kwarantanny w miejscu docelowym. Mogą się również spodziewać dodatkowych obostrzeń związanych z troską o bezpieczeństwo i higienę, na przykład dłuższego czasu oczekiwania do punktów kontroli na lotnisku. Do odwołania ograniczone są także usługi cateringowe świadczone na pokładzie" - czytamy.

Ponadto, podczas całego czasu trwania podróży pasażerów obowiązuje noszenie masek zakrywających nos i usta.

W Polsce do 23 maja obowiązuje zakaz ruchu lotniczego na naszym obszarze. Chodzi o loty krajowe oraz międzynarodowe samolotów przewożących cywilnych pasażerów.


14 MAY/1600 UTC -  Czechy: Polak, który spędził 4 dni na lotnisku w Pradze, wraca do kraju

Cztery dni na lotnisku w Pradze spędził Paweł Jurski, który przyleciał z Amsterdamu i nie został wypuszczony ze strefy tranzytowej przez czeskie służby. W czwartek konsul RP Artur Łukiańczyk odebrał go z lotniska i zorganizował podróż przez Czeski Cieszyn do Polski.

Połączenie Amsterdam-Praga jest jednym z nielicznych regularnie działających lotów, które wznowiono po zawieszeniu większości operacji wykonywanych ze stołecznego lotniska Vaclava Havla. Jurskiemu, który chciał dostać się tranzytem do polskiej granicy, funkcjonariusze czeskiej straży granicznej uniemożliwili opuszczenie lotniska bez podania konkretnych przyczyn.

"Straż graniczna powoływała się na MSW, a MSW na straż graniczną" - twierdził Polak w rozmowie z czeską agencją CTK. Rzeczniczka straży granicznej Renata Grecmanova nie skomentowała incydentu. "Ze względu na RODO (zasady ochrony danych osobowych - PAP) nie możemy udzielać informacji o podróżach konkretnych osób" - przekazała.

Konsul RP w Pradze Artur Łukiańczyk powiedział PAP, że polska placówka dyplomatyczna kilkakrotnie występowała z notą dyplomatyczną, prosząc o zgodę na tranzyt wracającego do kraju polskiego obywatela. Zwrócił uwagę, że przepisy przewidują taki tryb postępowania wobec obywateli Unii Europejskiej.

Według konsula Jurski, a także jeszcze jedna osoba, która przyleciała z Amsterdamu, już są w drodze do Polski. Zorganizowano im przejazd do przejścia granicznego na moście w Czeskim Cieszynie.

W rozmowie z PAP Łukiańczyk podkreślił, że przypadek Jurskiego nie jest odosobniony, a czeskie urzędy z nieznanych przyczyn nie rozpatrują pozytywnie wszystkich not polskiej placówki.

Na lotnisku są kolejni Polacy, którzy najprawdopodobniej będą musieli lotem linii KLM wrócić do Holandii. "KLM sprzedaje bilety i nie martwi się tym, co następuje dalej. Nie uprzedza podróżnych o przepisach obowiązujących w Czechach, a na lotnisku Vaclava Havla nie działa przedstawicielstwo tej firmy, które mogłoby rozstrzygnąć kwestię ewentualnego powrotu do Holandii" - przedstawił sytuację Łukiańczyk.

Czechy w związku z epidemią Covid-19 ograniczyły możliwość wjazdu cudzoziemców na swoje terytorium. Bez przeszkód, ale z negatywnym testem na obecność koronawirusa, mogą przyjechać posiadacze stałego lub czasowego prawa pobytu na terenie Republiki Czeskiej.

W wyjątkowych sytuacjach, na 72 godziny w celach biznesowych lub naukowych, mogą wjechać obywatele krajów UE. Przepisy dopuszczają także tranzyt obywateli państw UE wracających do swoich krajów. W takiej sytuacji zamiar podróży musi być jednak notyfikowany przez przedstawicielstwo dyplomatyczne.


14 MAY/1000 UTC - "DGP": LOT z pomocą publiczną

Wicepremier Jacek Sasin przyznał, że przewoźnik będzie wymagać znaczącego zastrzyku gotówki. Rząd wspólnie ze spółką szacuje wielkość wsparcia – pisze w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

Jacek Sasin w rozmowie z "DGP" przyznał, że LOT-owi nie wystarczą rozwiązania ratunkowe, które rząd szykuje w kolejnych wersjach tarczy antykryzysowej także dla dużych firm. "Trzeba będzie przewidzieć rozwiązania ekstra, by linie nie upadły. Spółka dziś praktycznie nie zarabia, a przecież ponosi koszty wynagrodzenia załogi czy obsługi umów leasingowych. Tak więc pomoc dla LOT-u na pewno będzie musiała być znacząca. Na razie w porozumieniu z zarządem spółki szacujemy te potrzeby" – powiedział DGP wicepremier.

Gazeta podaje, że rozwiązania ratunkowe dla LOT-u przygotowywane są wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju. Jego wiceprezes Tomasz Fill powiedział "DGP", że więcej o pomocy dla przewoźnika będzie można powiedzieć w przyszłym tygodniu, po posiedzeniu rady nadzorczej Polskiej Grupy Lotniczej, której LOT jest najważniejszą częścią. Fill jest też członkiem tej rady. Przyznaje, że spółka ma koszty miesięczne, które dochodzą do 200 mln zł. Z tego sporą część pochłaniają raty leasingowe za samoloty. W całym 2018 r. wyniosły 747 mln zł.

"Skala spodziewanej pomocy państwa w dużej mierze jest uzależniona od tego, jak długo jeszcze samoloty będą uziemione. Wstępnie można szacować, że będzie to przynajmniej kilkaset milionów złotych. Pomoc będzie wymagała zgody Komisji Europejskiej. Unia będzie musiała baczniej przyjrzeć się przyjętym mechanizmom ratunkowym, bo teoretycznie LOT nie może uzyskać pomocy przed końcem 2022 r. Wtedy minie 10-letni okres zakazu wsparcia państwa dla przewoźnika, który w 2012 r. w ramach restrukturyzacji otrzymał 400 mln zł" – pisze "DGP".

Według dziennika można się jednak spodziewać, że w nadzwyczajnych okolicznościach, czyli w czasie epidemii koronawirusa, Bruksela nie będzie blokować pomocy od państwa. W ostatnich dniach Komisja Europejska wydaje kolejne zgody na ratowanie narodowych przewoźników. Ponad tydzień temu dała zielone światło rządowi Francji, który zamierza przekazać Air France 7 mld euro. Unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager uznała, że bez tego zastrzyku linii groziłoby szybkie bankructwo.

Dziennik podał, że nasz narodowy przewoźnik daje do zrozumienia, że nie zamierza tylko wyciągać ręki po pomoc. Rzecznik spółki Michał Czernicki przyznaje, że pracuje ona nad optymalizacją kosztów. Na razie zrezygnowano z zakupu służbowych samochodów dla pracowników administracji i wstrzymano dla nich wypłatę nagród. Ale to nie przyniesie dużych oszczędności. "Przewoźnik na razie nie podaje szczegółów większych cięć. Wiadomo jednak, że trwają rozmowy na temat obniżenia lub nawet zawieszenia rat leasingowych za samoloty. Jednym z elementów planu ratunkowego miała być też obniżka płac pracowników – pilotów i stewardess. Rozmowy ze związkowcami na temat wprowadzenia płacy postojowej skończyły się jednak fiaskiem" – napisano.

Dodano, że choć w Polsce rządowy zakaz lotów obowiązuje do 23 maja, to LOT odwołał wszystkie rejsy do końca miesiąca. Branża czeka teraz m.in. na znoszenie obostrzeń w poszczególnych krajach i na bardziej szczegółowe wytyczne ze strony Unii Europejskiej.

"LOT na początek chce przywrócić rejsy krajowe i wybrane międzynarodowe. Można się jednak spodziewać, że na reaktywację wielu tras poczekamy jeszcze bardzo długo. Przewoźnik nie będzie latał np. tam, gdzie koronowirus wciąż występuje w dużym nasileniu. Eksperci spodziewają się, że zwłaszcza na wielu dalekich trasach np. do Azji czy USA jeszcze długo nie będzie popytu ze strony podróżnych" – czytamy w "DGP".


14 MAY/0900 UTC - W czasie lockdown bydgoskie lotnisko przygotowuje się do powrotu pasażerów

Przebudowa parkingu dla pasażerów Portu Lotniczego Bydgoszcz jest na końcowym etapie. W kwietniu bydgoskie lotnisko zrealizowało 562 operacje lotnicze.

Loty pasażerskie nad Polską są na chwilę obecną wstrzymane, jednak Port Lotniczy Bydgoszcz  przygotowuje się na ponowne przyjęcie pasażerów. Lotnisko analizuje i wdraża rozwiązania korzystne dla zdrowia i bezpieczeństwa Pasażerów.

Do końca zbliża się realizowana od września ubiegłego roku gruntowna przebudowa parkingu lotniska. Już wkrótce pasażerowie będą korzystać z wygodniejszej infrastruktury, nowoczesnej technologii. System obsługi nowego parkingu pozwoli na dokonywanie rezerwacji online, płatności mobilne, co również korzystnie wpłynie na ochronę zdrowia pasażerów, minimalizując kontakt z obsługą. Port planuje wzmocnić też politykę komunikacyjną, informując pasażerów o zasadach higieny, odpowiedniego dystansu, obowiązujących przepisach i wytycznych.

– Po planowanym wznowieniu lotów pasażerskich, liczymy na umocnienie się trendu wybierania przez podróżnych małych, kameralnych lotnisk, położonych blisko domu, takich jak nasz port. – mówi Tomasz Moraczewski, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Bydgoszcz SA – Regionalne lotniska minimalizują kontakt z dużymi grupami ludzi, skracają czas przebywania na lotnisku oraz są w stanie zapewnić pasażerom odpowiedni dystans łatwiej niż duże porty, gdzie połączenia lotnicze odbywają się w tym samym czasie.

W minionym miesiącu lotnisko zrealizowało 562 operacje lotnicze, czyli o 46% mniej niż w kwietniu ubiegłego roku. Były to przede wszystkim loty WZL-2, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i loty szkoleniowe. Ze względu na zakaz realizowania rejsowych lotów pasażerskich nad Polską, lotnisko odprawiło 3 pasażerów.


13 MAY/1600 UTC - Liczba zamówień na samoloty Boeinga spadła poniżej 5 tys.

Koncern Boeing ogłosił, że po raz pierwszy od siedmiu lat liczba zamówień na komercyjne konstrukcje spadła poniżej 5 tys. W związku z wcześniejszymi anulowaniami spowodowanymi koronawirusem i utrzymującymi się problemami z 737 MAX, Boeing uznał również, że wiele zamówień było złożone przez linie lotnicze, które nie były wystarczająco silne finansowo, aby faktycznie odebrać dostawę.

Stosując zmieniony standard rachunkowości, producent usunął ze swojego katalogu w sumie 480 zamówień, w tym 427 modelu 737, 4 B747, 20 B777 i 29 B787. Ogólna liczba zamówień wynosi obecnie 4834, w tym prawie 3900 modelu B737, który Boeing spodziewa przywrócić do produkcji w tym miesiącu.

Ale to nie wszystko. W pierwszym kwartale bieżącego miesiąca Boeing mocno ucierpiał z powodu anulowania i odraczania wcześniej zawartych umów. Według upublicznionych danych, stracił 304 kontrakty na skutek „zmian w umowach”, przy czym 299 z nich dotyczyło rodziny 737. Sprzedaż Boeinga nie wydaje się znacząco zwiększona poprzez dostawy, które zostały zrealizowane do końca kwietnia, tj. 49 samolotów, w tym 29 B787. Co istotne, model 737 MAX jest uziemiony od 14 miesięcy i nie wiadomo, kiedy ponownie będzie mógł wzieść się w przestworza. Ale ponieważ w porównaniu do poprzednich poziomów, popyt na podróże lotnicze spadł znacząco, to obecnie niewiele linii lotniczych planuje zwiększanie bądź wymianę swoich flot.


13 MAY/1430 UTC - UE: KE opisuje, jak ma wyglądać transport po szczycie pandemii

Regularne czyszczenie i wentylacja wagonów lub kabiny, ograniczenie kontaktów między pasażerami i załogą, konieczność noszenia masek - to niektóre z wytycznych przedstawionych w środę przez KE ws. korzystania ze środków transportu.

W swoich wskazówkach Komisja podkreśliła, że pasażerowie powinni nosić maski podczas przebywania w węzłach transportowych i w transporcie zbiorowym, szczególnie tam, gdzie nie można zastosować zasad dystansu społecznego.

Rekomendacje mają zastosowanie m.in. do samolotów, pociągów czy autokarów. Wybuch pandemii spowodował, że ruch lotniczy zmniejszył się w Europie o 90 proc., podobnie sytuacja wygląda, jeśli chodzi o dalekobieżną kolej. Teraz gdy państwa UE rozluźniają ograniczenia, przygotowywane jest również wznowienie funkcjonowania transportu międzynarodowego.

Do powrotu do stanu sprzed pandemii nie ma jednak mowy. Wytyczne Komisji Europejskiej przewidują m.in., że pracownicy transportu, np. stewardzi czy stewardesy w pociągach lub samolotach powinni być wyposażeni w środki ochronne i nosić podczas pracy maski i okulary. Ograniczona ma być sprzedaż towarów, w tym żywności i napojów.

Tam gdzie to możliwe zmniejszone ma być zagęszczenie pasażerów w środkach transportu zbiorowego i w poczekalniach. Na lotniskach, stacjach kolejowych, w portach, czy w innych miejscach z których korzystają pasażerowie mają być utworzone specjalne linie komunikacyjne umożliwiające ruch jednokierunkowy.

Dodatkowo zlikwidowane lub przeniesione mają być takie obiekty, jak ławki czy stoły, aby zapewnić zachowanie dystansu społecznego. Instalowane mają być stacje do dezynfekcji rąk; wymagane ma być korzystanie z nich w miarę możliwości.

Priorytetem ma być elektroniczna sprzedaż biletów i rezerwacja miejsc. Chodzi o to, by zmniejszyć liczbę podróżnych np. przy automatach biletowych i kasach. Ci, którzy nie mają dostępu albo nie radzą sobie z technologią, mają mieć nadal możliwość tradycyjnego zakupu biletu.

Oprócz środków mających na celu ograniczenie ryzyka infekcji KE wskazuje też na możliwość śledzenia kontaktów na przykład przy użyciu aplikacji mobilnych. Ich użycie musi być jednak dobrowolne. Wejście na pokład nie powinno być uzależnione od korzystania z aplikacji do śledzenia kontaktów.

Rekomendacje mówią też o tym, że przewoźnicy powinni mieć przygotowane schematy działania na wypadek, gdy któryś z pasażerów okaże się chory lub będzie miał symptomy Covid-19. Protokoły powinny wskazywać na specjalne obszary dla pasażerów z objawami oraz opisywać kroki na rzecz zmniejszenia ryzyka narażenia innych pasażerów i pracowników. Jeśli podróż odbywała się z rezerwacją miejsca, przewoźnik powinien przekazać informacje o ryzyku innym pasażerom, którzy byli w pobliżu chorego.

KE wskazuje, że przynajmniej podczas początkowej fazy znoszenia obostrzeń może być konieczne zmniejszenie liczby pasażerów "w niektórych rodzajach transportu". Wytyczne nic nie mówią o tym, by środkowe siedzenie w samolocie pozostawało puste, by zapewnić dystans między pasażerami, ale pożądane jest poszukiwanie "najbardziej odpowiedniego przydziału miejsc".

Na podstawie wytycznych spodziewać można się też ograniczeń we wnoszeniu bagażu na pokład, aby zmniejszyć ruch w kabinie samolotu. Linie mają też zalecać wcześniejsze przybywanie na lotnisko; priorytetem ma być samodzielna odprawa.

Jeśli tylko pozwoli na to sytuacja zdrowotna, KE chce zniesienia ograniczenia w indywidualnym transporcie: poruszania się samochodów, motocykli czy rowerów. Poluzowanie restrykcji ma pozwolić na wznowienie mobilności, zwłaszcza na szczeblu lokalnym i regionalnym.


13 MAY/1400 UTC - KE wysyła list z ostrzeżeniem do 12 krajów ws. zwrotów pieniędzy za odwołane loty

Komisja Europejska zapowiedziała w środę wysłanie listów z ostrzeżeniem do krajów UE ws. zwrotu pieniędzy za anulowane bilety na loty i podróże. Komisarze na konferencjach prasowych przedstawili sprzeczne informacje o tym, czy dochodzi do łamania prawa i do ilu państw listy zostaną wysłane.

O sprawie jako pierwsza poinformowała na konferencji wiceszefowa KE Margrethe Vestager. Powiedziała, że "w związku z łamaniem prawa unijnego" listy zostały wysłane do 12 krajów, nie sprecyzowała jednak, o które państwa chodzi.

Vestager podkreśliła, że to "pierwszy etap procedury naruszenia prawa UE". Taka procedura może skończyć się skargą do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Z informacji przekazanych następnie PAP przez służby KE wynika, że wiceszefowa KE pomyliła się i nie chodzi o procedury naruszeniowe, ale zwykłe listy z ostrzeżeniami.

Na kolejnej konferencji prasowej w Brukseli komisarz ds. transportu Adina Valean powiedziała z kolei, że nie ma jeszcze mowy o procedurach naruszeniowych. Wskazała, że mogą one zostać ewentualnie rozpoczęte, ale po dokonaniu oceny, czy kraje unijne rzeczywiście łamią prawo.

Dopytywana, dlaczego KE wcześniej oznajmiła, że kraje łamią prawo w kwestii zwrotów kosztów za bilety, odpowiedziała, że KE wcale tak nie uważa, tylko to analizuje.

Valean posiedziała też, że listy nie zostały wysłane, ale dopiero zostaną przygotowane i wysłane z KE do krajów w czwartek. Dodała też, że trafią one nie do 12 państw, jak powiedziała Vestager, ale do wszystkich krajów unijnych.

Dopytywana o liczbę państw adresatów tych pism poinformowała, że jeszcze ją sprawdzi. "Jeśli moje służby wcześniej mówiły o 12, to prawdopodobnie miały coś na myśli. Sama jestem zainteresowana, żeby wyjaśnić, na podstawie jakich kryteriów (służby) podały tę liczbę" - powiedziała.

Do czasu nadania depeszy służby prasowe nie przekazały odpowiedzi na pytanie PAP, ile krajów i które otrzymały lub otrzymają listy z KE i o jakiej treści.

W wyniku pandemii wiele lotów w UE zostało odwołanych. Linie lotnicze w takiej sytuacji zwykle proponują klientom vouchery, które będą mogli wykorzystać, gdy ruch lotniczy zostanie wznowiony. W UE istnieje jednak przepis, który stanowi m.in., że przewoźnicy powinni zwracać klientom pieniądze, jeśli doszło do odwołania lotów, a klienci wyrażą taką chęć.

12 krajów unijnych zwróciło się w kwietniu w liście z apelem do Komisji Europejskiej o uregulowanie kwestii lotniczych voucherów, które linie lotnicze przyznają pasażerom w związku z anulowaniem lotów. Apelowały, by linie mogły decydować tymczasowo o środkach, za pomocą których zwracają pasażerom koszty anulowanych lotów. Zaproponowały też, aby KE zmieniła przepisy w tym zakresie.

Pod listem podpisały się: Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Grecja, Francja, Irlandia, Łotwa, Malta, Holandia, Polska i Portugalia.

W środę KE podała, że zgodnie z unijnymi przepisami podróżni w UE mają prawo do zwrotu pieniędzy za anulowane bilety i wycieczki z powodu pandemii i to od nich zależy, czy skorzystają z voucherów. KE rekomenduje też, żeby vouchery były atrakcyjniejszą alternatywą od zwrotu kosztów.


13 MAY/1000 UTC - PIE: 80 proc. ruchu turystycznego w Polsce generowane jest przez wyjazdy krajowe

80 proc. ruchu turystycznego w Polsce generowane jest przez wyjazdy krajowe - podaje Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Branża turystyczna w Polsce. Obraz sprzed pandemii”. Według PIE szansą na dynamiczny rozwój turystyki jest cyfryzacja.

Całkowity udział turystyki w tworzeniu krajowego PKB wyniósł w 2018 r. 4 proc., a łączne wydatki krajowych i zagranicznych turystów poniesione w Polsce wyniosły 62,2 mld zł - czytamy w raporcie.

Z wyliczeń PIE wynika, że w 2018 r. branża turystyczna wygenerowała łącznie 140,92 mld zł wartości dodanej. Efekt mnożnikowy wyniósł 5,3, co oznacza, że każda złotówka wytworzona w branży turystycznej przyczyniła się do generowania dodatkowych 4,3 zł wartości dodanej w całej gospodarce. Branża jest też ważnym elementem rynku pracy w Polsce i utrzymuje łącznie blisko 1,36 mln miejsc pracy. Wciąż jednak odstajemy od krajów UE i OECD pod względem udziału turystyki w gospodarce - podano.

Jak wskazuje Paula Kukołowicz z zespołu strategii PIE, 28 proc. ruchu turystycznego w Polsce odbywa się w lipcu i sierpniu. "Dlatego rzeczywista wartość strat, jakie poniesie polska branża turystyczna w związku ze stanem pandemii zależeć będzie w dużej mierze od tego, czy do tego czasu i w jakim zakresie nastąpi wznowienie wyjazdów turystycznych. A także od tego, czy będziemy mieli do czynienia z odbudową popytu na usługi turystyczne" - oceniła.

Dodała, że sprzyjać może temu fakt, że 80 proc. ruchu turystycznego w Polsce generowane jest przez wyjazdy krajowe.

PIE wskazał w raporcie, że turystyka jest jedną z branż najbardziej dotkniętych skutkami koronawirusa. "Wraz z rozwojem pandemii w Europie 43 proc. destynacji było całkowicie lub częściowo niedostępnych z powodu zamknięcia granic, 21 proc. z powodu zamknięcia wjazdu do kraju dla osób przyjeżdżających z określonych państw, zaś w przypadku 27 proc. ograniczenia wynikały ze wstrzymania międzynarodowych połączeń lotniczych" - czytamy.

Według Instytutu, w tej chwili sytuacja ulega daleko idącym przeobrażeniom, bo aż 96 proc. światowych destynacji turystycznych zostało objętych restrykcjami epidemicznymi. "Przed branżą trudne czasy, a głównym wyzwaniem dla państwa będzie teraz wypracowanie rozwiązań, które pozwolą podmiotom branży turystycznej zminimalizować straty i odnaleźć się w nowej rzeczywistości gospodarczej" - wskazano w raporcie PIE.

PIE oszacowało, że w przypadku wznowienia wyjazdów dopiero od sierpnia, branża utraciłaby 51 proc. rocznego ruchu, co przełożyłoby się na spadek wartości polskiego PKB o 72,2 mld zł.

"Słabsza kondycja turystyki to gorsze powodzenie handlu, transportu, magazynowania, rolnictwa czy też rynku nieruchomości. To, w jakiej kondycji wyjdą z niej przedsiębiorstwa i jak zareagują w dłuższej perspektywie konsumenci, będzie rzutować na szybkość wychodzenia sektora z kryzysu" - oceniają eksperci PIE.

Według PIE, szansą na dynamiczny rozwój turystyki jest cyfryzacja. Tymczasem tylko do 2025 r. proces digitalizacji może przynieść światowej branży turystycznej 305 mld dol. wartości dodanej - wskazuje Instytut.

"Najwięcej zyskają firmy implementujące innowacyjne modele biznesowe i wykorzystujące nowe rozwiązania technologiczne. Dostępność oferty w internecie istotnie wpływa na wzrost rezerwacji. Korzystanie z danych pozwala także spersonalizować ofertę i dopasować ją do potrzeb zróżnicowanych odbiorców" - wyjaśniają autorzy raportu.

Kukołowicz wskazuje, że polskie firmy odstają na tym tle od średniej europejskiej. "Zaledwie 5 proc. krajowych przedsiębiorstw działających w sektorze zakwaterowania i gastronomii korzystało z analiz typu big data, a 7 proc. z płatnych usług obliczeń w chmurze przy średnich europejskich wynoszących odpowiednio 10 proc. oraz 19 proc." - podaje ekspertka.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy, którego historia sięga 1928 roku. Instytut zajmuje się dostarczaniem analiz i ekspertyz do realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzacją polskich badań naukowych z zakresu nauk ekonomicznych i społecznych w kraju oraz za granicą.


13 MAY/0600 UTC - Największy samolot świata zawrócił z lotniska w Kopenhadze

Największy towarowy samolot świata, ukraiński An-225 Mrija musiał zawrócić z lotniska Kastrup w Kopenhadze, gdy podczas lądowania okazało się, że maszyna nie zmieści się na pasie. Część płyty lotniska jest remontowana.

"Wiadomość o remoncie najwyraźniej nie dotarła do linii lotniczej. Dopiero pilot samolotu otrzymał komunikat z wieży kontroli lotów, że lądowanie nie jest możliwe" - przekazał telewizji TV2 rzecznik lotniska Kastrup Kenni Leth.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Samolot podchodził do lądowania w Kopenhadze, po czym po odmowie w ostatniej chwili oderwał się i skierował na zapasowe lotnisko w Lipsku.

Według Letha do incydentu przyczynił się zbieg okoliczności. "Wcześniej lądowały u nas samoloty Antonow, ale ponieważ obecnie ruch na lotnisku jest ograniczony, postanowiliśmy zmodernizować jeden z dwóch głównych pasów, na którym mogą lądować największe samoloty" - wyjaśnił rzecznik lotniska, podkreślając, że tydzień temu informacja o remoncie została wysłana do linii lotniczych.

An-225 Mrija to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzana jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 r. w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant w Kijowie.

14 kwietnia maszyna lądowała w Polsce ze środkami do walki z koronawirusem, przywiozła m.in. ponad 1 mln maseczek typu FFP2, ponad 200 tys. kombinezonów ochronnych oraz ok. 250 tys. przyłbic. Transport na zlecenie KPRM przygotowały KGHM Polska Miedź i Grupa Lotos.


12 MAY/1400 UTC - An-124 Rusłan dostarczył kolejne środków ochrony osobistej przed koronawirusem

Kolejny transport środków ochrony osobistej organizowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej w ramach programu NATO SALIS dotarł do Polski.

11 maja na lotnisku we Wrocławiu wylądował samolot transportowy An-124-Rusłan z maseczkami ochronnymi oraz kombinezonami zamówionymi przez Agencję Rezerw Materiałowych. Maseczki i kombinezony ochronne będą stanowiły wsparcie dla służb zaangażowanych w walkę z koronawirusem.

Na wojskowej części lotniska we Wrocławiu żołnierze Komendy Obsługi Lotniska rozładowali kilkadziesiąt ton środków ochrony osobistej przed koronawirusem.

Kilka godzin trwał rozładunek środków ochrony osobistej, które przyleciały do Polski na pokładzie samolotu An-124 Rusłan. Rozładunek, do późnych godzin nocnych, w strugach padającego deszczu, zrealizowali żołnierze Komendy Obsługi Lotniska (KOL) Wrocław wchodzącej w skład 8. Bazy Lotnictwa Transportowego.

Na pokładzie samolotu znajdowało się 125 tysięcy kombinezonów ochronnych i ponad 200 tysięcy przyłbic. Transport został zorganizowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej w ramach programu SALIS, w którym uczestniczy dziewięć państw NATO.


12 MAY/1400 UTC - LOT Cargo wykona we wtorek pierwszy z trzech lotów medical cargo do Wuhan

LOT Cargo wykona we wtorek 12 maja pierwszy z trzech rejsów medical cargo zaplanowanych do Wuhan - poinformowało we wtorek PAP biuro prasowe Polskich Linii Lotniczych LOT.

Dodano, że operacja ma na celu transport do Polski materiałów ochronnych i sprzętu medycznego z największego ośrodka produkcyjnego w Chinach.

LOT poinformował, że każdy nowy kierunek na mapie połączeń LOT Cargo jest szczegółowo analizowany pod względem operacyjnym i realizowany z zachowaniem wszelkich środków bezpieczeństwa.

"Podczas wszystkich rejsów w ramach operacji #CARGOdlaPolski obowiązują specjalne procedury w tym zakresie - załogi obsługujące transporty z Chin nie opuszczają pokładu samolotów podczas załadunku, zaś samoloty są dezynfekowane po każdym powrocie do kraju" - napisano w przesłanym PAP komunikacie.


12 MAY/1230 UTC - W PZL-Świdnik jeszcze większe zwolnienia

W drugiej połowie kwietnia pisaliśmy decyzjach dotyczących zwolnień i cięć płacowych podjętych w PZL-Świdnik, jednym z największych zakładów w regionie, który zatrudnia blisko 3 tys. osób.

Na początku maja wspominaliśmy o rozwiązaniach organizacyjnych, wypracowanych w porozumieniu między zarządem PZL-Świdnik a związkami zawodowymi, wprowadzonych na czas pandemii, które zawierały: zawieszenie rekrutacji, rozwiązanie części umów krótkoterminowych, przejście na emeryturę uprawnionych pracowników, skierowanie na zaległe urlopy, zmniejszenie wymiaru pracy i zarobków. Zapowiadano też redukcję etatów, która miała dotyczyć 90 pracowników.

Teraz portal dziennikwschodni.pl poinformował, że ponad 200 pracowników PZL-Świdnik straci pracę, a związkowcy alarmują i proszą o pomoc lubelskich parlamentarzystów. Tłumaczą, że w dobie pandemii tylko państwowe zlecenia mogą uratować firmę przed upadkiem. Posłowie mają o tym rozmawiać z rządem jeszcze w tym tygodniu.

Piotr Sadowski, przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik, powiedział, że sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej tragiczna. Świdniccy związkowcy nie kryją rozgoryczenia. Obawiają się, że najprawdopodobniej zakład nie dostanie państwowego kontraktu na modernizację 30 Sokołów dla wojska.


12 MAY/1200 UTC - Belgia: Brussels Airlines zapowiadają zwolnienie ok. 1000 osób

Belgijskie linie lotnicze Brussels Airlines zapowiedziały we wtorek, że w związku z kryzysem wywołanym przez nowego koronawirusa zwolnią 1/4 załogi, czyli około tysiąca osób.

Informacja ta została podana podczas nadzwyczajnego spotkania rady zakładowej krajowego przewoźnika. 10 z 48 samolotów Brussels Airlines ma zostać wycofanych z eksploatacji.

"Wielkość firmy w całości, a co za tym idzie liczba osób, które w niej pracują, zmniejszy się o 25 procent" - podkreśliła spółka w komunikacie, przytoczonym przez publicznego nadawcę VRT.

Brussels Airlines twierdzi, że musi podjąć działania, aby zapewnić sobie rentowność w przyszłości. Pandemia koronawirusa spowodowała, że połączenia lotnicze praktycznie zostały zatrzymane w Europie. Wpływ kryzysu będzie odczuwalny przez dłuższy czas. Linie lotnicze spodziewają się, że popyt na przeloty osiągnie poziom sprzed kryzysu dopiero za trzy lata.

Linie Brussels Airlines zdecydowały się wycofać 10 z 48 swoich samolotów i zlikwidować trasy, które są nierentowne lub mało opłacalne. Wszystko to sprawia, że zagrożonych jest 1000 miejsc pracy.

VRT podkreśla, że kierownictwo i związki zawodowe będą prowadzić rozmowy w celu ograniczenia liczby przymusowych zwolnień do minimum.

Brussels Airlines jest spółką zależną niemieckiej Lufthansy. Przewoźnik wcześniej zwrócił się do rządu belgijskiego o pomoc finansową.

Premier Belgii Sofie Wilmes oceniła, że zapowiedziane zwolnienia to zła wiadomość, zwłaszcza dla pracowników i ich rodzin w kontekście obecnej, już bardzo niepewnej sytuacji. Minister finansów Alexander De Croo oświadczył, że oczekuje planu dotyczącego przyszłości przewoźnika i "wyraźnego sygnału" od Lufthansy, spółki matki Brussels Airlines.


12 MAY/0800 UTC - Ryanair chce wznowić od lipca 40 proc. swych lotów

Irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair poinformowały we wtorek, ze zamierzają od 1 lipca wznowić 40 proc. swych rozkładowych lotów, jeśli złagodzone zostaną restrykcje w komunikacji powietrznej wewnątrz UE, a na lotniskach będzie się przestrzegać zasad prewencji koronawirusowej.

W ten sposób Ryanair realizowałby codziennie blisko 1000 rejsów, obsługując 90 proc. swych połączeń sprzed kryzysu.

Pod koniec marca ten największy europejski niskobudżetowy przewoźnik powietrzny niemal całkowicie zawiesił ruch własnych samolotów i obecnie oferuje tylko około 30 regularnych lotów dziennie - wyłącznie na obszarze Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz kontynentalnej części Europy.

By zmniejszyć ryzyko infekcji, pasażerowie Ryanair mają nosić maski ochronne przez cały czas przebywania w terminalach lotniskowych i w samolotach. Już przy wejściu do terminala będzie im mierzona temperatura. By przed pokładowymi toaletami nie tworzyły się kolejki, na skorzystanie z nich potrzebna będzie zgoda personelu kabinowego.

Ponadto w lipcu i sierpniu pasażerowie będą musieli podawać swe dane kontaktowe i przewidywany czas pobytu w miejscu, do którego się udają.


12 MAY/0500 UTC - USA: samolot wypełniony ludźmi; pasażerowie "przerażeni"

Lekarz lecący w sobotę z New Jersey do Kalifornii opublikował na Twitterze zdjęcie wypełnionego ludźmi samolotu. Dodał, że pasażerowie byli "przerażeni" i "zszokowani", a linie zapewniały wcześniej, że pozostawią puste środkowe miejsce - podał w poniedziałek serwis internetowy "USA Today".

Dr Ethan Weiss, kardiolog i naukowiec z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, w sobotę opublikował na Twitterze zdjęcie, na którym widać wnętrze wypełnionego pasażerami samolotu United Airlines lecącego z Newark w stanie New Jersey do San Francisco w Kalifornii.

"Wygląda na to, że United łagodzi swoje zasady dystansu społecznego" - napisał na Twitterze Weiss. Dodał, że "ludzie w tym samolocie są przerażeni / zszokowani".

W osobnym tweecie Weiss zamieścił oświadczenie United, wysłane przed lotem do wszystkich pasażerów, mówiące o "automatycznym blokowaniu środkowego miejsca", co miało zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Weiss wyjaśnił, że jest jednym z pracowników medycznych, którzy zostali za darmo przetransportowani przez United Airlines do Nowego Jorku, żeby pomóc w opiece nad pacjentami w związku z pandemią koronawirusa. Do San Francisco wracał z grupą 25 osób, które pracowały w nowojorskich szpitalach przez ostatnie dwa-cztery tygodnie.

Rzeczniczka United Airlines Kimberly Gibbs zapewniła "USA Today", że linie wdrożyły nowy proces wchodzenia na pokład i wysiadania z samolotu. Podkreśliła też, że lot do San Francisco "miał dodatkowych 25 pracowników medycznych na pokładzie", a w ciągu ostatnich kilku tygodni liniami bezpłatnie podróżowało w sumie ponad tysiąc pracowników medycznych.

"Wszyscy pasażerowie i pracownicy zostali poproszeni o noszenie osłon twarzy, zgodnie z naszymi nowymi zasadami" - dodała rzeczniczka United.


11 MAY/1500 UTC - ULC: Przywrócenie egzaminów teoretycznych – sesja czerwcowa

Urząd Lotnictwa Cywilnego poinformował, że czerwcowa sesja egzaminacyjna zostanie przeprowadzona w dniach 9 – 19 czerwca 2020 roku zgodnie z harmonogramem. Czas trwania egzaminów zostanie wydłużony od godziny 8:00 do godziny 16:00.

Dodatkowo ULC informuje, iż dzień 11 czerwca 2020 r. jest dniem wolnym od pracy (święto państwowe), w związku z tym w tym dniu nie będą prowadzone egzaminy teoretyczne (Urząd będzie zamknięty).

Ze względu na nowe warunki sanitarne, w pierwszym tygodniu sesji czerwcowej do egzaminów będą mogły przystąpić jedynie osoby posiadające rezerwację oraz kandydaci, którym kończy się 18-miesięczny czas na zdawanie egzaminów (po uwzględnieniu odstępstw wynikających z decyzji Prezesa ULC z dnia 27/03/2020 r. znak: LPL.401.1.2020.ULC.2).

Jeżeli warunki pozwolą na przyjmowanie kandydatów bez rezerwacji, to w drugim tygodniu sesji czerwcowej, będzie taka możliwość. Kandydaci zostaną o tym fakcie poinformowani w osobnym komunikacie.

Odstępstwa wymienione powyżej przedłużają czas na dokończenie egzaminu o dwa miesiące (zgodnie z liczbą miesięcy z odwołanymi sesjami) czyli:
– osoby, którym 18-miesięczny czas na zdanie egzaminu skończył się w kwietniu zobowiązane są zakończyć zdawanie egzaminu w czerwcu,
– osoby, którym 18-miesięczny czas na zdanie egzaminu kończył się w maju zobowiązane są zakończyć zdawanie egzaminu do lipca, itd.

Zasady przeprowadzania egzaminów

W związku z epidemią wywołaną wirusem SARS-CoV-2 wprowadzono dodatkowe zasady, umożliwiające przeprowadzenie sesji zgodnie z wymogami nowego reżimu sanitarnego wynikającymi z zaleceń Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Zasady te będą dostępne na stronie ULC.

Podczas sesji kandydaci będą mieli obowiązek:
• noszenia na terenie ULC maseczek i rękawiczek. Kandydaci bez maseczek i rękawiczek nie będą wpuszczani na salę egzaminacyjną.
• zajmowania co drugiego stanowiska, aby zachować wymagany przepisami odstęp.

W związku z powyższym liczba osób, która będzie mogła wejść na salę egzaminacyjną będzie mniejsza.

Mając na uwadze bezpieczeństwo egzaminowanych ULC sugeruje, aby osoby, które nie muszą podchodzić do egzaminów w czerwcu, rozważyły zdawanie w późniejszych terminach. i nie robiły rezerwacji na sesję czerwcową.

Jednocześnie ULC informuje, iż sala egzaminacyjna będzie stale wietrzona, a każde stanowisko dezynfekowane, zanim usiądzie przy nim kolejny kandydat.

Przedłużenie czasu na zdawanie egzaminów – zamknięcie granic

W przypadku osób (dot. głównie obcokrajowców), które w związku z zamknięciem granic Polski bądź innych Państw, nie będą mogły uczestniczyć w najbliższych sesjach, odstępstwo przewiduje przedłużenie czasu na zdawanie egzaminów o okres, w którym kandydat nie mógł z ww. względów uzyskać dostępu do egzaminów z wiedzy teoretycznej na terytorium Polski.

Dodatkowa sesja egzaminacyjna

Ponadto ULC informuje, że w dniach 10-28 sierpnia 2020 r. zostanie przeprowadzona dodatkowa (ponadplanowa), trzytygodniowa, sesja egzaminacyjna (m.in. ze względu na zmniejszoną liczbę stanowisk podczas sesji czerwcowej. W ramach sesji sierpniowej w pierwszej kolejności zostaną przyjęci kandydaci z rezerwacjami oraz osoby, którym nie udało się przystąpić do sesji czerwcowej lub lipcowej, a dla których sesje te były tzw. ostatnim podejściem.

Zasady rezerwacji oraz organizacji sesji mogą się zmienić w zależności od bieżącej sytuacji.

Jednocześnie ULC uprzejmie informuje, że Lotnicza Komisja Egzaminacyjna ULC dokłada wszelkich starań, aby sprawnie wznowić proces egzaminowania, po okresie ich wstrzymania. Sytuacja w jakiej aktualnie znaleźli się zarówno Kandydaci, jak i pracownicy LKE jest nieprzewidywalna, nietypowa i wymaga wzajemnej wyrozumiałości. Mając na uwadze powyższe, ewentualne zachowania ze strony kandydatów wyczerpujące znamiona przestępstw określonych art. 212 k.k. (zniesławienie) oraz art. 226 k.k. (znieważenie funkcjonariusza publicznego) nie pozostaną ze strony organu bez odzewu, a stosowne organy ścigania zostaną powiadomione.


11 MAY/1400 UTC - Hiszpania: w lipcu pierwsi turyści "COVID free" polecą na Wyspy Kanaryjskie

Celem pierwszego na świecie pilotażowego lotu pasażerów, których zdrowie będzie potwierdzone cyfrowymi paszportami medycznymi będą Wyspy Kanaryjskie - ogłosiła Światowa Organizacja Turystyki (UNWTO) i władze wysp. Pierwsi turyści "COVID free" polecą tam w lipcu.

"W tych wyjątkowych czasach, kiedy Covid-19 wstrząsnął światową gospodarką i zagroził sektorowi turystycznemu, innowacja stała się kamieniem węgielnym odnowy. Podróże nie będą już takie jak dawniej, zamiast tego staną się bardziej bezpieczne i zrównoważone, zapewniając korzyści narodom i wspólnotom" - powiedział sekretarz generalny UNWTO Zurab Pololikaszwili.

Organizacja zapowiedziała fundamentalne zmiany w turystyce w celu zapewnienia "absolutnej gwarancji bezpieczeństwa sanitarnego" w czasach pandemii. Zmiany te będą trwały aż do nastania "epoki postkoronawirusowej".

Turyści, którzy przylecą pilotażowym lotem na Wyspy Kanaryjskie, będą mieli w swoich smartfonach cyfrowy profil medyczny oraz będą monitorowani poprzez aplikacje Hi+ Card.

Aplikacja ta ma zawierać dane medyczne potwierdzające, że podróżujący jest wolny od koronawirusa. Aby uniknąć tworzenia fałszywych profili lub manipulowania rejestrami medycznymi, informacje o stanie zdrowia będą pochodziły od jednostek akredytowanych przez ministerstwo zdrowia; dane będą zaszyfrowane i bezpieczne - wyjaśnił Antonio Lopez de Avila z rozwijającej projekt firmy Tourism Data Driven Solutions.

Wyspy Kanaryjskie staną się w ten sposób "światowym laboratorium" odnowienia działalności turystycznej, którego celem będzie stworzenie nowych wzorów postępowania w branży. Wykorzystujące nowoczesne technologie przedsięwzięcie opracowywane jest we współpracy z departamentem innowacji i transformacji digitalnej UNWTO.


11 MAY/1400 UTC - Raport tygodniowy o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 11 maja

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała tygodniowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych IFR łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznaczamy, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

10 maja

•  Niedziela 12.05.2019 – 2996 operacji
•  Niedziela 10.05.2020 – 338 operacji (spadek o 89 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 10 maja br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (9 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 2 (126 w 2019 r.) spadek o 98 proc.
•  Kraków – EPKK – 7 (199 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Katowice – EPKT – 7 (109 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (9 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 0 (9 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Modlin – EPMO – 0 (63 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 4 (2 w 2019 r.)
•  Poznań – EPPO – 2 (60 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 0 (22 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Szczecin – EPSC – 1 (14 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Warszawa – EPWA – 21 (499 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Wrocław – EPWR – 4 (94 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 10 maja br.:
•  48 (1217 w 2019 r.) spadek o 96 proc.

19. tydzień 2020 r. od 4 do 10 maja

Poniżej ruch na lotniskach w tygodniu od 4 do 10 maja br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 7 (87 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 43 (936 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Kraków – EPKK – 71 (1287 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Katowice – EPKT – 54 (714 w 2019 r.) spadek o 92 proc.
•  Lublin – EPLB – 2 (60 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Łódź – EPLL– 23 (48 w 2019 r.) spadek o 52 proc.
•  Modlin – EPMO – 16 (403 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 17 (16 w 2019 r.) spadek o 5 proc.
•  Poznań – EPPO – 37 (436 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (7 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 12 (184 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Szczecin – EPSC – 11 (129 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Warszawa – EPWA – 190 (3808 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Wrocław – EPWR – 75 (637 w 2019 r.) spadek o 88 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (12 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w tygodniu od 4 do 10 maja br.:
•  558 (8765 w 2019 r.) spadek o 94 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 10 maja br.

•  Loty w sieci Network Managera: 3019, co stanowi spadek o 90,2 proc. (27 787 lotów mniej)

19. tydzień 2020 r. od 4 do 10 maja

•  Średnia tygodniowa lotów 4441 tj. spadek -85,8 proc. (192 447 lotów mniej)
•  Sobota była najmniej pracowitym dniem z 2875 lotami,
•  DHL Express obsługiwał najwięcej lotów przy średniej liczbie 251 lotów dziennie, wykorzystując swoje bazy w: Lipsku, East Midlands, Brukseli i Kopenhadze,
•  Deficyt lotów od 1 marca br. wynosi 1 422 458 lotów mniej,
•  Do 10 maja br. ruch między Europą a USA spadł o 83 proc.

Linie lotnicze

Koncentrując się na największych grupach lotniczych: 10 maja easyJet zanotował 99 proc. spadek operacji, Ryanair -98 proc., Lufthansa -94 proc., Air France -96 proc., KLM -87 proc., a British Airways (IAG) – 92 proc.

W przypadku niektórych innych największych europejskich linii lotniczych (nie należących do powyższych grup) spadki w dniu 19 kwietnia wyniosły: TAP -98 proc., TUI -100 proc., Brussels Airlines -100 proc., Air Nostrum -100 proc., Norwegian Air Shuttle -94 proc., Finnair -92 proc., Wizz Air -94 proc., Polskie Linie Lotnicze LOT -98 proc., SAS -90 proc., Aer Lingus -89 proc., Turkish Airlines -91 proc. i Wideroe -54 proc.

Lotniska

Wszystkie największe lotniska w Europie mają teraz od 80 do 100 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku, przykłady kilku z nich: Paryż Orly -100 proc., Londyn City -98 proc., Londyn Gatwick -98 proc., Manchester -95 proc., Barcelona -95 proc., Wiedeń -95 proc., Monachium – 95 proc., Madryt -93 proc., Paryż CDG -91 proc., Dublin -90 proc., Warszawa -95 proc., Stambuł (IST+SAW) -88 proc., Amsterdam -96 proc., Mediolan Malpensa -86 proc. i Londyn Heathrow -82 proc.


11 MAY/1300 UTC - EasyJet i lotnisko Heathrow apelują do władz o plan przywrócenia lotów

Linie lotnicze EasyJet i port lotniczy Heathrow zaapelowały do władz Wielkiej Brytanii o szybkie przedstawienie planu przywrócenia transportu lotniczego oraz poluzowanie wytycznych, nakładających na przyjezdnych nakaz dwutygodniowej kwarantanny.

Brytyjski premier Boris Johnson zapowiedział w niedzielę, że rząd chce wprowadzić nakaz 14-dniowej kwarantanny dla pasażerów przylatujących do Wielkiej Brytanii. Z restrykcji wyłączeni mieliby zostać jedynie przyjezdni z Francji i Irlandii.

Krajowi przewoźnicy obawiają się jednak, że nowe regulacje powstrzymają ludzi przed podróżowaniem. Dlatego też brytyjskie linie EasyJet zaapelowały do rządzących o wprowadzenie obowiązkowej kwarantanny jedynie na krótki okres czasu i regularne monitorowanie, czy restrykcje są jeszcze zasadne.

"Nakaz kwarantanny powinien obowiązywać pasażerów tylko tymczasowo, czyli tak długo, jak długo w Wielkiej Brytanii obowiązywać będą obostrzenia wprowadzone w związku z pandemią Covid-19" - napisała w oświadczeniu rzeczniczka firmy.

Tymczasem port lotniczy w Heathrow chce, żeby brytyjski rząd przedstawił spójny plan ponownego otwarcia granic. Zdaniem władz lotniska europejskie władze powinny opracować wspólnie międzynarodowe standardy, umożliwiające pasażerom m.in. swobodne poruszanie się pomiędzy państwami z niskim odsetkiem zachorowań na koronawirusa.

Jak donosi agencja Reutera, także szefowie linii lotniczych skarżą się na brak wyraźnych wytycznych ze strony rządu odnośnie reguł dotyczących podróżowania - nie wiadomo kiedy zostaną przedstawione wyraźne regulacje, jak długo będą obowiązywać i na jakiej zasadzie będą monitorowane.

Zarówno brytyjskie lotniska, jak i przewoźnicy ostrzegają, że uziemiony od marca, z powodu pandemii, transport lotniczy boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. I tak np. liczba pasażerów na lotnisku Heathrow, najtłoczniejszym w Wielkiej Brytanii, spadła w kwietniu o 97 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok temu.


11 MAY/1030 UTC - Linie KLM wprowadzają obowiązek noszenia maseczek podczas lotów

Od poniedziałku na pokładzie wszystkich samolotów holenderskich linii lotniczych KLM obowiązuje nakaz noszenia maseczek - poinformował przewoźnik. Pasażerowie muszą przynieść własne - inaczej mogą nie zostać wpuszczeni na pokład.

Jak podała w komunikacie spółka, nowe zasady będą obowiązywać co najmniej do końca sierpnia. Maseczek nie muszą nosić dzieci poniżej 10. roku życia. Pasażerowie, którzy nie przyniosą maseczek, mogą zostać zawróceni na bramce przed wejściem na pokład.

Holenderskie linie lotnicze nie są pierwszymi, które wprowadziły podobne przepisy. Od 5 maja obowiązują one w lotach Air France, drugiej części koncernu Air France-KLM. Do noszenia maseczek zobowiązani są także pasażerowie Lufthansy oraz Wizz Air.

Wprowadzenie regulacji we wszystkich liniach popiera Międzynarodowe Zrzeszenie Transportu Powietrznego (IATA).


11 MAY/1000 UTC -  Adamczyk: przygotowujemy się na operację podnoszenia połączeń lotniczych

Przygotowujemy się na operację "podnoszenia" połączeń lotniczych i połączeń kolejowych w ruchu międzynarodowym; zamrożony transport wymaga wielu tygodni spokojnej operacji ich przywracania - poinformował w poniedziałek minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk w poniedziałek na antenie Radia Kraków pytany był o apel Unii Metropolii Polskich, która postuluje złagodzenie obostrzeń w transporcie miejskim. Obecnie w pojazdach komunikacji zbiorowej może przebywać tyle osób, ile wynosi połowa miejsc siedzących.

Minister wyjaśnił, że decyzja w tej sprawie należy do premiera, ministra zdrowia i GIS. "Mamy wypracowaną koncepcję, która decyzją ministra zdrowia zostanie uruchomiona; mam nadzieję, że już w tym tygodniu. Wypracowaliśmy rozwiązanie, które pozwoli zwiększyć ilość pasażerów w środkach komunikacji publicznej - w relacji ilości pasażerów do miejsc siedzących. Będzie tu zmiana" - zapewnił Adamczyk.

Jak dodał, nie będzie jednak powrotu do sytuacji sprzed epidemii. "Bezpieczeństwo Polaków jest najważniejsze. Dlatego też stopniowo będziemy przywracali możliwości zapełnienia środków komunikacji publicznej. (...) Nie stanie się to od razu" - ocenił.

Zapytany z kolei o to, kiedy ponownie zacznie funkcjonować międzynarodowy ruch pasażerski, odniósł się do niedawnej narady unijnych ministrów transportu. Podczas spotkania omawiano systemowe podnoszenie ilości połączeń lotniczych, a także międzynarodowych połączeń kolejowych - tak, aby "wszystkie warunki wyznaczane przez poszczególne państwa UE były tożsame".

Wskazał jednak, że "trudno powiedzieć", kiedy koleje mają szansę wrócić na międzynarodowe trasy w normalnym trybie. Zauważył, że nawet na terenie Polski obserwowany jest "olbrzymi deficyt pasażerów" podróżujących między województwami.

Minister przypomniał, że jest ich 80-90 proc. mniej niż zwykle. Jak dodał, zaczyna ich co prawda przybywać, ale na dynamiczny wzrost liczby podróżnych można liczyć dopiero wtedy, kiedy funkcjonować zaczną obiekty turystyczne, hotele, sanatoria i ośrodki wypoczynkowe.

"Przygotowujemy się na operację podnoszenia połączeń lotniczych, połączeń kolejowych. Nie jest to łatwe przedsięwzięcie" - wyjaśnił Adamczyk. "Dzisiaj zamrożony transport wymaga wielu tygodni spokojnej operacji przywracania połączeń" - dodał.


11 MAY/0330 UTC - CPK konsultuje z potencjalnymi użytkownikami nowego lotniska m.in. typy budynków czy parkingów

Spółka Centralny Port Komunikacyjny konsultuje z potencjalnymi użytkownikami nowego lotniska, m.in. jakich oczekują budynków lub parkingów - poinformowała PAP spółka.

"Spółka Centralny Port Komunikacyjny rozpoczęła konsultacje z 35 wytypowanymi firmami i instytucjami w celu zwymiarowania infrastruktury nowego lotniska" - poinformowała PAP w komunikacie spółka.

Chodzi o dane dotyczące m.in. liczby i lokalizacji budynków, ich powierzchni i kubatury, a także zakładanej w 2027 r. liczby pracowników.

"Spółka CPK zapytała dostawców usług lotniczych i instytucje państwowe zarówno o inwentaryzację ich infrastruktury obecnie na Lotnisku Chopina, jak też o prognozy i oczekiwania na koniec 2027 r., kiedy planowane jest oddanie do użytkowania pierwszego etapu Portu Lotniczego Solidarność" - czytamy.

Pytania dotyczyły m.in. typów budynków, minimalnej potrzebnej powierzchni terenu, zasilania w media, zapotrzebowania na parkingi i pola odstawcze, liczby pracowników w obiektach.

Zbieranie informacji potrwa do 1 lipca 2020 r. Spółka planuje, że 15 lipca firmy i instytucje otrzymają podsumowanie tego etapu konsultacji. Jak tłumaczy, zbieranie tych informacji jest elementem prac nad master planem Portu Lotniczego Solidarność.

Wśród firm zaproszonych do konsultacji znalazły się m.in. Polskie Linie Lotnicze LOT, spółki handlingowe LS Airport Services i Welcome Airport Services, firmy obsługi technicznej LOT AMS i LS Technics, spółki spedycyjno-logistyczne Poczta Polska, DHL, FedEx, UPS i TNT, dostawcy paliw Orlen i Lotos, a także m.in. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Policja, Straż Graniczna, Główny Inspektorat Sanitarny oraz Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

"Do konsultacji zaprosiliśmy szeroką grupę polskich i międzynarodowych podmiotów, które będą użytkownikami przyszłego lotniska. Dzięki temu spółka CPK pozyska szczegółowe informacje m.in. o preferowanej lokalizacji obiektów, wymaganym sąsiedztwie, zapotrzebowaniu na przyłącza i przewidywanej liczbie pracowników" - powiedział, cytowany w informacji, pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu w odległości 37 km na zachód od Warszawy, na obszarze ok. 3 tys. hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie w stanie obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie. CPK jest w 100 proc. własnością Skarbu Państwa, zaliczając się do spółek strategicznych z punktu widzenia interesów kraju. Zgodnie z zapowiedziami, sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r.


10 MAY/1100 UTC - Prezes Enter Air: kryzys przetrwają najsilniejsze linie lotnicze

Kryzys wywołany koronawirusem w lotnictwie przetrwają najsilniejsi - mówi PAP prezes Enter Air Grzegorz Polaniecki. Branża będzie musiała wprowadzić wytyczne zapewniające bezpieczeństwo - np. kontrolę zdrowia pasażerów i dezynfekcję bagażu - dodaje.

Szef linii Enter Air przypomniał, że lotnictwo w ostatnich latach przeżywało "swoje turbulencje" - m.in. z powodu wybuchu wulkanu na Islandii w 2010 r., arabskiej wiosny w latach 2010-2012 czy wysokich cen za baryłkę ropy. Teraz - jak mówił - mamy wirusa, który globalnie uziemił samoloty.

Jego zdaniem należy się spodziewać powolnej odbudowy branży po tym kryzysie. "Na pewno przetrwają na rynku najsilniejsi gracze, co oznacza, że prawdopodobnie dojdzie do upadku niektórych linii lotniczych" - powiedział Polaniecki.

Pytany o to, kiedy pierwsze samoloty będą mogły wystartować z polskich lotnisk, prezes wyraził nadzieję, że na początku czerwca. Zastrzegł jednak, że branża czeka jednak na decyzję o zniesieniu zakazu lotów, a także na procedury niezbędne do bezpiecznego latania.

"Czekamy na wytyczne europejskiego regulatora EASA (Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej - PAP). System procedur ochrony powinien składać się z trzech głównych etapów - kontroli stanu zdrowia na lotnisku, procedur zapobiegania stykania się pasażerów podczas kontroli security i podczas oczekiwania na samolot oraz podczas wsiadania, a następnie procedur bezpieczeństwa na pokładzie, czyli np. wymogu noszenie maseczek i częstej dezynfekcji samolotów" - wyjaśnił.

Wskazał też na konieczność wyeliminowania możliwości rozprzestrzeniania się wirusa. Powiedział, że pasażerom powinna być m.in. mierzona temperatura na lotnisku lub przed wejściem na nie, dezynfekowany powinien być ich bagaż, a także poczekalnia. Dodał, że należy też opracować wytyczne dla personelu pokładowego i pasażerów w trakcie lotu.

Zdaniem szefa Enter Air wszyscy powinni być zobowiązani do noszenia maseczek przez cały rejs, a personel również rękawiczki. Dodatkowe obostrzenia higieniczne powinny też dotyczyć zachowania się pasażerów w samolocie przy korzystaniu z toalet czy spożywania posiłków.

"Ten wirus, jak i wiele innych, zakaża głównie drogą aerozolową, czyli musi mieć nośnik w postaci wilgoci. Ponadto, w tej postaci musi dostać się do naszych śluzówek. Wystarczy zdać sobie z tego sprawę i przemyśleć dokładnie procedury stykania się ludzi, aby skutecznie wszystkich zabezpieczyć" - powiedział.

Podkreślił, że procedury powinny umożliwić wykrywanie potencjalnie zarażonych osób, by móc je izolować, oraz zabezpieczać ludzi przed kontaktem z wilgocią, która może zawierać cząsteczki wirusa.

Polaniecki uważa, że w samolotach nie ma możliwości, by ograniczyć liczbę pasażerów np. do jednego pasażera w rzędzie. Wówczas - jak powiedział - cena biletu wzrosłaby tak, że nikomu nie opłacałoby się latać, nikogo nie byłoby na to stać. "Zakładam, że wprowadzenie dodatkowych restrykcji będzie oznaczało dodatkowe koszty dla linii lotniczych, co w rezultacie i tak się przełoży na cenę biletu" - wyjaśnił.

Szef Enter Air zapewnił, że lotnictwo jest przygotowane do walki z roznoszeniem się wirusów już od wielu lat, ponieważ jest to jeden z podstawowych czynników, który się bierze pod uwagę przy konstruowaniu samolotów.

"System wentylacji i klimatyzacji w nowoczesnych samolotach takich jak B737-800 czy B737-8 Max jest zaprojektowany tak, by zapobiegać krążeniu wirusów i bakterii wewnątrz samolotu. Powietrze odbierane z pokładu jest skutecznie oczyszczane z całej wilgoci, czyli są usuwane wszystkie potencjalne nośniki dla cząsteczek wirusów i bakterii, a następnie jest przepuszczane przez filtry HEPA, które zatrzymują to, co mogło tam jeszcze pozostać" - tłumaczył. Dodał, że instalacja oczyszczania powietrza ma bardzo dużą wydajność, z przepustowością wynoszącą około 100 m sześc. na minutę. Powietrze to jest mieszane z powietrzem zasysanym z zewnątrz, które jest podgrzewane do żądanej temperatury w kabinie pasażerskiej.

Jak mówił, efektem niepożądanym jest suchość tego powietrza, która powoduje pewien dyskomfort u pasażerów, dlatego w czasie lotu polecane jest picie wody, aby nie odwodnić organizmu. "Jednak priorytetem jest czystość powietrza krążącego w kabinie. Cały system podlega częstym przeglądom, a filtry są regularnie wymieniane" - zapewnił.

Pytany o to, jakie jego zdaniem będzie zainteresowanie podróżami z takimi typami przewoźników jak Enter Air w nadchodzące wakacje, Polaniecki przyznał, że to jest zawsze kwestia równowagi pomiędzy popytem i podażą.

"Generalnie na rynku będzie na pewno spadek popytu ze strony klientów. Z drugiej jednak strony może być spadek podaży, bo linie lotnicze mogą nie wytrzymać tego kryzysu, a i biura podróży mogą wybierać tylko tych przewoźników, którzy będą gwarantować im stabilność" - powiedział.

Zastrzegł jednak, że trudno powiedzieć, jak ostatecznie będzie. "Na razie oceniamy, że to może być szansa dla takich przewoźników jak Enter Air, że możemy być przewoźnikiem pierwszego wyboru dla klientów ze względu na stabilność" - powiedział.

Odnosząc się do planów budżetowych prezes powiedział, że nie może ujawnić szczegółów, ponieważ spółka jest notowana na GPW. Zaznaczył, że przewoźnik nie rezygnuje z zaplanowanych inwestycji, gdyż są one ważnym elementem optymalizacji kosztów.

"Wdrożyliśmy program redukcji pensji. Zaczęliśmy od siebie - najpierw zarząd powiedział, że rezygnuje z pobierania wynagrodzenia, potem poprosiliśmy pracowników, żeby oni zgodzili się obniżyć swoje wynagrodzenia w czasie kryzysu. Prawie 100 proc. załogi poparło to" - mówił.

Enter Air jest prywatną polską linią lotniczą, działającą od dziesięciu lat, jedną z największych linii czarterowych w Europie pod względem floty. Grupa realizuje połączenia dla polskich i zagranicznych biur podróży, latając do ponad 30 krajów i wykonując przewozy do ponad 250 portów lotniczych. Flota Enter Air składa się z 22 Boeingów 737-800 i dwóch Boeingów 737 MAX 8.

W ubiegłym roku Enter Air przewiózł 2,46 mln pasażerów.


09 MAY/1000 UTC - Linie lotnicze w Europie wznawiają loty, ale powrót do normalności zajmie lata

Od maja w Europie pierwsi przewoźnicy zaczęli wznawiać międzynarodowe loty, m.in. z Wiednia i Lizbony. Lotów i popytu na nie jest jednak niewiele, a według przedstawicieli branży powrót do normalności może zająć nawet trzy lata.

Od 1 maja niskokosztowe linie Wizz Air zaczęły ponownie oferować loty pasażerskie z Wiednia i podlondyńskiego lotniska w Luton, z powrotem otwierając połączenia m.in. z Dortmundem, Eindhoven, Sofią, Bukaresztem i Lizboną.

Nie oznacza to jednak powrotu do normalności. Aby wylądować w Wiedniu i uniknąć kwarantanny na miejscu, należy przedstawić negatywny wynik testu na koronawirusa - test musi być przeprowadzony w ciągu czterech ostatnich dni. Aby przystosować się do wymogów, wiedeńskie lotnisko oferuje przeprowadzenie testu na miejscu. Kosztuje on 190 euro, a na wyniki trzeba czekać około trzech godzin.

"Zaczęliśmy tę usługę w poniedziałek i popyt jest wysoki. W ciągu pierwszego dnia przeprowadziliśmy 70 testów, w kolejnych dniach było podobnie" - mówi PAP rzecznik lotniska Peter Kleemann.

Jak zaznacza, mimo wznowienia lotów komercyjnych ich liczba oraz popyt na nie wciąż są ograniczone. Dziennie Wiedeń obsługuje jedynie 5-6 lotów. Z austriackiej stolicy można obecnie polecieć do Ad-Dauhy, Dortmundu, Duesseldorfu, Frankfurtu, Hamburga, Lizbony, Mińska i Sofii.

Większość to loty Wizz Air - pierwszego niskokosztowego przewoźnika, który zdecydował się przywrócić część połączeń. Jak mówi PAP Georgina Reeves z biura prasowego linii, obłożenie pierwszych wznowionych lotów sięgało 75 proc.

"Wizz Air spodziewa się stopniowego wzrostu popytu wraz z powrotem podróży biznesowych i turystycznych. Obecnie działamy na poziomie 10 proc. przepustowości i przewidujemy wzrost do 70 proc. w ciągu najbliższych trzech miesięcy" - mówi Reeves.

Tymczasem lider segmentu niskobudżetowych linii, irlandzki Ryanair, w czwartek podjął decyzję o przedłużeniu do 28 maja maksymalnie ograniczonego rozkładu lotów, obejmującego połączenia niemal wyłącznie z brytyjskich i irlandzkich lotnisk. 99 proc. floty przewoźnika zostało uziemionych i o tyle samo spadła liczba obsługiwanych pasażerów. O ile w kwietniu ub.r. było to 13,5 miliona osób, o tyle w bieżącym roku z lotów linii skorzystało tylko 40 tys.

Wznowienie części połączeń w maju zapowiada też część tradycyjnych linii lotniczych. Jak podała agencja Reuters, w piątek loty z Lizbony do Londynu oraz Paryża wznowiły portugalskie TAP. Uruchomienie 23 połączeń w Europie zapowiadają Qatar Airways, ograniczone plany mają też Turkish Airlines. Z kolei Grupa Lufthansa w czerwcu podwoi liczbę samolotów włączonych do ruchu. Oznacza to, że w użyciu będzie 160 z ponad 750 samolotów grupy.

Jednak mimo luzowania restrykcji przez kolejne państwa w Europie perspektywy przed branżą lotniczą nie rysują się optymistycznie. Według Willie'ego Walsha, szefa koncernu AIG, właściciela m.in. British Airways, popyt na podróże lotnicze wróci do poziomów sprzed pandemii dopiero w 2023 roku. W czwartek Walsh zapowiedział, że konieczne będzie zwolnienie 12 tys. pracowników brytyjskich linii. Masowe zwolnienia - tymczasowe bądź stałe - dotknęły niemal wszystkich przewoźników.

Powrót do normalności będzie o tyle trudniejszy, że linie lotnicze mogą mieć problemy z pogodzeniem zapewnienia poziomu bezpieczeństwa sanitarnego z utrzymaniem dochodowości lotów. We wtorek Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) zakomunikowało, że sprzeciwia się pomysłowi obowiązkowego zostawiania środkowych siedzeń pustych, argumentując, że dla większości linii lotniczych takie loty byłyby nieopłacalne.

Pomysł ten to jedno z rozwiązań rozważanych w kontekście nowych zasad podróży lotniczych, jakie opracować ma w maju Komisja Europejska. Jak dotąd w całej Unii Europejskiej do 15 maja obowiązuje zakaz wjazdu dla osób z państw trzecich, ale przedstawiciele KE zapowiadali, że termin obowiązywania restrykcji może zostać wydłużony.


08 MAY/1600 UTC - USA: członek personelu wiceprezydenta Pence'a pozytywnie zdiagnozowany na koronawirusa

Członek personelu wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a został pozytywnie zdiagnozowany na koronawirusa. Spowodowało to opóźnienie piątkowego lotu Pence'a do Iowa, a niektórzy pasażerowie Air Force Two opuścili samolot - poinformował urzędnik Białego Domu.

Jak pisze Reuters, lot Pence'a został opóźniony o ponad godzinę i według doniesień prasowych pasażerowie, którzy byli pracownikami kancelarii wiceprezydenta mieli wysiąść przed wylotem.

Od początku epidemii Covid-19 w USA stwierdzono ponad 1,26 mln zakażeń, ponad 75,7 tys. ludzi zmarło.


08 MAY/1330 UTC - Drony kontra kurierzy – wciąż potrzebują zbyt wiele energii

Przy dostarczaniu przesyłek drony charakteryzują się często gorszym bilansem energetycznym, niż samochody firm kurierskich – wykazało niemieckie badanie. Na gęsto zaludnionych terenach urządzenia te konsumują zbyt dużo energii, ale mogłyby konkurować z autami dostawczymi na obszarach wiejskich.

Badanie przeprowadzono na Uniwersytecie Marcina Lutra w Halle i Wittenberdze (MLU). Publikacja na ten temat ukazała się w magazynie „Transportation Research Part D: Transport and Environment”.

Podczas trwającej na świecie pandemii coraz więcej osób, zamiast chodzić do sklepu, zamawia produkty online. Rosnąca liczba przesyłek przekracza często możliwości firm kurierskich. Jednym z rozwiązań mogłyby być drony, automatycznie dostarczające paczki z magazynu do klienta. Choć brzmi to jak science fiction, niebawem może się stać rzeczywistością. „Google, DHL i Amazon eksperymentują z takim rozwiązaniem od kilku lat, a pierwsze komercyjne projekty pilotażowe przeprowadzono już w 2019 roku” – podkreślił dr Thomas Kirschstein z wydziału produkcji i logistyki MLU.

Kirschstein chciał wyliczyć, czy obecne modele dronów są gotowe konkurować z wozami dostawczymi w zakresie energochłonności. „Kiedy rozważano hipotetyczne wykorzystanie dronów w procesie dostaw, uwagę zwykle skupiano na tym, czy te urządzenia są w stanie dostarczać przesyłki szybciej i taniej. Aspekty zrównoważonego rozwoju odgrywały mniejszą rolę” – wyjaśnił ekonomista.

Dlatego badacz porównał konsumpcję energii przez drony i samochody dostawcze z silnikiem Diesla, a także samochody elektryczne wykorzystywane przez firmy kurierskie. Pod uwagę wziął obszar Berlina i kilka scenariuszy. “Sprawdzaliśmy m.in., jak liczba paczek przypadająca na jeden postój i ruch na drodze wpływały na pobór energii” – powiedział. Wyliczenia zostały rozszerzone o emisje związane z generowaniem elektryczności czy pracą diesla.

Początkowo w każdym scenariuszu obserwowano główny trend: elektryczne samochody były zdecydowanie bardziej ekonomiczne, niż diesle – konsumowały nawet o 50 proc. mniej energii. „W miejskim otoczeniu nie jest to zaskakujące. W miastach samochody dostawcze jadą powoli, wciąż zatrzymując się i ruszając. Dlatego elektryczne pojazdy zużywają mniej energii” – podkreślił Kirschstein.

Te czynniki nie są istotne w przypadku dronów. Dla nich kluczowe były warunki wiatrowe. Jeśli występował np. wiatr boczny, dron zużywał więcej energii, żeby utrzymać się w kursie. Z kolei tylny albo przedni wiatr może mieć często pozytywny wpływ na konsumpcję energii. „Drony potrzebują relatywnie dużo energii, kiedy muszą utrzymywać się w powietrzu w jednym miejscu, np. kiedy mają dostarczyć paczkę i muszą czekać przed drzwiami klienta” – wyjaśnił ekonomista.

W symulacji drony średnio wykorzystywały do dziesięciu razy więcej energii, niż elektryczne samochody w gęsto zaludnionym mieście jak Berlin. Kurierzy obsługujący klientów na jednej ulicy, mogą zatrzymać się i dostarczać kilka paczek pieszo. Drony mogą dostarczać tylko jedną paczkę naraz. To często drastycznie zwiększa zapotrzebowanie na energię. Latający kurierzy są z kolei bardziej wydajni na słabo zaludnionych terenach wiejskich.

Większa konsumpcja energii nie musi oznaczać, że drony są mniej ekologiczne. „Nawet jeśli drony wymagają więcej energii, mogą być alternatywą dla pojazdów z silnikiem Diesla, pod warunkiem, że niezbędna energia elektryczna jest wytwarza w sposób przyjazny dla środowiska” – dodał badacz.


08 MAY/0500 UTC - Czescy kierowcy mogą odebrać swoje samochody z polskich lotnisk

Czescy kierowcy, którzy zostawili samochody na parkingu, odlatując z polskich lotnisk przed wybuchem epidemii, będą mogli je odebrać, nie ponosząc dodatkowych kosztów - uzgodnili w czwartek wiceministrowie spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych Polski i Czech.

Podczas wideokonferencji Polskę reprezentowali wiceministrowie: spraw wewnętrznych i administracji Bartosz Grodecki i spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk. Uzgodniono, że czescy właściciele samochodów, które pozostały na polskich lotniskach w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu i Warszawie będą mogli je odebrać bez dodatkowych opłat za przekroczony czas parkowania. Według szacunków chodzi o ponad 100 pojazdów. W komunikacie czeska strona nazwała rozmowy „skomplikowanymi".

Wcześniejszy odbiór samochodów uniemożliwiały przepisy o przekraczaniu granicy zarówno od strony Czech, jak i Polski z powodu epidemii koronawirusa. Dla Czechów w dalszym ciągu jest ona zamknięta i dlatego przejazd kierowców po samochody organizuje czeska ambasada w Warszawie. Zainteresowani muszą się zgłaszać do placówki, która odpłatnie umożliwi przejazd autobusami na cztery polskie lotniska. Do kierowców zaapelowano o zabranie ze sobą kabli do ewentualnego uruchamiania akumulatorów w długo zaparkowanych samochodach.


08 MAY/0400 UTC - Czarterowe loty do Polski z pracownikami z Ukrainy

Polska firma Gremi Personal przygotowuje loty czarterowe dla pracowników z Ukrainy - poinformowała spółka. Przelot dla pracowników będzie bezpłatny, a pierwszy odbędzie się w maju.

"Pracujemy nad uruchomieniem serii lotów czarterowych zarówno dla swoich pracowników z Ukrainy, oraz dla tych, którzy posiadają wizy i chcą dostać się do pracy w Polsce" - powiedział PAP dyrektor generalny Gremi Personal, Tomas Bogdevic.

Jak zaznaczył, "pierwszy lot wystartuje z Kijowa do Warszawy 24 maja, a jeśli uda nam się wcześniej dopiąć wszystkich formalności, termin może być przyśpieszony". "Loty obsłuży ukraińska linia lotnicza UIA" - dodał.

Wskazał, że zgodnie z wymogami władz ukraińskich, z wszystkimi pracownikami korzystającymi z lotu czarterowego zawarte zostały długoterminowe umowy o pracę w Polsce, a także zostały im zapewnione ubezpieczenia zdrowotne, w tym na wypadek zachorowania na COVID-19.

Jak oświadczył właściciel Gremi Personal Evgenij Kirichenko, "przeloty czarterowe dla naszych pracowników organizujemy bezpłatnie a firma bierze na siebie organizację 14-dniowej kwarantanny dla ukraińskich pracowników, którą należy odbyć w Polsce".

Wskazał, że zapotrzebowanie od polskich firm na pracowników z Ukrainy jest ogromne. "Również nasi pracownicy, którzy tymczasowo wyjechali na Ukrainę po zamknięciu granic, chcą wrócić, ale nie mogą z powodu trudności z przekroczeniem granicy lądowej" - powiedział.

Dodał, że firma otrzymuje liczne zapytania o wolne miejsca pracy od Ukraińców, którzy szukają pracy w Polsce. "Zainteresowanie jest oczywiste z obu stron i postaramy się je zaspokoić" - zaznaczył.

Spółka przypomniała, że według danych z ankiety telefonicznej przeprowadzonej przez Centrum Analityczne Gremi Personal, 67 proc obywateli Ukrainy, którzy opuścili Polskę z powodu kwarantanny, chce wrócić.

O powrót ukraińskich pracowników apelowali polscy przedsiębiorcy, przede wszystkim z branży rolnej. Np. Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych przestrzegała pod koniec marca, że bez ich pomocy zbiory będą bardzo utrudnione. Również organizacje przetwórców owoców i warzyw zwracały się do premiera z prośbą o wprowadzenie ułatwień w pozyskaniu pozwoleń na pracę i w przekraczaniu granicy przez pracowników sezonowych, zwłaszcza z Ukrainy.

Z kolei BCC wskazywało na budownictwo, w którym największym problemem jest odpływ pracowników przede wszystkim z Ukrainy.


07 MAY/1330 UTC - Bułgaria - Inspektorat: lotnisko w Sofii to otwarte drzwi dla koronawirusa

Kroki podjęte w walce z koronawirusem na lotnisku w Sofii są łatwe do obejścia, można tam oszukać obsługujący personel lub po prostu uciec - przyznał w czwartek dyrektor stołecznego Inspektoratu Sanitarnego Danczo Penczew.

Na konferencji prasowej Penczew przyznał, że kobieta z gorączką, która 26 kwietnia wysiadła z samolotu z Holandii i została wezwana do kontroli sanitarnej, uciekła przechodząc kontrolę paszportową i próbowała wydostać się z lotniska drogą dla bagaży. Kategorycznie odmówiła hospitalizacji i pojechała do domu.

Penczew skrytykował bułgarskie linie lotnicze, właściciela samolotu, którym kobieta wracała do kraju. Dodał, powołując się na świadków, że na pokładzie było już widać, że jest ona w ciężkim stanie. Załoga jednak nie powiadomiła kontroli granicznej; zrobili to pasażerowie.

Penczew poinformował też o wielu wręcz absurdalnych próbach oszukania kontroli sanitarnej. Na przykład pasażerowie przed lądowaniem przyjmują tabletki na obniżenie gorączki. Przytoczył też przykład dwóch mężczyzn, którzy podczas pierwszej kontroli mieli 34 stopnie C, a kilkanaście minut później 38. Pasażerów hospitalizowano.

Dr Penczew poinformował także o dwóch zatrzymanych osobach, które znajdowały się na kwarantannie, lecz mimo to próbowały wyjechać – jedna do Londynu, druga do Amsterdamu.

Powiedział on, że zakażeni starają się bardzo szybko opuścić lotnisko po przyjeździe i najczęściej nie wracają do miejsca stałego zameldowania. Nie potrafił jednak wytłumaczyć, jak w stanie nadzwyczajnym, który jest w kraju, możliwa jest ucieczka przed kontrolą sanitarną, opuszczenie lotniska bez zezwolenia lub odmówienie przyjęcia do szpitala, i dlaczego nie ingerowała policja graniczna. Nie odpowiedział również na pytania co do odpowiedzialności przewoźnika.

Wznowione pod koniec kwietnia loty z Holandii są podstawową przyczyną zwiększenia się w Bułgarii liczby zakażonych, przeciętnie po 50-60 dziennie. Władze na razie jednak nie mówią o wstrzymaniu lotów.

W ciągu ostatniej doby liczba zakażonych koronawirusem w Bułgarii wzrosła o 53 i w czwartek rano wyniosła 1 811; do tej pory z powodu Covid-19 zmarły 84 osoby.

„Mamy wzrost zachorowań. System ochrony zdrowia wciąż może dać sobie radę z sytuacją, lecz środki ochrony należy stosować z całą stanowczością” – powiedział szef Krajowego Sztabu Operacyjnego Wencisław Mutafczijski.

“Zaraza rozprzestrzenia się w kilku ogniskach. Dwa z nich – w Chaskowie i Jambole - są związane z lotami z Holandii, pozostałe to domy opieki dla starszych ludzi. Obecnie w tych domach przeprowadzane są masowe testy” – podkreślił.

Dotychczas w domach opieki stwierdzono 80 zarażonych pacjentów i 30 osób z personelu.


07 MAY/1300 UTC - Sasin: rząd musi i chce pomóc PLL LOT

Rząd nie tylko musi, ale chce pomóc PLL LOT – powiedział w czwartek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. W tej sprawie prowadzone są rozmowy z Polskim Funduszem Rozwoju i Bankiem Gospodarstwa Krajowego – dodał.

"Rząd musi pomóc PLL LOT. Nie tylko musi, ale chce to zrobić" – powiedział Sasin w Porannej rozmowie w RMF FM.


Minister aktywów państwowych przekazał, że są prowadzone "cały czas" rozmowy z Polskim Funduszem Rozwoju i Bankiem Gospodarstwa Krajowego. "Przedwczoraj było spotkanie, które służyło temu, żeby zaprojektować pewien mechanizm wsparcia dla LOT" – powiedział.

Dodał, że LOT "dzisiaj przecież nie z własnej winy kompletnie nie zarabia". "A koszty stałe – pewne koszty stałe osobowe, koszty spłaty leasingu chociażby samolotów – muszą być każdego miesiąca ponoszone. To są tego typu koszty, które będą musiały być pokryte nie ze środków własnych przedsiębiorstwa" – tłumaczył Sasin.

LOT do 31 maja włącznie odwołał wszystkie rejsy pasażerskie krajowe i międzynarodowe.

W drugiej połowie kwietnia br. spółka poinformowała, że wdraża nadzwyczajne rozwiązania, by przetrwać kryzys wywołany koronawirusem. Chodzi m.in. o wstrzymanie inwestycji, niższe wynagrodzenia, negocjacje z leasingodawcami ws. zoptymalizowania kontraktów za samoloty.


07 MAY/1200 UTC -  LOTAMS: nasza inwestycja na lotnisku w Jasionce jest kontynuowana

Inwestycja spółki LOTAMS na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce jest kontynuowana – zapewniła firma w komunikacie. W Jasionce powstać ma baza obsługi technicznej samolotów. Inwestycja warta jest docelowo ok. pół miliarda zł.

Firma przypomniała, że informacja o rozpoczęciu inwestycji została podana w 2019 r. w trakcie Kongresu 590. Prognozowano wtedy dynamiczny wzrost w branży lotniczej i ogromne zapotrzebowanie na usługi MRO (maintenance, repair and overhaul – serwis, naprawa i obsługa techniczna).

Jak podkreśliła, cytowana w komunikacie prezes zarządu LOTAMS Aleksandra Juda, mimo iż obecna sytuacja spowodowana epidemią koronawirusa zmienia te prognozy, to inwestycja spółki, wpisana w długoterminową strategię rozwoju, jest kontynuowana. „Inwestycja LOTAMS i Polskiej Grupy Lotniczej (PGL) będzie jedną z najbardziej znaczących w branży w Europie” – dodała.

Juda zwróciła uwagę, że pandemia spowoduje wyhamowanie ekonomiczne, prowadząc nawet - być może - przez krótki okres do recesji.

„W takiej sytuacji priorytetowe są działania rozwojowe, stymulujące gospodarkę. Inwestycja w Rzeszowie jest tego najlepszym przykładem. Nie możemy jej wstrzymać, gdyż oznaczałoby rezygnację z przeciwdziałania negatywnym skutkom regresu w branży lotniczej oraz stratę zainwestowanych środków” – przekonuje prezes LOTAMS.

Spółka zaznaczyła w komunikacie, że uziemienie komunikacji lotniczej będzie miało poważne konsekwencje ekonomiczne nie tylko dla operatorów, lecz także dla innych gałęzi lotnictwa: operatorów handlingowych, dostawców OEM i dostawców usług MRO, do których należy LOTAMS.

„Stąd konieczne będzie wprowadzenie procesów optymalizujących oraz oszczędności, a z drugiej strony utrzymania kadry i możliwości obsługowych – inwestycja w Rzeszowie (na lotnisku w Jasionce) to właśnie możliwości obsługowe na czas wychodzenia z kryzysu” - podkreślono.

Na początku kwietnia br. LOTAMS wybrał inżyniera kontraktu inwestycji w Jasionce. Została już także opracowana koncepcja funkcjonalna bazy, której autorami są firmy Alton Aviation Consultancy oraz Ghafari Associates. Natomiast w maju br. planowane jest przeprowadzenie postępowania na wybór projektanta inwestycji.

W ubiegłym roku natomiast została podpisana przedwstępna umowa na zakup nieruchomości od zarządzającego Portem Lotniczym Rzeszów-Jasionka (EPRZ).

Inwestycja LOTAMS na terenie lotniska w Jasionce zakłada budowę najnowocześniejszej i jednej z największych w Europie bazy obsługi technicznej samolotów wąsko i szerokokadłubowych. Hangary będą zlokalizowane na powierzchni 13 hektarów.

W ramach pierwszego etapu budowy rzeszowskiej bazy zainwestowanych zostanie ok. 150 mln zł, a zatrudnienie znajdzie ponad 300 wysoko wykwalifikowanych profesjonalistów. Docelowo inwestycje sięgną 500 mln zł, a poziom zatrudnienia wyniesie ponad 1,5 tys. osób.

Cała infrastruktura będzie składała się z trzech hangarów do serwisowania i napraw statków powietrznych oraz jednego, przystosowanego do malowania samolotów. Projekt zakłada utworzenie zaplecza warsztatowego, magazynowego, technicznego, socjalnego i biurowego. Dodatkowo, oprócz obsługi samolotów, LOTAMS planuje utworzenie i funkcjonowanie działów wspierających działalność produkcyjną: planowanie, inżyniering, logistyka, narzędziownia, badania NDT, obsługa komponentów, warsztaty strukturalne, warsztaty awio-elektro, estetyka.

Przy założeniach takiej skali przedsięwzięcia spółka będzie mogła wykonywać jednoczesną obsługę techniczną 4 samolotów szerokokadłubowych, dwusilnikowych typu Boeing 787 Dreamliner wraz z 5 wąskokadłubowymi maszynami (np. Boeing 737) lub alternatywnie 15 samolotów wąskokadłubowych, a nawet 20 samolotów regionalnych (np. Embraer 195).


07 MAY/0530 UTC - Pierwsza konwersja A380 na wersję cargo

Nowa oferta Lufthansy Technik z zakresu prac dotyczących tymczasowych modernizacji operacyjnych samolotów pasażerskich w wersje cargo spotkała się z dużym zainteresowaniem przewoźników lotniczych. Głównie ze względu na rozpoczęcie procesu konwersji na cargo pierwszego A380 (nieujawnionego klienta).

Do tej pory eksperci firmy ds. modyfikacji kabin otrzymali zapytania od ponad 40 linii lotniczych, a w fazie wdrażania znajduje się ponad 15 projektów dla różnych typów statków powietrznych. Firma pracuje nad uzyskaniem STC (uzupełniający certyfikat typu) dla wszystkich popularnych typów samolotów, tak aby linie lotnicze na całym świecie mogły szybko przekształcić swoje konstrukcje w wersje do przewozu cargo.

„W ciągu ostatnich dni różne linie lotnicze wykazały duże zainteresowanie naszymi usługami w zakresie modernizacji pokładów pasażerskich w wersję cargo” - podkreśla Henning Jochmann, dyrektor ds. modyfikacji samolotów w Lufthansa Technik. „Ponieważ zakres roboczy obejmuje znacznie więcej niż tylko demontaż foteli pasażerskich, klienci potrzebują ekspertów inżynierii, którzy dokładnie wiedzą, jakie są wyzwania i jak poprawnie udokumentować rozwiązania techniczne, aby uzyskać dla nich zatwierdzenie nadzorów lotniczych”.

Kabina zwykłego statku powietrznego, który uzyskał homologację do przewozu pasażerów, nie można być po prostu załadowana cargo, ponieważ kryteria homologacji kabin pasażerskich i przedziałów ładunkowych są zupełnie inne. Przykładowo, cargo ma inne obciążenie podłogowe. Dodatkowo, gdy w transporcie pasażerskim drogi ewakuacyjne muszą pozostać drożne, a każda osoba przebywająca na pokładzie musi mieć dostęp do maski tlenowej, to na pokładzie samolotu cargo muszą zostać zapewnione specjalne systemy przeciwpożarowe.


06 MAY/1600 UTC -  Szef ukraińskiej dyplomacji: latem nie przywrócimy w pełni ruchu lotniczego z innymi krajami

Ukraina nie przywróci w pełni międzynarodowego ruchu lotniczego tego lata - ogłosił w środę szef MSZ Dmytro Kułeba na kanale 1+1. Latem podejmowane będą próby wznawiania połączeń na liniach wewnętrznych - dodał szef ukraińskiej dyplomacji.

"Myślę, że bardzo ostrożnie spróbujemy latem zacząć przywracać wewnętrzne połączenia lotnicze. Z międzynarodowymi będzie trudniej: decyzja zależy nie tylko od nas. Kilka krajów Europy, będących klasycznymi kierunkami turystycznymi, teraz zastanawia się, jak to wszystko uregulować" - zaznaczył minister.

"Ale powiem od razu: w ciągu lata pełnego przywrócenia międzynarodowego ruchu lotniczego nie będzie (...). To znaczy, tak jak było kiedyś, na pewno nie będzie" - podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.

Kułeba prognozuje, że międzynarodowy ruch lotniczy może zacząć być przywracany we wrześniu.

W związku z pandemią koronawirusa na Ukrainie zawieszony jest regularny ruch lotniczy. Organizowane są rejsy, którymi do kraju wracają przebywający poza granicami obywatele. Odbyły się także do tej pory trzy loty czarterowe za granicę, przeznaczone dla ukraińskich pracowników.


06 MAY/1400 UTC -  PAŻP i wojskowe śmigłowce wspierać będą Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w walce z epidemią

Wojskowe Lotnicze Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze (LZPR) wspierać będą Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w walce z epidemią. Wykorzystane będą do transportu chorych i sprzętu, a nawet lekarzy i ratowników medycznych LPR - poinformował w środę Paweł Łukaszewicz, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Śmigłowce wykorzystywane przez Cywilno-Wojskowy Ośrodek Koordynacji Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego (ARCC) w PAŻP do akcji poszukiwawczych i ratunkowych będą na mocy podpisanej specjalnej procedury, wykorzystywane do transportu chorych i sprzętu potrzebnego do walki z pandemią.

„W stanie epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 sprawne planowanie działań stwarza możliwości efektywnego wykorzystania dostępnego potencjału państwa w sytuacjach lokalnych niedoborów sił i środków. Zagrożeniem dla załóg Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w codziennym ratowaniu zdrowia i życia Polaków, może być konieczność przejścia na kwarantannę” - wyjaśnił.

Minister Obrony Narodowej, na wniosek dyrektora LPR i w porozumieniu z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej, wyraził zgodę na wykorzystanie wojskowych Lotniczych Zespołów Poszukiwawczo-Ratowniczych (LZPR) do wsparcia LPR. Na co dzień śmigłowce wojskowe LZPR służby ASAR wykorzystywane są przez ośrodek ARCC do akcji poszukiwawczych i niesienia pomocy załogom poszkodowanym w incydentach oraz wypadkach lotniczych. Dowodzenie nad nimi sprawuje Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Centrum Operacyjne LPR będzie mogło zgłaszać potrzebę wykorzystania wojskowych śmigłowców do transportu, a w razie konieczności możliwy będzie również transport wojskowym statkiem powietrznym lekarzy i ratowników medycznych LPR.

To nie pierwsza akcja wsparcia LPR w walce z epidemią. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej w marcu przekazała do dyspozycji administracji rządowej specjalistyczny samolot L-410 UVP-E 15 „Turbolet” zwany potocznie „Papugą”.

Samolot, wraz z wyspecjalizowaną załogą, może być wykorzystywany do szybkiego transportu środków ochrony osobistej i środków dezynfekujących pomiędzy placówkami na terenie całego kraju.


06 MAY/0500 UTC - Virgin Atlantic zwolni ok. 3 tys. pracowników i wycofa się z Gatwick

Brytyjskie linie Virgin Atlantic poinformowały we wtorek, że zwolnią 3 150 pracowników, czyli prawie jedną trzecią wszystkich zatrudnionych, oraz wycofają się londyńskiego lotniska Gatwick, drugiego pod względem ruchu pasażerskiego w Wielkiej Brytanii.

"Od czasu naszego pierwszego lotu 36 lat temu przeżyliśmy wiele burz, ale żadna z nich nie była tak niszczycielska jak Covid-19 (...). Teraz nadszedł czas na dalsze działania mające na celu obniżenie naszych kosztów, zachowanie zasobów finansowych i ochronę jak największej liczby miejsc pracy" - oświadczył Shai Weiss, prezes zarządu Virgin Atlantic. "Istotne jest, abyśmy w 2021 r. z powrotem osiągnęli rentowność. Będzie to oznaczało podjęcie kroków mających na celu przekształcenie i dostosowanie Virgin Atlantic do popytu" - dodał.

Linia, która ubiega się o kredyt rządowy, poinformowała, że rozpoczęła 45-dniowy okres konsultacyjny ze związkami zawodowymi w sprawie zwolnień. Objęci nimi mają być pracownicy ze wszystkich szczebli i, jak sprecyzowano, zatrudnieni w różnych krajach, a nie tylko w Wielkiej Brytanii. Virgin Atlantic, która w 51 proc. należy do brytyjskiego miliardera Richarda Bransona, a w 49 proc. do amerykańskiej linii Delta Air Lines, zatrudnia obecnie ok. 10 tys. pracowników.

W ramach podjętych działań oszczędnościowych linia zamierza przenieść wszystkie loty z Gatwick na Heathrow, choć z możliwością powrotu, jeśli za jakiś czas popyt na loty wzrośnie, a także zredukować wielkość swojej floty, wycofując z użytku siedem Boeingów 747-400 i, co było już wcześniej zaplanowane na rok 2022, cztery Airbusy A330-200. W efekcie liczba samolotów zmniejszy się do 35. Już wcześniej linia zawiesiła kilkanaście tras.

Virgin Atlantic ma nadzieję, że do końca 2020 r. liczba przewożonych przez nią pasażerów wzrośnie do ok. 60 proc. poziomu sprzed epidemii.

W zeszłym tygodniu największy brytyjski przewoźnik British Airways zapowiedział, że zwolni 12 tys. spośród 42 tys. obecnie zatrudnionych. Linia przekazała również pracownikom, że po wznowieniu ruchu lotniczego po pandemii może nie wrócić na lotnisko Gatwick.


05 MAY/1500 UTC - PAŻP: Kryzys to szansa na cyfrową rewolucję w lotnictwie

W czasie gdy ruch lotniczy nad Europą niemalże zamarł, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej postanowiła wykorzystać swój potencjał naukowy i innowacyjny do walki zarówno z koronawirusem jak i kryzysem, który wywołał. Pod koniec kwietnia bezzałogowy statek powietrzny lecąc w strefie kontrolowanej lotniska poza zasięgiem wzroku operatora (BVLOS), przewiózł pomiędzy dwoma szpitalami próbki do badań na obecność wirusa COVID-19. Historyczny lot odbył się w Warszawie.

– Chiński znak graficzny słowa kryzys oznacza też szansę. Tak właśnie potraktował PAŻP spowolnienie w swej działalności operacyjnej. Obecnie wszystkie siły przerzuciliśmy na testowanie innowacyjnych rozwiązań tworzonych dzięki unikalnej wiedzy naszych specjalistów od nowoczesnych technologii. Już dziś wchodzimy np. w etap praktycznego wykorzystania dronów przez służby ratownicze – mówi Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Wykorzystanie dronów do transportu medycznego w czasie pandemii może nie tylko przyspieszyć transport próbek do badań na obecność wirusa, ale również zoptymalizować łańcuchy dostaw ze szpitali do certyfikowanych laboratoriów, tym samym pomóc wykorzystać ich pełen potencjał. To krok w stronę komercyjnego wykorzystania dronów.

Loty dronów mogą być bezpiecznie realizowane w przestrzeni kontrolowanej lotnisk dzięki systemowi PansaUTM – pierwszemu w Europie wdrożonemu operacyjnie systemowi do koordynacji operacji bezzałogowych statków powietrznych.

Dlaczego PansaUTM jest tak ważnym systemem w czasie kryzysu? Przede wszystkim może zostać w krótkim czasie zintegrowany z państwowymi rejestrami, czy numerem alarmowym 112.

–   PansaUTM umożliwia zaawansowaną koordynację lotu pomiędzy służbami Agencji a operatorami dronów, w tym zapewnia zobrazowanie lokalizacji drona w czasie rzeczywistym, dostarczając bardzo ważne informacje o podstawowych parametrach lotu. Dane te są pozyskiwane za pomocą dedykowanych nadajników i odbiorników – wyjaśnia Filip Sosin, główny specjalista ds. UTM / U-Space, Kierownik Programu U-Space w PAŻP.

Dzięki PansaUTM kontrolerzy ruchu lotniczego otrzymują informację o planowanym locie drona i na podstawie informacji z systemów do zarządzania ruchem lotniczym sprawdzają, czy lot może być wykonany bezpiecznie, a następnie przekazują bezpośrednio do operatora drona zgodę na wykonanie operacji.

Innowacje dla inteligentnego lotniska

Agencja pracuje nad rozwiązaniami, które umożliwią bezpieczną integrację lotnictwa załogowego z bezzałogowym i dzięki którym nawet w przestrzeni o dużym natężeniu ruchu załogowego (np. wokół lotnisk) drony będą mogły na szeroką skalę realizować szereg operacji wykonywanych dziś na ziemi – począwszy od priorytetowych przesyłek cargo, poprzez wsparcie służb lotniskowych, monitoring otoczenia lotniska, aż po transport pasażerów.

Duża część realizowanych przez PAŻP prac wiąże się z przygotowaniem do budowy pierwszego inteligentnego lotniska w Polsce. Do czasu uruchomienia Centralnego Portu Komunikacyjnego Agencja wyda na inwestycje związane z tym przedsięwzięciem 286,75 mln złotych.

W pierwszym etapie, który właśnie się rozpoczął zaprojektowana zostanie nowa przestrzeń powietrzna nad Polską.

W ramach przygotowań do CPK Agencja planuje uruchomić specjalny ośrodek w Poznaniu. Obiekt będzie wyposażony m.in. w system zdalnych wież (remote towers), który jako równoległy do konwencjonalnej wieży ruchu lotniczego będzie wykorzystywał zaawansowane technologicznie rozwiązania do transmisji obrazu i dźwięku. Dzięki temu rozwiązaniu możliwe będzie sprawowanie służby kontroli ruchu lotniczego na CPK, także bez konieczności fizycznej obecności kontrolera na lotnisku.

Gruntowną zmianę w trybie przyspieszonym przechodzi już agencyjny system szkoleń i pozyskiwania kandydatów na kontrolerów ruchu lotniczego. Obecnie, na około 1500 chętnych, w naborze na kurs dostaje się około 20, a kończy go tylko około 10. Przygotowywane przez PAŻP nowe rozwiązania oparte także na e-learningu, mają dać możliwość sprawniejszego i tańszego szkolenia nowych kontrolerów, a przede wszystkim elastycznego i niezależnego od sytuacji epidemiologicznej.

W czasie kryzysu Agencja prowadzi intensywne prace nad rozwojem własnych technologii, jak system CAT (common airspace tool), który umożliwia sprawne zarządzanie przestrzenią powietrzną i wspiera służby PAŻP nadzorujące zarówno cywilny, jak i wojskowy ruch powietrzny, czy system PANDORA, który dostarcza kontrolerom niezbędnych danych, m.in. map, danych metrologicznych, czy danych dot. statków powietrznych.

– Świat lotniczy po kryzysie nie będzie taki jak wcześniej. My będziemy gotowi, by sprostać wymaganiom nowej normalności i pod kątem efektywności oraz innowacyjności być w ścisłej europejskiej czołówce agencji żeglugi powietrznej – zapewnia prezes PAŻP.


05 MAY/1400 UTC - IATA przeciwne utrzymywaniu pustych foteli w samolotach

Na wtorkowej internetowej konferencji prasowej przedstawiciele Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego (IATA) wypowiedzieli się przeciwko utrzymywaniu w samolotach pustych foteli między pasażerami dla ochrony przed kornawirusem, choć wcześniej zaakceptowali takie rozwiązanie - poinformował Reuters.

Główny ekonomista IATA Brian Pearce oświadczył, że większość linii lotniczych nie zdoła w przyszłym roku wypracować zysku, jeśli środkowe fotele w ich samolotach nie będą obsadzane.

Zdaniem doradcy medycznego IATA Davida Powella, zapewnienie bezpieczeństwa przed infekcjami wymaga obowiązkowego stałego noszenia masek przez pasażerów oraz szeregu przedsięwzięć - takich jak mierzenie podróżnym temperatury przed wejściem do samolotu oraz rygorystyczne dbanie o czystość i sterylność na pokładzie.

Jeszcze w kwietniu dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac twierdził, że pozostawianie pustych foteli będzie zapewne jednym z warunków, stawianych przez rządy przewoźnikom w trakcie rozmów na temat wznowienia regularnej komunikacji lotniczej.


05 MAY/1200 UTC - Surowe restrykcje Argentyny. Zakaz sprzedaży biletów aż do września

Argentyna nałożyła najbardziej restrykcyjne zakazy podróżowania podczas pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, wywołując globalne oburzenie – informuje Agencja Reutera.

Drugi z największych krajów Ameryki Południowej zabronił sprzedaży biletów lotniczych aż do września. Nowy środek zapobiegawczy może zbyt mocno obciążyć lotniska i przewoźników.

Chociaż granice Argentyny są zamknięte dla obcokrajowców dopiero od marca, to jednak uchwalony dekret Krajowej Administracji Lotnictwa Cywilnego zastosował nadzwyczajne obostrzenia, sięgające końca zimy na półkuli południowej. Do 1 września bowiem nie można kupić biletów na powietrzne rejsy do i z Argentyny, a także w jej obrębie.

Wiele krajów Ameryki Południowej, w tym Ekwador, Peru i Kolumbia, na razie zawiesiły tylko wszelkie loty komercyjne bez konkretnej daty. Żaden z nich nie zadziałał tak zdecydowanie jak Kraina Srebra. Stany Zjednoczone, Brazylia i Kanada również nałożyły ograniczenia, ale nie bezpośrednie zakazy. – Problem polegał na tym, że linie lotnicze sprzedawały bilety bez zezwolenia na podróże do naszego kraju – wyjaśnił rzecznik prezydenta Alberto Fernandez.


05 MAY/1000 UTC - PAŻP w czasie kryzysu testuje zastosowanie nowych technologii w lotnictwie

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wykorzystuje spowodowany epidemią kryzys w ruchu lotniczym do testowania nowych technologii. Jako przykład Agencja podała wykorzystanie drona do przewiezienia próbek do badań na obecność koronawirusa.

Pod koniec kwietnia bezzałogowy statek powietrzny lecąc w strefie kontrolowanej lotniska poza zasięgiem wzroku operatora (BVLOS), przewiózł pomiędzy dwoma szpitalami próbki do badań na obecność wirusa COVID-19 - podała PAŻP. Jak dodała agencja, ten historyczny lot odbył się w Warszawie.

„Chiński znak graficzny słowa kryzys oznacza też szansę. Tak właśnie potraktował PAŻP spowolnienie w swej działalności operacyjnej. Obecnie wszystkie siły przerzuciliśmy na testowanie innowacyjnych rozwiązań tworzonych dzięki unikalnej wiedzy naszych specjalistów od nowoczesnych technologii” - powiedział prezes Agencji Janusz Janiszewski. Wskazał np. praktyczne wykorzystanie dronów przez służby ratownicze.

Według Agencji, wykorzystanie dronów do transportu medycznego w czasie pandemii może nie tylko go przyspieszyć, ale również zoptymalizować łańcuchy dostaw ze szpitali do laboratoriów.

Jak przypomniała PAŻP, loty dronów mogą być bezpiecznie realizowane w przestrzeni kontrolowanej lotnisk dzięki systemowi PansaUTM - pierwszemu w Europie wdrożonemu operacyjnie systemowi do koordynacji operacji bezzałogowych statków powietrznych.

Dzięki PansaUTM kontrolerzy ruchu lotniczego otrzymują informację o planowanym locie drona i na podstawie informacji z systemów do zarządzania ruchem lotniczym sprawdzają, czy lot może być wykonany bezpiecznie, a następnie przekazują bezpośrednio do operatora drona zgodę na wykonanie operacji.

„PansaUTM umożliwia zaawansowaną koordynację lotu pomiędzy służbami Agencji a operatorami dronów, w tym zapewnia zobrazowanie lokalizacji drona w czasie rzeczywistym, dostarczając bardzo ważne informacje o podstawowych parametrach lotu. Dane te są pozyskiwane za pomocą dedykowanych nadajników i odbiorników” – wyjaśnił Filip Sosin, główny specjalista ds. UTM / U-Space, Kierownik Programu U-Space w PAŻP.

Agencja pracuje nad rozwiązaniami, które umożliwią bezpieczną integrację lotnictwa załogowego z bezzałogowym i dzięki którym nawet w przestrzeni o dużym natężeniu ruchu załogowego, np. wokół lotnisk, drony będą mogły na szeroką skalę realizować szereg operacji wykonywanych dziś na ziemi.

Duża część realizowanych przez PAŻP prac wiąże się z przygotowaniem do budowy pierwszego inteligentnego lotniska w Polsce. Do czasu uruchomienia Centralnego Portu Komunikacyjnego Agencja wyda na inwestycje związane z tym przedsięwzięciem 286,75 mln złotych. W pierwszym etapie, który właśnie się rozpoczął zaprojektowana zostanie nowa przestrzeń powietrzna nad Polską.

W ramach przygotowań do CPK Agencja planuje uruchomić specjalny ośrodek w Poznaniu. Obiekt będzie wyposażony m.in. w system zdalnych wież (remote towers), który jako równoległy do konwencjonalnej wieży ruchu lotniczego będzie wykorzystywał zaawansowane technologicznie rozwiązania do transmisji obrazu i dźwięku. Dzięki temu rozwiązaniu możliwe będzie sprawowanie służby kontroli ruchu lotniczego na CPK, także bez konieczności fizycznej obecności kontrolera na lotnisku.

„Świat lotniczy po kryzysie nie będzie taki jak wcześniej. My będziemy gotowi, by sprostać wymaganiom nowej normalności i pod kątem efektywności oraz innowacyjności być w ścisłej europejskiej czołówce agencji żeglugi powietrznej” – ocenił prezes PAŻP.


05 MAY/0600 UTC - Singapur: pierwsze dostawy przesyłek na statki za pomocą dronów

Prywatny start-up w Singapurze rozpoczął dostarczanie przesyłek na pokłady statków. Z powodu ścisłych regulacji w poruszaniu się bezzałogowców w azjatyckim mieście-państwie takie loty są jednak możliwe wyłącznie nad wodą.

Singapurska firma F-drones dostarcza niewielkie przesyłki na statki przedsiębiorstwa żeglugowego Eastern Pacific Shipping (EPS). Przedsiębiorstwo zawarło z singapurskim start-upem roczny kontrakt na 200 takich dostaw. Loty odbywają się między przystanią promową a zacumowanymi w porcie statkami.

Kupione przez firmę multikoptery mogą przewozić niewielkie, pięciokilogramowe ładunki na odległość do pięciu kilometrów. Własny model, nad którym pracuje firma, będzie miał dziesięciokrotnie większy zasięg, a jego docelowy udźwig wyniesie 100 kilogramów – zapewnia założyciel i szef F-drones Nicolas Ang. W rozmowie z PAP zapewnił, że choć 5 kilogramów to nieduży ładunek, to nawet takie dostawy zaspokajają konkretne potrzeby.

"Małe paczki zawierające dokumenty, części zapasowe czy próbki paliw do analizy są wysyłane na terenie portów z dużą częstotliwością. W sytuacjach, kiedy trzeba dostarczyć tylko taki rodzaj przesyłek, nie ma sensu wynajmowanie całej łodzi, wytwarzającej około 5 kg dwutlenku węgla na kilometr. Zapewniamy tańszą, szybszą i bardziej ekologiczną alternatywę" – przekonuje Ang.

Standardowo do dostaw na statki używa się łodzi motorowych mogących przewieźć jednorazowo do 2 ton ładunku. W Singapurze odbywa się ponad 100 takich dostaw dziennie. Mogą one pochłonąć nawet ponad dwie godziny, podczas gdy dronowi zajmuje to przeciętnie kwadrans.

Dodatkowym argumentem za rozwojem tej sfery usług są ograniczenia związane z epidemią koronawirusa. W Singapurze poinformowano w niedziele o kolejnych 657 nowych zakażeniach SARS-CoV-2, z których większość dotyczy robotników korzystających z noclegowni i hoteli robotniczych. Liczba wszystkich zakażonych wzrosła tym samym do 18205. Z powodu Covid-19 zmarło dotąd 16 osób. W mieście obowiązuje cały szereg zakazów mających ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Do końca roku firma Nicolasa Anga zamierza rozpocząć komercyjne loty maszyną o większym zasięgu, a w drugiej połowie 2021 roku zakończyć homologację drona zdolnego do przewożenia znacznie cięższych ładunków. Według firmy w kategorii do 100 kg mieści się od 15 do 20 proc. wszystkich towarów transportowanych w portach. "To na przykład wiertła, części do maszyn, 40-litrowe zbiorniki paliwa i tratwy ratunkowe" – wyjaśnia szef firmy F-drones.

Dyrektor do spraw innowacji w EPS Gil Ofer przyznał niedawno w rozmowie z dziennikiem "The Straits Times", że to właśnie plany budowy większego drona przekonały go do zawarcia kontraktu z przedsiębiorstwem BNicolasa Anga. "Rozmawialiśmy z inną firmą, która stwierdziła, że jej bezzałogowiec będzie mógł przewozić maksymalnie 2,5 kg. Zaintrygowało nas to, że F-drones buduje drona o znacznie większym udźwigu" – powiedział. W listopadzie EPS uruchomił akcelerator technologii, który ma pomagać w rozwijaniu nowych rozwiązań w transporcie morskim i którego F-drones jest uczestnikiem.

Rozwój nowej formy transportu towarów wiąże się jednak z przeszkodami prawnymi. Singapurski Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAAS) przygotował ścisłe wytyczne dla operatorów dronów, a każdy nowy typ musi uzyskać osobne certyfikaty. "Loty nad wodą uważa się za niosące mniejsze ryzyko niż w obszarach zurbanizowanych" – tłumaczy Ang w rozmowie z PAP. Jak przyznaje, proces certyfikacji największego planowanego przez firmę bezzałogowca może zająć od 18 do 24 miesięcy.

Mimo technicznej wykonalności stosowanie bezzałogowców do komercyjnych dostaw nad zamieszkałymi terenami wiąże się z przeszkodami na całym świecie. Regulatorzy w wielu krajach kwestionują bezpieczeństwo takich lotów i poziom generowanego przez nie hałasu.

W Singapurze wszystkie prywatne drony ważące więcej niż 250 gramów muszą być rejestrowane, zaś używanie ich bez wymaganych pozwoleń albo skierowanie urządzeń w pobliżu takich obiektów jak lotniska czy bazy wojskowe może się wiązać z wysokimi karami. Rząd miasta-państwa wyznaczył kilka rodzajów stref, w praktyce pokrywających większość jego powierzchni, w których takim urządzeniom nie wolno latać.

W czerwcu 2019 roku doszło do serii wtargnięć amatorskich dronów na teren międzynarodowego portu lotniczego Changi, co doprowadziło do opóźnień dziesiątek lotów. Singapurskie lotnisko inwestuje w technologie mające zabezpieczyć je przed podobnymi incydentami w przyszłości.


05 MAY/0400 UTC - Czechy: wznowienie codziennych lotów do Amsterdamu

Linia KLM wznowiła w poniedziałek codzienne połączenie Amsterdam–Praga. Samolotem Embraer E-175 odleciało do Amsterdamu 48 osób; zajęta była ponad połowa z 88 miejsc.

Połączenia z Pragi utrzymane są z Mińskiem i Sofią, ale nie są to codzienne, regularne rejsy. Wznowiono też połączenie z Dusseldorfem.

Zgodnie z informacjami przewoźnika pasażerowie lotu do Amsterdamu to cudzoziemcy, których zastały Czechach ograniczenia związane z epidemią koronawirusa, a także osoby zatrudnione w Holandii. Podróżni nie muszą mieć maseczek, których przepisy w Holandii nie wymagają.

Jeżeli ktoś leci z Amsterdamu wówczas po przylocie do Pragi musi zakrywać usta i nos. Pasażerowie, którzy ich nie mają, dostają środki ochronne na lotnisku w Pradze.

Przed każdym startem maszyny są dokładnie czyszczone i odkażane. Każdy samolot ma także system filtrowania powietrza, który likwiduje 99,999 proc. wirusów i bakterii – zapewnia KLM. Podróżni mogą korzystać z dostępnych na pokładzie środków dezynfekcyjnych.

KLM jest pierwszą linią, która chce utrzymywać codzienne połączenia z Pragą. W niedzielę loty na trasie z Duesseldorfu, mające się odbywać dwa razy w tygodniu, uruchomił niemiecki przewoźnik Eurowings. Na pokładzie Airbusa A320 w obie strony podróżowało kilka osób.


04 MAY/1500 UTC - Trudny czas dla absolwentów lotniczych ośrodków szkoleniowych

Pandemia koronawirusa zmieniła rynek szkoleń lotniczych ponieważ przewoźnicy nie potrzebują już tysięcy pilotów. Tak jest w EasyJet, Delta Air Lines i Lufthansie, a analitycy prognozują, że zapotrzebowanie będzie mniejsze przez lata.

Przykładem tego jest historia Marka (34), który porzucił swoją prace w Londynie i i rozpoczął szkolenie w ośrodku powiązanym z Easyjet. Właśnie zbliżał się do końca 18-miesięcznego programu szkoleniowego, na który wyłożył 136 tys. dolarów, ale teraz stoi w obliczu niepewności co do zasadności tych wydatków. Nie jest pewne czy easyJet będzie nadal potrzebował nowych pilotów, czy też Mark będzie zmuszony szukać innego przewoźnika albo wrócić do poprzedniego zawodu. Rzeczniczka EasyJet potwierdza, że linia lotnicza zamroziła rekrutacje z powodu pandemii.

„Kontynuujemy przegląd naszej oferty pilotów kadetów, którzy dołączą do EasyJet w nadchodzących miesiącach, a gdy tylko sytuacja się zmieni, planujemy nadać im priorytetowe role” - powiedziała. Kryzys oznacza gwałtowny zwrot w porównaniu z ostatnimi latami, kiedy niektóre linie lotnicze płaciły premie od 25 do 30 tys. dolarów, aby przyciągnąć pilotów, powiedział Andre Allard, prezes AeroPersonnel, agencji rekrutacyjnej sektora lotniczego z Montrealu. „Kiedyś biegaliśmy za kandydatami” - powiedział. „Teraz oni biegną za nami”, dodał.

Dwa lata temu niektóre regionalne linie lotnicze, takie jak Emirates czy Qantas, uziemiły część swojich flot z powodu braku pilotów. Teraz ten ostatni dodatkowo odłożył na półkę plany otwarcia drugiego ośrodka szkolenia lotniczego. Główne amerykańskie linie lotnicze wstrzymały zatrudnienie pilotów, a niedawny boom w branży szkoleniowej może przerodzić się w krach dla szkół lotniczych, które mocno inwestowały, aby pomieścić więcej uczniów.

Ponowne rekrutacje pilotów w USA mogą się zacząć ponownie za dwa trzy lata, co sprawia, że dla pilotów kończących szkolenie wcześniej nastał trudny okres.


04 MAY/1400 UTC - ULC: w 2019 r. polskie lotniska obsłużyły prawie 49 mln pasażerów

W ubiegłym roku polskie lotniska obsłużyły prawie 49 mln pasażerów, czyli o 7 proc. więcej niż w 2018 r. - poinformował Urząd Lotnictwa Cywilnego. Najwięcej pasażerów w krajowym i międzynarodowym ruchu regularnym w ub. r. przewiózł Ryanair - 11,95 mln pasażerów, a za nim LOT z liczbą 11,79 mln osób.

"W 2019 roku polskie lotniska obsłużyły prawie 49 mln pasażerów, czyli o 7 proc. więcej niż w 2018 roku" - poinformował w poniedziałkowym komunikacie Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC).

Najwięcej pasażerów skorzystało z Lotnisko Chopina w Warszawie, które w 2019 roku obsłużyło ponad 18,8 mln pasażerów. "Ruch w porcie wzrósł o 6 proc., a więc obsłużono o ponad 1,1 mln pasażerów więcej, niż w 2018 roku" - czytamy. W 2018 r. było ich 17,7 mln podróżnych.

Na drugim miejscu wśród lotnisk pod względem liczby przewiezionych pasażerów pozostaje Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice z 8,4 mln pasażerów w 2019 r., ale z największym wzrostem ilościowym (+1,6 mln pasażerów) oraz dynamiką wzrostu w wysokości 24 proc.

W dalszej kolejności znalazły się: Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy z liczbą 5,3 mln podróżnych (394 tys. pasażerów więcej i 8 proc. wzrostu), Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach - 4,8 mln osób (0,4 proc. wzrostu), Port Lotniczy Wrocław - 3,4 mln pasażerów (6 proc. wzrostu) oraz lotnisko w Modlinie - 3,1 mln podróżnych (0,8 proc. wzrostu).

Wśród portów lotniczych obsługujących poniżej 1 mln pasażerów rocznie, dobre wyniki osiągnęły lotniska: Port Lotniczy Olsztyn-Mazury z liczbą ok. 147 tys. podróżnych (30 tys. pasażerów więcej i 26 proc. wzrostu), lotnisko w Łodzi - blisko 242 tys. osób (24 tys. pasażerów więcej i 11 proc. wzrostu), a następnie porty Bydgoszcz - ok. 413 tys. podróżnych (15 tys. pasażerów więcej i 4 proc. wzrostu) oraz Zielona Góra-Babimost - ok. 33 tys. osób (12 tys. pasażerów więcej i 56 proc wzrostu).

W 2019 roku spadki liczby obsłużonych pasażerów odnotowały lotniska: Poznań-Ławica (-3,8 proc.), Szczecin-Goleniów (-3 proc.) oraz port w Lublinie (-21,6 proc.).

ULC podał, że wśród przewoźników lotniczych w 2019 r. najszybciej rosły Polskie Linie Lotnicze LOT, które przewiozły w tym czasie ponad 1,4 mln pasażerów więcej, niż w roku poprzednim i osiągnęły 14 procentową dynamikę wzrostu.

Najwięcej pasażerów w ruchu krajowym i międzynarodowym regularnym w ub. r. przewiózł Ryanair – ponad 11,95 mln pasażerów (27,28 proc. udziału w rynku) potem PLL LOT - 11,79 mln podróżnych (26,92 proc. udziału w rynku), a na trzecim miejscu znalazł się Wizz Air - 9,47 mln osób (21,64 proc. udziału w rynku), dalej uplasowała się Lufthansa z liczbą ponad 2,3 mln pasażerów (5,35 proc. udziału w rynku).

Jeśli chodzi o przewozy międzynarodowe w polskich portach lotniczych, to w 2019 r. odnotowano 7,5 proc. dynamikę wzrostu w stosunku do 2018 roku. Liczba operacji wzrosła zaś o 5 proc.

"W ramach międzynarodowych przewozów regularnych przewieziono 3,4 mln pasażerów więcej, niż w roku 2018, podczas gdy w ramach przewozów czarterowych przewieziono o 300 tys. pasażerów mniej, niż w 2018 roku. W ruchu międzynarodowym liderem pod względem liczby przewiezionych pasażerów pozostaje Ryanair, jednakże ponownie najwyższą dynamikę wzrostu odnotował PLL LOT (+1,2 mln pasażerów i 16 proc. wzrost)"- napisano.

W ramach przewozów krajowych w ub. r. przewieziono o prawie 133 tys. pasażerów więcej niż w 2018 roku, czyli odnotowany został wzrost o 3,5 proc. Najwięcej pasażerów – 3,6 mln – w ruchu krajowym przewiózł PLL LOT, który osiągnął również najwyższy wzrost ilościowy – 269 tys. pasażerów i 8 proc. w stosunku do 2018 roku.

Jak przekazał ULC, w 2019 r. najwięcej pasażerów w ruchu regularnym podróżowało na trasach do/z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch, ale największe wzrosty liczby pasażerów zostały odnotowane w przypadku Ukrainy (+742 tys. pasażerów i 58 proc. wzrostu), a następnie Wielkiej Brytanii (+300 tys. pasażerów i 4 proc.) oraz Holandii (+247 tys. pasażerów i 16 proc.). Największe spadki odnotowano na trasach do/z Hiszpanii, Szwecji i Litwy.

Wśród portów lotniczych największe wzrosty w ruchu regularnym w 2019 r. odnotował port Kraków-Balice (ponad 1,6 mln pasażerów więcej i 25 proc.), a następnie Lotnisko Chopina (prawie 1,6 mln pasażerów i 10 proc.) oraz lotnisko Gdańsk im. L. Wałęsy (+388 tys. pasażerów i 8 proc. wzrostu). Spadki w ruchu regularnym odnotowały zaś porty: Lublin, Warszawa-Modlin, Szczecin-Goleniów, Poznań-Ławica, Rzeszów-Jasionka oraz Katowice w Pyrzowicach.

Najwięcej pasażerów w ruchu czarterowym w ub. r. przewiózł Enter Air (1,53 mln osób), a następnie Ryanair Sun (prawie 1 mln pasażerów) i Smartwings (0,9 mln podróżnych.

W ruchu czarterowymi odnotowano w 2019 r. spadek liczby pasażerów podróżujących z/do polskich portów lotniczych o 5,5 proc., czyli o ok. 300 tys. pasażerów. Najbardziej popularnymi kierunkami w ub. r. były Turcja, Grecja i Egipt.


04 MAY/1200 UTC - Lotnisko Kraków Airport zamknięte; w kwietniu obsłużyło 52 pasażerów

52 pasażerów skorzystało w kwietniu tego roku z usług Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice. Z powodu epidemii koronawirusa terminal pasażerski pozostawał zamknięty dla normalnego ruchu pasażerskiego przez cały miesiąc.

"Od wielu lat na początku każdego miesiąca konsekwentnie i z dumą prezentowaliśmy statystyki i wydarzenia krakowskiego lotniska. Nikt w najczarniejszych scenariuszach nie spodziewał się, że przyjdzie taki dzień, gdy terminal zostanie zamknięty, loty pasażerskie wstrzymane, a statystyki będą najniższe w historii" - ocenił w poniedziałek prezes Kraków Airport Radosław Włoszek.

Według statystyk, w kwietniu z usług krakowskiego lotniska skorzystało 52 pasażerów - prawie 100 proc. mniej w stosunku do kwietnia 2019 roku. Łącznie od początku 2020 roku obsłużono prawie 1,535 mln podróżnych, czyli o 773 tys. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Jak poinformowało lotnisko, ostatni z nielicznych obecnie lotów pasażerskich odbył się 30 kwietnia, kiedy 25 osób odleciało do Norwegii samolotem linii Wideroe w ramach organizowanych lotów repatriacyjnych.

Mimo zamkniętego terminalu pasażerskiego – wskazali przedstawiciele Kraków Airport - lotnisko wciąż funkcjonuje w zakresie współużytkowania z 8. Bazą Transportową i Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym; odbywają się loty wojskowe oraz ratujące ludzkie zdrowie i życie.

"W Kraków Airport priorytetem od zawsze był i pozostanie komfort, ale przede wszystkim bezpieczeństwo i zdrowie naszych pasażerów. Cały czas czekamy na decyzję administracyjną dotyczącą otwarcia granic i ogromną uwagę poświęcamy obecnie na przygotowanie lotniska do wznowienia ruchu pasażerskiego, zgodnie z nowymi wymogami sanitarnymi, które obecnie są analizowane i przygotowywane do wdrożenia na wszystkich lotniskach" - podkreślił Włoszek.

Według niego na krakowskim lotnisku został powołany specjalny zespół, którego celem jest stały monitoring obecnej sytuacji oraz wdrożenie niezbędnych rozwiązań, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa podróżnych, użytkowników i pracowników lotniska.

Prezes Kraków Airport ocenił, że w chwili, gdy zostanie wznowiony ruch pasażerski, zmienią się dotychczas znane procedury.

"Na pewno zachowany zostanie dystans sanitarny między pasażerami, każdy podróżujący będzie musiał nosić maseczkę, ogólnie dostępne na naszym terminalu będą także środki dezynfekujące. Wprowadziliśmy także kamery termowizyjne, które mierzą temperaturę wszystkim użytkownikom terminala pasażerskiego. Dotyczy to zarówno pasażerów, jak i pracowników lotniska. Nacisk położony również zostanie na dezynfekcję budynku terminala" - zapowiedział.

Kraków Airport jest drugim lotniskiem w Polsce pod względem liczby obsłużonych pasażerów i największym portem regionalnym. W ubiegłym roku przyjął ponad 8,4 mln podróżnych.


04 MAY/1000 UTC - Prezydent Poznania: straty portu lotniczego mogą sięgnąć nawet 40 mln zł

Straty poznańskiego portu lotniczego wywołane koronawirusem mogą sięgnąć 40 mln zł – poinformował w poniedziałek prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Jak podkreślił, ich wysokość zależy od terminu wznowienia normalnej działalności lotniska.

W trakcie konferencji prasowej Jaśkowiak przyznał, że Port Lotniczy Poznań-Ławica jest, w związku z koronawirusem, w najtrudniejszej sytuacji spośród spółek, w których udziały ma miasto.

"W zależności od tego, kiedy te połączenia zostaną wznowione, to strata za ten rok może wynosić nawet do 40 mln zł. Jeszcze dziś zamierzam skontaktować się prezesem spółki PPL, która jest udziałowcem lotniska Ławica, być może uzyskam informację, kiedy rząd planuje wznowienie połączeń lotniczych" – podał Jaśkowiak.

Prezydent Poznania wskazał, że w związku z koronawirusem dużo gorsze wyniki finansowe ma też miejski przewoźnik, spółka MPK Poznań.

"Dziś są już ponad 4 mln zł straty, widzimy w tej chwili mniejsze wpływy z biletów, mniejszą liczbę pasażerów – to się przekłada na gorszy wynik finansowy. Podjąłem decyzję, by zdecydować się na wypłatę dywidendy przez Modertrans, to jest spółka zależna, w której udziały mają MPK i miasto. W ten sposób wyrównamy przynajmniej część tej straty" – podał.

Jaśkowiak zapewnił, że zależy mu na tym, by w spółkach, w których udziały ma miasto, nie dochodziło do radykalnych cięć zatrudnienia.

"W podmiotach gospodarczych zdarzają się gorsze momenty, na szczęście przez ostatnie lata staraliśmy się racjonalnie gospodarować pieniędzmi w tych spółkach. Jeżeli były generowane zyski, to były one kumulowane na kapitale zapasowym – dzisiaj możemy trochę z tych rezerw skorzystać" – zapewnił prezydent Poznania.

Zdaniem Jaśkowiaka, sytuacji nie ułatwia brak wiedzy na temat możliwych terminów powrotu części firm do normalnej działalności. Wskazał, że w Poznaniu, poza lotniskiem, na taką informację czekają też Międzynarodowe Targi Poznańskie.


04 MAY/0400 UTC -  Port lotniczy Wiedeń-Schwechat oferuje testy na koronawirusa

Port lotniczy Wiedeń-Schwechat oferuje od poniedziałku pasażerom płatne i szybkie testy na koronawirusa, dzięki którym można uniknąć 14 dniowej kwarantanny po przylocie do Wiednia.

W warunkach pandemii osoby przybywające do Austrii są podawane 14 dniowej kwarantannie. Zwolnić z niej może przedstawienie na granicy zaświadczenia o negatywnym wyniku testu na koronawirusa wykonanego maksymalnie cztery dni wcześniej.

Władze portu lotniczego Wiedeń-Schwechat wprowadzają od poniedziałku możliwość wykonania przez przybywających pasażerów szybkiego testu w prywatnym laboratorium na lotnisku. Test kosztuje 190 euro, na rezultat trzeba czekać od dwóch do trzech godzin.

Na lotnisku w Wiedniu obowiązuje noszenie masek i mierzenie temperatury przed lotem i po przylocie. Od 18- go marca Austria ograniczyła międzynarodowe loty na niektórych kierunkach, całkowicie je wstrzymała min. z Rosją i Ukrainą.


03 MAY/1700 UTC - Czechy: wylądował ostatni samolot ze środkami ochronnymi z Chin

W Pradze wylądował w niedzielę ostatni samolot mostu powietrznego, którym od 20 marca do Czech docierały kupione w Chinach środki ochrony osobistej. Wydano na nie ok. 151 mln euro. W niedzielę w Czechach zanotowano najmniej zakażeń koronawirusem od 8 tygodni.

52 lotami różnych maszyn, transportowych i zaadaptowanych pasażerskich, przewieziono ok. 2000 ton materiałów ochronnych: maseczek, masek filtrujących, respiratorów, ubrań ochronnych i okularów. Materiały zamówiło i zapłaciło za nie ministerstwo spraw wewnętrznych, które też odpowiadało za ich dystrybucję.

Do 30 kwietnia MSW rozdzieliło prawie 9 mln filtrów i ponad 39 mln rękawic oraz 62,8 mln najbardziej potrzebnych w czasie epidemii maseczek ochronnych. Materiały trafiły do władz poszczególnych regionów, które odpowiedzialne były za rozdysponowanie środków między m.in. szpitale, przychodnie, ośrodki pomocy społecznej.

Część sprowadzonych materiałów resort spraw wewnętrznych przekazał do dyspozycji policji, straży granicznej i celnej oraz dla żołnierzy.

Media, powołując się na specjalistyczne badania, krytykowały jakość dostarczonych materiałów. Na przykład naukowcy z Instytutu Chemii Czeskiej Akademii Nauk stwierdzili wady maskach filtrujących, które nie przylegały do twarzy. Media oraz politycy opozycji zwracali uwagę, że władze przedstawiały przylot pierwszych samolotów z Chin jako pomoc dla Czech, gdy tymczasem chodziło o komercyjne loty z zakupionymi w ChRL materiałami. Prezydent Milosz Zeman, który kilkakrotnie dziękował Pekinowi za wsparcie, odpowiadał, że bez jego kontaktów realizacja kontraktów w czasie pandemii, podczas której ograniczony był także ruch lotniczy, nie byłaby możliwa.

Ministerstwo zdrowia podało w niedzielę po godz. 17, że w Czechach wykryto łącznie obecność koronawirusa u 7 764 osób; w niedzielę przybyło kolejnych dziewięciu zakażonych. To najmniejszy dzienny wzrost od 9 marca. Także w sobotę zanotowano bardzo niską liczbę nowych przypadków koronawirusa - 19 osób. Według danych ministerstwa zdrowia w sobotę i niedzielę nie odnotowano zgonu związanego z Covid-19. W szpitalach jest 308 pacjentów, a ich liczba maleje od wtorku, gdy hospitalizowanych było 361 osób.


03 MAY/1500 UTC - Singapur: pierwsze dostawy przesyłek na statki za pomocą dronów

Prywatny start-up w Singapurze rozpoczął dostarczanie przesyłek na pokłady statków. Z powodu ścisłych regulacji w poruszaniu się bezzałogowców w azjatyckim mieście-państwie takie loty są jednak możliwe wyłącznie nad wodą.

Singapurska firma F-drones dostarcza niewielkie przesyłki na statki przedsiębiorstwa żeglugowego Eastern Pacific Shipping (EPS). Przedsiębiorstwo zawarło z singapurskim start-upem roczny kontrakt na 200 takich dostaw. Loty odbywają się między przystanią promową a zacumowanymi w porcie statkami.

Kupione przez firmę multikoptery mogą przewozić niewielkie, pięciokilogramowe ładunki na odległość do pięciu kilometrów. Własny model, nad którym pracuje firma, będzie miał dziesięciokrotnie większy zasięg, a jego docelowy udźwig wyniesie 100 kilogramów – zapewnia założyciel i szef F-drones Nicolas Ang. W rozmowie z PAP zapewnił, że choć 5 kilogramów to nieduży ładunek, to nawet takie dostawy zaspokajają konkretne potrzeby.

"Małe paczki zawierające dokumenty, części zapasowe czy próbki paliw do analizy są wysyłane na terenie portów z dużą częstotliwością. W sytuacjach, kiedy trzeba dostarczyć tylko taki rodzaj przesyłek, nie ma sensu wynajmowanie całej łodzi, wytwarzającej około 5 kg dwutlenku węgla na kilometr. Zapewniamy tańszą, szybszą i bardziej ekologiczną alternatywę" – przekonuje Ang.

Standardowo do dostaw na statki używa się łodzi motorowych mogących przewieźć jednorazowo do 2 ton ładunku. W Singapurze odbywa się ponad 100 takich dostaw dziennie. Mogą one pochłonąć nawet ponad dwie godziny, podczas gdy dronowi zajmuje to przeciętnie kwadrans.

Dodatkowym argumentem za rozwojem tej sfery usług są ograniczenia związane z epidemią koronawirusa. W Singapurze poinformowano w niedziele o kolejnych 657 nowych zakażeniach SARS-CoV-2, z których większość dotyczy robotników korzystających z noclegowni i hoteli robotniczych. Liczba wszystkich zakażonych wzrosła tym samym do 18205. Z powodu Covid-19 zmarło dotąd 16 osób. W mieście obowiązuje cały szereg zakazów mających ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Do końca roku firma Nicolasa Anga zamierza rozpocząć komercyjne loty maszyną o większym zasięgu, a w drugiej połowie 2021 roku zakończyć homologację drona zdolnego do przewożenia znacznie cięższych ładunków. Według firmy w kategorii do 100 kg mieści się od 15 do 20 proc. wszystkich towarów transportowanych w portach. "To na przykład wiertła, części do maszyn, 40-litrowe zbiorniki paliwa i tratwy ratunkowe" – wyjaśnia szef firmy F-drones.

Dyrektor do spraw innowacji w EPS Gil Ofer przyznał niedawno w rozmowie z dziennikiem "The Straits Times", że to właśnie plany budowy większego drona przekonały go do zawarcia kontraktu z przedsiębiorstwem BNicolasa Anga. "Rozmawialiśmy z inną firmą, która stwierdziła, że jej bezzałogowiec będzie mógł przewozić maksymalnie 2,5 kg. Zaintrygowało nas to, że F-drones buduje drona o znacznie większym udźwigu" – powiedział. W listopadzie EPS uruchomił akcelerator technologii, który ma pomagać w rozwijaniu nowych rozwiązań w transporcie morskim i którego F-drones jest uczestnikiem.

Rozwój nowej formy transportu towarów wiąże się jednak z przeszkodami prawnymi. Singapurski Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAAS) przygotował ścisłe wytyczne dla operatorów dronów, a każdy nowy typ musi uzyskać osobne certyfikaty. "Loty nad wodą uważa się za niosące mniejsze ryzyko niż w obszarach zurbanizowanych" – tłumaczy Ang w rozmowie z PAP. Jak przyznaje, proces certyfikacji największego planowanego przez firmę bezzałogowca może zająć od 18 do 24 miesięcy.

Mimo technicznej wykonalności stosowanie bezzałogowców do komercyjnych dostaw nad zamieszkałymi terenami wiąże się z przeszkodami na całym świecie. Regulatorzy w wielu krajach kwestionują bezpieczeństwo takich lotów i poziom generowanego przez nie hałasu.

W Singapurze wszystkie prywatne drony ważące więcej niż 250 gramów muszą być rejestrowane, zaś używanie ich bez wymaganych pozwoleń albo skierowanie urządzeń w pobliżu takich obiektów jak lotniska czy bazy wojskowe może się wiązać z wysokimi karami. Rząd miasta-państwa wyznaczył kilka rodzajów stref, w praktyce pokrywających większość jego powierzchni, w których takim urządzeniom nie wolno latać.

W czerwcu 2019 roku doszło do serii wtargnięć amatorskich dronów na teren międzynarodowego portu lotniczego Changi, co doprowadziło do opóźnień dziesiątek lotów. Singapurskie lotnisko inwestuje w technologie mające zabezpieczyć je przed podobnymi incydentami w przyszłości.


01 MAY/1500 UTC - Kazachstan wznawia loty krajowe; środkowe miejsca muszą być wolne

Kazachstan wznowił w piątek wewnętrzne połączenia lotnicze, choć stan wyjątkowy z powodu epidemii koronawirusa obowiązuje do 11 maja. W samolocie środkowe miejsca muszą być wolne, a pasażerowie mają mieć na twarzach maseczki.

19-milionowy Kazachstan zajmuje powierzchnię wielkości Europy Zachodniej. Wiele osób korzysta z samolotów, aby podróżować między rodziną a pracą za granicą.

Pierwszy wznowiony w piątek 90-minutowy lot odbył się między dwoma największymi kazachskimi miastami, stołecznym Nur-Sułtanem i Ałma Atą - poinformowały trzy krajowe linie lotnicze - Air Astana, SCAT i Qazq Air. Dodano, że następne połączenia krajowe ruszą w poniedziałek.

Pasażerowie muszą przedstawić zaświadczenie, ważne tydzień, że mają negatywny test na Covid-19 i na lotnisku będą mieli zmierzoną temperaturę. Linie lutnicze muszą zostawić puste miejsca pomiędzy pasażerami, którzy muszą nosić maseczki.

Linie SCAT poinformowały też, że liczba dostępnych miejsc na samolot została zredukowana o 30 procent i piątkowy lot został wypełniony w 62 procentach.

Władze Kazachstanu potwierdziły ponad 3500 przypadków zakażenia koronawirusem i 25 zgonów.

Stan wyjątkowy został przedłużony do 11 maja, lecz banki, firmy logistyczne i fabryki mają otworzyć się we wtorek 5 maja.

Międzynarodowe loty są w dalszym ciągu zawieszone poza lotami specjalnymi, gdzie samoloty zabiorą Kazachów, którzy utknęli zagranicą.


01 MAY/0600 UTC - PZL-Świdnik: porozumienie ws. trybu pracy w czasie pandemii

Zawieszenie rekrutacji, rozwiązanie części umów krótkoterminowych, przejście na emeryturę uprawnionych pracowników, skierowanie na zaległe urlopy, zmniejszenie wymiaru pracy i zarobków – to rozwiązania organizacyjne wprowadzone w PZL-Świdnik na czas pandemii.

Jak zaznaczyła w piątek firma należąca do włoskiej grupy Leonardo, rozwiązania zostały wypracowane w porozumieniu między zarządem PZL-Świdnik a związkami zawodowymi.

Działania uzgodnione między zarządem PZL-Świdnik a związkami dotyczą tymczasowego zawieszenia prac na cztery dni - od 27 do 30 kwietnia, tymczasowego zawieszenia nowych rekrutacji, rozwiązania części umów z pracownikami zatrudnionymi krótkoterminowo oraz przejścia na emeryturę personelu, który już nabył prawa do emerytury. "Ponadto uzgodniono tymczasowe zawieszenie pracy w nadgodzinach, skierowanie pracowników na zaległe urlopy oraz zmniejszenie o 20 procent liczby godzin pracy, a tym samym również zarobków na okres od maja do lipca" – poinformował producent śmigłowców.

"Zarząd PZL-Świdnik i związki zawodowe doszły do porozumienia w kwestii organizacji pracy oraz tymczasowego, nadzwyczajnego modelu funkcjonowania zakładu produkcyjnego w ramach reakcji na trwającą pandemię SARS-CoV-2 oraz jej wpływu na działalność PZL-Świdnik" – zaznaczyła firma.

Uzgodnione działania dotyczące organizacji zatrudnienia "mają pozwolić stawić czoła obecnej sytuacji i niepewności, a przy tym pomóc utrzymać odpowiednią zdolność operacyjną umożliwiającą sprostanie istniejącym wymogom przemysłowym i klientów oraz przyczyniać się do bezpieczeństwa Polski, a jednocześnie utrzymać najwyższy możliwy poziom zatrudnienia w nieprzewidywalnych warunkach pandemii".

Firma zaznaczyła "jest jeszcze za wcześnie na ocenę całkowitego ostatecznego wpływu koronawirusa na biznes, ale rozważane są dodatkowe działania dla zapewnienia ciągłości prowadzenia działalności, które zostaną podjęte zależnie od tego, jak sytuacja kryzysowa spowodowana pandemią będzie się dalej rozwijała".

"PZL-Świdnik osiągnął znaczny wzrost w ciągu ostatnich dziesięciu lat przy pełnym wsparciu ze strony Grupy Leonardo. Jednakże aby móc stawić czoła obecnej bezprecedensowej i trudnej sytuacji, niezbędne jest podjęcie pewnych kroków dla zachowania ciągłości zdolności produkcyjnych, które umożliwią powrót do normalnego poziomu produkcji w przyszłości" – oświadczyła firma.

Zapewniła, że "wdrożenie środków bezpieczeństwa przyjętych i realizowanych od lutego cały czas gwarantuje jak najbezpieczniejsze środowisko pracy w zakładach PZL-Świdnik, zgodnie z regulacjami ustanowionymi przez spółkę, a także lokalne oraz krajowe władze". Zwróciła uwagę, że "grupa Leonardo wprowadziła dla wszystkich pracowników PZL-Świdnik specjalny pakiet ubezpieczenia zdrowotnego w ramach walki z pandemią SARS-CoV-2".

PZL-Świdnik jest producentem używanych przez polskie wojsko śmigłowców W-3 Sokół i ich morskiej wersji Anakonda. W ubiegłym tygodniu z zakładów do 43. bazy Lotnictwa Morskiego powrócił ostatni z ośmiu śmigłowców Anakonda poddanych modernizacji do wersji W-3WARM. Wielonarodowa grupa Leonardo, działająca w branżach lotniczej i zbrojeniowej, jest m.in. producentem śmigłowców AW101 zakontraktowanych przed rokiem przez MON. Cztery ciężkie maszyny w specjalnym wariancie morskim mają zostać dostarczone do końca 2022 r.


01 MAY/0600 UTC - Litwa: na płycie wileńskiego lotniska ruszyło kino samochodowe

Na płycie wileńskiego lotniska w czwartek rozpoczęło działalność kino samochodowe z ogromnym ekranem o wysokości pięciopiętrowego budynku. Na inaugurację Aerokina – projektu festiwalu filmowego Kino Pavasaris (Wiosna Filmowa), pokazano film Jana Komasy "Boże Ciało".

"Ciągle poszukujemy nowych przestrzeni i doświadczeń" - powiedział Algirdas Ramaszka, dyrektor festiwalu Kino Pavasaris, które jest największym wydarzeniem filmowym na Litwie.

Ramaszka podkreślił, że "lotnisko od dawna było naszym wymarzonym miejscem, ale okazja przydarzyła się dopiero teraz, gdy życie lotnicze zatrzymało się" z powodu koronawirusa.

Organizatorzy wskazują, że w obecnych czasach, kiedy ludzie tęsknią za podróżami, kino w nietypowej przestrzeni wileńskiego lotniska pozwoli w sposób symboliczny wyzwolić też emocje związane z nadchodzącymi wakacjami, a dzięki filmom bezpiecznie przenieść się w inne miejsca.

Na płycie lotniska podczas jednego seansu film można oglądać z około 200 samochodów. Projekcje odbywają się na ogromnym ekranie o wysokości pięciopiętrowego budynku. Jest to największy jak do tej pory ekran plenerowy w krajach bałtyckich.

W Aerokinie będą wyświetlane najlepsze filmy tegorocznej 25. edycji festiwalu Kino Pavasaris. W czwartek zostały wyświetlone dwa filmy, w tym obraz Jana Komasy "Boże Ciało", na który wszystkie bilety zostały wyprzedane. Cena biletu wynosiła 15 euro, ale liczba widzów w aucie nie jest ograniczona.

Kino samochodowe na płycie wileńskiego lotniska jest już trzecią inicjatywą w ramach kin plenerowych w Wilnie. W czasie kwarantanny stały się one alternatywą dla zamkniętych sali kinowych.

Pierwsze kino samochodowe rozpoczęło działalność przed dwoma tygodniami na parkingu stołecznego centrum wystawienniczego Litexpo. Od tygodnia kino samochodowe jest dostępne też na dachu jednego z centrów handlowych.

Organizatorzy plenerowych pokazów w Wilnie zapowiadają, że będą one kontynuowane również po zakończeniu kwarantanny, do końca lata. Zamierzają też zaprezentować swą ofertę w innych miastach kraju.


01 MAY/0500 UTC - LOT do 31 maja br. przedłuża zawieszenie rejsów

LOT do 31 maja włącznie odwołuje wszystkie rejsy pasażerskie krajowe i międzynarodowe - poinformowała PAP spółka. Dodano, że decyzja zarządu narodowego przewoźnika podyktowana jest licznymi ograniczeniami w zakresie ruchu biznesowo-turystycznego, obowiązującymi na terenie UE i innych krajów.

"W nawiązaniu do obecnej niestabilnej sytuacji na międzynarodowych rynkach lotniczych oraz licznych obostrzeń związanych z przemieszczaniem w dobie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, zarząd PLL LOT podjął decyzję o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych. Wszystkie rejsy pasażerskie LOT-u, krajowe i międzynarodowe, zaplanowane do dnia 31 maja br. włącznie, zostają odwołane" - poinformował LOT w czwartkowym komunikacie przesłanym PAP.

Spółka zapewnia, że o zmianach będzie informować pasażerów na bieżąco.

"Decyzja zarządu PLL LOT odwołująca loty do 31 maja br. podyktowana jest przede wszystkim licznymi ograniczeniami w zakresie ruchu biznesowo-turystycznego, obowiązującymi na terenie Unii Europejskiej i innych krajów, w tym m.in. restrykcyjnymi obostrzeniami nakładanymi na podróżnych z zagranicy" - tłumaczy przewoźnik.

Spółka zapewnia, że jednocześnie "bacznie obserwuje zmieniające się regulacje lokalne i międzynarodowe w zakresie otwierania granic i uruchamiania infrastruktury koniecznej do obsługi ruchu lotniczego".

"Na bieżąco szacujemy potencjał dla wznowienia połączeń pasażerskich i tworzymy scenariusze związane z popytem na konkretne kierunki podróży. W związku z niestabilną sytuacją na rynkach międzynarodowych i intensywnymi działaniami prewencyjnymi w zakresie COVID-19, jest jeszcze za wcześnie na wskazywanie konkretnych terminów wznowienia połączeń pasażerskich PLL LOT" - wskazał przewoźnik.

Spółka przekazała, że zmodyfikowała dotychczasową politykę wymiany biletów dla pasażerów.

"Elastyczna możliwość zarządzania rezerwacją obejmuje teraz szereg ułatwień takich, jak wykorzystanie wartości biletu w postaci vouchera, możliwość zaplanowania podróży w innym terminie, czy możliwość zmiany trasy podróży. Czas na podjęcie decyzji został wydłużony do 12 miesięcy od daty zakupu biletu. Szczegółowa oferta dostępna jest na stronie lot.com." - przekazał LOT.

Przewoźnik poinformował, że jednocześnie w ramach procedur wewnętrznych, "intensywnie pracuje nad nowymi standardami bezpieczeństwa, obowiązującymi w przypadku wznowienia lotów".

"Analizowane scenariusze obejmują m.in. wprowadzenie zasady +social distancing+ na pokładach samolotów LOT. Po uwagę brane są także dodatkowe wytyczne związane z zabezpieczeniem załóg pokładowych czy monitorowaniem stanu zdrowia pasażerów, oparte na rekomendacjach Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Agencji ds. Bezpieczeństwa Lotniczego EASA oraz procedurach przygotowanych i z powodzeniem wdrożonych w ramach operacji #LOTdoDomu" - poinformowała spółka.

24 kwietnia LOT poinformował, że do 15 maja br. zawiesza wszystkie rejsy pasażerskie. Spółka przekazała, że ma to związek z decyzją rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do 9 maja br. oraz z rekomendacją przedłużenia zamknięcia zewnętrznych granic UE do 15 maja br.

W ubiegły piątek w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów z 23 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym; do 9 maja br. zostaje przedłużony okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 26 kwietnia 2020 r.

Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zawieszone zostały m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze.


01 MAY/0400 UTC - Emirates przygotowuje do lotów swoją szerokokadłubową flotę

Podczas gdy świat z oczekiwaniem wygląda powrotu do codzienności – podróżowania, kontaktu z najbliższymi i zdobywania nowych doświadczeń - Emirates z wytężeniem przygotowuje największą flotę szerokokadłubową do ponownego wzbicia się w przestworza. Wyzwaniu stawia czoła Emirates Engineering – wyspecjalizowany oddział przewoźnika i jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie obiektów do konserwacji samolotów na świecie.

- Praca naszych zespołów przechodzi na zupełnie nowy rytm organizacyjny, dzięki któremu możemy zapewnić naszym klientom absolutnie najwyższe standardy obsługi oraz bezpieczeństwo i poczucie komfortu w trakcie lotu - podkreśla Ahmed Safa, Divisional Senior Vice President Emirates, Engineering.

- Te same priorytety przyświecają naszym inżynierom dbającym o utrzymanie i bezpieczeństwo wartej miliardy floty Emirates, w skład której  wchodzi największa liczba Airbusów A380 i Boeingów 777 na świecie. Nie konserwujemy tylko silników, ale wdrażamy kompleksowy system parkowania i ponownego uruchomienia naszych jednostek ściśle spełniający wytyczne producentów, instrukcje konserwacji, ale przede wszystkim – nasze zaostrzone standardy i udoskonalone protokoły.
- Posiadamy w pełni szerokokadłubową flotę stu piętnastu A380 i stu pięćdziesięciu pięciu B777 z wyrafinowanymi systemami i awioniką. Podczas gdy jednostki wąskokadłubowe wymagają 8-godzinnej pracy około 3-4 osób, nasze samoloty to już zadanie dla 4-6 specjalistów pracujących w 12-godzinnych zmianach. Ta różnica wraz z obowiązującymi zasadami dystansu społecznego nadają ciekawy obrót całemu procesowi konserwacji naszej floty – dodaje.

Zaparkowana flota

Początkowo Emirates uziemiło i zabezpieczyło 218 samolotów z floty liczącej 270 jednostek – 117 maszyn stanęło na lotnisku Dubai World Central a 101 w Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Dubaju. Cały proces zajął 15500 godzin pracy.

Obecnie około 75 samolotów – zarówno pasażerskich, jak i frachtowców – realizuje loty w ramach repatriacji oraz zaopatrzenia w najpotrzebniejsze produkty. Jednostki te są konserwowane według standardowych procedur operacyjnych. Część maszyn z floty Emirates przechodzi planowane prace konserwacyjne w hangarach oddziału Emirates Engineering.

To nie pierwszy raz

Emirates rutynowo zabezpiecza wszystkie samoloty wyłączane z eksploatacji na dłużej niż 48 godzin. Jeszcze przed pandemią przewoźnik przechodził taki proces dla znacznej części swojej floty podczas zamknięcia pasa startowego w Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Dubaju, a także w 2010 roku, kiedy w skutek wybuchu wulkanu i utrzymującego się w powietrzu pyłu wulkanicznego ruch samolotów został częściowo ograniczony.

Zabezpieczenia floty i ultraczułych systemów awioniki

Wszystkie szczeliny i otwory, przez które do wnętrza samolotu mogą przedostać się czynniki środowiskowe (piasek, brud, ptaki, owady) zostały osłonięte oraz uszczelnione. Zabezpieczane są m.in. sondy danych powietrznych, takie jak czujniki Pitota i ciśnienia statycznego, wskaźniki temperatury i kąta natarcia, podobnie jak wloty i wyloty silników oraz wloty i wyloty APU.

Przed warunkami atmosferycznymi chronione są również elementy wewnętrzne – wyposażenie kabin, fotele czy urządzenia rozrywki pokładowej oraz systemy wody pitnej, zbiorniki paliwa lotniczego, silniki oraz układy APU. Proces obejmuje również smarowanie, czyszczenie i konserwację podwozia oraz systemów sterowania lotem. Dedykowany zespół wyłącza wszystkie przełączniki kokpitu, odłącza akumulatory i instaluje zamki dźwigni sterowania i rolety.

Rutynowe kontrole

Po zakończeniu prac zabezpieczających i konserwujących, zespół przeprowadza okresowe kontrole całej floty co 7, 15 i 30 dni. Mogą one obejmować proste kontrole wizualne, które mają na celu upewnienie się, że wszystkie pokrywy są na miejscu i nie ma żadnych widocznych uszkodzeń czy zewnętrznych wycieków. Kompleksowe kontrole obejmują zdjęcia pokryw i ponowne uruchomienie systemów samolotów, silników na biegu jałowym oraz testowanie odpowietrzenia silnika i systemów sterowania lotem.

Reaktywacja floty

- Potrzebujemy około 4-5 specjalistów i przynajmniej 18-24 godzin, aby ponownie uruchomić każdy z naszych samolotów. Podobnie jak nasi klienci już nie możemy doczekać się, kiedy majestatyczne A380 i Boeingi 777 ponownie wzbiją się w niebo już według regularnego rozkładu lotów, aby zachwycać podróżnych na całym świecie - powiedział Ahmed Safa.


30 APR/1500 UTC - Zostań w domu – kolejne zdalne prezentacje statków powietrznych MLP

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie jeszcze zamknięte dla zwiedzających, ale muzealnicy w tym czasie nie próżnują.

Pracownicy krakowskiej placówki, w związku z akcją zostań w domu związaną z epidemią koronawirusa, prezentuje zdalnie fanom lotnictwa kolejne statki powietrzne z kolekcji zgromadzonej w MLP.

Jak to mówią i piszą "po owocach ich rozpoznacie" – a owocem współpracy polsko-radzieckiej jest właśnie Belfegor, czyli prawdopodobnie jeden z najbrzydszych samolotów w historii lotnictwa. Prototyp M-15 oblatano w styczniu 1974 roku. W 1977 roku M-15 został pokazany na Salonie Lotniczym w Paryżu. M-15 okazał się niezwykle kosztowny w produkcji i eksploatacji. Jego użytkowanie w ZSRR przyniosło ogromne rozczarowanie. M-15 był mocno krytykowany przez użytkowników, często decydowały o tym względy pozatechniczne. Od samego początku konstrukcja ta wzbudzała liczne kontrowersje – podejrzewano, że nie jest to samolot rolniczy, ale zakamuflowany samolot wojskowy służący do rozpylania broni chemicznej.

Kolejny prezentowany samolot to angielski bohater wojny o Falklandy lub Malwiny – jeden z naprawdę niewielu samolotów odrzutowych startujących i lądujących pionowo. Czyli po prostu Hawker Siddeley Harrier GR.3. Samolot ten był rozwinięciem pierwszej wersji szturmowej dla RAF Harrier GR.1 Harrier GR.3 z bogatszą awioniką mógł wykonywać też zadania rozpoznawcze. Egzemplarz znajdujący się na krakowskiej muzealnej ekspozycji naprawdę brał udział w walkach na Falklandach i nawet został podczas akcji uszkodzony przez argentyńską obronę przeciwlotniczą. Pilotowi udało się jednak bezpiecznie wylądować na pokładzie lotniskowca HMS Hermes pomimo pożaru części ogonowej samolotu. Po tym incydencie, miesiąc później, samolot został odesłany na pokładzie kontenerowca MV Contender Bezant do Wielkiej Brytanii. Ponieważ remont był nieopłacalny maszyna ta trafiła jako pomoc naukowa do jednej z angielskich szkół mechaników lotniczych. Następnie samolot ten – Harrier XW919 – został podarowany Muzeum Lotnictwa Polskiego przez Akademię Obrony Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii w Shrivenham, a jego przekazanie rozpoczął i wspierał śp. gen. pil. Tadeusz Andersz.

Kolejny to jeden z najciekawszych samolotów w kolekcji krakowskiej pracówki – rosyjska rozpoznawcza łódź latająca Grigorowicz M-15. Samolot ten brał udział w I Wojnie Światowej. Egzemplarz M-15 o numerze R II C 262 zbudowany w roku 1917 trafił do eskadry fortecznej w Arensburgu na wyspie Ozylia (Sarema) w ufortyfikowanym Archipelagu Moosundzkim, broniącym dostępu do zatoki Ryskiej. Umocnione wyspy zostały zdobyte przez Niemców w wyniku operacji desantowej o kryptonimie "Albion" (10–24 października 1917 roku). W ręce Niemców wpadło 20130 jeńców, 141 dział i 10 samolotów – w tym wspomniany egzemplarz. Testowany w Eskadrze Badań Samolotów Morskich w Warnemünde, trafił w końcu do Niemieckich Zbiorów Lotniczych w Berlinie. Porzucony wraz z innymi wrakami na terenie okupowanej Polski, odnaleziony w 1945 roku, w 1964 roku został przeniesiony do tworzonego krakowskiego Muzeum jako jedyny w miarę kompletny, choć zniszczony, eksponat z lat I wojny światowej. Restaurację podjęto pod koniec lat 70., kontynuowano zaś w latach 1991 1993. Egzemplarz jest unikatem na skalę światową.Krakowscy muzealnicy chcą wam również przedstawić jeden z najbardziej niepozornych i niedocenianych samolotów w naszej kolekcji, a jak twierdzą niektórzy także najbrzydszych – czyli PZL M-4 Tarpan. Samolot, który do dzisiaj budzi liczne kontrowersje – uważany przez część osób za zupełnie nieudaną konstrukcję, inni twierdzą że po prostu padł ofiarą naszej polskiej powojennej historii. samolot został opracowany w 1958 roku przez zespół konstrukcyjny pod kierownictwem inż. Tadeusza Stępczyka w WSK Mielec. Wstępny projekt płatowca był gotowy jeszcze w tym samym roku. Był to dwumiejscowy, szkolno-treningowy samolot o konstrukcji całkowicie metalowej, w układzie wolnonośnego dolnopłata. Prototyp oblatany we wrześniu 1961 roku przez pilota doświadczalnego Tadeusza Gołębiewskiego został następnie zaprezentowany na Wystawie Przemysłu Lotniczego w Warszawie. Prezentowany w Krakowie egzemplarz płatowca o numerze fabrycznym I/3, ze znakami SP-PAK, został podarowany Muzeum przez Aeroklub Mielecki w 1971 roku.

W odpowiedzi na prośbę fanów lotnictwa o pokazanie czegoś niedostępnego w normalnym trybie zwiedzania pracownicy Muzeum przygotowali materiał o kolejnej maszynie VIP ze swojej kolekcji czyli Ił-14S używanym przez Władysława Gomułkę. Samolot ten był wersją rozwojową samolotu pasażerskiego i transportowego Ił-12 opracowanego w 1948 r. w celu zastąpienia Lisunowa Li-2 czyli radzieckiej licencyjnej wersji amerykańskiego DC-3. Oficjalnym powodem powstania tej konstrukcji było zastąpienie mocno wyeksploatowanych Li-2, ale był też inny powód – nie wypadało w ojczyźnie socjalizmu używać imperialistycznych samolotów. Oblot płatowca odbył się 20 września 1950 roku. Nowy samolot miał prawie nie zmieniony kadłub, inne natomiast były skrzydła oraz kształt usterzenia pionowego. Zamontowano także silniki o większej mocy i mniejszym zużyciu paliwa. Prezentowany egzemplarz Ił-14S to luksusowo wyposażona salonka należąca do 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Płatowiec zbudowano w 1959 roku w Niemczech Wschodnich. Po ukończeniu służby samolot trafił do zbiorów Muzeum w 1987 roku.

Pracownicy krakowskiego Muzeum przygotowali też kilka słów o legendarnym angielskim samolocie myśliwskim z II Wojny Światowej czyli Supermarine Spitfire – maszynie, która zapisała się też na trwałe w historii polskiego lotnictwa. Samolot Supermarine Spitfire LF Mk.XVIE ze znakami AU‑Y, znajdujący się w zbiorach Muzeum, został wyprodukowany w 1944 roku i przydzielony do 421. Dywizjonu Królewskich Kanadyjskich Sił Powietrznych (RCAF). W 1956 roku znalazł się w Muzeum RAF w Hendon. W 1967 roku brał udział w zdjęciach do filmu Bitwa o Anglię (Battle of Britain), a w roku 1977 został przekazany do Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Obecnie jest on prezentowany w barwach polskiego 308. Krakowskiego Dywizjonu Myśliwskiego, jako egzemplarz TB995 ZF-O. Pierwowzór trafił do dywizjonu 15 marca 1945 roku. „Zefiry”, wraz z całym 131. Polskim Skrzydłem Myśliwskim, stacjonowały w byłej bazie Luftwaffe na lotnisku Gilze-Rijen w Holandii. Maszyny tego dywizjonu wykonywały loty bojowe, atakując cele naziemne, wodne szlaki transportowe i stanowiska broni V-1 oraz V-2. Ostatnimi działaniami wojennymi 131. Skrzydła był udział w operacji Plunder. Po zakończeniu wojny dywizjon wszedł w skład Brytyjskich Powietrznych Sił Okupacyjnych.

Zapraszamy też na profil facebookowy Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, na którym od 21 kwietnia placówka, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów historii lotnictwa, rozpoczęła publikację cyklu historycznych fotografii – "Lotnicza Małopolska sprzed lat" – wykonanych z kabiny pilota, a ukazujących wspaniałe miejsce, jakim jest Małopolska.

Muzeum Lotnictwa Polskiego zaprasza do śledzenia tej aktywności na portalu i jednocześnie prosi o komentarze.


30 APR/1200 UTC - #CARGOdlaPolski wspiera lekarzy w walce z Covid-19

Około 9700 m3 materiałów ochronnych i sprzętu medycznego, przywiezione do Polski w czasie ostatnich kilku tygodni. Ponad 70 rejsów, wykonanych głównie z Chin, które zasiliły niezbędnymi środkami medycznymi zapasy przeznaczone dla polskich lekarzy i placówek służby zdrowia. Operacja #CARGOdlaPolski rośnie w siłę, a LOT Cargo zapowiada nowe możliwości dla transportów komercyjnych, pozwalających stymulować łańcuchy dostaw i wspierać polską gospodarkę.

Od połowy marca PLL LOT, działając w ścisłej współpracy z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i agendami rządowymi, zabezpiecza dostawy materiałów niezbędnych do walki z koronawirusem SARS-CoV-2. #CARGOdlaPolski jako projekt pojawiło się w niedzielę, 5 kwietnia. Natomiast pierwsze loty medical cargo uruchomione zostały już 17-18 marca, rozpoczynając regularne transporty materiałów ochronnych i sprzętu medycznego dla szpitali i służb działających na pierwszej linii frontu w walce z COVID-19. Do tej pory zrealizowanych zostało około 70 takich rejsów, dzięki czemu do kraju trafiło ponad 9700 m3 materiałów medycznych – maseczek, przyłbic, okularów ochronnych, kombinezonów medycznych, ochraniaczy na buty oraz respiratorów.

– #CARGOdlaPolski to odpowiedź LOTu na potrzebę obecnych czasów – konieczność przewiezienia do Polski materiałów ochronnych i sprzętu medycznego z krajów, w których są produkowane. Granice wielu państw są pozamykane, a transport obwarowany różnymi ograniczeniami, np. wizowymi lub dotyczącymi załóg. W tych warunkach LOT wypełnia rolę narodowego przewoźnika – od początku pandemii zabezpiecza dostawy materiałów niezbędnych do walki z koronawirusem SARS-CoV-2. Rejsy z portu lotniczego w Szanghaju realizowane są codziennie, połączenia z Pekinu odbywają się dwa razy w tygodniu. Obecnie każdego dnia LOT Cargo realizuje od jednej, do nawet trzech operacji lotniczych z obszaru medical cargo. W najbliższym czasie dostarczymy do Polski kolejne 3000 m3 materiałów medycznych – podsumowuje projekt Michał Grochowski, Dyrektor Biura Cargo i Poczty.

Transporty medical cargo dla jednostek samorządu terytorialnego oraz organizacji pożytku publicznego realizowane są przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Przewiezione materiały trafiają do Agencji Rezerw Materiałowych, skąd są transportowane do szpitali, przychodni i innych instytucji opieki zdrowotnej, czekających na środki ochronne i sprzęt medyczny.

Materiały ochronne przywożone do kraju w ramach operacji #CARGOdlaPolski są dosyć lekkie, ale mają dużą objętość. Mierząc się z czasem i rosnącymi potrzebami, LOT pracuje nad optymalizacją transportów. Pierwszym krokiem było umieszczenie medical cargo także na fotelach Boeingów 787.

– Referencyjnie przyjęliśmy, że wykorzystując możliwość załadunku kartonów także na fotele i do luków bagażowych ponad siedzeniami, możemy jednorazowo przewieźć około 130 m3 towaru w Boeingu 787-8 i około 150 m3 w Boeingu 787-9. W obydwu przypadkach mamy możliwość swobodnego transportu ładunków o wadze do 40 ton – wyjaśnia Michał Grochowski.

Biorąc pod uwagę zawieszenie pasażerskich połączeń lotniczych, LOT jest także na etapie testowania możliwych modyfikacji w Boeingach 787, które pozwolą zwiększyć przestrzeń do załadunku w ramach operacji "cargo only" i w pełni wykorzystać pokład pasażerski do transportu towarów. Projekt jest pionierski.

– Dreamlinery to bardzo nowoczesne, komfortowe samoloty zaprojektowane tak, aby były możliwie lekkie i oszczędne w eksploatacji. To sprawia, że ich konstrukcja nie była tworzona pod kątem ewentualnego wykorzystania w formule all-cargo. Pomysł jest jednak warty uwagi, dlatego wspólnie z producentem szukamy optymalnego rozwiązania w tej kwestii. Transporty all-cargo pozwalają zoptymalizować koszty i skrócić czas potrzebny na transport lekkich towarów, takich jak medical cargo. W miesiącach, gdy ruch pasażerski jest ograniczony, są także ekonomicznie uzasadnioną alternatywą dla wykorzystania floty wyłącznie do transportu towarów – tłumaczy Grochowski.

W obecnej trudnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, LOT Cargo skupia swoją działalność na tak potrzebnych transportach medical cargo, realizowanych z Chin. Jednak, jak podkreśla Michał Grochowski, jednocześnie przewoźnik aktywnie realizuje także przewozy komercyjne i z sukcesami szuka szans biznesowych m.in. w krajach europejskich. Przykładem tego typu rejsów są transporty medyczne realizowane dla innych państw – Węgier, Estonii czy Litwy oraz operacje DHA Q400 po Europie. W obliczu ograniczonych możliwości wykorzystania potencjału drzemiącego w przewozach pasażerów, LOT wykorzystuje zasoby i przewagę rynkową, którą posiada LOT Cargo, stymulując łańcuchy dostaw i wspierając polską gospodarkę.

– Dzięki rejsom cargo flota LOT cały czas jest w użyciu, a dodatkowo pełni bardzo ważną funkcję dla państwa i społeczeństwa. Obecnie operacje LOT Cargo obsługiwane są głównie w ramach floty własnej LOTu – naszych 10 Dreamlinerów praktycznie cały czas jest w powietrzu. Od połowy marca z transportami medycznymi przelecieliśmy ponad 570 000 km – mówi Grochowski.

W najbliższym czasie na stronie www.lot.com/cargo pojawi się formularz dla firm spedycyjnych, który pozwoli LOT Cargo oszacować zapotrzebowanie na transport komercyjny także z innych destynacji, niż obsługiwane obecnie porty lotnicze w Chinach, Korei oraz USA. Przewoźnik planuje uruchomienie nowych kierunków dla operacji cargo już w maju bieżącego roku.


30 APR/1200 UTC - LOT: ponad 70 rejsów ze sprzętem medycznym w ramach Cargo dla Polski

Ponad 70 rejsów, głównie z Chin, w ramach operacji Cargo dla Polski, wykonał PLL LOT przywożąc na pokładach swoich samolotów ok. 9700 m sześc. materiałów ochronnych i sprzętu medycznego dla szpitali i służb w walce z COVID-19 - poinformował w czwartek LOT.

Dodał, że od połowy marca, działając w ścisłej współpracy z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i agendami rządowymi, zabezpiecza dostawy materiałów niezbędnych do walki z koronawirusem SARS-CoV-2.

"CARGO dla Polski jako projekt pojawiło się w niedzielę, 5 kwietnia. Natomiast pierwsze loty medical cargo uruchomione zostały 17-18 marca, rozpoczynając regularne transporty materiałów ochronnych i sprzętu medycznego dla szpitali i służb działających na pierwszej linii frontu w walce z COVID-19" - czytamy w komunikacie.

LOT przekazał, że do tej pory zrealizował ok. 70 takich rejsów, dzięki czemu do kraju trafiło ponad 9700 m sześc. materiałów medycznych - maseczek, przyłbic, okularów ochronnych, kombinezonów medycznych, ochraniaczy na buty oraz respiratorów.

Spółka w komunikacie przekazała, że rejsy z portu lotniczego w Szanghaju realizowane są codziennie, połączenia z Pekinu odbywają się dwa razy w tygodniu.

"Obecnie każdego dnia LOT Cargo realizuje od jednej, do nawet trzech operacji lotniczych z obszaru medical cargo. W najbliższym czasie dostarczymy do Polski kolejne 3000 m sześc. materiałów medycznych" – powiedział, cytowany w komunikacie, Michał Grochowski, dyrektor biura cargo i poczty w LOT.

W komunikacie przekazano, że przywiezione materiały trafiają do Agencji Rezerw Materiałowych, skąd są transportowane do szpitali, przychodni i innych instytucji opieki zdrowotnej, czekających na środki ochronne i sprzęt medyczny.


30 APR/0800 UTC - Ukraina: samolot z ukraińskimi pracownikami jednak wyleciał do Londynu

Samolot z ukraińskimi pracownikami z Kijowa do Londynu, którego rejs anulowano w środę na dwie godziny przed startem, wieczorem opuścił Ukrainę - pisze w czwartek Unian. Wicepremier Wadym Prystajko podkreślił, że władze nie będą przeszkadzać Ukraińcom w wyjeździe za granicę.

Samolot wyleciał z lotniska Boryspol pod Kijowem w środę wieczorem. Na jego pokładzie było ponad 100 ukraińskich obywateli - dodaje agencja.

Lot, zorganizowany przez pracodawcę, był przeznaczony dla Ukraińców, którzy mają za granicą długoterminową umowę o pracę - napisał portal Europejska Prawda. Pasażerowie, którzy przyjechali z różnych części kraju, przebywali prawie cały dzień w terminalu lotniska.

Ukraiński rząd zapowiedział, że jest gotowy do rozpatrywania indywidualnie każdego zapytania w sprawie sezonowych pracowników z Ukrainy i będzie podejmować decyzje, bazując na bieżącej sytuacji epidemiologicznej.

W środę podczas spotkania z ambasadorem UE na Ukrainie Matti Maasikasem i szefową ambasady USA w Kijowie Kristiną Kvien premier Denys Szmyhal podkreślił, że istotnym warunkiem w tej kwestii jest legalna praca na okres od trzech miesięcy oraz przestrzeganie gwarancji socjalnych i warunków pracy Ukraińców - czytamy na kanale premiera w serwisie Telegram.

Szmyhal polecił, by rozmowy o zorganizowanych wyjazdach z krajami, które zgłoszą zapotrzebowanie na pracowników sezonowych z Ukrainy, prowadziło rządowe biuro ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej.

Wicepremier Ukrainy ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Wadym Prystajko podkreślił w wywiadzie dla portalu Siohodni, że Ukraińcy "są cenieni za granicą, a swoim rodzinom na Ukrainie przynoszą dochód". Rząd chciałby, żeby ci ludzie zostali na Ukrainie i mieli swój wkład w gospodarkę kraju, na przykład poprzez zakładanie gospodarstw - dodał. "Państwo bardzo potrzebuje tych ludzi. Są elastyczni, aktywni, gotowi, by wyjechać tysiące kilometrów od swojego domu, żeby zarobić. (Ale) przecież nie jesteśmy Związkiem Radzieckim, nie możemy ich trzymać na siłę" - oświadczył. Zaznaczył, że nie ma mowy o zakazach wyjazdu i zapewnił, że loty czarterowe dla pracowników sezonowych będą organizowane.

W 2019 roku migranci zarobkowi przekazali na Ukrainę 15 mld dolarów, tj. prawie 10 proc. PKB - pisze portal Dzerkało Tyżnia.


29 APR/1500 UTC - Ukraina: lot do Londynu z ukraińskimi pracownikami anulowany

Rejs z Kijowa do Londynu, którym w środę mieli polecieć do pracy obywatele Ukrainy, został anulowany decyzją państwowych służb lotniczych - poinformował portal Europejska Prawda, powołując się na biuro prasowe linii Ukrainian International Airlines (UIA).

Lot był przeznaczony dla obywateli Ukrainy, którzy mają zagranicą długoterminową umowę o pracę - wyjaśniono. Rejs zorganizował pracodawca - dodano.

Linie UIA przekazały, że decyzję służb lotniczych otrzymały na dwie godziny przed planowanym wylotem, "bez przedstawienia podstaw i powołania się na normatywne dokumenty".

Pasażerowie, którzy przyjechali z różnych części kraju, przebywają obecnie w terminalu lotniska Boryspol pod Kijowem.

We wtorek szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba oświadczył, że inne państwa zgłaszają Ukrainie zapotrzebowanie na przyjazd ukraińskich pracowników, ale rząd w Kijowie uważa, że obecnie w związku z sytuacją epidemiologiczną masowy wyjazd poza granice kraju byłby "nielogiczny".

Rząd zapowiedział później z kolei, że jest gotowy do rozpatrywania każdego zapytania w sprawie sezonowych pracowników z Ukrainy indywidualnie i będzie podejmować decyzje, bazując na bieżącej sytuacji epidemiologicznej.


29 APR/1400 UTC - 12 krajów UE, w tym Polska, z apelem do KE w sprawie voucherów lotniczych

Polska i 11 innych krajów unijnych zwróciło się w środę w liście z apelem do Komisji Europejskiej o uregulowanie kwestii lotniczych voucherów, które linie lotniczej przyznają pasażerom w związku z anulowaniem lotów.

Pod listem, obok Polski, podpisały się Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Grecja, Francja, Irlandia, Łotwa, Malta, Holandia i Portugalia.

W związku z pandemią wiele lotów w UE zostało odwołanych. Linie lotnicze w takiej sytuacji zwykle proponują klientom vouchery, które będą mogli wykorzystać, gdy ruch lotniczy zostanie wznowiony. W UE istnieją jednak regulacje, które mówią m.in. o tym, ze przewoźnicy w sytuacji odwołania lotów powinni zwracać klientom pieniądze, jeśli ci wyrażą taką chęć.

12 krajów obawia się jednak, że doprowadziłoby to linie lotnicze na skraj bankructwa. Dlatego chcą, aby KE zmieniła przepisy w tym zakresie. Wskazują, że choć przewoźnicy nie zarabiają na przewozach pasażerów, to nadal ponoszą wysokie koszty.

"Kiedy opracowano rozporządzenie, nie można było przewidzieć obecnego światowego kryzysu i jego wpływu na podróże lotnicze. Wspólnym celem Unii Europejskiej i jej państw członkowskich musi być utrzymanie europejskiego rynku ruchu lotniczego po obecnym kryzysie, przy jednoczesnym uwzględnieniu interesów i niezbędnej ochrony pasażerów" - napisano w liście, który widziała PAP.

Kraje chcą, aby linie mogły decydować tymczasowo o środkach, za pomocą których pasażerom przysługuje zwrot kosztów. "Uważamy, że uregulowanie czasowego wydawania bonów jest realne i możliwe do zaakceptowania przez konsumentów, jeśli zostaną uwzględnione niektóre kluczowe zasady: przejrzyste informacje dla pasażera, niedyskryminacja, wspólny okres ważności bonów, maksymalna elastyczność wykorzystania i jasne prawo zwrotu natychmiast po zakończeniu ważności w przypadku niewykorzystania kuponów" - wskazują.

Wiceszefowa KE Viera Jourova powiedziała w środę, iż ważne jest, aby rozwiązać kwestie wykorzystania voucherów podróżnych w związku z anulowaniem lotów, biorąc od uwagę regulacje dotyczące praw pasażerów. Podkreśliła jednocześnie, że w tej kwestii niezbędne będzie zachowanie równowagi między prawami pasażerów a płynnością finansową sektora przewoźników.


29 APR/1400 UTC - KE: restrykcje w podróżowaniu w UE muszą być szybko zniesione

Wiceszefowa Komisji Europejskiej Viera Jourova poinformowała na konferencji po środowym spotkaniu komisarzy, że restrykcje dotyczące podróżowania w Unii Europejskiej muszą być zniesione tak szybko jak to możliwe.

Jourova oświadczyła, że takie stanowisko zostało przyjęte przez komisarzy m.in. z powodu obecnej sytuacji w sektorze turystycznym, który odpowiada za ok. 10 proc. wypracowywanego w Unii PKB i pośrednio lub bezpośrednio daje pracę 27 milionom ludzi.

"Komisja szacuje, że turystyka może w tym roku utracić przynajmniej 50 proc. swoich obrotów. Niektóre regiony w Europie będą bardziej dotknięte niż inne, szczególnie te na południu Europy" - zaznaczyła.

Jourova powiedziała, że przed branżą turystyczną stoją liczne wyzwania, w tym te dotyczące utrzymania płynności finansowej i poziomu zatrudnienia oraz zaufania konsumentów.

Dodała, że ważne jest, aby w zgodzie z regulacjami dotyczącymi praw pasażerów rozwiązać kwestię wykorzystania voucherów podróżnych wydawanych za anulowane podróże lotnicze.

Jak zapewniła Jourova, w KE trwają prace nad uregulowaniem tego problemu, w których niezbędne będzie zachowanie równowagi między prawami pasażerów a płynnością finansową branży lotniczej.

Wiceszefowa KE podkreśliła, że restrykcje w podróżowaniu w UE muszą być szybko zniesione, a w procesie tym należy uniknąć dyskryminacji ze względu na narodowość i wziąć pod uwagę sytuację epidemiczną. Uzupełniła, że w kolejnym kroku należy znieść ograniczenia związane z przekraczaniem wewnętrznych granic UE.


29 APR/1400 UTC - ULC: Przywrócenie funkcjonowania Punktu Obsługi Klienta

Urząd Lotnictwa Cywilnego poinformował, że od 4 maja br. zostaje przywrócone funkcjonowanie Punktu Obsługi Klienta i Kancelarii Urzędu Lotnictwa Cywilnego (z wyłączeniem dyżurów poniedziałkowych).

Mając na uwadze bezpieczeństwo klientów oraz pracowników POK i Kancelarii, ULC informuje, że w Punkcie Obsługi Klienta będzie obsługiwana 1 osoba. Obsługa klientów będzie przeprowadzania z zachowaniem wszelkich środków ochrony sanitarnej, z zachowaniem odpowiedniego dystansu.

Obsługiwani klienci muszą być wyposażeni w  maseczki i rękawice ochronne. Przy wejściu do POK będzie się znajdował płyn do dezynfekcji rąk. W celu usprawnienia procesu obsługi prosimy o wcześniejsze przygotowanie kompletu dokumentów wraz z niezbędnymi kopiami np. logbooka, legitymacji itd.

ULC poinformował również, że kurierzy oraz przedstawiciele Poczty Polskiej w celu pozostawienia przesyłki, mogą wejść do POK bez oczekiwania w kolejce.


29 APR/1100 UTC - ULC: pierwszy w Polsce lot drona z próbkami do badań na obecność SARS-CoV-2

W środę odbył się pierwszy w Polsce lot drona, który przewoził próbki do badań na obecność SARS-CoV-2 - poinformował Urząd Lotnictwa Cywilnego. Urząd ocenił, że to duży krok w kierunku praktycznego wykorzystania dronów do pomocy w walce z koronawirusem.

Lot został zrealizowany pomiędzy szpitalem MSWiA przy ul. Wołoskiej a Centralnym Szpitalem Klinicznym UCK WUM przy ul. Banacha w Warszawie.

ULC wskazał, że użycie dronów do transportu medycznego w czasie pandemii może przyspieszyć transport próbek do badań na obecność wirusa. Jego zdaniem pokazuje to rozwój polskiej branży dronowej, która - jak ocenił - jest już gotowa do realizacji nowatorskiej usługi transportu dronami w miastach oraz pomiędzy miastami.

"Polska jest liderem technologii dronowych, dlatego cieszy wykorzystanie tych najnowszych technologii do wsparcia pracy służb i instytucji w walce z koronawirusem. Obecna sytuacja pokazuje, jak perspektywiczne jest lotnictwo bezzałogowe" – powiedział cytowany w komunikacie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Samo przedsięwzięcie oraz przygotowania do niego były nadzorowane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego; poprzedzone było lotami testowymi m.in. na poligonie Centralno-Europejskiego Demonstratora Dronów (CEDD) na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Dodano, że wykonanie tego rodzaju lotu dronem w środowisku miejskim wymagało przygotowania trasy lotu i analizy terenu otoczenia – zadanie to było realizowane przez specjalistów z Urzędu Lotnictwa Cywilnego i Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP).

"Polska jako jeden z pierwszych krajów na świecie uregulowała rynek bezzałogowych statków powietrznych. Jesteśmy przygotowani technologicznie i legislacyjnie do bezpiecznych i zaawansowanych operacji lotniczych. Dzięki temu możemy zaprząc drony do walki z epidemią koronawirusa" – powiedział cytowany w komunikacie prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson.

Urząd wyjaśnił, że program CEDD, który powstał dwa lata temu na obszarze testowym zorganizowanym przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię, jest "realnym wsparciem i katalizatorem" zaawansowanych projektów dronowych i polskich technologii transportu autonomicznego.

"Dzięki CEDD możemy bezpiecznie testować nowe systemy bezzałogowe. Zastosowanie dronów w transporcie medycznym otwiera również nowe możliwości dla tego sektora w transporcie w ogóle" – powiedziała cytowana w komunikacie pełnomocnik Ministra Infrastruktury ds. Bezzałogowych Statków Powietrznych i programu Centralnoeuropejski Demonstrator Dronów Małgorzata Darowska.

Lot drona transportowego w Warszawie z zachowaniem najwyższego poziomu bezpieczeństwa możliwy był dzięki wykorzystaniu technicznych rozwiązań PAŻP - odbiorników ADSB zintegrowanych z systemem do koordynacji lotów bezzałogowych statków powietrznych (BSP) PansaUTM - zaznaczono.

Wyjaśniono, że system PansaUTM zapewnia koordynację lotów BSP w polskiej przestrzeni powietrznej oraz zarządzanie wnioskami i zgodami na realizację lotów bezzałogowych statków powietrznych. Opiera się on na autorskich rozwiązaniach operacyjnych PAŻP oraz rozwiązaniach programistycznych dostarczanych przez partnera technologicznego HAWK-E; jest zintegrowany z najbardziej popularną wśród operatorów dronów w Polsce aplikacją Droneradar. Zaznaczono, że jest on pierwszym tego rodzaju systemem uruchomionym operacyjnie w Europie.

"Jako pierwszy kraj w Europie posiadamy operacyjną infrastrukturę wspierającą zarządzanie ruchem bezzałogowych statków powietrznych – system PANSA UTM. Pozwala to na uruchomienie usług z wykorzystaniem dronów, w tym związanych ze zwalczaniem skutków COVID-19, na terenie Polski. Dzisiejszy lot transportowy potwierdził funkcjonalność systemu PansaUTM, który umożliwia zarządzanie lotami dronów w polskiej przestrzeni powietrznej oraz ich bezpieczną separację od konwencjonalnego ruchu lotniczego" – powiedział prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Janusz Janiszewski.

ULC zaznaczył, że system PANSA UTM może być w krótkim czasie zintegrowany z państwowymi rejestrami czy numerem alarmowym 112, a PAŻP jest gotowa do dopuszczenia dronów do wsparcia służb porządkowych, służby zdrowia, samorządów oraz firm w zwalczaniu epidemii.


29 APR/0500 UTC - Niemcy: największy samolot świata przywiózł do Niemiec 10,3 mln maseczek z Chin

Ukraiński Samolot An-225 z 10,3 mln maseczek ochronnych na pokładzie wylądował w poniedziałek na lotnisku Lipsk/Halle we wschodnich Niemczech. Odbioru transportu doglądała osobiście niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Ta sama maszyna lądowała 14 kwietnia w Warszawie ze sprzętem medycznym.

Największy samolot na świecie – ukraiński An-225 Mriya – wylądował w poniedziałek przed południem na płycie portu lotniczego Lipsk/Halle. Maszyna przywiozła 10,3 mln sztuk maseczek ochronnych zakupionych w Chinach, które następnie zostaną rozdystrybuowane do wszystkich niemieckich krajów związkowych.

To jeden z trzech lotów samolotów typu Antonow, które wyczarterowała Bundeswehra. Łącznie tą drogą trafi do Niemiec 25 mln maseczek.

W odbiorze transportu uczestniczyła minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Relacjonujące wydarzenie media zwróciły uwagę, że minister i towarzyszący jej zespół podczas konferencji prasowej nie nosili maseczek ochronnych oraz nie zachowywali odstępu 1,5 metra, który jest wymagany ze względu na pandemię Covid-19.

Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzana jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 r., w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant.

14 kwietnia maszyna lądowała w Polsce ze środkami do walki z koronawirusem, przywiozła m.in. ponad 1 mln maseczek typu FFP2, ponad 200 tys. kombinezonów ochronnych oraz ok. 250 tys. przyłbic. Transport na zlecenie KPRM przygotowały KGHM Polska Miedź i Grupa Lotos.


28 APR/1800 UTC - USA: eskadry samolotów wojskowych przeleciały nad Nowym Jorkiem w hołdzie medykom

Eskadry samolotów amerykańskich sił powietrznych i marynarki wojennej przeleciały we wtorek nad Nowym Jorkiem składając hołd służbom medycznym walczącym z koronawirusem. Lot trwał około 35 minut.

Hołd prowadzącym walkę z Covid-19 ratownikom z pierwszej linii frontu, innym służbom medycznym jak też wszystkim pracownikom ważnym dla funkcjonowania miasta i całego kraju złożyły myśliwce z zespołów akrobacyjnych Thunderbirds i Blue Angels. Ich powietrzna trasa wiodła od mostu Waszyngtona nad rzeką Hudson, poprzez Manhattan oraz Newark w stanie New Jersey.

Samoloty F-16C/D Fighting Falcons oraz F-18 C/D Hornets przeleciały później Rzekę Wschodnią, udały się nad Long Island, pokazały się nad Bronxem, a następnie na niewielkiej wysokości leciały wzdłuż Rzeki Wschodniej między Manhattanem i dzielnicami Queens oraz Brooklyn.

"Jesteśmy naprawdę podekscytowani, że możemy wzbić się w powietrze wraz z naszymi odpowiednikami z marynarki wojennej, aby złożyć hołd mężczyznom i kobietom w całym kraju dbającym o bezpieczeństwo naszych społeczności" – zapewniał wcześniej pułkownik lotnictwa John Caldwelli.

Komandor Brian Kesselring, dowódca Blue Angels, podkreślił, że udział w locie i możliwość złożenia hołdu osobom z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem jest zaszczytem.

"Jesteśmy pod wrażeniem waszej siły i odporności. (…) Dziękuję wszystkim z kluczowych gałęzi przemysłu, którzy kontynuują wysiłki dla rozwoju naszego kraju. Poradzimy sobie z tym. Wszyscy jesteśmy w tym razem" – dodał Kesselring.

Pokaz zespołów Thunderbirds oraz Blue Angels prezentowany był jako "wspólny salut" dla uhonorowania osób walczących z pandemią Covid-19.

Według władz wojskowych wtorkowe wydarzenie było pierwszym tego rodzaju z zaplanowanych na najbliższe tygodnie. Zwieńczyło ponad miesiąc prac nad planowaniem i koordynacją działań sił powietrznych i marynarki wojennej USA oraz instytucji miejskich i rządowych.


28 APR/1400 UTC - Węgry: Wizz Air wznowi w maju loty z Budapesztu do 16 miejsc w Europie

Węgierskie niskokosztowe linie lotnicze Wizz Air wznowią w maju loty z Budapesztu do szesnastu destynacji w Europie – poinformował we wtorek portal branżowy Airportal.hu, powołując się informację od przewoźnika.

Od początku maja ponownie będą latać samoloty do Aten, Barcelony, Bazylei, Berlina, Birmingham, Dortmundu, Eindhoven, Goeteborga, na londyńskie lotniska Gatwick i Luton, do Liverpoolu, Madrytu, Podgoricy, Sarajewa, Sztokholmu i Tigru Mures w Rumunii.

Wizz Air wykorzystuje obecnie 4-5 samolotów, czyli 3 proc. swojego potencjału. Wraz z przywróceniem lotów do wspomnianych miast wykorzystanie wzrośnie do 10 proc.

W połowie miesiąca Wizz Air zapowiedział zwolnienie tysiąca pracowników, czyli 19 proc. zatrudnionych, z powodu skutków pandemii koronawirusa, a wysłanie jeszcze większej liczby osób na przymusowe urlopy.

Zgodnie z decyzją władz Węgier od 17 marca na terytorium kraju mogą wjeżdżać tylko obywatele Węgier i obywatele krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego mający pozwolenie na stały pobyt na Węgrzech. Restrykcje nie dotyczą pasażerów opuszczających Węgry.


28 APR/1600 UTC -  Niemcy - dpa: wojna nerwów wokół dotacji dla Lufthansy zaostrza się

Poszkodowana pandemią koronawirusa Lufthansa potrzebuje niewątpliwie państwowej pomocy, ale jej zarząd nie chce nadzoru polityków nad swą działalnością - pisze agencja dpa. Według niej, wojna nerwów wokół wielomiliardowej dotacji dla niemieckiego flagowego przewoźnika powietrznego zaostrza się.

Choć we wtorek rano pojawiły się pierwsze doniesienia o tym, jakoby osiągnięto stosowne porozumienie, to kierownictwo koncernu głośno rozważa ewentualność ogłoszenia niewypłacalności, co tak jak w przypadku linii Condor mogłoby zapewnić zarządowi Lufthansy dalszą kontrolę nad firmą - relacjonuje dpa. Natomiast będące szwajcarską spółką-córką Lufthansy linie Swiss osiągnęły w negocjacjach duży postęp i według doniesień mediów mogą liczyć na gwarantowane przez państwo kredyty w łącznej kwocie 1,5 mld franków (1,4 mld euro).

Niemieckie źródła rządowe powiadomiły we wtorek przed południem rano dpa, że porozumienia w sprawie pomocy państwowej jeszcze nie osiągnięto. Z dalszych uzyskanych przez agencję informacji wynika, iż nie przewiduje się sfinalizowania rokowań przed końcem obecnego tygodnia. Gdy chodzi o tak duże przedsiębiorstwo oraz o tak znaczną kwotę wsparcia, postępować trzeba mądrze - usłyszała od swych rozmówców dpa.

Na początku wtorkowej sesji giełdowej akcje Lufthansy znacznie podrożały w efekcie porannej informacji internetowego portalu ekonomicznego "Business Insider", jakoby uzgodniono już roboczą wersję porozumienia. Państwo miałoby się w nim zobowiązać do przekazania Lufthansie 9 mld euro czyli sumy ponad dwa razy większej niż aktualna giełdowa wartość koncernu. Rząd stałby się dzięki temu właścicielem mniejszościowego blokującego pakietu akcji i byłby reprezentowany w radzie nadzorczej Lufthansy przez jednego bądź dwóch przedstawicieli.

Jednak później tego samego dnia kurs akcji Lufthansy znacznie spadł, schodząc chwilami poniżej poniedziałkowego kursu zamknięcia. Rzecznik koncernu potwierdził, że jego kierownictwo rozważa zamiast przejęcia udziału własnościowego przez państwo również ogłoszenie niewypłacalności z jednoczesnym pozostaniem firmy pod tym samym zarządem. Mogłoby to być rozwiązaniem alternatywnym na wypadek, gdyby Lufthansie groziły w razie odstąpienia udziału państwu sankcje za złamanie przepisów o wolnej konkurencji - na przykład znaczne zwiększenie oprocentowania udzielanych jej kredytów.

Postępowaniem takim zostały już objęte niemieckie czarterowe linie lotnicze Condor, które oddano pod nadzór administratora, powierzając dotychczasowemu zarządowi przeprowadzenie restrukturyzacji oraz oddłużenia firmy. Jak zaznacza dpa, daje to możliwość umorzenia części wysuwanych przez wierzycieli roszczeń, co dotyczy również zobowiązań wobec funduszy emerytalnych oraz wobec beneficjentów gwarantowanych układami zbiorowymi przywilejów.

Przeciąganie negocjacji działałoby na niekorzyść Lufthansy, gdyż jej liczące około 4 mld euro rezerwy gotówkowe topnieją obecnie w tempie jednego miliona euro na godzinę. Spółka realizuje teraz zaledwie 1 proc. swych przewozów sprzed kryzysu, a jednocześnie musi spłacać odsetki od kredytów oraz należności z tytułu umów z dostawcami paliwa lotniczego, zawartych z uwzględnieniem wcześniejszych i tym samym znacznie wyższych niż obecnie cen ropy.


28 APR/1500 UTC - LOT chce 2-letniego postojowego dla pilotów i stewardess; związki przeciwne  

PLL LOT proponują, by piloci i stewardessy skorzystali z dwuletniego tzw. postojowego w wysokości 3-9 tys. zł brutto miesięcznie, ale propozycja została odrzucona - poinformowała we wtorek firma. Dwuletni okres postojowego nie jest racjonalny - mówi związek personelu pokładowego.

"Piloci i stewardessy zatrudnieni w PLL LOT, dla których nie ma obecnie pracy, otrzymali ofertę +postojowego+ w wysokości od ok. 3 do ok. 9 tys. zł miesięcznie. Propozycja ta została przez nich odrzucona" - przekazała spółka we wtorkowym komunikacie. Dodała, że rozmowy ze związkami zawodowymi zostały zawieszone, a "spółka będzie pracować nad innymi propozycjami".

LOT tłumaczy, że od połowy marca większość samolotów przewoźnika jest uziemiona, a wielu pilotów i stewardess nie ma żadnych zajęć. Podkreśla przy tym, że w podobnej sytuacji znalazła się większość światowych przewoźników. Spółka wskazuje, że dlatego linie lotnicze restrukturyzują koszty zatrudnienia, niejednokrotnie korzystając z masowych zwolnień personelu.

"W odróżnieniu od konkurencji LOT dąży do utrzymania miejsc pracy. Dla powodzenia tego planu musi ograniczyć koszty stałe, w tym koszty płacy dla pracowników, którzy aktualnie nie wykonują żadnych zajęć" - czytamy w komunikacie.

Rzecznik prasowy PLL LOT Michał Czernicki powiedział we wtorek PAP, że zaproponowane kwoty są brutto, a sama propozycja dotyczy okresu dwóch lat.

"Zarobki stewardessy wynoszą ok. 100 zł, a większości pilotów przekraczają 400 zł za godzinę pracy. Aby zachować zatrudnienie, spółka proponuje im, że nawet gdy ich rzeczywisty nalot, czyli liczba przepracowanych godzin, będzie bliski lub równy zeru, to i tak otrzymają gwarantowane świadczenie, odpowiadające 30 godzinom pracy w przypadku stewardess oraz 20 godzinom w przypadku pilotów" - tłumaczy.

LOT wyjaśnił, że stewardessy nawet przy zerowym nalocie otrzymają do prawie 3700 zł miesięcznie, a piloci-kapitanowie samolotów - od ok. 8 tys. zł do 9 tys. zł miesięcznie. "Natomiast w przypadku faktycznego przepracowania większej niż minimalna gwarantowana liczba godzin, wypłacone wynagrodzenie będzie odpowiednio wyższe. Oznacza to, że przychody pracowników będą rosły w miarę wznawiania operacji lotniczych" - mówi Czernicki.

Tłumacząc swoją decyzję, LOT podał przykład pilota Embraera 190, który w maju nie przyjdzie ani razu do pracy, nie będzie miał ani jednej godziny nalotu. "Niezależnie od tego otrzyma świadczenie w wysokości 8 tys. zł (20 gwarantowanych godzin razy 400 zł za godzinę)" - czytamy. Spółka dodała, że we wrześniu, kiedy dojdzie do uruchomienia części połączeń, zapotrzebowanie na pracę pilota Embraera 190 wzrośnie. "Będzie miał on 50 godzin nalotu. Otrzyma 20 tys. zł wynagrodzenia (50 faktycznie przepracowanych godzin razy 400 zł za godzinę)" - czytamy.

Wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Agnieszka Szelągowska powiedziała we wtorek PAP, że związek nie może zgodzić się na obniżenie pensji podstawowej na dwa lata.

"Zgodziliśmy się na porozumienie w ramach tarczy antykryzysowej, czyli na trzy miesiące, w oparciu o system 20-40-40 - czyli my, załoga, rezygnuje z 20 proc. pensji podstawowej, 40 proc. dopłaca państwo i 40 proc. LOT. Na to się zgodziliśmy. Uważamy, że to jest racjonalne w tym momencie, bo nie wiadomo, jak się sytuacja w najbliższych miesiącach rozwinie. I chcieliśmy dać firmie trzy miesiące na to, żeby zobaczyć, jak będzie wyglądał rynek" - tłumaczy Szelągowska.

Ale - jak mówiła - podczas rozmów okazało się, że oferta pracodawcy nie dotyczy trzech miesięcy i "firma nie ma zamiaru z nami rozmawiać co trzy miesiące, oceniając, jak będzie wyglądał rynek lotniczy na świecie".

"Pracodawca zaproponował na początku wynagrodzenia obniżyć o połowę, czyli do najniższej krajowej na trzy lata. W toku negocjacji firma zgodziła się na to, żeby obciąć nam - personelowi pokładowemu - pensję o 33 proc. na dwa lata, a pilotom też na dwa lata" - powiedziała.

Jak mówiła Szelągowska, pracodawca nie daje żadnych gwarancji zatrudnienia, "nie ma zamiaru oceniać sytuacji co jakiś czas, żeby dokonać ewentualnych zmian na korzyść pracowników".

"Z naszego punktu widzenia to nie jest racjonalne podejście; nie rozumiemy, dlaczego na dwa lata pracodawca chce nam obniżyć pensję. Widzę w tym m.in. chęć pozbycia się etatów" - podkreśliła. Poinformowała, że jej związek złożył we wtorek pracodawcy swoją propozycję. Po zakończeniu trzech miesięcy obniżek w ramach tarczy, związek proponuje obniżenie przez rok pensji podstawowej o 10 proc. Według niej oszczędności można też szukać w wynagrodzeniu administracji.

"Nie mamy żadnych informacji, kiedy firma chce rozpocząć z nami rozmowy" - powiedziała.

LOT podkreśla, że linie lotnicze zmagają się z największym kryzysem w swojej historii.

"Według IATA liczba lotów komercyjnych spadła o 80 proc. Masowe zwolnienia, wysyłanie pracowników na urlopy bezpłatne lub głębokie cięcie wynagrodzeń ogłosili już najwięksi przewoźnicy. Branżowi eksperci przewidują, że ruch lotniczy będzie odbudowywany stopniowo, ale ze względu na wciąż zamknięte granice oraz gospodarcze i społeczne skutki pandemii, do normalnego wymiaru wróci dopiero za kilka lat"- tłumaczy narodowy przewoźnik.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) poinformowało 14 kwietnia, że straty linii lotniczych na świecie spowodowane pandemią koronawirusa sięgną 314 mld dol. Taka utrata zysków wiąże się ze spadkiem dochodów ze sprzedaży biletów o 55 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r., przy ograniczeniu ruchu lotniczego o 48 proc. Pod koniec marca IATA prognozowało, że spadek zysków wyniesie 252 mld dol.

LOT w ub. roku przewiózł ponad 10 mln pasażerów, czyli o 1,1 mln więcej niż rok wcześniej.


28 APR/1400 UTC - Raport o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 28 kwietnia br.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała dobowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacz, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

PAŻP chce także poinformować, że od końca kwietnia odchodzi od prezentowania dobowych raportów. Od 1 maja będzie prezentować je w formie zbiorczych i tygodniowych raportów w każdy poniedziałek.

27 kwietnia

•  Poniedziałek 29.04.2019 – 2781 operacji
•  Poniedziałek 27.04.2020 – 376 operacje (spadek o 86,5 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 27 kwietnia br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 4 (12 w 2019 r.) spadek o 67 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 13 (133 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Kraków – EPKK – 12 (188 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Katowice – EPKT – 13 (103 w 2019 r.) spadek o 87 proc.
•  Lublin – EPLB – 1 (6 w 2019 r.) spadek o 83 proc.
•  Łódź – EPLL– 3 (12 w 2019 r.) spadek o 75 proc.
•  Modlin – EPMO – 3 (61 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 2 (5 w 2019 r.) spadek o 60 proc.
•  Poznań – EPPO – 7 (62 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 3 (21 w 2019 r.) spadek o 86 proc.
•  Szczecin – EPSC – 2 (13 w 2019 r.) spadek o 85 proc.
•  Warszawa – EPWA – 34 (574 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Wrocław – EPWR – 1 (86 w 2019 r.) spadek o 99 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (6 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 27 kwietnia br.:
•  98 operacji (1282 w 2019 r.) spadek o 92 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 27 kwietnia br.

•  Loty w sieci Network Managera 4110, co stanowi spadek o 86,9 proc. (27 264 loty mniej)

Linie lotnicze

Koncentrując się na największych grupach lotniczych: 27 kwietnia easyJet zanotował 99 proc. spadek operacji, Ryanair –98 proc., Lufthansa –93 proc., Air France –97 proc., KLM –93 proc., a British Airways –93 proc.

W przypadku niektórych innych największych europejskich linii lotniczych (nie należących do powyższych grup) spadki w dniu 19 kwietnia wyniosły: TAP –99 proc., TUI –100 proc., Brussels Airlines –100 proc., Norwegian Air Shuttle –95 proc., Finnair –90 proc., Wizz Air –98 proc., Polskie Linie Lotnicze LOT –97 proc., SAS –89 proc., Aer Lingus –90 proc., Turkish Airlines –89 proc. i Wideroe –54 proc.

Lotniska

Praktycznie wszystkie największe lotniska w Europie mają teraz od 80 do 100 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku, przykłady kilku z nich: Paryż Orly –100 proc., Londyn City spadek 100 proc., Londyn Gatwick –99 proc., Manchester –96 proc., Barcelona –96 proc., Wiedeń –96 proc., Monachium –94 proc., Madryt –94 proc., Paryż CDG –93 proc., Dublin –92 proc., Warszawa –91 proc., Stambuł (IST+SAW) –90 proc., Amsterdam –90 proc., Mediolan Malpensa –85 proc. i Londyn Heathrow –87 proc.


28 APR/1100 UTC - Brak zgody na postojowe w LOT

Piloci i stewardessy zatrudnieni w PLL LOT, dla których nie ma obecnie pracy, otrzymali ofertę „postojowego" w wysokości od ok. 3 do ok. 9 tys. zł miesięcznie. Propozycja ta została przez nich odrzucona. W związku z tym rozmowy ze związkami zawodowymi zostały zawieszone a spółka będzie pracować nad innymi propozycjami.

Od połowy marca większość samolotów LOT-u jest uziemiona, a bez zajęcia pozostaje wielu pilotów i stewardess. W podobnej sytuacji znalazła się większość światowych przewoźników. Dlatego linie lotnicze restrukturyzują koszty zatrudnienia, niejednokrotnie korzystając z masowych zwolnień personelu. W odróżnieniu od konkurencji LOT dąży do utrzymania miejsc pracy. Dla powodzenia tego planu musi ograniczyć koszty stałe, w tym koszty płacy dla pracowników, którzy aktualnie nie wykonują żadnych zajęć.

Zarobki stewardessy wynoszą ok. 100 zł, a większości pilotów przekraczają 400 zł za godzinę pracy. Aby zachować zatrudnienie spółka proponuje im, że nawet gdy ich rzeczywisty nalot (liczba przepracowanych godzin) będzie bliski lub równy zeru, to i tak otrzymają gwarantowane świadczenie odpowiadające 30 godzinom pracy w przypadku stewardess oraz 20 godzinom w przypadku pilotów.

Stewardessy nawet przy zerowym nalocie otrzymają do prawie 3700 zł miesięcznie, a najliczniejsi w locie piloci kapitanowie w przedziale od ok. 8 000 do 9 000 zł miesięcznie. Natomiast w przypadku faktycznego przepracowania większej niż minimalna gwarantowana liczba godzin, wypłacone wynagrodzenie będzie odpowiednio wyższe. Oznacza to, że przychody pracowników będą rosły w miarę wznawiania operacji lotniczych.

Przykład 1: W maju pilot Embraera 190 nie przyjdzie do pracy ani razu. Nie będzie miał ani jednej godziny nalotu. Niezależnie od tego otrzyma świadczenie w wysokości 8 tys. zł (20 gwarantowanych godzin x 400 zł za godzinę).

Przykład 2: We wrześniu dojdzie do uruchomienia części połączeń. Zapotrzebowanie na pracę pilota Embraera 190 wzrośnie. Będzie miał on 50 godzin nalotu. Otrzyma 20 tys. zł wynagrodzenia. (50 faktycznie przepracowanych godzin x 400 zł za godzinę).

– Rozumiemy, że sytuacja w której znalazły się linie lotnicze może budzić niezadowolenie. Nie mamy wpływu na to kiedy wznowimy operacje lotnicze, ani jak mocno doświadczą nas skutki pandemii. Tym bardziej nie da się w tej sytuacji zagwarantować niczego, co dotyczy przyszłej sytuacji ekonomicznej LOTu, ale dążymy do tego, aby w obecnym składzie załogi przetrwać do końca kryzysu. Podobnie jak inne grupy zawodowe czy branże musimy jednak pogodzić się z jego konsekwencjami – mówi Michał Czernicki, rzecznik prasowy PLL LOT.

Linie lotnicze zmagają się z największym kryzysem w swojej historii. Według IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych) liczba lotów komercyjnych spadła o 80 proc. Masowe zwolnienia, wysyłanie pracowników na urlopy bezpłatne lub głębokie cięcie wynagrodzeń ogłosili już najwięksi przewoźnicy. Branżowi eksperci przewidują, że ruch lotniczy będzie odbudowywany stopniowo ale ze względu na wciąż zamknięte granice oraz gospodarcze i społeczne skutki pandemii, do normalnego wymiaru wróci dopiero za kilka lat.


28 APR/0600 UTC - Blue Angels i Thunderbirds we wspólnym przelocie dla służb medycznych walczących z koronawirusem

28 kwietnia w godzinach popołudniowych zespoły akrobacyjne Blue Angels i Thunderbirds wykonają w Pensylwanii, New Jersey i Delaware wspólny przelot aby uhonorować pracowników służby zdrowia pracujących w miejscach najbardziej dotkniętych epidemią COVID-19.

„Mamy nadzieję zapewnić wzruszający pokaz amerykańskiej determinacji, który uhonoruje tych, którzy służą na pierwszej linii walki z COVID-19”, powiedział ppłk. lotnictwa USA John Caldwell i dowódca tej misji. US Air Force i US Navy poinformowały o wspólnym przelocie nad Nowym Jorkiem, Newark i Trenton w New Jersey oraz Filadelfią w Pensylwanii. W poniedziałek uzgodniono również przelot w pobliżu Wilmington w stanie Delaware.

W pokazie wezmą udział zespoły akrobacyjne Blue Angels, które zaprezentują się na sześciu samolotach F-18C/D Hornet oraz Thunderbirds na sześciu F-16C/D Fighting Falcon. Wydarzenie jest częścią większej kampanii „AmericaStrong” umożliwiającej zobaczenie  zespołów akrobacyjnych nad miastami dotkniętymi pandemią koronawirusa.

27 APR/1500 UTC - Niemcy: największy samolot świata przywiózł do Niemiec 10,3 mln maseczek z Chin

Ukraiński Samolot An-225 z 10,3 mln maseczek ochronnych na pokładzie wylądował w poniedziałek na lotnisku Lipsk/Halle we wschodnich Niemczech. Odbioru transportu doglądała osobiście niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Ta sama maszyna lądowała 14 kwietnia w Warszawie ze sprzętem medycznym.

Największy samolot na świecie - ukraiński An-225 Mriya - wylądował w poniedziałek przed południem na płycie portu lotniczego Lipsk/Halle. Maszyna przywiozła 10,3 mln sztuk maseczek ochronnych zakupionych w Chinach, które następnie zostaną rozdystrybuowane do wszystkich niemieckich krajów związkowych.

To jeden z trzech lotów samolotów typu Antonow, które wyczarterowała Bundeswehra. Łącznie tą drogą trafi do Niemiec 25 mln maseczek.

W odbiorze transportu uczestniczyła minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Relacjonujące wydarzenie media zwróciły uwagę, że minister i towarzyszący jej zespół podczas konferencji prasowej nie nosili maseczek ochronnych oraz nie zachowywali odstępu 1,5 metra, który jest wymagany ze względu na pandemię Covid-19.

Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzana jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 r., w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant.

14 kwietnia maszyna lądowała w Polsce ze środkami do walki z koronawirusem, przywiozła m.in. ponad 1 mln maseczek typu FFP2, ponad 200 tys. kombinezonów ochronnych oraz ok. 250 tys. przyłbic. Transport na zlecenie KPRM przygotowały KGHM Polska Miedź i Grupa Lotos.


27 APR/1300 UTC - Niemcy: linie lotnicze Condor otrzymają 550 mln euro pomocy finansowej

Rząd federalny Niemiec i władze kraju związkowego Hesja udzielą liniom lotniczym Condor pożyczki w wysokości 550 mln euro – poinformowała spółka w wydanym w poniedziałek oświadczeniu. Pakiet pomocowy został już zaakceptowany przez Komisję Europejską - dodano.

256 mln euro pomocy zostanie przeznaczone na refinansowanie kredytu pomostowego, który Condor otrzymał od państwowego banku KfW zimą 2019 r., gdy jej dotychczasowy właściciel, brytyjskie biuro podróży Thomas Cook, ogłosiło bankructwo.

Kolejne 294 mln euro pożyczki zostanie przekazane w ramach pomocy dla przedsiębiorstw walczących ze skutkami pandemii koronawirusa. Środki pozwolą spółce na utrzymanie płynności finansowej - zapewniły władze firmy w komunikacie.

Po pomoc państwową Condor zgłosił się, gdy z zakupu firmy zrezygnowała Polska Grupa Lotnicza (PGL), właściciel polskich linii lotniczych LOT. Nieoficjalnie powodem wycofania się PGL były skutki pandemii koronawirusa, która sparaliżowała działalność linii lotniczych na całym świecie.

"Condor, jako operacyjnie zdrowe i dochodowe przedsiębiorstwo, po raz drugi w ciągu niespełna półrocza popadł w kłopoty nie z własnej winy - raz przez Thomasa Cooka, a potem przez skutki pandemii koronawirusa" - napisał w poniedziałek w oświadczeniu prezes Condora Ralf Teckentrup.

Niemieckie największe wakacyjne linie lotnicze, które zatrudniają 4900 pracowników i dysponują 50 maszynami w swojej flocie, potrzebują teraz nowego właściciela lub powiernika, bo udzielona właśnie pomoc „stanowi jedynie wstępną gwarancję na nadchodzące miesiące” - ocenił sytuację koncernu dziennik gospodarczy „Handelsblatt”.

Przekazanie Condora w nowe ręce może być jednak bardzo trudne, ponieważ cała branża kurczy się w obliczu pandemii – dodała gazeta.


27 APR/0900 UTC - Niemiecki minister gospodarki: rząd rozważa pomoc publiczną dla dużych firm

Niemiecki rząd nie wyklucza pomocy państwowej dla dużych firm, ale warunkiem powinno być wstrzymanie wypłat dywidend i premii dla kierownictwa - powiedział w poniedziałek minister gospodarki Peter Altmaier w publicznym radiu Deutschlandfunk.

"Chcemy, aby duże i ważne firmy, które odgrywają rolę na rynku światowym, pozostały konkurencyjne także po kryzysie" - oświadczył Altmaier.

Minister zaznaczył, że rząd rozpatruje ewentualną pomoc dla niemieckich linii lotniczych Lufthansa. "Rząd podejmie wspólną decyzję, gdy wszystkie informacje znajdą się na stole, a Lufthansa zawnioskuje o pomoc" - poinformował.

Altmaier zaznaczył również, że duże przedsiębiorstwa w przypadku korzystania z pomocy państwowej, będą musiały zrezygnować z wypłacania dywidend. Musiałoby też dojść do zaprzestania wypłacania premii dla kierownictwa – zasugerował.

Lufthansa prowadzi negocjacje z rządem federalnym na temat pomocy państwowej w wysokości "od 9 do 10 mld euro" - napisał w poniedziałek dziennik "Handelsblatt". Jak wynika z wewnętrznej korespondencji firmy, do której dotarli dziennikarze, flota Lufthansy ma zmniejszyć się w wyniku skutków pandemii koronawirusa o ok. 100 maszyn. Może to prowadzić do zwolnień pracowników.

"Nawet politycy za pomocą upaństwowienia nie będą w stanie zapobiec koniecznemu zaciskaniu pasa" - ocenił "Handelsblatt" sytuację Lufthansy.


27 APR/0900 UTC - Rzeczpospolita": Pomoc w walce z wirusem przychodzi z powietrza

Pandemia przyspieszyła rewolucję w przestrzeni powietrznej w naszym kraju. Drony będą przewozić testy na Covid-19, dezynfekować przystanki autobusowe czy... mierzyć temperaturę przechodniów – czytamy w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".

"Bezzałogowe statki powietrzne (BSP) szykują się do lotów, które mają wspomóc medyków, służby ratunkowe i porządkowe w walce z koronawirusem. Jak dowiedziała się +Rzeczpospolita+, do transportów medycznych gotowy jest już dron Hermes, który miałby na kilkukilometrowych odcinkach przewozić próbki z wymazami do badań i odciążyć tzw. karetki-wymazówki, których w całym kraju jest ponad 150" - pisze dziennik.

Gazeta informuje, że pierwsze autonomiczne loty miałyby odbyć się w ciągu najbliższych tygodni i zaznacza, że podobnych projektów jest więcej. "Ministerstwo Zdrowia, we współpracy ze szpitalem w Siedlcach, przygotowuje się do uruchomienia pilotażowego programu z bezzałogowcami. Jednak tzw. dronoidy, czyli latające roboty, dostaną masę nowych zadań" - donosi "Rz".

Według prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) Janusza Janiszewskiego, w obecnej sytuacji transport za pomocą dronów to gigantyczna szansa na wsparcie infrastruktury i służb w walce z koronawirusem, a jednocześnie możliwość rozwoju nowego rodzaju usług.

Natomiast cytowany przez "Rz" prezes Polskiej Izby Systemów Bezzałogowych Dariusz Werschner zaznacza, że "w najbliższych miesiącach, a nawet tygodniach, czeka nas prawdziwa rewolucja". "Drony stały się szansą na poprawę efektywności wielu procesów realizowanych w ramach walki z pandemią" – dodaje Werschner.


25 APR/1530 UTC - LOT przedłuża zawieszenie rejsów do 15 maja

PLL LOT do 15 maja br. zawiesza wszystkie rejsy pasażerskie - poinformowała w piątek spółka. Ma to związek z decyzją rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do 9 maja br. oraz z rekomendacją przedłużenia zamknięcia zewnętrznych granic UE do 15 maja br.

"W nawiązaniu do decyzji polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 9 maja 2020 roku włącznie i w obliczu zamknięcia zewnętrznych granic Unii Europejskiej (...) wszystkie rejsy pasażerskie LOT-u zaplanowane do 15 maja 2020 roku zostały odwołane" - poinformowała spółka w komunikacie.

Jak dodano, decyzja zarządu PLL LOT "jest zgodna z polityką innych przewoźników lotniczych, operujących na rynkach europejskich i podyktowana przede wszystkim regulacjami Unii Europejskiej, rekomendującymi przedłużenie zamknięcia zewnętrznych granic Unii do dnia 15 maja br.".

Przewoźnik podkreślił, że obserwuje zmieniające się regulacje lokalne i międzynarodowe. "Decyzje dotyczące wznowienia lotów uwarunkowane będą bowiem otwieraniem granic i uruchomieniem lotów komercyjnych w ramach Unii Europejskiej i poszczególnych państw" - napisano.

W obecnej sytuacji firma oferuje pasażerom m.in. wykorzystanie wartości biletu w postaci vouchera, możliwość zaplanowania podróży w innym terminie czy zmianę trasy. Szczegóły dostępne są na stronie lot.com, gdzie znajduje się też formularz on-line do rejestracji zgłoszeń.

W piątek w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów z 23 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym; do 9 maja br. zostaje przedłużony okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 26 kwietnia 2020 r. Aktualnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów z 9 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym utraci moc z końcem 25 kwietnia br.

Komisja Europejska 8 kwietnia br. wezwała państwa członkowskie i państwa stowarzyszone w ramach Schengen do przedłużenia czasowego zamknięcia granic dla podróży, które nie są niezbędne, do 15 maja. To konsekwencja stałego wzrostu nowych przypadków koronawirusa w UE.


25 APR/1500 UTC - Wizz Air wydłuża zawieszenie wszystkich lotów do i z Polski

W wyniku przedłużenia restrykcji dotyczących lotów międzynarodowych Wizz Air zawiesza wszystkie loty w polskiej siatce połączeń do 9 maja - poinformowała w sobotę węgierska linia lotnicza.

Jak poinformował przewoźnik w komunikacie, pasażerowie z rezerwacjami, których dotyczą zawieszone loty i którzy dokonali rezerwacji bezpośrednio na stronie wizzair.com lub poprzez aplikację mobilną, będą automatycznie informowani o zawieszeniu lotów drogą elektroniczną.

"120 proc. pierwotnej wartości rezerwacji zostanie automatycznie przesłane na konto klienta Wizz Air do wykorzystania przez kolejne 24 miesiące na produkty i usługi Wizz Air. Pasażerowie mogą również wybrać zwrot pieniędzy – co zajmie więcej czasu – i będą informowani w osobnej wiadomości wysyłanej pocztą elektroniczną o koniecznych krokach do otrzymania przelewu bankowego lub przelewu na kartę" - czytamy.

Przewoźnik zapewnił, że w tym przypadku klienci mogą ubiegać się o zwrot 100 proc. pierwotnej wartości rezerwacji. "Pasażerowie, którzy dokonali rezerwacji za pośrednictwem agencji – włącznie z internetowymi biurami podróży – powinni skontaktować się z firmą, w której wykupili bilety" - podała linia.

Wizz Air przeprosił za niedogodności związane z zakazem podróży i jednocześnie podkreślił, że "bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pasażerów oraz załogi jest priorytetem linii".

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.


25 APR/1400 UTC - Holandia: rząd przeznaczy od 2 do 4 mld euro na pomoc dla Air France KLM

Rząd Holandii przeznaczy od 2 do 4 mld euro na pomoc dla linii lotniczych Air France KLM, które zostaną też wsparte przez Francję – poinformował w piątek holenderski minister finansów Wopke Hoekstra.

Minister wyjaśnił, że lnie lotnicze otrzymają pomoc Holandii prawdopodobnie w formie gwarancji kredytowych i pożyczek. Zastrzegł jednak, że szczegóły tego planu są jeszcze wypracowywane.

Air France KLM jest francusko-holenderskim holdingiem lotniczym, powstałym z połączenia narodowych przewoźników w 2004 roku. Nieco wcześniej minister gospodarki i finansów Francji Bruno Le Maire poinformował, że jego rząd przeznaczy 7 mld euro na pomoc dla Air France KLM.

Air France KLM otrzyma od państwa francuskiego 4 mld euro kredytów bankowych, gwarantowanych przez państwo i 3 mld euro bezpośredniej pomocy. "Trzeba ocalić naszą krajową firmę" - dodał Le Maire i podkreślił, że plan pomocy dla linii lotniczych ma wymiar "historyczny" oraz pomoże zarówno zachować niezależność firmy, jak i uratować miejsca pracy.

Zapewnił, że rząd nie rozważa nacjonalizacji linii lotniczych, które popadły w poważne kłopoty z powodu ograniczenia podróży, będącego konsekwencją pandemii koronawirusa. Zaapelował jednak do Air France KLM, by postarały się bardziej ograniczać szkodliwe emisje CO2.


25 APR/0800 UTC - W Gdańsku lotniczy ruch towarowy na pełnych obrotach

W Porcie Lotniczym Gdańsk, mimo koronawirusa i ograniczenia lotów pasażerskich, obsługiwane są samoloty cargo. Intensywnie pracuje terminal DHL.

W marcu 2020 roku gdańskie lotnisko obsłużyło 609 634 kg towarów, o 7,4% więcej niż w marcu 2019 roku. W tym szczególnym czasie obserwujemy wzrost liczby przesyłek międzynarodowych zawierających artykuły medyczne, higieniczne czy wyposażenie dla szpitali.

„Terminal Lotniczy DHL Express w Gdańsku nieprzerwanie działa, umożliwiając sprawną obsługę międzynarodowych przesyłek kurierskich.  Dzięki wytężonej pracy naszych pracowników i kurierów oraz własnej sieci połączeń lotniczych i drogowych dostarczamy i odbieramy przesyłki, mimo trudności związanych m.in. z ograniczeniem ruchu na granicach międzypaństwowych” – powiedział Tomasz Karaśkiewicz, menedżer Międzynarodowego Terminala Lotniczego DHL Express w Gdańsku.

18 marca 2020 w Porcie Lotniczym Gdańsk wylądował AirBus A300-600P2F, największy i najbardziej okazały samolot DHL, który do tej pory mieliśmy możliwość obsłużyć. Samolot ma 54,08 m długości i 44,84 m szerokości w najdłuższym miejscu (skrzydła), jego waga własna to 184 115 kg, a sam może udźwignąć 46 000 kg.


24 APR/1900 UTC - Zakaz ruchu lotniczego przedłużony do 9 maja - Rozporządzenie Rady Ministrów

W Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej pod poz. 734 zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 23 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym.

Na  podstawie  art. 119 ust. 2  ustawy  z dnia  3 lipca  2002 r. –  Prawo  lotnicze  (Dz. U.  z 2019 r.  poz. 1580  i 1495  oraz z   2020 r. poz. 284) zarządza się, co następuje:

§ 1.Wprowadza się zakaz wykonywania, na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych ilądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk, lądowania przewożących pasażerów cywilnych statków powietrznych wykonujących loty międzynarodowe, z wyjątkiem statków powietrznych wykonujących loty:

1)którymi są przewożone osoby, o których mowa w § 3 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 13 marca 2020 r. w sprawie czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonychprzejściach granicznych (Dz. U.  poz. 435  i 469), powracające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej statkami powietrznymi wyczarterowanymi:

a)przed dniem 15 marca 2020 r. na zlecenie organizatora turystyki lub podmiotu działającego na jego zlecenie, lub
b)na zlecenie Prezesa Rady Ministrów, lub
c)na zlecenie osoby fizycznej lub osoby prawnej, posiadającymi do 15 miejsc pasażerskich;

2) o których mowa w art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze;
3)czarterowe realizowane przez obcych przewoźników lotniczych na zlecenie państw obcych w celu powrotu ich obywateli.

§ 2.Wprowadza się zakaz wykonywania, na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych i lądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk, lądowania handlowego statków powietrznych wykonujących loty krajowe, zwyjątkiem statków powietrznych:

1)wykonujących lądowanie handlowe wcelu zabrania lub pozostawienia towarów lub poczty, lub
2)posiadających  do  15 miejsc  pasażerskich,  wykonujących  lądowanie  handlowe  w celu  zabrania  lub  pozostawieniapasażerów.

§ 3. Rozporządzenie traci moc z dniem 9 maja 2020 r.

§ 4.Rozporządzenie wchodzi wżycie z dniem 26 kwietnia 2020 r.

Prezes Rady Ministrów: M. Morawiecki

Pełny tekst dokumentu dostępny jest tutaj (LINK)


24 APR/1530 UTC - LOT przedłuża zawieszenie rejsów do 15 maja

PLL LOT do 15 maja br. zawiesza wszystkie rejsy pasażerskie - poinformowała w piątek spółka. Ma to związek z decyzją rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do 9 maja br. oraz z rekomendacją przedłużenia zamknięcia zewnętrznych granic UE do 15 maja br.

"W nawiązaniu do decyzji polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 9 maja 2020 roku włącznie i w obliczu zamknięcia zewnętrznych granic Unii Europejskiej (...) wszystkie rejsy pasażerskie LOT-u zaplanowane do 15 maja 2020 roku zostały odwołane" - poinformowała spółka w komunikacie.

Jak dodano, decyzja zarządu PLL LOT "jest zgodna z polityką innych przewoźników lotniczych, operujących na rynkach europejskich i podyktowana przede wszystkim regulacjami Unii Europejskiej, rekomendującymi przedłużenie zamknięcia zewnętrznych granic Unii do dnia 15 maja br.".

Przewoźnik podkreślił, że obserwuje zmieniające się regulacje lokalne i międzynarodowe. "Decyzje dotyczące wznowienia lotów uwarunkowane będą bowiem otwieraniem granic i uruchomieniem lotów komercyjnych w ramach Unii Europejskiej i poszczególnych państw" - napisano.

W obecnej sytuacji firma oferuje pasażerom m.in. wykorzystanie wartości biletu w postaci vouchera, możliwość zaplanowania podróży w innym terminie czy zmianę trasy. Szczegóły dostępne są na stronie lot.com, gdzie znajduje się też formularz on-line do rejestracji zgłoszeń.

W piątek w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów z 23 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym; do 9 maja br. zostaje przedłużony okres obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 26 kwietnia 2020 r. Aktualnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów z 9 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym utraci moc z końcem 25 kwietnia br.

Komisja Europejska 8 kwietnia br. wezwała państwa członkowskie i państwa stowarzyszone w ramach Schengen do przedłużenia czasowego zamknięcia granic dla podróży, które nie są niezbędne, do 15 maja. To konsekwencja stałego wzrostu nowych przypadków koronawirusa w UE.


24 APR/1030 UTC - Francja: branża lotnicza gotowa na ustępstwa, aby wznowić działalność po kwarantannie

Francuska branża lotnicza gotowa jest na ustępstwa i dostosowywanie się do funkcjonowania w warunkach pandemii koronawirusa, aby móc wznowić działalność po kwarantannie – zapewniają władze portów lotniczych oraz linii lotniczych Air France.

Prezes Paryskich Portów Lotniczych (ADP) Augustin de Romanet wezwał w czwartek do stworzenia globalnego kodeksu postępowania w czasie lotów, aby umożliwić wznowienie działalności branży.

Paryskie lotniska chcą przeprowadzać u pasażerów testy na obecność koronawirusa, kiedy zwiększy się dostępność tych badań na rynku. De Romanet zapewnił, że popiera pomysł "testowania pasażerów przed odlotem". Poinformował w stacji BFM TV, że ADP zaproponowały rządowi środki dotyczące odlotu pasażerów w ramach planu luzowania kwarantanny.

"W samolotach powietrze będzie filtrowane co trzy minuty, co daje wskaźniki lepsze niż we wszystkich innych środkach transportu (...) wymagane będzie noszenie maseczek" – podkreślał.

De Romanet uważa, że obecnie środkiem napędowym dla branży jest większe natężenie ruchu pocztowego. Dodał, że "model ekonomiczny branży zostanie wywrócony do góry nogami", a kwarantanna jest okazją do przemyślenia problemu dekarbonizacji transportu lotniczego. "Bardziej niż kiedykolwiek skupimy się na dekarbonizacji i jakości usług" – uważa szef ADP.

ADP w I kwartale br. odnotowały spadek obrotów o 5,6 proc. z powodu pandemii Covid-19. Lotnisko Paryż-Charles de Gaulle obsługuje obecnie 3 proc. ruchu pasażerskiego sprzed epidemii.

Linie lotnicze Air France gotowe są zmniejszyć liczbę pasażerów w samolotach, aby zapewnić stosowanie zasady dystansu społecznego – informuje dyrektor generalna grupy Anne Rigail, dodaje jednak, że zmniejszenie do 2/3 przestrzeń dla pasażerów w samolotach oznacza spadek marży linii o 25 proc.

Według statystyk Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego (IATA) ogólny spadek przewozów pasażerskich sięgał na początku drugiego kwartału 70 proc., przy czym w Europie było to aż 90 proc.


24 APR/1000 UTC - Projekt rozporządzenia: zakaz ruchu lotniczego na obszarze Polski do 9 maja br.

Resort infrastruktury przygotował projekt rozporządzenia przedłużający do 9 maja zakaz ruchu lotniczego na terytorium Polski – wynika z projektu zamieszczonego na stronach Rządowego Centrum Legislacji, który został skierowany do podpisu premiera.

Chodzi o projekt Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zakazów w ruchu lotniczym.

"W związku z rozprzestrzenianiem się zakażeń wirusem SARS-CoV-2 istnieje konieczność skorzystania z prawa do wprowadzenia zakazów w ruchu lotniczym, niezbędnych ze względu na bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, w celu minimalizacji zagrożenia dla zdrowia publicznego" – napisano w uzasadnieniu do projektu.

Jak wskazano, aktualnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów z 9 kwietnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym utraci moc z końcem 25 kwietnia br.

"Z uwagi na obowiązywanie w Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, konieczne jest przedłużenie okresu obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym o kolejne 14 dni" – czytamy w Ocenie Skutków Regulacji projektu.

W projekcie zapisano, że rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 26 kwietnia 2020 r., traci moc z dniem 9 maja 2020 r.

"Projekt względem obowiązującego rozporządzenia wprowadza zmianę, która dopuszcza do wykonywania lotów z wykorzystaniem statków powietrznych posiadających do 15 miejsc pasażerskich. Zmiana ta w większym zakresie umożliwi wykonywanie komercyjnych operacji lotniczych na polskich lotniskach z zachowaniem wszelkich wymogów związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się zakażeń wirusem SARS-CoV-2" – czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Jak napisano w projekcie, rozporządzenie wprowadza m.in. zakaz wykonywania samolotów z pasażerami wykonującymi rejsy międzynarodowe na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych i lądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk.

Wyjątkiem są m.in. rejsy realizowane na zlecenie premiera, czarterowe realizowane przez obcych przewoźników lotniczych na zlecenie państw obcych w celu powrotu ich obywateli. Zakaz nie będzie dotyczył m.in. statków powietrznych lądujących w celu zabrania lub pozostawienia towarów lub poczty.


23 APR/700 UTC - Powrót polskiego samolotu ze sprzętem medycznym z Tajwanu

W czwartek o godz. 11.35 czasu polskiego z lotniska Taipei Taoyuan wystartował samolot polskiego przewoźnika LOT. Na pokładzie znajdują się materiały medyczne przeznaczone do walki z epidemią koronawirusa. Samolot ma wylądować w Warszawie w piątek o godz. 2.15 w nocy.

Jak podaje tajwańska agencja informacyjna Central News Agency, na pokładzie samolotu znalazł się sprzęt medyczny do walki z epidemią koronawirusa. Transport ma zawierać 45 000 kombinezonów medycznych, natomiast w przesyłce nie znajdują się tym razem maseczki ochronne.

"Tym razem to polskie linie udały się na Tajwan, aby odebrać sprzęt medyczny" - powiedział w rozmowie z CNA rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tajwanu Ou Jiangan. "Ministerstwo Spraw Zagranicznych liczy na więcej połączeń w przyszłości oraz na wzmocnienie kluczowej współpracy pomiędzy oboma krajami" - dodał.

10 kwietnia Polska otrzymała od Tajwanu pół miliona maseczek ochronnych, jednak w tamtym przypadku dostawcą sprzętu była strona tajwańska, która zapewniła transport narodowymi liniami China Airlines. Według CNA, w odróżnieniu od donacji sprzed dwóch tygodni, dzisiejszy transport sprzętu medycznego został przez stronę polską zakupiony.


23 APR/1230 UTC -  Ukraina: Mrija z ładunkiem medycznym z Chin przyleciała do Kijowa

Największy samolot transportowy świata - ukraiński Antonow An-225 Mrija - przyleciał w czwartek do Kijowa ze 103 tonami ładunku medycznego z Chin. Na lotnisku na Mriję czekali przedstawiciele ukraińskich władz, w tym prezydent Wołodymyr Zełenski.

Jak podało biuro prezydenta, transport objął 12 mln maseczek dla lekarzy i do aptek, ok. 260 tys. okularów ochronnych i ponad 100 tys. kombinezonów ochronnych.

Zełenski przekazał, że to jeden "z największych załadunków, obserwowanych w ostatnich tygodniach z Chin". Ocenił też, że "to rekord pod względem objętości ładunku, który wejdzie do Księgi Rekordów Guinnessa".

"Dobrze wiedzieć, że nasza Mrija pomaga także innym krajom w walce z Covid-19. Samolot już przewiózł ładunki humanitarne do Polski i Francji. Jesteśmy dumni, że Ukraina zmienia swój wizerunek na świecie: nie tylko o coś prosimy, ale też pomagamy innym" - napisał Zełenski na Facebooku.

W ubiegłym tygodniu Antonow An-225 Mrija przywiózł do Polski środki do walki z koronawirusem, m.in. ponad 1 mln maseczek typu FFP2, ponad 200 tys. kombinezonów ochronnych oraz ok. 250 tys. przyłbic. Transport na zlecenie KPRM przygotowały KGHM Polska Miedź i Grupa Lotos.

An-225 Mrija ma ponad 84 metry długości, napędzany jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Maszynę zaprojektowano w biurze konstrukcyjnym Antonowa jeszcze w czasach ZSRR. Prototyp, stworzony w zakładach Antonowa w Kijowie, miał swój pierwszy lot w 1988 roku. Samolot zaprojektowano, by mógł transportować wahadłowiec kosmiczny Buran (radziecki odpowiednik amerykańskich promów kosmicznych). Po upadku ZSRR zaniechano jednak programu Buran. Transportowiec trafił do hangaru. Zdemontowano mu nawet silniki. Następnie, gdy pojawiło się zapotrzebowanie rynkowe na duże i ciężkie transporty, ukraińskiemu samolotowi przywrócono zdolność operacyjną.

Obecnie An-225 Mrija należy do Antonov Airlines - ukraińskiej firmy specjalizującej się w transporcie ładunków cargo.


23 APR/2000 UTC -  MSZ: kolejni mali pacjenci uzyskali zgodę na przylot i pobyt w USA

Kolejni mali pacjenci uzyskali zgodę na przylot i pobyt w USA; w czwartek pierwsze z dzieci wyleciało na specjalistyczne leczenie do Nowego Jorku lotem organizowanym przez Kancelarię Premiera - podało MSZ.

"Dzięki współpracy ambasady USA w Polsce, ambasady Polski w USA i Departamentu Stanu kolejni mali pacjenci uzyskali zgodę na przylot i pobyt w USA. Dziś pierwsze z dzieci wyleciało na specjalistyczne leczenie do Nowego Jorku lotem organizowanym przez Kancelarię Premiera" - poinformowało w czwartek MSZ.

To już kolejny raz, gdy MSZ informuje o tym, że dzięki zgodzie USA na kontynuowanie leczenia, kolejne dzieci z Polski mogą polecieć do Stanów Zjednoczonych specjalnymi czarterami.

Od 13 marca zawieszone są przeloty z Europy do Stanów Zjednoczonych cudzoziemców, którzy w ciągu 14 dni przed planowym wjazdem do USA przebywali w strefie Schengen (również w Polsce). Taki stan obowiązuje do odwołania przez prezydenta USA.


22 APR/1700 -  Historyczne lądowanie samolotu LOT na Tajwanie

W środę o godz. 16:42 czasu polskiego, na lotnisku Taipei Taoyuan wylądował samolot LOT-u. Jest to pierwszy rejs polskiego przewoźnika na Tajwan w historii.

Według informacji portalu Flightradar24, Boeing 787-8 LOT-u wystartował o godzinie 4:34 z lotniska Chopina w Warszawie. Całkowity czas podróży wyniósł 12 godzin. Powrót samolotu do Polski planowany jest na dzień jutrzejszy.

Połączenie ma najprawdopodobniej na celu transport sprzętu medycznego z Tajwanu. W ostatnich tygodniach Tajwan rozwija swoją kampanię "Taiwan Can Help", w ramach której rząd Tajwanu przekazuje potrzebującym krajom sprzęt medyczny przeznaczony do walki z epidemią koronawirusa. 10 kwietnia Polska otrzymała od Tajwanu pół miliona maseczek ochronnych, jednak w tamtym przypadku dostawcą sprzętu była strona tajwańska, która zapewniła transport narodowymi liniami China Airlines.


22 APR/1500 UTC - LOT wdraża nadzwyczajne rozwiązania by przetrwać kryzys wywołany koronawirusem

Wstrzymanie inwestycji, niższe wynagrodzenia, negocjacje z leasingodawcami ws. zoptymalizowania kontraktów za samoloty – to niektóre nadzwyczajne działania, jakie wdraża PLL LOT, by przetrwać kryzys wywołany epidemią koronawirusa – powiedział PAP rzecznik spółki Michał Czernicki.

"COVID-19 spowodował największy kryzys w ponad 100-letniej historii lotnictwa cywilnego. By go przetrwać wdrażamy nadzwyczajne rozwiązania. Przede wszystkim wstrzymane zostały inwestycje, które nie są niezbędne dla kontynuacji działalności spółki" – powiedział Czernicki.

Narodowy przewoźnik zrezygnował m.in. z wymiany floty służbowych pojazdów kadry kierowniczej i zarządu oraz wstrzymał planowane realizacje remontów i przebudowy budynków.

Kolejnym działaniem LOT, są rozmowy z leasingodawcami samolotów. Większość maszyn we flocie polskiego przewoźnika jest finansowana właśnie w ten sposób.

"Istotnym elementem kosztów stałych przedsiębiorstwa są leasingi samolotów. Prawie 80 proc. naszych maszyn jest finansowana właśnie w ten sposób. Dlatego prowadzimy intensywne rozmowy z leasingodawcami, aby zoptymalizować kontrakty i dostosować je do obecnej sytuacji w branży. Prowadzony jest też przegląd działań administracyjnych firmy. W ramach tego przeglądu dyrektorzy mają za zadanie zminimalizować koszty pośrednie działalności" – tłumaczy.

Czernicki zapewnia, że LOT chce utrzymać zatrudnienie swoich załóg. Nowe rozwiązania płacowe obejmą 850 załóg pokładowych i pilotów zatrudnionych na etat, a także 1700 członków personelu latającego współpracujących z LOT Crew i LOT Cabin Crew w formule B2B – obie spółki należą do grupy kapitałowej LOT.

"Większość linii lotniczych w Europie, które znalazły się w takiej samej sytuacji jak my, zwalnia teraz pracowników, gdyż dla wielu pilotów i członków personelu pokładowego dziś po prostu nie ma pracy i najbliższe miesiące spędzą oni w domu. My jednak chcemy utrzymać zatrudnienie ponad 2500 osób i innych pracowników LOT-u" – powiedział.

Jak tłumaczy, wynagrodzenie załóg składa się z podstawy, czyli pensum, plus wylatane dodatkowe godziny.

"Pensum, to liczba gwarantowanych godzin w miesiącu, jaką musi wylatać personel pokładowy i lotniczy. Przyjęliśmy, że pensum będzie wynosiło pewną liczbę godzin, za które spółka zapłaci mimo, że nie będą one wylatane. Sama w sobie stawka godzinowa nie została zmieniona. Czyli, jeżeli ktoś poleci w ramach np. zleceń rejsów cargo i będzie miał przepracowane więcej godzin niż założone pensum, to za każdą dodatkową godzinę dostanie wynagrodzenie zgodnie z dotychczasową stawką godzinową" – powiedział rzecznik.

Czernicki wyjaśnił, że takie rozwiązanie pozwala na utrzymanie wszystkich miejsc pracy i po wznowieniu działalności operacyjnej powrót do poziomów wynagrodzeń sprzed wstrzymania rejsów.

"Pamiętajmy, że personel rozliczany jest w systemie wynagrodzenia za godziny pracy, dlatego biorąc pod uwagę fakt, że otrzymujący je nie wykonują obowiązków służbowych, otrzymywanie przez nich świadczeń jest pewnym wyjątkiem dzisiaj branży lotniczej, która generalnie dąży do redukcji personelu" – wskazał.

Jak przekazał Czernicki, dodatkowo, począwszy od drugiego kwartału, zawieszone zostały systemy premiowe personelu naziemnego i biurowego.

"Osoby, które posiadają jeszcze zaległe urlopy, a ich obecność w firmie nie jest w tym momencie absolutnie wymagana, zostały poproszone przez managerów o ich wykorzystanie" – powiedział.

Rzecznik przekazał, że w poniedziałek odbyła się wideokonferencja zarządu z pracownikami, w której udział wzięło 1300 osób. Przedstawiciel zarządu przedstawił załodze nowe propozycje i odpowiadał na pytania.

Czernicki tłumaczy, że powrót LOT do siatki połączeń będzie etapowy. "Przygotowujemy się na wszystkie scenariusze. Branża lotnicza musi powrócić do sytuacji operacyjnej sprzed tego kryzysu. Zdajemy sobie sprawę, że może być on także powolny i potrwać nawet rok. Wraz ze powrotem siatki połączeń nalot naszego personelu będzie rósł, a wraz z nim wynagrodzenie" – powiedział.

LOT w ub. roku przewiózł ponad 10 mln pasażerów, czyli o 1,1 mln więcej niż rok wcześniej.

W połowie kwietnia węgierskie linie lotnicze Wizz Air poinformowały, że z powodu skutków pandemii koronawirusa tysiąc pracowników, czyli 19 proc. zatrudnionych zostanie zwolnionych, a jeszcze więcej osób zostanie wysłanych na przymusowe urlopy. Wynagrodzenie kierownictwa zostanie obcięte średnio o 22 proc., zaś personelu pokładowego oraz pracowników biurowych średnio o 14 proc.

Z kolei na początku kwietnia niemiecka Lufthansa poinformowała, że wskutek pandemii koronawirusa postanowiła zamknąć podlegającą jej spółkę Germanwings. Zdaniem Lufthansy odbudowa popytu na loty potrwa latami i zapowiada cięcia. Ponadto, programy restrukturyzacyjne, rozpoczęte wcześniej w należących do Lufthansy liniach Austrian Airlines, Brussels Airlines oraz SWISS, mają zostać przyspieszone, a ich floty zmniejszone.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) poinformowało 14 kwietnia podczas wideokonferencji prasowej, że straty linii lotniczych na świecie spowodowane pandemią koronawirusa sięgną 314 mld dolarów. Utrata zysków na tę sumę wiąże się ze spadkiem dochodów ze sprzedaży biletów o 55 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, przy ograniczeniu ruchu lotniczego o 48 proc. Pod koniec marca IATA prognozowało, że spadek zysków wyniesie 252 mld USD.


22 APR/0500 UTC - 4,7 tys. zatrudnionych w Norwegian Air straci pracę

Cztery spółki zależne linii lotniczych Norwegian w Szwecji i Danii ogłosiły w poniedziałek bankructwo, co firma tłumaczy brakiem wsparcia ze strony rządów tych krajów. Przewoźnik rozwiązał umowy z pracownikami w Europie i USA. Utrata pracy grozi 4,7 tys. osób.

Jak odnotowała agencja Reutera, wskutek likwidacji działających w Szwecji i Danii spółek zależnych Norwegian Air zatrudniających pilotów i personel pokładowy, przewoźnik rozwiązał kontrakty z zatrudnionymi w Stanach Zjednoczonych, a także w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji oraz Finlandii. Łącznie bez pracy ma pozostać ok. 4,7 tys. osób w tych krajach. Zwolnienia nie dotkną na razie ok. 700 pilotów i 1,3 tys. członków personelu pokładowego z Norwegii, Francji oraz Włoch.

"Zrobiliśmy wszystko, co się dało, żeby uniknąć podjęcia tych drastycznych decyzji. Prosiliśmy rząd szwedzki i duński o wsparcie publiczne. Pomimo podjętych przez nas działań, wobec braku znaczącego wsparcia ze strony szwedzkiego i duńskiego rządu, nie mieliśmy innego wyboru (niż ogłosić bankructwo spółek zależnych – PAP). Pracujemy 24 godziny na dobę, aby wyjść obronną ręką z tego kryzysu i przywrócić do pracy tak wielu naszych kolegów, jak to będzie możliwe" - powiedział w wydanym w poniedziałek oświadczeniu prezes Norwegian Jacob Schram.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) poinformowało w ubiegłym tygodniu podczas wideokonferencji prasowej, że straty linii lotniczych na świecie spowodowane pandemią Covid-19 sięgną 314 mld dolarów. Ma to związek ze spadkiem dochodów ze sprzedaży biletów o 55 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. przy ograniczeniu ruchu lotniczego o 48 proc.

Światowe towarzystwa lotnicze twierdzą, że wywołany rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 kryzys grozi likwidacją 25 mln miejsc pracy na całym świecie. Dlatego IATA domaga się dla swych członków szybkiej pomocy państwowej ostrzegając, że kończą się im środki finansowe.

Według statystyk IATA, ogólny spadek przewozów pasażerskich sięgał na początku drugiego kwartału br. 70 proc., przy czym w Europie było to aż 90 proc.


21 APR/1500 UTC - IATA: na świecie wewnątrzkrajowy ruch lotniczy zmniejszył się o 70 proc.

Na całym świecie wewnątrzkrajowy ruch lotniczy zmniejszył się o 70 proc., a powrót do poprzednich wyników będzie powolny - poinformowało we wtorek Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA).

Organizacja przekazała, że w przeciągu najbliższych sześciu miesięcy nie spodziewa się ożywienia na rynku lotniczym, a przyczyną zastoju są szkody jakie w światowej gospodarce wyrządziła pandemia koronawirusa.

Główny ekonomista IATA Brian Pearce powiedział dziennikarzom, że chociaż krajowy ruch lotniczy zostanie wznowiony wcześniej niż połączenia międzynarodowe, trudno będzie odzyskać zaufanie klientów, co spowolni powrót branży do poprzednich wyników.

Otoczenie ekonomiczne, którego spodziewamy się w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nie będzie zachęcało do powrotów do podróży lotniczych - tłumaczył Pearce dodając, że w trzecim kwartale tego roku spodziewa się niewielkiego ożywienia.


21 APR/1100 UTC - "DGP”: może być niebezpiecznie na naszym niebie

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej może utracić płynność finansową; nie ma porozumienia zarządu i związków w sprawie oszczędności – informuje wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

"DGP" podaje, że zarządzająca niebem agencja z tygodnia na tydzień jest w coraz gorszej sytuacji finansowej. Z powodu wstrzymania ogromnej większości lotów pasażerskich straciła podstawowe źródła przychodów. Choć to jedna ze strategicznych instytucji w kraju, która zapewnia bezpieczeństwo lotów, to nie jest na utrzymaniu państwa. Jej przychody to opłaty nawigacyjne pobierane od linii lotniczych. Ponad 80 proc. wpływów to opłaty trasowe, które przewoźnicy płacą za przeloty przez polską przestrzeń powietrzną. Pozostałe to opłaty terminalowe za nawigację przy startach i lądowaniach.

Gazeta podaje, że dziury w kasie PAŻP powiększa nie tylko drastycznie spadający od początku marca ruch lotniczy nad Polską, ale także decyzja europejskiej organizacji Eurocontrol koordynującej zarządzanie przestrzenią. Zgodziła się ona, by przewoźnicy już od lutego nie uiszczali opłat trasowych. Mają je spłacić dopiero w listopadzie.

Według gazety PAŻP szacuje, że w lipcu lub sierpniu może stracić płynność finansową. I to mimo tego, że zarząd wdrożył pierwszy etap oszczędności – np. przesunął w czasie część inwestycji, zawiesił wpłaty na pracownicze programy emerytalne, wstrzymał szkolenia. Agencja chce też wziąć kredyt w Banku Gospodarstwa Krajowego, na który musi się zgodzić Ministerstwo Infrastruktury.

To jednak nie wystarczy w sytuacji, w której 60 proc. kosztów agencji, to koszty osobowe. "DGP" wskazuje, że zarządowi nie udaje się dojść do porozumienia ze związkowcami. Rozmów nie ułatwia to, że w PAŻP działa aż 14 organizacji pracowników. Odrzuciły już cztery wersje planu oszczędnościowego.


21 APR/0400 UTC - USA: 2,9 mld dol. wstępnej pomocy dla linii lotniczych

Departament (ministerstwo) Skarbu USA poinformował w poniedziałek o przeznaczeniu wstępnej pomocy dla borykających się z widmem bankructwa 54 małym i dużym liniom lotniczym. Zawarto też umowy o grantach dla 6 innych dużych przewoźników lotniczych.

Amerykańskie towarzystwa lotnicze zostały dosłownie zdewastowane przez pandemię koronawirusa bowiem zapotrzebowanie na przewozy lotnicze w USA spadło nawet o 95 proc. Nic nie wskazuje aby sytuacja szybko wróciła do normy.

Według komunikatu Departamentu Skarbu przewoźnicy mają otrzymać w pierwszym etapie 50 proc. przyznanej sumy pomocy a resztę w sukcesywnych, rozłożonych na raty wpłatach. Łączna wartość pomocy ma wynieść 25 mld dolarów i ma być przeznaczona m. in. na wypłaty wynagrodzeń dla pracowników aby ochronić ich przed zwolnieniem.

Duże linie lotnicze będą musiały spłacić ok. 30 proc. otrzymanej pomocy natomiast niewielkie, które dostaną 100 mln dolarów lub mniej, nie będą musiały nic spłacać. Pomoc mają otrzymać takie linie lotnicze jak American, Delta, United, Southwest i Spirit i kilkanaście mniejszych m. in. Alaska, Frontier, Hawaiian i JetBlue.

Według telewizji ABC, tylko linie United w pierwszym kwartale br. poniosły stratę w wysokości 2,1 mld dolarów. United liczy na co najmniej 3,5 mld dolarów pomocy i 1,5 mld dolarów niskooprocentowanego kredytu. Linie, które otrzymają pomoc federalną muszą zobowiązać się do niezwalniania pracowników przynajmniej do 30 września i zgodzić się na szereg innych warunków.


20 APR/1500 UTC - Polski śmigłowiec SAR udzielił pomocy na Bałtyku zgodnie z zasadami przeciwdziałania SARS-CoV-2

Polski śmigłowiec służby SAR z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej udzielił pomocy obywatelowi Litwy, pasażerowi promu płynącego po Bałtyku - pointowało w poniedziałek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. Akcję przeprowadzono zgodnie z zasadami przeciwdziałania SARS-CoV-2.

Z informacji DGRSZ wynika, że po poszkodowanego obywatela Litwy, znajdującego się na promie, poleciał śmigłowiec W-3WARM Anakonda z darłowskiej grupy lotniczej 44 Bazy Lotnictwa Morskiego, przystosowany do działań ratownictwa morskiego na Bałtyku.

W poniedziałek o 9.19 załoga dyżurna służby SAR (ang. Search And Rescue) postawiona została w stan gotowości alarmem ratowniczym: "pomoc medyczna" - podało DGRSZ. Obywatel Litwy, jeden z pasażerów promu Victoria Seaways, płynącego z Kilonii w Niemczech do Kłajpedy na Litwie, skarżył się na bardzo silne bóle w klatce piersiowej. Załoga śmigłowca ratownictwa morskiego W-3WARM Anakonda, dowodzona przez kmdr. Wojciecha Koliczko, osiągnęła gotowość do działań o godzinie 9.25 i po dziesięciu minutach wystartowała w kierunku promu, znajdującego się ok. 40 mil morskich na północ od Ustki.

O godz. 10 śmigłowiec dokonał zawisu nad pokładem promu, na który opuszczono ratownika. Dziesięć minut później poszkodowany, w stanie stabilnym, podjęty został na pokład śmigłowca, który natychmiast rozpoczął powrót do lotniska w Darłowie. Po wylądowaniu o 10.35 poszkodowany został przekazany personelowi oczekującej na lotnisku karetki pogotowia.

DGRSZ podkreśla, że akcję wykonano "zgodnie z procedurami w zakresie zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania koronawirusa SARS-CoV-2". Kabina pilotów oddzielona była od przedziału ładunkowego, a załoga wykorzystywała środki ochrony osobistej.

Dowództwo informuje też, że była to 670. akcja poszukiwawczo-ratownicza w historii Brygady i czwarta przeprowadzona w tym roku.

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej jest jedyną w Polsce formacją lotniczą utrzymująca ciągłą gotowość do prowadzenia działań ratowniczych z powietrza nad obszarami morskimi. Całodobowy dyżur SAR, w ramach polskiej strefy odpowiedzialności pełniony jest przez załogi śmigłowców W-3WARM w 43 Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach oraz śmigłowców Mi-14PŁ/R lub W-3WARM w 44 Bazie Lotnictwa Morskiego w Darłowie. System ratownictwa wspiera załoga samolotu patrolowego M28B 1R Bryza, pełniąca całodobowy dyżur na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka.

Odpowiedzialność Polski za akcje ratunkowe w naszej strefie Morza Bałtyckiego wynika z międzynarodowych konwencji, m.in. "o poszukiwaniu i ratownictwie morskim"


20 APR/1500 UTC - Nowe wymogi wykonywania operacji z użyciem BSP w związku z koronawirusem

W dniu 18 kwietnia 2020 r. weszły w życie przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2  (Dz.U. z 2020 r., poz. 695), które określają nowe wymogi wykonywania operacji z użyciem bezzałogowych statków powietrznych (BSP)[1].

W związku z powyższym Polska Agencja Żeglugi Powietrznej informuje, że w okresie obowiązywania ustawy operacje BSP wymagają poinformowania Agencji o planowanym locie za pomocą poszczególnych modułów wykorzystywanego przez PAŻP systemu PansaUTM. Jednocześnie należy wskazać, że moc obowiązującą zachowują dotychczasowe regulacje dotyczące operacji BSP, w tym w szczególności przepisy określone w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 2013 r. w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy – Prawo lotnicze do niektórych rodzajów statków powietrznych oraz określenia warunków i wymagań dotyczących używania tych statków (Dz. U. z 2019 r., poz. 1497), szczególnie w kontekście obowiązku uzyskania zgody i warunków lotu od zarządzających innymi strefami lub obiektami. Obecne zasady przedstawiają się następująco:

    od wszystkich podmiotów dopuszczonych do wykonywania lotów BVLOS  wymaga się  złożenia planu lotu w module dFPL systemu PansaUTM[2].
    loty VLOS w części stref kontrolowanych lotnisk dla których przepisy określają obowiązek otrzymania warunków i zgody od PAŻP wymagają:

– w CTR EPPO, EPGD, EPBY, EPMO, EPSC, EPLB złożenia planu lotu w module dFPL systemu PansaUTM. Przy pomocy systemu operator BSP otrzyma informację zwrotną dotyczącą możliwości realizacji lotu. W dniu bieżącym operator BSP komunikuje się ze służbami ATS Agencji przy pomocy modułu dPilot systemu PansaUTM, obsługiwanego przez aplikację DroneRadar;
– w pozostałych strefach CTR złożenia formularza na 3 dni przed terminem lotów zgodnie z dotychczasowymi obowiązującymi procedurami.

    pozostałe loty VLOS, w tym w przestrzeni niekontrolowanej, również wymagają poinformowania Agencji o planowanym i realizowanym locie. W tym celu operatorzy BSP – wykorzystując aplikację DroneRadar, będącą modułem dPilot systemu PansaUTM – są zobowiązani do informowania o locie, minimum podczas całego jego trwania,  poprzez wykorzystanie funkcji „check-in”.  Dla tej grupy lotów składanie dFPL w systemie PansaUTM jest dobrowolne i nieobowiązkowe.

Przedmiotowe procedury spowodowane są troską o bezpieczeństwo ruchu lotniczego w związku ze spodziewanym w najbliższym czasie znacznym zwiększeniem lotów BSP poza zasięgiem widoczności wzrokowej operatora (BVLOS). Mając informacje o różnego rodzaju lotach dronów możliwe będzie w jak największym stopniu wsparcie operatorów BSP w bezpiecznym realizowaniu planowanych operacji.

Równocześnie w przypadku realizacji działań związanych m.in. z zapewnianiem bezpieczeństwa publicznego, czy z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, w określonych wolumenach przestrzeni może zostać wprowadzony obowiązek zgłaszania wszystkich planów lotu BSP przy wykorzystaniu modułu dFPL systemu PansaUTM. Wszelkie zmiany będą wprowadzane do baz danych systemu na bieżąco. Tym samym, w przypadku implementacji rozwiązania polegającego na obowiązku zgłaszania wszystkich planów lotu BSP dla danej przestrzeni, moduł dPilot nie pozwoli na zgłoszenie check-in i poprosi operatora BSP o uprzednie złożenie planu lotu.

[1] „1. W okresie obowiązywania ustawy operacje bezzałogowych statków powietrznych mogą być realizowane po poinformowaniu Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej o zamiarze wykonania lotu za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, określonego przez Agencję oraz zgodnie z warunkami wykonywania lotów określonymi w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 2013 r. w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy – Prawo lotnicze do niektórych rodzajów statków powietrznych oraz określenia warunków i wymagań dotyczących używania tych statków (Dz. U. z 2019 r. poz. 1497).”

[2] PansaUTM  to koncepcja cyfrowej koordynacji lotów bezzałogowych statków powietrznych i zarządzania wnioskami oraz zgodami na loty w polskiej przestrzeni powietrznej. Na rozwiązanie, które od marca operacyjnie funkcjonuje na polskich lotniskach składają się autorskie rozwiązania PAŻP oraz część systemowa dostarczana przez partnera technologicznego HAWK-E, zintegrowana z najbardziej popularną wśród operatorów dronów w Polsce aplikacją Droneradar.


20 APR/0400 UTC - "Puls Biznesu": LOT nie chce zwalniać, ale ścina pensje

LOT nie chce zwalniać, ale ścina pensje. Przewoźnik proponuje nawet 75 proc. obniżki wynagrodzeń. Pracownicy pytają o cięcie kosztów zarządu i siadają do stołu negocjacyjnego – pisze poniedziałkowy "Puls Biznesu".

Gazeta informuje, że zarząd LOT propozycje cięcia kosztów przedstawił wszystkim związkom zawodowym, podkreślając, że priorytetem jest zachowanie miejsc pracy.

Z informacji "Pulsu Biznesu" wynika, że LOT proponuje obniżki pensji stewardes do 2,6 tys. zł brutto, a pilotów – poniżej 7 tys. zł brutto. W przypadku stewardes zatrudnionych na tzw. B2B będą prowadzone indywidualne negocjacje, ale nieoficjalnie mówi się, że gwarantowana kwota to 1,8 tys. zł (dodatkowo osoby te będą mogły skorzystać z rozwiązań tarczy antykryzysowej).

Gazeta podaje, że zarząd LOT planuje też likwidację funduszu świadczeń pracowniczych i oczekuje "spokoju społecznego", co w praktyce ma oznaczać ograniczenie komunikacji związków zawodowych z prasą.

"Puls Biznesu" cytuje Monikę Żelazik ze Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego. "Nie zgodzimy się na żadną z propozycji zarządu. Przedstawimy nasze poprawki" – mówi Żelazik. Dodaje, że na pytanie skierowane do zarządu, czy przewiduje obniżkę własnych pensji, otrzymał odpowiedź, że nie, bo może zdecydować o tym wyłącznie Kancelaria Premiera.

"Koszty epidemii ma ponieść wyłącznie personel latający" – stwierdza Żelazik.


19 APR/1400 UTC -  Black Hawk pomógł w ratowaniu życia pielęgniarki

Policyjny śmigłowiec Black Hawk przetransportował do Warszawy ciężko chorą na COVID-19 pielęgniarkę z Radomia – poinformowało MSWiA. Pacjentka szybko trafiła na oddział intensywnej terapii szpitala CSK MSWiA w stolicy.

W sobotę dyrekcja Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie została poproszona o pomoc pacjentce z Radomia, której stan zaczął się nagle pogarszać i zagrażać jej życiu.

Pielęgniarka była zakażona koronawirusem i pozostawała nieprzytomna. Po jej dokładnym zbadaniu ustalono, że należy zabezpieczyć transport w asyście ECMO (maszyny do natlenowania krwi poza ciałem człowieka) i przetransportować chorą do szpitala CSK MSWiA w Warszawie.

„Aby bezpiecznie zrealizować transport, należało wysłać na miejsce zespół lekarzy obsługujących ECMO wraz z niezbędnym sprzętem. Łączna liczba członków załogi medycznej wraz z ilością sprzętu przekraczała możliwości użycia innego środka transportu, dlatego zdecydowano w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim oraz gen. insp. Jarosławem Szymczykiem, komendantem głównym Policji, o postawieniu w stan gotowości śmigłowca Black Hawk” - podało w niedzielę MSWiA.

Pacjentka została szybko przewieziona do Warszawy. W szpitalu MSWiA jej stan został ustabilizowany. Kobieta trafiła na oddział intensywnej terapii.


18 APR/1500 - Boeing zapowiada stopniowe wznawianie produkcji w USA

Amerykański koncern lotniczy Boeing zapowiedział stopniowe wznawianie od początku przyszłego tygodnia produkcji w swoich fabrykach w USA. Zakłady stoją od kilku tygodni z powodu epidemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Jako pierwsze pracę mają wznowić należące do koncernu z Chicago dwa zakłady w okolicach Seattle w północno-zachodnim stanie Waszyngton, gdzie są wytwarzane odrzutowce pasażerskie Boeing 737, 747, 767, 777 oraz 787. Produkcja czterech pierwszych modeli ma zostać wznowiona w poniedziałek, zaś ostatniego – w czwartek i piątek. Początkowo do pracy ma wrócić ok. 27 tys. osób z ogółem 70 tys. zatrudnionych przez producenta będącego największym prywatnym pracodawcą w stanie Waszyngton.

Boeing poinformował, że w zakładach firmy zostaną wdrożone nowe procedury bezpieczeństwa zakładające m.in. obowiązek noszenia maseczek oraz innego wyposażenia ochronnego. Pracownikom będzie ponadto mierzona temperatura, a ich samopoczucie - rutynowo kontrolowane. W fabrykach zainstalowano również dodatkowe miejsca do mycia rąk.

Produkcja modelu 787 w zakładach Karolinie Południowej nie zostanie na razie wznowiona, podobnie jak uziemionego od marca 2019 roku modelu 737 Max.

Amerykański Boeing, podobnie jak jego największy rynkowy konkurent, europejski Airbus, przeżywa ogromne trudności w związku z pandemią koronawirusa powodującego chorobę Covid-19. Od jej początku linie lotnicze zawiesiły ok. 90 proc. połączeń. Wielu przewoźników anulowało również zamówienia na nowe samoloty.

Agencja AFP poinformowała w czwartek, że Boeing zwrócił się już do amerykańskich władz federalnych o pomoc publiczną w wysokości 60 mld dolarów dla siebie oraz swoich dostawców. Czekając na ewentualne decyzje w tej sprawie koncern, którego dług pod koniec grudnia 2019 roku wynosił 27 mld dolarów, stara się o uzyskanie finansowania ze strony funduszy inwestycyjnych.

W specjalnym komunikacie skierowanym do załogi szef firmy Dave Calhoun ogłosił plan dobrowolnych zwolnień pracowników. Menedżer wskazał, że pandemia Covid-19 będzie miała długotrwały wpływ na branżę lotniczą na całym świecie.


18 APR/0800 UTC - Lotnisko Chopina – wyniki za marzec

W marcu 2020 roku z usług Lotniska Chopina skorzystało łącznie 513 tys. pasażerów. Jest to o 61.7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Od początku 2020 w ruchu międzynarodowym obsłużono 2,8 mln osób (spadek o 15,4 proc.), zaś w krajowym około 313,5 tys. (spadek o prawie 20 proc.). Natomiast z ruchu tradycyjnego skorzystało 2,614 mln. pasażerów (spadek o 16 proc.), z niskokosztowego 502 tys. (spadek o 16,5 proc.), a z czarterowego 310 tys. (wzrost o 5,6 proc.). Większość pasażerów (56,7 proc.) podróżowało w strefie Schengen, a 43,3 proc. wybrało destynacje do krajów Non-Schengen. Duży wpływ na marcowy wynik miała akcja #LOTdoDomu, w ramach której tysiące Polaków wróciło do kraju.

W pierwszym kwartale przewóz ładunków na pokładach wszystkich statków powietrznych wyniósł 22 251,2 tony. Na 3,7 proc. wzrost niewątpliwie miała wpływ obecna sytuacja epidemiczna i transport do Polski niezbędnych materiałów dla służby zdrowia w ramach akcji #CargoDlaPolski. Natomiast przewóz poczty na pokładach wszystkich statków powietrznych wyniósł 2 841,2 tony. Spadek o 25,1 proc. był podyktowany znacznie mniejszą liczbą realizowanych przesyłek.


17 APR/1300 UTC - PZL Świdnik przekaże 200 tys. zł na walkę z koronawirusem

PZL-Świdnik przeznaczył 200 tys. zł na zakup sprzętu dla laboratorium przeprowadzającego testy w kierunku wykrycia koronawirusa u osób z terenu Lubelszczyzny – poinformowała w piątek spółka.

Umowę dotyczącą 200 tys. zł darowizny na zakup sprzętu medycznego i laboratoryjnego PZL-Świdnik podpisał z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Wojewódzkim im. Jana Bożego w Lublinie. "Środki te zostaną wykorzystane przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Lublinie na wyposażenie laboratorium analitycznego w specjalistyczny sprzęt i testy do automatycznej izolacji koronawirusa" – poinformowała spółka w komunikacie prasowym.

Szpital im. Jana Bożego został wskazany przez władze województwa jako podmiot, którego zadaniem będzie dokonanie zakupu urządzeń niezbędnych do utworzenia dodatkowego laboratorium wirusologicznego. Urządzenia te trafią do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Lublinie.

Jak podkreślono w komunikacie, dzięki przekazanym środkom możliwe będzie zwiększenie liczby testów wykonywanych w kierunku wykrycia obecności koronawirusa u osób z terenu Lubelszczyzny.

Spółka poinformowała także, że w PZL-Świdnik już w lutym wprowadzono środki bezpieczeństwa obejmujące m.in. indywidualny pomiar temperatury przy wejściu głównym, większe obostrzenia i ograniczenia dostępu gości. Zapewniono też maski i rękawiczki pracownikom, wprowadzono wymóg zachowania minimalnej odległość 1,5 m między ludźmi, tam gdzie to możliwe wprowadzono pracę zdalną. "Zarząd PZL-Świdnik współpracuje z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Lublinie i stale monitoruje sytuację w celu odpowiedniego dostosowania środków bezpieczeństwa" – głosi komunikat.

PZL-Świdnik - polski producent śmigłowców - jest częścią grupy Leonardo Helicopters. Świdnicka firma zatrudnia ok. 3 tys. osób, w tym 650 inżynierów. PZL-Świdnik jest m.in. kluczowym partnerem polskiego resortu obrony – 80 proc. śmigłowców dostarczonych MON w ostatniej dekadzie to wiropłaty produkcji PZL-Świdnik.

Jak podała spółka, w Świdniku produkowane są komponenty stosowane w najnowocześniejszych modelach śmigłowców używanych na całym świecie m.in. do wspierania medycznych operacji lotniczych i nadzoru w zagrożeniu Covid-19. Są to m.in. śmigłowce AW139, AW169 i AW101.


17 APR/1300 UTC - KAS: wyroby medyczne na lotniskach odprawiamy priorytetowo

W ostatnim tygodniu transporty z wyrobami medycznymi i środkami ochrony indywidualnej z Chin wylądowały już we Wrocławiu, Lublinie, Warszawie i Poznaniu. Odprawy takich transportów są traktowane priorytetowo - podała Krajowa Administracja Skarbowa w piątek.

"Przesyłki chroniące przez koronawirusem odprawiamy priorytetowo" - podano w komunikacie. "KAS traktuje priorytetowo odprawy przesyłek z wyrobami medycznymi i środkami ochrony indywidualnej, które napływają do Polski. Ściśle współpracujemy ze służbami na lotniskach i wojskiem" - dodano.

KAS przypomniała, że 14 kwietnia 2020 r. na warszawskim lotnisku Chopina wylądował największy samolot transportowy na świecie - Antonov An-225 Mrija. Na jego pokładzie znajdowało się ok. 80 ton sprzętu medycznego - m.in. maseczki, kombinezony i przyłbice ochronne.

50 ton kombinezonów, rękawiczek i maseczek ochronnych przyleciało natomiast w nocy z 8 na 9 kwietnia 2020 r. do Wrocławia z Szanghaju na pokładzie Antonova An-124 Rusłan. KAS podała, że sprzęt trafił z wrocławskiego lotniska do Agencji Rezerw Materiałowych, a następnie do szpitali.

Także 10 kwietnia 2020 r. funkcjonariusze lubelskiej KAS odprawili 2 mln maseczek z Chin. "Maseczki przyleciały na lubelskie lotnisko z Szanghaju pasażerskim Airbusem A320" - podano.

Według informacji KAS, 15 kwietnia br. na lotnisku Ławica w Poznaniu wylądował Boeing 787 Dreamliner ze środkami ochrony osobistej. "To pierwszy z czterech transportów z Chin ze środkami ochrony osobistej zakupiony przez Fundację Lekarze Lekarzom" - napisano w komunikacie. "Łącznie będzie to 57 ton sprzętu w czterech transportach, m.in. okulary i maseczki ochronne, przyłbice, strój ochronny chirurgiczny, gogle"- dodano.

KAS poinformowała, że pozostałe trzy samoloty wylądują na poznańskim lotnisku w ciągu kilku najbliższych dni.


17 APR/1200 UTC - Lotnisko Chopina: ponad pół miliona pasażerów w marcu

W marcu 2020 r. z usług Lotniska Chopina skorzystało łącznie 513 tys. pasażerów. To o 61,7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podały w piątek Polskie Porty Lotnicze.

Od początku 2020 r. w ruchu międzynarodowym obsłużono 2,8 mln osób, co oznacza spadek o 15,4 proc., zaś w krajowym około 313,5 tys., czyli jedną piątą mniej, niż w marcu 2019 r. - czytamy w komunikacie.

"Natomiast z ruchu tradycyjnego skorzystało 2,614 mln pasażerów (spadek o 16 proc.), z niskokosztowego 502 tys. (spadek o 16,5 proc.), a z czarterowego 310 tys. (wzrost o 5,6 proc.)" - poinformowano. Dodano, że większość pasażerów (56,7 proc.) podróżowało w strefie Schengen, a duży wpływ na marcowy wynik miała akcja #LOTdoDomu, w ramach której tysiące Polaków wróciło do kraju.

Z kolei przewóz ładunków w pierwszym kwartale na pokładach wszystkich statków powietrznych wyniósł 22 251,2 tony - podano w komunikacie. "Na 3,7 proc. wzrost niewątpliwie miała wpływ obecna sytuacja epidemiczna i transport do Polski niezbędnych materiałów dla służby zdrowia w ramach akcji #CargoDlaPolski" - czytamy.

"Natomiast przewóz poczty na pokładach wszystkich statków powietrznych wyniósł 2 841,2 tony. Spadek o 25,1 proc. był podyktowany znacznie mniejszą liczbą realizowanych przesyłek" - dodano.


17 APR/0500 UTC - Linie EasyJet pozostawią puste środkowe miejsca w swoich samolotach

Po zniesieniu ograniczeń lotów w związku z Cvid-19, linie EasyJet planują pozostawić puste środkowe miejsca w swoich samolotach, aby umożliwić zachowanie separacji pomiędzy pasażerami.

Prezes EasyJet, Johan Lundgren, spodziewa się, że w ten sposób zachęci więcej osób do odbycia podróży lotniczych. „To coś, co zrobimy, ponieważ uważam, że tego chcieliby nasi klienci” - powiedział. Pomysł jest jednym z sugerowanych środków, które można podjąć „na krótki czas podczas wznawiania lotów”. Komentując sposób, w jaki system działał by na samolotach EasyJet, tłumaczył, że w konfiguracji trzech miejsc obok siebie w rzędach od prawej i lewej, dla pasażerów będą przydzielane miejsca przy oknie lub przejściu.

Dodał, że przewoźnik będzie w stanie wdrożyć ten środek, ponieważ nie spodziewa się, że rejsy EasyJet zapełnią się natychmiast po zniesieniu ograniczeń. „Mówię o tym jako o fazie początkowej. Nikt nie wie, jak długo będzie ona trwała. Uważam, że ważne jest, aby klienci rozumieli, że podchodzimy do tego bardzo poważnie, a przede wszystkim dbamy o dobro klientów i naszych pracowników”.

EasyJet obniżył koszty swojej działalności poprzez szereg działań, w tym odroczenie dostawy 24 nowych samolotów Airbusa. EasyJet ujawnił również, że za pierwszą połowę roku spodziewa się straty w wysokości od 360 do 380 mln GBP. „Dokładamy wszelkich starań, aby obniżyć koszty działalności, oszczędzić pieniądze, zwiększyć płynność, chronić firmę i zapewnić jej jak najlepszą pozycję do powrotu do latania”, dodał Lundgren.


17 APR/0400 UTC -  MON: cztery wojskowe samoloty przywiozły z Turcji 19 ton kombinezonów ochronnych

Na lotnisku w Warszawie trwa rozładunek 19 ton kombinezonów ochronnych, które z Turcji do Polski przetransportowano na pokładach czterech samolotów wojskowych Hercules i CASA - poinformował późnym wieczorem w czwartek szef MON Mariusz Błaszczak.

Szef MON w czwartek rano na Twitterze podał, że dwa wojskowe Herculesy i dwie wojskowe CASY poleciały do Turcji po środki ochrony osobistej dla osób walczących z epidemią koronawirusa. Na lotnisku w Stambule na pokładach maszyn załadowano 19 ton kombinezonów ochronnych.

Późnym wieczorem samoloty wylądowały w Polsce. "Na warszawskim Okęciu trwa rozładunek 19 ton kombinezonów ochronnych przetransportowanych wojskowymi CASAmi i Herculesami z Turcji" - poinformował Błaszczak na Twitterze.


16 APR/2000 UTC -  Dworczyk: we Wrocławiu wylądował Antonov AN-124 i kolejne 13 mln maseczek medycznych

We Wrocławiu wylądował kolejny Antonov AN-124 i kolejne 13 mln maseczek medycznych - poinformował w czwartek wieczorem szef KPRM Michał Dworczyk.

"Tymczasem we Wrocławiu wylądował kolejny Antonov AN-124 i kolejne 13 mln maseczek medycznych" - napisał Dworczyk na Twitterze.

To kolejna dostawa sprzętu medycznego; w miniony czwartek służby prasowe wojewody dolnośląskiego informowały, że na lotnisku we Wrocławiu wylądował samolot Antonov An-124, który dostarczył z Chin do Polski kilkadziesiąt ton środków ochrony osobistej m.in. maseczki, rękawiczki i kombinezony.


16 APR/1600 UTC - W związku z COVID-19 linie Emirates łagodzą i ujednolicają politykę zwrotu biletów

Stawiając klientów na pierwszym miejscu, linie Emirates zaktualizowały zasady dotyczące rezygnacji z podróży w związku z pandemią COVID-19. Przewoźnik uprościł procedury zmiany rezerwacji oraz politykę zwrotów biletów wydanych na wszystkich rynkach globalnych.

– Przemysł turystyczny i lotniczy rządzi się skomplikowanymi zasadami dotyczącymi taryf, przebukowania biletów lub refundacji, które również różnią się w zależności od regulacji rynkowych. Wiemy, że zrozumienie tych wszystkich zasad nie zawsze jest najprostsze. Pandemia COVID-19 jest bezprecedensowa dla nas wszystkich. Chcielibyśmy podziękować naszym klientom i partnerom handlowym za ich cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Cały czas dokładamy starań, aby wprowadzone przez nas zasady były nie tylko przyjazne dla klientów, ale także zgodne z wymogami regulacyjnymi – powiedział Adnan Kazim, dyrektor ds. handlu linii Emirates.

Emirates oferuje trzy rozwiązania podróżnym, którym odwołano loty lub których dotknęły ograniczenia podróży:

1. Zachowanie biletu: ważność wszystkich biletów Emirates zarezerwowanych przed 31 maja na podróż w terminie do 31 sierpnia zostanie automatycznie przedłużona na okres 760 dni. Klienci mogą być więc pewni, że ich bilety zostaną uhonorowane, a dodatkowo mają oni możliwość przełożenia daty podróży na dogodny dla nich termin.

W celu zmiany terminu lotu podróżni powinni skontaktować się z Emirates lub właściwym biurem podróży w ciągu dwóch lat od daty pierwotnego wystawienia biletu. Bilet zostanie zaakceptowany na każdy lot z siatki Emirates do tego samego miejsca docelowego lub do innego miasta w tym samym regionie bez żadnych opłat za zmianę. Osoby, które chcą wybrać inny kierunek docelowy również mogą przebukować bilet – przewoźnik nie będzie pobierać opłat za ponowne wystawienie biletu, a ewentualny koszt może wynikać jedynie z różnic taryfowych.

2. Podróżny voucher: jest ważny przez rok od daty wydania i może zostać przedłużony o kolejny rok. Voucher może być użyty na zakup dowolnego produktu lub usługi Emirates, co oznacza, że klienci mogą go wykorzystać np. do wyrównania opłat za lot do wybranego miejsca w dowolnej klasie. W przypadku vouchera nie obowiązują opłaty za zmianę rezerwacji podróży, co daje klientom większą swobodę zmiany jej terminu.

3. Zwroty: Klienci, którzy zdecydowali się zatrzymać bilet lub podróżny voucher, mogą nadal ubiegać się o zwrot pieniędzy, jeśli nie mogą podróżować. Opłaty za zwrot biletu nie są przewidziane.

Klienci mogą wybrać jedno z rozwiązań proponowanych przez linie Emirates za pomocą prostego formularza.

Aby uzyskać więcej informacji lub ubiegać się o którąkolwiek z powyższych opcji, klienci mogą odwiedzić stronę emirates.com. Podróżni, którzy dokonali rezerwacji za pośrednictwem biura podróży, powinni skontaktować się ze swoim agentem w celu uzyskania pomocy – obowiązują tam te same zasady dotyczące rezygnacji.


16 APR/1400 UTC - Ambasador Polski w Turcji: do Polski trafi 90 tys. kombinezonów ochronnych

W drodze do Polski są cztery samoloty z ładunkiem 90 tys. kombinezonów ochronnych do zwalczania epidemii koronawirusa - poinformował w czwartek ambasador Polski w Turcji Jakub Kumoch.

O przedsięwzięciu, które było możliwe dzięki współpracy kancelarii prezydentów Polski i Turcji, Kumoch poinformował na Twitterze. Jakub Kumoch nominację na ambasadora Polski w Turcji otrzymał na początku marca br.; wcześniej był ambasadorem RP w Szwajcarii i Liechtensteinie.

"Rusza transport tureckiego sprzętu do walki z COVID19 w Polsce. Cztery samoloty wiozą 90 tys. kombinezonów ochronnych" - podał ambasador Polski w Turcji, który podziękował przy tym szefowi gabinetu prezydenta RP Krzysztofowi Szczerskiemu oraz Ibrahimowi Kalinowi - rzecznikowi prezydenta Turcji.

Wcześniej Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Stambule podał, że w tym mieście trwa załadunek sprzętu ochrony medycznej. "Zamówiony przez Agencję Rozwoju Przemysłu sprzęt trafi do Agencji Rezerw Materiałowych" - podał konsulat na Twitterze.


16 APR/1300 UTC - Raport o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 16 kwietnia br.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała dobowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

15 kwietnia

•  Środa 17.04.2019 – 2571 operacji
•  Środa 15.04.2020 – 339 operacji (spadek o 86,8 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 15 kwietnia br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (12 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 6 (141 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Kraków – EPKK – 10 (162 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Katowice – EPKT – 8 (77 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (13 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 4 (9 w 2019 r.) spadek o 56 proc.
•  Modlin – EPMO – 1 (51 w 2019 r.) spadek o 98 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 0 (2 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Poznań – EPPO – 11 (47 w 2019 r.) spadek o 77 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (2 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 4 (26 w 2019 r.) spadek o 85 proc.
•  Szczecin – EPSC – 2 (16 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Warszawa – EPWA – 36 (536 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Wrocław – EPWR – 13 (88 w 2019 r.) spadek o 85 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (3 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 15 kwietnia br.:
•  95 operacji (1185 w 2019 r.) spadek o 92 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 15 kwietnia br.

•  Loty w sieci Network Managera: 3856, co stanowi spadek o 87,1 proc. (26 735 lotów mniej)

Linie lotnicze

Koncentrując się na największych grupach lotniczych: 15 kwietnia easyJet zanotował –98 proc. spadku operacji, Ryanair zanotował –97 proc., IAG –97 proc., Air France –96 proc., KLM –96 proc., Lufthansa –95 proc.

Linie wykonujące w Europie najwięcej rejsów to: DHL Express, Wideroe, Ryanair oraz SAS.

W przypadku niektórych innych największych europejskich linii lotniczych (nie należących do powyższych grup) spadki w dniu 14 kwietnia wyniosły: Brussels Airlines –100 proc., Air Nostrum –100 proc., TAP –98 proc., TUI –98 proc., Turkish Airlines –95 proc., Finnair –92 proc., Wizz Air –98 proc., Polskie Linie Lotnicze LOT –98 proc., Norwegian Air Shuttle –95 proc., SAS –86 proc. i Wideroe –45 proc.

Lotniska

Praktycznie wszystkie największe lotniska w Europie mają teraz od około 87 do 100 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku, przykłady kilku z nich: Paryż Orly spadek 100 proc., Londyn City –99 proc., Londyn Gatwick –99 proc., Manchester –99 proc., Barcelona –96 proc., Wiedeń –96 proc., Monachium –95 proc., Dublin –92 proc., Madryt –92 proc., Stambuł –91 proc., Amsterdam –92 proc., Paryż CDG –91 proc., Londyn Heathrow –90 proc., Mediolan Malpensa –89 proc., Frankfurt –89 proc. i Ateny –86 proc.


16 APR/1100 UTC - W I kwartale ruch pasażerski na gdańskim lotnisku spadł o 11,4 proc.

11,4 procent spadku ruchu pasażerskiego zanotował w I kwartale 2020 r. Port Lotniczy Gdańsk. Ruch towarowy cargo utrzymał się na poziomie I kwartału ubiegłego roku. Zysk netto gdańskiego Portu Lotniczego za I kwartał wyniósł 6,3 mln zł.

Dane za I kwartał tego roku przedstawiła w czwartek specjalista ds. komunikacji Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Agnieszka Michajłow.

"Koronawirus wyhamował marsz po kolejne wzrosty. W styczniu liczba pasażerów Portu Lotniczego Gdańsk wzrosła o 17,4 proc. (w porównaniu do stycznia 2019 r.), w lutym o 14,3 proc. (w porównaniu do lutego 2019 r.), by w marcu spaść o 59,8 proc. (w porównaniu do marca 2019 r.). W całym I kwartale 2020 roku gdańskie lotnisko obsłużyło 887 010 pasażerów, zaś w porównywalnym czasie roku ubiegłego było ich ponad milion" - podała Michajłow.

Prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Tomasz Kloskowski zwrócił uwagę, że wyniki za I kwartał, a szczególnie za marzec, kiedy loty zostały wstrzymane, są zgodne z pesymistycznymi przewidywaniami.

"Rok 2020 zaczął się dla nas świetnie i w pierwszych dwóch miesiącach roku odnotowaliśmy dwucyfrowe wzrosty obsługiwanych pasażerów. Od połowy marca tych pasażerów nie ma, co musi oznaczać spadki” – dodał, cytowany w komunikacie prasowym, Kloskowski.

Port Lotniczy Gdańsk od ponad miesiąca nie obsługuje regularnych pasażerskich połączeń lotniczych. Realizuje natomiast loty samolotów cargo, sanitarne Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, na platformy wiertnicze i zlecane ad hoc np. loty wojskowe czy prywatne realizowane z powodów zdrowotnych. Ponadto stacjonujące na lotnisku maszyny średnio co dwa dni wzbijają się i realizują tzw. loty techniczne.

W I kwartale 2020 roku Port Lotniczy Gdańsk wypracował 6,3 mln zł zysku netto. Z powodu zatrzymania w połowie marca ruchu lotniczego wynik ten jest o 23 proc. niższy niż w porównywalnym okresie 2019 roku.

„Po wstrzymaniu ruchu lotniczego i ograniczeniu pracy naszego lotniska znaleźliśmy oszczędności tam, gdzie to było możliwe. Renegocjowaliśmy umowy, bo tak jak nasi partnerzy zostaliśmy pozbawieni dochodów. Redukujemy koszty, ale wykorzystujemy w tym celu tylko miękkie narzędzia. Nikogo nie zwalniamy. Część załogi pracuje zdalnie, część jest na urlopach, inni korzystają z płatnej opieki nad dziećmi” – wyjaśnił Kloskowski.

Dodał, że dwie duże inwestycje tj. rozbudowa terminalu pasażerskiego i biurowca Alpha, są realizowane zgodnie z harmonogramem.

Obiecująco wyglądają natomiast wyniki cargo Portu Lotniczego Gdańsk za I kwartał 2020 roku. Na lotnisku obsłużono w tym czasie w sumie 1 804 175 kg towarów, tylko 29 kg mniej niż w podobnym okresie ub. roku.


16 APR/1000 UTC - W. Brytania: tanie linie lotnicze Easyjet mają środki finansowe na dziewięć miesięcy

Dzięki dwóm kredytom w łącznej kwocie 400 mln funtów oraz innym przedsięwzięciom brytyjskie tanie linie lotnicze Easyjet zwiększyły swe rezerwy gotówkowe do 3,3 mld funtów, co oznacza zdolność przetrwania dziewięciu miesięcy z zakazem lotów - poinformował w czwartek na telekonferencji prezes Easyjet Johan Lundgren.

Według niego, kredytów tych udzielono pod zastaw samolotów. Ponadto prowadzi się rozmowy z firmami leasingowymi w sprawie sprzedania im samolotów, które linie Easyjet następnie by wynajęły.

Z powodu pandemii koronawirusa cała flota towarzystwa Easyjet jest obecnie uziemiona. Lundgren nie chciał prognozować, kiedy zakaz lotów zostanie cofnięty. Zaznaczył tylko, że najpierw mogłoby dojść do wznowienia połączeń wewnętrznych w poszczególnych państwach. Za prawdopodobne uznał pozostawianie w samolotach pustych foteli w celu utrzymania odpowiedniego dystansu między pasażerami.

Typową dla trwającego od października do marca półrocza zimowego stratę z działalności operacyjnej udało się zmniejszyć w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku z 275 mln funtów do poziomu od 185 mln do 205 mln funtów. Jednocześnie wpływy zwiększyły się o 1,6 proc. do blisko 2,4 mld funtów, a przyczynił się do tego między innymi wzrost cen biletów - powiedział Lundgren.

Dodał, że przy uwzględnieniu zmian kursów walutowych towarzystwo inkasowało teraz za każde sprzedane miejsce w samolocie średnio o 10 proc. więcej niż rok wcześniej, co z nadwyżką zrekompensowało ponad siedmioprocentowy spadek liczby pasażerów.


16 APR/1000 UTC - Świdnik Air Festival odwołany

Organizatorzy świdnickiego święta lotnictwa poinformowali właśnie o odwołaniu tegorocznej edycji wydarzenia. Równocześnie zaprosili wszystkich do wsparcia akcji #nielatamypomagamy. Jej celem jest, między innymi, zakup maseczek i specjalistycznych kombinezonów dla szpitali i służb mundurowych.

– Przygotowania do organizacji trzeciej edycji Świdnik Air Festival były mocno zaawansowane. Wszystko wskazywało na to, że na naszym niebie pojawi się jeszcze więcej statków powietrznych i najlepszych pilotów. Niestety z przykrością musimy dzisiaj poinformować o odwołaniu wydarzenia – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Przyczyną takiej decyzji jest epidemia koronawirusa.

– Dogłębnie przeanalizowaliśmy obecną sytuację i możliwe scenariusze jej rozwoju. Nie mamy wątpliwości, że przede wszystkim ze względu na zdrowie naszych gości, pilotów, kontrahentów oraz całej obsługi wydarzenia, tegoroczny Świdnik Air Festival należało odwołać – tłumaczy Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku.

III Świdnik Air Festival miał się odbyć 6 i 7 czerwca. Poprzednie dwie edycje wydarzenia zgromadziły około 100 tys. widzów. Organizatorzy lotniczego święta nie ukrywają, że decyzja o jego odwołaniu nie należała do łatwych.

– Podjęliśmy ją z przykrością, ale jesteśmy przekonani, że postępujemy słusznie. Równocześnie postanowiliśmy dołączyć do akcji #nielatamypomagamy, organizowanej przez polskie środowisko lotnicze – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Chcemy w ten sposób okazać solidarność wobec tych, którzy w tej chwili stoją na froncie walki z epidemią.

Akcja będzie miała dwa etapy. Pierwszy, który już trwa, polega na zbiórce pieniędzy. Zgromadzona kwota będzie przeznaczona na zakup środków ochrony osobistej – rękawiczek, kombinezonów i maseczek. Wszystkie trafią do szpitali i służb mundurowych. Kolejnym etapem będzie kampania edukacyjna, która ma zapobiegać nawrotowi epidemii.

Kompletne informacje na temat przedsięwzięcia znajdują się stronie internetowej www.nielatamypomagamy.pl. Za jej pośrednictwem można również przekazać datek. Akcję wsparły już firmy działające w branży lotniczej, organizatorzy pokazów oraz znani piloci.


15 APR/1700 UTC - Pilot linii United twierdzi, że sprowadził koronawirusa do USA

Pilot linii United Airlines uważa, że sprowadził COVID-19 do Stanów Zjednoczonych, zanim wirus ten stał się globalnym problemem zdrowotnym. Lotnik powiedział, że podczas jednego z jego lotów z Chin do Stanów Zjednoczonych pod koniec ubiegłego roku pasażerowie wykazywali objawy tej choroby.

14 stycznia Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że nie widzi dowodów przenoszenia wirusa z człowieka na człowieka. Jednak już następnego dnia w USA zanotowano pierwszy potwierdzony przypadek. Wcześniej pilot United Vaughn Cordle wykonywał loty na B787 z Pekinu do Waszyngtonu.

Lokalne media donosiły, że w grudniu zauważyły wzrost liczby chorych pasażerów korzystających z tych połączeń. W tym czasie nawet jeden z jego kolegów zachorował, ale bez publicznej histerii nikt nie byłby w stanie stwierdzić, że mogło to być częścią czegoś większego.

„Między połową grudnia a połową stycznia wyjątkowo duża liczba pasażerów czuła się źle podczas prawie każdego lotu, w tym dwóch moich copilotów”, mówił Cordle. „Jeden był tak chory, że obficie się pocił i nie był w stanie usiąść na swoim miejscu podczas naszego podejścia do lotniska w Pekinie. W taksówce w drodze do hotelu był już w bardzo słabym stanie, a jego skóra była popielata”.

Cordle stwierdził dalej, że lekarze i pielęgniarki opiekujący się chorymi podczas niektórych lotów myśleli, że przyczyną jest zatrucie pokarmowe. Jego ostatni lot jako kapitana United odbył się 18 stycznia, po czym również zachorował, odczuwał zmęczenie i bóle mięśni przez dwa tygodnie. Pilot wkrótce przeszedł na emeryturę 3 lutego.

W tym czasie nie było żadnych ograniczeń, aby zapobiec przedostawaniu się wirusa do Stanów Zjednoczonych. Nawet jeśli loty z Chin zostały wcześniej wstrzymane, wirus prawdopodobnie przedostał się do USA za pośrednictwem epicentrów w Europie.

Z kolei gdyby Światowa Organizacja Zdrowia była bardziej proaktywna w swoim podejściu, środki ostrożności mogłyby zostać podjęte wcześniej. Dwa miesiące po pierwszych przypadkach w Stanach Zjednoczonych wybuch epidemii został uznany za pandemię. Obecnie większość obowiązujących ograniczeń dotyczy ograniczenia szkód, a nie zapobiegania.


15 APR/1300 UTC - Raport o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 15 kwietnia br.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała dobowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

14 kwietnia

•  Wtorek 17.04.2019 – 2537 operacji
•  Wtorek 15.04.2020 – 269 operacji (spadek o 89 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 14 kwietnia br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (18 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 9 (124 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Kraków – EPKK – 5 (161 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Katowice – EPKT – 10 (86 w 2019 r.) spadek o 88 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (7 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 2 (9 w 2019 r.) spadek o 78 proc.
•  Modlin – EPMO – 4 (52 w 2019 r.) spadek o 92 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 0 (6 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Poznań – EPPO – 4 (54 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 2 (29 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Szczecin – EPSC – 2 (18 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Warszawa – EPWA – 29 (528 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Wrocław – EPWR – 6 (80 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (3 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 14 kwietnia br.:
•  73 operacje (1175 w 2019 r.) spadek o 94 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 14 kwietnia br.

•  Loty w sieci Network Managera: 3718, co stanowi spadek o 87,7 proc. (26 558 loty mniej)


15 APR/1230 UTC - Media o walce ukraińskiego Antonova An-225 z koronawirusem

Największy samolot transportowy świata - ukraiński Antonow An-225 Mrija - rozpoczął walkę z koronawirusem - pisze gazeta "Ukraina Mołoda" w artykule zatytułowanym "Mrija zmartwychwstała". Gazeta zaznacza, że przylot samolotu do Warszawy wywołał w Polsce olbrzymie zainteresowanie.

"Ukraina Mołoda" informuje, że ukraiński Antonov An-225 będzie obecnie latał "po całym świecie prawie bez przerwy". Już 22 kwietnia Mrija przetransportuje ładunek humanitarny na Ukrainę - dodano.

Zaznaczono, że Mrija pozostaje największym samolotem transportowym świata. Według gazety "w Polsce panuje prawdziwa ekscytacja nie tylko z powodu przybycia tak ważnego ładunku ratunkowego z Chin, ale też (panuje) wielkie zainteresowanie" samym samolotem.

O tym, że przylot Mriji do Warszawy wywołał w Polsce duże zainteresowanie, powiedział też agencji Ukrinform ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca. Dyplomata podkreślił, że Polska jest pierwszym z krajów UE i NATO, do którego Mrija przetransportowała ładunek z Chin. Następne mają być Niemcy i Czechy - dodał.

Media, m.in. agencje Ukrinform i Gławkom, cytują komunikat ukraińskiego przedsiębiorstwa Antonow Airlines, w którym podano, że samolot przetransportował do Polski "rekordowy" pod względem objętości ładunek medyczny.

Ukraiński Antonow An-225 Mrija, który wylądował we wtorek w Warszawie, przywiózł do Polski środki do walki z koronawirusem - m.in. ponad 1 mln maseczek typu FFP2, ponad 200 tysięcy kombinezonów ochronnych oraz ok. 250 tysięcy przyłbic. Transport na zlecenie KPRM przygotowały KGHM Polska Miedź i Grupa Lotos.

An-225 Mrija ma ponad 84 metry długości, napędzany jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Maszyna została zaprojektowana w biurze konstrukcyjnym Antonova jeszcze w czasach ZSRR. Prototyp, stworzony w zakładach Antonova w Kijowie, miał swój pierwszy lot w 1988 roku. Samolot zaprojektowano, by mógł transportować wahadłowiec kosmiczny Buran (radziecki odpowiednik amerykańskich promów kosmicznych). Po upadku ZSRR zaniechano jednak programu Buran. I olbrzymi transportowiec trafił do hangaru. Zdemontowano mu nawet silniki. Następnie, gdy pojawiło się zapotrzebowanie rynkowe na duże i ciężkie transporty, ukraińskiemu samolotowi przywrócono zdolność operacyjną.

Obecnie An-225 Mrija należy do Antonov Airlines - ukraińskiej firmy specjalizującej się w transporcie ładunków cargo.

Maksymalna prędkość ukraińskiego An-225 to 850 km/h. Samolot obsługuje 6 członków załogi. Maksymalnie może zatankować 300 ton paliwa (w ciągu godziny spala 18 ton). Zasięg maksymalny to 15 400 km. Na swój pokład może zabrać 250 ton ładunku.

Lądowanie ukraińskiego giganta w Warszawie było trzecią wizytą An-225 w Polsce. Wcześniej maszyna lądowała w Poznaniu w 2003 roku i w Katowicach w 2005 roku. Za każdym razem jej przylot wzbudzał ogromne zainteresowanie.


15 APR/1200 UTC - IATA: straty linii lotniczych spowodowane pandemią wyniosą 314 mld dolarów

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) poinformowało we wtorek podczas wideokonferencji prasowej, że straty linii lotniczych na świecie spowodowane pandemią koronawirusa sięgną 314 mld dolarów.

Utrata zysków na tę sumę wiąże się ze spadkiem dochodów ze sprzedaży biletów o 55 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, przy ograniczeniu ruchu lotniczego o 48 proc.

Po koniec marca IATA prognozowało, że spadek zysków wyniesie 252 mld USD.

Straty przewoźników, większe niż przewidywano, wiążą się też z powolniejszym niż zakładano wcześniej otwieraniem połączeń lotniczych. IATA przypuszcza, że ruch zostanie przywrócony początkowo na liniach krajowych, a dopiero potem na trasach międzynarodowych.

Tydzień wcześniej dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac poinformował, że światowe towarzystwa lotnicze nie są stanie zwrócić klientom pieniędzy za bilety na niezrealizowane loty i wydają im w zamian vouchery, by utrzymać płynność finansową

Branża lotnicza jest krytykowana przez organizacje konsumenckie za łamanie zasad dotyczących wypłacania zwrotów za bilety w określonym terminie. IATA argumentuje, że jedną trzecią zatrudnionych w globalnym transporcie powietrznym wysłano na przymusowe urlopy lub zwolniono z pracy.

Światowe towarzystwa lotnicze twierdzą, że spowodowany koronawirusem kryzys grozi zlikwidowaniem 25 mln miejsc pracy na całym świecie. Dlatego IATA domaga się dla swych członków szybkiej pomocy państwowej ostrzegając, że kończą się im środki finansowe.

Według statystyk IATA, ogólny spadek przewozów pasażerskich sięgał na początku drugiego kwartału 70 proc., przy czym w Europie było to aż 90 proc.


15 APR/1100 -  Lotnisko Katowice: w I kwartale 8-proc. spadek ruchu pasażerskiego

Po dobrych dwóch pierwszych miesiącach br. w ruchu pasażerskim i załamaniu w marcu, na lotnisku Katowice w I kwartale przewozy pasażerskie spadły o ponad 8 proc. Władze portu wstępnie prognozują dwucyfrowy procentowy spadek ruchu pasażerskiego w tym roku.

Jednocześnie Katowice Airport obsługuje największy wśród polskich portów regionalnych ruch cargo, dysponuje też infrastrukturą obsługi technicznej samolotów - w czasie pandemii codziennie odbywa się tam kilkanaście startów i lądowań dużych samolotów. W całym I kwartale br. całkowita liczba startów i lądowań wzrosła tam względem ub. roku.

Jak przekazał w środę Piotr Adamczyk z biura prasowego katowickiego lotniska, choć w ruchu pasażerskim pierwotnie spodziewano się w I kw. blisko 20-procentowego wzrostu rok do roku, pandemia stała się tzw. czarnym łabędziem, czyli wydarzeniem, którego nie można przewidzieć, a które diametralnie zweryfikowało prognozy.

Adamczyk podał, że w styczniu br. w ruchu ogółem obsłużono w Pyrzowicach 290,3 tys. podróżnych - o 55,5 tys. więcej w porównaniu z pierwszym miesiącem ub. roku (wzrost o 23,6 proc.), co było wynikiem lepszym od prognozowanego. Luty przyniósł liczbę 264,9 tys. pasażerów w ruchu całkowitym, o 37,6 tys. więcej (wzrost o 16,5 proc.) w porównaniu z lutym 2019 r. W drugiej połowie lutego obserwowano już spadek wypełnienia samolotów na kierunkach włoskich, spowodowany rozwojem pandemii koronawirusa w tym kraju.

Marzec br. lotnisko Katowice zakończyło z wynikiem 96,6 tys. podróżnych, czyli o 153,6 tys. mniej (spadek o ponad 61 proc.) w porównaniu z ub. rokiem. W efekcie w I kwartale br. w Katowice Airport obsłużono w ruchu całkowitym 651,9 tys. pasażerów, o 60,5 tys. mniej (8,5 proc.) w porównaniu z ub. rokiem.

Artur Tomasik, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza katowickim lotniskiem wskazał, że władze tego portu spodziewały się, że w tym roku lotnisko obsłuży ok. 5,5 mln podróżnych. „Niestety pandemia koronawirusa o 180 stopni odwróciła sytuację” - zastrzegł Tomasik.

„Światowa branża lotnicza nie tylko znalazła się w największym w swojej ponad 100-letniej historii kryzysie, ale także w fazie bardzo dużej niepewności, ponieważ nie wiemy, kiedy pasażerski ruch lotniczy zostanie wznowiony. Bez wątpienia pandemia będzie miała negatywny wpływ na wielkość ruchu lotniczego nie tylko w tym roku, ale także w 2021 r.” - ocenił szef Katowice Airport.

„Wstępnie prognozujemy, że bieżący rok zakończymy dwucyfrowym procentowym spadkiem ruchu pasażerskiego. Niewykluczone, że ruch w Pyrzowicach zmniejszy się o ponad połowę w porównaniu z minionym rokiem” - dodał Tomasik.

Przypomniał jednocześnie, że Katowice Airport w gronie trzynastu krajowych regionalnych portów lotniczych jest liderem w segmencie przewozów cargo. W pierwszym miesiącu br. z i do Pyrzowic przewieziono 1 590 ton ładunków, to jest o 151 ton mniej w porównaniu ze styczniem 2019 r. (spadek o 8,7 proc. był spowodowany szczytem pandemii koronawirusa w Chinach).

Luty br. zakończył się z wynikiem 1 529 ton frachtu, co oznacza spadek o 17 ton mniejsze (o 1,1 proc.) w odniesieniu do lutego 2019 r. W marcu br. odnotowano wzrost przewozów towarowych. W tym czasie z i do Pyrzowic przewieziono 1 745 ton towarów, to jest o 121 ton więcej (wzrost o 7,5 proc.) w porównaniu z marcem ub. roku.

W efekcie I kw. br. Pyrzowic zamknęły z wynikiem 4 865 ton obsłużonych ładunków - mniejszym o 47 ton (spadek o 1 proc.), w porównaniu z tym samym okresem ub. roku. Jak zaznaczył Tomasik, to jeden z efektów realizowanego od 2007 r. w Katowice Airport programu rozwoju infrastruktury, opartego o założenie dywersyfikacji działalności.

„Od ponad 14 lat inwestujemy nie tylko w infrastrukturę do obsługi ruchu pasażerskiego, ale także cargo, czy też służącą do serwisu statków powietrznych. Dzięki temu funkcjonowanie Pyrzowic opiera się na kilku filarach, co jest istotne nie tylko w normalnych czasach, ale daje nam przewagi w trakcie kryzysu” - ocenił Tomasik.

„Zakaz lotów nie obejmuje rejsów cargo oraz np. rejsów związanych z przebazowaniami na przeglądy techniczne. Dzięki temu w czasie pandemii koronawirusa ruch lotniczy w Pyrzowicach nie wygasł całkowicie i każdego dnia notujemy kilkanaście operacji startów i lądowań dużych statków powietrznych. Port funkcjonuje w obrębie terminalu towarowego i bazy do obsługi technicznej samolotów” - wyjaśnił prezes GTL.

Jak podał, ogółem w Katowice Airport w pierwszym kwartale 2020 r. liczba startów i lądowań wzrosła. Odbyło się ich 7 065, to jest o 192 więcej (wzrost o 2,8 proc.) w porównaniu z tym samym okresem ub. roku.


15 APR/0800 UTC -  Z Warszawy odleciał największy samolot świata, który we wtorek dostarczył sprzęt medyczny

Z warszawskiego Lotniska Chopina odleciał w środę największy transportowy samolot świata, który przywiózł we wtorek do Polski z Chin ładunek z niezbędnymi środkami do walki z koronawirusem.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że do Polski trafiło ok. 80 ton towarów do walki z koronawirusem.

W środę rzecznik Lotniska Chopina Piotr Rudzki powiedział PAP, że samolot odleciał z Warszawy ok. godz. 10.20.

Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzany jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 roku, w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant. Jest tak duży, że jest w stanie przewieźć prom kosmiczny na swoim grzbiecie, a w ładowni blisko 100 samochodów osobowych.

Obecnie An-225 Mriya jest używany komercyjnie od 2001 r. przez ukraińskie linie Antonov Airlines do transportu ciężkich ładunków. Maszyna gościła w Polsce w 2003 i w 2005 r.

Transport An-225 Mriya do Polski odbył się na zlecenie KPRM, przygotowały go spółki: KGHM Polska Miedź i Lotos.

Wtorkowy transport był kolejnym zorganizowanym przez KGHM na apel premiera Mateusza Morawieckiego. Pierwszy samolot wylądował 26 marca.


14 APR/1200 UTC - Węgry: linie Wizz Air zwalniają pracowników z powodu skutków pandemii

Tysiąc pracowników, czyli 19 proc. zatrudnionych zwolnią niskokosztowe węgierskie linie lotnicze Wizz Air z powodu skutków pandemii koronawirusa, a jeszcze więcej osób zostanie wysłanych na przymusowe urlopy – poinformowała we wtorek spółka na swojej stronie internetowej.

Wynagrodzenie kierownictwa zostanie obcięte średnio o 22 proc., zaś personelu pokładowego oraz pracowników biurowych średnio o 14 proc.

Ponadto Wizz Air nie przedłuży umowy o leasing 32 starszych samolotów Airbus A320 i zostaną one zwrócone firmie leasingowej.

W marcu liczba pasażerów przewiezionych przez Wizz Air spadła o 34 proc., a obecnie linie te wykorzystują zaledwie 3 proc. wcześniejszego potencjału. Kwartał, który skończył się 31 marca, spółka zamknie prawdopodobnie stratą 70-80 mln euro.

Wizz Air potwierdził jednak swe wcześniejsze plany, by po zakończeniu pandemii zwiększać wydajność o 15 proc. rocznie. Podkreślono również, że tworzenie filii w Abu Zabi trwa zgodnie z harmonogramem.


14 APR/0800 UTC - W Warszawie wylądował największy samolot świata ze sprzętem medycznym z Chin

Na warszawskim Lotnisku Chopina wylądował we wtorek rano największy transportowy samolot świata, który przywiózł z Chin do Polski ładunek z niezbędnymi środkami do walki z koronawirusem. Na pokładzie samolotu znajduje się m.in. 7 mln maseczek i kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych.

Lotniczy kolos wylądował na lotnisku w Warszawie o godz. 10. Transport na zlecenie KPRM przygotowały spółki: KGHM Polska Miedź i Lotos.

Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzana jest sześcioma silnikami odrzutowymi. Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 r., w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant. Jest tak duży, że jest w stanie przewieźć prom kosmiczny na swoim grzbiecie, a w ładowni blisko 100 samochodów osobowych.

Obecnie An-225 Mriya jest używany komercyjnie od 2001 r. przez ukraińskie linie Antonov Airlines do transportu ciężkich ładunków. Maszyna gościła w Polsce w 2003 i w 2005 r.

Wtorkowy transport jest kolejnym zorganizowanym przez KGHM na apel premiera Mateusza Morawieckiego. Pierwszy samolot wylądował 26 marca. Łączna wartość materiałów medycznych, zakupionych ze środków spółki to około 15 mln dol.


14 APR/0600 UTC - Boeing przywraca do pracy 2,5 tys. osób

Tydzień po tym, jak Boeing bezterminowo przedłużył bezpłatne urlopy dla 30 tys. swoich  pracowników (wcześniej zostali oni wysłani na 10 dniowy płatny urlop), przywrócił do pracy ok. 2,5 tys. z nich, a niektórzy zaczęli swoje obowiązku już w poniedziałek. Według Seattle Times pracownicy powrócili do zakładów realizujących projekty obronne, a także do tych, które serwisują setki składowanych B737 MAX. Zadania służbowe wznowili również pracownicy laboratorium i niektórzy pracujący nad projektami P-8 Poseidon oraz tankowca KC-46.

Firma podejmuje środki w celu zminimalizowania ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19 poprzez przeprowadzanie kontroli lekarskich każdego pracownika przed każdą zmianą oraz poprzez zapewnienie każdemu pracownikowi pełnego zestawu środków ochrony osobistej.

Związki zawodowe dokonały przeglądu środków i poinformowały pracowników, że mogą zgłosić się do pracy, jeśli chcą. „Firma zapewniła SPEEA (Society of Professional Engineering Employees in Aerospace), że sprzęt ochrony osobistej (PPE) zostanie dostarczony pracownikom. „Ważne jest, aby wszyscy ich używali i przestrzegali wytycznych dotyczących separacji między osobami”, zaleca SPEEA swoim członkom.


13 APR/1300 UTC - Polska Grupa Lotnicza poinformowała linie lotnicze Condor o odstąpieniu od zakupu tej spółki

Polska Grupa Lotnicza poinformowała w poniedziałek linie lotniczą Condor o odstąpieniu od transakcji zakupu tej spółki - przekazała PAP dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej Polskiej Grupy Lotniczej Katarzyna Majchrzak.

Jak przekazała w poniedziałek PAP Majchrzak, "Polska Grupa Lotnicza poinformowała dzisiaj linie lotniczą Condor o odstąpieniu od transakcji zakupu tej spółki". "Na tym etapie nie udzielamy więcej informacji" - podkreśliła.

Polska Grupa Lotnicza, spółka w 100 proc. należąca do Skarbu Państwa, ogłosiła pod koniec stycznia br. podpisanie umowy przejęcia niemieckiej linii Condor. Transakcja miała być sfinalizowana do końca kwietnia 2020 roku, po uzyskaniu niezbędnych zgód organów antymonopolowych.


13 APR/1000 UTC - An-225 w drodze. Na warszawskim Okęciu we wtorek wyląduje największy samolot świata

We wtorek na warszawskim Lotnisku Chopina ma wylądować największy transportowy samolot świata, który przywiezie do Polski 400 ton ładunku z niezbędnymi środkami do walki z koronawirusem. Na pokładzie samolotu ma się znaleźć m.in. 7 mln maseczek, kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych.

Lotniczy kolos ma wylądować na lotnisku w Warszawie ok. godz. 9.30. Transport na zlecenie KPRM przygotowały spółki: KGHM Polska Miedź i Lotos. Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzany jest sześcioma silnikami odrzutowymi.

Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 roku, w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant. Jest tak duży, że jest w stanie przewieźć prom kosmiczny na swoim grzbiecie, a w ładowni blisko 100 samochodów osobowych lub towar cargo o wadze 400 ton, czyli dwa razy więcej, niż wynosi jego masa własna.

Obecnie An-225 Mriya jest używany komercyjnie od 2001 r. przez ukraińskie linie Antonov Airlines do transportu ciężkich ładunków.

Maszyna gościła w Polsce w 2003 i w 2005 roku.

Wtorkowy transport jest kolejnym zorganizowanym przez KGHM na apel premiera Mateusza Morawieckiego. Pierwszy samolot wylądował 26 marca. Łączna wartość materiałów medycznych, zakupionych ze środków spółki to około 15 mln USD.

 MSZ i KGHM: samolot An-225 z transportem sprzętu wyruszył z Chin do Polski

Transport ponad 1050 m sześc. sprzętu zabezpieczającego zamówionego w Chinach przez KGHM oraz Lotos jest już na pokładzie An-225 Mrija - największego samolotu transportowego na świecie - poinformował MSZ. Prezes KGHM Marcin Chludziński dodał, że samolot wyruszył już z Chin do Polski.

W poniedziałkowym wpisie na Twitterze Chludziński dodał, że jest to pierwsza operacja samolotem AN-225 w walce z Covid-19, a kolejne odbędą się m.in. do Francji. Według informacji podanych w komunikacie KGHM transport ma wylądować na lotnisku w Warszawie ok. godz. 9.30 we wtorek.

Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzany jest sześcioma silnikami odrzutowymi.


13 APR/1000 UTC - Czechy: zabytkowy samolot rozwozi maski ochronne

Historyczny samolot Lockheed Electra 10A w niedzielę przetransportował z Pragi do Brna maski ochronne z filtrami, które wyprodukowano w laboratoriach Politechniki Czeskiej (CzVUT). Maszyna przed laty należała do biznesmena Jana Antonina Baty.

Przetransportowane maski trafiły do Szpitala Uniwersyteckiego w Brnie i są przeznaczone dla tamtejszych lekarzy. Spełniają najwyższe normy bezpieczeństwa określane mianem FFP3. Samolot, który przewiózł sprzęt ochronny został wypożyczony przez właściciela, przedsiębiorcę Ivo Lukaczovicia, który jest założycielem i właścicielem internetowego portalu „Seznam.cz”.

Lot historycznej maszyny jest częścią projektu, w ramach którego około 300 pilotów małych samolotów dostarczają środki ochronne dla czeskich szpitali.

Piloci wolontariusze to amatorzy lotnictwa z aeroklubów i sportowi piloci akrobacyjni, tacy jak Martin Szonka - mistrz Europy i wicemistrz świata w akrobacji - czy Roman Kramarzik, który obleciał świat w samolocie Cessna.

Maszyna Lockheed Electra 10A należała przed laty do Jan Antonina Baty, przyrodniego brata założyciela imperium obuwniczego Tomasza. Jan Antonin kierował rodzinną firma od 1932 r. Po wojnie, oskarżony o kolaborację z III Rzeszą, mieszkał do śmierci w 1965 r. w Brazylii. Jego nazwisko zostało oczyszczone dopiero w 2007 roku.


12 APR/0600 UTC - Fabryczny A350-1000 pomaga walczyć z pandemią COVID-19

Airbus kontynuuje zakupy i przewóz milionów masek ochronnych z Chin. Większość z nich przekazuje do dyspozycji rządów krajów macierzystych Airbusa, a mianowicie Francji, Niemiec, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Załoga fabryczna Airbusa właśnie zakończyła kolejną misję samolotem testowym A350-1000, dostarczając w niedzielę do Francji 4 miliony masek. To trzecia taka misja między Europą a Chinami.

A350-1000 opuścił Tuluzę we Francji 3 kwietnia, docierając do lotniska zakładowego Airbusa w Tianjin w Chinach 4 kwietnia i wracając do Hamburga tego samego dnia. W poprzednich dwóch misjach, przeprowadzonych w marcu, wzięły udział samoloty A330-800 i A330 MRTT. Airbus zaangażował także A400M i flotę transportowców Beluga do dystrybucji masek między europejskimi zakładami we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

W miarę możliwości Airbus będzie nadal wspierał walkę z pandemią koronawirusa.

– Dziękuję wszystkim pracownikom Airbusa, wspierającym światową walkę z COVID-19. Potwierdzają oni w praktyce wartości przyświecające naszej firmie, wspierając tych, którzy każdego dnia ratują życie – powiedział Guillaume Faury, prezes Airbusa.

Airbus troszczy się o zdrowie i bezpieczeństwo pracowników, a ciągłością działania wspiera klientów i branżę lotniczą. Jednocześnie przyczynia się do funkcjonowania wielu ważnych usług publicznych i prywatnych oraz współpracuje z partnerami, użytkującymi wyprodukowane przez Airbusa samoloty, śmigłowce, pojazdy kosmiczne i systemy bezpieczeństwa do prowadzania misji ratujących życie w czasie globalnej pandemii.

Airbus wykorzystuje posiadane potencjał ludzki, wiedzę fachową inżynierów i know-how oraz technologie do walki z COVID-19. Przykłady to projektowanie i produkcja respiratorów oraz elementów przyłbic drukowanych w technologii 3D, które trafiają do szpitali.

Firma współpracuje z wieloma organizacjami w niestosowany dotąd sposób, aby osiągać założone cele tak szybko, jak to możliwe.


11 APR/1600 UTC - Emirates Skycargo dynamicznie zwiększają przewóz materiałów medycznych

Emirates SkyCargo, linie lotnicze cargo należące do Emirates, dynamicznie zwiększają skalę usług przewozowych, aby w czasie pandemii Covid-19 żywność, materiały medyczne i inne niezbędne towary nieprzerwanie trafiały do stale rosnącej liczby punktów docelowych. Przewoźnik wykonuje obecnie loty do 51 miejsc na świecie, z czego 19 z nich obsługiwanych jest przez samolot Emirates SkyCargo Boeing 777 oferujący do 100 ton pojemności, a 38 pozostałych tras cargo realizowanych jest samolotami pasażerskimi Boeing 777 o pojemności do 50 ton. Pełna lista miejsc docelowych i rozkład lotów dostępne są na stronie internetowej  Emirates SkyCargo.

W ubiegłym tygodniu Emirates SkyCargo obsłużyły ponad 160 lotów samolotami cargo i blisko 90 lotów samolotami pasażerskimi.

Oprócz regularnych operacji Emirates SkyCargo obsługują także coraz więcej specjalnych lotów czarterowych z towarami, zarówno samolotami frachtowymi, jak i pasażerskimi. Od początku kwietnia przewoźnik wykonał ponad 30 lotów czarterowych łączących ponad 20 miejsc na całym świecie. Głównymi towarami przewożonymi podczas lotów czarterowych są środki medyczne, w tym maski i nakrycia ochronne, środki dezynfekujące, sprzęt dla szpitali, a także farmaceutyki.

W ciągu zaledwie trzech dni, od 7 do 9 kwietnia, wybrane loty obsługiwane przez Emirates SkyCargo objęły transport:

    100 ton masek i innych materiałów ochronnych przewiezionych 7 kwietnia z Kantonu do Dubaju.
    Blisko 100 ton sprzętu medycznego, w tym masek i innego sprzętu ochronnego przewiezionego 8 kwietnia z Szanghaju do Bombaju samolotem transportowym Emirates SkyCargo Boeing 777.
    100 ton sprzętu ochronnego przetransportowanego 8 kwietnia z Szanghaju do Dubaju samolotem towarowym Boeing 777. 10 i 11 kwietnia zapasy zostaną wysłane do Bukaresztu czterema osobnymi lotami na pokładzie samolotów pasażerskich Boeing 777.
    Ponad 7 ton materiałów medycznych przetransportowanych do Los Angeles 8 kwietnia w ładowni samolotu pasażerskiego Boeing 777 linii Emirates. Był to pierwszy dedykowany lot towarowy samolotem pasażerskim obsługiwanym przez Emirates SkyCargo do Ameryki Północnej.
    Blisko milion zestawów testowych Covid-19 do Sao Paulo 9 kwietnia. Wcześniejsza przesyłka zawierająca 500 tys. zestawów została przetransportowana 30 marca.

Dostarczanie żywności i materiałów medycznych do ZEA

Dzięki swojej globalnej siatce Emirates SkyCargo od początku roku pomogły importować do ZEA ponad 33 000 ton łatwo psujących się produktów i ponad 1 700 ton farmaceutyków. Artykuły spożywcze są przywożone z kilku rynków, w tym z Australii, Indii, Kenii i Pakistanu. Na całym świecie przewoźnik przetransportował ponad 93 000 ton towarów łatwo psujących się i ponad 20 000 ton produktów farmaceutycznych. Przetransportował również ponad 3000 ton materiałów medycznych do walki z Covid-19 na całym świecie.


11 APR/0900 UTC - The World Games przełożone na 2022 rok

IWGA oraz Komitet Organizacyjny w Birmingham (BOC) podjęły decyzję o przełożeniu 11. edycji Światowych Igrzysk na 7–17 lipca 2022 rok. The World Games (TWG) miało się pierwotnie odbyć w dniach 15–25 lipca przyszłego roku. W Birmingham na TWG będą dwie dyscypliny lotnicze: wyścigi dronów oraz parachuting canopy piloting.

Znaczący wpływ na planowanie Światowych Igrzysk w amerykańskim Birmingham w Alabamie miała podjęta przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) decyzja dotycząca przeniesienia igrzysk olimpijskich w Tokio na lipiec 2021 roku.

Dla organizatorów TWG szybko stało się jasne, że dotrzymanie pierwotnych dat w lipcu 2021 roku oznaczałoby wykluczenie wielu sportowców i osób uczestniczących w igrzyskach olimpijskich oraz doprowadziłoby do potencjalnego zmniejszenia zainteresowania opinii publicznej i mediów. Kiedy MKOl ogłosił swoją decyzję, BOC pilnie przystąpił do oceny, jakie alternatywne daty mogą wchodzić w grę. Tymczasem pracownicy IWGA ustalali, kiedy usługi świadczone przez kluczowych partnerów, takich jak Swiss Timing i International Sports Broadcasting, mogą być dostępne dla The World Games.

Okazało się, że istnieje tylko jeden 10-dniowy okres, w którym można zagwarantować miejsca, zakwaterowanie i wsparcie kluczowych partnerów: 7–17 lipca 2022 r. Federacje członkowskie IWGA w pełni poparły przełożenie rywalizacji TWG, a wspólna decyzja IWGA i BOC o przyjęciu nowego terminu imprezy została jednogłośnie zatwierdzona przez federacje na konferencji wideo.

– Cały świat musimy się zatrzymać, skoncentrować i podjąć wszystkie wysiłki, aby pozbyć się COVID-19. Bardzo cieszymy się na The World Games w 2022 roku – powiedzieli Joe Knight, Jimmie Stephens, Lashonda Scales, Sheila Tyson i Steve Ammons, komisarze hrabstwa Jefferson.

Wśród sportów, które wystąpią w Birmingham na TWG będą dwie dyscypliny lotnicze: wyścigi dronów oraz parachuting canopy piloting.


11 APR/0800 UTC - Wietnam: linie lotnicze zapowiedziały wznowienie połączeń krajowych

Wietnamskie linie lotnicze Bamboo Airways i VietJetAir zapowiedziały w sobotę wznowienie połączeń krajowych. Miałoby to nastąpić w przyszły czwartek, gdy zakończy się okres obowiązkowego utrzymywania dystansu między ludźmi w przestrzeni publicznej.

Na początek zostanie wznowione połączenie między Hanoi i miastem Ho Chi Minh (dawnym Sajgonem - PAP) - wynika z oświadczenia wydanego przez kierownictwo Bamboo Airways. Pozostałe połączenia krajowe zostaną wznowione po 20 kwietnia - zapewniono w sobotę.

Wznowienie lotów krajowych zapowiedział też inny wietnamski przewoźnik - niskobudżetowe linie VietJetAir. Kierownictwo spółki zastrzegło jednak, że rozkład rejsów będzie podlegać zmianom i zachęciło pasażerów do sprawdzania na bieżąco statusu połączeń na portalu VietJetAir.

Jak podkreśla Reuters, nie jest przesądzone czy dwutygodniowy okres restrykcji, jakim pod koniec marca zostali poddani Wietnamczycy, nie zostanie przedłużony.

Minister zdrowia Wietnamu Nguyen Thanh Long wyraził w poniedziałek opinię, że okres obowiązkowego unikania kontaktów i zachowywania odpowiedniej odległości między osobami w przestrzeni publicznej powinien zostać wydłużony. Rząd premiera Nguyena Xuana Phuca nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie.

Wietnam wprowadził pod koniec marca - na bardzo wczesnym etapie rozwoju epidemii - cały szereg restrykcji w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Wstrzymano przyjmowania wszelkich lotów międzynarodowych, zawieszono loty krajowe i zakazano publicznych zgromadzeń. Szkoły oraz wszelkie placówki usługowe, których funkcjonowanie nie jest życiowo ważne, zostały zamknięte do 16 kwietnia.

Wprowadzono też daleko idący program kwarantann i ograniczania kontaktów osobistych, po tym jak zanotowano wzrost zakażeń koronawirusem wśród Wietnamczyków powracających do kraju.

95-milionowy Wietnam należy do krajów o najniższym wskaźniku zakażeń SARS-CoV-12. W kraju zarejestrowano dotąd 257 przypadków zakażenia koronawirusem. W Wietnamie nie ma żadnych ofiar śmiertelnych koronawirusa.

W sobotę rząd Wietnamu poinformował także o wznowieniu eksportu ryżu. Premier Nguyen Xuan Phuc przychylił się do wniosku ministerstwa przemysłu i handlu i zezwolił na eksport 400 tys. ton ryżu jeszcze w kwietniu - podały wietnamskie media. Kwota ta zostanie podwyższona w maju. Resort przemysłu i handlu pracuje nad nowym planem dotyczącym eksportu - pisze Reuters.

Eksport ryżu wstrzymano przed miesiącem w związku z koniecznością zgromadzenia odpowiednich zapasów krajowych na wypadek rozwoju epidemii SARS-CoV-2 w Wietnamie, co mogłoby pociągnąć za sobą trudności aprowizacyjne.


10 APR/1100 UTC - Resort infrastruktury chce przedłużyć zakaz ruchu lotniczego nad Polską do 25 kwietnia

Resort infrastruktury przygotował projekt rozporządzenia przedłużający do 25 kwietnia zakaz ruchu lotniczego nad Polską - wynika z projektu zamieszczonego na stronach Rządowego Centrum Legislacji, który został skierowany do podpisu premiera.

"W związku z rozprzestrzenianiem się zakażeń wirusem SARS CoV-2 istnieje konieczność skorzystania z prawa do wprowadzenia zakazów w ruchu lotniczym, niezbędnych ze względu na bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, w celu minimalizacji zagrożenia dla zdrowia publicznego" - napisano w uzasadnieniu do projektu.

W projekcie rozporządzenia wyjaśniono, że zakaz nie będzie dotyczył m.in. statków powietrznych lądujących w celu zabrania lub pozostawienia towarów lub poczty.


09APR/1430 UTC - LOT do 26 kwietnia br. przedłużył zawieszenie rejsów

W związku z decyzją rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do 26 kwietnia 2020 r. włącznie, wszystkie rejsy pasażerskie LOT-u zaplanowane do tego czasu zostały odwołane - poinformował w czwartek narodowy przewoźnik.

"W związku z decyzją polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 26 kwietnia 2020 roku włącznie, podyktowaną rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce i na świecie, wszystkie rejsy pasażerskie LOT-u zaplanowane do 26 kwietnia 2020 br. zostały odwołane" - czytamy w komunikacie spółki.

LOT zapewnił, że w związku z trudną sytuacją "bezpieczeństwo i komfort pasażerów stawia na pierwszym miejscu, dlatego zmodyfikował politykę zmian biletów". Szczegóły dostępne są na stronie lot.com.

Premier Mateusz Morawiecki w czwartek podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim oraz ministrem edukacji Dariuszem Piontkowskim poinformował, że do 26 kwietnia zostaje przedłużone zamknięcie szkół, a także wstrzymanie międzynarodowego ruchu lotniczego i kolejowego. Ponadto, podtrzymane zostaje zamknięcie granic, sanitarne kontrole graniczne oraz obowiązkowa kwarantanna. "Na najbliższe 20 dni zgodnie z prawem międzynarodowym, do 3 maja, zamknięte będą granice i obowiązywać będą te zasady, które obowiązywały do tej pory - oświadczył Morawiecki.

Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zawieszone zostały m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze. Zgodnie z wcześniejszą decyzją rządu, odwołanie lotów obowiązywało do 11 kwietnia 2020 r.


09 APR/0900 UTC -  Na wrocławskim lotnisku wylądował samolot ze środkami ochrony osobistej

W czwartek nad ranem na lotnisku we Wrocławiu wylądował samolot Antonov An-124, który przywiózł z Chin do Polski kilkadziesiąt ton środków ochrony osobistej – poinformowały służby prasowe wojewody dolnośląskiego.

W wydanym w czwartek komunikacie służby prasowe wojewody dolnośląskiego poinformowały, że w czwartek nad ranem na lotnisku we Wrocławiu wylądował samolot Antonov An-124, który dostarczył z Chin do Polski kilkadziesiąt ton środków ochrony osobistej m.in. maseczki, rękawiczki i kombinezony.

„Przyjęcie dostawy oraz sprawna obsługa rejsu możliwa była dzięki współpracy wrocławskiego lotniska, wojska, obsługi cargo oraz służby celno-skarbowej” - napisano w komunikacie.


09 APR/0530 UTC - Włochy: powietrzne patrole świąteczne w Wenecji i na Riwierze w Ligurii

Władze Wenecji wysyłają nad miasto i okolice drony i śmigłowce, które w czasie Świąt będą monitorować ruch, by nie dopuścić do wycieczek na pobliskie plaże i pływania łodziami po lagunie. Także w Ligurii będą nasilone kontrole w ramach walki z epidemią.

W Wenecji wielkanocne patrole policyjne będą prowadzone na wodzie, w powietrzu i na lądzie. Chodzi o to, by nie dopuścić do zabronionych przez rząd wyjazdów , w tym na plaże. Dlatego kontrolowane będą także wszystkie drogi prowadzące z Wenecji do nadmorskich kurortów i w góry.

Również na Riwierze Liguryjskiej zapowiedziano bardzo zaostrzone kontrole w obawie, że niektórzy mimo kategorycznych zakazów będą próbowali pojechać tam na świąteczny wypoczynek. Z takich wyjazdów w Wielkanoc, zwłaszcza w drugi dzień Świąt, słynął zawsze ten rejon na północy Włoch.

Punkty kontrolne i blokady będą na całej długości autostrady wzdłuż wybrzeża Morza Liguryjskiego- od Genui przez okolice Savony, Imperii i San Remo do granicy włosko-francuskiej. Kierowcy będą też sprawdzani na autostradzie z Turynu do Savony.

Patrole będą kontrolować podróżnych na stacjach kolejowych.

Lokalna administracja w Ligurii podjęła też decyzję o zamknięciu dostępu do parków, na wzgórza i wszystkie tereny wycieczkowe, by nie dopuścić do świątecznych pikników.

Te zaostrzone kroki obowiązywać będą tam od Wielkiego Czwartku do wielkanocnego poniedziałku.


08 APR/1700 UTC - Szef MON: Wojsko dowozi respiratory i kardiomonitory do miejskich szpitali

Wojsko przetransportowało 37 respiratorów i 54 kardiomonitorów z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych do miejskich szpitali - poinformował szef MON Mariusz Błaszczak.

"37 respiratorów i 54 kardiomonitorów przetransportowali dziś z magazynów Agencji Rezerw Materiałowych żołnierze brygad logistycznych IwspSz (Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych - PAP) do szpitali w Warszawie, Łańcucie, Starachowicach, Poznaniu i Wrocławiu" - napisał w środę na Twitterze Błaszczak.

Wcześniej informował, że wojsko uczestniczy w transportach środków ochronnych wykorzystywanych do walki z epidemią koronawirusa. Podał, że wojskowe samoloty transportowe przywiozą do Polski 19 ton odzieży ochronnej dla medyków, w tym maski, rękawiczki i kombinezony. W lotach do Warszawy i Wrocławia zostaną wykorzystane wojskowe samoloty Airbus (dawniej CASA) C295 i C-130 Hercules, a także ukraiński An-124 Rusłan, którego lot współorganizuje wojsko.

W środę w przeciwdziałanie epidemii koronawirusa jest zaangażowanych blisko 9 tys. żołnierzy i pracowników wojska.


08 APR/1230 UTC - Boeing wstrzymuje produkcję samolotu 787

Amerykański koncern lotniczy Boeing od środy zawiesi produkcje modelu 787 i tymczasowo zamknie swój zakład w Karolinie Południowej. To reakcja na decyzję gubernatora stanu nakładającą na mieszkańców ograniczenia przemieszczania się w czasie epidemii Covid-19.

Fabryka Boeinga w stanie Karolina Południowa zawiesi pracę po zakończeniu drugiej zmiany w środę.

"Zamierzamy skupić się na zapewnieniu zdrowia i bezpieczeństwa członkom naszego zespołu. Będziemy też monitorować rozprzestrzenianie się epidemii Covid-19 na terytorium stanu, żeby móc ocenić jego wpływ na niezawodność naszego globalnego łańcucha dostaw i kontynuowanie produkcji dreamlinera 787" – powiedział w oświadczeniu szef zakładu i dyrektor generalny programu 787, Brad Zaback.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy firma wznowi produkcję. Jak dotąd pracownicy zakładu zostali poinformowani, że mają kontynuować swoją pracę z domu. Osoby, których stanowisko na to nie pozwala, otrzymają na czas zamknięcia zakładu 10-dniowy płatny urlop. Boeing zapewnia, że to dwa razy dłużej, niż zakłada polityka firmy. Jeśli natomiast fabryka będzie musiała pozostać zamknięta przez dłuższy okres, pracownicy będą mogli złożyć wniosek o awaryjny zasiłek dla bezrobotnych.

Boeing wcześniej zawiesił już działanie swoich zakładów zlokalizowanych w sąsiedztwie Seattle, m.in. w położonej na północ od miejscowości Everett. W ubiegłą niedzielę koncern zapowiedział, że przedłuży zamknięcie fabryk w Pudget Sound i Moses Lake w stanie Waszyngton.

Koncern zapowiedział zarazem, że pracuje nad wznowieniem lotu testowego po orbicie swojej kapusły Starliner. Poprzednia, ubiegłoroczna misja, okazała się nieudana.


08 APR/1200 UTC -  Szef MON: wojskowy transport odzieży ochronnej do Polski

Wojskowe samoloty transportowe przywiozą do Polski 19 ton odzieży ochronnej dla medyków, w tym maski, rękawiczki i kombinezony – poinformował w środę minister obrony Mariusz Błaszczak.

W lotach do Warszawy i Wrocławia zostaną wykorzystane wojskowe samoloty Airbus (dawniej CASA) C295 i C-130 Hercules, a także ukraiński An-124 Rusłan, którego lot współorganizuje wojsko.

"W czwartek na pokładach wojskowych samolotów CASA i Hercules do Warszawy przyleci 19 ton odzieży ochronnej dla medyków. Do Wrocławia na pokładzie AN124 Rusłan w ramach lotu współorganizowanego przez MON do Polski trafią m. in. maseczki ochronne, rękawiczki i kombinezony" – napisał minister na Twitterze.

W poniedziałek żołnierze przeładowali z samolotu ponad 12 ton środków ochrony osobistej dla służb medycznych, materiały zostały przewiezione do woj. lubuskiego.

Szef MON poinformował także, że blisko 2 tys. osób skorzystało dotychczas z infolinii dla osób starszych, które potrzebują pomocy w zakupach żywności i leków, można tam także uzyskać pomoc psychologiczną dla osób objętych kwarantanną i trudno znoszących izolację.

Rzecznik Dowództwa WOT płk Marek Pietrzak przekazał informację, że w ciągu miesiąca Wojsk Obrony terytorialnej i podchorążowie uczelni wojskowych zebrali ponad 1000 litrów krwi od niespełna 2,5 tys. dawców. Pietrzak zaznaczył, że akcja, zainicjowana po apelu Narodowego Centrum Krwi "przerodziła się w stałą inicjatywę żołnierzy i podchorążych, koordynowaną przez Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa", i jest dostosowana do bieżących potrzeb zależnie od zapasów krwi.

W środę w przeciwdziałanie epidemii koronawirusa jest zaangażowanych blisko 9 tys. żołnierzy i pracowników wojska.


08 APR/0700 UTC - NASA: rośnie liczba cyberataków na pracowników wykonujących obowiązki zdalnie

Amerykańska agencja kosmiczna NASA poinformowała, iż rośnie liczba cyberataków na jej pracowników, którzy z powodu pandemii Covid-19 wykonują swoje obowiązki zdalnie. Według agencji największym zagrożeniem jest złośliwe oprogramowanie i fałszywe strony w sieci.

NASA ocenia, że spreparowane przez cyberprzestępców witryny internetowe służą do ukierunkowanych cyberataków na pracowników agencji.

Agencja poinformowała o podwojeniu liczby przypadków ataków phishingowych, wzmocnieniu działań z użyciem złośliwego oprogramowania oraz o dwukrotnym wzroście prewencyjnego blokowania prób nieautoryzowanego dostępu do systemów tej instytucji.

Jak zwraca uwagę serwis Ars Technica, dane dotyczące tej ostatniej kwestii są szczególnie martwiące. Świadczą bowiem o tym, iż pracownicy NASA padają ofiarą kampanii hakerskich prowadzonych z użyciem złośliwych linków dystrybuowanych zazwyczaj w wiadomościach SMS lub poczty elektronicznej.

Jak podkreśla Ars Technica, ryzyko ataków na amerykańską agencję kosmiczną wzrosło wraz z wybuchem pandemii koronawirusa. Ze względu na zagrożenie wielu pracowników firm i organizacji na całym świecie zaczęło wykonywać swoje obowiązki służbowe w pełni zdalnie. Według serwisu działy IT przeważnie nie dysponowały możliwościami szybkiego przygotowania się do tej nowej sytuacji, choćby w zakresie formalizacji procedur dotyczących cyberbezpieczeństwa. Potwierdzają to wewnętrzne notatki NASA, do których dotarła Ars Technica.

Według serwisu NASA ostrzegła swoich pracowników, że fala intensywnych cyberataków jeszcze nie przeszła, a incydenty będą wciąż miały miejsce w zwiększonym natężeniu. "Pracujcie ostrożnie, jeśli wykorzystujecie do tego celu swoje komputery osobiste lub urządzenia mobilne" - zalecono.


07 APR/1630 UTC - Niemcy: Lufthansa zamyka Germanwings i zapowiada cięcia

Wskutek pandemii koronawirusa Lufthansa postanowiła zamknąć podlegającą jej spółkę Germanwings – poinformował we wtorek zarząd koncernu. Lufthansa przewiduje, że odbudowa popytu na loty potrwa latami i zapowiada cięcia.

"Działalność lotnicza Germanwings zostaje zakończona" - poinformował zarząd grupy Lufthansa w wydanym we wtorek oświadczeniu. Jak największej liczbie pracowników Germanwings ma zostać zaoferowana praca w innych spółkach należących do Lufthansy.

"Miną miesiące, zanim globalne ograniczenia podróży zostaną całkowicie zniesione, oraz lata, zanim światowy popyt na podróże lotnicze powróci do poziomu sprzed kryzysu" - przekazały władze spółki i zapowiedziały szeroką restrukturyzację, zmniejszanie floty i cięcia w pionie administracyjnym.

Lufthansa postanowiła wycofać z eksploatacji ponad 30 samolotów swojej macierzystej linii, które obsługiwały głównie połączenia krajowe i turystyczne.

Również należące do Lufthansy nisko budżetowe linie lotnicze Eurowings wycofają z użytku 10 samolotów.

Programy restrukturyzacyjne, rozpoczęte wcześniej w należących do Lufthansy liniach Austrian Airlines, Brussels Airlines oraz SWISS, mają zostać przyspieszone, a ich floty zmniejszone – podano w oświadczeniu.

Dodatkowo koncern poinformował, że rozwiązał już "prawie wszystkie" umowy najmu z innymi liniami lotniczymi.


07 APR/1530 UTC - Raport o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 7 kwietnia br.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała dobowy raport dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP dodatkowo wzbogacony o dane europejskie z EUROCONTROL.

W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych łącznie z lotami tranzytowymi oraz liczba operacji na polskich lotniskach.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

6 kwietnia

•  Poniedziałek 08.04.2019 – 2557 operacji
•  Poniedziałek 06.04.2020 – 317 operacji (spadek o 87,5 proc.)

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 6 kwietnia br. (liczba operacji):
•  Bydgoszcz – EPBY – 4 (11 w 2019 r.) spadek o 64 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 9 (128 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Kraków – EPKK – 13 (198 w 2019 r.) spadek o 93 proc.
•  Katowice – EPKT – 9 (83 w 2019 r.) spadek o 89 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (6 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 3 (8 w 2019 r.) spadek o 63 proc.
•  Modlin – EPMO – 6 (61 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 0 (6 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Poznań – EPPO – 2 (63 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 0 (26 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Szczecin – EPSC – 2 (20 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Warszawa – EPWA – 27 (569 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Wrocław – EPWR – 11 (82 w 2019 r.) spadek o 87 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (4 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 6 kwietnia br.:
•  88 operacji (1275 w 2019 r.) spadek o 93 proc.

Dane statystyczne EUROCONTROL

Sytuacja w Europie na dzień 6 kwietnia br.

•  Loty w sieci Network Managera: 2451, co stanowi spadek o 91,8 proc. (25 986 mniej lotów)

Linie lotnicze

Koncentrując się na największych grupach lotniczych: 5 kwietnia easyJet nie prowadził swojej działalności, Ryanair zanotował -98 proc. spadku operacji , Lufthansa -94 proc., Air France -96 proc., KLM -92 proc., a IAG – 94 proc.

W przypadku niektórych innych największych europejskich linii lotniczych (nie należących do powyższych grup) spadki w dniu 5 kwietnia wyniosły: TAP -99 proc., TUI -98 proc., Norwegian Air Shuttle -95 proc., Turkish Airlines -94 proc., Finnair -91 proc., Wizz Air -94 proc., Polskie Linie Lotnicze LOT -97 proc., SAS -92 proc. i Aer Lingus -86 proc. i Wideroe -60 proc.

Lotniska

Praktycznie wszystkie największe lotniska w Europie mają teraz około 92 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku, przykłady kilku z nich: Londyn City spadek 99 proc., Londyn Gatwick -98 proc., Paryż Orly -98 proc., Manchester -97 proc., Barcelona -95 proc., Wiedeń -96 proc., Monachium – 95 proc., Madryt -93 proc., Stambuł -90 proc., Amsterdam -90 proc., Mediolan Malpensa -90 proc., Dublin -90 proc., Paryż CDG -95 proc. i Londyn Heathrow -91 proc.


07 APR/1500 UTC - Firmy lotnicze w USA zawieszają działalność z powodu koronowirusa

Z powodu koronawirusa w Stanach Zjednoczonych pojawiają się coraz liczniejsze zalecenia, aby nie wychodzić z domu. Już teraz restrykcje te obejmują 75% wszystkich Amerykanów, którzy ograniczają działalność zewnętrzną tylko do podstawowych potrzeb, takich jak zrobienie zakupów spożywczych, czy też wizyta u lekarza. Stan ten ma bezpośredni negatywny wpływ na lotnicze ośrodki szkoleniowe, jak również inne firmy lotnicze.

Po tym, jak w połowie marca kilka hrabstw w rejonie Zatoki San Francisco wydało nakazy pozostawania w domach, wiele miejscowych szkół lotniczych po prostu zawiesiło swoją działalność, dopóki ograniczenia nie zostaną zniesione. W miarę jak kolejne miejscowości i stany wdrażają podobne restrykcje, coraz więcej szkół lotniczych staje przed trudnymi decyzjami biznesowymi.

Zamknięcia szkół lotniczych mają bezpośredni wpływ na instruktorów lotniczych, z których wielu otrzymuję pensję wyliczoną na podstawie wylatanych godzin i tylko za rzeczywisty czas szkolenia. Mówiąc najprościej, zamknięta działalność szkoleniowa oznacza brak wypłaty dla instruktorów. Ograniczenia mają również wpływ na sprzedaż paliw. Jedna z lokalnych firm w Kalifornii poinformowała, że w marcu sprzedaż paliw lotniczych zmniejszyła się o 95%.

Większość zaleceń odnoszących się do pozostania w domu nie dotyczy bezpośrednio operacji wykonywanych przez statki powietrzne lotnictwa ogólnego i w związku z tym niektórzy piloci nadal latają, twierdząc, że jeśli lecą sami to zachowują wytyczne zalecane przez Centers for Disease Control and Prevention i inne władze medyczne. Niektóre miejscowości i stany przedłużyły wymóg przebywania w miejscu pobytu do 30 kwietnia, a większość innych miejscowości prawdopodobnie podejmie podobną decyzję, dodatkowo zwiększając wyzwania dla szkół lotniczych i innych małych firm lotniczych.


07 APR/1500 UTC - IATA: przewoźnicy nie są w stanie zwrócić pieniędzy za niezrealizowane loty

Światowe towarzystwa lotnicze nie są stanie zwrócić klientom pieniędzy za bilety na niezrealizowane wskutek kryzysu koronawirusowego loty i wydają im w zamian vouchery, by utrzymać płynność finansową - poinformował we wtorek szef Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego (IATA).

"Kluczową sprawą jest dla nas uniknięcie odpływu gotówki, zatem refundacja anulowanych biletów byłaby dla nas niemal nie do zniesienia" - powiedział w trakcie internetowej konferencji prasowej dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac.

Branża lotnicza jest krytykowana przez organizacje konsumenckie za łamanie zasad dotyczących wypłacania zwrotów za bilety w określonym terminie. IATA argumentuje, że jedną trzecią zatrudnionych w globalnym transporcie powietrznym wysłano na przymusowe urlopy lub zwolniono z pracy.

Globalne towarzystwa lotnicze twierdzą, że spowodowany koronawirusem kryzys grozi zlikwidowaniem 25 mln miejsc pracy na całym świecie. Dlatego IATA domaga się dla swych członków szybkiej pomocy państwowej ostrzegając, że kończą się im środki finansowe. Według statystyk IATA, ogólny spadek przewozów pasażerskich sięgał na początku drugiego kwartału 70 proc., przy czym w Europie było to aż 90 proc.


07 APR/1330 UTC - KGHM: największy samolot świata przywiezie 400 ton środków do walki z koronawirusem

Największy transportowy samolot świata, po Wielkanocy przywiezie do Polski 400 ton sprzętu do walki z koronawirusem - nawet 7 milionów masek, kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych i kilkaset tysięcy przyłbic zakupionych przez KGHM i Lotos - poinformowała we wtorek spółka KGHM Polska Miedź.

Spółka podała, że Antonow An-225 Mrija, największy transportowy samolot świata, wyląduje na lotnisku w Warszawie we wtorek 14 kwietnia. Przywiezie do Polski środki niezbędne do walki z koronawirusem.

"Na wypełnionym po brzegi pokładzie, mieszczącego aż 400 ton ładunku samolotu, znajdzie się nawet 7 milionów maseczek typu P2, kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych i kilkaset tysięcy przyłbic" - poinformował KGHM.

Koncern podała, że transport na zlecenie KPRM przygotowały spółki KGHM Polska Miedź i Lotos.

"Nasze międzynarodowe wieloletnie relacje handlowe i zdecydowana postawa Premiera Mateusza Morawieckiego pozwalają nam na skuteczne zakupy i przewiezienie środków ochrony osobistej i sprzętu medycznego. To towar pożądany na całym świecie" – powiedział cytowany w komunikacie prezes KGHM Polska Miedź Marcin Chludziński.

Prezes dodał, że to będzie kolejny transport realizowany na zlecenie KGHM Polska Miedź. "Transporty organizowaliśmy od kilkunastu dni na apel Pana Premiera Mateusza Morawieckiego. Pierwszy samolot wylądował 26 marca. Łączna wartość materiałów medycznych, zakupionych z naszych środków to około 15 mln usd" – powiedział Chludziński.

KGHM przypomniała, że Antonow An-225 Mrija to największy samolot na świecie - ma ponad 84 metry długości, jego rozpiętość skrzydeł wynosi ok. 85 metrów, a wysokością dorównuje 6-piętrowemu budynkowi. W ładowni mieści blisko 100 samochodów osobowych lub towar cargo o wadze 400 ton. Wcześniej maszyna gościła w Polsce tylko dwukrotnie – w 2003 i w 2005 roku.


07 APR/1330 UTC - LOT: w ramach akcji "Lot do Domu" do kraju wróciło 54 tys. Polaków

W ramach akcji "Lot do Domu" do kraju powróciło 54 tysiące Polaków, których pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 rozdzieliła z bliskimi - poinformowały we wtorkowym komunikacie Polskie Linie Lotnicze LOT.

Przewoźnik podkreślił, że podczas tej największej w jego historii operacji, LOT wykonał 388 rejsów z sześciu kontynentów, zabierając pasażerów m.in. z: Peru, Meksyku, Argentyny, Japonii i Korei Południowej. W akcji "Lot do Domu" polski przewoźnik wykorzystał 44 maszyny.

"Operacja +Lot do Domu+ powstała z potrzeby pomocy rodakom, których strategiczna i podyktowana bezpieczeństwem publicznym decyzja o zamknięciu granic kraju pozostawiła daleko od domu. Skala tego wyjątkowego projektu była ogromna, praca wielowymiarowa, a do tego technicznie i dyplomatycznie bardzo skomplikowana" - powiedział cytowany w komunikacie szef KPRM Michał Dworczyk.

"Liczba zgłoszeń rosła lawinowo w każdym dniem sprawiając, że skala projektu przybrała niespotykany dotąd rozmiar. Zrealizowane na zlecenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów 388 operacji lotniczych do 71 destynacji z misją pomocy dla ponad 54 tys. obywateli Polski jest największym repatriacyjnym przedsięwzięciem w historii Polski, od czasu II wojny światowej" - dodał szef KPRM.

LOT poinformował, że z akcji "Lot do Domu" najwięcej osób przywieziono do Polski z Londynu. W ramach 133 operacji z portów Heathrow i London-City do kraju wróciło około 21 tysięcy pasażerów. Około 3 tys. 200 osób w ramach 22 rejsów przywiozły samoloty z Dublina, w ramach takiej samej liczby połączeń z Oslo powróciło około 2 tys. 700 Polaków. Na kolejnej pozycji jest Chicago z 12 lotami i liczbą 3 tys. 100 przewiezionych pasażerów. Około 2 tys. 200 pasażerów wybrało jeden z 10 lotów z Bangkoku, natomiast 2 tys. rodaków wróciło z LOT-em w ramach 12 rejsów z Edynburga.

"Ze względu na presję czasu i zamknięte przestrzenie lotnicze, organizacja każdego rejsu była ogromnym wyzwaniem. Konieczne było zdobycie licznych dodatkowych pozwoleń, spełnienie rygorystycznych standardów bezpieczeństwa oraz zapewnienie pełnego zaplecza technicznego i logistycznego" – powiedział cytowany w komunikacie Rafał Milczarski, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT.

Jak informuje LOT, samoloty które sprowadzały do kraju Polaków, pokonały trasy o łącznej długości 2 mln 404 tys. 568 kilometrów i spędziły w powietrzu 2 tys. 884 godziny.

"Operacja +Lot do Domu+ umożliwiała powrót do Polski tysiącom Polaków rozsianych po całym świecie. To przykład jak polskie państwo może dobrze radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. To dzięki temu, że ma w swoim ręku narzędzia, aby tego typu operacje przeprowadzać. To właśnie dzięki wsparciu i zaangażowaniu spółek Skarbu Państwa, w tym Polskich Linii Lotniczych LOT, we współpracy z PKP Intercity oraz firmą autokarową Polonus możliwa była realizacja tak skomplikowanej operacji" - podsumował akcję cytowany w komunikacie wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Operacja "Lot do Domu" trwała od 15 marca do 5 kwietnia. 13 marca wieczorem rząd ogłosił decyzję o czasowym zamknięciu granic Rzeczypospolitej Polskiej i zawieszeniu połączeń lotniczych, a już w niedzielę 15 marca ruszyły pierwsze loty czarterowe LOT.

07 APR/1300 UTC - Francja: dyrektor generalna Air France prosi o pomoc państwa

Dyrektor generalna linii lotniczych Air France Anne Rigail ostrzega, że wyjście z kryzysu, w jakim znalazły się linie, zajmie wiele miesięcy. Firma potrzebuje natychmiastowego wsparcia od państwa, a niemal cała jej flota jest uziemiona.

Rządy Francji i Holandii prowadzą negocjacje w sprawie wsparcia grupy Air France-KLM gwarancjami kredytowymi na 6 mld euro - informuje we wtorek agencja Reuters.

Rigail powiedziała dziennikowi "Le Figaro", że linie potrzebują natychmiastowego wsparcia finansowego ze strony państwa.

Kryzys, którego doświadczyły linie lotnicze Air France, "różni się od wszystkich poprzednich swoją brutalnością i skalą" – podkreśliła dyrektorka przedsiębiorstwa, tłumacząc, że na kryzys składają się tak naprawdę trzy etapy: wstrzymanie lotów do Chin pod koniec stycznia, zakaz podróży do Stanów Zjednoczonych ogłoszony przez prezydenta Donalda Trumpa 12 marca oraz zakaz lotów międzynarodowych wprowadzony przez francuski rząd 16 marca.

Ograniczyliśmy naszą działalność o 95 proc. – zaznaczyła Rigail, apelując o utrzymanie linii w celu zapewnienia bezpieczeństwa kraju.

Rigail nie potwierdziła kwoty możliwej pożyczki udzielonej Air France-KLM, którą gwarantowałyby rządy Francji i Holandii. "Szybko potrzebujemy wsparcia finansowego, aby przetrwać kryzys i przygotować się do wznowienia działalności, której będzie towarzyszyć konsolidacja w sektorze" – oznajmiła Rigail.

Zgodnie z prognozami zarządu, ruchu wznowiony 1 lipca 2020 byłby o ponad połowę mniejszy niż ten w lipcu 2019 r, a odzyskanie klientów trwałoby bardzo długo. Według przewidywań, aktywność Air France-KLM w lecie 2022 r. byłaby o 25 proc. mniejsza niż ta z 2019 r.

Dyrektor generalna ostrzega, że bez wsparcia Air France-KLM zostanie zmarginalizowana w obliczu pomocy, jaką otrzymują inni przewoźnicy lotniczy na świecie, np. Singapore Airlines, które właśnie zostały dofinansowane 13 mld USD.

Zapytana o możliwe przyszłe zwolnienia w Air France, Rigail zauważyła, że jest jeszcze za wcześnie, aby podejmować takie decyzje. "Naszym celem jest zachowanie etatów naszych pracowników" - odpowiadała.

Dziennik "Liberation" podkreśla, że Air France-KLM może być, obok Renault i państwowego przewoźnika kolejowego SNCF, pierwszą dużą firmą objętą programem specjalnych gwarantowanych przez państwo pożyczek, wprowadzonym przez rząd w czasie kryzysu epidemicznego i gospodarczego.


07 APR/1200 UTC - Zostań w domu – MLP zdalnie prezentuje swoje statki powietrzne

Wprawdzie Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie zostało zamknięte dla zwiedzających od 12 marca br. do odwołania, to jednak muzealnicy w tym czasie nie próżnują.

Dział edukacji upowszechniania muzealiów MLP dla odmiany wziął się za uzupełnianie kolekcji modeli Wojciecha Butrycza składającej się ze 105 modeli statków powietrznych latających w polskim lotnictwie. W tym celu biuro przewodników zostało zamienione w jedną wielką pracownię modelarską, które, jak opisują pracownicy Muzeum, teraz "wygląda trochę jak po ataku meteorytów".

Inne zadanie jakie zrealizowano to skatalogowanie i opisanie silniczków modelarskich. Niektóre z nich pochodzą z lat 30-tych XX wieku. Wiec jak widać modelarstwo nie jest nowym wynalazkiem.

Pracownicy krakowskiej placówki, w związku z akcją zostań w domu związaną z epidemią koronawirusa, postanowiła prezentować zdalnie fanom lotnictwa statki powietrzne z kolekcji zgromadzonej w MLP. Pierwszy to samolot Jakowlew Jak-40 w wersji „salonka”, numer boczny 037, był używany przez 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Samolot został przekazany do zbiorów MLP przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Jest świadkiem transformacji ustrojowej w Polsce: na swoim pokładzie przewoził zarówno sekretarzy PZPR, jak i członków rządu III RP.


07 APR/1100 UTC - PAŻP: Na front z koronawirusem możemy wysłać drony

Od poszukiwania do filmowania – spektrum możliwych działań dronów przy wykorzystaniu systemu PansaUTM okazało się niezwykle szerokie. Prawie 750 jednostek z całego kraju odpowiedziało na apel wystosowany do operatorów Bezzałogowych Statków Powietrznych o zgłaszanie deklaracji gotowości i możliwości realizacji w Polsce poszczególnych usług. Operatorzy w zaledwie 4 dni zgłosili aż 20 380 możliwych do wykonania usług.

Takie wsparcie może być szczególnie ważne w czasie walki z epidemią koronawirusa COVID-19. Na świecie działania z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych już są stosowane. W Singapurze czy na Tajwanie drony wykorzystywane są do wspierania służb medycznych w transportowaniu potrzebnych materiałów, a służb porządkowych w kontrolowaniu osób przebywających na domowej kwarantannie, czy do monitoringu obszarów objętych zakazami np. w poruszaniu się.

– W obecnej, bardzo trudnej dla branży lotniczej sytuacji, transport przy pomocy dronów to gigantyczna szansa na wsparcie infrastruktury i służb RP w walce z koronawirusem, a jednocześnie możliwość rozwoju nowego rodzaju usług. Dzięki systemowi PansaUTM już dziś moglibyśmy sprawnie koordynować loty dronów transportujących ważne z punktu widzenia państwa przesyłki – powiedział Janusz Janiszewski, prezes PAŻP.

Eksperci Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej dokonali przeglądu przesłanych zgłoszeń i przekazali zanonimizowane informacje do Ministerstwa Infrastruktury w celu dalszej analizy. Najwięcej propozycji skierowanych do Agencji miedzy 30 marca a 4 kwietnia dotyczyło filmowania zwykłego, HD i 4K (razem 3918). Na kolejnych miejscach znalazły się m.in. takie usługi jak inspekcja techniczna (1023), loty patrolowe/nadzorcze (1020), loty poszukiwawcze (989) czy dokumentowanie postępu prac (973). Najwięcej zgłoszonych usług zanotowano w woj. mazowieckim (2119), a najmniej w lubuskim (827). Średnia krajowa wyniosła 1205 usług na każde z województw.

W koordynacji włączenia dronów do walki z koronawirusem, oprócz zaplecza eksperckiego, niezbędny będzie również system PansaUTM – czyli pierwsza w Europie koncepcja cyfrowej koordynacji lotów bezzałogowych statków powietrznych i zarządzania wnioskami oraz zgodami na loty w polskiej przestrzeni powietrznej. Na rozwiązanie, które od marca operacyjnie funkcjonuje na polskich lotniskach składają się autorskie rozwiązania PAŻP oraz część systemowa dostarczana przez partnera technologicznego HAWK-E, zintegrowana z najbardziej popularną wśród operatorów dronów w Polsce aplikacją Droneradar.

Inicjatywa ta wpisuje się w podejmowane przez Ministerstwo Infrastruktury działania wspierające rozwój zastosowań Bezzałogowych Statków Powietrznych (BSP) w Polsce.


06 APR/2000 UTC - Agencja dpa: linie lotnicze Condor wciąż bez procedury parasola ochronnego

Objęcie niemieckich linii lotniczych Condor procedurą finansowego parasola ochronnego ze strony niemieckich władz wciąż nie zostało sfinalizowane - poinformowała w poniedziałek agencja dpa.

Decyzja o objęciu linii Condor procedurą finansowego parasola ochronnego wciąż nie jest prawomocna. Kilku wierzycieli złożyło w sądzie rejonowym we Frankfurcie odwołanie do wstępnie przyjętego planu - pisze dpa, powołując się na rzecznika sądu.

Jedną z instytucji, która złożyła odwołanie, ma być, według informacji agencji, Stowarzyszenie Zabezpieczeń Emerytalnych Gospodarki Niemieckiej (PSVaG). Wpłynięcie zastrzeżeń powoduje, że do objęcia linii Condor parasolem ochronnym nie dojdzie w tym miesiącu, jak wcześniej przewidywano.

“Jednak w czasie kryzysu koronawirusa i tak wydaje się wątpliwe, czy sprzedaż Condora Polskiej Grupie Lotniczej, właścicielowi LOT-u, rzeczywiście nastąpi” - napisała dpa i przypomniała o doniesieniach medialnych, jakoby polski holding zaczął domagać się w marcu od niemieckiego rządu dodatkowych gwarancji, których ten nie chce udzielić.

Jedną z alternatyw jest udostępnienie przez rząd Niemiec kolejnej linii kredytowej i sprzedaż Condora nowemu właścicielowi po kryzysie - napisała agencja dpa.


06 APR/1300 UTC - Komisja Europejska przypomina, że linie lotnicze muszą zwracać za bilety

Komisja Europejska przypomniała w poniedziałek, że prawa klientów linii lotniczych są chronione mimo pandemii koronawirusa i masowego anulowania rejsów. Przewoźnicy mają obowiązek zwracać środki za bilet, a to pasażerowie decydują, czy akceptują vouchery.

W związku z przedłużającymi się ograniczeniami w poruszaniu się i zamykaniu lotnisk coraz więcej podróżnych dostaje informacje od swoich przewoźników, że do planowanego lotu nie dojdzie. Będące jedną z pierwszych ofiar kryzysu linie lotnicze mogą liczyć na pomoc publiczną od rządów, ale nie na zniesienie zasad dotyczących praw pasażerów.

"Prawa pasażerów są chronione przez prawo w UE. Linie lotnicze muszą zaoferować pasażerom wybór pomiędzy zwrotem środków za bilet lub zmianą trasy. W związku z tym, że w bieżących okolicznościach wyjście drugie nie zawsze jest możliwe, pasażerowie muszą otrzymać zwrot środków" - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Stefan de Keersmaecker.

Jak zaznaczył linie lotnicze mają możliwość zaoferowania klientom voucherów na swoje bilety do wykorzystania w przyszłości zamiast zwrotu pieniędzy. Na takie rozwiązanie, które może być bardziej atrakcyjne pod względem finansowym, muszą się jednak zgodzić pasażerowie.

"Komisja Europejska monitoruje i będzie monitorować rozwój sytuacji i wszystkie środki podejmowane na poziomie krajowym. Oczywiście mamy do czynienia z bezprecedensowymi trudnościami, przed którymi stoją linie lotnicze, potrzebujące płynności" - przyznał rzecznik.

UE przyjęła zmiany w swoim prawie, które mają nieco pomóc przewoźnikom. Chodzi m.in. o utrzymanie slotów, nawet jeśli nie wykorzystują ich w tym sezonie w 80 proc. Zgodnie z obowiązującymi jeszcze w marcu przepisami, jeżeli przewoźnik lotniczy wykorzystał na start lub lądowanie przyznany slot przez co najmniej 80 proc. czasu w danym sezonie, zachowa go w następnym. W przeciwnym razie mógł on zostać przyznany innej linii lotniczej.

Komisja Europejska, zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji w tym sektorze w wyniku pandemii koronawirusa, zaproponowała zawieszenie tych regulacji, a Parlament Europejski ekspresowo przegłosował tę zmianę.

Wydane jeszcze w minionym miesiącu wytyczne KE wyjaśniają, że obecne okoliczności są "nadzwyczajne", w związku z czym nie można powoływać się na niektóre prawa, przysługujące normalnie pasażerom. Chodzi np. o odszkodowanie za odwołany lot w terminie krótszym niż dwa tygodnie od jego daty. W normalnych okolicznościach, jeśli przelot nie doszedłby do skutku, pasażerowie mogliby liczyć na rekompensaty.


06 APR/0930 UTC - Belgia: linie lotnicze Brussels Airlines zawieszają loty do 15 maja

Belgijskie linie lotnicze Brussels Airlines ogłosiły w poniedziałek, że ze względu na pandemię koronawirusa przedłużają zawieszenie operacji lotniczych do 15 maja.

"Biorąc pod uwagę nadzwyczajne okoliczności spowodowanych światowym kryzysem koronawirusa, jesteśmy niestety zmuszeni do przedłużenia tymczasowego zawieszenia naszych lotów. Operacje lotnicze nie zostaną wznowione przed 15 maja 2020 r." - napisał przewoźnik w oświadczeniu.

Po zniesieniu ograniczeń dotyczących podróży linia ma wrócić do funkcjonowania, ale z ograniczoną ofertą. Na razie na "technicznym bezrobociu" jest 4200 zatrudnionych w niej osób. Przewoźnik, choć nie należy do państwa jest uważany za narodową linię lotniczą. Podobnie jak robił to polski LOT, Brussels Airlines zajmuje się sprowadzaniem Belgów, którzy utknęli za granicą przez pandemię; wykonuje też przewozy produktów humanitarnych i medycznych.

Brussels Airlines wykonywało loty do Krakowa i Warszawy. Właścicielem linii jest od 2017 r. niemiecka Lufthansa.


06 APR/0700 UTC -  Szef MSZ: LOTdoDomu to jedna z największych operacji w historii polskiej służby dyplomatyczno-konsularnej

Akcja LOTdoDomu to jedna z największych operacji w historii polskiej służby dyplomatyczno-konsularnej; jej sprawny przebieg nie byłby możliwy bez ogromnego zaangażowania naszych konsulów - podkreśla szef MSZ Jacek Czaputowicz.

"Po trzech tygodniach intensywnych działań na rzecz powrotów Polaków do Polski, w niedzielę 5 kwietnia akcja LOTdoDomu dobiegła końca. W ramach tej operacji, w ciągu zaledwie 22 dni, Polskie Linie Lotnicze LOT zrealizowały 388 specjalnych rejsów czarterowych, dzięki którym ponad 55 tys. osób bezpiecznie wróciło do kraju" - poinformowano w komunikacie przesłanym w poniedziałek PAP przez Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Cytowany w nim szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz podkreślił, że "akcja LOTdoDomu to jedna z największych operacji w historii polskiej służby dyplomatyczno-konsularnej". "Jej sprawny przebieg nie byłby możliwy bez ogromnego zaangażowania naszych konsulów pracujących nieprzerwanie przez ostatnie tygodnie. Należą im się słowa najwyższego uznania i ogromnego podziękowania za wytężoną pracę oraz ponadstandardowe zaangażowanie" – mówi minister cytowany w komunikacie.

Podkreślono w nim, że skala działań w tak krótkim czasie jest bezprecedensowa. "Wykonano loty powrotne z 71 miejsc na świecie. Polskie placówki dyplomatyczne pomogły wydostać się Polakom z najdalej położonych miejsc na świecie od Peru, przez Czad, Goa po Japonię" - czytamy. Ponadto, jak podano w komunikacie, w ramach akcji LOTdoDomu, oprócz Polaków, z pomocy skorzystało także ponad 2 tys. obywateli innych państw.

Jak zapewniono, urzędy konsularne cały czas służą pomocą obywatelom polskim znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji. "Konsulowie podejmują niezbędne działania mające na celu wsparcie Polaków, którzy chcą wrócić do Polski, m.in pomagają im w znalezieniu dostępnych połączeń, umożliwiających dotarcie do Europy" - czytamy w komunikacie. Jak podkreślono w nim, bez zaangażowania służby dyplomatyczno-konsularnej niektóre loty w ramach akcji LOTdoDomu nie mogłyby się odbyć.

"Samoloty w ramach operacji LOTdoDomu dotarły tam, gdzie Polacy potrzebowali pomocy w powrocie do rodzin, gdyż to misja i obowiązek narodowego przewoźnika. Sukces ten nie byłby możliwy bez poświęcenia i ciężkiej pracy zarówno naszych załóg, jak i pracowników biurowych wykonujących i koordynujących operację LOTdoDomu" - mówi cytowany w komunikacie prezes zarządu Polskich Linii Lotniczych LOT Rafał Milczarski.

Jak podkreśla prezes PLL LOT, ze względu na presję czasu i zamknięte przestrzenie lotnicze, organizacja każdego rejsu była ogromnym wyzwaniem. "Konieczne było zdobycie licznych dodatkowych pozwoleń, spełnienie rygorystycznych standardów bezpieczeństwa oraz zapewnienie pełnego zaplecza technicznego i logistycznego" – mówił cytowany w komunikacie Milczarski.

Jak podano w komunikacie, obecnie służba dyplomatyczno-konsularna kontynuuje swoje działania skierowane do obywateli polskich, którzy nie mieli możliwości skorzystania ze specjalnych rejsów PLL LOT. W MSZ wciąż działa infolinia dla Polaków przebywających zagranicą, którzy w związku z wprowadzonym stanem epidemii na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą napotykać na trudności w powrocie do kraju.


05 APR/1700 UTC - Dworczyk: akcję "Lot do domu" przekształcamy w "Cargo dla Polski"

Obecną akcję "Lot do domu" przekształcamy w "Cargo dla Polski". W ramach mostu powietrznego Wmiędzy Polską a Chinami transportujemy niezbędne materiały służące walce z pandemią oraz sprzęt zapewniający bezpieczeństwo polskim służbom medycznym – napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

Operacja "Lot do Domu" trwała od 15 marca, aby w związku z światową pandemią koronawirusa umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. W jej ramach organizowane były rejsy czarterowe z różnych regionów świata.

Według danych MSZ, w ramach akcji trwającej 22 dni ponad 55 tys. Polaków w ramach 388 lotów z 71 lotnisk na całym świecie wróciło do kraju. Z lotów skorzystało również ponad 2000 obywateli innych krajów, którzy mogli wziąć w niej udział na mocy unijnego mechanizmu obrony ludności."Lot do domu" zakończy się w niedzielę – tego dnia zaplanowane jest jeszcze siedem czarterów, w tym m.in. z Bergen, Dublina i Londynu.

Polski resort dyplomacji podkreślił, że już po zakończeniu akcji konsulowie nadal będą wspierać Polaków, którzy będą chcieli wrócić do domu.

Ponadto – jak informował szef KPRM Michał Dworczyk – po zakończeniu "Lotu do domu" będą odbywały się jeszcze pojedyncze loty na mniejszą skalę.

Od ubiegłego tygodnia samoloty ze sprzętem medycznym z Chin docierają do Polski; sprzęt jest przekazywany do Agencji Rezerw Materiałowych, a następnie do szpitali i innych instytucji. Od tego tygodnia działa połączenie z Chinami, które rząd określił jako "most powietrzny". W ramach tego połączenia – jak informował szef KPRM Michał Dworczyk – będą dostarczane przez PLL LOT dostawy zamawiane przez samorządy, organizacje pozarządowe. Natomiast firmy komercyjne będą mogły skorzystać z usług LOT-u na zasadach komercyjnych.


05 APR/1430 UTC - MSZ: ponad 55 tys. Polaków w ramach 388 lotów wróciło do kraju dzięki akcji "Lot do domu"

Ponad 55 tys. Polaków w ramach 388 lotów z 71 lotnisk na całym świecie wróciło do kraju dzięki akcji "Lot do domu" - poinformowało w niedzielę Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Akcja, która rozpoczęła się 15 marca, zakończy się w niedzielę.

W niedzielę odbędzie się ostatnie siedem lotów do Warszawy w ramach akcji "Lot do domu", w tym m.in. z Bergen, Dublina i Londynu.

Resort spraw zagranicznych podsumował całą akcję w ramach krótkiego materiału wideo zamieszczonego na Twitterze.

MSZ poinformował, że podczas 22 dni trwania akcji odbyło się 388 lotów z 71 lotnisk na całym świecie. Z lotów skorzystało ponad 55 tys. Polaków oraz ponad 2000 obywateli innych krajów, którzy mogli wziąć w niej udział na mocy unijnego mechanizmu obrony ludności.

Polski resort dyplomacji podkreślił, że już po zakończeniu akcji konsulowie nadal będą wspierać Polaków, którzy będą chcieli wrócić do domu.

Ponadto - jak informował szef KPRM Michał Dworczyk - po zakończeniu "Lotu do domu" będą odbywały się jeszcze pojedyncze loty na mniejszą skalę.

Operacja "Lot do Domu" trwała od 15 marca, aby w związku z światową pandemią koronawirusa umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. W jej ramach organizowane były rejsy czarterowe z różnych regionów świata.

Za powrót do Polski podróżujący płacili zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.


05 APR/1330 UTC - Pomyślne testy "polskiego mechanizmu" niezbędnego w misji ATHENA

Polscy inżynierowie z firmy SENER Polska zakończyli testy funkcjonalne prototypu mechanizmu niezbędnego do przeprowadzenia misji ATHENA. To jedna z największych misji ESA, której celem będzie zbadanie powstawania galaktyk i czarnych dziur.

Misję ATHENA (Advanced Telescope for High Energy Astrophysics) realizuje Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) w ramach programu naukowego „Kosmiczna Wizja” (Cosmic Vision). Start misji planowany jest na 2031 rok.

Sonda ATHENA to ogromny, 12-metrowy teleskop rentgenowski. Powszechnie uważa się, że przestrzeń kosmiczna wypełniona jest zimną pustką, ale astronomia rentgenowska pokazała, że Wszechświat jest gorący i pełen energii, do tego stopnia, że gwiazdy wydają się obiektami o niskiej temperaturze. Temperatura na powierzchni gwiazd waha się między 2 000 a 30 000 Kelwinów. Tymczasem większość zwykłej materii Wszechświata może być zamknięta w chmurach gazu gorętszych niż milion Kelwinów. W takich temperaturach gaz świeci jasno na falach rentgenowskich. Celem misji ATHENA jest zbadanie tej rozgrzanej międzygalaktycznej materii oraz czarnych dziur – tego, jak rosną i w jaki sposób wpływają na kształt Wszechświata. Sonda wykona wiele punktowych obserwacji wybranych fragmentów Wszechświata - zakłada się około 300 obserwacji rocznie. Misja zaplanowana jest na minimum 5 lat, ale wszystkie systemy projektowane są tak, aby działać dwukrotnie dłużej - informują przedstawiciele firmy w przesłanym komunikacie prasowym.

Zaprojektowany przez inżynierów SENER Polska mechanizm wyboru instrumentów (ISM) służy do zmiany pozycji lustra teleskopu, tak aby wiązka promieni trafiała do jednego z dwóch instrumentów naukowych. Testy funkcjonalne prototypu ISM-a potwierdziły, że urządzenie działa w zamierzony sposób, nadaje się do dalszego rozwoju i może zostać wykorzystane w misji kosmicznej. Przy realizacji tego projektu SENER Polska współpracował z 38 polskimi partnerami i instytutami badawczymi, które odpowiadały m.in. za produkcję komponentów i urządzeń.

„Największe wyzwania inżynieryjne wynikają z wielkości lustra - ma ono ponad 2 metry średnicy i waży ponad tonę. W trakcie startu nasz mechanizm będzie musiał wytrzymać przeciążenie o sile nawet 15 g. Podczas jego projektowania wykorzystaliśmy innowacyjne rozwiązanie SENER - urządzenie jest heksapodem, czyli strukturą, która wykorzystuje sześć siłowników do precyzyjnego poruszania lustrem w wielu płaszczyznach” - mówi Katarzyna Okulska - Gawlik, kierownik projektu w SENER Polska, cytowana w przesłanym komunikacie prasowym.

W misji ATHENA wykorzystywany jest jeszcze inny produkt SENER Polska - mechanizm podtrzymująco-zwalniający HDRM (Hold-Down and Release Mechanism), którego celem jest zapewnienie, że ogromne lustro teleskopu pozostanie unieruchomione aż do momentu, gdy sonda znajdzie się na właściwej orbicie. Wówczas nastąpi zwolnienie mechanizmu i możliwe stanie się poruszanie lustrem teleskopu.

Epidemia koronawirusa nie pozostaje bez wpływu na sektor kosmiczny. Od 16 marca do odwołania nie są realizowane starty z centrum kosmicznego Kourou w Gujanie Francuskiej. Misja europejskiego robota marsjańskiego ExoMars, która miała startować w lipcu tego roku, została przesunięta o dwa lata. Do tej misji SENER Polska dostarczył już gotowy produkt – „pępowinę”, czyli mechanizm zwalniający połączenia elektrycznego, mający krytyczne znaczenie dla powodzenia misji - informuje firma SENER Polska.


05 APR/1200 UTC - MSZ: 5 kwietnia - ostatni dzień akcji "Lot do Domu"

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało na Twitterze, że niedziela 5 kwietnia to ostatni dzień akcji "Lot do Domu". Tego dnia ma przylecieć do kraju siedem samolotów z europejskich lotnisk – m.in. Saint Helier na wyspie Jersey, Pragi czy Sztokholmu.

W niedzielę planowane są loty z Bergen (Norwegia), Dublina (Irlandia), (Wielka Brytania), Londynu i Saint Helier na wyspie Jersey (Wielka Brytania), Pragi (Czechy), Sztokholmu (Szwecja) i Zurychu (Szwajcaria).

Operacja "Lot do Domu" trwała od 15 marca, aby w związku z światową pandemią koronawirusa umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. W jej ramach organizowane były rejsy czarterowe z różnych regionów świata.

Jak informował minister szef KPRM Michał Dworczyk akcja zakończy się w niedzielę, jednak pojedyncze loty na mniejszą skalę będą się nadal odbywały.

Za powrót do Polski podróżujący płacili zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.

Około stu obywateli polskich zostało ewakuowanych w sobotę z wyspy Jersey – leżącej na Kanale La Manche dependencji korony brytyjskiej – w ramach akcji "LOT do Domu". Był to najprawdopodobniej pierwszy przypadek, by samolot PLL LOT wylądował na tamtejszym lotnisku.

Jak się ocenia, na liczącej nieco ponad 100 tys. mieszkańców wyspie Jersey przebywa ok. 5 tys. Polaków, wskutek czego stanowią oni drugą największą po Portugalczykach grupę cudzoziemców. Wielu Polaków przyjeżdża też do prac sezonowych na Jersey, szczególnie w turystyce i gastronomii.

Jednak po wybuchu epidemii koronawirusa, w związku z wprowadzonymi ograniczeniami te sektory praktycznie zupełnie wstrzymały działalność, sama zaś wyspa po zawieszeniu lotów oraz kursowania promów została odcięta od świata.

Organizacja lotu z Jersey była odpowiedzią na liczne telefony przebywających tam Polaków, którzy w tej sytuacji nie mieli możliwości opuszczenia wyspy. W organizację lotu zaangażowały się ambasada RP w Londynie, ministerstwo spraw zagranicznych, a także biuro spraw zagranicznych rządu Jersey.

„Lot powrotny z Jersey do Polski pokazuje, jak bardzo troszczymy się i dbamy o naszych obywateli oraz jak szybko reagujemy na zgłaszane przez nich potrzeby. Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc naszym obywatelom w powrocie do domu, w tym polskiej konsul honorowej Magdalenie Chmielewskiej oraz rządowi Jersey za sprawną i skuteczną współpracę” – oświadczył ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki.

Konsul Chmielewska w rozmowie z PAP powiedziała, że największą grupą wśród wracających w sobotę byli ci, którzy przyjechali na wyspę do pracy sezonowej w turystyce i gastronomii, czyli w branżach najmocniej dotkniętych epidemią. Wśród wracających były też rodziny i znajomi Polaków mieszkających na Jersey, a także Polacy, którzy przyjechali na wyspę turystycznie, ale po odwołaniu lotów i promów nie mieli jak wrócić. Powiedziała też, że jeśli wystarczająca liczba osób, które się zadeklarowały, potwierdzi zamiar powrotu, to w niedzielę odbędzie się jeszcze jeden lot. Podkreśliła też zaangażowanie w to przedsięwzięcie zarówno polskiej ambasady w Londynie, jak i rządu Jersey.


05 APR/0830 UTC - MSZ: konsulowie będą wspierać Polaków w powrocie do kraju na pokładach samolotów wysyłanych przez inne kraje

Konsulowie będą wspierać Polaków w powrocie na pokładach samolotów wysyłanych przez inne państwa unijne - poinformowało w niedzielę na Twitterze Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort spraw zagranicznych przypomniał w niedzielę na Twitterze, że akcja "Lot do Domu" dobiega końca. Jak dodał, Polscy konsulowie nie ustają w pomocy Polakom na całym świecie. "Konsulowie będą wspierać Polaków w powrocie na pokładach samolotów wysyłanych przez inne państwa unijne" - poinformowało MSZ.

Ponadto jak dodano do wpisu, "konsulowie podejmują działania wspierające Polaków, którzy chcą wrócić do Polski oraz udzielają szczegółowych informacji o specjalnych regulacjach wprowadzonych w związku z epidemią, możliwościach przemieszczania się na terenie danego kraju, dostępności służby zdrowia i opieki medycznej, możliwościach noclegów oraz organizacjach wolontariuszy wspierających potrzebujące osoby".

Jak informowało wcześniej MSZ w niedzielę planowane są loty do kraju z Bergen (Norwegia), Dublina (Irlandia), (Wielka Brytania), Londynu i Saint Helier na wyspie Jersey (Wielka Brytania), Pragi (Czechy), Sztokholmu (Szwecja) i Zurychu (Szwajcaria).

Operacja "Lot do Domu" trwała od 15 marca, aby w związku z światową pandemią koronawirusa umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. W jej ramach organizowane były rejsy czarterowe z różnych regionów świata.

Jak informował minister szef KPRM Michał Dworczyk akcja zakończy się w niedzielę, jednak pojedyncze loty na mniejszą skalę będą się nadal odbywały.

Za powrót do Polski podróżujący płacili zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.


02 APR/1500 UTC - PAŻP: na krajowych lotniskach ruch mniejszy o ok. 90 proc. niż rok temu

W porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, ruch lotniczy w polskiej przestrzeni powietrznej i na krajowych lotniskach spadł praktycznie o ok. 90 proc. - wynika z wyliczeń Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Jak dodano, podobnie jest w Europie. Przyczyną - koronawirus.

Agencja opublikowała w czwartek dwa dobowe raporty dotyczące zmian w ruchu lotniczym nad Polską oraz w europejskiej przestrzeni powietrznej.

"W kolejnych dniach obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych" - podkreśliła PAŻP. Ograniczenia w ruchu spowodowane są pandemią koronawirusa.

Agencja wyjaśniła jednocześnie, że opublikowana kalkulacja została wykonana na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR bez ruchu General Aviation.

Loty typu GAT, czyli General Air Traffic oznaczają wszystkie ruchy cywilnych i państwowych statków powietrznych prowadzonych zgodnie z przepisami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Lot IFR oznacza, lot wykonywany zgodnie z przepisami dla lotów wg. wskazań przyrządów. General Aviation z kolei obejmuje cały ruch lotniczy (prywatny i komercyjny) z wyłączeniem lotów rozkładowych oraz wojskowych.

Zgodnie z danymi przedstawionymi przez PAŻP, we wtorek 2 kwietnia 2019 roku nad Polską odbyło się ponad 2,5 tys. operacji lotniczych. Z kolei we wtorek 31 marca br. było ich ledwie 283, co oznacza spadek o 88 proc.

Jak dodano, 31 marca br. na polskich lotniskach przeprowadzono 103 operacje lotnicze, co w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. oznacza spadek o 91 proc.

PAŻP wyliczył, że 31 marca: na lotnisku w Gdańsku odbyło się 10 operacji (w 2019 r. było to 119) - spadek o 92 proc; w Krakowie 8 operacji (w 2019 r. 159) spadek o 95 proc.; Katowicach 11 (w 2019 r. 81 w 2019 r.) spadek o 86 proc.; Modlinie 3 (w 2019 r. 61 w 2019 r.) spadek o 95 proc.; Olsztynie-Szymanach 1 (4 w 2019 r.) spadek o 75 proc.; Poznaniu 7 (64 w 2019 r.) spadek o 89 proc.; Rzeszowie 3 (22 w 2019 r.) spadek o 86 proc.; Szczecinie 2 (20 w 2019 r.) spadek o 90 proc.; Warszawie 53 (539 w 2019 r.) spadek o 90 proc.; Wrocławiu 5 (70 w 2019 r.) spadek o 93 proc.

Zgodnie z danymi Agencji na lotniskach w Bydgoszczy, Lublinie, Łodzi, Radomiu i w Zielonej Górze, 31 marca nie odbyła się żadna operacja lotnicza. W ubiegłym roku było to odpowiednio: 10, 6, 15, 3 i 2 operacje.

Z kolei 1 kwietnia br. nad Polską odbyło się 361 operacji, co oznacza spadek o 85 proc. w porównaniu do ubiegłego roku (2509). Tego dnia drastycznie spadł też ruch na polskich lotniskach w porównaniu do 2019 roku (100 operacji vs. 1175).

Pierwszego kwietnia na lotniskach w: Bydgoszczy odbyła się jedna operacja (14 w 2019 r.) spadek o 93 proc.; Gdańsku – 15 (131 w 2019 r.) spadek o 89 proc.; Krakowie – 7 (155 w 2019 r.) spadek o 95 proc.; Katowicach – 12 (87 w 2019 r.) spadek o 86 proc.; Łodzi – 1 (15 w 2019 r.) spadek o 93 proc.; Modlinie – 6 (45 w 2019 r.) spadek o 87 proc.; Poznaniu – 6 (54 w 2019 r.) spadek o 89 proc.; Warszawie – 53 (541 w 2019 r.) spadek o 90 proc.; Wrocławiu – 8 (80 w 2019 r.) spadek o 90 proc.

Tego dnia nie odbyła się żadna operacja na lotniskach w: Lublinie (12 w 2019 r.); Radomiu (0 w 2019 r.); Szczecinie (15 w 2019 r.); Zielonej Górze (4 w 2019 r.).

1 kwietnia tylko port w Olsztynie zanotował 100 proc. przyrost operacji: jedna wobec zera w 2019 roku.

PAŻP poinformowała, że podobnie sytuacja wyglądała w całej Europie. 31 marca br. odbyło się ponad 4,2 tys. lotów, co w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 r. oznacza spadek o 86,1 proc. (25 948 mniej lotów).

Porównując marzec do marca, średni ruch w tym roku wyniósł 16 128 lotów dziennie; w 2019 roku było to 27 362 lotów (spadek o 41,1 proc.). PAŻP dodała, że dla największych europejskich rynków lotniczych w marcu br. najbardziej stracili Włosi (spadek o 66 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się: Francja (-43 proc.), Hiszpania (-42 proc.), Niemcy (-42 proc.), Wielka Brytania (-37proc.) i Holandia (-36 proc.).

PAŻP dodała, że 29 marca br. w porównaniu do analogicznego dnia 2019 roku wzrósł za to rynek All-Cargo (o 29 proc.). Rynek linii niskokosztowych spadł o 96 proc., a “tradycyjnych” przewoźników o 90 proc.

Agencja wyjaśniła, że zgodnie z danymi w niedzielę 29 marca br. wykonano 517 lotów "All Cargo", co stanowi wzrost o 5 proc. w porównaniu do analogicznego dnia ubiegłego roku (491).

"Tego samego dnia wykonano zaledwie 1929 operacji rozkładowych, o 23 830 (-92 proc.) mniej niż w ubiegłym roku, 947 lotów czarterowych / biznesowych, co stanowi spadek o 53 proc. w porównaniu do 2014 w 2019 r." - dodała PAŻP.

Agencja podała, że 1 kwietnia br. nad Europą latało 85,7 proc. samolotów mniej niż rok temu (4 405 lotów vs. 26 375).

Zgodnie z danymi na 30 marca br., tego dnia odbyło się 802 tzw. lotów “All Cargo”, co stanowi spadek o 7 proc. w porównaniu z 867 w analogicznym dniu ubiegłego roku. "Tego samego dnia wykonano zaledwie 1 863 rozkładowych operacje, co stanowi spadek o 93 proc. w porównaniu z 25 608 lotami w zeszłym roku; i 1258 lotów czarterowych/biznesowych, co stanowi spadek o 51 proc. w porównaniu do 2549 w 2019 r." - podała PAŻP.

Agencja zauważyła, że zazwyczaj cały ruch cargo stanowi około 3 proc. całkowitego ruchu, podczas gdy obecnie - prawie 20 proc.

Odnosząc się do największych grup lotniczych to 1 kwietnia: Ryanair zanotował 95 proc. spadku operacji (119 lotów), Lufthansa - 94 proc. (223 loty), Air France-KLM - 95 proc. (114 lotów), a IAG – 94 proc. (158 lotów). Tego dnia easyJet nie prowadził swojej działalności.

PAŻP poinformował również o innych największych liniach, lecz nienależących do wyżej wymienionych grup. I tak tylko 1 kwietnia br. PLL LOT wykonał o 90 proc. mniej lotów. Podobnie było w przypadku innych przewoźników: TAP (spadek o 99 proc.), TUI (97 proc.), Norwegian Air Shuttle (92 proc.), Turkish Airlines (90 proc.), Finnair (91 proc.), Wizz Air (91 proc.), SAS (88 proc.) i Aer Lingus (85 proc.).

Agencja dodała, że też praktycznie wszystkie największe lotniska w Europie obsługują teraz o ok. 90 proc. mniej lotów w porównaniu do ubiegłego roku. Największe spadki dotyczą: Londynu Gatwick (spadek o 98 proc.), Paryża Orly (98 proc.) i Manchesteru (96 proc.).

Nie lepiej jest również na lotniskach w: Barcelonie (spadek o 93 proc.), Wiedniu (93 proc.), Monachium (93 proc.), Madrycie (92 proc.), Stambule (89 proc.), Amsterdamie (89 proc.), Mediolanie Malpensa (89 proc)., Dublinie (89 proc.), Paryżu CDG (87 proc.) i Londynie Heathrow (spadek operacji o 86 proc.).

We wtorek przedstawiciele Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego (IATA) ostrzegli, że wielu przewoźników lotniczych może nie przetrwać spodziewanego w drugim kwartale rekordowego spadku liczby pasażerów i tym samym własnych wpływów w efekcie pandemii koronawirusa.

Jak powiedział w trakcie telekonferencji dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac, według najnowszych szacunków straty netto towarzystw lotniczych wyniosą w obecnym kwartale 39 mld dolarów przy jednoczesnym zmniejszeniu się ich rezerw finansowych o 61 mld dolarów.

Zdaniem głównego ekonomisty IATA Briana Pearce'a dalsze szerzenie się koronawirusa może zniweczyć szanse na poprawę sytuacji pod koniec bieżącego roku i na znaczny wzrost przewozów w roku przyszłym.


02 PAR/1400 UTC - MSZ: do 1 kwietnia prawie 50 tys. obywateli wróciło do Polski w ramach akcji "Lot do domu"

Od początku akcji "Lot do domu" do 1 kwietnia odbyło się 322 lotów, a 47 444 obywateli wróciło do Polski - poinformowała PAP w czwartek rzecznik MSZ Monika Szatyńska-Luft.

Rzecznik resortu dyplomacji dodała, że dotychczas PLL LOT przewiozły w ramach akcji również 749 obywateli innych państw europejskich.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. Jak informował szef KPRM Michał Dworczyk zakończenie akcji planowane jest na 5 kwietnia, jednak w dalszym ciągu będą się odbywały na mniejszą skalę pojedyncze loty.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.


02 APR/1300 UTC - USA: rosyjski samolot ze sprzętem medycznym przyleciał do Nowego Jorku

Rosyjski samolot wojskowy ze sprzętem medycznym przeznaczonym do walki z epidemią koronawirusa w USA wylądował w środę po południu czasu lokalnego na lotnisku w Nowym Jorku.

Prezydent USA Donald Trump zaakceptował ofertę pomocy podczas poniedziałkowej rozmowy telefonicznej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Przedstawiciel administracji amerykańskiej wyjaśniał, że dostawa miała obejmować m.in. respiratory, środki ochrony osobistej, w tym maski. Jak dodał, przesyłka zostanie dokładnie sprawdzona, aby upewnić się, czy spełnia wymogi amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA).

Agencja Reutera zauważyła, że pomoc w nagłych przypadkach dla Stanów Zjednoczonych jest wyjątkowym wydarzeniem, gdyż zazwyczaj to USA pomagają innym krajom.

Jak podał amerykański portal Defense One (DO), który głównie koncentruje się sprawach związanych z obroną narodową i bezpieczeństwem, tuż przed lądowaniem doszło do wymiany zdań między nowojorskim kontrolerem ruchu lotniczego a pilotem.

"Szczerze dziękujemy za wszelką pomoc, jaką niesiecie" – powiedział kontroler.

"Nie ma za co i dziękuję" – odparł pilot.

Rosyjskie samoloty wojskowe lądują czasami na lotnisku JFK, na przykład kiedy Putin lub inni rosyjscy politycy przylatują do Nowego Jorku na spotkania w ONZ.

Według stałego przedstawicielstwa Rosji przy ONZ dostawę ze sprzętem medycznym dostarczył samolot rosyjskich sił powietrznych Antonow An 124.

Tymczasem nowojorski wydział zdrowia podał, że w pięciu dzielnicach miasta odnotowano w środę 44915 kolejnych przypadków SARS-Cov-2. Najwięcej zakażeń 14996 (33 proc.) było w Queensie.

W całych Stanach Zjednoczonych z powodu koronawirusa zmarło już ponad 4 400 osób.


02 APR/1100 UTC - Terminal Lotniska Chopina tylko dla pasażerów z ważnym biletem

Od godz. 15 w czwartek na terminalu Lotniska Chopina będą mogli przebywać wyłącznie pracownicy z przepustką oraz pasażerowie z ważnym biletem - poinformowało biuro prasowe stołecznego portu. Zmieni się też sposób przemieszczania po terminalu.

Jak wyjaśniono, pasażerowie przylatujący w ramach operacji "Lot do domu" będą wychodzić przez strefę AB terminalu, a wyjście możliwe będzie wyłącznie przez poziom odlotów.

"Dostęp do postoju taxi rekomendowanych przez lotnisko i przystanku autobusowego na poziomie przylotów jest możliwy poprzez zewnętrzne windy i schody" - dodano.

Rodziny oczekujące na przylatujących pasażerów nie będą mogły wejść do budynku, w którym znajduje się terminal.

Pasażerowie odlatujący z Lotniska Chopina będą mogli dostać się do terminalu przez wejście w strefie E (poziom odlotów). Będzie ono dostępne tylko dla tych, którzy posiadają ważny bilet, bądź chcą go kupić w kasach PLL LOT.

W przypadku pracowników lotniska zarówno wejście, jak i wyjście z budynku terminalu dostępne będzie wyłącznie w strefie C na poziomie odlotów.


02 APR/1300 UTC - MSZ: w ramach akcji "Lot do Domu" odbyło się ponad 320 rejsów; 47,5 tys. Polaków wróciło do kraju

W ramach akcji "Lot do Domu" odbyło się już ponad 320 rejsów, a przeszło 47,5 tys. Polaków wróciło do kraju - poinformowała w czwartek rzeczniczka MSZ Monika Szatyńska - Luft. Jak dodała, w czwartek odbędzie się osiem kolejnych lotów w tym z Seulu, Singapuru i Bangkoku.

"W ramach akcji #LotDoDomu odbyło się już ponad 320 rejsów, a przeszło 47,5 tys. Polaków wróciło do kraju. Do domów powróciło także ponad 800 obywateli innych państw europejskich" - napisała rzeczniczka MSZ na Twitterze. Jak dodała, w czwartek odbędzie się osiem kolejnych lotów, w tym z Seulu, Singapuru i Bangkoku.

Jak informował resort spraw zagranicznych w czwartek planowane są loty do Polski z Londynu i Edynburga (Wielka Brytania), Dublina (Irlandia), Reykjaviku (Islandia), Seulu (Korea Pd.), Singapuru, Bangkoku (Tajlandia) i Chicago (USA).

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. Jak informował szef KPRM Michał Dworczyk zakończenie akcji planowane jest na 5 kwietnia, jednak w dalszym ciągu będą się odbywały na mniejszą skalę pojedyncze loty.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.


02 MAR/0400 UTC - WMO: spadek ruchu lotniczego wskutek koronawirusa utrudnił pracę meteorologom

Znaczne ograniczenie ruchu lotniczego przez pandemię koronawirusa utrudniło prognozowanie pogody i obserwację zmian klimatycznych ze względu na brak danych, pochodzących z samolotowych czujników pokładowych - informuje Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO).

"W sytuacji, gdy ilość otrzymywanych z samolotów danych zmniejsza się i to na dłuższy czas, wiarygodność prognoz pogody może się zmniejszyć" - powiedział w środę dziennikarzom szef eksperckiego zespołu w WMO Lars Peter Riishojgaard. Dodał, że to samo dotyczy przewidywania zjawisk meteorologicznych mających charakter katastrof, co zwiększa ryzyko dla nawiedzanych przez nie krajów.

Modelowanie pogody wymaga możliwie największej ilości danych pomiarowych na temat aktualnych warunków atmosferycznych. Samolotowe czujniki rejestrują temperaturę powietrza, jego wilgotność, prędkość i kierunek wiatru oraz pionowe ruchy warstw atmosfery. Wywołane koronawirusem niemal całkowite wstrzymanie globalnej komunikacji lotniczej przyniosło tutaj dramatyczne skutki. W marcu liczba danych otrzymywanych codziennie przez WMO z przestrzeni powietrznej nad Europą zmniejszyła się z ponad 700 tys. do kilku tysięcy.

W państwach uprzemysłowionych satelity meteorologiczne oraz obserwatoria naziemne zbierają i przekazują dane zwykle w trybie automatycznym. Jednak przedłużanie się kryzysu może spowodować rozprzężenie wśród personelu odpowiedzialnego za bezawaryjną pracę tych urządzeń - ostrzega WMO z siedzibą w Genewie.


02 MAR/0400 UTC - Emirates będą wozić towary zamiast pasażerów do 30 miast na świecie

Linie lotnicze Emirates w czasie pandemii Covid-19 będą korzystać ze swoich samolotów pasażerskich do transportowania cargo zamiast podróżnych. Przewoźnik przeniósł też wszystkie swoje operacje na lotnisko międzynarodowe w Dubaju - informuje agencja Reutera.

Emirates to kolejne linie lotnicze, ktore zamierzają kontynuować loty z wykorzystaniem standardowych samolotów pasażerskich Boeing 777, wykorzystując je zamiast tego do przewozu towarów. Przewoźnik dostarczać je będzie do 30 miast na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Azji, Europie i Australii.

"Byliśmy w stanie w krótkim czasie stworzyć nową sieć i zaplanować harmonogram operacji cargo, wykorzystując pojemność ładowni naszych szerokokadłubowych samolotów pasażerskich Boeing 777" - powiedział w oświadczeniu Nabil Sultan, starszy wiceprezes Emirates Cargo.

Linie zadecydowały ponadto o przeniesieniu od środy usług towarowych na międzynarodowe lotnisko w Dubaju i tymczasowym zawieszeniu wszystkich operacji na poddubajskim lotnisku Al Maktoum. Jak dotąd ten mniejszy port lotniczy na południe od Dubaju obsługiwał wszystkie loty cargo realizowane przez Emirates. Jak poinformował na swojej stronie internetowej przewoźnik, ma to na celu tymczasowe skonsolidowanie wszystkich operacji Emirates na jednym lotnisku.

Decyzję o wykorzystywaniu w czasie pandemii Covid-19 samolotów pasażerskich do przewozów cargo podjęło już wiele linii lotniczych, w tym niedawno American Airlines, Delta czy linie Cathay Pacific z Hongkongu.


02 MAR/0330 UTC - USA: rosyjski samolot ze sprzętem medycznym przyleciał do Nowego Jorku

Rosyjski samolot wojskowy ze sprzętem medycznym przeznaczonym do walki z epidemią koronawirusa w USA wylądował w środę po południu czasu lokalnego na lotnisku w Nowym Jorku.

Prezydent USA Donald Trump zaakceptował ofertę pomocy podczas poniedziałkowej rozmowy telefonicznej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Przedstawiciel administracji amerykańskiej wyjaśniał, że dostawa miała obejmować m.in. respiratory, środki ochrony osobistej, w tym maski. Jak dodał, przesyłka zostanie dokładnie sprawdzona, aby upewnić się, czy spełnia wymogi amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA).

Agencja Reutera zauważyła, że pomoc w nagłych przypadkach dla Stanów Zjednoczonych jest wyjątkowym wydarzeniem, gdyż zazwyczaj to USA pomagają innym krajom.

Jak podał amerykański portal Defense One (DO), który głównie koncentruje się sprawach związanych z obroną narodową i bezpieczeństwem, tuż przed lądowaniem doszło do wymiany zdań między nowojorskim kontrolerem ruchu lotniczego a pilotem.

"Szczerze dziękujemy za wszelką pomoc, jaką niesiecie" – powiedział kontroler.

"Nie ma za co i dziękuję" – odparł pilot.

Rosyjskie samoloty wojskowe lądują czasami na lotnisku JFK, na przykład kiedy Putin lub inni rosyjscy politycy przylatują do Nowego Jorku na spotkania w ONZ.

Według stałego przedstawicielstwa Rosji przy ONZ dostawę ze sprzętem medycznym dostarczył samolot rosyjskich sił powietrznych Antonow An 124.

Tymczasem nowojorski wydział zdrowia podał, że w pięciu dzielnicach miasta odnotowano w środę 44915 kolejnych przypadków SARS-Cov-2. Najwięcej zakażeń 14996 (33 proc.) było w Queensie.

W całych Stanach Zjednoczonych z powodu koronawirusa zmarło już ponad 4 400 osób.


01 APR/1330 UTC - Horała: trwają rozmowy, czy będzie pomoc unijna dla sektora lotniczego

Trwają rozmowy na szczeblu unijnym, czy będzie pomoc unijna dla sektora lotniczego. Jeżeli takiej pomocy na szczeblu unijnym nie będzie – to będzie na polu krajowym – zapowiedział w środę wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Pytany, w środę w TVP Info o wpływ i skutki epidemii koronawirusa na realizację Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) Horała zapewnił, że "uruchomienie CPK to kwestia roku 2027". "Nikt nie przewiduje, że ten przejściowy spadek przewozów lotniczych potrwa aż siedem lat. Natomiast w międzyczasie to jest wielki program inwestycji, który będzie dodatkowym kołem zamachowym dla gospodarki, który będzie pomagał gospodarce ten przejściowy czas kryzysu przetrwać" – mówił.

Wiceminister infrastruktury zwrócił uwagę, że "w krótkim czasie sytuacja PLL LOT, jak również polskich lotnisk jest bardzo trudna, bo praktycznie nie mają przychodów". "Tu na pewno nie obejdzie się bez jakiejś formy pomocy publicznej" – podkreślił.

Horała przypomniał, że "trwają rozmowy na szczeblu unijnym, czy będzie pomoc unijna dla sektora lotniczego". "Jeżeli takiej pomocy na szczeblu unijnym nie będzie – to na pewno będzie na polu krajowym" – zapewnił pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

"Absurdem jest, żeby firma, która jest zdrowa, która jest dobrze zarządzana, która rozwija się z powodu losowego, siły wyższej takiej, jak na przykład epidemia, padała. W gospodarce rynkowej zdarza się, że firmy bankrutują, ale powinny bankrutować wtedy, kiedy są źle zarządzane, kiedy nie odpowiadają na potrzeby swoich klientów" – ocenił.

Dodał, że w przypadku LOT, ale też całego sektora lotniczego, "pakiet Tarczy Antykryzysowej, który nie jest skończony, za którym będą szły dalsze działania – właśnie służy temu, żeby przez te przejściowe problemy firmy przeprowadzić, żeby one nie bankrutowały".

CPK – według rządu – ma być najważniejszą polską inwestycją infrastrukturalną – węzłem przesiadkowym, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. Ma powstać 37 km na zachód od Warszawy, na ok. 3 tys. ha; w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo ok. 100 mln. Zgodnie z zapowiedziami, sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r.


01 APR/1300 UTC - W Warszawie wylądował trzeci samolot ze sprzętem medycznym zakupionym na zlecenie KGHM Polska Miedź

Na warszawskim Lotnisku Chopina wylądował w środę trzeci samolot ze sprzętem medycznym zakupionym na zlecenie KGHM Polska Miedź. Na pokładzie dreamlinera LOT przyleciały z Chin maseczki, kombinezony, gogle i respiratory. W czwartek spodziewany jest kolejny transport.

"Dziś na Lotnisku Chopina w Warszawie przywitaliśmy kolejny samolot, zakontraktowany przez KGHM Polska Miedź ze sprzętem medycznym dla tych, którzy w Polsce walczą z koronawirusem. Samolot tej jest pełen maseczek, kombinezonów, gogli i respiratorów" - powiedział w środę na briefingu, wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

Jak podkreślił, "to jest kolejny dowód na to, że na spółki Skarbu Państwa można liczyć w trudnych sytuacjach".

"Jutro spodziewamy się następnego transportu zakontraktowanego przez KGHM , a obsługiwanego przez inną spółkę Skarbu Państwa, czyli PLL LOT" - dodał.

Małecki przekazał, że "transporty ze sprzętem medycznym, które docierają do Polski, dzięki spółkom Skarbu Państwa i narodowemu przewoźnikowi lotniczemu" świadczą o tym, w jaki sposób koncerny, podmioty gospodarcze, w których udział ma polskie państwo, "zaangażowały się od pierwszego dnia w walkę z koronawirusem".

"Spółki Skarbu Państwa, fundacje spółek Skarbu Państwa na walkę, na zapobieganie koronawirusowi, przekazały już ponad 80 mln złotych" - powiedział wiceminister. Dodał, że pieniądze trafiają do szpitali wskazanych przez ministra zdrowia.

"Na prośbę pana premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jacka Sasina, rządowego zespołu zarządzania kryzysowego, zorganizowaliśmy transporty, które przylatują na lotnisko Okęcie. To już jest trzeci samolot ze sprzętem. Jutro ląduje kolejny - czwarty. A to nie koniec. Wartość tych samolotów, które wylądowały, a właściwie towarów, które przywiozły i tego, co jeszcze się pojawi jutro to jest ponad 20 milionów złotych" - powiedział obecny na briefingu prezes KGHM Marcin Chludziński.

Podkreślił, że na sprzęt składają się środki pierwszej potrzeby, "czyli ponad 450 tys. łącznie masek ochronnych, ponad 200 tys. kombinezonów ochronnych, ponad 100 tys. gogli ochronnych - mówimy tutaj o goglach medycznych". "Pierwszy raz w dniu dzisiejszym przyleciały respiratory. Łącznie, dzisiaj i jutro przylatuje 50 respiratorów" - dodał.

Chludziński dodał, że sprzęt przekazywany jest do Agencji Rezerw Materiałowych.

"Te samoloty, które przyleciały już ten sprzęt został rozładowany i przekazany. I wiem, że już jest też rozdysponowany w różnych miejscach: w szpitalach i w różnych miejscach, gdzie jest to potrzebne" - mówił.

Jak zapowiedział, czwartkowy samolot nie będzie ostatnim. "Kompletujemy następne dostawy. Te dostawy to będzie ponad 1500 m sześciennych. Żeby to zobrazować, to jest mniej więcej - w dużym skrócie - sześć dobrych samolotów cargo, albo dwa samoloty największe transportowe czyli samoloty Rusłan" - tłumaczył. I dodał, że jest to "bardzo duży wolumen masek - milionowy - oraz innego sprzętu medycznego". "Oczywiście, jak to będzie w Polsce, to będziemy o tym mówić - póki co, te dostawy są kompletowane w Chinach" - wyjaśnił.

Szef KGHM tłumaczył, że spółka wykorzystuje swoje kontakty handlowe, dzięki którym udaje jej się - również z pomocą chińskich partnerów i przy wsparciu polskiej dyplomacji, prezydenta, rządu - organizować te loty.

W czwartek, 26 marca na warszawskim Lotnisku Chopina wylądował pierwszy samolot ze sprzętem medycznym z pomocą finansowaną przez KGHM Polska Miedź. Lubińska spółka dokonała łącznie zakupu sprzętu medycznego o wartości przekraczającej 15 mln dol. Chludziński mówił wówczas, że spółka organizuje kolejne loty.

KGHM informowało wówczas, że sprzęt, który docelowo ma trafić ma do szpitali, przychodni oraz placówek innych służb sanitarnych, zostanie przekazany do dyspozycji władz państwowych, które będą decydować o jego dokładnym przeznaczeniu.


01 APR/1000 UTC - MSZ: w środę 11 rejsów w ramach akcji "Lot do domu"

W środę 1 kwietnia odbędzie się 11 rejsów do Warszawy w ramach akcji "Lot do domu", m.in. z Wielkiej Brytanii, Islandii, Norwegii, Turcji, Argentyny i Australii – poinformował na Twitterze resort spraw zagranicznych.

Będą to loty z Londynu (Wielka Brytania), Reykjaviku (Islandia), Stambułu (Turcja), Bukaresztu (Rumunia), Moskwy (Rosja), Budapesztu (Węgry), Genewy (Szwajcaria), Oslo i Bergen (Norwegia), Buenos Aires (Argentyna), Sydney (Australia) – podało w środę MSZ

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. Jak informował szef KPRM Michał Dworczyk zakończenie akcji planowane jest do 5 kwietnia, jednak w dalszym ciągu będą się odbywały na mniejszą skalę pojedyncze loty.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej www.LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


01 APR/0800 UTC - Horała: trwają rozmowy, czy będzie pomoc unijna dla sektora lotniczego

Trwają rozmowy na szczeblu unijnym, czy będzie pomoc unijna dla sektora lotniczego. Jeżeli takiej pomocy na szczeblu unijnym nie będzie - to będzie na polu krajowym - zapowiedział w środę wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Pytany, w środę w TVP Info o wpływ i skutki epidemii koronawirusa na realizację Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) Horała zapewnił, że "uruchomienie CPK to kwestia roku 2027". "Nikt nie przewiduje, że ten przejściowy spadek przewozów lotniczych potrwa aż siedem lat. Natomiast w międzyczasie to jest wielki program inwestycji, który będzie dodatkowym kołem zamachowym dla gospodarki, który będzie pomagał gospodarce ten przejściowy czas kryzysu przetrwać" - mówił.

Wiceminister infrastruktury zwrócił uwagę, że "w krótkim czasie sytuacja PLL LOT, jak również polskich lotnisk jest "bardzo trudna, bo praktycznie nie mają przychodów". "Tu na pewno nie obejdzie się bez jakiejś formy pomocy publicznej" - podkreślił.

Horała przypomniał, że "trwają rozmowy na szczeblu unijnym, czy będzie pomoc unijna dla sektora lotniczego". "Jeżeli takiej pomocy na szczeblu unijnym nie będzie - to na pewno będzie na polu krajowym" - zapewnił pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

"Absurdem jest, żeby firma, która jest zdrowa, która jest dobrze zarządzana, która rozwija się z powodu losowego, siły wyższej takiej, jak na przykład epidemia, padała. W gospodarce rynkowej zdarza się, że firmy bankrutują, ale powinny bankrutować wtedy, kiedy są źle zarządzane, kiedy nie odpowiadają na potrzeby swoich klientów" - ocenił.

Dodał, że w przypadku LOT, ale też całego sektora lotniczego, "pakiet Tarczy Antykryzysowej, który nie jest skończony, za którym będą szły dalsze działania - właśnie służy temu, żeby przez te przejściowe problemy firmy przeprowadzić, żeby one nie bankrutowały".

CPK - według rządu - ma być najważniejszą polską inwestycją infrastrukturalną - węzłem przesiadkowym, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. Ma powstać 37 km na zachód od Warszawy, na ok. 3 tys. ha; w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo ok. 100 mln. Zgodnie z zapowiedziami, sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r.


01 APR/0600 - IATA ostrzega przed możliwością bankructw w branży lotniczej

Przedstawiciele Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego (IATA) ostrzegli we wtorek, że wielu przewoźników lotniczych może nie przetrwać spodziewanego w drugim kwartale rekordowego spadku liczby pasażerów i tym samym własnych wpływów w efekcie pandemii koronawirusa.

Jak powiedział w trakcie telekonferencji dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac, według najnowszych szacunków straty netto towarzystw lotniczych wyniosą w obecnym kwartale 39 mld dolarów przy jednoczesnym zmniejszeniu się ich rezerw finansowych o 61 mld dolarów. "Liczby te przewyższają wszystko, z czym kiedykolwiek mieliśmy do czynienia w naszej branży" - podkreślił.

Zdaniem głównego ekonomisty IATA Briana Pearce'a, dalsze szerzenie się koronawirusa może zniweczyć szanse na poprawę sytuacji pod koniec bieżącego roku i na znaczny wzrost przewozów w roku przyszłym.

"Niewykluczone, że uporanie się z wywołanym przez koronawirusa kryzysem potrwa znacznie dłużej. Może się zdarzyć, że wirus powróci. Dlatego rozpatrujemy scenariusze zakładające znacznie dłuższy okres słabości i oczywiście odpowiednio większe obciążenie dla przewoźników" - zaznaczył Pearce.


31 MAR/0700 UTC - Ryanair: ponad 90 proc. samolotów nadal uziemionych

Ponad 90 proc. samolotów Ryanaira będzie w ciągu najbliższych tygodni uziemionych - poinformowała w poniedziałek spółka.

Jak napisano w komunikacie, w związku z faktem, iż większość krajów Unii Europejskich wprowadziła zakazy lotów lub inne ograniczenia, Ryanair przedłuża skrócony rozkład lotów o kolejny tydzień, tj. do czwartku 9 kwietnia. Zaznaczono, że spółka współpracuje z rządami UE, aby utrzymać niektóre połączenia lotnicze, nawet jeśli współczynnik obłożenia samolotów (LF) jest bardzo niski.

"Niektóre trasy będą obsługiwane przez Ryanaira codziennie, niektóre natomiast raz w tygodniu" - napisano, dodając, że szczegóły dotyczące przelotów można znaleźć na stronie www.ryanair.com.

Podkreślono, że wszystkie samoloty są codziennie dezynfekowane, a odległość między pasażerami na pokładzie zostanie zoptymalizowana, dzięki niskiemu obłożeniu. Wskazano, że wszyscy pasażerowie powinni współpracować z załogą.

Czytamy, że w najbliższych dniach i tygodniach Ryanair będzie kontynuować ważne połączenia z/do Irlandii i z/do Wielkiej Brytanii, aby ułatwić pasażerom i ich rodzinom poradzenie sobie z sytuacjami kryzysowymi, które mogą wymagać pilnych podróży w nadchodzących dniach i tygodniach.


31 MAR/0700 UTC - W. Brytania: linie lotnicze mają coraz większe problemy z powodu koronawirusa

Brytyjscy przewoźnicy lotniczy mają coraz większe problemy z powodu koronawirusa. EasyJet, druga co do wielkości niskokosztowa linia w Europie, poinformowała w poniedziałek o uziemieniu całej floty. Z kolei o pomoc rządową miał już wystąpić Virgin Atlantic.

EasyJet dodał, że na razie nie jest w stanie określić, kiedy samoloty tej linii będą mogły znowu latać. Większość tras obsługiwanych przez tego przewoźnika i tak została już zawieszona w związku z zamknięciem granic przez większość państw, jednak ostatnio easyJet pomagał w sprowadzaniu do kraju Brytyjczyków, którzy utknęli za granicą.

EasyJet wykonał 650 takich lotów, którymi wróciło do kraju ok. 45 tys. pasażerów. Linia zapewniła, że jeśli będzie taka potrzeba, może w dalszym ciągu pomagać w powrotach. EasyJet poinformował też, że od 1 kwietnia wyśle na dwumiesięczne urlopy 4 tys. zatrudnionych w Wielkiej Brytanii pracowników. Będą oni przez ten czas otrzymywać 80 proc. wynagrodzenia z budżetu państwa w ramach rządowego programu pomocy dla firm, który ma zachęcić je do utrzymywania miejsc pracy mimo spowodowanych przez epidemię problemów. Linia oświadczyła również, że nie planuje zwracać się z prośbą o pomoc finansową do rządu.

O taką wystąpią prawdopodobnie dwaj przewoźnicy z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Jak podał w poniedziałek Reuters, powołując się na źródła, Virgin Atlantic już się o nią zwrócił, choć nie jest jasne, jaką formę miałaby ona przyjąć - pożyczki, gwarancji kredytowych czy przejęcia części akcji.

Również regionalna szkocka linia Loganair poinformowała, że nie będzie w stanie przetrwać bez pomocy rządowej. Ten przewoźnik jest wprawdzie na tle branży niewielkim graczem, ale obsługuje trasy, na których nikt inny nie lata, m.in. na szkockie wyspy. Loganair przejął też część tras od upadłej kilka tygodni temu linii Flybe, która również obsługiwała tego typu trasy regionalne.

Brytyjski rząd rozmawia z branżą lotniczą o pomocy, ale na razie stoi na stanowisku, że powinna to być ostatnia ewentualność, gdyż najpierw linie powinny poszukać innych możliwości, np. poprzez szukanie kapitału od inwestorów.

Tymczasem brytyjska publiczna służba zdrowia NHS zachęca urlopowanych pracowników easyJet i Virgin Atlatinc, aby podjęli pracę jako wolontariusze w tymczasowych szpitalach dla chorych na Covid-19, które powstają obecnie w Londynie, Birmingham i Manchesterze. NHS podkreśla, że wielu pracowników personelu pokładowego przeszło kursy pierwszej pomocy i mogliby być pomocni w opiece nad pacjentami. Powstający w centrum konferencyjnym we wschodnim Londynie szpital ma być gotowy w tym tygodniu i pomieści ok. 4-5 tys. chorych.


31 MAR/0600 UTC - Lotnisko we Frankfurcie: Brak ograniczeń w przewozie cargo

Szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa ma daleko idące konsekwencje dla światowej gospodarki, niemniej jednak musi zostać zachowana możliwość transportu towarów - szczególnie frachtu lotniczego. Lotnisko we Frankfurcie, wiodący europejski węzeł towarowy, nadal zapewnia pełną infrastrukturę w celu zachowania kluczowych łańcuchów dostaw, a do tego celu coraz częściej wykorzystywane są puste samoloty pasażerskie.

W ubiegłym roku ok 40 procent frachtu zostało przewiezionych jako dodatkowy ładunek cargo w samolotach pasażerskich, a obecny spadek liczby lotów pasażerskich oznacza również spadek przewozów cargo. W związku z tym popyt na ten typ ładunku jest obecnie niezwykle wysoki. „Wraz ze wszystkimi graczami z branży frachtu lotniczego staramy się nadrobić straty w związku z ograniczaniem pojemności i tras. Naszym celem jest zapewnienie dostaw, w szczególności poprzez zwiększenie dedykowanych usług cargo”- powiedział Max Philipp Conrady, dyrektor ds. rozwoju i zarządzania frachtem we Fraport AG.

Wraz ze spadkiem liczby lotów pasażerskich, na lotnisku FRA obserwuje się wzrost liczby przewozów cargo do Ameryki Północnej, Azji Południowo-Wschodniej i Chin. Oczekuje się, że liczba ta wzrośnie jeszcze bardziej. Lotnisko we Frankfurcie jest dobrze przygotowane, ponieważ zapewnia najlepsze możliwe warunki. Jednym z przykładów jest największe na świecie urządzenia do przeładunku farmaceutyków obejmujące obiekt o powierzchni 12 000 m2 do przeładunku i przechowywania towarów w kontrolowanej temperaturze.


30 MAR/1600 UTC - Raport o ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej – stan na 30 marca br.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zaprezentowała dobowy raport (z rozbiciem na piątek, sobotę i niedzielę) dotyczący zmian w ruchu lotniczym na i nad terytorium RP.

W kolejnym dniu obowiązywania czasowego wstrzymania międzynarodowych i krajowych połączeń lotniczych do i z terytorium RP, odnotowujemy dalsze spadki ruchu w polskiej przestrzeni powietrznej jak i na polskich lotniskach w porównaniu do analogicznego okresu w latach ubiegłych. Poniżej liczba wszystkich operacji lotniczych łącznie z lotami tranzytowymi.

PAŻP zaznacza, że porównania zostały dokonane na podstawie danych za dzień operacyjny np. poniedziałek w podobnym okresie ubiegłego roku, a nie na zasadzie data do daty. Prezentowane dane pochodzą z systemów Network Managera i zawierają informacje o ruchu GAT IFR.

•  Piątek 29.03.2019 – 2524 operacje
•  Piątek 27.03.2020 – 450 operacji (spadek o 79 proc.)*

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 27 marca br. (liczba operacji):*

•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (12 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 8 (116 w 2019 r.) spadek o 79 proc.
•  Kraków – EPKK – 5 (173 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Katowice – EPKT – 14 (69 w 2019 r.) spadek o 80 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (5 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 0 (12 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Modlin – EPMO – 3 (59 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 0 (4 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Poznań – EPPO – 5 (53 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Rzeszów – EPRZ – 0 (28 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Szczecin – EPSC – 0 (13 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Warszawa – EPWA – 66 (524 w 2019 r.) spadek o 87 proc.
•  Wrocław – EPWR – 5 (84 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 27 marca br.:

•  106 operacji (1154 w 2019 r.) spadek o 91 proc.

•  Sobota 30.03.2019 –2260 operacji
•  Sobota 28.03.2020 – 305 operacji (spadek o 87 proc.)*

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 28 marca br. (liczba operacji):*

•  Bydgoszcz – EPBY – 2 (6 w 2019 r.) spadek o 67 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 2 (90 w 2019 r.) spadek o 98 proc.
•  Kraków – EPKK – 0 (131 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Katowice – EPKT – 2 (75 w 2019 r.) spadek o 97 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (6 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 0 (2 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Modlin – EPMO – 0 (58 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 0 (6 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Poznań – EPPO – 2 (40 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 2 (23 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Szczecin – EPSC – 1 (11 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Warszawa – EPWA – 41 (421 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Wrocław – EPWR – 3 (65 w 2019 r.) spadek o 95 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 28 marca br.:

•  55 operacji (931 w 2019 r.) spadek o 94 proc.

•  Niedziela 31.03.2019 – 2428 operacje
•  Niedziela 29.03.2020 – 275 operacji (spadek o 89 proc.)*

Poniżej ruch na lotniskach w dniu 29 marca br. (liczba operacji):*

•  Bydgoszcz – EPBY – 0 (14 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Gdańsk – EPGD – 2 (114 w 2019 r.) spadek o 98 proc.
•  Kraków – EPKK – 0 (173 w 2019 r.) spadek o 90 proc.
•  Katowice – EPKT – 4 (70 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Lublin – EPLB – 0 (10 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Łódź – EPLL– 0 (4 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Modlin – EPMO – 0 (55 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Olsztyn-Szymany – EPSY – 1 (3 w 2019 r.) spadek o 67 proc.
•  Poznań – EPPO – 2 (35 w 2019 r.) spadek o 94 proc.
•  Radom – EPRA – 0 (0 w 2019 r.)
•  Rzeszów – EPRZ – 1 (27 w 2019 r.) spadek o 96 proc.
•  Szczecin – EPSC – 2 (13 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Warszawa – EPWA – 41 (459 w 2019 r.) spadek o 91 proc.
•  Wrocław – EPWR – 0 (70 w 2019 r.) spadek o 100 proc.
•  Zielona Góra – EPZG – 0 (1 w 2019 r.) spadek o 100 proc.

Liczba operacji lotniczych na wszystkich polskich lotniskach w dniu 29 marca br.:

•  53 operacje (1048 w 2019 r.) spadek o 95 proc.


30 MAR/1500 UTC - Ukraina: ok. 50 osób odmawia opuszczenia lotniska i udania się na obserwację

Na Ukrainie ok. 50 osób, które przyleciały z Kataru, odmawia w poniedziałek opuszczenia lotniska Boryspol pod Kijowem i udania się na przymusową 14-dniową obserwację. Dzień wcześniej ewakuowani z Wietnamu Ukraińcy opuścili port lotniczy, szturmując drzwi wejściowe.

W niedzielę ukraiński rząd postanowił, że wszyscy Ukraińcy wracający do kraju z zagranicy muszą poddać się 14-dniowej obserwacji w specjalnie do tego przygotowanych obiektach. Nocą z niedzieli na poniedziałek na lotnisku Boryspol wylądowały dwa samoloty z Kataru, którym przyleciało ok. 350 ewakuowanych osób.

"Na razie jest tam (na lotnisku) ok. 50 osób, które kategorycznie odmawiają udania się na obserwację. Reszta już pojechała" – powiedział agencji Ukrinform rzecznik straży granicznej Andrij Demczenko. Dodał, że do osób, które odmawiają obserwacji, zwrócą się przedstawiciele MSW.

Program TSN informuje, że pasażerowie nie opuścili pokładu jednego z samolotów. Media podają, że chodzi o Ukraińców, którzy byli ewakuowani z Bali w Indonezji, a w Katarze mieli transfer lotniczy. Pasażerowie podkreślają, że nie dawali zgody na poddanie się obserwacji, a jedynie podpisali dokument o zapoznaniu się z takim wymogiem. Zaznaczają, że decyzja rządu w sprawie przymusowej obserwacji zapadła, kiedy ich rejs już trwał.

Ok. 100 ewakuowanych, którzy zgodzili się na obserwację, zostało przewiezionych do hotelu w centrum stolicy. Osoby, które wolałyby spędzać obserwację w hotelu wyższej klasy, powinny zapłacić ponad 300 euro za dwutygodniowy pobyt.

W niedzielę Ukraińcy, którzy przylecieli z Wietnamu, również nie chcieli poddać się obserwacji i szturmując drzwi, opuścili lotnisko. Straż graniczna wyjaśniła, że w tamtej chwili jeszcze decyzja rządu nie weszła w życie, więc przedstawiciele organów ścigania nie mieli prawa, by obstawać przy obowiązkowej obserwacji pasażerów.

Na Ukrainie potwierdzono dotychczas 480 przypadków zakażenia koronawirusem. 11 zainfekowanych osób zmarło, a 6 uznano za wyleczone.


30 MAR/1300 UTC - Prezes KGHM: w najbliższych dwóch dniach trzy samoloty z Chin ze środkami ochrony

W najbliższych dwóch dniach do Polski przylecą trzy samoloty z Chiny ze środkami ochrony – przekazał w poniedziałek na Twitterze prezes KGHM Polska Miedź SA Marcin Chludziński.

u na Twitterze Polskiego Radia 24 wynika, że prezes Chludziński powiedział m.in., że na wtorek i na środę "przygotowane są kolejne samoloty z transportem środków ochronnych z Chin. Łączna wartość tych transportów to 15 mln dolarów, czyli około 60 mln zł".

"Bez wsparcia pana prezydenta Andrzeja Dudy, jak i bez wsparcia rządu, nie bylibyśmy w stanie zadziałać w sprawie transportu środków ochronnych z Chiny" – głosi kolejny wpis na Twitterze Polskiego Radia 24.

Chwilę później Chludziński na swoim Twitterze napisał, "potwierdzam, póki co lądują 3 samoloty w najbliższych 2 dniach".

W zeszły czwartek, 26 marca, w komunikacie KGHM poinformował, że sprowadza z Chin sprzęt medyczny za ponad 15 mln dolarów. Wówczas też, jak podano, wylądował na warszawskim Okęciu specjalny samolot ze sprzętem medycznym. "To pierwszy z transportów lotniczych z pomocą finansowaną przez KGHM Polska Miedź SA" – poinformowało w czwartek 26 marca.

Wówczas też cytowany w komunikacie prezes KGHM wyjaśnił, że w ładowniach samolotów będzie łącznie 600 tys. masek medycznych, ponad 250 tys. kombinezonów, kilkadziesiąt tysięcy par gogli ochronnych oraz około 150 respiratorów. "Organizujemy kolejne loty, więc tego zaopatrzenia będzie znacznie więcej" – podkreślał wtedy Chludziński.

Sprzęt, który docelowo trafić ma do szpitali, przychodni i placówek innych służb sanitarnych, zostanie przekazany do dyspozycji władz państwowych, które zadecydują o jego dokładnym przeznaczeniu.


30 MAR/1100 UTC - MSZ: w poniedziałek pięć rejsów w ramach akcji "Lot do domu"

W poniedziałek 30 marca odbędzie się 5 rejsów do Warszawy w ramach akcji "Lot do domu": z Oslo i Bergen (Norwegia), z Zurychu (Szwajcaria), Chicago (USA) i Londynu (Wielka Brytania) – poinformował na Twitterze resort spraw zagranicznych.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Od początku trwania akcji #LOTdodomu, do Polski na pokładach samolotów powróciło prawie 42 tys. osób  na pokładzie samolotów PLL LOT.

W ramach solidarności unijnej MSZ pomogło w powrocie na Stary Kontynent prawie 700 obywatelom innych państw UE. W MSZ całodobowo działa Zespół Zarządzania Kryzysowego. Również zagranicą polska służba dyplomatyczna i konsularna pozostaje w pełnej, całodobowej mobilizacji. Mając na uwadze restrykcje wprowadzone w wielu państwach związane z zakazem przemieszczania się lub godziną policyjną, konsulowie wspierają Polaków w dotarciu do lotnisk, z których organizowane są loty repatriacyjne do Polski lub innych miast europejskich. Dzięki akcji #LOTdodomu sprowadzane są do Polski także artykuły medyczne do walki z COVID19 – kombinezony ochronne, testy medyczne, rękawiczki oraz inny asortyment na potrzeby instytucji krajowych.

Jak informował PAP szef KPRM Michał Dworczyk zakończenie akcji planowane jest do 5 kwietnia, jednak w dalszym ciągu będą się odbywały na mniejszą skalę pojedyncze loty.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej www.LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


30 MAR/0700 UTC - MSZ: w poniedziałek pięć rejsów w ramach akcji "Lot do domu"

W poniedziałek 30 marca odbędzie się 5 rejsów do Warszawy w ramach akcji "Lot do domu": z Oslo i Bergen (Norwegia), z Zurychu (Szwajcaria), Chicago (USA) i Londynu (Wielka Brytania) - poinformował na Twitterze resort spraw zagranicznych.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. Jak informował PAP szef KPRM Michał Dworczyk zakończenie akcji planowane jest do 5 kwietnia, jednak w dalszym ciągu będą się odbywały na mniejszą skalę pojedyncze loty.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


29 MAR/1800 - Francja: pierwsza ewakuacja pacjentów z koronawirusem samolotem wojskowym Niemiec

Samolot wojskowy A400M niemieckich sił powietrznych wylądował w niedzielę po południu na lotnisku w Strasburgu, aby ewakuować dwóch pacjentów z koronawirusem do szpitala wojskowego w Ulm, w południowo-zachodniej części Niemiec.

To pierwsza ewakuacja francuskich pacjentów przeprowadzona z pomocą samolotu wojskowego Niemiec.

Jak poinformowała minister ds. europejskich Amelie de Monchalin w radiu France Inter, do tej pory 80 francuskich pacjentów z koronawirusem zostało przetransportowanych do Luksemburga, Niemiec i Szwajcarii.

„Dziękuję bardzo Niemcom, które mobilizują się, aby troszczyć się o Francuzów, i ucieleśniają (...) Europę, która czuwa nad Europejczykami” – napisała na Twitterze francuska minister ds. sił zbrojnych Florence Parly.

Niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer napisała w tym samym serwisie: „Jesteśmy po stronie naszych francuskich przyjaciół. Wraz z moją francuską odpowiedniczką Florence Parly uzgodniłyśmy, że niemieckie siły powietrzne przetransportują pacjentów z Covid-19 w poważnym stanie, aby mogli leczyć się w naszych szpitalach wojskowych”.

W sobotę w ramach operacji „Resilience” śmigłowiec NH90 Caiman przetransportował pacjentów z Metz we francuskim regionie Grand Est do szpitala w niemieckim Essen.

W niedzielę dwa pociągi francuskiej kolei dużych prędkości TGV transportowały 36 pacjentów z koronawirusem z Grand Est do regionu Nowa Akwitania.


29 MAR/0900 UTC - W niedzielę 10 rejsów w ramach akcji "Lot do domu"

W niedzielę 29 marca odbędzie się 10 rejsów do Warszawy w ramach akcji "Lot do domu", w tym m.in. z Londynu, Chicago, Paryża czy Cancun - poinformował na Twitterze resort spraw zagranicznych

Planowane loty czarterowe do Warszawy odbędą się w niedzielę z Singapuru (Singapur), Londynu, Edynburga (Wielka Brytania), Amsterdamu (Holandia), Bergen (Norwegia), Sztokholmu (Szwecja), Paryża (Francja, Chicago (USA), Limy (Peru), Cancun (Meksyku).

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. Jak informował PAP szef KPRM Michał Dworczyk zakończenie akcji planowane jest do 5 kwietnia, jednak w dalszym ciągu będą się odbywały na mniejszą skalę pojedyncze domy.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


29 MAR/0800 UTC - wizualizacja ruchu lotniczego nad Wielką Brytanią w dniu 25 marca 2020 r. w porównaniu do 25 marca 2019 r.



27 MAR/1900 UTC -  MSZ: dzięki akcji "Lot do domu" pomogliśmy ok. 37 500 Polakom

Dzięki akcji "Lot do domu" pomogliśmy ok. 37 500 Polakom i prawie 400 obywatelom innych państw, a ta liczba stale rośnie - poinformował w piątek na Twitterze resort spraw zagranicznych.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


27 MAR/1700 UTC -  Kanada: oszuści wykorzystują nieznajomość przepisów przez osoby chcące wrócić do swych krajów

Kanada dla wielu osób, także Polaków, stała się punktem przesiadkowym w powrotnej podróży samolotem do kraju. Jednak na nieznajomości miejscowych przepisów można stracić spore sumy, co wykorzystują internetowi oszuści.

Choć Kanada wpuszcza na swoje terytorium tylko Kanadyjczyków i osoby z prawem stałego pobytu, nadal działają cztery lotniska międzynarodowe: w Calgary, Montrealu, Toronto i Vancouver. Wyjątek dotyczy dyplomatów, załóg samolotów, najbliższych członków rodzin Kanadyjczyków, ale też pasażerów, dla których Kanada jest tylko krajem tranzytowym. Pasażer musi udowodnić, że ma bilet na dalszą trasę poza Kanadę, i nie może wyjść poza lotnisko.

Z możliwości tranzytu przez Kanadę korzystają Polacy, którzy nie zdążyli wcześniej powrócić z innych krajów obu Ameryk lub nie mieli możliwości skorzystania z samolotów LOT w ramach akcji #LOTdoDomu, ponieważ z krajów, w których przebywali, nie organizowano przelotów do Polski. Kanada wciąż utrzymuje ograniczone połączenia lotnicze z Europą. Jak wynika z informacji PAP, duże grupy Polaków cały czas korzystają z przesiadki w Toronto.

Jednak do wjazdu do Kanady - nawet tranzytowego - potrzebna jest eTA, elektroniczna autoryzacja podróży. Do jej uzyskania niezbędne są: paszport, karta kredytowa i adres e-mail. Potwierdzenie przychodzi e-mailem po kilku minutach i tylko w przypadkach bardziej skomplikowanych kanadyjskie służby imigracyjne kontaktują się bezpośrednio. Uzyskanie eTA kosztuje 7 CAD, płatne kartą kredytową.

Ponieważ jednak wiele osób o tym nie wie, na niewiedzy zarabiają oszuści. Jak mówili PAP polscy dyplomaci, jeśli przy wyszukiwaniu poza Kanadą wpisać w wyszukiwarkę Google słowa „Canada” oraz „eta”, kilka pierwszych wyników to strony udające stronę rządu Kanady.

To imitacje na tyle dobre, że wiele osób daje się nabrać. W rezultacie płacą od 80 do 100 dolarów, nie uzyskują żadnej rejestracji, nie są wpuszczane do samolotu lecącego do Kanady, a ich dane osobowe trafiają do oszustów.

Dopiero od kilku dni na stronie rządu Kanady www.canada.ca widnieje wyraźna informacja, że koszty eTA wynoszą 7 dolarów kanadyjskich.

Konsulat Generalny RP w Toronto alarmował od początku ub. tygodnia na Twitterze, żeby składać aplikację tylko na stronie rządu Kanady, podawał właściwy link i ostrzegał przed oszustami oraz przypominał o prawdziwej wysokości opłaty za autoryzację. Tę samą informację zamieszczono na stronie Konsulatu Generalnego RP w Toronto.

Warto też pamiętać, że od 25 marca poczta kanadyjska (Canada Post) zawiesiła przyjmowanie jakichkolwiek przesyłek do 60 krajów, więc znalezienie na rzekomej stronie rządu informacji, że cokolwiek przyjdzie pocztą z Kanady oznacza, że to fałszywa strona.

Do otrzymania eTA potrzebny jest dostęp do internetu z dowolnego urządzenia. Należy wpisać adres www.canada.ca/eTA lub na stronie www.canada.ca skorzystać z wyszukiwarki. W formularzu trzeba wpisać imię, nazwisko, numer paszportu, adres mailowy i odpowiedzieć na kilka pytań, m.in. o miejsce wydania paszportu, płeć, datę i miejsce urodzenia.

Instrukcje są w języku polskim, formularz jest w językach urzędowych: angielskim lub francuskim. To ważne dla Polaków, w których nazwiskach znajdują się typowo polskie głoski jak ę czy ą, ponieważ przy wpisywaniu danych do formularza można używać wyłącznie liter używanych w angielskim lub francuskim. W razie wątpliwości kanadyjscy urzędnicy radzą zajrzeć na tę stronę paszportu, na której znajdują się dane osobowe pomiędzy znakami <<>>. Elektroniczna rejestracja nie jest potrzebna osobom posiadającym obywatelstwo amerykańskie.

Według informacji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, do czwartku w ramach akcji #LOTdoDomu przetransportowano ponad 34 tys. Polaków z 50 krajów. Akcja ma trwać do 5 kwietnia.

Z wiadomości przekazywanych przez dyplomatów wynika, że nie wszyscy Polacy poważnie podchodzą do problemu. Z niektórymi turystami trudno się skontaktować, więc zdarza się, że po odlocie samolotu pojawiają się osoby zdumione, że nic nie wiedziały o odlocie do Polski.


27 MAR/1500 UTC - KE zwiększa budżet UE na loty repatriacyjne i zapasy związane z koronawirusem

KE zaproponowała w piątek poprawkę do budżetu UE, by udostępnić 75 mln euro na pomoc państwom członkowskim w sprowadzaniu ich obywateli z zagranicy i zwiększyć kwoty na zapasy środków medycznych do walki z koronawirusem.

"Komisja Europejska zaproponowała dziś projekt poprawki do budżetu, żeby zwiększyć wsparcie finansowe na loty repatriacyjne, zapasy medyczne w ramach rescEU, a także szereg innych działań" - powiedział na telekonferencji prasowej w Brukseli rzecznik Komisji Balazs Ujvari.

Z 75 mln euro 45 mln ma być skierowane do mechanizmu ochrony ludności, za pośrednictwem którego Komisja pokrywa do 75 proc. kosztów lotów awaryjnych po unijnych obywateli w różne częściach świata.

Od początku epidemii 2312 osób mogło powrócić do Europy z Chin, Japonii, USA, Maroka, Tunezji, Gruzji, Filipin i Republiki Zielonego Przylądka dzięki lotom zorganizowanym za pośrednictwem mechanizmu ochrony ludności. Z informacji przekazanych przez KE wynika, że na nadchodzące dni zaplanowano ponad 80 kolejnych lotów finansowanych w dużej części ze środków unijnych.

"Priorytetem jest bezpieczny powrót naszych obywateli. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by w tym trudnym czasie mogli oni jak najszybciej dołączyć do swoich rodzin. Dziękuję państwom członkowskim za ich wysiłki w tym zakresie. Nasze Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego nadal współpracuje z państwami członkowskimi przez całą dobę, 7 dni w tygodniu, aby spełnić ich potrzeby" - podkreślił w oświadczeniu unijny komisarz do spraw zarządzania kryzysowego Janez Lenarczicz.

Jeśli poprawka do budżetu zostanie przyjęta, budżet całkowity przeznaczony na pierwsze w historii zapasy środków medycznych w ramach rescEU wzrośnie do kwoty 80 mln euro. "To zwiększy zasoby, aby kupić więcej respiratorów, masek ochronnych i podstawowego sprzętu medycznego" - zaznaczył rzecznik Komisji.

Przedstawiony w piątek projekt budżetu korygującego przewiduje ponadto 350 mln euro w ramach pomocy dla Grecji na zarządzanie migracjami. To spełnienie zapowiedzianej wcześniej pomocy i uzupełnienie 350 mln euro na wsparcie w sytuacjach nadzwyczajnych, które zostały już uruchomione.

Komisja proponuje ponadto przeznaczyć 3,6 mln euro na Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, aby zwiększyć zdolność do wykrywania i oceny zagrożeń dla zdrowia ludzi. Chodzi głównie "o zwiększenie zasobów wiedzy specjalistycznej" w obliczu kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa.

Poprawka przewiduje też 100 mln euro na pomoc w usunięciu skutków tragicznego trzęsienia ziemi w Albanii z listopada ubiegłego roku.

Ponadto KE chce 3,3 mln euro dodatkowego finansowania dla Prokuratury Europejskiej (EPPO), aby zwiększyć jej budżet na 2020 r. Środki te posłużą EPPO na przykład do szybszego zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników i do zakupu sprzętu IT, aby rozpocząć rozpatrywanie pierwszych spraw. Dzięki tej kwocie oraz uruchomionemu już w tym roku wsparciu na zarządzanie sprawami EPPO środki finansowe Prokuratury na 2020 r. wzrosną łącznie o 48 proc.

Aby korekta do budżetu UE mogła wejść w życie, propozycje w tej sprawie muszą zatwierdzić Parlament Europejski i państwa członkowskie w Radzie UE.


27 MAR/1300 UTC - LOT: w ramach akcji "LOT do Domu" do kraju wróciło ponad 37 tys. osób

Ponad 37 tys. osób wróciło do kraju od niedzieli 15 marca podczas akcji "LOT do Domu" - poinformowały w piątek PLL LOT. 44 maszyny, typu m.in. Boeing 787 Dreamliner, wykonały w sumie 275 rejsów. Zgodnie z decyzją rządu, operacja ta w obecnym kształcie będzie kontynuowana do 5 kwietnia br.

W ciągu 12 dni operacji #LOTdoDomu do kraju na pokładach samolotów polskiego przewoźnika powróciło 37 440 osób. LOT wykonał w sumie 275 rejsów, wykorzystując 44 samoloty ze wszystkich typów we flocie - poinformowała spółka.

Na piątek, 13. dnia akcji "LOT do Domu", zaplanowano 16 rejsów - m.in. z Cancun, Varadero, Chicago, Helsinek, Baku, Edynburga, Londynu, Oslo, Alicante czy Algieru.

LOT poinformował, że w kolejnych dniach przywiezie polskich obywateli m.in. z Cebu i Manili (Filipiny), Hanoi, Sydney, Toronto, Bangkoku i Tbilisi, a także z Singapuru, Amsterdamu i Sztokholmu.

"W związku z decyzją polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 11 kwietnia 2020 roku włącznie, podyktowaną rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce i na świecie, loty zaplanowane w dniach 29 marca - 11 kwietnia 2020 roku zostały odwołane" - czytamy w komunikacie. Jak dodano, zgodnie z decyzją rządu polskiego operacja "LOT do Domu" w obecnym kształcie będzie kontynuowana do 5 kwietnia.

Rejsy te planowane są na kilka dni do przodu, na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy ze względu na znaczącą odległość, mogą wrócić do kraju wyłącznie transportem lotniczym. Aktualne listy kierunków, z których możliwy jest powrót w ramach akcji "LOT do Domu" dostępna jest na stronie: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu.

Polacy, którzy chcą powrócić do kraju, mogą zgłaszać zapotrzebowanie na przelot za pośrednictwem platformy internetowej LOT-u, dostępnej pod adresem LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl.

Do projektu "LOT do Domu" dołączyli także przewoźnicy Polonus i PKP Intercity. Uruchomione zostały dodatkowe połączenia krajowe - pociągi i autokary, które rozwiozą pasażerów z Lotniska Chopina do domu bez dodatkowych kosztów. Informacje o rozkładach dostępne są na stronie https://www.lot.com/pl/pl/transport-krajowy i na stronie Lotniska Chopina.

Wszystkie osoby wracające do Polski w ramach akcji #LOTdoDomu mają mierzoną temperaturę ciała, a następnie kierowane są na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.


27 MAR/1100 UTC - Klient ma prawo do odszkodowania od linii, chociaż kupił lot przez biuro

Pasażer może wytoczyć powództwo o odszkodowanie za duże opóźnienie lotu przeciwko przewoźnikowi lotniczemu, nawet jeśli zarezerwował lot za pośrednictwem biura podróży. Sprawa może toczyć się przed sadem w kraju poszkodowanego – zawyrokował w czwartek TSUE.

Chodzi o sprawę pasażerki, która wykupiła w czeskim biurze podróży wycieczkę do Islandii, w tym lot z Pragi do Keflaviku obsługiwany przez duńską linię lotniczą Primera Air Scandinavia. Lot był opóźniony o ponad cztery godziny. W związku z tym kobieta wytoczyła sprawę przeciwko przewoźnikowi przez sądem obwodowym w Pradze, powołując się na unijne przepisy o prawie pasażerów w transporcie lotniczym i domagając się od linii 400 euro odszkodowania.

Czeski sąd nie miał jednak pewności, czy może rozstrzygać spór międzynarodowy, jako że przedsiębiorstwo, które ma siedzibę na terytorium państwa członkowskiego (tu: w Danii) należy, co do zasady, pozywać przed sądy tego państwa. Wątpliwości budziło również to, czy można podjąć sprawę, jeśli pasażerka zawarła umowę nie bezpośrednio z przewoźnikiem, lecz z biurem podróży. Sprawa trafiła do rozstrzygnięcia do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

W czwartkowym wyroku TSUE przypomniał, że zgodnie z przepisami pojęcie obsługującego przewoźnika lotniczego, ponoszącego odpowiedzialność za wyjazd, obejmuje nie pośrednika zawierającego umowę z pasażerem, czyli w tym wypadku biuro podróży, ale także linie lotnicze. Oznacza to, że gdy przewoźnik wykonuje lot w imieniu biura podroży, które zawarło umowę z pasażerem, może on w przypadku dużego opóźnienia lotu żądać od linii odszkodowania.

Trybunał podkreślił, że nawet jeśli linie lotnicze, takie jak Primera Air Scandinavia, nie zawarły umowy z pasażerem o usługę turystyczną, to i tak mają wobec niego zobowiązania. Jak tłumaczy TSUE, podpisując umowę z biurem podróży, przewoźnik dobrowolnie zobowiązał się do przestrzegania w imieniu tego biura zobowiązań wynikających z unijnego rozporządzenia o prawie pasażerów w transporcie lotniczym.

W tych okolicznościach, według Trybunału, powództwo o odszkodowanie za opóźnienie lotu, wytoczone przez pasażera przeciwko liniom, należy uznać za wytoczone w sprawie niewypełnienia warunków umowy. Jako takie zaś może się ono toczyć przed sądem krajowym, właściwym ze względu na miejsce odlotu.


27 MAR/0900 UTC -  Portugalia: ruch lotniczy z powodu epidemii koronawirusa spadł o prawie 90 proc.

Ruch lotniczy nad Portugalią z powodu epidemii koronawirusa spadł od połowy marca o blisko 90 proc. - poinformował w czwartek lizboński portal Noticias ao Minuto.

Portal przypomniał, że pomimo wprowadzenia 14 marca przez rząd Antonia Costy stanu zagrożenia epidemicznego, a także cztery dni później stanu wyjątkowego, władze tego kraju nie zakazały podróżowania samolotami. Zablokowały jedynie realizację lotów do państw o masowej liczbie zakażeń, takich jak np. Iran, Włochy i Hiszpania, a także kilku odległych krajów świata.

Noticias ao Minuto wskazuje, że drastyczny spadek ruchu nad Portugalią wynika ze znaczącej redukcji rejsów przez zagraniczne linie latające do tego kraju, a także z zamknięcia przestrzeni powietrznej w państwach, do których podróżowały samoloty portugalskiego państwowego przewoźnika TAP.

Od połowy marca do czwartku liczba rejsów wykonanych przez TAP spadła o ponad 93 proc.

Pomimo utrzymania przez rząd Costy możliwości podróżowania samolotami do krajów UE, z wyjątkiem Włoch i Hiszpanii, a także byłych portugalskich kolonii i krajów-skupisk Portugalczyków, wiele rejsów zostało odwołanych po wprowadzeniu w części z tych państw zakazu ruchu lotniczego.

Portugalska telewizja RTP odnotowała, że od wtorku kilkuset Portugalczyków koczuje na lotnisku w mieście Praia, stolicy Wysp Zielonego Przylądka, z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej dla samolotów z zagranicy. W nocy z czwartku na piątek w tej byłej portugalskiej kolonii wejdzie w życie stan klęski żywiołowej i wstrzymane zostaną loty także pomiędzy wyspami archipelagu.

Do czwartku na Wyspach Zielonego Przylądka zanotowano jeden zgon i cztery przypadki zakażenia koronawirusem, z których trzy u zagranicznych turystów. Śmiertelną ofiarą Covid-19 w tym kraju jest 62-letni urlopowicz z Wielkiej Brytanii.


27 MAR/0830 - Aktualizacja sytuacji linii lotniczych i ograniczeń w poszczególnych krajach

Eurocontrol opublikowała aktualizacje bieżącej sytuacji linii lotniczych i ograniczeń wprowadzonych w poszczególnych krajach.


27 MAR - 0700 UTC - Klient ma prawo do odszkodowania od linii, chociaż kupił lot przez biuro

Pasażer może wytoczyć powództwo o odszkodowanie za duże opóźnienie lotu przeciwko przewoźnikowi lotniczemu, nawet jeśli zarezerwował lot za pośrednictwem biura podróży. Sprawa może toczyć się przed sadem w kraju poszkodowanego - zawyrokował w czwartek TSUE.

Chodzi o sprawę pasażerki, która wykupiła w czeskim biurze podróży wycieczkę do Islandii, w tym lot z Pragi do Keflaviku obsługiwany przez duńską linię lotniczą Primera Air Scandinavia. Lot był opóźniony o ponad cztery godziny. W związku z tym kobieta wytoczyła sprawę przeciwko przewoźnikowi przez sądem obwodowym w Pradze, powołując się na unijne przepisy o prawie pasażerów w transporcie lotniczym i domagając się od linii 400 euro odszkodowania.

Czeski sąd nie miał jednak pewności, czy może rozstrzygać spór międzynarodowy, jako że przedsiębiorstwo, które ma siedzibę na terytorium państwa członkowskiego (tu: w Danii) należy, co do zasady, pozywać przed sądy tego państwa. Wątpliwości budziło również to, czy można podjąć sprawę, jeśli pasażerka zawarła umowę nie bezpośrednio z przewoźnikiem, lecz z biurem podróży. Sprawa trafiła do rozstrzygnięcia do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

W czwartkowym wyroku TSUE przypomniał, że zgodnie z przepisami pojęcie obsługującego przewoźnika lotniczego, ponoszącego odpowiedzialność za wyjazd, obejmuje nie pośrednika zawierającego umowę z pasażerem, czyli w tym wypadku biuro podróży, ale także linie lotnicze. Oznacza to, że gdy przewoźnik wykonuje lot w imieniu biura podroży, które zawarło umowę z pasażerem, może on w przypadku dużego opóźnienia lotu żądać od linii odszkodowania.

Trybunał podkreślił, że nawet jeśli linie lotnicze, takie jak Primera Air Scandinavia, nie zawarły umowy z pasażerem o usługę turystyczną, to i tak mają wobec niego zobowiązania. Jak tłumaczy TSUE, podpisując umowę z biurem podróży, przewoźnik dobrowolnie zobowiązał się do przestrzegania w imieniu tego biura zobowiązań wynikających z unijnego rozporządzenia o prawie pasażerów w transporcie lotniczym.

W tych okolicznościach, według Trybunału, powództwo o odszkodowanie za opóźnienie lotu, wytoczone przez pasażera przeciwko liniom, należy uznać za wytoczone w sprawie niewypełnienia warunków umowy. Jako takie zaś może się ono toczyć przed sądem krajowym, właściwym ze względu na miejsce odlotu.


27 MAR/0600 UTC - Embraer wstrzymuje produkcję i wysyła pracowników na płatne urlopy

Brazylijski Embraer poinformował, że z powodu pandemii koronawirusa (COVID-19) pracownicy, którzy nie są w stanie wykonywać swoich obowiązków zdalnie, zostaną wysłani na płatne urlopy, wstępnie do 31 marca.

Zarządzenie obejmuje obecnie tylko fabryki w Brazylii, z wyjątkiem niektórych działów, które muszą podejmować niezbędną produkcję. Firma analizuje wdrożenie podobnej opcji w innych krajach, gdzie prowadzi działalność.

„Najważniejszym priorytetem Embraera jest zdrowie i bezpieczeństwo pracowników, klientów i innych współpracowników. W ciągu najbliższych kilku dni kierownictwo spółki przeanalizuje sytuację i wraz z przedstawicielami władz lokalnych i związków podejmie najbardziej odpowiednią decyzję, aby zabezpieczyć swoich pracowników przed zarażeniem koronawirusem, a jednocześnie chronić swoją działalność w sposób, który wszystkie strony odczują w jak najmniejszym stopniu”, napisała spółka w specjalnym oświadczeniu.

Według producenta, dalsze decyzje zostaną ogłoszone do 30 marca. Firma posiada zakłady w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji, gdzie zatrudnia ponad 18 tys. osób.


26 MAR/1700 UTC -  Dworczyk: Do 5 kwietnia chcemy zakończyć rządowy program "Lot do Domu"

Do 5 kwietnia chcemy zakończyć rządowy program "Lot do Domu"; w czasie trwania programu zostanie zrealizowanych łącznie blisko 400 rejsów, a ponad 45 tys. Polaków trafi do kraju - oświadczył w rozmowie z PAP szef KPRM Michał Dworczyk.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Szef KPRM w rozmowie z PAP zapowiedział, że program ten wkrótce będzie dobiegał końca. "Do 5 kwietnia chcemy zakończyć rządowy program +Lot do Domu+. Już teraz możemy powiedzieć, że w ramach programu zrealizowanych łącznie zostanie blisko 400 rejsów, a ponad 45000 Polaków trafi do kraju" - podkreślił. "Oczywiście nie wykluczamy kolejnych rejsów, jeżeli to okaże się niezbędne w celu transportu naszych obywateli do Polski, ale będą to już raczej pojedyncze wyloty, po zakończeniu programu realizowanego w obecnym kształcie" - zaznaczył Dworczyk.

Szef kancelarii premiera podczas rozmowy z PAP odniósł się też do zapowiedzi uruchomienia od przyszłego tygodnia mostu powietrznego z Chinami. "W miarę zapotrzebowania samoloty LOT-u będą woziły ładunki z medycznym wyposażeniem, z ubraniami ochronnymi, z całym asortymentem, którego w Polsce dzisiaj brakuje" - powiedział.

Dworczyk zaznaczył, że "ładunki zamawiane przez samorządy czy organizacje pozarządowe, które chcą przekazać wsparcie służbie zdrowia będą mogły bezpłatnie skorzystać z tej formy transportu". "Natomiast firmy komercyjne, które importują tego rodzaju towar do polski będą mogły na zasadach komercyjnych również skorzystać z usług LOT-u" - dodał minister. "Do biura cargo LOT mogą zgłaszać się samorządy, organizacje pozarządowe czy komercyjny firmy i ustalać szczegóły transportów z Chin" - wskazał.

W czwartek w Warszawie wylądował pierwszy transport wyposażenia medycznego z Chin. Podczas briefingu prasowego, zorganizowanego na lotnisku Cargo w stolicy, Dworczyk podał, że jest to ponad 600 m3 ładunku ze sprzętem medycznym, który jest niezbędny w walce z koronawirusem.

We wtorek prezydent Andrzej Duda odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem. Duda poinformował, że rozmowa dotyczyła m.in. sytuacji Polski ws. epidemii koronawirusa. "Pan prezydent poinformował mnie także jak wygląda sytuacja w Chinach. Pogratulowałem tego, że w dużym stopniu udało się zapanować nad epidemią i że Chiny powoli, ale konsekwentnie, mogą wracać do pracy i dzięki temu, że m.in. mogą wracać do pracy, będzie możliwe także to, żebyśmy mogli kupić w Chinach ten potrzebny nam sprzęt" - powiedział polski prezydent.

Jak zauważył, Chiny produkują obecnie sprzęt medyczny w ogromnej ilości. "Pan prezydent powiedział, że mamy tutaj, jako Polska, zielone światło, aby takich zakupów dokonywać i takie zakupy są dokonywane. Już jutro pierwszy samolot z Chin wyląduje z tym właśnie wyposażeniem, w najbliższych dniach możemy się spodziewać kolejnych samolotów" - podkreślił.


26 MAR/1700 UTC - Chiny: władze ogłosiły zakaz wjazdu dla większości obcokrajowców

Od soboty do Chin nie będą wpuszczani obcokrajowcy posiadający ważne chińskie wizy i pozwolenia na pobyt – poinformowało w czwartek chińskie MSZ, określając tę decyzję jako tymczasowy środek na rzecz przeciwdziałania epidemii koronawirusa.

Zawieszone będą również programy ruchu bezwizowego, w tym możliwość pobytu turystycznego na wyspie Hajnan czy przyjazdu do niektórych chińskich miast na 24, 72 lub 144 godziny bez wizy.

Decyzja nie obejmuje natomiast dyplomatów, wizyt oficjalnych oraz posiadaczy wiz typu C, czyli członków załóg międzynarodowych rejsów lotniczych, pociągów i statków – wyjaśniono w komunikacie.

Obcokrajowcy planujący przyjazd do Chin, by zaangażować się w „konieczne działania handlowe, naukowe lub inne” albo „z powodu pilnych potrzeb humanitarnych” mogą wciąż aplikować o wizy w chińskich placówkach dyplomatycznych za granicą. Możliwość wjazdu na podstawie wiz wydanych po ogłoszeniu tego komunikatu nie będzie wstrzymana - napisano.

„Jest to tymczasowy środek, który strona chińska zmuszona była podjąć, biorąc pod uwagę epidemię i praktykę stosowaną przez wiele innych krajów (…) Strona chińska będzie dostosowywała powyższe środki w zależności od rozwoju sytuacji epidemicznej” - napisano w komunikacie.

Nie podano, do kiedy zakaz wjazdu będzie obowiązywał.

Według oficjalnych danych Chiny praktycznie wygasiły w kraju epidemię koronawirusa, która wybuchła pod koniec 2019 roku w chińskim mieście Wuhan. Zdecydowana większość potwierdzanych ostatnio infekcji w ChRL dotyczy osób, które przybywają z zagranicy. W 90 proc. takich przypadków, wykrytych do tej pory, zakażeni to wracający do kraju obywatele ChRL – powiedział w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Luo Zhaohui.


26 MAR/1500 UTC - Dworczyk: uruchamiamy most powietrzny z Chinami, który będzie przewoził towary do ochrony medycznej

Od przyszłego tygodnia uruchamiamy most powietrzny z Chinami, który będzie przewoził towary do ochrony medycznej dla służb, które biorą udział w walce z koronawirusem - poinformował w czwartek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

W czwartek w Warszawie wylądował pierwszy transport wyposażenia medycznego z Chin. Podczas briefingu prasowego, zorganizowanego na lotnisku Cargo w stolicy, Dworczyk podał, że jest to ponad 600 m3 ładunku ze sprzętem medycznym, który jest niezbędny w walce z koronawirusem.

Szef KPRM dziękował w tym kontekście prezesom spółek Skarbu Państwa i agend rządowych, które realizują i kupują niezbędne materiały. Wyraził również wdzięczność dla prezydenta Andrzeja Dudy, który rozmawiał ostatnio z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

"Dzięki temu od przyszłego tygodnia uruchamiamy most powietrzny, który będzie przewoził wyłącznie cargo, towary niezbędne do ochrony medycznej dla służb medycznych, dla wszystkich służb, które biorą udział w walce z koronawirusem" - powiedział Dworczyk.

Szef KPRM poinformował także, że program "Lot do domu" zmierza ku końcowi. Jak podkreślił, do tej pory w ramach akcji polski przewoźnik przewiózł już do kraju z zagranicy ponad 34 tys. Polaków. Dodał, że obecne loty - realizowane do 5 kwietnia - będą lotami pozaeuropejskimi. Po 5 kwietnia - powiedział - rząd nie wyklucza pojedynczych lotów, "jeśli będzie taka konieczność".

Realizowane mają być loty do transportu towarów materiałów ochrony medycznej, przede wszystkim z Chin. Dworczyk podkreślił, że z tych lotów również będą mogły skorzystać firmy komercyjne, które - jak mówił - "w tej chwili zabiegają o to, żeby te materiały medyczne sprowadzić do Polski".

"Oczywiście to będą komercyjne rozliczenia z LOT-em, ale bezpłatnie z tych przelotów, z tych przewozów będą mogły skorzystać samorządy, organizacje pozarządowe, które chcą przekazać później materiały agendom rządowym, szpitalom, czy służbie zdrowia" - podkreślił szef KPRM.

We wtorek prezydent Andrzej Duda odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem. Jak poinformował później prezydent Duda, rozmowa dotyczyła m.in. sytuacji Polski ws. epidemii koronawirusa. "Pan prezydent poinformował mnie także jak wygląda sytuacja w Chinach. Pogratulowałem tego, że w dużym stopniu udało się zapanować nad epidemią i że Chiny powoli, ale konsekwentnie, mogą wracać do pracy i dzięki temu, że m.in. mogą wracać do pracy, będzie możliwe także to, żebyśmy mogli kupić w Chinach ten potrzebny nam sprzęt" - mówił podczas środowej konferencji prasowej.

Prezydent Polski zaznaczył, że Chiny produkują obecnie sprzęt medyczny w ogromnej ilości. "Pan prezydent powiedział, że mamy tutaj, jako Polska, zielone światło, aby takich zakupów dokonywać i takie zakupy są dokonywane. Już jutro pierwszy samolot z Chin wyląduje z tym właśnie wyposażeniem, w najbliższych dniach możemy się spodziewać kolejnych samolotów" - powiedział.

Zapowiedział przy tym, że wśród innych działań jest także uruchamianie produkcji wyposażenia medycznego w kraju, co - jak mówił - było omawiane na posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.


26 MAR/1400 UTC - MSZ wezwało ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce

W czwartek MSZ wezwało ambasadora Rosji w Polsce Siergieja Andriejewa. Rozmowa dotyczyła publicznej wypowiedzi rosyjskiego senatora Aleksieja Puszkowa, który zarzucił Polsce zamknięcie przestrzeni powietrznej dla rosyjskich samolotów przewożących pomoc medyczną do Włoch.

Biuro Rzecznika Prasowego MSZ poinformowało w czwartek, że podczas rozmowy ambasadora Rosji z dyrektorem Departamentu Wschodniego MSZ strona polska "wyraziła oburzenie absurdalnym zarzutem sformułowanym przez prominentnego rosyjskiego polityka".

MSZ podkreśliło też, że rozpowszechnianie fałszywych informacji, "które dzielą państwa i społeczeństwa, jest wyjątkowo naganne w sytuacji, gdy naszym wspólnym zadaniem powinno być zwalczenie bezprecedensowego zagrożenia w postaci śmiercionośnej pandemii, która nie zna granic".

Ambasador Siergiej Andriejew został również poinformowany o liście napisanym przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek do Przewodniczącej Rady Federacji Walentyny Matwijenko z apelem o zdyscyplinowanie senatora Puszkowa i zwrócenie szczególnej uwagi "na potrzebę działania w duchu solidarności w obliczu rozszerzającej się pandemii".

Biuro rzecznika poinformowało też, że ambasador Andriejew podczas rozmowy wskazał, że oficjalne organy jego państwa nie kontrolują środków masowego przekazu, "a fałszywej informacji nie potwierdziły, ani jej nie powieliły". Dodał, że została ona także usunięta z Twittera przez samego senatora Puszkowa.

Ambasador Rosji zgodził się też, że próby wykorzystywania obecnej sytuacji do walki politycznej "przynoszą szkodę globalnym wysiłkom na rzecz powstrzymania COVID-19 i zapewnił, że władze Federacji Rosyjskiej są zdeterminowane, by uczestniczyć w międzynarodowej współpracy w walce z trwającą pandemią".


26 MAR/1400 UTC - MI: wykorzystanie dronów w walce z koronawirusem

W czwartek pod auspicjami resortu infrastruktury, przedstawiciele służb i instytucji państwowych dyskutowali jak włączyć nowe technologie, m. in. drony, do wsparcia działań związanych ze zwalczaniem skutków koronawirusa – poinformowało w czwartek ministerstwo.

W dyskusji udział wzięli przedstawiciele resortów spraw wewnętrznych, obrony narodowej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Komendy Głównej Policji, Komendy Głównej Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP)i Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC).

"Polska jako lider technologii dronowych jest przygotowana do wykorzystania najnowszych technologii do wsparcia pracy służb i instytucji i ich koordynację" – czytamy w komunikacie.

MI wyjaśniło, że narzędziem umożliwiającym koordynację pracy służb z wykorzystaniem dronów jest system PansaUTM, który w każdej chwili może zostać wykorzystany do realizacji zadań na rzecz zwalczania COVID-19, a już teraz, poprzez aplikację DroneRadar zintegrowaną z PansaUTM operatorzy dronów w całej Polsce mogą zadeklarować gotowość do walki z COVID-19.

"Polska jako jeden z nielicznych krajów na świecie jest przygotowana na powszechne wykorzystanie dronów do wsparcia działań związanych ze zwalczaniem skutków COVID-19, a także wdrażanie projektów biznesowych opartych na bezzałogowych statkach powietrznych. Obecna sytuacja pokazuje, jak perspektywiczne jest lotnictwo bezzałogowe" – powiedziała cytowana w komunikacie resortu pełnomocnik ministra infrastruktury ds. bezzałogowych statków powietrznych i Programu Centralnoeuropejski Demonstrator Dronów (CEDD), Małgorzata Darowska.

Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że prowadzi skoordynowane działania, skupione wokół rządowego programu Żwirko i Wigura, którego celem jest rozwój zastosowań bezzałogowych statków powietrznych – dronów – w gospodarce. Dodało, że w związku z pandemią koronawirusa, pojawiła się możliwość wykorzystania tych urządzeń w walce z COVID-19.

Resort ocenił, że by zaawansowane operacje dronowe mogły być realizowane, potrzebna jest infrastruktura, która pozwala zarządzać ruchem i interakcjami statków powietrznych załogowych i bezzałogowych, oraz regulacje prawne. "Polska jest liderem w obu tych obszarach. Dlatego w obecnej sytuacji jesteśmy w stanie umożliwić wszystkim posiadającym do tego potencjał użycie dronów do pomocy w sytuacjach spowodowanych przez COVID-19" – dodał.

MI podkreśliło, że jego priorytetem było stworzenie warunków prawnych i wdrożenie infrastruktury umożliwiającej zarządzanie ruchem dronów.

"Dzięki zaplanowanym i skoordynowanym działaniom Ministerstwa Infrastruktury, Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Polska posiada operacyjną infrastrukturę wspierającą zarządzanie ruchem bezzałogowych statków powietrznych (U-space), pozwalającą na uruchomienie na terenie całego kraju usług z wykorzystaniem dronów, w tym związanych ze zwalczaniem skutków COVID-19" – oceniło.

Dodało, że polska koncepcja operacyjna koordynacji lotów dronów PansaUTM i infrastruktura do zarządzania ruchem dronów to pierwsze w Europie narzędzie do zbierania i zarządzania danymi potrzebnymi do realizacji usług z wykorzystaniem dronów. "Gwarantuje to Polsce zarządzanie usługami i kontrolę danych w obszarach krytycznych funkcjonowania państwa. Tym samym Polska staje się wiodącym krajem na cyfrowej mapie świata" – oceniło MI.

Poinformowało, że technologia cyfrowa PansaUTM może być w bardzo krótkim czasie zintegrowana z państwowymi rejestrami, takimi jak eObywatel, czy numer alarmowy 112, a PAŻP jest gotowa do systemowego, skoordynowanego dopuszczenia na terenie całej Polski lotów dronów do wsparcia pracy służb porządku publicznego, służby zdrowia, samorządów oraz firm w pracach związanych ze zwalczaniem epidemii. MI dodało, że drony mogą być też używane przez firmy do wykonywania zadań wstrzymanych z powodu niedostępności personelu i tych, które pozwolą przygotować zakłady pracy do przestawienia się na nowe tory po epidemii, np. dokonując inwentaryzacji.

Resort ocenił, że osiągnięcia Polski w dziedzinie budowy infrastruktury dla dronów są wynikiem wieloletniej współpracy strony publicznej i prywatnej i umożliwia to szybkie połączenie sił w celu zwalczania skutków COVID-19.

Poinformował, że polscy producenci dronów zgłosili gotowość wsparcia działań publicznych związanych w walce z COVID-19; dostawca aplikacji dla operatorów DroneRadar, zintegrowanej z systemem PansaUTM, udostępnił funkcjonalność umożliwiającą szybką identyfikację w tym systemie operatorów dronów deklarujących gotowość do realizacji zadań na rzecz zwalczania COVID-19; że koordynowane są prace umożliwiające jak najlepszą komunikację pomiędzy polskimi producentami oraz służbami prowadzącymi działania związane ze zwalczaniem skutków COVID-19, służące wypracowaniu rozwiązań jak najlepiej odpowiadających na bieżące potrzeby; oraz, że Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, partner Programu CEDD, wspiera samorządy w pozyskaniu informacji potrzebnych do rozwiązywania problemów związanych z lotami dronów na terenie ośrodków miejskich.

Resort infrastruktury dodał, że wspólna inicjatywa jest efektem budowy ekosystemu dronowego w ramach Programu Centralnoeuropejski Demonstrator Dronów (CEDD).

Poinformował, że w Polsce jest już ponad 16 tys. osób posiadających świadectwo kwalifikacji wydane przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, upoważniające do realizacji operacji komercyjnych, w zasięgu wzroku lub poza zasięgiem wzroku operatora. Działa też około 100 ośrodków szkoleniowych nadzorowanych przez Prezesa ULC.

Od 31 stycznia 2019 roku w Polsce obowiązują jedne z pierwszych w świecie regulacje, które pozwalają na elastyczne wykonywanie zaawansowanych lotów specjalistycznych, czyli lotów poza zasięgiem wzroku operatora (tzw. BVLOS) oraz automatycznych. 1 lipca br. zaczną obowiązywać unijne przepisy dotyczące dronów, ale ich zastosowanie ogranicza się jedynie do lotnictwa cywilnego, nie obejmując lotów związanych z zarządzaniem kryzysowym, objętych regulacjami krajowymi.


26 MAR/0800 UTC - Australia: prace nad dronem zdolnym do wykrywania osób z zaburzeniami oddechowymi

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Australii (UniSA) przy współpracy z kandyjską firmą Draganfly specjalizującą się w techologii dronów, pracują nad "pandemicznym dronem", który będzie mógł zdalnie wykrywać osoby z zainfekowanym układem oddechowym,

Jak poinformował internetowy portal "The Lead South Australia", dron będzie wyposażony w specjalny sensor i komputerowy system wideo.

Będą one mogły rejestrować temperaturę, akcję serca i funkcjonowanie układu oddechowego a także ludzi kaszlących lub kichających w tłumie przechodniów na ulicy, w biurach, na lotniskach, na statkach wycieczkowych, domach dla seniorów i w innych miejscach, w których gromadzą się ludzie.

Zespół naukowców z UNiSA pod kierownictwem prof. Avaana Chahla będzie współpracować z firmą Draganfly w marketingu nowego drona. Oczekuje się, że będą nim zainteresowani zarówno klienci komercyjni jak i lekarze i agendy rządowe.

Algorytmy służące do pomiaru temperatury i wykrywania osób kaszlących lub kichających,są wciąż udoskonalane w laboratoriach uniwersytetu w Adelajdzie, w południowej Australii. Zdaniem prof. Chahla prototyp drona powinien być gotowy do testowania w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Podkreślił on jednak, że "opracowanie prototypu do eksperymentów naukowych to jedno, ale praktyczne zastosowanie go to prawdziwe wyzwanie".


26 MAR/0600 UTC - Włochy: śmigłowiec i drony wspierają policję w patrolowaniu Rzymu w dniach epidemii

Śmigłowiec i drony są wykorzystywane w Rzymie w dniach epidemii koronawirusa w operacji sił porządkowych, której celem jest sprawdzenie , czy mieszkańcy przestrzegają rygorystycznych przepisów, w tym zakazu wychodzenia z domu bez ważnej uzasadnionej potrzeby.

Policyjny śmigłowiec i drony karabinierów wspierają siły porządkowe w poszukiwaniu ewentualnych miejsc zgromadzeń. Używane są one między innymi w miejscach tradycyjnego wypoczynku rzymian , by skontrolować, czy dalej się tam gromadzą.

Na użycie dronów w operacjach monitorowania przemieszczania się ludzi zgodził się Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Przychylił się w ten sposób między innymi do próśb komend straży miejskiej, w związku z licznymi przypadkami łamania zakazu opuszczania domów bez ważnych powodów.

Zgodnie z decyzją Urzędu takie operacje przy wykorzystaniu dronów mogą być prowadzone do 3 kwietnia, do którego na razie obowiązują zaostrzone kroki w celu ograniczenia szerzenia się wirusa.

Rzymianie, podobnie, jak mieszkańcy całych Włoch mają ograniczoną możliwość wychodzenia z domu od ponad dwóch tygodni.


25 MAR/1500 UTC - Lotniska regionalne apelują o wstrzymanie poboru podatków od branży lotniczej

O natychmiastowe wstrzymanie narodowych, regionalnych, lokalnych podatków i opłat dotyczących całej branży lotniczej zaapelował do Ministerstwa Rozwoju Związek Regionalnych Portów Lotniczych. W ostatnim tygodniu ruch na lotniskach regionalnych spadł od 76 proc. do 100 proc.

Jak przekazał rzecznik ZRPL Piotr Adamczyk, Związek w oparciu o dane publikowane przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej podsumował liczbę operacji w trzynastu polskich lotniskach regionalnych w pierwszym pełnym tygodniu obowiązywania zakazu lotów: od poniedziałku 16 marca do niedzieli 22 marca br.

"Na trzynastu polskich lotniskach regionalnych w trzecim tygodniu marca PAŻP odnotowała 526 operacji startów i lądowań, to jest o 3 470 mniej (o 87 proc. mniej) w porównaniu z trzecim tygodniem marca 2019 r." - podkreślił Adamczyk.

Żadna operacja lotnicza nie odbyła się w tym czasie w Lublinie, Olsztynie-Mazurach i Zielonej Górze (rok wcześniej było tam odpowiednio 54, 18 i 10 operacji). Do kilkunastu operacji obsłużyły w minionym tygodniu lotniska w Bydgoszczy (4, rok wcześniej 66), Łodzi (3, rok wcześniej 51), Rzeszowie (16, przed rokiem 142) i Szczecinie (6, rok wcześniej 108).

Znaczne ograniczenia dotknęły też większe porty regionalne. Gdańsk odnotował w ostatnim tygodniu 95 operacji (przed rokiem 692), Kraków 108 (przed rokiem 983), Modlin 32 (rok wcześniej 364), Poznań 54 (369) i Wrocław 69 (542). Stosunkowo najmniejszy, choć bardzo istotny spadek, o 76 proc., odnotowały Katowice, gdzie odbyło się 139 operacji (przed rokiem 597).

Jak podkreślił cytowany przez Adamczyka szef Związku Regionalnych Portów Lotniczych Artur Tomasik, zarządzający lotniskami praktycznie zostali odcięci od źródeł przychodów z opłat lotniskowych, a ze spadkiem liczby operacji wiąże się też prawie całkowite ograniczenie przychodów z czynszów za lokale handlowe, opłat za parking czy obrotu paliwem lotniczym.

"Jednocześnie zarządzający portami muszą ponosić koszty utrzymania tzw. infrastruktury krytycznej, co oznacza utrzymanie lotnisk w minimalnej gotowości operacyjnej. Obecna sytuacja powoduje, że znaczna część lotnisk regionalnych może bardzo szybko utracić płynność finansową" – przestrzegł Tomasik.

Jak zaznaczył, europejski oddział (Airport Council International - Międzynarodowa Rada Portów Lotniczych) uważa, że pandemia koronawirusa ma bezprecedensowy, negatywny wpływ na cały sektor lotniczy i zaapelował do rządów europejskich państw o pilne podjęcie działań wspierających branżę.

"Jako doraźne i skuteczne działanie ACI Europe rekomenduje natychmiastowe wstrzymanie narodowych, regionalnych, lokalnych podatków i opłat dotyczących całej branży lotniczej. Z taką właśnie prośbą zwrócił się Związek Regionalnych Portów Lotniczych do Ministerstwa Rozwoju, które odpowiada za koordynację prac w ramach tarczy antykryzysowej" - podkreślił Tomasik.

ZRPL przypomina, że od 15 marca br., czyli daty wejścia w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia z 13 marca ws. ogłoszenia na terenie RP stanu zagrożenia epidemicznego, rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 13 marca ws. czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 13 marca br. ws. zakazów w ruchu lotniczych, w lotniskach regionalnych ustał ruch pasażerski.

Wyjątkami od wprowadzonych zakazów są: loty cargo, loty bez ładunku i bez pasażerów, loty o statusie hosp, hum, state, head, inne loty wykonywane w celu ratowania życia lub zdrowia ludzkiego, loty w celu ochrony porządku publicznego, loty do Polski samolotami wyczarterowanymi przed 15 marca br. roku lub na zlecenie szefa rządu.

Dopuszczalne są także loty czarterowe realizowane przez obcych przewoźników lotniczych, wykonywane na zlecenie innych państw, w celu powrotu ich obywateli, a także loty statków powietrznych znajdujących się w niebezpieczeństwie.


25 MAR/1430 UTC -  Znani astronauci radzą, jak przetrwać kwarantannę, by nie zwariować

Siedzenie w domu z powodu pandemii powoli wszystkim już wychodzi bokiem. Dlatego warto posłuchać tych, dla których izolacja to chleb powszedni. Ekspertami w tej dziedzinie są bez wątpienia astronauci, którzy będąc w kosmosie, musieli sobie radzić z trudami odosobnienia nie przez dwa tygodnie, ale na przykład rok.

Peggy Whitson, pierwsza kobieta, która dowodziła Międzynarodową Stacją Kosmiczną (ISS), powiedziała portalowi Space.com, że kluczowy dla przetrwania izolacji jest odpowiedni sposób rozmawiania ze sobą. Zaznaczyła, że kandydaci do lotu w kosmos są szkoleni w doskonaleniu tego typu umiejętności. Poradziła też, by podczas kwarantanny po prostu zabrać się za coś, o czym myślało się wcześniej, ale jakoś nigdy nie złożyło się, by to zrobić. Sugeruje czytanie, pisanie wierszy, słowem robienie czegokolwiek, co człowiekowi w duszy gra.

Inna amerykańska astronautka, Anne McClain zdradza szczegóły takiego szkolenia na Twitterze. Jej rady dotyczące tego, jak porozumiewać się z innymi członkami załogi statku kosmicznego, mogą być dziś przydatne dla rodzin. "Istotna jest komunikacja. Trzeba mówić tak, by być dobrze zrozumianym, bez podtekstów. I aktywnie słuchać. Motywować zespół do realizacji celu poprzez pozytywne komunikaty. Bez krytykanctwa. Nastawić się na współpracę, a nie rywalizację. Równomiernie rozkładać obowiązki. I wysypiać się, bo to pomaga w utrzymaniu dobrego nastroju".

W "New York Times" astronauta Scott Kelly, który w kosmosie spędził ciągiem ponad rok, dał kilka wskazówek tym, którzy zaczynają wariować w przymusowej izolacji. Jego zdaniem przydaje się wypracowana rutyna. "Trzymanie się założonego planu pomoże tobie i twojej rodzinie dostosować się do nowej sytuacji. Znajdź też trochę czasu na rozrywkę. Ja spotykałem się z załogą na wieczornych seansach filmowych. Były przekąski. Obejrzałem +Grę o tron+ dwa razy" - wyznał Kelly.

Swoje rady dorzucił też Chris Hadfield. Zaleca uświadomienie sobie, po co to wszystko robimy. "Kiedy zrozumiesz na czym polega twoja misja i jakie wynikają z niej obowiązki, rób po prostu to, co trzeba" - sugeruje. Hadfield zauważa też, że nie ma co marudzić, bo nigdy nie było lepszego czasu na posiedzenie w domu. "Za sprawą Internetu mamy teraz dostęp do całej światowej wiedzy i kultury" - stwierdza astronauta.


25 MAR/1400 UTC - Prezydent: w czwartek pierwszy samolot z Chin z wyposażeniem medycznym wyląduje w Polsce

W czwartek pierwszy samolot z Chin z wyposażeniem medycznym wyląduje w Polsce. W najbliższych dniach możemy się spodziewać kolejnych samolotów – poinformował w środę prezydent Andrzej Duda.

Prezydent w środę na konferencji prasowej mówił, że zobowiązał się działać na arenie międzynarodowej, aby wzmocnić Polskę przed koronawirusem. "To przede wszystkim dotyczy personelu medycznego, który bezpośrednio styka się z pacjentami, bezpośrednio styka się z osobami potencjalnie zarażonymi i to przede wszystkim sprzęt ochronny: to maseczki, to kombinezony, to gogle ochronne, to wszelkie inne wyposażenie, rękawiczki jednorazowe, które jest tutaj konieczne" – powiedział Andrzej Duda.

Poinformował, że we wtorek odbyła się jego rozmowa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, która dotyczyła m.in. sytuacji Polski ws. epidemii koronawirusa. "Pan prezydent poinformował mnie także jak wygląda sytuacja w Chinach. Pogratulowałem tego, że w dużym stopniu udało się zapanować nad epidemią i że Chiny powoli, ale konsekwentnie, mogą wracać do pracy i dzięki temu, że m.in. mogą wracać do pracy, będzie możliwe także to, żebyśmy mogli kupić w Chinach ten potrzebny nam sprzęt" – mówił prezydent.

Zaznaczył, że Chiny produkują obecnie sprzęt medyczny w ogromnej ilości. "Pan prezydent powiedział, że mamy tutaj, jako Polska, zielone światło, aby takich zakupów dokonywać i takie zakupy są dokonywane. Już jutro pierwszy samolot z Chin wyląduje z tym właśnie wyposażeniem, w najbliższych dniach możemy się spodziewać kolejnych samolotów" – powiedział Andrzej Duda.

Zapowiedział przy tym, że wśród innych działań jest także uruchamianie produkcji wyposażenia medycznego w kraju, co – jak mówił – było omawiane na posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.

"Mam nadzieję, że w krótkim czasie poradzimy sobie i wszelkie niedobory w tym zakresie zostaną uzupełnione i wszyscy lekarze i pielęgniarki, cały personel medyczny, także diagności laboratoryjni, którzy pracują przy kwestiach związanych z walką z koronawirusem, a także wszystkie osoby, które są w potencjalnym zagrożeniu, będą mogły to wyposażenie uzyskać i będą mogły czuć się bezpiecznie" – podkreślił prezydent.


25 MAR/1130 UTC - LOT: w ramach akcji "LOT do Domu" do kraju wróciło ok. 34 tys. osób

Blisko 34 tys. osób wróciło do kraju od niedzieli 15 marca podczas akcji "LOT do Domu" - poinformowały w środę PLL LOT. 44 maszyny typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800 i Embraer wykonały w sumie 252 rejsy.

"W ciągu dziesięciu dni operacji #LOTdoDomu, do kraju na pokładach samolotów polskiego przewoźnika powróciło 34 267 osób. LOT wykonał w sumie 252 rejsy, wykorzystując 44 maszyny typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800, Embraer i Bombardier Q400" - poinformowała spółka.

Na środę, 11. dnia akcji "LOT do Domu", zaplanowano 13 rejsów - m.in. z Zanzibaru, Bangkoku, Chicago, Denpasar, Dublina, Amsterdamu, Londynu, Oslo, Paryża i Barcelony. Przewoźnik zabiera Polaków i uprawnionych do tego cudzoziemców.

LOT poinformował, że w kolejnych dniach przywiezie polskich obywateli m.in. z Male na Malediwach, Kolombo, Genewy, Madrytu, Brukseli i Londynu (26.03), a także z Cancun, Varadero, Helsinek, Baku, Rijadu, Alicante i Algieru (27.03). LOT wykona rejsy czarterowe także z Sydney, Toronto, Manili i Cebu na Filipinach.

"W związku z decyzją polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 11 kwietnia 2020 roku włącznie, podyktowaną rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce i na świecie, loty zaplanowane w dniach 29 marca - 11 kwietnia 2020 roku zostały odwołane" - napisała spółka. Dodała, że do 11 kwietnia realizowane będą tylko loty czarterowe w ramach operacji "LOT do Domu".

Rejsy te planowane są na kilka dni do przodu, na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy ze względu na znaczącą odległość, mogą wrócić do kraju wyłącznie transportem lotniczym. Aktualne listy kierunków, z których możliwy jest powrót w ramach akcji #LOTdoDomu dostępna jest na stronie: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu

Polacy, którzy chcą powrócić do kraju, mogą zgłaszać zapotrzebowanie na przelot za pośrednictwem platformy internetowej LOT-u, dostępnej pod adresem LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl.

Do projektu #LOTdoDomu dołączyli także przewoźnicy Polonus i PKP Intercity. Uruchomione zostały dodatkowe połączenia krajowe - pociągi i autokary, które rozwiozą pasażerów z Lotniska Chopina do domu bez dodatkowych kosztów. Informacje o rozkładach dostępne są na stronie https://www.lot.com/pl/pl/transport-krajowy i na stronie Lotniska Chopina.

Wszystkie osoby wracające do Polski w ramach akcji #LOTdoDomu mają mierzoną temperaturę ciała, a następnie kierowane są na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Resort zdrowia poinformował w środę, że liczba zachorowań na koronawirusa w Polsce wzrosła do 927, a bilans ofiar wzrósł do 12.


25 MAR/0700 UTC -  "WSJ": linie lotnicze w USA szykują się do całkowitego zawieszenia połączeń

Liniom lotniczym w USA coraz mniej opłaca się utrzymywać jakiekolwiek połączenia i skłaniają się do całkowitego wstrzymania lotów. Czekają jednak na decyzje rządu, licząc na lepszą pozycję negocjacyjną w sprawie pomocy finansowej - pisze "Wall Street Journal".

Stany Zjednoczone odnotowują coraz więcej przypadków zakażeń koronawirusem. A zakazy wychodzenia z domu bez potrzeby dotyczą już ponad 100 milionów Amerykanów. W takiej sytuacji władze linii lotniczych, związki zawodowe i urzędnicy federalni za nieuniknione uważają kolejne ograniczenia skurczonej już wcześniej siatki połączeń.

Amerykańskie linie lotnicze w większości wstrzymały już połączenia międzynarodowe i ogłosiły plany ograniczeń lotów krajowych o 40 proc. - pisze "WSJ".

W niedzielę odbyło się aż o 80 proc. mniej odpraw niż tego samego dnia przed rokiem. W poniedziałek tysiące lotów zostało odwołanych z powodu niewystarczającej liczby pasażerów, których często można było policzyć na palcach jednej ręki. Dla przykładu, na lot z nowojorskiego lotniska LaGuardia do Waszyngtonu zgłosiło się zaledwie trzech chętnych.

Mimo to - jak tłumaczą "WSJ" przedstawiciele branży - linie lotnicze wolą dostać odgórny nakaz rządowy wstrzymania operacji niż dobrowolnie uziemiać flotę. Byłoby im wtedy łatwiej ubiegać się o pomoc finansową i rozwiązałoby to problem utrzymania minimalnej liczby połączeń zawartej w umowach.

Biały Dom nie zapowiada jak na razie zawieszenia lotów i deklaruję chęć pomocy firmom lotniczym. Jak zauważa "WSJ", amerykańskiej administracji zależy na utrzymaniu niezbędnego transportu cargo, obsługiwanego przez samoloty pasażerskie.

Presja jest jednak coraz większa z uwagi na rosnące ryzyko zakażenia pracowników linii lotniczych. Problem uderzył już w kilka wież kontrolnych, które ograniczyły działalność z uwagi na pracowników poddających się kwarantannie.


24 MAR/1900 UTC -  Węgry - Szijjarto: LOT przetransportuje do domu Węgrów z Azji i Ameryki Pn.

Dzięki polskim liniom lotniczym LOT wielu Węgrów może wrócić do domu i w następnych dniach oraz tygodniach przetransportują one Węgrów z Azji i Ameryki Północnej – poinformował we wtorek szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.

"Właśnie poczyniliśmy uzgodnienia telefoniczne z polskim ministrem spaw zagranicznych, moim kolegą i przyjacielem Jackiem Czaputowiczem.(…) W następnych dniach i tygodniach sprowadzimy do domu na pokładzie samolotów LOT wielu Węgrów również z Azji i Ameryki Północnej" – napisał Szijjarto.

Dzień wcześniej węgierski minister napisał na Facebooku, że dzięki wysiłkom ambasady Węgier w Polsce, węgierskiego konsulatu w Krakowie oraz wicekonsulatu we Wrocławiu w Budapeszcie wylądował rejs specjalny LOT z 34 Węgrami na pokładzie.

"Podobnie jak wielu Węgrów, tak samo wielu Polaków utknęło za granicą z powodu trudności w transporcie lotniczym. Dlatego uzgodniliśmy, że nadal będziemy ściśle współpracować w organizowaniu ratowniczych rejsów polskich linii lotniczych LOT" – podkreślił Szijjarto we wtorek.


24 MAR/2100 UTC -  LOT przedłuża zawieszenie rejsów - do 11 kwietnia br.

W związku z decyzją polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych z powodu epidemii koronawirusa wszystkie loty zaplanowane od 29 marca do 11 kwietnia 2020 r. zostały odwołane. Do 11 kwietnia realizujemy tylko loty czarterowe w ramach operacji #LOTdoDomu" - poinformowała we wtorek spółka.

"W związku z decyzją polskiego rządu o przedłużeniu zawieszenia połączeń lotniczych do dnia 11 kwietnia 2020 roku włącznie, podyktowaną rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce i na świecie, loty zaplanowane w dniach 29 marca - 11 kwietnia 2020 roku zostały odwołane. W związku z powyższym do 11 kwietnia realizujemy tylko loty czarterowe w ramach operacji #LOTdoDomu" - poinformował we wtorek LOT.

Spółka zapewniła, że "zmodyfikowała" politykę zmian biletów. "Szczegóły i wykaz połączeń w ramach operacji #LOTdoDomu dostępne są na stronie lot.com."- czytamy.

We wtorek w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie Rady Ministrów z 24 marca br. ws. zakazów w ruchu lotniczym. Zgodnie z nim wprowadza się zakaz lądowania cywilnych samolotów wykonujących loty międzynarodowe z pasażerami na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych i lądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk. Wyjątkiem są m.in. loty: przewożące powracających do Polski wyczarterowanymi samolotami, na zlecenie Prezesa Rady Ministrów, czarterowe realizowane przez obcych przewoźników lotniczych, które będą wykonywane na zlecenie państw obcych, w celu powrotu ich obywateli.

Ponadto, rozporządzenie wprowadza zakaz wykonywania lotów w ruchu krajowym, z wyjątkiem lądowania handlowego w celu zabrania lub pozostawienia towarów lub poczty.

Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 29 marca 2020 r.; traci moc z dniem 11 kwietnia br.

14 marca w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie Rady Ministrów ws. zakazów w ruchu lotniczym. Wprowadziło ono zakaz lądowania w polskich portach lotniczych samolotów wykonujących rejsy międzynarodowe z pasażerami. Wyjątkiem są samoloty przewożące obywateli polskich powracających na terytorium Polski samolotami wyczarterowanymi na zlecenie Prezesa Rady Ministrów. Rozporządzenie weszło w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia; traci moc po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, czyli 28 marca.

W związku z wydanym wówczas rozporządzeniem, LOT zawiesił wszystkie rejsy międzynarodowe, a także krajowe na 14 dni od dnia wejścia w życie rozporządzenia, a zatem do 28 marca.

Z kolei od 16 marca także do 28 marca br. obowiązuje zakaz wykonywania komercyjnych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów wykonywanych w interesie publicznym lub państwa.

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Resort zdrowia poinformował we wtorek wieczorem, że liczba zachorowań na koronawirusa w Polsce wzrosła do 901. Zmarła dziesiąta zakażona osoba, w szpitalu w Cieszynie - to 71-letni mężczyzna, który był w ciężkim stanie i miał choroby współistniejące.


24 MAR/1900 UTC -  Rada Ministrów: zakaz ruchu lotniczego na terytorium Polski do 11 kwietnia

We wtorek w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów ws. zakazów w ruchu lotniczym na terytorium Polski. Zakaz obejmuje loty pasażerskie z wyjątkiem lotów przewożonych obywateli polskich powracających do kraju. Rozporządzenie wchodzi w życie 29 marca. Będzie obowiązywać do 11 kwietnia 2020 r.

Zakaz nie dotyczy samolotów przewożących obywateli polskich powracających do kraju.

Rozporządzenie nie obejmuje również krajowych połączeń cargo i pocztowych, czarterowych wykonywanych na polecenie Prezesa Rady Ministrów, w celu zapobiegania skutkom klęsk żywiołowych oraz dla ratowania życia i zdrowia ludzkiego, ze statusem HEAD.


24 MAR/1900 UTC -  MI: przestrzeń powietrzna nad Polską jest otwarta

Przestrzeń powietrzna nad Polską jest otwarta, ruch tranzytowy nad Polską odbywa się przez cały czas - podkreślił we wtorek rzecznik resortu infrastruktury Szymon Huptyś. Zastrzegł jednak, że niektóre loty muszą zostać wcześniej zgłoszone do Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Dotyczy to takich samolotów, na których pokładzie znajdują się substancje niebezpieczne

Huptyś przekazał PAP, że w rosyjskich mediach pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące wydanego przez polskie władze zakazu przelotu rosyjskiego samolotu z pomocą do Włoch nad terytorium RP.

"Przestrzeń powietrzna nad Polską jest otwarta, ruch tranzytowy nad Polską odbywa się przez cały czas, ale niektóre loty muszą zostać wcześniej zgłoszone, by otrzymać zgodę na przelot nad terytorium RP. Strona rosyjska nie występowała o taką zgodę na przelot w tych dniach" - powiedział rzecznik.

Huptyś wyjaśnił, że zgodnie z prawem wcześniej musi zostać zgłoszona wola przelotu nad Polską np. "samolotu cywilnego, na pokładzie którego znajdują się substancje niebezpieczne".

ULC wyjaśnił, że zgodnie z Prawem lotniczym, prezes ULC może wyrazić zgodę na lot tranzytowy nad Polską samolotu z materiałami niebezpiecznymi - niedopuszczonymi lub warunkowo dopuszczonymi do przewozu na pokładzie samolotu. Taka zgoda dotyczy tylko lotów międzynarodowych, wykonywanych tylko cywilnymi statkami powietrznymi. Dotyczy zarówno lotów z lądowaniem na terytorium RP, jak i lotów tranzytowych nad terytorium RP.

Zgonie z przepisami nawet substancje służące dezynfekcji, odkażaniu można zakwalifikować jako substancje niebezpieczne" - dodał rzecznik MI.

ULC dodał, że jest to rozstrzygane w momencie złożenia odpowiedniego wniosku np. przez linię lotniczą. Musi ona podać numer, kod substancji jaka będzie transportowana samolotem nad terytorium RP.

Resort infrastruktury przypomina, że zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem rządu ws. ogłoszenia na terytorium Polski stanu zagrożenia epidemicznego oraz NOTAM, od 15 marca 2020 roku zostały ograniczone międzynarodowe połączenia lotnicze z i do Polski, natomiast ruch tranzytowy nad Polską odbywa się cały czas.

Do Polski cały czas mogą wlatywać linie czarterowe z polskimi obywatelami na pokładzie oraz rejsy w ramach programu #LOTdoDomu. Zarówno ULC, jak i PAŻP nie ograniczają lotów humanitarnych i wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego, a także cargo - zapewniło ministerstwo.


24 MAR/1400 UTC - Komunikat w związku z nieprawdziwymi informacjami na temat zamknięcia przestrzeni powietrznej

Przestrzeń powietrzna nad Polską jest otwarta, ruch tranzytowy nad Polską odbywa się przez cały czas, a do Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) oraz Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) nie wpłynęła prośba ze strony rosyjskiej o zgodę na przelot dla takiego lotu.

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego oraz NOTAM, od 15 marca 2020 roku zostały ograniczone międzynarodowe połączenia lotnicze z i do Polski, natomiast ruch tranzytowy nad Polską odbywa się cały czas.

Do Polski cały czas mogą wlatywać linie czarterowe z polskimi obywatelami na pokładzie oraz rejsy w ramach programu #LOTdoDomu. Zarówno ULC, jak i PAŻP nie ograniczają lotów humanitarnych i wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego, a także cargo.

Wszystkie instytucje lotnicze w kraju podejmują działania mające na celu ograniczanie rozprzestrzeniania się koronawirusa, zgodnie z zaleceniami Rządu RP oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.


24 MAR/1400 UTC -  Wizz Air zamyka swoje wszystkie bazy operacyjne w Polsce

Węgierski Wizz Air w związku z pandemią koronawirusa, zamyka wszystkie bazy operacyjne w Polsce; ponowne ich otwarcie ma nastąpić 1 maja br. - poinformowała spółka. Przewoźnik ma pięć baz operacyjnych: w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Warszawie i Wrocławiu.

"Wizz Air (...) ogłasza dzisiaj, że w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się pandemii COVID-19, zamyka wszystkie bazy w Polsce. Ponowne otwarcie nastąpi 1 maja 2020 r." - poinformował we wtorkowym komunikacie Wizz Air.

Przewoźnik tłumaczy, że "w wyniku ogłoszonych przez premiera Mateusza Morawieckiego restrykcji obowiązujących od 15 marca 2020 roku dotyczących wszystkich międzynarodowych połączeń lotniczych do Polski, linia zawiesiła wszystkie loty z i do Polski do odwołania".

"Od 15 marca 2020 roku obcokrajowcy nie mogą być wpuszczani do Polski, a obywatele Polski przybywający z zagranicy są poddawani kwarantannie" - czytamy.

Cytowana w komunikacie Paulina Gosk, manager ds. komunikacji korporacyjnej w Wizz Air, powiedziała, że przewoźnik stale monitoruje trudną "dla nas wszystkich i stale zmieniającą się sytuację dotyczącą pandemii COVID-19".

"Po wnikliwej analizie wszystkie nasze bazy w Polsce - w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie - zostają zamknięte. Dziękujemy kolegom z polskich baz za ich ciężką pracę i mamy nadzieję, że sytuacja wkrótce się poprawi" - powiedziała.

Wizz Air w Polsce oferuje loty z dziewięciu lotnisk.

Przewoźnik w sumie oferuje loty z 25 baz na ponad 700 trasach łączących 155 lokalizacji w 45 krajach.

W związku z ograniczeniem epidemii koronawirusa, od 15 marca do 28 marca zostały zawieszone międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze do Polski, z wyjątkiem lotów cargo, bez ładunku, bez pasażerów, lotów państwowych oraz lotów wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego oraz ochrony porządku publicznego. Z kolei od 16 marca także do 28 marca br. obowiązuje zakaz wykonywania komercyjnych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów wykonywanych w interesie publicznym lub państwa.

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Resort zdrowia poinformował we wtorek, że liczba zachorowań na koronawirusa w Polsce wzrosła do 799. Zmarła dziewiąta zakażona osoba - to 68-letni mężczyzna, który był hospitalizowany w Puławach.


24 MAR/1300 UTC - Wiosenna impreza integracyjna FIS odwołana z powodu COVID-19

Jak co roku Zespół Służby Informacji Lotniczej (FIS) przygotowywał kolejne wiosenne spotkanie przyjaciół lotnictwa.

Zwykle na imprezie, która jest organizowana dwa razy do roku, spotyka się ok. setki (w różnym składzie) entuzjastów lotnictwa z całej Polski. Dzięki temu jest to dobra okazja, aby osoby z dwóch stron radiostacji spotkały się twarzą w twarz. Spotkanie służy też wyjaśnieniu wielu spornych sytuacji i omówieniu najważniejszych kwestii istotnych zarówno dla pilotów, jak i służb ruchu lotniczego.

Jednak ze względu na sytuację związaną z pandemią koronawirusa, organizatorzy zmuszeni są odwołać najbliższe, 35. już spotkanie FIS, które zaplanowane było na 23 kwietnia 2020 r.

– Dziękujemy za zrozumienie. Póki co, do usłyszenia w powietrzu – mówią organizatorzy.

Kolejna impreza FIS zaplanowana jest na 22 października 2020 r. Zespół Służby Informacji Lotniczej (FIS) ma ogromną nadzieję, że entuzjaści lotnictwa z całej Polski tam się zobaczą.


24 MAR/1300 UTC - CANSO: musimy działać, by utrzymać bezpieczeństwo w powietrzu

Pandemia COVID-19 pchnęła światowe lotnictwo w objęcia kryzysu. Obecna sytuacja wymaga podjęcia natychmiastowych działań mających na celu utrzymanie stabilności i elastyczności systemu lotniczego tak, aby bezpieczeństwo żeglugi powietrznej i pasażerów było zapewnione dziś i w latach kolejnych. CANSO (Civil Air Navigation Services Organization), jako organizacja zrzeszająca cywilnych dostawców służb żeglugi powietrznej (ANSP), apeluje do władz państwowych i rządów o zapewnienie wsparcia tym instytucjom tak, by uchronić ANSP przed zapaścią finansową.

Przemysł związany z zarządzaniem ruchem lotniczym znajduje się obecnie w trudnym położeniu. Przychód poszczególnych ANSP jest ściśle uzależniony od ilości obsłużonego ruchu lotniczego, w związku z czym instytucje te stały się szczególnie podatne na dramatyczny spadek ilości ruchu lotniczego, odczuwalny w Polsce i na świecie.

„Aktualny kryzys faktycznie mocno uderzył w naszych klientów, czyli linie lotnicze, lecz umożliwienie przewoźnikom odroczenia dokonania płatności czy nawet całkowita rezygnacja z opłat za usługi nawigacyjne nie może być rozwiązaniem”, powiedział Dyrektor Generalny CANSO Simon Hocquard. „Musimy mieć pewność, że podjęte działania nie będą miały negatywnego wpływu na cały system lotniczy w dłuższym okresie czasu i unikać sytuacji, w której rozwiązania korzystne dla jednych instytucji będą potęgowały problemy innych.”

„W przeciwieństwie do przewoźników, my nie możemy zawiesić prowadzenia operacji i przeprowadzić redukcji ilości personelu”, dodał Hocquard. „Musimy dbać o to, by obsługiwane przez nas operacje powietrzne przebiegały sprawnie i bezpiecznie. Musimy też zapewnić odpowiednią obsadę operacyjną, umożliwiającą nieprzerwaną obsługę statków powietrznych, w tym tych przewożących towary, żywność i zaopatrzenie medyczne. Nie możemy zamykać przestrzeni powietrznej, ponieważ operacje lotnicze – choć w znacznie mniejszej ilości – nadal są realizowane i wymagają funkcjonowania służb żeglugi powietrznej. Zarówno linie lotnicze jak i ich pasażerowie ufają, że po zakończeniu kryzysu dostawcy służb żeglugi powietrznej wciąż będą zapewniali bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Aby było to możliwe, już dziś należy zagwarantować wypłacalność i stabilność finansową nie tylko przewoźników, ale też właśnie ANSP.”

Instytucje zapewniające służby żeglugi powietrznej, obok dbania o zdrowie i bezpieczeństwo własnego personelu, maksymalizują też aktywności przynoszące ulgę obciążonemu przemysłowi lotniczemu. Działania operacyjne polegające na znoszeniu restrykcji, skracaniu tras lotu i podnoszeniu efektywności operacji powietrznych idą w parze z ograniczaniem kosztów i wdrażaniem rozwiązań mających niwelować skutki kryzysu. Jednakże znaczny spadek przychodu ANSP może w dużej mierze osłabić zdolność tych instytucji do zapewnienia ciągłości i bezpieczeństwa ruchu lotniczego w chwili, kiedy jego natężenie ponownie wzrośnie do wartości sprzed ograniczeń wywołanych pandemią.

„Zarządzanie ruchem lotniczym to jedna z kluczowych części narodowych struktur lotniczych i jego funkcjonowanie musi być odpowiednio zabezpieczone. Na początek należy zagwarantować instytucjom zapewniającym służby żeglugi powietrznej, że nie zostaną odcięte od źródła przychodu, umożliwiającego im faktyczne operowanie i zapewnianie bezpiecznej służby zarówno dziś jak i w przyszłości”, zakończył Simon Hocquard.

W związku z tym CANSO wzywa narodowe organy decyzyjne do zapewnienia wsparcia finansowego dla instytucji żeglugi powietrznej, linii lotniczych, lotnisk i agentów obsługi naziemnej. Każdy z tych podmiotów jest gwarantem stabilizacji i elastyczności całego przemysłu lotniczego.


24 MAR/1200 UTC -  LOT: w ramach akcji "LOT do Domu" do kraju wróciło ok. 32 tys. osób

Ok. 32 tys. osób wróciło do kraju od niedzieli 15 marca podczas akcji "LOT do Domu" - poinformowały we wtorek PLL LOT. 44 maszyny typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800 i Embraer wykonały w sumie 237 rejsów.

"W ciągu dziewięciu dni operacji #LOTdoDomu, do kraju na pokładach samolotów polskiego przewoźnika powróciło już 32 057 osób. Polski przewoźnik wykonał w sumie 237 rejsów, wykorzystując 44 maszyny typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800, Embraer i Bombardier Q400" - poinformował we wtorek LOT.

Jak dodano, na wtorek, 10. dzień operacji "LOT do Domu", zaplanowano 11 rejsów - m.in. z Dubaju, Rio de Janeiro, Kapsztadu, Cancun, Varadero, Londynu, Larnaki, Bergen, Dublina i Tromso. Przewoźnik zabiera Polaków i uprawnionych do tego cudzoziemców.

LOT poinformował, że w kolejnych dniach przywiezie polskich obywateli m.in. z Bangkoku, Chicago, Zanzibaru, Denpasar, Dublina, Oslo i Paryża. Przewoźnik może wysłać też samoloty m.in. do Male na Malediwach, Sydney w Australii, Filipin (Cebu i Manili) i Hanoi z międzylądowaniem w Singapurze.

W ramach operacji #LOTdoDomu rejsy planowane są na kilka dni do przodu, na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy ze względu na znaczącą odległość mogą wrócić do kraju wyłącznie transportem lotniczym. Aktualne kierunki, z których możliwy jest powrót w ramach tej akcji, dostępne są na stronie: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu

Polacy, którzy chcą powrócić do kraju, mogą zgłaszać zapotrzebowanie na przelot za pośrednictwem platformy internetowej LOT-u, dostępnej pod adresem LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl.

Do projektu #LOTdoDomu dołączyli także przewoźnicy Polonus i PKP Intercity. Uruchomione zostały dodatkowe połączenia krajowe - pociągi i autokary, które rozwiozą pasażerów z Lotniska Chopina do domu bez dodatkowych kosztów. Informacje o rozkładach dostępne są na stronie https://www.lot.com/pl/pl/transport-krajowy i na stronie Lotniska Chopina.

Wszystkie osoby wracające do Polski w ramach operacji #LOTdoDomu mają mierzoną temperaturę ciała, a następnie kierowane są na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.

W związku z ograniczeniem epidemii koronawirusa, od 15 marca do 28 marca zostały zawieszone międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze do Polski, z wyjątkiem lotów cargo, bez ładunku, bez pasażerów, lotów państwowych oraz lotów wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego oraz ochrony porządku publicznego. Z kolei od 16 marca także do 28 marca br. obowiązuje zakaz wykonywania komercyjnych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów wykonywanych w interesie publicznym lub państwa.

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Resort zdrowia poinformował we wtorek, że liczba zachorowań na koronawirusa w Polsce wzrosła do 774. Zmarła dziewiąta zakażona osoba - to 68-letni mężczyzna, który był hospitalizowany w Puławach.


24 MAR/1200 UTC - Czy Boeing sfinalizuje przejęcie Embraera? Cień koronawirusa nad transakcją

Brazylia podtrzymuje w mocy ofertę Boeinga dotyczącą zakupu jednostki komercyjnej Embraera produkującego odrzutowce. Pogrążające się rynki wzbudziły jednak pilne pytania o los transakcji o wartości 4,2 miliarda dolarów – informuje "Reuters".

Fuzja już wcześniej otrzymała zgodę rządu Kraju Kawy, a miejscowy organ nadzoru antymonopolowego oddalił w środę sprzeciw prokuratorów wobec politycznie delikatnej umowy. Załamanie akcji Embraera i obawy związane z gotówką w Boeingu, spowodowane wpływem koronawirusa na podróże lotnicze, uderzyło w kruchą ekonomię umowy, oraz spotęgowało niepewność związaną również z opóźnieniami w uzyskaniu zgody organów regulacyjnych Unii Europejskiej.

Boeing proponował, że zapłaci 4,2 miliarda dolarów w gotówce za 80% jednostki komercyjnej Embraer, która buduje odrzutowce w segmencie od 70 do 150 miejsc i konkuruje z kanadyjskim projektem A220, który niedawno został przejęty przez europejski Airbus.

– Ostatnie analizy zwiększyły szanse, że umowa nie zostanie zrealizowana – uważa Ken Herbert, analityk Canaccord Genuity. Stawką jest kluczowy punkt strategii Boeinga, polegającej na rozszerzeniu bazy inżynieryjnej i przemysłowej, w obliczu jednocześnie prowadzonych rozmów na temat ponad 60 miliardów dolarów rządowego wsparcia dla przemysłu lotniczego.


24 MAR/1200 UTC -  MSZ o zaplanowanych przelotach do Polski w ramach akcji "Lot do Domu"

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało na Twitterze o przelotach do Polski zaplanowanych na wtorek w ramach akcji "Lot do Domu", m.in. z Brazylii, RPA i z Kuby.

We wtorek planowane są loty z Bergen i Tromso (Norwegia), Brukseli (Belgia), Cancun (Meksyk), Denpasar (Bali), Dubaju (ZEA), Dublina (Irlandia), Kapsztadu (RPA), Larnaki (Cypr), Londynu (Wielka Brytania), Rio de Janeiro (Brazylia) i z Varadero (Kuba).

Na loty z Kapsztadu, Bergen, Larnaki i Brukseli są jeszcze miejsca – wynika ze strony prowadzącego te przeloty LOT-u.

Na stronach LOT można znaleźć loty planowane w kolejnych dniach – aż do 5 kwietnia. Lista dostępnych połączeń będzie sukcesywnie uzupełniana – zaznacza LOT.

Za powrót do Polski podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.


24 MAR/1200 UTC - linie Etihad zawieszają wszystkie połączenia (LINK)


24 MAR/1000 UTC - linie Emirates zawieszają większość połączeń i obniżają pensje swoim pracownikom (LINK)


24 MAR/1000 UTC - linie Singapore Airlines wykorzystują 11 ze 194 swoich samolotów (LINK)


24 MAR/0830 UTC -  Niemcy: hodowca szparagów wyczarterował samoloty dla pracowników z Rumunii

Niemiecki hodowca szparagów wyczarterował samoloty od firmy Wizzair, aby pracownicy sezonowi z Rumunii mogli dotrzeć na jego plantację szparagów – napisał w poniedziałek dziennik „Bild”.

Pierwsze dwa samoloty odleciały puste, bo ludziom czekającym na lotnisku „nie uwierzono, że muszą pracować w Niemczech” - opowiada na łamach „Bild” Jürgen Jakobs, szef związku hodowców szparagów i posiadacz własnych upraw w Beelitz w Brandenburgii na wschodzie kraju.

Samoloty wynajął jako alternatywa dla podróży samochodem, która jest obecnie niemożliwa. Wiele państw UE zamknęło granicę dla obcokrajowców z powodu pandemii COVID-19.

Dwa kolejne wyczarterowane loty przyleciały w piątek i sobotę do Berlina już z pracownikami. Pomogło zaangażowanie Ministerstwa Rolnictwa, które wyjaśniło, że obywatele UE z ważnymi umowami o pracę mają prawo do podróży – pisze gazeta. W niedzielę w ten sam sposób sprowadzono jeszcze 100 osób. Wszystkich przewieziono busami do Beelitz. Pracownicy sezonowi z Rumunii będą mieszkać w dwuosobowych pokojach o rozmiarze 24 m.

Jeszcze przed przylotem dodatkowej pomocy, do Jakobsa przyjechało już 150 Polaków i Rumunów. „Mam nadzieję, że teraz sobie poradzimy” - powiedział Jakobs po przylocie dodatkowych pracowników.

Jakobs sceptycznie odniósł się na łamach gazety do pomysłu niemieckiego ministerstwa rolnictwa, żeby na uprawach pomagali bezrobotni i uchodźcy: „Wycinania szparagów trzeba się porządnie nauczyć. Błędem jest myślenie, że każdy może się tym zajmować” - uznał.

W Brandenburgii rocznie zbiera się ok. 22 tys. ton szparagów - informuje “Bild”.


24 MAR/0830 UTC -  MSZ o zaplanowanych przelotach do Polski w ramach akcji "Lot do Domu"

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało na Twitterze o przelotach do Polski zaplanowanych na wtorek w ramach akcji "Lot do Domu", m.in. z Brazylii, RPA i z Kuby.

We wtorek planowane są loty z Bergen i Tromso (Norwegia), Brukseli (Belgia), Cancun (Meksyk), Denpasar (Bali), Dubaju (ZEA), Dublina (Irlandia), Kapsztadu (RPA), Larnaki (Cypr), Londynu (Wielka Brytania), Rio de Janeiro (Brazylia) i z Varadero (Kuba).

Na loty z Kapsztadu, Bergen, Larnaki i Brukseli są jeszcze miejsca – wynika ze strony prowadzącego te przeloty LOT-u.

Na stronach LOT można znaleźć loty planowane w kolejnych dniach – aż do 5 kwietnia. Lista dostępnych połączeń będzie sukcesywnie uzupełniana – zaznacza LOT.

Za powrót do Polski podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca LOT-owi polski rząd.

Dotąd zrealizowano blisko 150 lotów.


24 MAR/0800 UTC - Pokazy lotnicze we Farnborough zostały odwołane

Organizatorzy międzynarodowych pokazów lotniczych we Farnborough w Anglii poinformowali, że impreza planowana na dni 20-24 lipca 2020 r. została odwołana z powodu zagrożenia pandemią COVID-19.

„Po bardzo starannym rozważeniu bezprecedensowego wpływu pandemii koronawirusa, zostaliśmy zmuszeni do podjęcia tej decyzji w interesie zdrowia i bezpieczeństwa naszych wystawców, odwiedzających, kontrahentów i personelu” – oświadczył zarząd pokazów Farnborough.

„Podjęto tę decyzję, biorąc pod uwagę kilka głównych czynników związanych z wybuchem COVID-19, z których, jak stwierdziliśmy, wszystkie uniemożliwiają nam stworzenie i organizację Airshow w lipcu. Rozumiemy, że ta wiadomość będzie niesamowitym rozczarowaniem dla całego międzynarodowego przemysłu lotniczego, nie wspominając o wystawcach, dostawcach i odwiedzających.

Podzielamy to rozczarowanie, ale zapewniamy, że jesteśmy zdeterminowani kontynuować naszą pracę i zapewnimy, że Farnborough International Airshow powróci w 2022 roku w lepszym wydaniu niż kiedykolwiek wcześniej".


23 MAR/1600 UTC - statystyki ruchu Eurocontroli za dzień 22 marca

Eurocontrol opublikowała statystyki ruchu na dzień 22 marca w porównaniu do 22 marca roku ubiegłego. Średnio ruch w głównych portach lotniczych zmniejszył się o ponad 60 %, w tym w Madrycie -80 %, Monachium-76 %, Barcelona-89 %, Stambuł (nowe lotnisko w porównaniu z Ataturkiem w zeszłym roku)-70 %.



23 MAR/1230 UTC -  Wizz Air zawiesza loty m.in. do i z Finlandii oraz Gruzji

Węgierski Wizz Air zawiesza do kwietnia wszystkie loty do i z Gruzji oraz Finlandii - poinformował w poniedziałek przewoźnik. Linia zawiesiła także połączenia z Portugalii do krajów spoza Unii Europejskiej.

"W wyniku ograniczeń regulacyjnych mających na celu zmniejszenie rozprzestrzeniania się pandemii COVID-19, linia zawiesza wszystkie loty w fińskiej oraz gruzińskiej siatce połączeń. Zawieszone zostają także połączenia z Portugalii do krajów spoza Unii Europejskiej" - poinformował w poniedziałek Wizz Air.

W przypadku Finlandii loty zostają zawieszone do 2 kwietnia br., a Gruzji - do 20 kwietnia br. Rejsy z Portugalii do krajów spoza Unii Europejskiej potrwają do 17 kwietnia br.

Jak poinformował PAP przewoźnik, Wizz Air lata do Turku w Finlandii z Krakowa, Gdańska i Warszawy, natomiast do Kutaisi w Gruzji z Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy oraz Wrocławia.

Wizz Air wykonuje też połączenia z Warszawy do Lizbony i Porto w Portugalii.

"Ograniczenia dotyczące podróży mają na celu zminimalizowanie szerzenia pandemii COVID-19. Pasażerowie z rezerwacjami, których dotyczą zawieszone loty i którzy dokonali rezerwacji bezpośrednio na stronie wizzair.com lub poprzez aplikację mobilną, będą automatycznie informowani drogą elektroniczną. 120 proc. pierwotnej wartości rezerwacji zostanie automatycznie przesłane na konto klienta Wizz Air do wykorzystania przez kolejne 24 miesiące na produkty i usługi Wizz Air" - przekazał przewoźnik.

Pasażerowie, którzy chcą dostać zwrot pieniędzy, będą informowani za pośrednictwem poczty elektronicznej o tym, co muszą zrobić. "W tym przypadku klienci mogą ubiegać się o zwrot 100 proc. pierwotnej wartości rezerwacji. Pasażerowie, którzy dokonali rezerwacji za pośrednictwem agencji – włącznie z internetowymi biurami podróży – powinni skontaktować się z firmą, w której wykupili bilety" - informuje Wizz Air.

W związku z ograniczeniem epidemii koronawirusa, od 15 marca do 28 marca zostały zawieszone międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze do Polski, z wyjątkiem lotów cargo, bez ładunku, bez pasażerów, lotów państwowych oraz lotów wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego oraz ochrony porządku publicznego. Z kolei od 16 marca także do 28 marca br. obowiązuje zakaz wykonywania komercyjnych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów wykonywanych w interesie publicznym lub państwa.


23 MAR/1100 UTC -  LOT: w ramach operacji "LOT do Domu" do Polski wróciło ok. 29 tys. rodaków

Od niedzieli, 15 marca, LOT w ramach operacji "LOT do Domu" przewiózł do Polski prawie 29 tys. rodaków - poinformowała w poniedziałek spółka. Przewoźnik wykonał w sumie 211 rejsów, wykorzystując 44 maszyny typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800 i Embraer.

"W ciągu ośmiu dni operacji #LOTdoDomu, do kraju na pokładach samolotów polskiego przewoźnika powróciło już 28 706 osób. Polski przewoźnik wykonał w sumie 211 rejsów, wykorzystując 44 maszyny typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800, Embraer i Bombardier Q400" - czytamy w komunikacie spółki.

Jak dodano, poniedziałek jest dziewiątym dniem operacji LOT-u, na ten dzień zaplanowanych jest 18 rejsów m.in. z Bangkoku, Chicago, Miami, Dubaju, Dublina, Genewy, Oslo, Helsinek, Brukseli, Budapesztu, Nicei, Edynburga, Sztokholmu, Trondheim i Barcelony. Przewoźnik zabiera Polaków i uprawnionych do tego cudzoziemców.

Przewoźnik poinformował, że w kolejnych dniach LOT ma przywieźć polskich obywateli m.in. z Dubaju, Cancun, Varadero, Rio de Janeiro, Larnaki, Kapsztadu, Bergen, Dublina, Larnaki, Brukseli (24.03) oraz z Bangkoku, Chicago, Zanzibaru i Denpasar (25.03). LOT wprowadził także możliwość powrotu z zupełnie nowych, odległych kierunków świata, takich jak m.in Kolombo, Male na Malediwach, Sydney w Australii, a także z Filipin (Cebu i Manili) i Hanoi z międzylądowaniem w Singapurze.

W ramach operacji #LOTdoDomu rejsy planowane są na kilka dni do przodu, na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy ze względu na znaczącą odległość mogą wrócić do kraju wyłącznie transportem lotniczym. Aktualne listy kierunków, z których możliwy jest powrót w ramach operacji #LOTdoDomu dostępna jest na stronie: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu

Wszyscy Polacy, którzy chcą powrócić do kraju mogą zgłaszać zapotrzebowanie na przelot za pośrednictwem platformy internetowej LOT-u dostępnej pod adresem LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl.

Do projektu #LOTdoDomu dołączyli także przewoźnicy Polonus i PKP Intercity. Uruchomione zostały dodatkowe połączenia krajowe - pociągi i autokary, które rozwiozą pasażerów z Lotniska Chopina do domu bez dodatkowych kosztów. Aktualne informacje o rozkładach dostępne są na stronie https://www.lot.com/pl/pl/transport-krajowy i na stronie Lotniska Chopina.

Wszyscy podróżni powracający do Polski w ramach operacji #LOTdoDomu są poddawani pomiarom temperatury ciała, a następnie kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.


23 MAR/1100 UTC - Odpowiedź Grupy Emirates na kryzys związany z COVID-19

Od wybuchu epidemii COVID-19 linie Emirates i spółka dnata dostosowują swoje operacje do wydawanych rozporządzeń oraz popytu na podróże.

Linie Emirates dążyły do utrzymania lotów pasażerskich tak długo, jak tylko było to możliwe, aby pomóc podróżnym wrócić do domu w obliczu rosnącej liczby zakazów podróży, ograniczeń i blokad krajowych na całym świecie. Przewoźnik nadal zachowuje kluczowe międzynarodowe połączenia cargo, dysponując flotą frachtowców B777 do transportu podstawowych towarów, w tym zaopatrzenia medycznego na całym świecie.

Ponieważ wiele linii lotniczych radykalnie zmniejszyło liczbę lotów lub całkowicie zaprzestało świadczenia usług, spółka dnata również znacznie ogranicza swoją działalność, w tym tymczasowo zamyka niektóre biura w ramach swojej międzynarodowej siatki.

– Świat dosłownie poddał się kwarantannie z powodu wybuchu COVID-19. Jest to niespotykana sytuacja kryzysowa pod względem zasięgu i skali – nie tylko geograficznie, ale również z punktu widzenia zdrowia, społeczeństwa i gospodarki. Do stycznia 2020 r. Grupa Emirates dobrze sobie radziła z realizacją celów na rok budżetowy 2020-21, ale rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19 uniemożliwiło to w ciągu ostatnich 6 tygodni – powiedział Jego Wysokość Szejk Ahmed bin Saeed Al Maktoum, prezes zarządu Grupy Emirates.

– Jako linia lotnicza o globalnym zasięgu znajdujemy się w sytuacji, w której nie jesteśmy w stanie zapewnić rentownego świadczenia usług pasażerskich dopóki kraje nie otworzą ponownie swoich granic i nie wróci zaufanie do podróżowania. Od środy 25 marca, chociaż będziemy nadal wykonywać loty towarowe, Emirates tymczasowo zawiesi większość operacji pasażerskich. Będziemy uważnie przyglądać się bieżącym wydarzeniom, a gdy tylko pozwoli na to sytuacja, przywrócimy nasze usługi – dodał Jego Wysokość Szejk Ahmed bin Saeed Al Maktoum.

Po otrzymaniu wniosków od rządów i klientów o wsparcie w repatriacji podróżnych, Emirates będzie nadal obsługiwać loty pasażerskie i towarowe do odwołania (tak długo jak granice pozostaną otwarte, a na loty będzie popyt) do następujących kierunków: Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Hongkongu, Tajlandii, Malezji, Filipin, Japonii, Singapuru, Korei Południowej, Australii, Południowej Afryki, USA i Kanady. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a podróżni mogą sprawdzić status swojego lotu na stronie emirates.com.

– Grupa Emirates posiada dobry bilans i znaczną płynność gotówkową. Wiemy, że odpowiednie i na czas przeprowadzone działania pozwolą nam przetrwać dłuższy okres ograniczonych połączeń, dzięki czemu jesteśmy przygotowani na powrót do normalności – dodał Szejk Ahmed.

Środki redukcji kosztów

Grupa Emirates podjęła szereg działań mających na celu ograniczenie kosztów. Wynika to z aktualnych prognoz popytu na podróże na poszczególnych rynkach w perspektywie krótko- i średnioterminowej. Podjęte działania obejmują:

    odroczenie lub anulowanie wydatków o charakterze uznaniowym,
    zamrożenie wszystkich działań związanych z rekrutacją i doradztwem, które nie są w tej chwili niezbędne,
    współpraca z dostawcami w celu znalezienia oszczędności i zwiększenia wydajności,
    zachęcanie pracowników do korzystania z płatnego lub bezpłatnego urlopu w świetle zmniejszonej liczby lotów,
    tymczasowe obniżenie wynagrodzenia podstawowego dla większości pracowników Emirates Group na okres trzech miesięcy, od 25% do 50%. W tym czasie pracownicy będą nadal otrzymywać pozostałe świadczenia. Wszyscy, którzy są zatrudnieni na niższych stanowiskach, będą zwolnieni z obniżki wynagrodzenia podstawowego.
    prezesowie linii Emirates i dnata – Sir Tim Clark i Gary Chapman – obniżają swoje podstawowe wynagrodzenia o 100% na czas trzech miesięcy.

– Zamiast prosić pracowników o odejście z firmy, zdecydowaliśmy się na tymczasowe obniżenie wynagrodzenia podstawowego, ponieważ chcemy chronić naszych ludzi i utrzymać utalentowanych i wykwalifikowanych pracowników. Zależy nam na uniknięciu redukcji miejsc pracy. Gdy popyt ponownie wzrośnie, chcemy być przygotowani na natychmiastowe wznowienie usług dla naszych klientów – powiedział Jego Wysokość Szejk Ahmed, podejmując decyzję o obniżeniu wynagrodzenia podstawowego.

Grupa Emirates ma dobrą płynność finansową i przepływy pieniężne, ale ważną i rozsądną decyzją w tym czasie jest podejmowanie kroków mających na celu obniżanie kosztów. Linie Emirates w dalszym ciągu dążą do obsługi rynków, na których są obecne, i gdy tylko pozwolą na to okoliczności, wznowią normalne rozkłady lotów.

Ochrona klientów, pracowników i społeczności

Grupa Emirates ściśle monitoruje sytuację i jest w stałym kontakcie z odpowiednimi organami, aby móc na bieżąco wdrażać najnowsze wytyczne zapewniające bezpieczeństwo i ochronę zdrowia podróżnych i pracowników.

Firma zdecydowanie odradza swoim pracownikom niepotrzebne podróże, wdrożyła politykę pracy zdalnej dla osób, w przypadku których jest to możliwe, ulepszyła protokoły czyszczenia i dezynfekcji w swoich obiektach, wprowadziła kontrolę temperatury ciała w kluczowych punktach wejścia do biura, a także rozpoczęła wewnętrzne kampanie edukacyjne na temat higieny rąk i odpowiednich praktyk prozdrowotnych w celu zmniejszenia ryzyka zachorowania na COVID-19.

W ciągu ostatnich tygodni linia lotnicza w ramach środków ostrożności wprowadziła również ulepszone procedury czyszczenia i dezynfekcji we wszystkich swoich samolotach odlatujących z Dubaju, jak również ściśle współpracowała z portami lotniczymi w celu wdrożenia środków kontroli zgodnie z wymogami lokalnych władz.

Pracownicy pierwszej linii, tacy jak załoga i zespoły lotniskowe, otrzymali odpowiednie zasoby zapewniające bezpieczeństwo podczas wykonywanej pracy, w tym środki do dezynfekcji rąk i maseczki.

Grupa Emirates w pełni popiera wszystkie inicjatywy mające na celu ochronę zdrowia społeczności na każdym rynku, na którym działa, w tym także stanowisko Zjednoczonych Emiratów Arabskich w kwestii COVID-19.

– Jest to sytuacja bez precedensu zarówno dla linii lotniczych, jak i branży turystycznej, ale damy sobie radę. Nasza działalność doznała bolesnego ciosu, ale na dłuższą metę liczy się to, że postępujemy właściwie wobec naszych klientów, pracowników oraz społeczności, którym służymy. Dzięki wsparciu naszych pracowników, partnerów, klientów oraz innych interesariuszy, jestem pewien, że Emirates poradzą sobie z tym wyzwaniem i wyjdą z niego jeszcze silniejsze – dodał Szejk Ahmed.


23 MAR/1100 UTC -  Źródła: Polska aktywowała unijny mechanizm, żeby sprowadzać obywateli z zagranicy

Polska aktywowała unijny mechanizm obrony ludności, żeby sprowadzać obywateli, którzy utknęli zagranicą w związku z pandemią koronawirusa - poinformowały w poniedziałek PAP źródła unijne.

Tym samym Warszawa dołącza do innych stolic, które zwróciły się wcześniej do Komisji Europejskiej w tej sprawie. Dzięki temu niektórzy Polacy będą mogli wrócić do kraju za darmo lotami, których koszty do 75 proc. zostaną pokryte przez UE. W zeszłym tygodniu KE poinformowała, że Niemcy zwróciły się już o zrealizowanie 27 takich lotów.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że chodzi o Polaków, którzy są w Czadzie, Sudanie, Nepalu i na Malediwach. Do tej pory nasi rodacy byli repatriowani w ramach operacji "LOT do Domu" realizowanej przez Polskie Linie Lotnicze LOT. Nie są to jednak darmowe przeloty - stawki za rejs wahają się od 400 do 800 zł w granicach Europy i od 1,6 tys. do 2,4 tys. zł za przelot dalekiego zasięgu.

Polskie krajowe działania mają dużo większą skalę niż te o jakie rząd zwrócił się do KE. W ramach operacji "LOT do Domu" narodowy przewoźnik wykonuje kilkadziesiąt rejsów dziennie. Tylko w niedzielę odbyło się 27 lotów czarterowych do Warszawy. Na poniedziałek zaplanowano 25 rejsów m.in. z Amsterdamu, Bangkoku, Chicago, Edynburga, Miami, Sztokholmu, Zurychu i Barcelony. W kolejnych dniach rejsy zaplanowano m.in. z Cancun, Denpasaru, Kapsztadu, Malediwów, Dubaju, Trondheim, Varadero i Zanzibaru.

W minionym tygodniu przewodnicząca KE Ursula von der Leyen informowała, że ponad 100 tys. Europejczyków utknęło zagranicą i próbuje wrócić do domów w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

UE nie ma własnych samolotów, ale w ramach wspierania krajów, które się o to zwrócą ponosi do 75 proc. kosztów przelotów ewakuacyjnych. Ci, którzy z nich skorzystają nie są obciążani za nie finansowo. Samoloty wysyłane po obywateli jednego kraju członkowskiego mogą zabierać też innych.

Z danych KE, które widziała PAP wynika, że do tej pory w ramach mechanizmu ochrony ludności repatriowano 1381 obywateli UE. W weekend Belgia sprowadziła w ten sposób 223 obywateli z Tunezji, Niemcy organizują loty z Egiptu, Maroka, Tunezji, Filipin, Argentyny i Dominikany; Łotwa planuje sprowadzić swoich obywatelu z Gruzji, Litwa z Indonezji, a Wielka Brytania z Peru.


23 MAR/0800 UTC -  MSZ: 18 lotów w poniedziałek w ramach akcji "Lot do Domu"

W poniedziałek odbędzie się 18 lotów czarterowych do Warszawy z Polakami, którzy z całego świata chcą wrócić do kraju; loty odbędą się m.in. z Bangkoku, Londynu, Barcelony, Chicago, Miami czy Dubaju - poinformowało na Twitterze Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W piątek w ramach akcji "LOT do domu" planowane są loty czarterowe do Warszawy z: Bangkoku (Tajlandia), Londynu i Edynburga (Wielka Brytania), Genewy i Zurychu (Szwajcaria), Chicago i Miami (Stany Zjednoczone), Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Trondheim i Oslo (Norwegia), Barcelony (Hiszpania), Sztokholmu (Szwecja), Amsterdamu (Holandia), Nicei (Francja), Dublina (Irlandia), Helsinek (Finlandia), Brukseli (Belgia), Budapesztu (Węgry).

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


23 MAR/0700 UTC -  Do Rzymu przyleciał pierwszy samolot z pomocą medyczną i ekspertami z Rosji

Z Rosji do Rzymu przyleciał w niedzielę pierwszy z dziewięciu samolotów wysłanych z Moskwy ze specjalistami i sprzętem medycznym do walki z epidemią koronawirusa. Na lotnisku ekspertów z transportem pomocy powitał szef MSZ Włoch Luigi Di Maio.

To pierwsza tak wielka zagraniczna pomoc dla zmagających się z kryzysem Włoch.

Samolot transportowy Ił-76 wylądował na wojskowym lotnisku w Pratica di Mare. Na pokładzie wszystkich maszyn mają się znaleźć maseczki, wentylatory medyczne i inne urządzenia, a także kombinezony ochronne i testy diagnostyczne. Na kontenerach umieszczono nalepki z napisem "Od Rosji z miłością".

Przybywają też ekipy medyczne, doświadczone w walce z epidemiami.

Szef włoskiej dyplomacji powiedział telewizji RAI, komentując pomoc przysłaną z Rosji: "Włochy nie są same, a utrzymywanie pewnych przyjaźni się opłaca".

Podkreślił też, że miliony maseczek zostaną przysłane z Chin, i już przywieziono je z wielu krajów świata. "Bez tej pomocy nie moglibyśmy stawić czoła temu kryzysowi" - ocenił Di Maio.

Jak zaznaczył, Włochy potrzebują 100 mln maseczek miesięcznie.

Wcześniej w Rosji poinformowano, że do Włoch przybędzie 100 wirusologów i epidemiologów wojskowych. Łącznie zapowiedziano przybycie ośmiu zespołów lekarsko-pielęgniarskich wyposażonych w sprzęt medyczny potrzebny do diagnostyki i dezynfekcji.

Wysłanie pomocy z Rosji uzgodnił w sobotę prezydent Rosji Władimir Putin w rozmowie telefonicznej z premierem Włoch Giuseppe Contem.

Wcześniej dwa samoloty z pomocą oraz ekspertami przyleciały z Chin. W niedzielę do Mediolanu przybyła 52-osobowa ekipa medyczna z Kuby, specjalizująca się w walce z epidemiami.


23 MAR/0600 UTC -  PLL LOT: operacja "LOT do Domu" to ogromne wyzwanie, w które zaangażowana jest cała nasza flota

Operacja "LOT do Domu" to ogromne wyzwanie, w które zaangażowana jest cała flota PLL LOT, od samolotów turbośmigłowych Bombardier Q-400, po samoloty Boeing 787 Dreamliner - powiedział PAP rzecznik LOT Michał Czernicki. Rejsy odbywają się m.in. w kierunkach, których LOT nie wykonywał nigdy wcześniej.

Czernicki przypomniał w rozmowie z PAP, że realizowana przez PLL LOT operacja "LOT do Domu" jest operacją na niespotykaną dotąd skalę. Dodał, że aby umożliwić Polakom powroty do kraju przewoźnik wykonuje nawet kilkadziesiąt lotów dziennie.

"To niesamowite wyzwanie dla linii lotniczej, gdyż standardowo projektowanie i uruchomienie trasy regularnej zajmuje 3-4 miesiące. W przypadku lotów specjalnych w ramach akcji +LOT do Domu+ często na przygotowanie całej operacji mamy od kilkudziesięciu do nawet kilku godzin" - powiedział rzecznik PLL LOT Michał Czernicki.

Dodał, że chodzi o szereg ustaleń m.in. z organami obsługi przestrzeni powietrznej, władzami lotniczymi poszczególnych krajów, a także z obsługą lotnisk.

"Wszystko po to, żeby nasze samoloty, nie tylko mogły dolecieć do miejsc, z których odbiorą Polaków, ale żeby przede wszystkim, mogły to zrobić bezpiecznie" - podkreślił.

Zaznaczył, że część rejsów, jak chociażby do Abu Dhabi, Dohy, Kapsztadu, Malediwów, Manili czy Cebu to operacje, które nigdy wcześniej nie były przez PLL LOT wykonywane.

Czernicki podkreślił, że w ramach operacji LOT wykonuje kilkadziesiąt rejsów dziennie, a w całą akcję zaangażowane są wszystkie typy samolotów będących we flocie przewoźnika, począwszy od samolotów turbośmigłowych Bombardier Q-400, poprzez samoloty z rodziny Embraer E-Jets, Boeingi 737, a kończąc na Boeingach 787 Dreamliner wersji 8 i 9. Wersja B787-9 - jak podkreślił - może zabrać na pokład nawet 294 pasażerów.

"Staramy się optymalnie dobierać flotę do kierunków podróży jak i liczby osób, czego przykładem może być Londyn, który w przypadku rejsów regularnych obsługiwany jest poprzez flotę średniodystansową, ale z racji na bardzo duże zainteresowanie osób chcących powrócić do Polski wysyłamy tam także samoloty typu Boeing 787 Dreamliner" - powiedział.

Czernicki zaznaczył również, że wszystkie rejsy odbywają się "zgodnie z najwyższymi normami bezpieczeństwa, zarówno dla pasażerów, jak i dla załogi".

"Jesteśmy dobrze przygotowani. Załoga prowadzi obsługę na pokładzie w profesjonalnych maskach, w rękawiczkach, a w każdym samolocie znajdują się żele dezynfekujące. Zostały również wydzielone toalety, z których korzystać może wyłącznie załoga samolotu" - powiedział. Dodał, że na pokładach wprowadzono zasadę "no contact", czyli ograniczenia kontaktu załogi z pasażerami; catering serwowany jest w jednorazowych pojemnikach.

Z kolei samoloty typu Boeing 787 Drealiner wyposażone są w filtry HEPA, które filtrując powietrze mogą wychwycić ponad 99 proc. zanieczyszczeń, w tym wirusy. Po wykonanym locie - jak zaznaczył rzecznik - samoloty przechodzą dezynfekcję.

W niedzielę w ramach akcji "LOT do Domu" odbyło się 27 lotów czarterowych do Warszawy. Loty odbyły się m.in. z Amsterdamu, Bangkoku, Cancun, Madrytu, Paryża, Podgoricy i Zagrzebia.

Na poniedziałek zaplanowano natomiast 25 rejsów, min. z Amsterdamu, Bangkoku, Chicago, Edynburga, Miami, Sztokholmu, Zurichu i Barcelony.

W kolejnych dniach rejsy zaplanowano m.in. z Cancun, Denpasaru, Kapsztadu, Malediwów, Dubaju, Trondheim, Varadero i Zanzibaru.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom. W ciągu 7 dni trwania operacji LOT wykonał 185 rejsów przywożąc do kraju 25 764 osoby.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej www.lot.com. Jeżeli rejs nie jest dostępny w systemie rezerwacyjnym, poróżni pozostający za granicą mogą zgłosić zapotrzebowanie na wykonanie specjalnego przelotu w witrynie LOTdoDomu.com. Czartery odbierają podróżnych z Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.


22 MAR/2000 UTC - statystyki ruchu Eurocontroli na dzień 21 marca

Eurocontrol opublikowała statystyki ruchu w dniu 21 marca w porównaniu do tego samego dnia roku poprzedniego.
Prawie wszystkie główne porty lotnicze wykazują ruch poniżej połowy tego odnotowanego w 21 marca 2019 r:
Frankfurt-64 %,
Amsterdam-59 %,
Paryż CdG-64 %,
Heathrow-54 %.


22 MAR/1900 UTC -  LOT: ponad 25 tys. pasażerów w akcji "Lot do domu"

W pierwszym tygodniu akcji "Lot do domu" do Polski wróciło 25,7 tys. obywateli, głównie z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Norwegii, USA i Hiszpanii – poinformowały w niedzielę Polskie Linie Lotnicze LOT.

Od 15 marca w ramach operacji "Lot do domu” do kraju powróciło 25 tys. 764 polskich obywateli. Najwięcej osób podróżowało z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych i Hiszpanii - poinformował przewoźnik, który wykonał 185 rejsów 43 samolotami.

W ósmym dniu operacji LOT wykonuje połączenia m.in. z Podgoricy, Zagrzebia, Oslo, Bergen, Skopje, Amsterdamu i Madrytu, zabierając Polaków i uprawnionych do tego cudzoziemców.

W poniedziałek firma ma przywieźć obywateli m.in. z Dubaju, Chicago, Bangkoku, Trondheim, Nicei, Sztokholmu, Helsinek, Dublina i Budapesztu, a w następnych dniach także z Cancun, Varadero, Rio de Janeiro, Larnaki i Kapsztadu, oraz z Zanzibaru i Denpasar. LOT wprowadził także możliwość powrotu z Male na Malediwach, Filipin (Cebu i Manila), a także z Singapuru.

Rejsy w ramach operacji "Lot do domu" są planowane na kilka dni do przodu na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy ze względu na znaczącą odległość, mogą wrócić do kraju wyłącznie transportem lotniczym.

Aktualne listy kierunków, z których możliwy jest powrót w ramach akcji, jest dostępny na stronie internetowej przewoźnika: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu

Zapotrzebowanie na przelot można zgłaszać za pośrednictwem platformy internetowej dostępnej pod adresem LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl.

Do akcji dołączyli także przewoźnik autokarowy Polonus i PKP Intercity. Uruchomiono dodatkowe połączenia krajowe kolejowe i drogowe, które rozwiozą pasażerów z Lotniska Chopina w Warszawie do domu bez dodatkowych kosztów. Aktualne informacje o rozkładach są dostępne na stronie https://www.lot.com/pl/pl/transport-krajowy i na stronie Lotniska Chopina.

LOT podkreśla, że wszyscy podróżni powracający do Polski w ramach operacji "Lot do domu" są poddawani pomiarom temperatury ciała, a następnie kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.

Akcje rozpoczęto w połowie marca po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego rozprzestrzeniającym się wirusem SARS-CoV-2. PLL LOT zawiesiły wszystkie połączenia od 15 do 28 marca.


22 MAR/1630 UTC -  Rosja ograniczy od poniedziałku międzynarodowe połączenia lotnicze

Od poniedziałku 23 marca Rosja ograniczy z powodu pandemii koronawirusa międzynarodowe połączenia lotnicze, utrzyma tylko rejsy z Moskwy do stolic 140 państw - poinformowała w niedzielę Federalna Agencja Transportu Lotniczego Rosji (Rosawiacja).

Loty, które zostaną teraz anulowane, to m.in. połączenia z miast w regionach Rosji do popularnych kurortów turystycznych za granicą.

Jedynym połączeniem z Chinami będzie teraz rejs Moskwa-Pekin. Pierwsze ograniczenia lotów do Chin wprowadzono w Rosji 1 lutego i od tej pory państwowe linie Aerofłot latały wyłącznie do Pekinu, Kantonu, Szanghaju i Hongkongu.

Rosja nadal sprowadza rejsami czarterowymi swoich obywateli powracających z zagranicy z powodu pandemii. W ciągu tygodnia powróciło nimi do kraju blisko 20 tysięcy osób.


22 MAR/1500 UTC -  NASA szuka pomocy przy budowie księżycowego robota

Amerykańska agencja kosmiczna ogłosiła konkurs na ulepszenie robota, który ma zbierać księżycową glebę. Zgłoszenia mogą przesyłać także amatorzy.

Jak przypomina NASA, kopanie na Księżycu to wyjątkowe wyzwanie. Robot musi być maksymalnie lekki, a jednocześnie poradzić sobie ze zbieraniem regolitu - księżycowej gleby. Kłopot w tym, że tego typu maszyny używane na Ziemi wykorzystują właśnie swoją dużą wagę do kopania.

Inżynierowie z NASA wymyślili robota o nazwie RASSOR, który z przodu i z tyłu ma dwa obracające się, puste w środku bębny, zagarniające glebę i przechowujące w swoim wnętrzu. Na ściankach cylindrów znajdują się łopatki zagarniające regolit i odprowadzające go do wnętrza cylindrów. Ponieważ obracają się w przeciwnych kierunkach, pojazd w czasie kopania pozostaje na swoim miejscu (https://www.youtube.com/watch?v=sBod90pUfB0). Potem, obracając się w przeciwną stronę, uwalniają materiał, gdy robot podjedzie w miejsce zrzutu ładunku.

Zadaniem uczestników konkursu jest zaproponowanie lepszego kształtu bębnów i ich wnętrza - tak, aby mogły zbierać i przechowywać więcej materiału. Bęben musi dać się napełnić przynajmniej do 50 proc. swojej objętości - informują specjaliści z NASA.

Akcja została zorganizowana przy współpracy z serwisem GrabCad.

„Organizowaliśmy konkursy z GrabCAD już w przeszłości i okazywały się ogromnymi sukcesami” - powiedział Jason Schuler, inżynier z NASA Kennedy Space Center. „Jako repozytorium wspieranych komputerowo projektów, platforma pomaga nam dotrzeć do profesjonalnych projektantów, inżynierów, wytwórców i studentów działających poza branżą kosmiczną, a którzy mogą mieć pomysł, jak pomóc NASA” - dodaje specjalista.

Termin zgłaszania projektów ubiega 20 kwietnia tego roku.

Więcej informacji na stronach:

https://www.nasa.gov/feature/help-nasa-design-a-robot-to-dig-on-the-moon

https://grabcad.com/challenges/nasa-regolith-advanced-surface-systems-op...


22 MAR/1100 UTC - Lotniska w Pekinie nie będą przyjmować pasażerów z zagranicznych rejsów

Lotniska w Pekinie nie będą przyjmować od niedzieli pasażerów z międzynarodowych rejsów – podała chińska Administracja Lotnictwa Cywilnego. Rejsy do Pekinu będą przekierowywane na inne lotniska w kraju, gdzie pasażerowie przejdą badania na obecność SARS-CoV-2.

Jak podkreślono w komunikacie Administracja Lotnictwa Cywilnego ChRL (CAAC), chodzi o odciążenie lotnisk w stolicy, przez które przechodzi coraz liczniejsza grupa pasażerów powracających do kraju m.in. z Europy, gdzie wywodzący się z Chin koronawirus SARS-CoV-2 czyni coraz większe spustoszenia.

Do obsługi pasażerów z międzynarodowych rejsów wyznaczono w Chinach 12 portów lotniczych. Dopiero po przejściu badań na obecność koronawirusa w jednym z nich, podróżni zdążający do Pekinu będą mogli przesiąść się do samolotów, którymi będą przetransportowani do stolicy kraju. Osoby zakażone zostaną skierowane na kwarantannę w mieście, gdzie przeprowadzono test.

W Chinach, gdzie od kilku dni jedyne potwierdzone przypadki zakażeń dotyczą osób, które powróciły ostatnio do Chin z zagranicy, narastają obawy przed drugą falą epidemii, której źródłem mogliby stać się chińscy studenci przyjeżdżający z krajów UE i USA.

Liczba zakażonych SARS-CoV-2 Chińczyków, którzy weszli w kontakt z wirusem poza granicami Chin, nie jest na razie wysoka i wynosi 315 przypadków, ale ich odsetek wciąż rośnie. Władze obawiają się, że powracający mogliby zagrozić procesowi przywracania normalnego funkcjonowania gospodarki w Chinach, inicjując nową falę zakażeń.

Chińskie władze medyczne nie dysponują na razie danymi o zakażeniu obywateli Chin koronawirusem SARS-CoV-2 od repatriantów – podkreśla agencja Reutera.

Narodowa Komisja Zdrowia podała w niedzielę rano, że w Chinach kontynentalnych potwierdzono w ciągu ostatniej doby 46 nowych przypadków koronawirusa, w porównaniu z 41 dzień wcześniej. Wszystkie, z wyjątkiem jednego, dotyczą osób, które przyjechały z zagranicy.

Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w Chinach od początku epidemii wzrosła do 81 054 zakażeń, a liczba zgonów - do 3261. W ciągu ostatniej doby zmarło 6 osób.


22/MAR/1000 UTC -  MSZ: 16 lotów w niedzielę w ramach akcji "LOT do Domu"

W niedzielę odbędzie się 16 lotów czarterowych do Warszawy z Polakami, którzy z całego świata chcą wrócić do kraju; loty odbędą się m.in. z Amsterdamu, Bangkoku, Cancun, Podgoricy i Zagrzebia - poinformowało na Twitterze Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W niedzielę w ramach akcji "LOT do domu" planowane są loty czarterowe do Warszawy z: Amsterdamu (Holandia), Bangkoku (Tajlandia), Bergen i Oslo (Norwegia), Brukseli, (Belgia), Dublina (Irlandia), Londynu i Edynburga (Wielka Brytania), Paryża (Francja), Madrytu (Hiszpania), Zurychu (Szwajcaria), Cancun (Meksyk), Podgoricy (Czarnogóra), Skopje (Macedonia Północna), Wiednia (Austria) i Zagrzebia (Chorwacja).

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.


22 MAR/0630 UTC - FAA tymczasowo zamyka niektóre ATC po stwierdzeniu zarażonych koronawirusem

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) nie tylko poważnie traktuje stwierdzone w branży przypadki korowirusa,  ale również otwarcie komunikuje się w tej kwestii z opinią publiczną. Po tym, jak ATCO i personel techniczny otrzymali pozytywne wyniki testów na obecność COVID-19, FAA tymczasowo zamknęła wieżę na nowojorskim lotnisku JFK, a jej personel musiał działać z zapasowego miejsca. Z kolei Air Route Traffic Control Center w Indianapolis zostało zamknięte w celu zdezynfekowania pomieszczeń, a cały ruch został przekierowany przez inne sektory.

Z wyjątkiem hiszpańskiego ENAIRE zgłaszającego dwa przypadki skażenia ATCO, obecnie nie ma podobnych raportów z Europy, przynajmniej nie zgłaszanych w tak przejrzysty sposób, jak to robi FAA. Amerykańskie linie lotnicze odwołały w ostatnich dniach setki lotów na trzech głównych lotniskach USA po tym, jak odkryto, że personel ATC jest tam zarażony koronawirusem.

Linie American Airlines Group Inc (AAL.O) poinformowały, że w piątek odwołały 20 z 68 zaplanowanych odlotów z JFK z powodu obniżonej liczby przylotów po przeniesieniu kontroli ruchu do innej lokalizacji. Wieże kontroli ruchu lotniczego pozostają zamknięte na lotniskach Chicago Midway i Las Vegas po zgłoszeniu kolejnych przypadków koronawirusa na początku tego tygodnia. Linie lotnicze odwołały ponad 700 lotów w czwartek i piątek w Las Vegas oraz ponad 800 lotów w ciągu ostatnich dwóch dni w Midway.


21 MAR/2000 UTC -  Od soboty do poniedziałku 4 loty z Francji do Warszawy w ramach akcji "LOT do Domu"

Od soboty do poniedziałku odbędą się cztery kolejne loty z Francji do Warszawy w ramach akcji "LOT do Domu"; od czwartku 19 marca do soboty zrealizowano ich z Francji łącznie cztery - poinformowała na Twitterze ambasada RP we Francji.

W sobotę 21 marca odbędą się dwa loty z Paryża, jeden lot z Paryża zaplanowano w niedzielę; jeden lot z Nicei odbędzie się w poniedziałek. Ambasada RP we Francji podkreśliła, że będzie informować o kolejnych czarterach organizowanych w ramach akcji "LOT do Domu".

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


21 MAR/1900 UTC -  Premier: w sobotę loty dla Polaków z Filipin, Wietnamu i Australii

Potwierdzono już loty z Cebu i Manili na Filipinach, z Hanoi w Wietnamie oraz z Sydney w Australii; odbędą się w najbliższym możliwym terminie, czyli w sobotę - poinformował premier Mateusz Morawiecki.

"Dotarły do mnie niepokojące informacje na temat sytuacji Polaków przebywających na Filipinach i konieczności przygotowania dla nich specjalnych lotów powrotnych. Interweniowałem w tej sprawie w PLL LOT i w Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Właśnie otrzymałem informacje, że potwierdzono już loty z Cebu i Manili na Filipinach oraz z Hanoi w Wietnamie oraz z Sydney w Australii. Odbędą się w najbliższym możliwym terminie, czyli w sobotę" - napisał w sobotę na Facebooku szef rządu.

"Jednocześnie proszę o wyrozumiałość dla naszych służb i instytucji, które dzień i noc pracują nad bezpieczeństwem obywateli. W sytuacji epidemii wszyscy musimy się zachowywać rozsądnie i być dla siebie nawzajem wyrozumiali i solidarni" - dodał Morawiecki.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Za powrót do Polski organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.


21 MAR/1600 UTC - PAŻP: Komunikat w sprawie publikowania zmian w cyklu AIRAC

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej informuje, że AIM Polska stosując się do zaleceń ICAO (patrz Electronic Bulletin EB021 – Request to limit information provided under the AIRAC system on 13 MAR 2020 due to the expansion of COVID-19) ograniczy tak jak to tylko będzie możliwe ilość publikowanych zmian.

W kolejnym cyklu AIRAC ukażą się dane, które dawcy uznali za niezbędne do wprowadzenia do AIP. PAŻP wstrzymuje bezterminowo dystrybucję publikacji (płyta DVD) za pomocą usług pocztowych. Prosi o pobieranie informacji poprzez przyznane kody do SFTP. W stosownym czasie wszystkie publikacje zostaną przesłane zgodnie z zamówieniem. Z uwagi na zdalne zapewnianie służby w tym zakresie, w razie pytań i/lub wątpliwości prosimy o kontakt poprzez: ais.poland@pansa.pl.
 
Zgodnie z przepisami ICAO, informacje o ważnych zmianach powinny docierać do wszystkich użytkowników na co najmniej 28 dni przed ich wejściem w życie. Zmiany takie są dokładnie opisywane w Zbiorze Informacji Lotniczych (dostępny bezpłatnie – do celów orientacyjnych – pod adresem www.ais.pansa.pl).

Struktura i zawartość informacyjna Zbioru Informacji Lotniczych - AIP (Aeronautical Information Publication) zdefiniowana jest w Dodatku 1 do Załącznika 15 ICAO. Dodatek 7 do Załącznika 15 ICAO omawia natomiast wymagania dotyczące dokładności z jaką należy przygotować odpowiednie dane.


21 MAR/1400 UTC - Pandemia korowawirusa a program pomocowy dla lotnictwa europejskiego

John Lammers, prezydent europejskiego oddziału ACI (Airport Council International/Międzynarodowa Rada Portów Lotniczych), skierował list otwarty do ministrów transportu UE oraz Komisji Europejskiej z propozycją stworzenia programu pomocowego dla lotnictwa europejskiego, które w związku z pandemią koronawirusa pogrąża się w kryzysie. Poniżej publikujemy jego treść.

ACI Europe wzywa Komisję Europejską, członków UE/EOG oraz Szwajcarię do natychmiastowego  stworzenia i wdrożenia Programu pomocy dla lotnictwa europejskiego, który:

1. Uznaje, że COVID-19 ma bezprecedensowy wpływ na cały sektor lotniczy – w skład którego wchodzą linie lotnicze, lotniska, obsługi naziemne, koncesjonariusze lotniskowi (np. sprzedawcy detaliczni i dostawcy usług gastronomicznych).

2. Zapewnia niedyskryminujące i zbalansowane wsparcie dla sektora lotniczego przy zachowaniu jedności Jednolitego Rynku. Oznacza to, że:

    Wsparcie musi być zapewnione dla wszystkich poszkodowanych podmiotów.
    Żadne wsparcie nie może przynosić większej korzyści jednemu podmiotowi kosztem drugiego, co mogłoby mieć miejsce, gdyby lotniska musiały obniżyć i zrzec się opłat lotniskowych płaconych przez linie lotnicze. Mając na uwadze wpływ ryzyka na przepływ gotówki lotnisk oraz konieczność chronienia długoterminowych inwestycji strategicznych i wysiłków zmierzających do dekarbonizacji podjętych przez lotniska, musi to zostać stanowczo wykluczone.

3. Zapewnia pełną i skuteczną koordynację na poziomie UE z udziałem branży. Komitety koordynacyjne/konsultacyjne na poziomie UE pod patronatem Komisji Europejskiej mogłyby zostać powołane ad hoc w tym celu.

4. Traktuje priorytetowo ciągłość działania przedsiębiorstwa, zwracając uwagę na utratę płynności i jednocześnie zezwalając na rekompensatę strat wywołanych przez wyjątkowe okoliczności wywołane przez COVID-19.

W ramach omawianego Programu pomocy dla lotnictwa europejskiego, ACI Europe wzywa do podjęcia konkretnych lotniczych środków związanych bezpośrednio z lotniskami:

1. Lotniskom przysługuje rekompensata za straty poniesione podczas obecnego kryzysu zgodnie z art. 107 ust. 2 lit. B TFUE. Członkowie UE/EOG oraz Szwajcaria będą musieli działać zgodnie z przepisami i dopilnować, by straty zostały zrekompensowane. Jednocześnie mają unikać ryzyka braku ciągłości operacyjnej i działalnościowej wynikającej z problemów związanych z przepływem gotówki.

Co więcej, natychmiastowo należy poddać rozwadze podczas trwającej ewaluacji wytycznych w sprawie pomocy państwa z 2014 roku potrzebę zapewnienia, że pomoc operacyjna będzie możliwa dla lotnisk po 2024 roku – mając w szczególności na uwadze trwały i strukturalny wpływ, jaki pandemia COVID-19 będzie miała na rynek lotniczy i ekonomię lotniskową.

2. Natychmiastowego wstrzymania narodowych, regionalnych, lokalnych podatków i opłat dotyczących sektora lotniczego – w tym i tych nałożonych na lotniska.

3. Natychmiastowego przyjęcia przez Radę oraz Parlament Europejski wniosku Komisji Europejskiej, by znieść zasadę „Wykorzystaj lub strać” dla przydzielonych okienek czasowych (slotów) na starty i lądowania do 30 czerwca 2020 roku. Rozważenie dalszego przedłużenia powinno opierać się na autorytatywnych danych i być skonsultowane z branżą lotniczą i koordynatorami przydzielającymi okienka czasowe na starty i lądowania.

4. Utrzymywania wsparcia innowacji przez mechanizmy finansowe UE. Przyśpieszone wypłacanie funduszy Horizon 2020 na projekty, które zostały już rozpoczęte i mają zostać zakończone w przeciągu 12 miesięcy w celu zapewnienia płynności  w trakcie i do momentu zrealizowania projektu.

5. Zapewnienia stabilności. Mając na uwadze aktualne okoliczności, lotniska bardziej niż kiedykolwiek potrzebują  zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa prawnego.


21 MAR/1200 UTC -  Premier Ukrainy: w Polsce powstanie korytarz humanitarny dla Ukraińców

Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował w sobotę, że podczas telefonicznej rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim uzgodnił z nim utworzenie korytarza humanitarnego dla Ukraińców wracających do kraju od granicy niemieckiej do granicy Polski z Ukrainą.

"Rozmawiałem przez telefon z premierem Polski Mateuszem Morawieckim o powrocie do domu ukraińskich obywateli. Porozumieliśmy się w sprawie utworzenia tzw. humanitarnego korytarza dla Ukraińców, którzy będą mogli od granicy Niemiec tranzytem przez Polskę wrócić do ojczyzny" – napisał Szmyhal na swym koncie w serwisie Telegram.

Wyraził również wdzięczność polskiej stronie za włączenie Ukraińców do programu "Lot do Domu". "Dzięki niej Ukraińcy, którzy przebywają w innych krajach, będą mogli wykorzystać rejsy linii lotniczych LOT do przylotu do Polski" – dodał.

"Cieszę się, że polscy koledzy wyszli nam naprzeciw i są gotowi do wspomagania nas w rozwiązaniu tej kwestii" – podkreślił ukraiński premier.

Szefowie obu rządów – jak dodał Szmyhal – podczas rozmowy uzgodnili również wymianę między państwami doświadczeń i praktyk dotyczących walki z epidemią koronawirusa.


21 MAR/1100 UTC -  MSZ o zaplanowanych przelotach do Polski w ramach akcji "Lot do Domu"

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Monika Szatyńska-Luft przypomniała na Twitterze, jakie zaplanowano przeloty do Polski w ramach akcji "Lot do Domu" – m.in. z USA, Kataru i z Czarnogóry.

W sobotę planowane są loty z Bangkoku, Dohy, Miami i z Chicago oraz kilkanaście europejskich – z Londynu, Dublina, Oslo, Sztokholmu, Madrytu, Amsterdamu, Göteborga, Brukseli, Edynburga, Paryża, Wiednia, Zurychu, Sofii, Kijowa, Kiszyniowa, Belgradu i z Podgoricy.

Na niedzielę zaplanowano wyloty z Bangkoku i miast europejskich: Londynu, Wiednia, Zurychu, Podgoricy, Skopie, Zagrzebia, Edynburga, Dublina, Brukseli, Bergen, Oslo, Paryża, Amsterdamu i z Madrytu.

W poniedziałek rejsy mają odbywać się z Londynu, Genewy, Bangkoku, Chicago, Miami, Dubaju, Trondheim, Barcelony, Sztokholmu, Edynburga, Amsterdamu, Nicei, Zurychu i z Dublina, a we wtorek oprócz miast europejskich – Tromso i Londynu – samoloty mają startować z Denpasar na Bali, Rio de Janeiro, Kapsztadu, Cancun w Meksyku i z Varadero na Kubie.

Dwa obecnie zaplanowane w środę rejsy mają przywieźć Polaków z Denpasar na Bali i z Zanzibaru.

Za powrót do Polski tymi organizowanym przez LOT specjalnymi lotami podróżujący płacą zryczałtowaną stawkę – od 400 do 800 zł w granicach Europy i 1600-2400 zł za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaca polski rząd.

Dotąd zrealizowano blisko 100 lotów.


21 MAR/1100 UTC -  Wiceszef MSZ: troje małych pacjentów poleci na leczenie do USA czarterami LOT

Troje małych pacjentów poleci z Polski na leczenie do USA czarterami LOT- poinformował w sobotę na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Dzieci wymagają specjalistycznego leczenia i na ich przylot zgodziła się strona amerykańska.

"Dzięki dobrej współpracy ze @StateDept udało nam się uzyskać zgody na wjazd do USA dla trojga małych pacjentów wymagających specjalistycznego leczenia" - napisał Przydacz.

"Dwoje z nich wraz asystą medyczną wylatuje już dziś czarterem @LOTdoDomu do Chicago!" - poinformował wiceminister, życząc dzieciom dużo zdrowia.

Od 13 marca zawieszone są przyjazdy z Europy do Stanów Zjednoczonych cudzoziemców, którzy w ciągu 14 dni przed planowym wjazdem do USA przebywali w strefie Schengen (również w Polsce).

Obowiązuje ono do odwołania przez prezydenta USA. Donald Trump deklarował wcześniej, że ograniczenia trwać będą 30 dni.


21 MAR/1000 UTC -  Chiny: rosną obawy przed drugą falą epidemii SARS-CoV-2

W Chinach, gdzie od trzech dni jedyne potwierdzone przypadki zakażeń dotyczą 41 osób, które powróciły ostatnio do Chin z zagranicy, narastają obawy przed drugą falą epidemii, której źródłem mogliby stać się chińscy studenci przyjeżdżający z krajów UE i USA.

Liczba zakażonych SARS-CoV-2 Chińczyków, którzy weszli w kontakt z wirusem poza granicami Chin, nie jest na razie wysoka i wynosi 269 przypadków, ale ich odsetek wciąż rośnie. Władze obawiają się, że powracający mogliby zagrozić procesowi przywracania normalnego funkcjonowania gospodarki w Chinach, inicjując nową falę zakażeń - pisze w komentarzu Reuters.

Ma to o tyle ważne znaczenie, że według danych za pierwszy kwartał wzrost gospodarczy Chin znalazł się na najniższym poziomie od czasów zakończenia Rewolucji Kulturalnej w Chinach w 1976 r. - zaznacza Reuters. Władze liczą na wzrost konsumpcji, który spowodowałby ożywienie gospodarcze, do tego jest jednak konieczne zakończenie epidemii.

Chociaż nie odnotowano dotąd żadnego udokumentowanego przypadku zakażenia się koronawirusem od repatriantów, władze centralne i lokalne nakładają na nich cały szereg ograniczeń mających wykluczyć taką ewentualność. W niektórych miastach przyjeżdżających obowiązuje dwutygodniowa kwarantanna - już to w domach, już to w specjalnych ośrodkach. Takie rozwiązanie przyjęła m.in. komisja zdrowia w Kantonie. Osoby przechodzące kwarantannę pokrywają jej koszt z własnych środków.

Powracający Chińczycy mogą przekraczać granicę tylko w większych ośrodkach, gdzie prowadzona jest skuteczniejsza kontrola epidemiologiczna. W Pekinie i w Szanghaju na obecność wirusa badani są wszyscy przybywający do kraju transportem lotniczym. Wśród nich są też europejscy rezydenci Chin, którzy powracają do Państwa Środka w związku z doniesieniami o słabnięciu epidemii.

Powroty studentów nie są dobrowolne. Najczęściej wymusza je sytuacja. Większość miasteczek studenckich w krajach Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych zamknięto, a zajęcia odwołano - podkreśla agencja Reutera.

Narodowa Komisja Zdrowia podała w sobotę rano, że w ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano 41 nowych zakażeń, ale - co podkreślono - dotyczy to osób przybyłych z zagranicy. Siedem osób zmarło. Wszystkie zgony miały miejsce w centralnej prowincji Hubei, gdzie pod koniec zeszłego roku wybuchła epidemia koronawirusa.

Przypadki zakażeń wśród powracających odnotowano w prowincjach Guangdong (d. Kanton), Fujian, a także w Szantungu, Syczuanie, Zhejiang i Shaanxi.

W Chinach kontynentalnych zarejestrowano 81 008 przypadków zakażenia SARS-CoV-2 i 3255 zgonów z powodu Covid-19.


20 MAR/1700 UTC -  MI: narodowi przewoźnicy wspierają akcję "LOT do Domu"

Najwięksi narodowi przewoźnicy: PKP Intercity czy Polonus włączają się w akcję "LOT do Domu" - poinformowało w piątek Ministerstwo Infrastruktury. Ma to umożliwić pasażerom lądującym na warszawskim Lotnisku Chopina bezpieczne dojechanie do miast w całym kraju.

"Chcemy zapewnić bezpieczeństwo wszystkim Polakom wracającym do kraju w ramach akcji #LOTdodomu, dlatego podjęliśmy decyzję o zaangażowaniu przewoźnika kolejowego i autobusowego - powiedział cytowany w komunikacie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Jak przekazano, "dzięki wsparciu PKP Intercity i Polonusa pasażerowie wracający do kraju będą mogli sprawniej dostać się z Lotniska Chopina w Warszawie do różnych regionów Polski".

Resort infrastruktury poinformował, że PKP Intercity we współpracy z PLL LOT uruchamia cztery pociągi specjalne z Lotniska Chopina w Warszawie dla osób przylatujących do kraju samolotami czarterowymi organizowanymi przez PLL LOT. "Pociągi odjadą w czterech kierunkach: do Przemyśla, Bielska-Białej, Wrocławia i Kołobrzegu. Składy będą zatrzymywać się na wyznaczonych stacjach pośrednich, co ułatwi podróżnym dotarcie do swoich domów" - czytamy.

Jak przekazano, do Przemyśla trasa przejazdu to: Opoczno Płd. – Włoszczowa Płn. – Miechów – Kraków Gł. – Bochnia – Brzesko – Tarnów – Dębica – Ropczyce – Sędziszów Małopolski – Rzeszów – Łańcut – Przeworsk – Jarosław – Radymno – Przemyśl.

Do Bielska-Białej trasa pociągu będzie wiodła przez: Żyrardów – Skierniewice – Koluszki – Piotrków Trybunalski – Radomsko – Częstochowa – Tarnowskie Góry – Bytom – Chorzów – Katowice – Tychy – Pszczyna – Czechowice Dziedzice – Bielsko Biała.

Do Wrocławia Głównego pociąg pojedzie przez: Żyrardów – Skierniewice – Koluszki – Łódź Widzew – Pabianice – Łask – Zduńska Wola – Sieradz – Kalisz – Ostrów Wielkopolski – Krotoszyn – Milicz – Oleśnica – Wrocław Główny.

Z Lotnisko Chopina do Kołobrzegu pasażerowie pojadą przez: Legionowo – Nowy Dwór Mazowiecki – Ciechanów – Mława – Działdowo – Iława – Prabuty – Malbork – Tczew – Gdańsk Gł. – Sopot – Gdynia Gł. – Rumia – Wejherowo - Lębork – Słupsk – Sławno – Koszalin – Białogard – Karlino – Daszewo – Wrzosowo – Jazy – Dygowo - Stramnica – Kołobrzeg.

"Pierwszy odjazd pociągu ze stacji Warszawa Lotnisko Chopina zaplanowany został 20 marca 2020 r. około godz. 16.50" - czytamy.

Także od piątku autobusy spółki Polonus, narodowego przewoźnika autokarowego, pomagają pasażerom, którzy wylądowali na Lotnisku Chopina w dojechaniu do ich domów. "Do pomocy Polakom chcącym bezpiecznie wrócić do domów zaangażowanych zostało kilkadziesiąt biało-czerwonych, komfortowych autokarów Polonusa, które codziennie będą rozwoziły przylatujących pasażerów do wybranych miast w całej Polsce" - czytamy.

Połączenia zostaną zorganizowane na trasach z Lotniska Chopina do: Szczecina (trasa przejazdu: Sochaczew - Łowicz - Łódź - Koło – Konin - Września – Poznań - Nowy Tomyśl - Gorzów Wielkopolski – Szczecin), Gdyni (Mława – Ostróda – Elbląg – Gdańsk – Sopot - Gdynia), Suwałk (Ostrów Mazowiecka – Łomża – Zambrów – Białystok – Augustów – Suwałki), Zamościa (Radom – Puławy – Lublin – Zamość), Krosna (Radom – Sandomierz – Rzeszów – Krosno), Nowego Targu (Radom – Kielce – Kraków - Nowy Targ), Jeleniej Góry (Łódź – Łask - Zduńska Wola – Sieradz – Złoczew – Kępno – Syców – Oleśnica – Wrocław – Legnica - Jelenia Góra) oraz do Koszalina (Płońsk – Sierpc – Toruń – Bydgoszcz – Piła – Szczecinek – Koszalin).

Resort podkreśla, że "to wyjście naprzeciw oczekiwaniom podróżnych, którzy zgłaszali zapotrzebowanie na zapewnienie podróży tzw. +ostatniej mili+, czyli transportu z Lotniska Chopina w Warszawie do ostatecznego celu podróży".

"Wszyscy podróżni, którzy będą potrzebować dodatkowego transportu do swojego miejsca zamieszkania poza Warszawą, zostaną bezpłatnie przewiezieni do wybranych miast na pokładach autokarów Polonus. Aby skorzystać z możliwości dodatkowego transportu należy po przylocie udać się do specjalnie oznaczonej strefy z wymienionymi miastami. Koordynatorzy będą kierować pasażerów do konkretnych autokarów" - czytamy.

MI podkreśla, że "akcja #LotDoDomu skierowana jest do wszystkich obywateli RP, którzy ze względu na odległość nie są w stanie przekroczyć granicy Polski transportem kołowym".

Polskie Linie Lotnicze LOT organizują specjalne loty czarterowe w różne regiony świata, aby zabrać naszych obywateli do domu. Wszyscy Polacy, którzy będą chcieli powrócić do kraju, a także uprawnieni do tego cudzoziemcy, którzy na stałe związani są z Polską mogą zakupić bilet na przelot za pośrednictwem platformy internetowej LOT-u: http://www.lot.com.


20 MAR/1400 UTC -  LOT: w ramach operacji "LOT do Domu" do Polski wróciło 18 tys. rodaków

Od niedzieli, 15 marca, LOT w ramach operacji "LOT do Domu" przewiózł do Polski ponad 18 tys. rodaków - poinformowała w piątek spółka. Przewoźnik wykonał w sumie 121 rejsów, wykorzystując 38 maszyn typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800 i Embraer.

"To szósty dzień operacji #LOTdoDomu. W sumie, od 15 marca, do kraju sprowadzono ponad 18 tys. polskich obywateli" - poinformował LOT w komunikacie. Dodano, przewoźnik wykonał w sumie 121 rejsów, wykorzystując 38 maszyn typu Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737-800 i Embraer.

W piątek w ramach akcji "LOT do Domu" planowane są loty czarterowe do Warszawy m.in. z Bangkoku (Tajlandia), Londynu i Edynburga (Wielka Brytania), Bergen i Oslo (Norwegia), Sztokholmu (Szwecja), Cork i Dublina (Irlandia), Amsterdamu (Holandia), Paryża (Francja), Alicante (Hiszpania), czy z Moskwy (Rosja), Delhi (Indie), Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie).

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.

Wszyscy podróżni powracający do Polski w ramach operacji #LOTdoDomu są poddawani pomiarom temperatury ciała, a następnie kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę.


20 MAR/1100 UTC -  MAP: osiem stałych linii Polonusa rozwiezie Polaków wracających z "LOT do Domu"

Od piątku osiem stałych linii Polonusa rozwiezie Polaków wracających do kraju w ramach operacji "LOT do Domu" - poinformował na Twitterze wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski. Autokary mają rozwozić rodaków po całym kraju.

"Od dziś 8 stałych linii Polonus rozwiezie Polaków wracających z #LOTdoDomu po całej Polsce" - napisał na Twitterze Kowalski.

Jak dodał, Polonus zapewnił pełne procedury bezpieczeństwa sanitarnego.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Polonus to spółka Skarbu Państwa świadcząca usługi przewozu osób w regularnej komunikacji lokalnej, dalekobieżnej i międzynarodowej. Obsługuje blisko 40 linii, łącząc główne ośrodki miejskie i turystyczne z Warszawą. Spółka jest też operatorem Dworca Autobusowego Warszawa Zachodnia – jednego z największych i najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Polsce.


20 MAR/1000 UTC -  Gruzja: od soboty zawieszone wszystkie połączenia lotnicze

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa od soboty zawieszone będą wszystkie połączenia lotnicze między Gruzją i innymi krajami - ogłosił w piątek rzecznik gruzińskiego premiera Irakli Czikowani. Wyjątek mają stanowić uzgodnione z rządem rejsy linii Georgian Airlines.

W czwartek pracę wstrzymały lotniska w Batumi i Kutaisi.

Wszyscy gruzińscy obywatele po powrocie do kraju muszą poddać się kwarantannie. Obcokrajowcy nie mogą wjeżdżać na terytorium Gruzji od środy.

Gruzińska minister zdrowia Ekaterine Tikaradze poinformowała w piątek, że Chiny prześlą Gruzji 1000 nowych testów na koronawirusa "w prezencie". Testy mają dotrzeć na początku przyszłego tygodnia.

Zgodnie z nowymi ograniczeniami od piątku w kraju zamknięte są wszystkie sklepy oprócz spożywczych. Działają apteki, stacje paliw, placówki bankowe i pocztowe.

W Gruzji potwierdzono dotąd 43 przypadki zakażenia koronawirusem. Dzień wcześniej informowano o 40 zakażonych.


20 MAR/1000 UTC - Covid-19, a przedłużanie uprawnień lotniczych GA

Z powodu wybuchu epidemii koronawirusa wiele prowadzonych działań zostało wstrzymanych. W większości krajów europejskich można (jeszcze) latać, ale w coraz większej ich liczbie, na przykład w Norwegii, Austrii, Włoszech i Belgii, wszystkie loty GA zostały zawieszone.

Członkowie włoskiego oddziału AOPA podjęli bardzo ważną inicjatywę wraz ze swoimi władzami lotniczymi (do których dołączyło IAOPA), aby zapobiec szkodom dla branży. Można przewidzieć, że w całej Europie wiele licencji pilotów, uprawnień, certyfikatów medycznych i ARC może nie zostać przedłużonych w wymaganych terminach z powodu ograniczeń powodowanych przez koronawirusa.

Ponieważ wznowienie tych dokumentów po terminie wymaga dużo wysiłku, włoska administracja lotnicza zwróciła się do UE o przedłużenie ich wszystkich według elastycznych zasad. Celem musi być możliwość wznowienia działalności tak szybko, jak to możliwe, aby ograniczyć szkody ekonomiczne. Ostatecznie chodzi także o zachowanie miejsc pracy.

EASA już zareagowała, a w pierwszej fazie zaplanowała przedłużenie ważności licencji i uprawnieni pilotów zawodowych i kontrolerów ruchu lotniczego. Kolejny etap dotyczy wszystkich innych licencji, w tym lotnictwa ogólnego i sportowego. AOPA pozostaje w bliskim kontakcie z EASA i krajowymi władzami lotniczymi, aby szybko opracowywać dobre i odporne rozwiązania przejściowe dla całej branży.


20 MAR/1100 UTC - COVID-19 i lotnictwo: Będzie gorzej, zanim się poprawi

Kiedy lotnictwo wróci do normy w obliczu pandemii koronawirusa / COVID-19? Obecnie nic nie wskazuję na szybką poprawę sytuacji, chociaż niektórzy piloci są optymistami ponad wszelką wątpliwość. Ostatnio ktoś skomentował na Facebooku post dotyczący kondycji branży lotniczej, pisząc, że sytuacja się poprawi za dwa trzy tygodnie. Ten pogląd może być nonsensem, ale to przyszłość pokaże.

Wszyscy chcemy aby COVID-19 i zakłócenia, jakie spowodował, zniknęły, ale musimy zmierzyć się z faktami: To dopiero się zaczyna, a sytuacja na wieży lotniska Chicago Midway jest tego przykładem. Aktualnie wieża jest odkażana po tym, jak u kilku kontrolerów wykryto koronawirusa. Co istotne Stany Zjednoczone prawie nie mają możliwości testowania wirusa, a wskaźnik śmiertelności sacowany jest na 1-4 procent, co oznacza, że na każde 100 osób, które zachorują, umrze jedna do czterech osób.

Eksperci szacują, że ogromna liczba Amerykanów, ponad 100 mln, w końcu będzie zainfekowana wirusem, a ATC, podobnie jak inne służby, stanie w obliczu ogromnego niedoboru kontrolerów. To samo dotyczy pracowników służby zdrowia. W niektórych miejscach rekrutuje się emerytowanych lekarzy i pielęgniarki, aby powrócili do zawodu, pomimo faktu, że jeśli są starsi, ryzyko śmierci lub poważnej choroby wywołanej wirusem jest większe niż w przypadku młodszych.

Ten scenariusz rozgrywa się we wszystkich zawodach, od TSA po pracowników sklepów spożywczych, w których doświadczone osoby są absolutnie niezbędne, jeśli kraj ma funkcjonować w pozornym porządku.

Smutną ironią jest, że system przestrzeni powietrznej USA nie będzie miał tak dużego problemu, jak zwykle to bywa, ponieważ linie lotnicze uziemiają setki odrzutowców i proponują swoim pracownikom częściowo płatne urlopy. Samoloty wykonują połączenia z niewielkim wypełnieniem, terminale na niektórych lotniskach są jak miasta-widma, a linie lotnicze proszą o ogromne dofinansowanie federalne. I znowu wszystko wskazuje na to, że cykl ten dopiero się zaczyna. Efekty będą szeroko sięgające i będą katastrofalne ekonomicznie. Rynki już upadają i zaczynają się zwolnienia. To bezprecedensowy czas dla Ameryki.


20 MAR/0900 UTC -  MSZ: 17 lotów w piątek w ramach akcji "LOT do Domu"

W piątek odbędzie się 17 lotów czarterowych do Warszawy z Polakami, którzy z całego świata chcą wrócić do kraju; loty odbędą się m.in. z Bangkoku, Londynu, Amsterdamu, Paryża, Lizbony, Zurychu, Moskwy czy Delhi - poinformowało na Twitterze Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W piątek w ramach akcji "LOT do domu" planowane są loty czarterowe do Warszawy z: Bangkoku (Tajlandia), Londynu i Edynburga (Wielka Brytania), Bergen i Oslo (Norwegia), Sztokholmu (Szwecja), Cork i Dublina (Irlandia), Amsterdamu (Holandia), Paryża (Francja), Alicante (Hiszpania), Lizbona (Portugalia), Sofii (Bułgaria), Zurychu (Szwajcaria), Moskwy (Rosja), Delhi (Indie), Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie).

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Daty i miejsca lotu można sprawdzić na stronie internetowej https://LOTdoDomu.com. Na stronie internetowej można też dokonać rezerwacji biletu. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik.


20 MAR - 0830 UTC -  NASA: koronawirus to cios dla planów załogowej misji na Księżyc

Koronawirus to cios dla planów NASA, by w 2024 roku człowiek ponownie wylądował na Księżycu - przyznał w czwartek administrator tej amerykańskiej rządowej agencji Jim Bridenstine.

Bridenstine zarządził tymczasowe zamknięcie dwóch miejsc produkcji rakiet. Powodem był pozytywny test na koronawirusa jednego z pracowników NASA.

Jeszcze na początku marca Bridenstine mówił, że "Ameryka od czasu programu Apollo nigdy nie była tak blisko ponownego wysłania astronautów na Księżyc". "Do 2024 roku wyślemy pierwszą kobietę i kolejnego mężczyznę na południowy biegun Księżyca" - zapowiadał.

W lutym prezydent USA Donald Trump przedstawił propozycję budżetu na 2021 rok, w którym przewidziano zwiększenie nakładów na NASA o 12 procent. Prezydent obiecywał, że do 2024 roku Amerykanie znów wylądują na Księżycu. Jest to celem programu "Artemis" – jednego z przykładów współpracy sektora prywatnego z rządem federalnym w badaniach Kosmosu.

Według planów NASA Amerykanie mają tym razem wylądować w rejonie księżycowego Bieguna Południowego. Naukowcy sądzą, że w tamtejszych kraterach może istnieć woda w postaci lodu.


20 MAR - 0800 UTC - Urząd Lotnictwa Cywilnego zezwolił na specjalne loty do Polski ośmiu przewoźnikom

Urząd Lotnictwa Cywilnego od dnia zawieszenia międzynarodowych połączeń pasażerskich, wydał zgodę ośmiu przewoźnikom na przylot do Polski. Chodzi o np. Aeroflot, Turkish Airlines, KLM – poinformował PAP resort infrastruktury. Warunek – samolot musi przylecieć bez pasażerów.

W związku z ograniczeniem epidemii koronawirusa, od 15 marca do 28 marca zostały zawieszone międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze do Polski, z wyjątkiem lotów cargo, bez ładunku, bez pasażerów, lotów państwowych oraz lotów wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego oraz ochrony porządku publicznego. Z kolei od 16 marca także do 28 marca br. obowiązuje zakaz wykonywania komercyjnych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów wykonywanych w interesie publicznym lub państwa.

Jak poinformowało Ministerstwo Infrastruktury, operatorzy lotniczy mogą wykonywać rejsy po swoich obywateli do Polski na zasadzie wzajemności. Zgodnie z procedurą, linia lotnicza prosi ULC o wyrażenie zgody na operację polegającą na przylocie na polskie lotnisko bez pasażerów (operacja "ferry") i odlot z niego z pasażerami. ULC musi wyrazić zgodę, a następnie poinformować Polską Agencję Żeglugi Powietrznej o wyrażeniu zgody, a następnie podaje numer takiego lotu.

Aby przewoźnik mógł przylecieć do Polski musi spełnić określone warunki. "Przewóz musi nastąpić czarterowym rejsem, przewoźnik musi posiadać czarterowy nr tego rejsu. Ponadto, przewoźnik nie może mieć pasażerów na pokładzie w drodze do Polski" – przekazał resort.

Ministerstwo przekazało, że do tej pory zgodę od ULC na wykonanie takich rejsów do Polski otrzymało ośmiu przewoźników, m.in. Aeroflot, Turkish Airlines, KLM, Blue Panorama.


20 MAR/0845 UTC - Emirates prosi pilotów o korzystanie z bezpłatnego urlopu i rozważa uziemienie A380

Linie Emirates proszą swoich pilotów i personel pokładowy o połączenie płatnego i bezpłatnego urlopu, dwa tygodnie po tym, jak poprosiły o to samo pracowników w innych działach, ponieważ w całym przedsiębiorstwie jest więcej zasobów ludzkich, niż wymaganych do wykonania bieżących zadań.

Wymóg tymczasowej redukcji liczby personelu jest spowodowany skasowaniem wielu połączeń, do czego przyczyniła się pandemia koronawirusa. Emirates zatrudnia ok 21 tys. członków personelu pokładowego, z których większość stanowią zagraniczni pracownicy. Firma namawia ich jednak, aby nie próbowali wracać do domu podczas jakichkolwiek okresów urlopu, aby nie tylko chronić się przed COVID-19, ale także zapobiegadz rozprzestrzenianiu się wirusa. Z dnia na dzień wprowadzane są nowe ograniczenia podróżowania, a linie lotnicze zmuszone są do ograniczenia lotów, więc zagraniczni pracownicy, którzy zdecydują się wrócić do domu, mogą też utknąć w podróży.

W zeszłym tygodniu linie Emirates zawiesiły rekrutację personelu pokładowego na całym świecie, a według nowych raportów linia lotnicza zastanawia się teraz nad bardzo realną możliwością uziemienia większości z 115 egzemplarzy A380. Wedlug aktualnych szacunków, rozkład Emirates jest realizowany w ok. 25%. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) oszacowało, że wybuch pandemii koronawirusa może kosztować globalne linie lotnicze aż 113 mld USD.


20 MAR/0830 - COVID-19 i lotnictwo: Będzie gorzej, zanim się poprawi

Kiedy lotnictwo wróci do normy w obliczu pandemii koronawirusa / COVID-19? Obecnie nic nie wskazuję na szybką poprawę sytuacji, chociaż niektórzy piloci są optymistami ponad wszelką wątpliwość. Ostatnio ktoś skomentował na Facebooku post dotyczący kondycji branży lotniczej, pisząc, że sytuacja się poprawi za dwa trzy tygodnie. Ten pogląd może być nonsensem, ale to przyszłość pokaże.

Wszyscy chcemy aby COVID-19 i zakłócenia, jakie spowodował, zniknęły, ale musimy zmierzyć się z faktami: To dopiero się zaczyna, a sytuacja na wieży lotniska Chicago Midway jest tego przykładem. Aktualnie wieża jest odkażana po tym, jak u kilku kontrolerów wykryto koronawirusa. Co istotne Stany Zjednoczone prawie nie mają możliwości testowania wirusa, a wskaźnik śmiertelności sacowany jest na 1-4 procent, co oznacza, że na każde 100 osób, które zachorują, umrze jedna do czterech osób.

Eksperci szacują, że ogromna liczba Amerykanów, ponad 100 mln, w końcu będzie zainfekowana wirusem, a ATC, podobnie jak inne służby, stanie w obliczu ogromnego niedoboru kontrolerów. To samo dotyczy pracowników służby zdrowia. W niektórych miejscach rekrutuje się emerytowanych lekarzy i pielęgniarki, aby powrócili do zawodu, pomimo faktu, że jeśli są starsi, ryzyko śmierci lub poważnej choroby wywołanej wirusem jest większe niż w przypadku młodszych.

Ten scenariusz rozgrywa się we wszystkich zawodach, od TSA po pracowników sklepów spożywczych, w których doświadczone osoby są absolutnie niezbędne, jeśli kraj ma funkcjonować w pozornym porządku.

Smutną ironią jest, że system przestrzeni powietrznej USA nie będzie miał tak dużego problemu, jak zwykle to bywa, ponieważ linie lotnicze uziemiają setki odrzutowców i proponują swoim pracownikom częściowo płatne urlopy. Samoloty wykonują połączenia z niewielkim wypełnieniem, terminale na niektórych lotniskach są jak miasta-widma, a linie lotnicze proszą o ogromne dofinansowanie federalne. I znowu wszystko wskazuje na to, że cykl ten dopiero się zaczyna. Efekty będą szeroko sięgające i będą katastrofalne ekonomicznie. Rynki już upadają i zaczynają się zwolnienia. To bezprecedensowy czas dla Ameryki.


20 MAR/0700 UTC - status linii lotniczych i ich reakcja na koronowirusa:

działania podjęte przez poszczególne kraje w kwestii ochrony granic:


20 MAR/0600 UTC -  Urząd Lotnictwa Cywilnego zezwolił na specjalne loty do Polski ośmiu przewoźnikom

Urząd Lotnictwa Cywilnego od dnia zawieszenia międzynarodowych połączeń pasażerskich, wydał zgodę ośmiu przewoźnikom na przylot do Polski. Chodzi o np. Aeroflot, Turkish Airlines, KLM - poinformował PAP resort infrastruktury. Warunek - samolot musi przylecieć bez pasażerów.

W związku z ograniczeniem epidemii koronawirusa, od 15 marca do 28 marca zostały zawieszone międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze do Polski, z wyjątkiem lotów cargo, bez ładunku, bez pasażerów, lotów państwowych oraz lotów wykonywanych w celu ochrony ratowania życia lub zdrowia ludzkiego oraz ochrony porządku publicznego. Z kolei od 16 marca także do 28 marca br. obowiązuje zakaz wykonywania komercyjnych przewozów lotniczych, w których przewozi się pasażerów w ruchu krajowym z wyjątkiem lotów wykonywanych w interesie publicznym lub państwa.

Jak poinformowało Ministerstwo Infrastruktury, operatorzy lotniczy mogą wykonywać rejsy po swoich obywateli do Polski na zasadzie wzajemności. Zgodnie z procedurą, linia lotnicza prosi ULC o wyrażenie zgody na operację polegającą na przylocie na polskie lotnisko bez pasażerów (operacja "ferry") i odlot z niego z pasażerami. ULC musi wyrazić zgodę, a następnie poinformować Polską Agencję Żeglugi Powietrznej o wyrażeniu zgody, a następnie podaje numer takiego lotu.

Aby przewoźnik mógł przylecieć do Polski musi spełnić określone warunki. "Przewóz musi nastąpić czarterowym rejsem, przewoźnik musi posiadać czarterowy nr tego rejsu. Ponadto, przewoźnik nie może mieć pasażerów na pokładzie w drodze do Polski" - przekazał resort.

Ministerstwo przekazało, że do tej pory zgodę od ULC na wykonanie takich rejsów do Polski otrzymało ośmiu przewoźników, m.in. Aeroflot, Turkish Airlines, KLM, Blue Panorama.


19 MAR/1500 UTC -  Szefowa KE: ponad 100 tys. Europejczyków utknęło za granicą

Ponad 100 tys. Europejczyków utknęło za granicą i próbuje wrócić do domów w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa - poinformowała w czwartek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. UE oferuje finansowanie do 75 proc. kosztów awaryjnych lotów.

"Wielu Europejczyków utknęło za granicą ze względu na kryzys koronawirusa. Wstrzymano loty, zamknięto granice i nie wiadomo jak sytuacja się rozwinie. Na tym etapie ponad 100 tys. kobiet, mężczyzn i dzieci wyraziło chęć powrotu tak szybko, jak to możliwe. Jesteśmy po to, by im pomóc w powrocie do domu" - powiedziała w przesłaniu wideo zamieszczonym w serwisie Twitter von der Leyen.

Zapewniła, że KE blisko współpracuje z rządami krajowymi w tej sprawie, a unijni dyplomaci na całym świecie udzielają wsparcia. Z informacji przekazanych przez nią wynika, że KE pomaga zorganizować 13 lotów, żeby repatriować Europejczyków z takich krajów jak Egipt, Maroko, Filipiny, Tunezja, czy Argentyna.

UE nie ma własnych samolotów, ale w ramach wspierania krajów, które się o to zwrócą ponosi do 75 proc. kosztów przelotów ewakuacyjnych. Ci, którzy z nich skorzystają nie są obciążani za nie finansowo. Samoloty wysyłane po obywateli jednego kraju członkowskiego mogą zabierać też innych. Np. Czechy po ustaleniach ze stroną unijną wysyłają samolot po swoich obywateli do Wietnamu, ale na pokład będą mogli wejść też obywatele innych krajów UE.

Von der Leyen poinformowała, że KE przygotowuje się do sprowadzenia Europejczyków z Peru, Malediwów, Mongolii oraz wielu krajów afrykańskich. W ciągu ostatnich dwóch dni UE pomogła w repatriowaniu kilkuset obywateli z Maroka. Głównie byli to Austriacy, ale także Szwajcarzy, czy obywatele Bośni i Hercegowiny oraz Stanów Zjednoczonych. W Maroku sytuacja była szczególnie trudna, bo tamtejsze władze wyznaczyły termin, do którego obcokrajowcy mieli wyjechać. Po interwencjach dyplomatycznych został on jednak wydłużony.

"Od początku kryzysu związanego z rozprzestrzenianiem się koronawirusa repatriowaliśmy 1200 obywateli UE, np. z USA i Japonii. W takich czasach dobrze jest być częścią silnej społeczności, naszej UE" - oświadczyła von der Leyen.

Rzecznik KE Balazs Ujvari poinformował na wtorkowej konferencji prasowej, że o uruchomienie Mechanizmu Obrony Ludności, w ramach którego UE wspiera finansowo koszty przelotu zwróciły się też Niemcy. W tym przypadku chodzi o 13 lotów.

Polska organizuje powroty sama w ramach operacji "LOT do Domu". Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało, że samoloty wykonały dotychczas 82 rejsy przewożąc ponad 12 tys. pasażerów. Z informacji podanych przez LOT wynika, że stawki za rejs wahają się od 400 do 800 zł w granicach Europy i od 1,6 tys. do 2,4 tys. zł za przelot dalekiego zasięgu.


19 MAR/1200 UTC - MAP: dzięki operacji "LOT do Domu" przewieziono ponad 12 tys. pasażerów

PLL LOT w ramach operacji "LOT do Domu" przewiózł 12 tys. 196 pasażerów - poinformowało w czwartek Ministerstwo Aktywów Państwowych. Samoloty wykonały 82 rejsy.

"To już 5 dzień operacji #LOTdoDomu. Do tej pory udało nam się wykonać 82 rejsy 33 samolotami, dzięki którym przewieźliśmy 12196 pasażerów" - napisał resort na Twitterze.

Operacja "LOT do Domu" rozpoczęła się 15 marca i ma potrwać do 28 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Na stronie https://LOTdoDomu.com można sprawdzić daty i miejsca, z których w najbliższym czasie polecą do Polski samoloty LOT-u. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik. Aktualna lista rejsów i link do rezerwacji dostępne są na: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu.

Jak poinformował LOT, obowiązują zryczałtowane stawki za rejs. Ich wysokość zależy od kierunku, z którego realizowany będzie przelot: 400-800 zł w granicach Europy i 1,6 tys. - 2,4 tys. zł za przelot dalekiego zasięgu. "Pozostałą kwotę dopłaci polski rząd" - wskazano.

LOT podkreślił, że zabezpieczył dla każdej załogi samolotu specjalne środki ochrony: profesjonalne maseczki wyposażone w filtr, rękawiczki, żele antybakteryjne i bezdotykowe termometry. "W przypadku rejsów do krajów podwyższonego ryzyka środki ochrony zostały jeszcze bardziej wzmocnione" - zaznaczono. Catering, jak dodano, będzie podawany w opakowaniach jednorazowych, a po każdym rejsie samolot zostanie zdezynfekowany.

Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zawieszone zostały m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze.


9 MAR/1200 UTC - statystyki ruchu lotniczego w Europie

Eurocontrol opublikowała statystyki ruchu lotniczego dla Europy za dzień 18 marca. W porównaniu z tym samym dniem 2019 r. ruch zmniejszył się o 51,2%, w tym Grupy Lufthansa o 67%, IAG o 57%, AF-KLM o 53%, Ryanair o 54%, a Easyjet o 44%.



19 MAR - 1100 UTC -  Tajlandia: ograniczenia w ruchu pasażerskim; 60 nowych przypadków koronawirusa

Od czwartku wszyscy pasażerowie lotów do Tajlandii muszą przedstawić zaświadczenia lekarskie o byciu wolnym od koronawirusa. Resort zdrowia ogłosił w czwartek wykrycie 60 nowych przypadków SARS-CoV-2 - to największy przyrost od początku epidemii.

Służby sanitarne poinformowały, że 43 chorych miało bliskie kontakty z wcześniej zakażonymi osobami, zaś wśród pozostałych nowych pacjentów są zarówno osoby, które podróżowały niedawno za granicę, jak i takie, w przypadku których źródło infekcji jest niejasne. Liczba wszystkich wykrytych w Tajlandii przypadków sięgnęła obecnie 272, z czego jedna osoba zmarła, a 41 zostało uznanych za wyleczone.

Wśród chorych jest po kilkanaście osób, które odwiedziły jeden ze stadionów bokserskich w Bangkoku, stołeczne bary i kluby nocne, oraz pracownicy przemysłu lotniczego i logistycznego. Po kilkoro pacjentów zostało zainfekowanych podczas podróży zagranicznych, ceremonii religijnych albo w wyniku bliskiego kontaktu z cudzoziemcami, zaś jedna z zakażonych osób pracuje w mediach.

W czwartek w Tajlandii po raz pierwszy wprowadzono ograniczenia dla wszystkich przylatujących na miejscowe lotniska. Na mocy nowych przepisów pasażerowie lotów do tego kraju muszą poddać się wcześniej testom na obecność koronawirusa i jeszcze przed wylotem okazać certyfikat potwierdzający, że są wolni od wirusa. Dokument nie może być starszy niż 72 godziny. Pasażerowie, którzy odwiedzili Chiny kontynentalne, Hongkong, Iran, Włochy, Makau i Koreę Południową, zostaną dodatkowo poddani kwarantannie.


19 MAR/0900 UTC - Szef Lufthansy: lotnictwo cywilne nie przetrwa bez pomocy państwa

Bez pomocy państwowej lotnictwo cywilne może nie przetrwać przedłużającej się pandemii koronawirusa - oświadczył w czwartek szef Lufthansy Carsten Spohr. "Obecnie nikt nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji" obecnej sytuacji - podkreślił.

Spółka Lufthansa, narodowy przewoźnik lotniczy Niemiec, podjęła cały szereg działań mających złagodzić skutki zawieszenia większości połączeń z powodu epidemii koronawirusa SARS-CoV-2. W ramach pakietu oszczędnościowego skrócono czas pracy, zawieszono wypłacanie prowizji pracownikom, a linie lotnicze zaangażowały się w "podtrzymywanie łańcuchów dostaw dla niemieckich przedsiębiorstw", koncentrując się na spedycji krajowej i międzynarodowej.

"Pracujemy na pełnych obrotach nad objęciem całych Niemiec mostem powietrznym" - zapewnił szef Lufthansy Carsten Spohr w rozmowie z dziennikiem "Bild" opublikowanej we wtorek.

Linie zobowiązały się do wykonania ok. 140 rejsów czarterowych, które służą przetransportowaniu do Niemiec obywateli niemieckich rozsianych po całym świecie. Jest to jedna z największych operacji tego rodzaju w historii lotnictwa cywilnego - podkreślają władze spółki.

Sytuacja całej branży lotniczej podlega nieustannym zmianom - podkreśla Reuters. W czwartek australijski przewoźnik Qantas Airways poinformował, że ok. 30 tys. pracowników zostało wysłanych na zwolnienia lekarskie. Również w czwartek władze Indii oświadczyły, że planują ogłoszenie pakietu pomocowego dla lotnictwa cywilnego w wysokości 1,6 mld dolarów USD.

O przyznanie pomocy publicznej przez rząd federalny zabiega również grupa Lufthansa, do której należą linie Swiss International, Austrian Airlines i Brussels Airlines.

"Im dłużej trwa kryzys wywołany epidemią koronawirusa, tym staje się jaśniejsze, że bez pomocy państwa nie da się zagwarantować przyszłości lotnictwa" - podkreślił w czwartek Carsten Spohr.

Główną bazą logistyczną i operacyjną Lufthansy jest międzynarodowy port lotniczy we Frankfurcie nad Menem. Siedziba spółki znajduje się w Kolonii. Lufthansa jest liderem międzynarodowego porozumienia przewoźników Star Alliance, do którego należą też Polskie Linie Lotnicze LOT.


19 MAR/0800 UTC - statystyki Eurocontroli obrazujące procentowe zmniejszenie się ruchu lotniczego w Europie:


18 MAR/2000 UTC - Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezesem PLL LOT na temat akcji LOT do Domu

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezesem PLL LOT Rafałem Milczarskim na temat akcji LOT do Domu oraz o sytuacji spółki w okresie zagrożenia epidemią koronawirusa - poinformowała w środę Kancelaria Prezydenta.

Kancelaria prezydenta poinformowała o rozmowie Andrzeja Dudy na Twitterze. "Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezesem PLL LOT Rafałem Milczarskim na temat akcji LOT do Domu oraz o sytuacji spółki" - napisano.

Operacja LOT do Domu ma potrwać do 28 marca. W jej ramach organizowane są specjalne rejsy czarterowe w różne regiony świata, aby umożliwić powrót do domu polskim obywatelom i uprawnionym do tego cudzoziemcom.

Na stronie https://LOTdoDomu.com można sprawdzić daty i miejsca, z których w najbliższym czasie polecą do Polski samoloty LOT-u. Czartery odbierają podróżnych z terenu Europy, a także Azji czy Ameryki. Obejmują miejsca dotychczas nieobecne w LOT-owskiej siatce połączeń, np. Maltę czy Reykjavik. Aktualna lista rejsów i link do rezerwacji dostępne są na: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu.

Jak poinformował LOT, obowiązują zryczałtowane stawki za rejs. Ich wysokość zależy od kierunku, z którego realizowany będzie przelot: 400-800 zł w granicach Europy i 1,6 tys. - 2,4 tys. zł za przelot dalekiego zasięgu. "Pozostałą kwotę dopłaci polski rząd" - wskazano.

LOT podkreślił, że zabezpieczył dla każdej załogi samolotu specjalne środki ochrony: profesjonalne maseczki wyposażone w filtr, rękawiczki, żele antybakteryjne i bezdotykowe termometry. "W przypadku rejsów do krajów podwyższonego ryzyka środki ochrony zostały jeszcze bardziej wzmocnione" - zaznaczono. Catering, jak dodano, będzie podawany w opakowaniach jednorazowych, a po każdym rejsie samolot zostanie zdezynfekowany.

Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zawieszone zostały m.in. międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze.


18 MAR/1900 UTC - zawieszenie możliwości wykonywania lotów szkolnych i VFR w belgijskiej przestrzeni powietrznej

B1369/20
From:18 MAR 20 12:21 Till:05 APR 20 11:00
Text:BELGIAN AIRSPACE: NO TRG AND VFR FLIGHTS ALLOWED, EXC: MEDICAL, POLICE, SAR, STATE, MILITARY AND PIPELINE INSPECTIONS


18 MAR/1800 UTC -  Adamczyk apeluje o czasowe zawieszenie regularnych lotów pasażerskich w UE

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poprosił unijną komisarz transportu Adine Valean, by rozważyła czasowe zawieszenie regularnych lotów pasażerskich na terenie UE - poinformował w środę resort.

Minister Andrzej Adamczyk wystąpił do unijnej komisarz ds. transportu Adiny Valean z prośbą o rozważenie czasowego zawieszenia startów i lądowań samolotów pasażerskich realizujących regularne loty na terenie Unii Europejskiej z powodu epidemii koronawirusa - poinformował w środowym komunikacie resort infrastruktury.

W swoim wystąpieniu minister Adamczyk zwrócił się o pilne podjęcie, we współpracy z państwami członkowskimi UE, szybkich i zdecydowanych działań mających na celu ograniczenie możliwości przenoszenia i rozprzestrzeniania się choroby w Europie i na całym świecie.

"Unia Europejska stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem związanym z globalnym wybuchem pandemii koronawirusa. Musimy zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa COVID-19 w skoordynowany sposób, fragmentacja wysiłków sprawi, że będziemy jeszcze bardziej narażeni. Nadszedł już więc czas podjęcia odpowiedzialnych i solidarnych, a jednocześnie bardzo trudnych decyzji" – napisał w liście minister infrastruktury.

Adamczyk przypomniał, że Polska, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w kraju, ale także w Europie i na świecie, wprowadziła ograniczenia w transporcie międzynarodowym. Od 15 marca 2020 r. zawieszone zostały międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze i kolejowe. Zostały także przywrócone kontrole graniczne i ograniczenia na wjazd cudzoziemców na terytorium Polski.


18 MAR/1700 UTC -  Szwecja: personel pokładowy linii SAS będzie mógł pracować w szpitalach

Personel pokładowy skandynawskich linii lotniczych SAS po przejściu trzydniowego kursu będzie mógł pracować w szpitalach, gdzie brakuje pielęgniarek. Do pierwszego szkolenia zgłosiło się 100 chętnych.

"To jest personel, który lata samolotami i dba o pasażerów, jest już przeszkolony w zakresie udzielania pierwszej pomocy" - powiedział Fredrik Hillelson z firmy rekrutującej Novare.

Na kursie organizowanym przez szkołę Sophiahemmet Hoegskola w Sztokholmie dotychczasowe załogi samolotów SAS uzupełnią wiedzę na temat chorób zakaźnych, w szczególności koronawirusa, nauczą się metod pielęgnacji oraz odbędą praktykę.

W