Przejdź do treści
Źródło artykułu

„Der Spiegel”: Rosja w dronowych atakach na Ukrainę coraz częściej wykorzystuje Starlinki

W dronowych atakach przeprowadzonych przeciw Ukrainie armia rosyjska coraz częściej sięga po Starlinki, wykorzystując fakt, że nad Ukrainą mają one zasięg - pisze w piątek tygodnik „Der Spiegel”. Dzięki temu bezzałogowce trudniej zagłuszyć.

Niemiecka gazeta przypomina, że pierwsze doniesienia o terminalach Starlink montowanych na rosyjskich dronach pojawiły się już w 2024 roku. „Teraz są sygnały, że wojska Putina w Ukrainie coraz częściej próbują wykorzystywać amerykańską technologię do przechytrzenia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej” - podaje, zastrzegając, że dokładna skala tego zjawiska „pozostaje nieznana”.

Doniesienia o instalowaniu na rosyjskich dronach bojowych Starlinków potwierdził „Spieglowi” ukraiński wywiad wojskowy (HUR). „Urządzenia te są wykorzystywane zwłaszcza podczas ataków na infrastrukturę cywilną Ukrainy, na dronach dalekiego zasięgu typu Szahed (Gerań) oraz na taktycznych dronach bojowych typu Mołnia o zasięgu do 50 km” – przekazał HUR.

Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) rosyjska jednostka systemów bezzałogowych Rubikon zaczęła stosować drony Mołnia ze Starlinkami w grudniu 2025 roku.

W bazie danych HUR niedawno pojawił się wpis dotyczący dronów Mołnia wyposażonych w Starlinki - odnotowuje „Der Spiegel”. Chodzić ma o zestawy typu UTA-231, sprzedawane jako zestawy Starlink Mini, które w Niemczech można kupić za około 250 euro. Rosja prawdopodobnie pozyskuje je nielegalnie za pośrednictwem krajów trzecich.

W przekazanej „Spieglowi” wiadomości HUR tłumaczy, że „zastosowanie Starlinków umożliwia przeciwnikowi skuteczniejsze sterowanie dronami i utrzymanie stabilnej łączności nawet przy aktywnych środkach walki radioelektronicznej na polu walki”. Ma to „zwiększać zasięg i precyzję ataków oraz utrudniać użycie systemów obrony antydronowej”.

Jak podaje tygodnik, Rosja sięga po Starlinka, by uniezależnić się od globalnych satelitarnych systemów nawigacyjnych, takich jak GPS i Galileo, które są podatne na zakłócenia. Starlinki są trudniejsze do zagłuszenia.

W Rosji Starlink nie działa, gdyż firma SpaceX Muska zablokowała zasięg usługi nad terytorium tego kraju. W Ukrainie jednak Starlink funkcjonuje. Rosyjskie wojsko „najwyraźniej wykorzystuje tę lukę, by obchodzić środki walki elektronicznej” – tłumaczy „Spieglowi” Samuel Bendett, ekspert ds. rosyjskich systemów wojskowych z ośrodka analitycznego Center for Naval Analyses w Waszyngtonie.

Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ akl/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony