Przestań Tomku Prezesie wreszcie ...

Krzysztof Wojtkowiak

Jestem po lekturze dzisiejszego artykułu Pani Hanny Walenczykowskiej pt.” Omijają nas szerokim łukiem” i znów nie mogę się nadziwić tupetu i desperacji w opowiadaniu bajek pana Moraczewskiego. Tłumaczy on pani redaktor, że po wtorkowym awaryjnym lądowaniu samoloty lądowały na innych lotniskach bo – w skrócie - zamknąłem kasę LOTu.

Po półtora roku zarządzania portem Moraczewski powinien już wiedzieć, że ja jako prezes portu nic nie miałem do zamknięcia kasy LOTowskiej na lotnisku. Biuro, decyzją LOTu, zostało zamknięte bo nie odbywały się żadne lotowskie rejsy więc było to zwyczajnie bez sensu. To zmienia trochę postać rzeczy prawda?

(...)

Całość wpisu na blogu Krzysztofa M. Wojtkowiaka

Źródło: blog Krzysztofa Wojtkowiaka
comments powered by Disqus