Przejdź do treści
Źródło artykułu

Dania: raport wojska potwierdził obecność nieznanych dronów nad lotniskami i bazami w 2025 r.

Minister obrony Danii Jeppe Bruus ujawnił w piątek wnioski z raportu sił zbrojnych potwierdzające, że jesienią 2025 roku nad duńskimi lotniskami i obiektami wojskowymi pojawiły się niezidentyfikowane drony. Nie udało się ustalić, kto stał za tymi incydentami.

– Na podstawie informacji technicznych i meldunków żołnierzy możemy potwierdzić, że w kilku przypadkach drony rzeczywiście były obecne – podkreślił Bruus na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Kopenhadze.

Jak dodał, raport wykazał, że zdolność duńskich sił zbrojnych do przechwytywania czy unieszkodliwiania dronów była niewystarczająca. – Potencjał w tym zakresie musi zostać wzmocniony – zaznaczył Bruus.

Szef duńskiego resortu obrony, pytany przez dziennikarzy, czy za incydentami stała Rosja, odparł, że „z informacji wywiadowczych wynika, że mieliśmy do czynienia z atakami hybrydowymi”.

Obecny na konferencji prasowej naczelny dowódca duńskich sił zbrojnych Michael Hyldgaard przypomniał, że „incydenty, których byliśmy świadkami jesienią, są podobne do tych, jakie miały miejsce w innych krajach europejskich”.

W dniach 22-26 września 2025 roku niezidentyfikowane drony zaobserwowano nad lotniskami w Kopenhadze, Aalborgu i Billund, co spowodowało ich zamknięcie na kilka godzin. Bezzałogowce widziano także nad bazami wojskowymi. Duńskiej obronie nie udało się zestrzelić dronów.

Premierka Mette Frederiksen oświadczyła wówczas, że choć nie wiadomo, kto jest sprawcą incydentów, to Rosja jest jedynym krajem zagrażającym bezpieczeństwu Danii. Mówiła o wojnie hybrydowej. Według mediów drony mogły wystartować z przepływających przez duńskie cieśniny statków rosyjskiej floty cieni. W związku z odbywającym się 1 października ub.r. szczytem UE w Kopenhadze podjęto specjalne środki bezpieczeństwa. Systemy antydronowe zostały wypożyczone m.in. ze Szwecji.

Wojskowy raport w sprawie dronów miał zostać opublikowany na początku roku, ale jego ujawnienie opóźniono, co wywołało spekulacje. Pod koniec marca w Danii odbyły się wybory parlamentarne, a później przez trzy miesiące trwało formowanie rządu. Media skrytykowały raport za zbytnią ogólność, wielu dziennikarzy liczyło na podanie konkretnych liczb oraz zdjęć jako dowodów.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony